Dodaj do ulubionych

Chciałam podziękować...

07.10.04, 10:08
Trochę się boję to pisać żeby nie zapeszyć smile
Otóż mój półtora-roczny synek chyba wyrósł z alergii! Po ponad 10 miesiącach
diety i wyrzeczeń mały urwis zjada wreszcie prawie wszystko! To znaczy
wszystkiego jeszcze nie próbowaliśmy bo się smyk wybredny zrobił w
międzyczasie, ale jest super! Zjada wszystkie rodzaje chlebka, owoce,
warzywa, jogurty, ciasteczka (co zawierają mleko) a ostatnio w ramach
potężnej próby dałam mu kaszkę mleczną Bobovity i jest OK!!!
Tym samym moja walka z alergią mam nadzieję dobiegła końca, oczywiście
wszystko co nowe podaję mu jeszcze zachowując wszelkie środki ostrożności,
żeby w razie czego łatwo wyłapać co szkodzi smile
Tak więc - jak w temacie - bardzo, BARDZO, bardzo mocno dziękuję Wam za
wszystkie rady, wsparcie i za to że tyle czasu mogłam na Was liczyć. Dzięki
Wam pokonałam wroga smile bez pomocy lekarzy, leków, testów - choć nie zawsze
było łatwo. Szczególnie dziękuję Chalsi, ale innym mamom równie mocno smile)

Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że teraz już będę do Was zaglądać
jedynie aby doradzić, a nie sama szukać porady. Choć aktualnie jestem w 25 tc
i zdaję sobie sprawę że nastęny maluch ma duże szanse by także być
alergikiem. No ale dzięki temu co już wiem, myślę że tym razem będzie
łatwiej. A może się uda i alergia nas ominie...?

Jeszcze raz dziękuję,
Aśka
Obserwuj wątek
    • kruffa Re: Chciałam podziękować... 07.10.04, 10:25
      Bardzo się cieszę.
      A tak btw własnie przegladałam pocztę i przypomniałam sobie o tym odtawianiu
      mleka pod koniec ciązy i gdy już się dziecię urodzi - miałam ci odpwowiedzieć.
      Absolutnie nie odstawiamy nabiału, a tylko wszytsko co zawiera mleko i śmietanę.
      Masło, kefiry, jogurt bez mleka w proszku, sery można jeść.
      Życzę zdrówka i obyś nie musiała już nigdy zadawać tutaj pytań smile)

      Kruffa
      • aska_f Re: Chciałam podziękować... 07.10.04, 10:31
        Hej Kruffa, dziękuję bardzo za pamięć! No to chyba mleko i śmietanę odstawię,
        choć szczerze mówiąc nabiału przez prawie pół ciąży nie jadłam w ogóle bo się
        koszmarnie potem czułam. Dopiero niedawno mi przeszło i zapałałam ogromną
        ochotą właśnie na musli na mleku na śniadanko i wszelkiego rodzaju lody... smile)
        No ale będę musiała sobie darować, tylko nie wiem - koniec ciąży to ostatni
        miesiąc czy więcej? Bo po porodzie to tak czy siak zamierzam na dość ścisłą
        dietę przejść (nie taką jak przy synku po stwierdzeniu alergii) ale jednak.
        Profilaktycznie. No więc teraz nadrabiam trochę miesiące niejedzenia podczas
        karmienia piersią (tego co już było i tego co dopiero będzie smile)

        No i oczywiście każdej z Was życzę abyście już niedługo też mogły napisać -
        moję dziecię wyrosło z alergii!!! TRzymam za to kciuki bardzo mocno!

        Pozdrawiam serdecznie,
        • kruffa Re: Chciałam podziękować... 07.10.04, 10:39
          Już teraz sad. Im wcześniej tym lepiej. A musli jest pyszne na jogurcie lub
          kefirku smile).
          Ścisła dieta hipoalergiczna, ale tak myślę, że te kefiry bym zostawiła. Jak
          dopiero coś się zacznie to bym odstwiła. No ale teraz to ja jestem mądra bo nie
          w ciązy smile)
          Pamiętaj tez że nie chodzi tylko o mleko ale szczególnie o
          wszystkie "rakotwory" i inne silne alergeny np. kakao. Po prostu jedż zdrowo,
          jak się da, bo czasami jak najdzie chęć to wiadomo jak jest smile))

          Kruffa
          • aska_f Re: Chciałam podziękować... 07.10.04, 11:34
            Dziękuję za informacje! To w takim razie spróbuję się wziąć w sobie i zacząć
            już teraz bardziej "z głową" odżywiać, bo ostatnio to zupełnie "na żywioł" smile))

            Aśka
    • chalsia Re: Chciałam podziękować... 10.10.04, 01:02
      Się cieszę, gratulacje.

      Pzdr,
      Chalsia

      PS. i zazdroszczę, że macie to już za sobą
      • aska_f Re: Chciałam podziękować... 10.10.04, 16:58
        Były chwile grozy, że jednak za szybko się z tego mleka cieszyłam, ale jednak
        nie. Przeszło bez echa i młody zajada się mlecznymi kaszkami smile) Teraz
        przymierzam się do kakao, bo kaszki jednak coraz trudniej mu wcisnąć - ostatnio
        najchętniej by grzanki na śniadanie jadł smile Ale mimo wszystko cały czas się
        boję, że alergia jednak nie mija bezpowrotnie i wróci jak już przestanę być
        czujna sad Oby nie.

        Pozdrawiam,
        Aśka
    • anet22 Re: Chciałam podziękować... 10.10.04, 21:38
      Gratuluję sukcesu.
      Chciałabym Ci doradzić abyś kupiła sobie KELP (naturalny jod) w aptece i łykała
      po 1 tabletce dziennie - w czasie sniadania. Na pewno nie zaszkodzi. A Twoje
      nienarodzone jeszcze dziecko ma duze szanse nie miec alergii dzieki temu.
      Pozdrawiam
      Anet
      • aska_f Re: Chciałam podziękować... 11.10.04, 18:25
        Anet, dziękuję za informacje - a czy mogę spytać jak jod się ma do alergii?
        Skąd masz informacje, że to faktycznie może uchronić dziecko? Postaram jak
        najszybciej kupić i łykać, bo nie zaszkodzi, ale ciekawi mnie skąd wiesz że
        może pomóc?

        Pozdrawiam,
        Aśka
        • chalsia Re: Chciałam podziękować... 12.10.04, 00:50
          Zanim zaczniesz łykać ten jod, porozmawiaj z DOBRYM lekarzem (pod kątem wpływu
          na tarczycę Twoją i malucha w brzuszku).
          Branie jodu w ciązy (wedle mojej wiedzy) ma się nijak do alergii.

          Pzdr,
          Chalsia
          • aska_f Re: Chciałam podziękować... 12.10.04, 09:09
            Dzięki Chalsiu, tak myślałam że się spytam najpierw lekarza, bo ja się leczę na
            niedoczynność i też się zastanawiałam czy to na pewno nie zaszkodzi. A odnośnie
            wpływu na alergię to też pierwsze słyszę, ale warto sprawdzić smile)

            POzdrawiam,
            Aśka
            • anet22 Re: Chciałam podziękować... 14.10.04, 23:23
              Wg najnowszych teorii to właśnie jod może być jednym z czynników
              odpowiedzialnych za pojawianie się alergii u niemowląt.
              Tak samo jak wg najnowszej wiedzy o alergii stosowanie diety eliminacyjnej nie
              za wiele pomaga w jej leczeniu. Pomaga natomiast stosowanie diety
              podwyższającej próg gotowości immunologicznej - jest to dieta ortomolekularna,
              w której istotną rolę odgrywa przyjmowanie pokarmów bogatych w jod i
              nienasycone kwasy tłuszczowe.

              Nie da się togo wszystkiego tak po krótce opisać. Ale NAPRAWDĘ warto znaleźć
              sobie dobrego alergologa - nawet prywatnie! Lekarza, który nie osiadł na
              laurach po zrobieniu dyplomu, lecz wciąż się dokształca, czyta najnowsze
              publikacje i prace naukowe, który rozwija swoja wiedzę. Ja znalazłam taką panią
              doktor. (w Gliwicach) To co od niej słyszę, na tym forum nigdy nikt nie
              napisał. Bo tak naprawdę ze starych książek nie dowiemy się niczego nowego sad(

              Pozdrawiam i życzę zdrówka

              Anet
              • aska_f Re: Chciałam podziękować... 15.10.04, 15:29
                Anet, nie zgodzę się że dieta eliminacyjna nie pomaga w leczeniu alergii - u
                mojego synka dzięki bardzo rygorystycznej i twardo trzymanej (mimo sprzeciwów
                rodziny) diecie w tej chwili po alergii nie ma śladu! Natomiast pobyt nad
                morzem nie wpłynął na niego specjalnie, ale to pewnie dlatego że dzięki diecie
                nie miał żadnych zmian na skórze, a na wyjeździe nic nowego nie wprowadzałam.
                I ja w przeciwieństwie do Ciebie mam dużo większe zaufanie do wiedzy mam na
                forum niż alergologów. "Wyleczyłam" (jeśli można tak powiedzieć) synka z
                alergii tylko dzięki poradom właśnie z forum.
                Natomiast moją siostrzenicę leczyło multum lekarzy, wyznających nowe szkoły i
                stare, podobno najlepszych w kraju i gucio. Nadal nie wiadomo co jej jest, czy
                te zmiany co ma to uczulenie czy nie i jak jej pomóc. Parę razy myślałyśmy że
                już jest super, ale jednak wszystko pomaga na chwilkę.
                Ale i tak dzięki za poradę, sprawdzę u mojego endokrynologa i jeśli nie
                zaszkodzi to łykać jod mogę - jeśli jest choć mała szansa że pomoże to czemu
                nie smile)

                Pozdrawiam serdecznie,
                Aśka
          • anet22 Re: Chciałam podziękować... 15.10.04, 00:16
            Dziwię się Chalsiu, ze nie słyszałaś...
            Zaraz po wakacjach mnóstwo tu było postów na temat tego, ze po urlopie nad
            morzem skóra dzieci z AZS zrobiła się czysta - lub przynajmniej nastąpiła
            znaczna poprawa. Uważne mamy zaobserwowały też ogólną poprawę zdrowia dziecka,
            szczególenie jeśli chodzi o alergię.
            A to wszytsko właśnie za sprawą jodu, którego jak wiadomo nad Bałtykiem mamy
            dostatek.
            DOBRE witaminki dla kobiet w ciązy zawierają jod - to już coś, nie?

            Bo prawda jest taka, ze 90% doroslych ludzi ma niedobór jodu w organiźmie.
            Każdy pierwiastek jest ważny i jego niedobór może miec poważne konsekwencje.
            Jodu w pożywieniu nie ma prawie wcale (najwięcej w rybach morskich, ale to
            znikome ilości) dlatego należy jeździć nad morze lub łykac jod w tabletkach
            (warto się poświęcić przynajmniej będąc w ciązy) Ważne, zeby był to jod
            naturalny, a nie syntetyczny - i taki jest właśnie KELP
            Ja podczas mojej diety (prowadzonej ze względu na alergię synka) przyjmuję jod -
            i to 3 tabletki dziennie.

            Wiem na pewno, ze przy braku kłopotów z tarczycą jod powinno się przyjmować i
            można to robić bez obaw. Nie wiem niestety jak to jest przy niedoczynności czy
            tez nadczynności tarczycy. Dlatego lepiej Asiu skonsultuj to z lekarzem.

            Pozdrawiam
            Anet
            • chalsia Re: Chciałam podziękować... 16.10.04, 01:13
              Są też i inne potencjalne przyczyny, dla których pobyt nad morzem pomaga - a
              mianowicie wyższa wilgotność powietrza, ciągle wiejące wiatry (głownie od
              morza) nie zawierające pyłków, grzybów, etc.
              Nowe hipotezy i teorie mają to do siebie, ze ludzie, którym stare teorie i
              metody nie pomogły, będą się chwytali przsysłowiowej brzytwy.
              Czyli - nowym teoriom potrzeba czasu na weryfikację.

              Pozdrawiam,
              Chalsia

              PS. Po za tym rzeczywiście bywam na forum nieczesto, ale jak by co - zawsze
              można mi maila posłać z pyatniem - albo linkiem do ciekawego wątku.
              Ja takie mam poczucie, że moja "zmiana warty" na tym forum juz minęła, jest
              nowa "warta", a ja tu sobie będę wpadała jak mi czas pozwoli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka