Wysypka

30.11.04, 11:50
Moja 2 miesięczna córcia od tygodnia ma na policzkach, główce, czole, karku i
troszkę na szyi i piersiach pełno czerwonych krosteczek (wygląda to jak
grysik)Pediatra zalecił kąpać ją w płynie OILATUM i podawać wapno 2xdziennie
po łyżeczce, niestety mija właśnie tydzień a te zmiany zamiast łagodnieć mam
wrażenie że się nasiliły, jeżeli zetknęliście się z taką wysypką, napiszcie
jak długo ustępują te objawy, zastanawiam się czy zrobić małej testy, bo
podejrzewam że coś małą uczuliło tylko co ? Skoro uważam na to co jem, bo
karmię ją piersią.
    • kruffa Re: Wysypka 30.11.04, 11:53
      Pytanie: co jesz?

      Kruffa
      • asia255 Re: Wysypka 30.11.04, 12:13
        Moj synek (ur.24.10.2004) tez mial podobną wysypkę. Nasza lekarka przepisala
        masci z vit A i z A+E ale bylo jeszcze gorzej. Pomagogly kopiele z dodatkiem
        Azulanu, przecieranie skóry raz dziennie po kąpieli Azulanem i nawilzanie jej
        pozniej Lipobazą. Nastapila znaczna poprawa, ale od wczoraj znowu ma jakies
        krostki na buzi. Zaczynam podejrzewac Cebion multi, ktory mu podaje, ale pewna
        nie jestem.
        Pozdrawiam
      • alpino1 Re: Wysypka 30.11.04, 12:18
        Chodzi mi o to, że np. jem tylko gotowane mięso, zero smażonego, nie jem owoców
        cytrusowych, malin, truskawek, itp. poprostu wyłączyłam z jadłospisu te
        produkty które pediatra wskazał jako często uczulające i dlatego brak mi
        pomysłów co mogę jeszcze zrobić, skoro do tej pory było wszystko ok.
        • kruffa Re: Wysypka 30.11.04, 12:26
          A przypadkiem to wapno nie jest smakowe? Ja swojej 1,5 rocznej córce nie podaję
          nic w syropie. Nawet zaditen (lek dla alergików) podawałam w tabletkach.
          Gdybym była na twoim miejscu to wapna bym nie podawała i kombinowała co może
          uczulać.
          A jesz wogóle nabiał, wędliny itp itd?

          Kruffa
          • alpino1 Re: Wysypka 30.11.04, 19:36
            Owszem, piję dużo mleka, jem nabiał, wędliny itd. tylko że do tej pory to nie
            uczulało małej, więc byłam zaskoczona pojawieniem się tej wysypki. Z tego co
            przeczytałam na forum wiele matek irytuje się eliminowaniem kolejnych produktów
            na chybił trafił, bo w rezultacie bywa że niepotrzebnie przestają jeść to co
            jest akurat zdrowe no i ciągnie się to wszystko w czasie a poprawy nieraz
            żadnej nie ma, dlatego spróbuję z testami choć z tego co czytam opinie o nich
            są przeróżne. A cha, natrafiłam też na posty o trądziku niemowlęcym, znalazłam
            też zdjęcia niemowlaków nim dotkniętych, całkiem jak u mojej córci, ale
            niestety wysypka na tle alergicznym też podobnie wygląda więc jak to mówią "na
            dwoje babka wróżyła". Jeżeli zaś chodzi o wapno, to jest ono w ampułkach -
            takie do zastrzyków - smakuje jak zwykła woda, podaję je maleńkiej na łyżecze
            od herbaty. Pozdrawiam smile
            • kruffa Re: Wysypka 30.11.04, 21:47
              Moja córka też miała trądzik ale z tego co mi wiadomo nie umejscawia się on na
              klatce piersiowej. Skonsultuj to z innym lekarzem - ja bym tak zrobiła.
              Syfu w postci wędlin ze sklepu sama nie jadam, a nie wobrażam sobie abym mogła
              je jeśc karmiąc. I bynajmniej nie jestem wegetarianką - lubię mięso.
              To że dotąd nic nie było to nic dziwnego - alergia raczej nie ujawnia się w dniu
              narodzin, ale czasami po wielu miesiach, latach.
              I jesli jesz wedliny i pijesz mleko to znaczy że nie uważasz na to co jesz.
              Sorry, ale znam dokładnie ten tok rozumowania, bo sama przez niego przeszłam.
              Na twoim miejscu w pierwszej kolejności odstawiłabym mleko i wszystkie jego
              przetwory (nalezy pamietac iż nawet margaryny mogą zawierać serwatkę) na ok 2-3
              tyg, łykałabym wapno (1000-1200 mg na dobę). I obserwowała. To naprawdę
              niewielkie wyrzeczenie. A z testami daj sobie na razie spokój.
              Oczywiscie nie musi to być alergia, ale z tego co piszesz to raczej wyglada mi
              to na alergię sad.

              Kruffa
        • isma Re: Wysypka 30.11.04, 12:30
          Z gotowanym vs. smazonym to jest raczej kwestia lekko- i ciezkostrawnosci, nie
          alergii.
          Nabial, maslo? Soki? Przyprawy?
          • bambusska Re: Wysypka 30.11.04, 12:41
            hello a czy przypadkiem nie jest uczulona na jakies roztocza bo u mojego syna
            nie tylko wyszly pokarmy ale i roztocza oraz siersc psa kota.
    • alpino1 Re: Wysypka 01.12.04, 08:06
      Dziękuję Wszystkim za odzew na mojego posta smile skorzystam z Waszych porad i
      zobaczę czy będzie jakaś poprawa, w końcu nic mnie nie goni i spokojnie mogę
      popróbować z dietą, mam tylko pytanie do Kruffy: skoro nie jadłaś wędlin,
      drobiu, i wszelkiego nabiału, to w jaki sposób uzupełniałaś te ubytki w
      diecie ? Pozdrawiam.
      • kruffa Re: Wysypka 01.12.04, 09:58
        Jadłam mięso - gotowane i pieczone. Karmiąc potrafiłam zjeśc 0,5 kg mięsa
        dziennie. Teraz takiej ilośc nie jem chyba przez tydzień smile). Do tego wapno w
        tabletkach i dużo kasz, warzyw, mąk itp itd. NIgdy w życiu nie zjadłam też tyle
        smalcu co wtedy, bo margaryny też nie jadłam.
        Dotąd wędliny jadam tylko robione w domu (pieczone lub ze specjalnego garnka),
        jak zdobędę ze wsi. Oststnio znalazłam u siebie na bazarze taki eko sklep - i
        tam zaczęłam od czasu do czasu kupowac dla siebie i męża wędliny. Wyglądają i
        smakują jak te, które robiła moja babcia, a robi je raz w tygodniu jakas osoba
        prywatna - to czasami się skusze.
        Wędliny ze zwykłego sklepu nie jestem już w stanie przełknąć. Pomijam jej
        szkodliwość, po prostu mi nie smakuje
        • isma Re: Wysypka 01.12.04, 11:14
          O, ja tez jestem miesozerca wink)). Sluchajcie, dzieki diecie eliminacyjnej
          odnalazlam smak dziecinstwa - pieczony schab na zimno z majerankiem do chleba,
          taki, jak piekla moja Babcia. Malzonek robi go genialnie wink)). Tylko te
          rachunki za elektrycznosc, psiakostka ;-(((.

          PS. Wedliny ze sklepu (bo mamy tez pewne "wiejskie" zrodlo wyrobow
          bezkonserwantnych, niestety, drogich) tez mi juz nie smakuja. Obslizgle jakies.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja