Dodaj do ulubionych

od AZS do astmy - blisko??

02.06.04, 22:55
Cześć Dziewczyny.
Czytam sobie Wasze wątki i czasem sama o coś pytam, a teraz właśnie mam
kolejne pytanie i myślę że może mi odpowiecie.
Otóż moja pediatra twierdzi że od AZS (małego wysypuje po różnych pokarmach)
niedaleko do astmy. Od jakichś 4 tyg. leje mu się z noska jak wychodzimy na
spacerek więc wnioskuję że jest uczulony na coś co pyli - może trawy. Do
alergologa idziemy dopiero w lipcu, więc nie mam się kogo spytać czy to
prawda takie stwierdzenie z tą astmą. Pytam dlatego że ostatnio przepisuje mu
na zmiany skórne Locoid i każe smarować aby skóra szybko "wyzdrowiała".
Zresztą zwykłe kremy natłuszczające nie pomagają a lekarka twierdzi że szkoda
na nie czasu bo i tak nie pomogą a Locoid jest słaby i nie zaszkodzi synkowi.
A więc co Wy na to??
Pozdrawiam
Justyna
Obserwuj wątek
    • zosia888 Re: od AZS do astmy - blisko?? 03.06.04, 09:18
      Locoid to chyba steryd, tak?
      Nie jestem pewna czy podawanie sterydow i wyleczenie skory
      moze uchronic przed astma. Predzej obstawialabym wylecznie skory
      poprzez brak kontaktu z alergenem. I to faktycnzie moze uchronic
      przed astma. Tzn. jak to w przypadku alergii bywa, niczego pewnym
      byc nie mozna, ale cytuje: "wlasciwe lecznie moze uchronic w przyszlosci
      przed astma".
      Na koniec troche statystyki.
      Zrodlo 1: "ok. 40% dzieci cierpiacych na AZS zapada w przyszlosci an astme".
      Zrodlo 2: " ponad 90% dzieci z AZS dotyka w przyszlosci astma".
      Mam nadzieje, ze to pierwsze zrodlo jest bardziej wiarygodne.
      Ale tego niestety nie wiem. Tez mi to spedza sen z powiek.
      • kerstink Re: od AZS do astmy - blisko?? 03.06.04, 10:20
        Czy mogalbym cie prosic o zrodla ? Nawet 40 % jest duzo. Czy ta statystyka
        dotyczy jedynie dzieci nieleczonych, czy rowniez te dzieci, ktore sa na roznego
        rodzaju diecie ?
        Kerstin
    • kruffa Re: od AZS do astmy - blisko?? 03.06.04, 12:11
      Gdy byłam u pierwszy raz u naszej alergolog od razu powiedziała że moje dziecko
      jako alergik ma 60% szans na to aby dostać astmy - takie są statystyki. Kobieta
      chyba wie co mówi, bo pracuje na oddziale alergologiczno-pulmonologicznym i
      leczy dzieciaki od 30 lat. Wylała wtedy nam na głowy taki kubeł zimnej wody, że
      do dziś pamiętam. Tak więc robimy wszystko aby jej nie dostała.
      A jeśli nawet to przeciez nie żaden wyrok. Znam dzieciaka (dzisiaj już 17-letni
      koń), który miał dośc zaawansowaną astmę. Lekarka tak go prowadziła przez te
      wszystkie lata, że dziś nie bierze już żadnych leków.
      Co do smarowania sterydem to moim zdaniem to co powiedziała twoja pani doktor -
      to zupełna głupota.
      My steryd i to nie taki - co najwyżej mieszankę sterydu i antybiotyku dostaysmy
      do smarowania podkażonych zmian, gdy skóra nie chce sie sama w zaden sposób
      regenerować. A moja córka jest mega alergikiem kontaktowym (nawet woda z kranu)
      Po wielu miesiącach kombinowania z różnymi kremami, maściami bardzo rzadko
      stosuję masci. Nawet Pimafucinu (sam antybiotyk) ostatnio nie stosuję.
      Jednak po jakiś 1,5 miesiąca bez odrobinki sterydu, posmarowałam małej buzię
      Tridermem, bo prawie zagojone podkażenie znów się rozlazło (zetknęła się
      niestety z psem na którego jest bardzo silnie uczulona). I byłam w szoku -
      zagoiło się idealnie po jednym maźnięciu. Zawsze potrzebne było 2-3 razy aby
      było podgojone - wtedy i tak odstawiałam i skóra już sama się goiła - i tylko
      nawilżałam, natłuszczałam etc. Dla mnie wniosek jest taki: skóra przyzwyczaja
      się do leków. Więc jeśli nie ma potrzeby - nie smaruję, a że skóra nie jest
      idealnie piękna - cóz - kiedyś będzie. Oprócz tego mam całą baterię kremów A-
      dermy, Nanobazę, Lipobazę, Bepanten, robione na receptę etc i w zalezności od
      stanu skóry smaruję to jednym to drugim.
      A nie leczona alergia to taka, gdy dziecko jest wystawione na działanie
      alergenów. Trzeba po prostu unikac jak tylko się da. Nie zawsze oczywiści
      mozna. I wbiłam sobie do głowy: alergik nie ma do pewnego wieku ładnej skóry. A
      steryd tylko wtedy gdy jest naprawdę źle.
      • aniapatryk Re: od AZS do astmy - blisko?? 03.06.04, 13:27
        No właśnie Kruffa ma racje skóra przyzwyczaja się do sterydu niestety.
        smarujesz 4-5 dni spokój potem znów wyłazi uczulenie, smarujesz. To jest błędne
        koło. Ja też siegam w razie nadkazeń po Pimafucdort, ale naprawde staram sie
        ograniczać.
        Co do statystyk jestem ostrożna. Znam naprawde dużo ludzi którzy w dzieciństwie
        byli alergikami i mają teraz po 50 , 40 lat i jest spoko. Na pewno trzeba
        leczyć, czyli unikać alergenów i moze czsaami stosować antyhistaminy,
        homeopatie itp.
        Ja jestem optymistką i wierze że mojemu małemu przejdzie i nie chce zamartwiać
        się na zaś. A tak wogóle to jestem wdzieczna za dzień w którym odkryłam to
        forum, bo naprawde dzieki wam dziewczyny zdobyłam ogromną wiedzę, pomoc o
        której niektórzy alergolodzy mogą pomarzyć.
        Głowa do góry.
        Ania
      • justysia25 Czym smarować?? 03.06.04, 22:56
        Kruffa ile czasu smarujesz zwykłymi kremami zanim ewentualnie sięgasz po steryd?
        Locoid ma hydrokortyzon 0,1% - tak napisane. Używam też Clobazę i Alantan Plus.
        Może te które Ty stosujesz są bardziej skuteczne. Czy Triderm to nie steryd??
        że taki skuteczny??
        Staram się nie podawać produktów których nie wolno synkowi, ale jakoś muszę
        próbować rozszerzać mu dietę co często kończy się niepowodzeniem i stąd zmiany
        na skórze, wyglądające jak takie chropowate czerwone plamy. Nie są to jakieś
        sączące rany, o których tutaj na forum też czytałam, ale może bez sterydu do
        tego stanu by doszło? Sama nie wiem - nie stosować tego Locoidu??
        Pozdrawiam
        Justyna
        • kruffa Re: Czym smarować?? 04.06.04, 11:19
          Triderm też zawiera steryd, dlatego używam go w ostateczności, gdy skóra jest
          bardzo bardzo zaognione. Moja mała ma w tej chwili na udzie od kilku tygodni
          dwie plamy. Nie wiem od czego i chyba nigdy się nie dojdę. Są czerwone i
          szorskie. Jedynie smaruję je maścimi natłuszczającymi i jednym z kremów A-dermy
          (działa rewelacyjnie gojąco i przeciwzapalnie).
          Pamiętam, że gdy miała 6 tygodni - my jej rodzice - jak debile, kretyni i wogóle
          ostatnie głupki postanowiliśmy zobaczyć czy uczula ją mój fluid. Napradę debile
          z nas byli. Posmarowaliśmy jej ma nóżce na chwilkę - taki mały kawałeczek. I ten
          kawałeczek był przez wiele, wiele miesięcy wskaźnikiem czy coś małej wyłazi.
          Minęło z 6 miesięcy zanim skóra się tam zagoiła.
          Nawet jak się gdzieś w tej chwili otrze i ma np. czerwoną szyję to tylko
          natłuszczam bepantenem. Nam lekarka wbiła do głowy, że dziecko alergiczne nie ma
          ślecznej gładkiej skóry, trzeba starać się aby tak było poprzez prewencję,
          natłuszczanie etc. Dotąd kombinuję z róznymi kremami, emulsjami dla alergików.
          Gdybyś miała jakies pytania pisz po prostu na priv.

          Pozdr
        • kruffa Re: Czym smarować?? 04.06.04, 15:09
          Piszę bo mi się przypomniało: ostatnio zamiast Maści sterydowo-antybiotykowych
          smaruję zmiany u małej kremem A-dermy dermalibour - wysusza i goi - gdy zaczęłam
          używac byłam w szkoku (pisałam kiedyś o tym). Na suchą skórę daję oprócz
          nanobazy lub bepantenu trochę A-dermy epitheriale - ładnie łagodzi podrażnienia.
          Co do kremów to polecam nanobazę na czerwone i suche plamy. U nas cholesterolowa
          z witaminami podrażniała. Wogóle całe ciałko smaruję córci maścią robioną na
          bazie cholesterolowej z lanoliną (podawałam kiedyś skład) - u nas lanolina
          rewelacyjnie goi i natłuszcza, a na dodatek świetnie się rozprowadza
          Pewnie jest jeszcze sporo innych. sama cały czas poszukuję.
          Tanie to to wszystko nie jest, ale akurat u nas produkty A-dermy działają
          rewelacyjnie.
          Pozdr
          • aniapatryk Adema Dermalibour- rewelacja!!!! 07.06.04, 08:02
            Dzięki Kruffa tobie kupiłam to cudo i naprawde jestem w szoku. Działa super na
            rany za uszami, właściwie zastępuje steryd. Dla nas okazało sie
            idealne.Polecam, bardzo wydajne.
            Ania
            • zosia888 Re: Adema Dermalibour- rewelacja!!!! 07.06.04, 14:03
              Mowicie o kosmetykach A-dermy dermalibour? Tak to dokladnie sie pisze? Bo zaraz biegne do apteki kupic. Zmieniam masc, bo ostatnio zaczelam podejrzewac, ze robiona masc go uczula. Uzywamy cholesterolowej. Mozliwe? Stwierdzilam, ze kupie alantan plus i chcialam cos jeszcze. Moze to o czym piszecie nie bedzie zle. Musze przetestowac.
              Co do statystyk nie mam zrodel. Po pierwsze czesc z tego dowiedzialam sie na wykladzie, na ktore chodze (organizowane przez UJ), czesc gdzies tam wyczytalam, ale tyle juz tego bylo, ze naprawde nie potrafie okreslic pozycji. I nie byly to jakies tam gazetki typu Tina wink. Takze zrodla wiarygodne, niemniej nie potrafie podac konkretow. Jak uslyszalam to tez mnie az scisnelo w gardle. Wiem, ze to nie wyrok i ze z tym da sie zyc, ale jak o tym mysle robi mi sie slabo.
              Pozdrawiam
              • kruffa Re: Adema Dermalibour- rewelacja!!!! 08.06.04, 18:46
                U nas podrazniały witaminy z maści. Rozmawiałam kiedyś z lekarką na ten temat i
                stwierdziła, że w swojej 30 letniej karierze i tysiącach pacjentów spotkała
                jednego uczulonego na cholesterol - więc raczej rzadko się to zdarza, ale jednak.

                Pozdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka