Dodaj do ulubionych

słód ryżowy

25.06.04, 11:37
Witam,
Byłam wczoraj w sklepie ze zdrową żywnościa i znalezłam coś co się nazywa
słodem ryżowym. Z tego co czytałam nalezy unikac u dzieci alergicznych i z
ASZ cukru. Może to byłoby jakimś rozwiazaniem?
Ostatnio zrobiłam się bardzo sceptyczna co do różnych wynalazków, dlatego
może któraś z was ma o czymś takim pojęcie
www.bionica.com.pl/cgibin/shop?sid=482f1509 - tu jest link do firmy,
która te cuda sprowadza.

Pozdr.
Obserwuj wątek
    • kerstink Miod 25.06.04, 12:09
      Niby tez czesto proponowana alternatywa i mamy uniknac, bo 'niewiadomo, co lata
      w powietrzu'.

      Xylitol, slodzik z brzozy: nie nadaje sie dla dzieci (tak pisza na ulotce).

      K.
      • kruffa Re: Miod 25.06.04, 12:19
        No niby prawda, ale to wychodzi, że najzdrowiej będzie umrzeć, bo to powietrze
        w warszawie.... smile)))
        Przepraszam, ale mam chyba dzisiaj za dobry humor smile)), czego wszystkim życzę.
        • kerstink Re: Miod 25.06.04, 12:50
          Powyzej byl cytat lekarki, nie mowila nic o nieoddychaniu. Zycze jeszcze
          wesolego dnia !
          K.
        • ndowson Re: Miod 25.06.04, 12:56
          jak juz tak zartujemy to moze najzdrowiej nie urodzic sie? Zadna choroba nas
          wtedy nie wezmiewink. A humor tez mam super bo mala zjada juz 4 dzien krolika i
          jest czysciutka. Hura. Albo lato albo homeopatia. Milego weekendu
      • kruffa Re: Miod 25.06.04, 13:09
        A! Właśnie mi się przypomniało, że miodu nalezy unikać u dzieci, ponieważ ma
        silne właściwości alergizujące - nawet ten z terenów super ekologicznych - taka
        sama zasada jak z bakaliami i kakao.

        Pozdr
        • kerstink Re: Miod 25.06.04, 13:21
          Bakalii nie zabronila, moze zapomniala ?

          Troche w takim razie nie rozumiem, dlaczego lekarka uzasadnila tym, co lata w
          powietrzu.

          Moze i dobrze, ze nie wiem wszystko dokladnie, bo balabym sie cokolwiek dac ?

          K.
          • kruffa Re: Miod 25.06.04, 13:51
            Ja zapamiętałam, bo najpierw mi kazała stosować taką dietę (mam całą
            dokumentację małej z wizyt - czasami patrzę sobie na to co mi pisała..), a
            potem wielokrotnie słyszłam jak w szpitalu przepisywała taką dietę małym
            alergikom i astmatykom, którzy trafiali do nie na oddział, a którym dotąd nie
            szkodziło nic z pokarmów, nie mówiąc już oczywiście o alergikach pokarmowych:

            Nie wolno:
            1. soków ze sklepu (wyjątek - w ostateczności te dla niemowląt) - zamiast tego
            kompoty i soki domowe. To samo tyczy się oczywiście dzemów.
            2. nabiał - żadnych jogurtów i serków smakowych - najlepiej jogurt naturalny i
            biały ser - mozna mieszać z owocami. Nie pamiętam co było z żółtym serem. No i
            oczywiście zakaz picia słodkiego mleka.
            3. wędlin ze sklepu - tu oczywiście wszystkie wiemy o co chodzi
            3. słodyczy ze sklepu - tylko domowe BEZ: miodu, bakalii i kakao
            4. większości cytrusów (babany po spażeniu i obraniu - jeszcze ujdą) - chyba
            bardziej ze względu na syf którym sa zlewane, żeby do nas dojechać, ale same w
            sobie wiadomo, ze częściej uczulają niż nasze gruszki
            5. no i oczywiscie zero konserw, koserwantów (szczególnie sa w słodyczach)w tym
            niestety margaryn sad etc.
            Podsumowując - dieta naszych babek z ich młodości minus parę rzeczy... m.in
            słodkie mleko

            Żebyście widziały miny rodziców, którzy dostawali taką listę.... Najpierw
            niedowierzanie, potem przerażenie..., bo dziecko najbardziej na sniadanko
            lubiło Actimelek...
            Pamiętam jak babcia takiego dzieciaka nie wiedziała jak się zachować -
            przyniosła z domu dla wnuczka szynkę, bo w szpitalu wiadomo jaka jest wędlina,
            a tu zostaje jej danie dzieciakowi na śniadanie suchego chleba z masłem...

            Dokładnie to sobie niestety wbiłam sobie tą dietę do głowy sad
            • kerstink Re: Miod 25.06.04, 14:28
              Znajac kuchnie szpitalne domyslam sie, ze te dzieci od poczatku do konca
              dostawaly ten suchy chleb z maslem na sniadanie.
              Czy jajka zapomnialas dopisac ?

              Jak nasza lekarka zestawila nam diete, albo raczej wykluczyla z diety, tez
              mialam glupia mine, choc nie wykluczyla np. dzemow i slodyczy kupionych. Moj syn
              najbardziej lubil Monte, to byla podstawa, i jogurty z kulkami czekoladowymi.

              Interesujace jest, jakie ilosci 'swinstwa' kupilismy, dopoki nas problemy syna
              nie oswiecily.

              K.
              • kruffa Re: Miod 25.06.04, 14:40
                A!! Jajka - zapomniałam.
                Jeśli wogóle to tylko w przetworach - w dużym "rozcieńczeniu" smile
                Właśnie mamy wypróbowac jajko. Przed szczepieniami mamy spróbowac jej dać ilosć
                wielkości ziarnka kukurydzy. Jeśli nie będzie tragedii - spróbować dawać, ale
                w przetworach i w ilości na początek 1 jajko na np. 30 naleśników. Jeśli
                przejdzie - to za jakiś czas zwiększyś stężenie. W ten sposób podobno jak nie
                będzie źle, powinna wyrobić sobie tolerancję w wielu 3-4 lat
      • mygda Re: słód ryżowy 26.06.04, 12:04
        jslod ryzowy a podaje mojemu Jasiowi na chlebek zamiast miodu
        smakuje podobnie wink jest slodki smile
        Jasiek mowi :daj mi chlebek ze......slodzikiem smile))))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka