Dodaj do ulubionych

gotujecie same?

15.03.04, 21:46
Pytam wszystkie mamy niemowlakow, moj synek ma 7 miesiecy i podaje mu zupki
gerbera, hipp i bobofruta i bardzo mu smakuja, a czy Wy gotujecie, czy tez
podajecie zupki w sloiczkach? od kiedy w zasadzie mozna juz maluszkowi
gotowac z warzyw kupionych na bazarkach, czy w supermarketach? ja troche sie
boje, te wszystkie warzywa sa tak nafaszerowane chemia...Co myslicie?
Iza
Obserwuj wątek
    • monika_lwo Re: gotujecie same? 16.03.04, 09:04
      Ja miałam zamiar gotować z ekologicznych warzyw, ale moja niunia nie lubi
      mojego jedzonka. Nadal je Gerberki lub Bobovita, ale czasami dodaje jej coś
      swojego do słoiczka np.: buraczki, ziemniaczki itd. Wtedy jej smakuje.
      Na poczatku też się zastanawiałam czy nie gotować z bazarkowych warzyw, ale
      stwierdziłam że nie warto ryzykować.
      • izapema Re: gotujecie same? 16.03.04, 16:11
        Dziekuje za komentarze i chyba jednak na razie poczekamy z gotowaniem, malemu
        bardzo smakuja warzywa gerbera, a ryzykowac nie bede z warzywami ze
        sklepu;dermatolog ,u ktorej bylam na konsultacji stwierdzila, ze warzywa
        ekologiczne sa jeszcze gorsze od tych''normalnie'' hodowanych, jeden z jej
        pacjentow bardzo sie rozchorowal - biegunka, wiec lepiej poczekac az pociecha
        bedzie mogla jesc normalne sklepowe produkty.
        Pozdrawiam
        Iza
    • magda-lis Re: gotujecie same? 16.03.04, 12:54
      Czasami tak, ale rzadko. Warzywa ekologiczne i królik. Małemu smakuje bardzo bo
      przypomina normalne jedzenie dla ludzi. Niestety królik dziwnie pachnie, a
      drobiu nie polecam kupować w sklepie w zwiazku z hormonami.
      Chyba ze masz możliwość kupić pewne jedzenie ze wsi i to najlepiej z okolic
      Wałubrzycha. Tam podobno jest najmniejsze skażenie. Oczywiście myślę, ze nie
      trzeba aż tak przesadzać smile
      Magda
    • torma Re: gotujecie same? 17.03.04, 12:38
      Ze słoiczkami może być tak jak z jedzeniem z bazaru. Moja mama zatruła siostrę
      zupką ze słoiczka, a później wszystkim odradzała tego jedzenia. Ja bardzo
      chciałam korzystać z gotowców, ale nie znalazłam ani jednej zupki, którą mała
      mogłaby jeść. Albo w składzie było mleko, albo masło, albo olej sojowy, albo
      inne normalności, których niestety czasem alergik nie toleruje. Wszystkie
      gotowce robiłam sobie sama z produktów zakupionych w gospodarstwch prywatnych
      lub po prostu na bazarze. Nie bardzo miałam inne wyjście, a coś trzeba dziecku
      dać jeść.
      • alesik Re: gotujecie same? 19.03.04, 12:09
        Moja corka uwielbia zupki ze sloiczkow. Mojego nic nie chce. Wydaje mi sie, ze
        ona juz poprostu przyzwyczaila sie do tych zupek i nie chce nic zmieniac. Teraz
        uwazam, ze z tymi sloiczkami lepiej nie przesadzac.
        • jasma76 Re: gotujecie same? 22.03.04, 18:01
          A ja wypośrodkowałam. Mojemu synkowi zaczęłam dawać zupki ze słoiczków jak
          skończył 6 mcy. Niestety ciągle miał wysypki, po za tym nie bardzo mu one
          smakowały. Owocki tak, ale konkretne rzeczy,be. Próbowałam różne firmy, smaki
          itp. eliminowałam różne podejrzane o alergię produkty a było coraz gorzej. W
          końcu po przeczytaniu etykiet stwierdziłam że wszędzie (no prawie wszędzie) w
          składzie jest sok z winogron (nawet w zupkach!!!)no i wszędobylska marchew.
          Postanowiłam to wyeliminować.
          Sama zaczęłam gotować ziemniaki, do tego dodałam część słoiczka "naturalnie
          proste" Gerber - indyk . Mały zajadał aż mu się uszy trzęsły. Po tyg. dodałam
          dynię Też ze słoiczka, jak było OK to trochę oliwy z oliwek, koperek. No i
          powstał pycha obiadek. Synek zjada nawet 300ml gęstego pure zdodatkami dziennie
          i wysypka zeszła. Niedługo planuję znów dodać kolejny nowy składnik, pewnie też
          ze słoiczka bo wygodniej i z pewnego źródła. Ale ziemniaczki to podstawa.
    • ewili Re: gotujecie same? 22.03.04, 19:31
      Ja gotuję sama i tylko sama! Nigdy nawet nie próbowałam przyzwyczaić malucha do
      tych słoiczkowych jedzonek, gdyż zwykle zawierają coś co uczula ale to jeszcze
      nic: tam jest zwykle kilka składników, a ja wolę wprowadzać je pojedyńczo i
      powoli. Ale takna prawdę przeważył aspekt finansowy, mój maly prawie nie pije
      mleka (jest uczulony, również na nutramigen a odrzuca smak bebilonu amino)
      dlatego mleko dostajetylko raz- dwa razy w nocy i tylko trochę i oszukane tzn.
      z dodatkim soku np. marchwiowego. Za to przez cały dziń je zupki (przeróżne)
      okoo 1200 ml. dziennie Zatem łatwo policzyć, że na te ze sklepu wydałabym
      FORTUNĘ!
      pozdrawiam ewili i Pawełek 8 m-cy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka