kruffa
05.07.04, 21:33
Witam,
No i zgodnie z zaleceniem alergolog (przed szczepieniem na odrę, świnkę etc)
Bambaryła dostała dzisiaj jajko. Jajko - dużo powiedziene - była to mieszanka
żółtka i białka jajka przepiórczego wielkosci ziarnka zielonego groszku. (tak
nam polecono sprawdzić). Mała zjadła i od razu zrobiła awanturę, ze chce
jeszcze - no ale oczywiscie musiała się obejśc smakiem.
No i tu pojawia się pytanie do was - doświadczonych mam - bo dotąd produktu o
tak silnych własciowaściach alergizujących jeszcze nie testowałam. Normalnie
zsypuje ja w ciągu kilku godzin (5-6) w charakterystycznych miejscach. A tym
razem nic. Jak była bladolica tak pozostała. Tak więc: dawka była za mała, czy
też może za pierwszym razem nie zdązyła się uczulić (ostatni raz namiastkę
jajka dostała w moim mleku jakiś rok temu - no może 11 miesięcy - nie
pamiętam), bo w taki cud, ze nie jest chociazby na białko uczulona - trudno mi
uwierzyć.
Jak to było u was?