Dodaj do ulubionych

Rosołek - chyba u nas też będzie dobrze:)

14.03.05, 10:39
Dzisiaj 6 dzień rosołku, więc chciałam się z wami podzielić moimi
spostrzeżeniami. A więc, po 2 dniach poliki się nam zaczerwieniły dość mocno,
pojawiła się wysypka na bokach twarzy i czole i niestety musiałam zastosować
elidel. Kiedy 3 dnia zmiany po elidelu prawie zanikły postanowiłam, że się
nie poddam, zresztą Izado pisała,że jest to proces i zmiany mogą się pojawiać
w trakcie leczenia i to mnie trochę przekonało no i podałam rosołek i nic
nowego się nie pojawiło i tak jest do dzisiaj. Zmiany jakieś niewielkie na
buzi i na nadgarstkach są, niestety swędzące ale to u nas ostatnio prawie
norma. Więc może i u nas się uda. Aha kupy wygladają trochę inaczej, ale to
może ten tłuszcz.

Tak sobie myślę czy w przypadku niektórych dzieci nie należy właśnie tak
działać, podająć w małej dawce coś co prawdopodobnie uczula i przeczekać
kryzys. Tak u nas było z marchewką i teraz z tym rosołkiem.

Jak będzie dalej, dam znac za dni kilka.

Pozdrawiam,

Jola
Obserwuj wątek
    • izia30 Re: Rosołek - chyba u nas też będzie dobrze:) 14.03.05, 11:44
      zmiany ustąpiły bo zastosowałaś elidel, jeżeli po podaniu rosołku stan sie
      pogorszył to powinnas odstawić go natychmiast. nie pomyslałaś ze twoje dziecko
      może być uczulone na drób, i wtedy masz ostry objaw.w jakim wieku twoje dziecko
      jest, moze wogóle na rosolki jest za wcześnie. czytam co jakiś czas wypowiedzi
      izado i dostaję szału. jeżeli ona chce na własnym dziecku eksperymentowac z
      chińczykiem niewiadomego pochodzenia, jej wybór, ale ty bądż mądra. rosół to
      rzeczywiscie dobra zupa, bo dodaje sił, rozgrzewa, ale w dzisiejszych czasach
      nasze dzieci raczej nie chodzą niedozywione, rosół jesat ok bo smaczny, ale nie
      należy z nim przesadzać, a już tymbardziej traktować go jako leku na alergie.
      pozdrawiam.
      • jolka009 Re: Rosołek - chyba u nas też będzie dobrze:) 14.03.05, 13:44
        A jak Twoim zdaniem należy leczyć alergię? Sposobem naszych lekarzy? Nie dając
        dziecku nic do jedzenia tyko jakeś sztuczne paskudztwo w proszku typu Pepti
        albo Nutramigen? Plus sterydy oczywiście?

        Wybacz - próbowałam się stosowań do tego typu zaleceń lekarzy i z moim synkiem
        było coraz gorzej. Płakałam wieczorami w poduszkę i nie wiedziałam co robić.

        Natomiast po dwóch tygodniach stosowania rosołu 70% zmian zniknęło?
        Zaprzestałam nawet smarowania leczniczymi kremami.

        Nie wypowiadałabym się też tak negatywnie o Chińczyku - Izado go zna, to
        człowiek po medycynie a nie jakiś znachor. Trochę szacunku może do kogoś kto
        rzeczywiście potrafi tym dzieciakom pomóc. A może Ty po prostu nie tolerujesz
        osób o innym kolorze skóry?

        Jesteśmy, niestety, ofiarami marketingu wielkich korporacji. Rosół - nie dobry,
        wywar z mięsa - trucizna, owoce - tylko ze słoiczków, mleko - tylko w proszku
        modyfikowane.
        No tak wielkie firmy muszą zarabiać pieniądze.

        A ja dziecku daję zwykłe mleko z kartonu, świeże owoce, zupki które sama gotuję
        (na rosole) i nic mu od tego nie jest.

        Trudno się obronić przed reklamą producentów odżywek dla niemowląt i koncernów
        farmaceutycznych. Wiedza lekarzy najczęściej pochodzi z ulotek reklamowych
        tychże firm. Dlatego musimy wszyscy zachować własny rozum, zdrowy rozsądek i
        zadać sobie pytanie - czy naprawdę to co naturalne jest takie złe? A to co
        możemy kupić w aptece lepiej zastępuje naturę?
        • izia30 Re: Rosołek - chyba u nas też będzie dobrze:) 14.03.05, 18:05
          A jak Twoim zdaniem należy leczyć alergię? Sposobem naszych lekarzy? Nie dając
          > dziecku nic do jedzenia tyko jakeś sztuczne paskudztwo w proszku typu Pepti
          > albo Nutramigen? Plus sterydy oczywiście?
          a otóż nie, alergie usuwa sie poprzez usunięcie alergenu, gdybyś dokładnie
          czytała co pisałam na ten temat, to byś wiedziała ze jestem przeciwniczką maści
          ze sterydami, leków antyhistaminowych itd. piszę równie często że wiekszosć z
          tych dzieci nie ma żadnych alergii pokarmowych, są to wysypki
          najprawdopodobniej na przykład na kosmetyki z których mamy nie potrafia
          zrezygnować bo tracą głowę właśnie na rzecz reklamy (skutecznej)
          A może Ty po prostu nie tolerujesz
          > osób o innym kolorze skóry?
          kolor skóry nie ma tu nic do rzeczy, nie chodzi mi o to że chińczyk jest inny,
          jeżeli to człowiek po medycynie to powinien wiedzieć że rosół to nie lekarstwo,
          to jedynie bardzo dobra wartościowa zupa, niegdyś stosowana jako cudowny lek
          szczególnie wśród wiejskiej biedoty, cudownie leczył schorzenia wywodzace sie z
          niedożywienia, ale chyba naszym dzieciom to nie grozi, chyba że słuchamy
          douczonych lekarzy i wprowadzamy na pałę dietę rygorystyczną. wtedy
          rzeczywiscie rosół pomaga (dopiero teraz wpadło mi do głowy że moze wasze
          dzieci wcale nie są alergikami tylko po tych dietach eliminacyjnych mają po
          prostu poważne problemy i skóra reaguje w taki a nie inny sposób a lekarzowi
          nie przyjdzie do głowy sprawdzić czy dziecko nie ma zbyt ubogiej w tłuszcze
          diety)
          Nie wypowiadałabym się też tak negatywnie o Chińczyku - Izado go zna - ja też
          znam masę ludzi, niekoniecznie kompetentnych...
          Jesteśmy, niestety, ofiarami marketingu wielkich korporacji. Rosół - nie dobry,
          rosół jest bardzio dobry jak już nie raz pisałam, ale niczego nie leczy.
          wywar z mięsa - trucizna - bzdura, ale zbyt małe dzieci mogą włąśnie po nim
          dostać alergii
          owoce - tylko ze słoiczków - już raz dyskutowałam o wyższości soków z
          sokowirówki nawet z owoców mrożonych nad np kompocikami,
          mleko - tylko w proszku
          > modyfikowane. paromiesięczniakowi nie dajesz chyba mleka z kartonu, tym
          bardziej jeżeli ma kłopot z białkiem krowim, najlepiej dawać pierś.(własną)
          A ja dziecku daję zwykłe mleko z kartonu, świeże owoce, zupki które sama gotuję
          >
          > (na rosole) i nic mu od tego nie jest. ja też tak daję, chociaż pierwszą
          diagnozą było uczulenie na krowę właśnie.
          Dlatego musimy wszyscy zachować własny rozum, zdrowy rozsądek i
          > zadać sobie pytanie - czy naprawdę to co naturalne jest takie złe? A to co
          > możemy kupić w aptece lepiej zastępuje naturę?
          popieram w 100%. ale przestrzegam przed tzw homeopatami, chińczykami i temu
          podobnymi, bo naszym dzieciom łatwiej w ten sposób zaszkodzić niż pomóc.

          • jolka009 Re: Rosołek - chyba u nas też będzie dobrze:) 17.03.05, 14:23
            > a otóż nie, alergie usuwa sie poprzez usunięcie alergenu
            otóż guzik prawda - przez usunięcie alergenu nie leczysz alergii tylko jej
            objawy.
            U nas eliminacja produktów tylko pogarszała sprawę
    • izia30 Re: Rosołek - chyba u nas też będzie dobrze:) 14.03.05, 11:45
      i dodam jeszcze że ecomer i temu podobne też nie są raczej najlepsze dla małych
      dzieci.
      • izado Re: Rosołek - chyba u nas też będzie dobrze:) 14.03.05, 12:00
        Ecomer akurat konsultowałam z pediatrą i jest jak najbardziej najlepszy dla
        małych dzieci. Jest źródłem alkilogliceroli, które występują między innymi w
        mleku kobiecym i jest on szczególnie cenny dla dzieci nie karmionych piersią
        jak moje.
        Co do leczenia alergii, zasadności stosowania czegoś lub nie, na Twoim miejscu
        na wypowiadałabym się tak autorytarnie, bo sie na tym nie znasz. A to czy ktoś
        daje dziecku rosół lub umówił się do na wizytę do wspomnianego przeze mnei
        Chińczyka to sprawa tego kogoś, a nie Twoja.

        Iza
        • izia30 Re: Rosołek - chyba u nas też będzie dobrze:) 14.03.05, 12:50
          jeżeli immunolog się zna to kto twoim zdaniem CHINCZYK?????? a nie leczył
          twojego dziecka czasem zółcią z woreczka niedźwiedzia???? a może lepsze by było
          do pieca na trzy zdrowaski????
          • izado Re: Rosołek - chyba u nas też będzie dobrze:) 14.03.05, 13:57
            Widzę, że na dodatek jestes rasistką. Jak Chińczyk to już debil??? Tak się
            akurat niewygodnie dla Ciebie składa, że jest on lekarzem, skończył studia
            medyczne, takie całkiem normalne tylko w Pekinie.

            Iza
      • yola33 Re: Rosołek - chyba u nas też będzie dobrze:) 14.03.05, 12:10
        Gdyby coś drastycznego się działo to napewno bym zaniechała wszelkich prób z
        rosołm, ale nic takiego narazie się nie dzieje, dziecko ma już prawie 15
        miesięcy, wiec nie jest taki zupełny maluszek. Próbuję, bo nie ma jak narazie
        żadnego skutecznego lekarstwa na alergię a jeżeli to jakoś może pomóc to
        dlaczego nie spróbować.
        Dziękuję za zainteresowanie i pozdrawiam,

        Jola
    • puza1 Re: Rosołek - chyba u nas też będzie dobrze:) 14.03.05, 13:02
      Ja tez zastosowałąm rosołek tłusty (na razie bez ecomeru). Mały je go od 4 dni
      i na razie jest tak dobrze jak juz daaawno nie było. Póki co (aby nie
      zapeszyc ;o) skóra z dnia na dzień jest ładniejsza.
      Puza
    • mamamuta Re: Rosołek - chyba u nas też będzie dobrze:) 14.03.05, 14:13
      ja to jestem chyba jedną z pierwszych naśladowniczek izado.
      niestety mam mało czasu i niezwykle rzadko tutaj zagladam i zanim przeczytam
      nowe wątki to juz nie mam czasu na odpisanie.
      my na rosole byliśmy jakiś czas (skleroza i już nei pamiętam ale chyba 2 lub 3
      tygodnie), było dobrze, skóra się poprawiła - jednoczesnie wykryłam alergen i
      to też poprawiło stan.
      potem wyjechałam na 2 tygodnie w góry i to był strzał w 10-tkę. zmiana klimatu
      podziałała jak cud. nie miałam możliwości gotowania rosołu a ten który wzięłam
      w słoiczkach źle sie zawekował i wszystko wylądowało w koszu. synek jadł słoiki
      Gerbera lub podjadał mi z talerza czasami bardzo podejrzane potrawy.
      paradoksalnie ze skórą było coraz lepiej.
      obecnie po zmianach skórnych (naprawdę ostrych i zajmujących dużą powierzchnię
      ciałka) nie ma śladu.
      rosół jemy ale już bardziej w postaci zupek niz czysty. dziecko je dużo wiecej
      tłuszczy, smaże mu na ghee.
      wiem że ta poprawa to głównie dzięki "naładowaniu akumulatora" w górach, ale
      moim zdaniem weryfikacja diety i dodanie tłuszczy, których dziecko wcześniej w
      ogóle nie jadło, tez ma pozytywny wpływ.
      ja tam wierzę w kurację rosołową!
      • izia30 Re: Rosołek - chyba u nas też będzie dobrze:) 14.03.05, 18:07
        twoje dziecko nie jadło tłuszczów czy ja coś źle przeczytałam???? to nic
        dziwnego że było chore. pobyt w górach oczywiscie doskonały, tam jeat czyste
        powietrze, a właśnie zanieczyszczenia są powodem alergii u ludzi.
    • nanibe Re: Rosołek - chyba u nas też będzie dobrze:) 14.03.05, 14:31
      Co chodzi o ten "rosolek" to jesli niema szczegolnych objawow to jak
      najbardziej podawac. Ja wywarow nie podawalam do 14 miesiaca ale moj lekarz
      {klory tez ma dziecko z alergia}powiedzial cos takiego ze jesli skora troche
      zaraguje na wywar to odczekac ale nastepnie zmow podac gdyz organizm musi sie
      troche przyzwyczaic mie mozna cakowicie dziecka trzymac na diecie czym dziecko
      starsze tym wiecej podawac produktow i przyzwyczajac oczywiscie podkreslil ,ze
      tylko wtedy gdy nie ma bigunek i wymiotow.No i u nas najpierw troche
      wyspalo,odstawilam i znow podalam i skora zrobila sie lepsza.Teraz ma 2 latka i
      tez co jakis czas stosujemy tzw.prowokacje na jogurty i nabial przyzna ze skora
      z kazdym razem radzi sobi lepiej z alergenem.
      • jolka009 Re: Rosołek - chyba u nas też będzie dobrze:) 14.03.05, 14:51
        otóż to - mam podobne zdanie. Taki mały organizm musi się przestawić z mleka
        mamy na inne jedzonko, co czasem powoduje jakąś wysypkę. Ale nie oznacza to że
        należy dziecku nic nie dać do jedzenia, tylko dawać po trochu (nie od razu w
        dużych ilościach) żeby organizm miał szansę przywyknąć.
        • mamamuta Re: Rosołek - chyba u nas też będzie dobrze:) 14.03.05, 14:55
          znam równiez relację osób - teraz już dorosłych, które jako dzieci alergiczne
          zostały wyprowadzone z tej choroby właśnie po przez systematyczne podawanie
          alergenu, najpierw w śladowych ilościach, potem po troszku wiecej.
          • izia30 Re: Rosołek - chyba u nas też będzie dobrze:) 14.03.05, 18:09
            już o tym pisałam, to jest tworzenie tolerancji immunologicznej, i na tym
            polega właśnie odczulanie
    • jolka009 yola33 - a w razie pogorszenia 14.03.05, 15:04
      A w razie pogorszenia to się nie poddawaj od razu, u nas też bywały dni kiedy
      sie pogarszało - szczególnie po mrozie - ale nawroty były coraz mniejsze i
      tylko w tych miejscach gdzie skóra nie zdążyła się wygoić całkowicie. Ważne
      żeby długoterminowa tendencja była w górę smile

      A propos mrozu - to ja sama mam od tego spierzchniętą skórę, szczególnie na
      dłoniach. Ale wiosna niedługo smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka