Dodaj do ulubionych

Samochód potrącił kobietę w Alejach

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.09, 14:04
Nie ma czegoś takiego, jak nagłe wtargnięcie na przejście dla
pieszych. Dojeżdżając do przejścia kierowca zawsze musi zakladać, że
pieszy na nie wejdzie - i odpowiednio zwolnic, lub nawet zatrzymac
pojazd. Kiedy przestaniemy byc barbarzyncami na drogach?
Obserwuj wątek
    • Gość: Alutek Re: Samochód potrącił kobietę w Alejach IP: *.marquard.pl 31.08.09, 14:09
      A gdzie jest napisane ze na pasach wtargnela?
      • Gość: ert analfabetyzm wtorny czy pierwotny IP: *.k.omnitec.pl 31.08.09, 14:42
        62-letnia kobieta został potrącona NA PASACH w Alejach Ujazdowskich - informuje
        serwis zyciewarszawy.pl.

        analfabetyzm wtorny czy pierwotny
        • Gość: Alutek Re: analfabetyzm wtorny czy pierwotny IP: *.marquard.pl 31.08.09, 15:12
          Lecz sie prymitywie!!
          w KOMENTOWANYM przeze mnie artykule NiE MA wzmianki o pasach!!!
          Sam naucz sie czytac, moze chociaz mature kiedys tam zdasz...
        • Gość: Ranx Re: analfabetyzm wtorny czy pierwotny IP: *.marquard.pl 31.08.09, 15:18
          Dopiero teraz dopisali, w newsie nie bylo pelnego info a ja np nie
          czytam zyciawarszawy, wiec nie obrazaj ludzi. Wiesz, zlosc pieknosci
          szkodzi :)
        • Gość: ab Re: analfabetyzm wtorny czy pierwotny IP: 92.14.246.* 31.08.09, 19:49
          Slepy jestes 'ert'?
    • Gość: bolo Re: Samochód potrącił kobietę w Alejach IP: *.chello.pl 31.08.09, 14:27
      > Nie ma czegoś takiego, jak nagłe wtargnięcie na przejście dla
      > pieszych.
      Jest. I jest to jednoznacznie zakazane i w polskim kodeksie drogowym, jak i w
      międzynarodowej Konwencji Wiedeńskiej.
      • Gość: ert w konwencji??? IP: *.k.omnitec.pl 31.08.09, 14:41
        w ktorym paragrafie???
        • Gość: bolo Re: w konwencji??? IP: *.chello.pl 31.08.09, 15:06
          Artykuł 20 (20)
          Postanowienia dotyczące pieszych
          [..]
          6. a) Piesi zamierzający przekroczyć jezdnię mogą wejść na nią tylko przy
          zachowaniu szczególnej ostrożności; powinni oni korzystać z przejścia dla
          pieszych, jeżeli znajduje się ono w pobliżu.
          b) W celu przekroczenia jezdni na przejściu dla pieszych oznaczonym jako takie
          lub wyznaczonym znakami na jezdni:
          i)jeżeli przejście jest wyposażone w sygnały świetlne dla pieszych, piesi są
          obowiązani podporządkować się wskazaniom podawanym przez te sygnały;
          ii)jeżeli przejście nie jest wyposażone w takie sygnały, a ruch pojazdów jest
          kierowany sygnałami świetlnymi ruchu lub przez funkcjonariusza kierującego
          ruchem, piesi nie powinni wkraczać na jezdnię dopóty, dopóki sygnał świetlny
          ruchu lub podawany przez funkcjonariusza kierującego ruchem nie wskazuje, że
          pojazdy mają prawo przejazdu;
          iii)na innych przejściach dla pieszych piesi nie powinni wchodzić na jezdnię
          bez uwzględnienia odległości i szybkości zbliżających się pojazdów.

          [..]
          • Gość: wdr Re: w konwencji??? - TAK IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 31.08.09, 16:42
            bolo jesteś królem wybiórczego cytatu, art. 21 konwencji:

            jeżeli ruch pojazdów na tym przejściu nie jest kierowany sygnałami świetlnymi
            ruchu lub przez funkcjonariusza kierującego ruchem, kierujący powinni zbliżać
            się do tego przejścia tylko z odpowiednio zmniejszoną szybkością, aby nie
            narażać na niebezpieczeństwo pieszych, którzy znajdują się na przejściu lub
            wchodzą na nie; w razie potrzeby powinni zatrzymać się w celu przepuszczenia
            pieszych.
            • warzaw_bike_killerz Re: w konwencji??? - TAK 31.08.09, 16:59
              Bolo nie jest mistrzem wybiorczego cytatu, tylko przedstawil fragment dotyczacy
              ruchu PIESZYCH.
              Ty przedstawiles fragment dotyczacy ruchu POJAZDOW

              Pieszego obowiazuje jeden cytat, kierowce pojazdu drugi. Omawiany problem
              dotyczyl ruchu pieszych, wiec Twoj cytat jest kompletnie bezprzedmiotowy, bo nie
              dotyczy wczesniejszych postow.
              • Gość: wdr Re: w konwencji??? - TAK IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 31.08.09, 17:48
                dotyczy, bo kierowca powinien się zatrzymać przed przejściem, żeby przepuścić
                pieszego.
                • Gość: bolo Re: w konwencji??? - TAK IP: *.chello.pl 31.08.09, 18:02
                  > dotyczy, bo kierowca powinien się zatrzymać przed przejściem, żeby przepuścić
                  > pieszego.
                  Nie kłam.

                  Artykuł 21
                  Zachowanie się kierujących wobec pieszych
                  [..]
                  1.b)jeżeli ruch pojazdów na tym przejściu nie jest kierowany sygnałami
                  świetlnymi ruchu lub przez funkcjonariusza kierującego ruchem, kierujący powinni
                  zbliżać się do tego przejścia tylko z odpowiednio zmniejszoną szybkością,
                  aby nie narażać na niebezpieczeństwo pieszych, którzy znajdują się na przejściu
                  lub wchodzą na nie; w razie potrzeby powinni zatrzymać się w celu
                  przepuszczenia pieszych.
                  • Gość: bolo Re: w konwencji??? - TAK IP: *.chello.pl 31.08.09, 18:12
                    ...zresztą, jak napisał już WBK.
                    Obowiązki kierowcy są obowiązkami kierowcy. Pieszy ma swoje obowiązki i ma się
                    do nich stosować i kropka.
                  • Gość: Bartek Re: w konwencji??? - TAK IP: *.tsi.tychy.pl 31.08.09, 20:04
                    Cały trik polega na tym, że w niektórych krajach pieszy zmierzający
                    na przejście i będący już blisko traktowany jest jako "wchodzący".
                    To są te kraje, gdzie ginie wielokrotnie mniej pieszych na drodze
                    niż w Polsce.
    • Gość: ert czyli wedlug Pana wygladalo to tak: IP: *.k.omnitec.pl 31.08.09, 14:46
      1. kierowca dojezdzajacy do przejscia zachowal szczegolna ostroznosc.
      2. widzac pieszego zwolnil a nawet zatrzymal sie.
      3. mimo uslinych zabiegow kierowcy niesubordynowany pieszy pomimo to "wtargna"
      mu na przejscie na ktorym mial pierwszenstwo?

      co sie tu kupy nie trzyma.
      • Gość: ert to bylo do bolo. IP: *.k.omnitec.pl 31.08.09, 14:47
        to bylo do bolo.
        • Gość: Roslina Re: to bylo do bolo. IP: 85.232.232.* 31.08.09, 14:57
          niektorzy piesi maja zludne wrazenie uzyskania bonusu w postaci niesmiertelnosci
          wchodzac na pasy. Samochod musi miec pare metrow na zatrzymanie sie, nie raz
          zdarzylo mi sie, ze czesto piesi wychodzili mi tuz przed maske. A wtargnac mozna
          na pasy wbiegajac na nie.
      • Gość: bolo Re: czyli wedlug Pana wygladalo to tak: IP: *.chello.pl 31.08.09, 15:03
        Pieszy ma pierwszeństwo dopiero będąc na pasach, a nie chwili wejścia na nie.
        • hirschstetten Re: czyli wedlug Pana wygladalo to tak: 31.08.09, 15:54
          W Austrii (gdzie żyję) pieszy zbliżający się do krawędzi jezdni przy
          pasach (nie regulowanych światłami) wywołuje u większości kierowców
          reakcję zatrzymania się. Byc może wynika to z trudności udowodnienia
          w razie potrącenia, że zachowana była odpowiednia prędkośc wobec
          obowiązującej zasady ograniczonego zaufania w ruchu drogowym. A
          raczej potrącenie by temu przeczyło. Skutkiem tego potrącenia byłoby
          odszkodowanie płacone bardzo długo z kieszeni kierowcy (żadne
          ubezpieczenie tego nie pokrywa), często do końca życia
          poszkodowanego (zależnie od wyroku sądowego powództwa cywilnego).
          Samochody na polskej rejestracji raczej się nie zatrzymują jak
          zauważyłem, na nie trzeba uważac po prostu.
          • tom.krakus Re: czyli wedlug Pana wygladalo to tak: 31.08.09, 16:06
            > Samochody na polskej rejestracji raczej się nie zatrzymują jak
            > zauważyłem, na nie trzeba uważac po prostu.
            I tyle, w kwestii drzew atakujących kierowców i nagłych wtargnięć na jezdnię.
            Kto spełna rozumu włazi celowo pod nadjeżdżające auto.?

            bolo - daj już spokój człowieku!
            • Gość: bolo Re: czyli wedlug Pana wygladalo to tak: IP: *.chello.pl 31.08.09, 16:32
              > I tyle, w kwestii drzew atakujących kierowców i nagłych wtargnięć na jezdnię.
              Jak Twoja żona/matka/brat zginie, bo na wąskiej drodze wyskoczy mu jakiś
              psychopata z przeciwka i będzie wybór między czołówką, a walnięciem w drzewo,
              może przestaniesz się głupio wymądrzać. Czego mimo wszystko nie życzę.

              > Kto spełna rozumu włazi celowo pod nadjeżdżające auto.?
              Wystarczy, że się nie rozejrzy, bo "ma pierwszeństwo".
          • Gość: bolo Re: czyli wedlug Pana wygladalo to tak: IP: *.chello.pl 31.08.09, 16:28
            > W Austrii (gdzie żyję) pieszy zbliżający się do krawędzi jezdni przy
            > pasach (nie regulowanych światłami) wywołuje u większości kierowców
            > reakcję zatrzymania się.
            Co nadal nie zmienia faktu, że pieszy ma jasny zakaz wchodzenia bezpośrednio
            przed pojazd. Nie wiem, jakie przepisy obowiązują w Austrii, a to jest kluczowe.
            Nie odruchy.
            • Gość: wdr polskie prawo jest niezgodne z konwencją wiedeńską IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 31.08.09, 16:41
              pl.wikipedia.org/wiki/Konwencja_wiede%C5%84ska_o_ruchu_drogowym#Ruch_pieszych
              • Gość: bolo Re: polskie prawo jest niezgodne z konwencją wied IP: *.chello.pl 31.08.09, 17:22
                Artykuł w wikipedii zawiera nieścisłość, bowiem zupełnie pomija Artykuł 20
                (Postanowienia dotyczące pieszych), a tam jest odpowiednik naszego zakazu
                wejścia bezpośrednio przed jadący pojazd.
            • hirschstetten Re: czyli wedlug Pana wygladalo to tak: 31.08.09, 17:06
              nikt o zdrowych zmysłach nie wchodzi przed pędzący samochod (może
              dziecko, ktore nie ma pojęcia, że przecież nie stanie natychmiast),
              z drugiej strony jednak kierowcy np. w Warszawie nie respektują
              przejśc dla pieszych i pędzą jeszcze przed przechodzącymi
              osobami, "bo zdąży, bo jest szybszy". Niestety czasem nie zdąży.
              Pieszy może stac do u.. śmierci na krawędzi jezdni przy przejściu i
              nikt się nie zatrzyma. A jak wejdzie krok na jezdnię to na granicy
              wtargnięcia. Mój znajomy Niemiec, który dostał pojazd służbowy do
              jeżdzenia po Warszawie po jednym dniu musiał brac leki uspokajające,
              bał się wyjeżdżac na ulicę. No ale oni nie są takimi kozakami jak
              my, nie?
              • Gość: antek Re: czyli wedlug Pana wygladalo to tak: IP: *.acn.waw.pl 31.08.09, 18:03
                No ale oni nie są takimi kozakami jak
                > my, nie?
                oczywiscie
                dlatego przegrali w koncu wojne

      • warzaw_bike_killerz Re: czyli wedlug Pana wygladalo to tak: 31.08.09, 17:01
        Wystarczylo, ze pieszy zadecydowal, iz pojazd jak kun moze deba stanac. Niestety
        pomimo zwalniania, nie udalo sie wyhamowac przed pieszym, ktory uznal, ze przy
        zmniejszajacej predkosci samochod stanie deba.
    • dorsai68 Te, observer! Samochód nie zegarek. 31.08.09, 17:08
      W ułamku sekundy się nie zatrzyma.
      • Gość: observer Re: Te, observer! Samochód nie zegarek. IP: *.acn.waw.pl 31.08.09, 17:40
        Nie zegarek, to prawda. Jeżeli jednak będziemy przestrzegać
        ograniczenia szybkości do 50 km/h, to szansa na zatrzymanie będzie
        dużo większa, niż kiedy jedziemy np. 70 km/h. Wiele miast w
        Zachodniej Europie wprowadza NA CAŁYM SWOIM OBSZARZE (!)
        ograniczenia do 40, a nawet 30 km/h. I dzięki temu mniej jest
        wypadków, ruch płynniejszy, szybciej dojeżdżamy do celu, mniejszy
        jest hałas, więc nawet przy ruchliwej ulicy można otworzyć okno,
        mniej jest cząstek stałych wydzielanych przy hamowaniu, a także z
        rur wydechowych etc., etc. Podpatrujmy, jak żyją inni - którym tak
        zazdrościmy ich poziomu życia.
        • warzaw_bike_killerz Re: Te, observer! Samochód nie zegarek. 31.08.09, 17:55
          napisales to co napisales, bo pewnie wydawalo Ci sie, ze musisz napisac, a ktos
          pewnie przejmie sie tym co napisales, lecz nie zakladles, ze ktos powaznie
          wezmie to co napisales. Miales racje.

          PS. Probowales kiedys zatrzymac samochod jadacy nawet 30 km/h? Stanal dęba, nie
          przesunal sie nawet metra??
          Oczywiscie nie mowimy o samochodzikach dla dzieci na pedaly - one nie jezdza 30
          km/h.
        • dorsai68 Re: Te, observer! Samochód nie zegarek. 31.08.09, 20:34
          observer, nadal nie w ułamku sekundy.
          Z owych 50 km/h, w dobrych warunkach jesteś w stanie zatrzymać samochód osobowy na odcinku pomiędzy 20 a 30 metrów.

          Jaki z tego wniosek? Ano taki, że wyjście przed nadjeżdzający z maksymalną dopuszczalną prędkością pojazd w momencie, gdy odległść między tobą, a pojazdem jest mniejsza niż 30 metrów, to prowokowanie nieszczęścia.
    • Gość: Domcia Samochód potrącił kobietę w Alejach IP: *.adsl.inetia.pl 01.09.09, 09:15
      Mnie już w przedszkolu uczono, że przed wejściem na jezdnię należy spojrzeć w
      lewo, w prawo i znowu w lewo, żeby sprawdzić, czy nie nadjeżdża jakiś pojazd.
      Nie rozumiem, co to za problem, żeby tak robić?
      Od kiedy przy moim bloku przez chodnik przebiega ścieżka rowerowa, to nawet
      przed przejściem przez nią się rozglądam, bo już nawet rower jest
      niebezpieczny, a niestety często widzę pędzących rowerzystów, którzy nawet
      nie zwolnią przed przejściem dla pieszych.

      Piesi! Nie jesteście świętymi krowami! Każdy uczestnik ruchu drogowego jest
      zobowiązany do myślenia i zachowania ostrożności
      , więc dla własnego dobra
      zacznijcie myśleć, to nie boli! Podobnie jak poświęcenie sekundy na
      rozejrzenie się na boki!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka