Witam,
jestem nowa na tym forum, choc od jakiegos czsu do Was zagladam i zbieram
cenne informacje

.
Jestem mama Jasia (dwa i pol roku). Moj synek (karmiony piersia dwa lata)
mial rok, kiedy na jego policzkach pojawily sie krostki (wygladajace jak
rogowacenie okolomieszkowe). Tych krostek stopniowo robilo sie coraz wiecej
(pediatra zalecila SVR Xerial Visage). Gdy mial ok. 2 lat pojawily sie na
przedramionach i nad dloniami (na zewnetrznej stronie). Oczywiscie Jas do
tego momentu jadl niemalze wszystko (oprocz mleka w czystej postaci, zadnych
konserwantow, chipsow zelkow, napojow kolorowych itp. smieci(nie mam na mysli
mleka)).Kiedy zmiany sie zaostrzly rozpoczely sie wizyty u alergologow,
ktorzy stwierdzili AZS (zalecenia stosowne do tego schorzenia). Mial testy z
krwi (wyszla tylko alergia na kurz, 3 klasa, o czym juz wczseniej
wiedzielismy z obserwacji i chorob drog oddechowych z odczynami spastycznymi,
w tym zap. pluc).
Od pol roku Jas jest na scislej diecie. Nie je nabialu i pochodnych,
cytrusow, kakao, jajek, jablek, miodu, orzechow, selera (odstawione jako
najbardziej uczulajace). Kapany jest w SVR Xerialine, smarowny wszelkimi
aptecznymi natluszczajacymi masciami, a skora robi sie coraz gorsza i zmian
krostkowych (na czerwonym "tle") jest coraz wiecej. Jakies 4 dni temu krostki
na raczkach zrobily sie ropne i wtedy stwierdzilam, ze przestane mu to
natluszczac (dodam, ze jego skora nigdy nie byla szorstka i sucha), tylko
wysuszac. Posmarowalam mascia cynkowa raczki i buzie i po raz pierwszy widze
poprawe. Posmarowalam go dwa razy i jest duuzo lepiej.
Kochane eMamusie, jakie mam z tego wnioski wyciagnac? Poradzcie prosze, bo
nie chcialabym sie zagalopowac... Chodzi mi po glowie Sudocrem, masc z
neomycyna, oxycort A itp. jako zlote srodki dla mojego dziecka (ktore wcale
nie jest alergikiem pokarmowym (tak zaczynam myslec)).
Bede bardzo wdzieczna za wszelkie porady