Dodaj do ulubionych

ASTMA - jak zatrzymać malutki katar?

06.03.05, 19:10
Witam
Mój sześcioletni syn ma już chyba astmę. Duszności, ani świstów nigdy nie
miał, ale lekarz rodzinny twierdzi, że raczej marsz alergiczny spowodował już
rozwinięcie się tej choroby. Już pół roku temu wprowadził mu całą gamę leków
na astmę (Flixotide 200 dwa razy dzienni (nie ma kiedy zmniejszyć do 100, bo
ciągle nawraca infekcja), Forabil - 1 kaps.dwa razy dziennie, Buderhin - 1
wdech do każdej dziurki dwa razy dziennie, Singulair 10 - 1 tabl.,
Loratadyna - 1/2 tabl., Virlix - 1 tabl.).
Niestety, ta tona leków nie zabezpiecza go przed nawrotami drobnych infekcji,
których nie da się już zatrzymać i zwykle kończy się antybiotykiem po dwóch
tygodniach mojej naiwnej walki - tak ponoć jest przy astmie, więc może
faktycznie ją ma.
Tydzień temu znowu dostał malutki katar i nie umiem zatrzymać rozwoju
infekcji: pierwszego dnia minimalny katar, następnego dnia większy, trzeciego
już kaszel. O dziwo katar nie wypływa z nosa, choć słychać, że jest go
mnóstwo, tylko pewnie od razu spływa na oskrzela. Podałam oczywiście
Mucosolvan, ale poprzednim razem to nie pomogło i trzeba było i tak dać
antybiotyk.
Ze trzy tygodnie temu też było podobnie. Wtedy, pomimo tego, że infekcja
wydawała się niegroźna, nie mogłam opanować małego zaczerwienienia gardła
(zwykle wystarcza Tantum Verde). Lekarz przepisał więc Bioparox do wdychania -
2 dawki (antybiotyk miejscowy) i on pomógł natychmiast. Zaznaczył, że w
razie potrzeby można go podać też do nosa. Wtedy tego nie zrobiłam, bo nie
znałam tego leku, a i tak po kilku dniach trzeba było dać doustnie zwykły
antybiotyk. Zrobiłam to tym razem: zaaplikowałam to do nosa i pomogło.
Problem w tym, że syn po kilku razach zaprotestował ponieważ wywołuje to
ogromny ból w nosku (a jest naprawdę BARDZO dzielny przy wszelkich zabiegach -
dużo bardziej od niejednego dorosłego). Lekarz przepisał więc Nazivin 0.25,
ale to nie to samo i boję się, że przy pomocy tego leku nie zatrzymam
infekcji.
Dodam jeszcze dla jasności, że wprowadzenie wszystkich tych leków nie pomogło
zatrzymać spirali infekcji kończących się zapaleniem oskrzeli.
Lekarz zalecił też inhalacje w przychodni co drugi dzień z Pulmicortu, soli
fizjologicznej i Mucosolvanu, ale ze względu na ciągłe dwutygodniowe infekcje
oraz z innych powodów, dotąd nie chodziliśmy na nie regularnie - teraz to się
zmieni.
Nie wiem też jeszcze co powoduje alergię, bo wszystkie dotychczasowe testy
wychodziły negatywnie. Za kilka tygodni idziemy do alergologa i zrobimy
kolejne - może sie uda wykryć dziadostwo. Na pewno wtedy będzie lepiej, ale
do tego czasu muszę umieć jakoś nad tym zapanować, bo każde zapalenie
oskrzeli pogarsza przecież stan astmatyków.
Bardzo proszę o poradę.
Z góry dziękuję i pozdrawiam.
Ilona
Obserwuj wątek
    • ilelito Chodziło mi o NARASTAJĄCY niby-malutki katar. 06.03.05, 19:36
      Źle zatytułowałam główny wątek i boję się, że może ktoś, kto się zna,
      zlekceważy mój post.
      Pozdrawiam
      Ilona
    • izado Re: ASTMA - jak zatrzymać malutki katar? 06.03.05, 22:21
      Czy możesz napisać co DOKŁADNIE Twój synek jada?

      Iza
      • ilelito Re: ASTMA - jak zatrzymać malutki katar? 07.03.05, 11:30
        Jada już niestety wszystko, choć ma alergię pokarmową: mleko krowie w postaci
        zup mlecznych i kakao w przedszkolu, ciastka, czekolada, marchewka w zupie i
        soczkach, dodatki chem. w słodyczach i pewnie w zupach w przedszkolu. Oprócz
        tego wszystko, wypisałam to, bo wiem, że to go uczula. No i jeszcze pije mleko
        sojowe Humana SL.
        Sama się przeraziłam jak to napisałam, ale od dwóch lat faktycznie je wszystko.
        Kiedyś był na bardzo ścisłej diecie. Najpierw karmiłam piersią 13 mies i nie
        dostawał w moim mleku grama mleka krowiego, bo ja byłam na diecie eliminacyjnej
        (schydłam 12 kg). Niestety, jak się później okazało uczulała go wtedy też
        marchew, o czym ja nie wiedziałam i mu podawałam.
        To było sześć lat temu i wtedy marchew była jeszcze traktowana jak jeden z
        siedmiu cudów świata, więc nie podejrzewałabym jej nigdy. Na nóżce pojawił się
        niewielki liszaj , pokazałam lekarce, ona przepisała Elocom, który tylko
        łagodził zaczerwienienie. Nie widząc poprawy odstawiłam tę maść i uznałam, że
        taka uroda (o tych liszajach też się wtedy nie pisało, więc ja nie
        przypuszczałam że to alergia; lekarka mnie nie uświadomiła, choć wiedziała
        skoro przepisała steryd - już do niej nie chodzę). Przekonana, że dziecko jest
        w stu procentach na diecie eliminacyjnej podawałam marchew - pewnie dlatego nie
        zatrzymałam marszu alergicznego, choć tak walczyłam.
        W końcu, po pół roku podawania, przez przypadek, zauważyłam związek między
        liszajem a marchwią i odstawiłam. Niestety w międzyczasie syn uczulił się na
        jajko, miód i wiele innych.
        Wszystko, co uczulało usunęłam z diety po ok. dwóch miesiącach szaleństwa ze
        słodyczani, Nesquikiem, bananem itp. Znowu ścisła dieta eliminacyjna - tym
        razem stuprocentowa, więc zero wysypki.
        Tak było od półtora roku życia do czwartego roku (zero cukierków, czekolady,
        chipsów - syn tego w ogóle nie znał). Nie odważyłam się na powrót do normalnej
        diety nawet po trzecim roku życia. Uznałam, że lepiej za długo niż za krótko.
        Niestety wcześniej, czy później syn musiał poznać uroki słodyczy widząc je u
        innyc dzieci. Jego alergolog uświadomił mnie, że może zacząć się podkradanie
        takich frykasów, gdy je już pozna. No i się zaczęło. Cóż miałam robić trzeba
        było dziecku na trochę pozwolić. Na początku nawet nie było oznak alergii, więc
        uwierzyłam, że może jednak syn się jej pozbył - wróciła po pół roku - na
        wszystko co wcześniej.
        Wtedy był za mały, żeby mu przetłumaczyć, że to mu szkodzi, więc znowu było
        szaleństwo smakowe. Jadł wszystko i w dużych ilościach (mam na myśli głównie
        słodycze, płatki Chirios i Nesquik, który uwielbia), nie dawałam mu tylko mleka
        w czystej postaci i masła na chleb. Teraz polubił też chleb z masłem.
        Jeśli uważasz, ze to alergia pokarmowa powoduje podatność na infekcje, to
        spróbuję odstawić. Jest już większy i bardzo rozumny, więc może się uda. Poza
        tym mam wyrzuty sumienia, że mu pozwalam to jeść. Słodyczami właściwie się już
        napchał i nie je ich bardzo dużo (wafelek, czy czekoladka raz na dwa. trzy
        dni); gorzej z Nesquikiem, bo chyba jest od niego uzależniony - tu może być
        tragedia.
        Co do alergii wziewnej, to wiem, że ją ma, ale nie wiem na co. Jak dotąd
        wszystkie testy wychodziły negatywnie. Nie wiem, kiedy przeprowadzimy następne,
        bo, żeby je wykonać trzeba odstawić leki przeciwalergiczne. Nie wiem, czy mi
        się uda w najbliższych tygodniach.
        No i najważniejsze: je mało warzyw i owoców. To prawdopodobnie negatywny skutek
        wieloletniej diet elimin. Nie jadł latami, bo się bał i brzydził wszystkiego,
        co nie jest suche jak chleb i kotlecik. Teraz powoli się to zmienia, bo mu
        przetłumaczyłam, że to bardzo zdrowe i może niedobór witamin powoduje ciągłe
        choroby. Przyjmował tylko wit. w porszku i soczki owocowe, nawet jabłka nie
        chcial kiedyś jeść. Powoli do przodu...
        Do przedszkola chodzi dopiero od tego roku, do starszaków, i to też rzadko, bo
        ciągle choruje.

        Strasznie się rozpisałam.
        DziEkuję za odzew i proszę o poradę.
        Ilona
        • izado Re: ASTMA - jak zatrzymać malutki katar? 07.03.05, 13:19
          A jakie je tłuszcze i ile?
          Niezależnie od tego na początek proponuję do śmieci: WSZYSTKIE słodycze,
          Nesquiki, płateczki, soczki i wszystko co zawiera sacharozę. To, że
          ograniczyłaś to, to bardzo dobry trop. Humanę sojową tez bym wywaliła.
          Koniecznie napisz co z tymi tłuszczami.

          Iza.
        • monaluiza Re: ASTMA - jak zatrzymać malutki katar? 07.03.05, 15:49
          ilelito napisała:

          > Jada już niestety wszystko, choć ma alergię pokarmową: mleko krowie w postaci
          > zup mlecznych i kakao w przedszkolu, ciastka, czekolada, marchewka w zupie i
          > soczkach, dodatki chem. w słodyczach i pewnie w zupach w przedszkolu. Oprócz
          > tego wszystko, wypisałam to, bo wiem, że to go uczula. No i jeszcze pije mleko
          > sojowe Humana SL.

          CO DOKŁADNIE jada każdego dnia. Jeśli możesz, to napisz ILE czego jada. To
          bardzo ważne. To co napisałaś to są bardzo gólne informacje. Najlepiej gdybyś
          mogła szczegółowo opisać co mu dajesz do jedzenia przez kilka dni.

          > Sama się przeraziłam jak to napisałam,

          Przerażąjca jest farmakologia, którą mu zalecił lekarz !!!!!

          Moim zdaniem : ZERO CUKRÓW, ale.. naprawde ZERO ! Od tego trzeba zacząć.
          Węglowodany tylko i wyłącznie ZŁOŻONE !!
          Co z tłuszczami ? Izado już Cię o to pytała. Odpowiedz, bo to jest niezwykle ważne.

          Mona


          • ilelito Re: dot. tłuszczy 07.03.05, 17:05
            Faktycznie tłuszczy w jego diecie nie ma za wiele. Kanapka z masłem, czasem
            ser, czasem mleko, czasem skwarki w kaszy , czy coś smarzonego (kotlet, frytki)
            i tyle co w wywarze na zupę. Jeśli mam podać przykładowy jadłospis z ostanich
            dni, to zrobię to niestety wieczorem, bo muszę się porządnie zastanowić, żeby
            tysiąc razy nie dopisywać.

            Czytałam faktycznie już na tym forum o tych tłuszczach. Brzmi mi to
            nieprawdopodobnie, bo przeczy wszystkiemu, co do tej pory czytałam o alergiach,
            ale co mam do stracenia. Faktycznie kiedyś jedliśmy bardziej tłusto i byliśmy
            bardziej odporni (ale też powietrze było lepsze i mniej chemii nas otaczało).
            W każdym razie częściej będę gotować zupę, bo dotąd nie było jej u nas
            codziennie.

            Dokładny jadlospis podam wieczorkiem jak mi nikt nie będzie po glowie
            skakał smile).
            A ile powinno być tłuszcz? I które to są te nasycone, a które nienasycone?

            Ilona
            • ilelito Re: dot. tłuszczy i diety 07.03.05, 22:45
              1 dzień - śnaidanie: miska Nesquika z mlekem (ok 1/2 szkl.); obaid; pół miski
              zupy pomidorowej (rosół z kury, marchew, pietruszka, pół selera, cebula, tarte
              pomidory, sól pieprz), miska makaronu z jabłkami; podwieczorek: kisiel
              truskawkowy; kolacja: kanapka z masłem i żółtym serem

              2 dzien - śniadanie: miska płatków kukurydz. z mlekem (1/2 szkl); obiad: miska
              zupy jarzynowej (pokrojone warzywa: marchew pietr, kalafior, cebula, ziemniaki,
              seler)+ śmietana, ziemniaki, surówka z marchwi (odrobina, bo mokre - bee!),
              porcja mięsa drobiowego duszonego; podwiecz: wafelek PrincPolo; kolacja: bułka
              z masłem i dziemem (jerzyny+maliny - niskosłodzone zawsze daję).

              3 dzień - śniad.: bułka z malłem i dżemem truskawk.; obiad: zupa ziemniaczana
              (miska) (rosół z kury, ziemniaki, zasmażka), pierogi ruskie (ser biały, masło,
              ziemniaki, cebula); podw.: jabłko, kolacja: kanapka z plasterkiem szynki, dwoma
              plaster. jajka i świerzym szczypiorkiem.

              4 dzień - śniad.: kanapka z serkiem topionym - paprykowym; obiad: miska żureku
              z jajkiem i kawalątkiem kiełbaski i skwarkami wieprzowymi (zakwas
              żytni+śmietana+wywar z kiełbasy), ziemniaki, surówka z kapusty kiszonej i
              marchwi (odrobina bo mokre - bee!), kotlet drobiowy (mięso, bulka tarta, jajko,
              mąka, olej rzepakowy); podwiecz.: suchy Nesquik, kolacja: byłka z masłem i
              miodem.
              Itp. itd.
              Do tego w ciągu dnia wypija ze dwie szklanki soku jabłkowego i ze cztery, pięć
              słabej herbaty z dwiema łyżkami cukru.

              Ale dlaczego Waszym zdaniem trzeba odstawić cukry? Alergolodzy twierdzą
              przecież, że białko nie jest tolerowane. Moje obserwacje z czasów, gdy syn był
              malutki to potwierdzają. Próbowalam odciągać pierwszą partię pokarmu, w której
              ponoć jest najwięcej laktozy i wysypka była taka sama bez względu na czy
              odciągałam to najbardziej słodkie mleko, czy nie.
              Dziękuję
              Ilona
              • izado Re: dot. tłuszczy i diety 08.03.05, 10:40
                Jeżeli chcesz się dowiedziec więcej o tłuszczach w ogóle, możesz przeczytac np.
                te wątki:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=20186329&a=20186329
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=19889920&a=19913930
                Dlaczego Twoim zdaniem to co napisanu tu o tłuszczach przeczy temu co wiadomo
                na temat alergii? Alergolodzy rzeczywiście uważają, że w przypadku alergików
                niewskazane sa wywary mięsne, czy żółtko. Jednak jeżeli chodzi o tłuszcze w
                ogóle zdecydowanie zaleca się podawac jej dzieciom, również tym alergicznym.
                Mówi się o tym, że obecnie dieta dzieci jest zbyt uboga w tłuszcze i o tym, ze
                około 50% energii u dzieci powinno pochodzic z tłuszczów.

                Słodkość mleka jest spowodowana laktozą, a nie glukozą czy sacharozą. Laktoza
                jest głownym cukrem wchodzącym w skład mleka kobiecego.

                Spożywanie dużych ilości zwłaszcza cukrów prostych (glukoza, fruktoza) czy
                sacharozy (dwucukier powstały z połączenia glukoy i fruktozy) jest niekorzystne
                dla organizmu - powoduje nagłe skoki glukozy we krwi, a co za tym idzie nagłe
                skoki insuliny, potem z kolei nagły spadek insuliny .
                Słodycze sa szczególnie niedobre - tam weglowodanom prostym zwykle towarzyszą
                tłuszcze - najgorszy zestaw.
                Wiadomo, że wprawdzie nie jest możliwe uczulenie na cukier, ale za to często
                cukier pogarsza alergię. Uważa się, ze prawdopodobnie ze względu na uczulającą
                Candidię albicans, która żywi się cukrem. Możliwe, że mechanizm tego jest
                jeszcze inny. Tak czy inaczej cukier dla alergików nie jest dobry.

                Tłuszcze a astma - badania naukowe wyraźnie wskazujaązwiązek pomiędzy spożyciem
                tłuszczu przez dzieci a zachorowalnościa na stmę. Sprawa jest jasna - niedobór
                tłuszczy sprzyja astmie. Dyskusyjne jest jedynie czy mają to byc tłuszcze
                nasycone, czy nienasycone. Są jednak prace pokazujące zwiększoną zachorowalność
                na astmę dzieci żywionych margaryną (czyli tłuszcze wielonienasycone, w dodatku
                utwardzane).

                Zrobisz oczywiście jak zechcesz, ale ja radziłabym Ci na początek przede
                wszystkim wyeliminować sacharozę (biały cukeir) - wywal słodycze, słodzenie
                herbaty, słodzone napoje itd. I myślę, że z tym zgodza się wszyscy.
                Wyeliminowałabym również dżemy, Nesquik, miód. No i zwiekszyłabym ilość
                tłuszczu w jedzeniu.
                Od siebie mogę Ci tez zaproponowac namiar na "mojego" Chińczyka, o którym mowa
                w tym wątku:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=19889920&a=19889920
                Pozdrawiam,
                Iza
                • ilelito Re: dot. tłuszczy i diety 08.03.05, 11:16
                  Dziękuję za wyjaśnienia. Zaraz przeczytam dołączone linki o tłuszczach.

                  Swoją drogą to jedni twierdzą, że trzeba ograniczaś spożycie tłuszczy, inni, że
                  jednak jest ich za mało. Za kilkanaście lat pewnie dopiero dowiemy się kto ma
                  rację (a może nawet wtedy nie). Trudno jest wyczuć, gdzie jest ten najlepszy
                  jak zawsze umiar i zbilansować dietę.
                  Mówiąc szczerze, jak herezja brzmi mi na razie teza, że osobie uczulonej na
                  białko kurze należy podwawać rosół z żółtkiem (a wyczytałam coś takiego na tym
                  forum w kontekście tłuszczy). To właśnie przeczy wszystkiemu, co dotąd czytałam
                  o alergiach, bo zawsze mówiło się o eliminacji alergenu. No ale trzeba czytać i
                  szukać tego najlepszego we wszystkim umiaru.
                  Dziękuję za info
                  Pozdrawiam
                  Ilona
                  • isma Re: dot. tłuszczy i diety 08.03.05, 12:20
                    Aaa, nie, bo bialko jaja kurzego to nie to samo co zoltko. Nawet w testach IgE
                    masz badana osobno reakcje na bialko, a osobno na zoltko. U nas "in vivo" jest
                    tak, ze zjedzone (cale!) zoltko lub kurczak nie daja zadnych objawow, a
                    gotowane bialko w ilosci homeopatycznej - niestety tak ;-(((
                  • izado Re: dot. tłuszczy i diety 08.03.05, 16:36
                    Juz to pisałam, ale napiszę jeszcze raz - jeśli jakiś lekarz powiedziałby mi,
                    że dziecku należy ograniczyć tłuszcze to już by mnie nie zobaczył. To po prostu
                    błąd w sztuce i kompletna ignorancja.

                    Jeśli chodzi o jajko to już Isma słusznie napisała.

                    Jeśli chodzi o eliminację alergenu i w związku z tym "dziwne" swierdzenie, że
                    alergikowi należy podawać rosół z żółtkiem to jeśli masz ochotę jeszcze raz
                    odsyłam Cię do wątku "rosół z żółtkiem - lekarstwo na alergię". Kluczem nie
                    jest rosół, w sensie wywar mięsny, tylko tłuszcz w tym rosole. A to, że
                    tłuszcze zmneijszaja wrażliwość na alergeny lub, jak niektórzy
                    mówią, "zmniejszają przepuszczalność układu pokarmowego dla alergenów" nie jest
                    wymysłem jedynie "mojego" Chińczyka, medycyna konwencjonalan mówi podobnie.

                    Iza.
    • 5_monika Re: ASTMA - jak zatrzymać malutki katar? 07.03.05, 08:55
      a skąd wiadomo że to alergia ? astma !!były jakieś badania ?
      • ilelito Re: ASTMA - jak zatrzymać malutki katar? 07.03.05, 11:36
        Aletgię ma od urodzenia potwierdzona wiloletnimi obserwacjami skóry oraz
        badaniem śluzówki nosa w wieku pięciu lat.W testach skónych nie wyszła jeszcze
        nigdy, ale nie mam wątpliwości, że ją ma. Na skórze wysypki były od pierwszego
        miesiąca życia, a na śluzówce nosa zauważył alergolog na podstawie cytologii
        nosa. Poza tym słyszę stałe furgotanie katarku w nosie od ok półtora roku.
        Dziękuję za odzew i proszę o poradę.
        Pozdrawiam
        Ilona
        • ilelito Re: ASTMA - jak zatrzymać malutki katar? 07.03.05, 11:52
          Co do tego, czy to astma, to ja właśnie nie wiem.
          Dopiero idziemy do alergologa i pewnie zrobi badanie spirometryczne. Na razie
          mój barzo dobry lekarz rodzinny, do którego mam zaufanie, bo jest czlowiekiem
          światłym, twierdzi, że raczej jest to astma, bo wcześniej był książkowy marsz
          alergiczny, no i syn łapie ciągle infekcje, których nie da się zatrzymać (
          malutki katar kończy się antybiotykiem po dwóch tygodniach). Lekarz twierdzi,
          że wskazówką dla niego jest też to, że dziecku pomaga cała gama leków
          astmatycznych, wspomniana w pierwszym poscie. Mówiąc szczerze, ja tej poprawy
          nie widzę, bo infekcje, jak były tak są. Pomogły tylko za pierwszym razem, gdy
          syn dostał w lecie kataru choć na pewno się nie przeziębił (pewnie była to
          alergia). Wtedy faktycznie Flixotide, Oxis (teraz zamieniony na Forabil),
          Singulair i Claritine pomogły wyzdrowieć i nie rozwinęło się zapalenie
          oskrzeli. Potem już tak nie było.
          Czy to astma czy nie to się jeszcze okaże, ale jak by nie było są nawracające,
          niebezpieczne infekcje, które mogą ją wywołać nawet jeśli jeszcze jej nie ma.
          Nie wiem jak sobie z nimi poradzić. Lekarz mówi, że powinny pomóc te inhalacje
          w przedszczkolu, których nie doceniałam i zlekceważyłam.
          Ilona
    • isma Re: ASTMA - jak zatrzymać malutki katar? 07.03.05, 09:42
      Ale ma obturacje przy tych zapaleniach oskrzeli?
      • ilelito Re: ASTMA - jak zatrzymać malutki katar? 07.03.05, 10:21
        Szczerz mówiąc nie wiem, co to są obturacje.
        Wstyd mi się przyznać, ale uparcie nie czytałam nic nowego o astmie nie godząc
        się z diagnozą - jakby to coś miało zmienić. Lekarz powiedział mi jasno o tym,
        że jego zdaniem to już astma ze dwa miesiące temu, wcześniej po prostu
        przepisał tonę leków na astmę, a ja sądziłam, że taka ma być terapia na zwykłe
        zapalenie oskrzeli. Dla niego było jasne, że ja się domyślę, że to astma, bo
        zawsze byłam dobrze wyedukowana, a dla mnie nie. O astmie wiem na razie nie
        wiele, bo dotąd moją uwagę zaprzątały same alergie, pokarmowe i wziewne,
        czytałam więc na jej temat niewiele i z czystej ciekawości (bo to mnie nie
        dotyczyło). Teraz to się zmieni, ale póki co jestem w "kozim rogu" w związku z
        katarem.
        Dla mnie to osobista porażka po sześcioletniej walce z alergiami.


        Do rzeczy, czymkolwiek by nie były obturacje opiszę co się dzieje w czasie
        zapalenia oskrzeli: po prostu słychać je przy badaniu słuchawkami (no i sam
        flegmisty kaszel jest wskazówką); czy lekarz słyszy wtedy jakieś astmatyczne
        świsty - faktycznie nie wiem - zapytam za dwa dni, bo idę na kontrolę; w ciągu
        dnia ja nie słyszę ani świstów ani charczenia, ani nic co by sugerowało astmę;
        syn śpi w oddzielnym pokoju więc o nocy wiem tyle ile mogę wywnioskować stojąc
        nad nim i słuchając jak oddycha - wtedy jest ok.

        Dziękuję za odzew i proszę o więcej informacji.
        Pozdrawiam
        Ilona
        • isma Re: ASTMA - jak zatrzymać malutki katar? 07.03.05, 16:13
          Obturacja to jest zwezenie swiatla oskrzeli, wskutek zalegania wydzieliny,
          obrzeku. Chory ma wyrazne uczucie dusznosci, ucisku w klatce piersiowej,
          trudnosci zwlaszcza przy wydychaniu powietrza. Najczesciej swisty slychac uchem
          nieuzbrojonym w stetoskop ;-(((, ale decydujace w rozpoznaniu obturacji jest
          badanie spirometryczne (tyle tylko, ze u dziecka mozna je wykonac dopiero
          wtedy, kiedy wspolpracuje - umie nabierac i wypuszczac powietrze "do oporu", w
          nasilonym wydechu, na komende), i jego wynik (wykonuje sie je bez lekow i po
          zastosowaniu betamimetyku) ostatecznie decyduje o rozpoznaniu astmy.

          A co do kataru - gdzies mi sie kiedys rzucilo w oko, ale nie pomne, gdzie, o
          wirusie RS, ktorym zakaza sie wiekszosc dzeci do 3 roku zycia, ale z niejasnych
          przyczyn niektore dzieci choruja z jego powodu tylko na gardlo, a czesc na
          zapalenie oskrzeli, a nawet oskrzelikow. A nawracajace infekcje lubia byc
          wirusowe ;-(((.
          • ilelito Re: ASTMA - jak zatrzymać malutki katar? 07.03.05, 16:57
            Co za syf!
            Współczuję jeśli sama się z tym borykasz.

            U synka takich świstów na szczęście nie ma i nie ma problemów z wydychaniem
            powietrza, ani wdychaniem. Dlatego waham się co do tej diagnozy. Ale jak zwał,
            tak zwał - kurację i tak już ma w kierunku astmy od pół roku. Jak widzę tę tonę
            leków, to mi się słabo robi. Staram się o tym nie myśleć i podawać beznamiętnie.
            Muszę tylko coś z tymi nawracającymi katarami prowadzącymi do zap. oskrzeli
            zrobić, bo jeśli nawet jeszcze astmy nie ma to, po tylu zapaleniach oskrz.,
            lada moment będzie miał.
            Pozdrawiam bardzo i dziękuję za fachowe słowo.
            Ilona
            • isma Re: ASTMA - jak zatrzymać malutki katar? 08.03.05, 08:24
              Jako mama jeszcze sie nie borykam wink))). Mam natomiast od pewnego czasu dosc
              szczegolowy oglad borykania sie z tym przez mojego astmatycznego od ponad pol
              wieku ojca, i wlasnego ;-(((.
              Z tym, ze, Ilono, ja wiem, ze to Cie bardzo nie pocieszy, z astma da sie zyc.
              Oczywiscie, trzeba zrobic wszystko, zeby do niej nie dopuscic, albo zeby miala
              jak najlagodniejszy przebieg, ale to nie jest wyrok wink)). Pozdrawiam, trzymaj
              sie wink)).
              • ilelito Re: ASTMA - jak zatrzymać malutki katar? 08.03.05, 11:58
                Tak i ja staram się myśleć. Ale tak to już jest, że dopóki nie mamy cięższych
                chorób, to nawet te niezawielkie są dla nas bardzo poważne.
                Czasem sobie myślę, że przecież wiele matek musi borykać się z chorobami,
                ojakich my nawet na głos boimy się mówić i wtedy nabieram trochę dystansu do
                alergii mojego dziecka. Ale na krótko.
                Dziękuję bardzo.
                Pozdrawiam
                Ilona
    • amb25 Re: ASTMA - jak zatrzymać malutki katar? 07.03.05, 11:55
      może ona ma także obniżoną odporność. Spróbuj porozmawiać z lekarzem o czymś
      uodparniającym. My na drugiej wizycie u alergologa (dzieko miało wtedy ok. 1
      roku) dostaliśmy preparat na udopornienie. Jednocześnie okazało się, że
      Dzidziuś ma problemy z nerkami. Leczenie nerek i preparat pomogły - i teraz
      Dziecko nam nie choruje. Nie wiem jak będzie w przedszkolu, bo idzie od
      września. Ale na razie nawet nie złapał grypy od męża.
      • ilelito Re: ASTMA - jak zatrzymać malutki katar? 07.03.05, 16:47
        Na pewno odporność też ma obniżoną. Podawałam mu już wzmacniający Ribomunyl
        (pełna kuracja), ale bez skutku.
        Powinien był też więcej na podwórku siedzieć, ale przez ostatnią wiosnę i lato
        uparcie siedział przed kompem, bo był maniakiem gier komputerowych. Przestał
        nim być dopiero jesienią, jak było już tak brzydko, że mnie też nie chciało się
        wychodzić. Teraz, jak akurat nie choruje, to idziemy na sanki, no ale to za
        mało. I takie to błędne koło... Mam mocne postanowienie zacząć go bardziej
        wietrzyć od wiosny, więc byle do wiosny (!).
        Sama też się przyczyniłam do jego "zakiszenia", bo o ile wiedziałam, że zachwyt
        grami w końcu mine, to do przeszkola chociaż można było na piechotę chodzić. A
        my wszędzie samochodem, nawet do kiosku po gazetę. Od dwóch tygodni chodzimy
        pieszo.
        Dziękuję i pozdrawiam
        Ilona
        • magdat3 Konkrety 07.03.05, 17:12
          Ilonko Po kolei na katar to ja proponuję IRS 19. Jest to immunoszczepionka w
          aerozolu. Proponuję najpierw przepłucz nosek solą fizjologiczną i następnie dwa
          psiukniękcia. Odporność w obrębie górnych dróg odechowych poprawisz
          Limphozylem. Moja Aga też zmaga się z identycznym problemem i odkąd zaczęłam
          stosować te leki nie dochodzi do zapalenia oskrzeli. Oprócz tego podaję jeszcze
          Clarnitinę. Wspomniałaś gdzieś w przelocie że robiłaś badania błony śluzowej
          nosa. Jeśli możesz napisz gzie i jak to wygląda. Nam właśnie polecono to
          badanie.
          Pozdrawiam Magda
          • ilelito Re: Konkrety 07.03.05, 22:51
            Ten IRS 19 podać kiedykolwiek, jak zwykłą szczepionkę, czy tylko w chwili
            infekcji? Takie samo pytanie o Limphozylem - też podawać jako ogólny
            wzmacniacz, czy w razie choroby?
            Co do Claritine, to ja podaję Loratadyne a to to samo, tylko trochę tańsze.
            O badaniu śluzówki napiszę Ci jutro (wybacz), ale mąż mnie pogania, zebym
            zwolniła kompa.
            Pozdrawaim
            Ilona
            • ilelito Badanie śluzówki nosa 08.03.05, 11:49
              Inna nazwa - cytologia nosa. Badanie to pozwala na sprawdzenie, czy flora
              bakteryjna śluzówki jest prawidłowa i czy nie ma grzybów (to częste po
              antybiotykach stosowanych miejscowo).
              Wydruk takiego badania ma formę nic nie mówiących laikowi znaczków i cyferek,
              które dla alergologa są jak przewodnik po pacjencie. Może z niego wyczytać np.:

              1) Czy w nosie nie ma jakiegoś malutkiego, często niemal niezauważalnego stanu
              zapalnego - pozostałości po katarze. Tak było u mojego synka - tylko ja, i
              tylko w nocy, słyszałam malutkie furgotanie w nosku. Wszyscy brali mnie za
              wariatkę, a jednak miałam rację. Nie była to jeszcze alergia wziewna lecz
              chroniczny niewielki stan zapalny.
              2) Czy nie ma grzybów - u nas się pojawiły, bo ten stan zapalny był leczony
              miejscowymi antybiotykami.
              3) Stopień nawilżenia śluzówki
              4) No i najważniejsze, czy w ogóle jest alergia wziewna - to też na tym badaniu
              wyjdzie.


              Ogólnie, badanie jest bardzo pożyteczne i stanowi podstawę dla diagnozowania
              alergi wziewnych i pewnie siłą rzeczy astmy też. Dobry alergolog musi je
              zlecić.
              Niestety jest bardzo nieprzyjemne. Żeby pobrać materiał do badania trzeba
              głęboko wsadzić dwukrotnie do każdej dziurki pałeczkę zakończoną jajowtą,
              czteromilimetrową, drucianą końcuwką (u nas przynajmniej była druciana, choć
              wyglądała jak przedpotopowa, więc nie wiem czy to standard). Moje dziecko jest
              naprawdę bardzo dzielne i mówi, że boli. Zawsze oczy mu się załzawiały i
              przystępowało do niego ze strachem i leciutkim drżeniem.
              Musisz swoje dziecko przygotować jakoś i wziąć jakąś nagrodę dla odwrócenia
              uwagi. Ewentualnie wziąć kogoś do pomocy, gdyby trzeba było "na siłę", bo to
              trwa z pół minuty: najpierw pielęgniarka wkłada pałeczkę do jednej dziurki,
              wyjmuje, nakłada śluz na szkiełko laboratoryjne, potem jeszcze raz ta sama
              dziurka, a następnie to samo z drugą dziurką. Nawet cierpliwe dziecko może mieć
              dość.
              Jeszcze jedno: przed wykonaniem tego badania trzeba odstawić na jakieś dwa
              tygodnie wszelkie leki przeciwalergiczne i przeciwzapalne. Nie wiem dokładnie
              jaki to czas. I niewskazane jest chyba wykonywanie zaraz po katarze, bo mogą
              być jeszcze ślady stanu zapalnego i to fałszuje wynik. Tu też trzebaby się
              dowiedzieć po jakim czasie już można, ja nie pamiętam.

              Pozdrawiam - Ilona
            • sylwia_s Re: Konkrety 15.03.05, 14:15
              Zapytaj lekarza, czy Loratadyna jest lekiem orginalnym , czy generykim. Ja
              ostatnio odbylam rozmowe na ten temat ze swoim lekarzem i dowiedziałam sie
              ciekawych rzeczy. Leki orginalne są droższe - generyki tańsze. Jeśli osoba jest
              zdrowa, to nie ma dla niej różnicy, czy lek jest generykiem czy nie. Jeśli jest
              chora, to po użyciu leku generycznego mogą nastąpić skutki uboczne. Leki
              generyczne poza tym sa bardziej zanieczyszczone chemicznie.
    • agnieszka-i-oskar Re: ASTMA - jak zatrzymać malutki katar? 08.03.05, 11:47
      moim zdaniem z tą astmą to chyba lekarz trochę zbłądził. O ile mi wiadomo u
      żadnego asmatyka nie wyleczy się zapalenia oskrzeli bez wziewów samymi
      antybiotykami. Ja w ogóle nie widzę żadnych wskazówek w tym co piszesz do
      astmy.Zero świstów, charczenia i obturacji - gdzie tu astma???
      Na twoim miejscu pojechałabym do sanatorium (może Karpacz?). Tam przeprowadzą
      wszystkie badania i znajdą przyczynę tych nawracających infekcji.
      Może ma np. glisdę albo gronkowca, paciorkowca itp. i to go tak rozkłada.
      • ilelito Re: Karpacz 08.03.05, 11:52
        Co to za ośrodek? Od kogo ew. powinno być skierowanie i ile kosztuje pobyt?
        Dziękuję za odzew.
        Pozdrawiam
        Ilona
    • inguna2 Re: ASTMA - jak zatrzymać malutki katar? 08.03.05, 11:57
      Ja napisze tylko,ze u mojej corki bardzo silne reakcje wywoluje czekolada.Mala
      kaszle w nocy,az do wymiotow,pojawia sie katar,slowem cyrk jak ktos zyczliwy ja
      poczestuje choc kawaleczkiem.odpada tez kakao i chrupki czekoladowe.
      • ilelito Re: Nesquik 08.03.05, 12:03
        Tych francowatych kuleczek to mój syn zjada tonę, jest chyba od nich
        uzależniony. Wiem, że jescze niedawno był na nie uczulony - wątpię, żeby teraz
        się to zmieniło.
        Dziękuję - Ilona
    • onika27 Re: ASTMA - jak zatrzymać malutki katar? 08.03.05, 17:30
      zastanowilo mnie wciąż powracające pytanie gdzie tu astma? Ja mam podobny
      problem z tym że u nas jest potwierdzone uczulenie na roztocza a właściwie to
      nie wiem czy roztocza czy kurz bo podobno to różnica.Synek jak był ze mną w
      domu to w wieku trzech lat chorował dwa razy.Czasem miał malutki katar ale on
      nigdy niżej nie schodził.Dieta bezmleczna całkowicie ale za to zajadał sie
      jajkami. Posłałam go do przedszkola i tu zaczęły się schody tydzień choroba
      trzy dni katar i kaszel. Poszliśmy do alergologa testy wykazały uczulenie na
      mleko jajka i ten kurz Pani doktor przepisała Singular i syrop przeciw
      alergiczny Zrezygnowaliśmy z przedszkola i skończyły sie choroby. NIe ma żadnej
      różnicy przy tych lekach które bierze po co singular który zapobiega atakom
      astmy ale jak on przestał chodzić do przedszkola przestał chorować mimo że
      singularu mu nie podaje. Idę teraz do innego lekarza ciekawe czy tez stwierdzi
      astmę Sama nie wiem
      • ilelito Re: ASTMA - jak zatrzymać malutki katar? 08.03.05, 18:34
        Czy to astma? Też mam wątpliwości i ten mój lekarz też nie jest pewien.
        Twierdzi, że są pewne wskazówki i, że jest wiele odmian. Ale kompletnie ani
        duszności, ani kaszlu...? Dlatego łudzę się jeszcze, że to nie to - jeśli
        jednak, to będzie to moja osobista porażka.
        Idziemy do alergologa, pewnie zleci badanie spirometryczne i może uda się w
        końcu wykryć alergeny wziewne. Wiem, że jak już go znajdziemy, to może będzie z
        górki, bo albo zdołamy go wyeliminować, albo będziemy odczulać.

        Co do Singulairu, to wiem, że jego funcją jest leczenie alergii (ponoć ją
        zmniejsza). Pewnie przy tym zapobiega atakom astmy.

        Dziękuję i pozdrawiam
        Ilona
        • magdat3 IRS 19 08.03.05, 19:07
          Jasne zapomniałam napisać IRS stosuje się właśnie już przy pierwszych objawach
          kataru to tak leczniczo. Natomiast nam też zalecono podać ok miesiąca przed
          pójściem do przedszkola aby wzmocnić odporność. Myślę że teraz też można bo
          okres sprzyja infekcjom zatem pobudzenie układu odpornościowego w obrębie
          górnych dróg oddechowych wskazane. Jeśli chodzi o Limphozyl to podawać należy
          min 3 mies bo to preparat homeopatyczny o ogólnym działaniu uodparniającym.
          Chyba działa bo moja Aga przestała chorować i nie złapała nawet świnki
          powalającej znajome dzieciaki. Opakowanie zawiera 200 tabletek 2 x dz po 3 Cena
          ok 10 zł. IRS drogi 38zł za 70 dawek i jest na receptę. Stosować 2xdz Dzięki za
          info o badaniu cytolog. Czy nie wiesz gdzie w Warszawie to robią?
          Magda
          • ilelito Re: IRS - Cytologia nosa W-wa 08.03.05, 22:16
            Dziękuję Ci bardzo.
            Wypróbuję na pewno ten preparat do nosa i spróbuję też z Limphozylem. Co prawda
            syn dostał kilka miesięcy temu pełną kurację Ribomunylem, to taka uodparniająca
            szczepionka doustna, no ale co mam do stracenia. Miałam nadzieję, że Ribomunyl
            wzmocni dziecko przed pójściem do przedszkola, ale niestety. Pewnie po prostu
            alergia się nasiliła i sprzyja rozwojowi infekcji. Tak podejrzewam, bo
            Ribomunyl braliśmy już drugi raz i przed laty pomagało - syn wcale nie chorował
            latami. Teraz się zaczęło, bo jest bardziej eksponowany w przedszkolu (a wydaje
            mi się, że tam też go coś uczula). Muszę wykryć w końcu te alergeny.

            Na razie udało mi się katar zatrzymać!
            Nie pisałam, żeby nie zapeszyć, ale to już fakt. Jestem szczęśliwa, że nie
            muszę podawać antybiotyku po trzytygodniowej przerwie. Pomogło wdychanie tego
            Bioparoxu, o którym pisałam w pierwszym poście, podawany do nosa i do ust (w
            końcu to też antybiotyk tylko miejscowy). Gdy syn odmówił przyjmowania, bo go
            piekło w nosku, podawałam tylko doustnie, a do nosa dawałam zalecony przez
            lekarza zamiennie Nazivin. Nie wiem, czy Nazivin poradziłby infekcji bez
            Bioparoxu, choć jako "wspomagacz" był niezły.
            Piszę Ci o tym, żebyś miała jakąś alternatywę, gdyby kiedyś ten zestaw, który
            stosujesz teraz, okazał się nieskteczny (bardzo, bardzo nie życzę).

            Co do cytologii w W-wie, to nie wiem. Ja jestem z Krakowa i tu mogę polecić
            Alergo-med.
            Utwórz nowy wątek na tym forum i na pewno ktoś coś poleci, bo dużo tu
            warszawianek. Ważne, żeby dowiedzieć się, gdzie dobrze robią. Mój alergolog mi
            na to zwrócil uwagę i odesłał do Alergo-medu. Nie sądzę, żeby miał z nimi jakąś
            spółę, bo cytologia kosztowała ze 25 zł, a on bierze 80 zł za wizytę (a kolejki
            na poczekalni duże).

            Jeszcze raz bardzo dziękuję i pozdrawiam
            Ilona i Cyprianek
            • magdat3 Re: IRS - Cytologia nosa W-wa 09.03.05, 21:35
              Dzięki. Już kiedyś pytałam ale bez odzewu. Sadzę, że są tu mamy raczej
              alergików pokarmowych.
              Pozdrawiam Magda
    • sylviakia Re: ASTMA - jak zatrzymać malutki katar? 10.03.05, 09:39
      ilelito. to moze być astma u dizeci często jedynym objawem astmy jest kaszel
      suchy, przedłużajacy sie... moje dizeci gdy trafiły do przedszkola (4 lata temu)
      tez non stop chorowały. w Końcu trafiłam do prywtanego lekarza który
      stwierdził, że podawanie antybiotyku co chwilka jest błedem bo gdy każdy katar
      zamienia się w kaszel to zonacza obturacyjen zap. oskrzeli (w wieksozści bez
      gorączki lub z niewielkim stanem podgorączkowym). dopiero zaproponowane rpzez
      niego leczenie przyniosło efekty. trwało to 2 lata ale efekt jest do dzis. Jaki
      był spoób pana dr- najepirw dobrze dobrane wziewy ( i tu trzeba przestrzegać
      zaleceń lekarza), następnie przy kazdje infekcji gropprinosin- lek
      uodparniający na wirusy, ponadto- luivac (odpowiednik rybomunylu - u nas sie
      lepiej sprawdził) i cały czas wziewy... A qw ztw. międyzczasie zaczęlismy
      dzieci szczepić p/ grypie (zwieksza tez odpornośc na zwykłe przeziebieniowe
      wirusy). potem trafiliśmy do alergologa, zmienilismy na innego w końcu trzecia
      pani dr nam spasowała... (np pierwsza twierdziła, że syn alergikiem nie jest
      mimo ewidentnych objawów). Co moge ci napisac z własnego doświadczenia? wziewy
      bardzo pomagaja ale musza byc dobrze dobrane (np mój syn źle tolerował
      foradil). Warto zakupic do domku nebulizator (inalator taki jak w przychodni
      koszt około 200-300 zł) u nas sie sprawdza gdy tylko syn zaczyna pokasływac
      włączam mu inhalacje zamiast dawki wieczornej wziewów i kaszel po kilku dniach
      mija. warto spróbowac rozpoznać alergeny i je wyłaczyć lub zrobic wszystko by
      je ograniczyc do minimum. np córcia am alergię na roztocza wiec pozbylismy sie
      dywanów , zakupilismy dokurzacz z fitrem hepa oraz pryskamy łóżka alergoffem i
      co? skończyły sie kaszle do października do kwietnia. Gorzej z synem bo ma
      alergię na plesnie i tych sie pozbyć nie da, gorzej one z reguły nawet w
      testach nie wychodzą... jeslibyście miały jakiekolwiek pytania chętnie pomoge -
      sporo już na ten temat wiem (choc wolałbym nie musiec posiadac tej wiedzy). a
      ważne jest zeby odstawić zdecydowanie wszelkie alergeny i juz nie ma że dziecko
      czegos chce ja decyduje bo to chodzi o twoje zdrowie. wiem co pisze gdyż
      powikłania nie leczonej astmy lub źle leczonej astmy sa groźne bardzo- np
      dochodzi do obumarcia kawałków oskrzeli i nieodwracalnych zmian w płucach,
      które z dziecka robia w przyszlości kalekę. Nowoczesne leki wziewne owszem
      zawierają sterydy ale sa one nie tak groźne jak powikłania. duzo mozecie
      poczytać tu:
      www.przychodnia.pl/alergia/index.php3?s=3&d=5&p1=0 a astma to obecnie
      nie wyrok to chotroba jak każda inna z którą należy nauczyc sie zyc. kup
      pikfolmetr (aparat do mierzenie przepływu powietrza - będziesz mogła
      przewidzieć zblizające sie pogorszenie i od razu podać wiekszą dawkę leku
      tłumiac w zarodku chorobe- kaszel... i polecam karpacz- centrum pulmunologii
      dzieciecej skierowanie wystawia lekarz pierwszego kontaktu a tu masz linka do
      nich: www.cpia.pl/. pytanei czemu twój syn bierze singulair 10 mg? to
      jest dawka dla dorosłych ( sama taką biore), moje dizecie beirze singulari 5 mg
      w talbetkach do ssania. czy eni zaduzę są te dawki a moze nalezy dorbac inne
      leki wziewne?

      Sylwia z Krzysiem i Asią ( sylwia@megapolis.pl)
      • ilelito Re: ASTMA - jak zatrzymać malutki katar? 10.03.05, 17:33
        Tak, muszę wiedzieć w końcu co go uczula i leki spróbować dobrać inaczej.
        Singuair też brał na początku"5", czyli od wiosny, ale gdy nasiliły sie
        infekcje po pójściu do przedszkola, lekarz podwoił dawkę. I tak już zostało, go
        w zasadzie chorujemy z góra dwutygodniowymi przerwami od października (od
        października, bo do przedszkola syn poszedł o miesiąc później) i nie było kiedy
        zmniejszyć.
        Ale masz rację, że chyba to za dużo. Mówiąc szczerze zapomniałam o tym, że
        należało to zmniejszyć. Dziękuję, że mi na to zwróciłaś uwagę.
        Pozdrawiam - Ilona
        • magdat3 Re: ASTMA - jak zatrzymać malutki katar? 11.03.05, 17:56
          Tak ja też polecam badania. A taka mądra to jestem od wczoraj. Właśnie
          wróciliśmy od alergologa i ...Wreszcie testy jednoznacznie wykazały alergię na
          wszystko. Aga zareagowała na 20 alergenów z 22 podanych . Cytologia jest już
          zbędna bo nie powie nam wiele więcej. Rozpoczynamy kurację sterydami. Jestem
          załamana.Dodam że rok temu testy wykazały tylko pierze, komosę, trawy i
          chwasty. Teraz musimy wywalić pluszaki, dywany, kwiaty. Prać, wietrzyć, mrozić.
          Ale Limphozyl utrzymany a IRS przy początkach kataru.
          Przepraszam ale musiałam sie wygadać.
          Pozdrawiam
          Magda
          • ilelito Re: ASTMA - jak zatrzymać malutki katar? 14.03.05, 21:32
            To ja przepraszam. Musiałam nagle wyjechać i nie dokończyłam dyskusji.
            Ja byłam już optymistycznie nastawiona, bo udało mi się pierwszy raz
            powstrzymać rozwój kataru. Posłałam dziecko do przedszkola i był OK.
            Do czasu... od wczoraj ma anginę.
            No ale trzeba myśleć pozytywnie: w końcu chodził tydzień do przedszkola smile.
            A jak pójdziemy na testy, to pewnie będzie u nas tak samo.
            Dla mnie to osobista porażka, już to parę razy pisałam.
            Pozdrawiam
            Ilona
            • isma Re: ASTMA - jak zatrzymać malutki katar? 15.03.05, 15:56
              Ilona!!! To nie jest Twoja porazka, i przestan tak myslec. skad wiesz, czy nie
              byloby znaaaaacznie gorzej, gdybys sprawy kompletnie zaniedbala? Statystyki
              mowia, ze liczba alergikow sie blyskawicznie zwieksza, niedlugo, a bedzie ich
              wiecej, niz nieuczulonych. Rob, co mozesz, i glowa do gory!
              • ilelito Re: ASTMA - jak zatrzymać malutki katar? 15.03.05, 16:33
                Tak staram się sobie myśleć, choć jakoś tego nie czuję ciągle.
                Dziękuję bardzo za wsparcie.
                Pozdrawiam - Ilona
            • magdat3 Re: ASTMA - jak zatrzymać malutki katar? 15.03.05, 21:57
              Trochę ochłonęłam. Nic tak nie boli jak choroba dzieci ale czy to napewno nasza
              wina? Pomyśl,, że kiedyś nie było leków i dzieci z alergią często uważane były
              za niedorozwinięte! A one nie mogły się prawidłowo rozwijać mając uszy
              wysiękowe iutratę słuchu. Może powinniśmy się cieszyć że jednak potrafimy je
              leczyć choć często długo i trudno. Mamy także siebie czyli inne mamy z
              podobnymi problemami.
              Trzymaj się
              Magda
    • sylviakia Re: ASTMA - jak zatrzymać malutki katar? 15.03.05, 16:55
      A ja cię całkowicie rozumiem.. tez czułam choroby dzieci jako swoją porazke..
      ale cały czas próbowałam z nimi walczyć i w końcu odpukac infekcji nie łapia
      tak jak kiedyś... jest dużo lepiej ale wiem, że to wszystko dzieki temu ze
      szukałam po lekarzach diagnozy i madrych decyzji. w końcu po uodpornieniach
      (dwa co roku) i po szczepionce p/ grypie oraz pobytom nad morzem oraz w
      Karpaczu (polecam szczerze) jest dużo lepiej a ja jestem spokojniejsza mimo iż
      Krzyś w zwiazku z alergią na plesnie jak jest duże stęzenie to kaszle i musi
      byc na inhalacjach z pulmicortu... po porstu zrozumiałam ze to nei jest moja
      wina że ja moge robic co w mojej mocy by było lepiej i to wszystko...
      pozdrawiam serdecznie
      Sylwia
    • magda-lu Re: ASTMA - jak zatrzymać malutki katar? 20.03.05, 19:13
      Pszeczytałam wszystko i jestem w szoku. Jestem poczatkująca w tym temacie. Mój
      synek ma 4 lata i do 2,5 było wszystko ok. Ale niestety zaczęły się coraz
      częstsze infekcje, całoroczny katar i zapalenie oskrzeli( na szczęscie jedno),
      które leczylismy wziewami. Testy nic nie wykazały, ale i tak Miłek nie jadł
      nabiału od 3 roku życia. Próba wprowadzenia jogurtu skończyla się zapaleniem
      oskrzeli. Moja pani alergolog cały czas twierdzi, że nie wyglada jej na
      alergika. Przeszedł tez kurację z ribomunylem. Mimo tego ciagle chorowal, a
      mnie przeraża wizja astmy. Półtorej miesiąca temu wprowadziłam z bólem ostrą
      dietę. Miłosz nie je nabiału, przenicy, słodyczy, jaj kurzych, ograniczam
      cukier. I dziecko jest zdrowe, byliśmy np u znajomych, których dziecko
      zachorowało dzień po naszej wizycie, a nasz Miłosz nic nie złapał. Jak na niego
      to sukces. Po pierwszej euforii zdarzają sie jednak dni, że ma zatkany nos,
      albo suchy kaszel. Po poszukiwaniach na forum postanowilam odstawić jeszcze
      soję. Nie wiem za bardzo co dalej, ale mam wrażenie, ze żywienie jest tu
      kluczowa sprawą. Moja znajoma miała alergię wziewną na pyłki, ktorej skutków
      nie odczuwa od czasu wyeliminowania z diety przenicy.
      Pozdrawiam wszystkie dietowe niejadki
      Magda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka