wodna_lilia
12.06.13, 15:48
Moj synek ma 2.5 roku. Od 1.5 roku walczymy z AZS i rownolegle (jeszcze dluzej) z totalna awersja do jedzenia, ktora bardzo utrudniala wprowadzanie diety eliminacyjnej (mlody tak malo rzeczy jadl, ze ciezko bylo mu to ograniczac). Przerobilismy juz rozne warianty diet, rozne kremy, plyny do kapieli, sterydy, elidel.
Na ta chwile jest niezle. Skora nie jest sucha mimo zupelnego nieuzywania zadnych kremow (wszystkie szczypaly) czy emolientow. Czasem pod kolankami pojawi sie czerwona plama, ale nie rozprzestrzenia sie i szybko sama znika. Dziecko zaczelo tez chetniej jes. Tzn. je nadal malo i bardzo wybiorczo, ale przynajmmiej nie reaguje histeria na widok lyzki i nawet czasem powie, ze mu cos smakuje!
Mlody na ta chwile nie dostaje bialka jajka (to mu szkodzi prawie napewno) i zelatyny (to chyba nie ma znaczenia, ale poki co jeszcze nie odwazylam sie sprobowac). Jesli chodzi o krowe, czasami zje troche zoltego sera, a ja (nadal karmie piersia, choc juz nieduzo) jem maslo, sery i czasem jakis jogurt. Sporadycznie wolowine. Nie unikam tego calkiem, bo nie widze wplywu diety bezmlecznej na skore synka, a kombinujac z roznymi dietami unikalam go przez rok i zwyczajnie mam juz dosyc. Wiec nie unikam ale na wszelki wypadek nie przesadzam z iloscia.
I teraz sie zastanawiam, czy skoro stan skory tak sie poprawil, to znaczy, ze znalazlam winowajce? Czy fakt, ze czasem cos pod kolanami wyskoczy swiadczy o tym, ze uczula go cos jeszcze? Czy mozna to zwalic na to, ze po prostu ma tak delikatna skore, ze byle podraznienie moze wywolac delikatny objaw? A moze to od "sladowych ilosci" jajka w jakims produkcie (tego nie unikam)? Albo od cukru, ktory ponoc szkodzi ludziom z AZS? Czy myslicie, ze powinnam dalej tropic alergeny, czy moge uznac, ze problem jest tylko z jajkiem?
I kolejna rzecz: mlody ciagle nie byl szczepiony na odre-swinke-rozyczke. Teraz odwlekam to szczepienie ze wzgledu na bialko jaja wlasnie. Odwlekac dalej, czy jednak zaszczepic? Jak radzicie?