Dodaj do ulubionych

No i jest!!

31.07.05, 11:14
Dzisiaj w drugim dniu leczeniu Zentelem, przepraszam za opis,ale coś ze mnie
wyszło,biały kawałek składający sie z 3 części,każdy ok 2 cm.
Co to może być?Jak odróżnić tasiemca od glisty,poza tym że można złapać i
oddać do analizy,słabo mi się robi.
Synek w nocy miala gorączkę i się drapał.Czkam na jego wyjscie do toalety.
Jestem przerażona a z drugiej strony,może to nie astma.

Spotkałam wczoraj panią w aptece na Miłej,która usłyszała,że biorę
homeopatyki na grzyba i robaki,podeszła do mnie i opowiedziała mi swoją
historię z lambliami.Podała mi tez adres do lekarzy z
Radości,zaprzyjaźnionych z Vega,którzy badają jakimiś kuleczkami stan toskyn
w organizmie i leczą ze świnstwa.CHyba też dają jekieś zioła.Jak ktoś chce
służę namiarem.

Pozdrawiam i czekam na ciąg dalszy.
Jak dobrze,że znalazłam to forum i sigvaris.
Obserwuj wątek
    • sigvaris Re: No i jest!! 31.07.05, 22:38
      To jest teraz ten najtrudniejszy moment.
      Złap co tylko Ci sie uda... Wiem, leczycie się w ciemno...
      Leczyliście się... Bo jak sie pewnie właśnie okazało... jednak warto było!
      Trzeba to zbadać.
      Łap co się da do wyparzonego słoika. Do lodówki. Zawieź gdzie trzeba.
      Jeśli to tasiemec to te lekarstwa są jak deser.... Nic nie dadzą.
      Tylko go rozdrażnią. Jeśli to glista. Bingo.
      Ale to trzeba sprawdzić.
      Ściskalski.
      • mavva Re: No i jest!! 31.07.05, 22:49
        Martwię się,bo synek miał w nocy gorączkę.Dzisiaj zwowu ma i zaczyna
        kaszleć.Wiem,ze może być pogorszenie,ale jeśli to efekt odstawienia sterydów na
        astmę.Co ja mam zrobić?Załamka.

        Dzisiaj wystąpiły u mnie na rękach jakieś podłużne czerwone plamy,które zniknęły
        po kilkudziesięciu minutach.Nieregularne kształy,niezbyt duże,na dłoniach.
        Czy ja już wpadamw paranoję,czy to może być od tego.Na pewno nie było to
        ugryzienie owadów i miałam to po raz pierwszy.

        Z tym łapaniem jestem przerażona.Z rykiem wyszłam z łazienki.
        Czuje się jak w starciu z obcym pasażerem nostromo.
        Chyba męża poproszę.heheh

        Pierwszy raz czekam na kupę mojego dziecka z taką ekscytacją.
    • sigvaris Re: No i jest!! 31.07.05, 22:55
      Jasny gwint! Z Zentelem jest ten problem, że może dawać czadu faktycznie i
      tasiemcowi, ale takiemu łagodnemu (2-dwóm odmianom). Tych groźnych nie rusza.
      MUSISZ KONIECZNIE, te próbki złapać!!!!!!!!! Zentel mógł też osłabić inne gady!
      ŁAP TE KAWAŁKI! i do lodówki i do laboratorium !
      Łap to świństwo!
      ps. czytałam właśnie o Zentelu....Łap te kawałki!!!
      • sigvaris Re: No i jest!! 31.07.05, 23:03
        Mavva!
        Pogorszenie to norma.
        Ja wylądowałam z Martą w szpitalu. Marta traciła przytomność... przy leczeniu z
        pasożytów. Odchodziłam od zmysłów z przerażenia! Miała wtedy 6,5 miesiąca!!!!!
        Nie panikuj, na ile się da! Jest SUPER. Masz konkret! Ten kaszel to jednak
        chyba glista. Nie dawaj sterydow.... Sama widzisz... to kwestia godzin...
        kaszlu nie będzie... Sterydy dla takiego maluteńststwa.. bez sensu. Poczekaj,
        chwilę poczekaj...Boje się radzić przez internet. Bo takie rady, to w sumie
        głupota!
        Ale jeśli też czujesz, ze to idzie w dobrą stronę, poczekaj....
        Przy pogorszeniu...lepiej NIC nie dawać!
      • mavva Re: No i jest!! 31.07.05, 23:15
        sigvaris napisała:
        Zentel mógł też osłabić inne gady!


        Co to znaczy?Ciemna jestem jeszcze straszliwie.Czy chodzi o ew. lamblie?
        • sigvaris Re: No i jest!! 31.07.05, 23:29
          Lamblie raczej na pewno nie. Ale może jakieś inne robaki płaskie? Typu tasiemce?
          Lamblie to inna grupa. I nie wychodzą nitkami. Lamblie to wredne pierwotniaki.
          Takich nie widać. Niestety.
          • mavva Re: No i jest!! 31.07.05, 23:32
            sigvaris napisała:

            > Lamblie raczej na pewno nie. Ale może jakieś inne robaki płaskie? Typu tasiemce
            > ?
            > Lamblie to inna grupa. I nie wychodzą nitkami. Lamblie to wredne pierwotniaki.
            > Takich nie widać. Niestety.

            Tak,tylko zastanowiło mnie to osłabienie innych.Tych na które nie
            działa,osłabiając tylko?

            Czy jeśli wychodzą kawałki,to gościu już jest dead?Z tego co piszesz o
            rozzłoszczeniu tasiemca,rozumim,że może on stracić swoje części i życ sobie nadal?

            Sorry,za pewno proste pytania,ale to wszystko mnie osłabia.
            • mavva Re: No i jest!! 31.07.05, 23:44
              A w ogóle to trafiłam na jakieś forum dyskusyjne o refluksie żołądkowym,który u
              wielu okazał się być lambliami.
              Myślę,że u mnie to jest to,bo te dolegliwości,które ja mam,wskazują na to niestety.

              Swoja drogą wyczytałam,że ktoś robił tam badania na labmblie tradycyjną sondą do
              dwunastnicy.

              Czy te cholery mogą uszkodzić woreczek,czy dwunastnicę.
              Przeciez jak mam to kilka lat,to mogłhy mnie tam zrujnować?

              • sigvaris Re: No i jest!! 01.08.05, 00:10
                Tasiemiec uzbrojony może stracić wszystkie swoje segmenty, ale głowka będzie
                żyła nadal i nadal będzie produkować "kilometry" swojego podopiecznego na
                długość... niestety.
                Lamblie żyją w woreczku żółciowym. Marta ma wręcz go uszkodzony. Czekamy aż się
                zregeneruje... U Marty lamblie pasożytowały raptem max 3 miesiące... ale
                woreczek jej uszkodziły. Wystarczyło. Tyle, że Marta jest młoda. Ma teraz 10
                msc.Mamy nadzieję, że to uszkodzenie się wygoi. Także wątroby, bo te badania
                też wychodzą źle. Cysty lamblii (takie jej jajka) niszczą przewód
                pokarmowy.......
                Aaaa nie zdiagnozowane lamblie też niszczą organizm. Dlatego warto sprawdzać.
                Jak nie urok, to sraczka!
                • mavva Re: No i jest!! 01.08.05, 00:20
                  Pamiętam tasiemce z lekcji biologii.W słoiczku były.
                  Mam nadzieję,że to nie uzbrojony.

                  Skąd wiesz,że maleńka ma uszkodzony woreczek?Jakimi badaniami to stwierdzono?
                  • sigvaris Re: No i jest!! 01.08.05, 11:37
                    U Martusi uszkodzenie woreczka wyszło w badaniu USG jamy brzusznej. Był duży,
                    nie opróżniał się po jedzeniu (miała to badanie robione przed jedzeniem i 30
                    minut po jedzeniu). Poza tym jest esowato zagięty, ale to może być taka
                    budowa...
                    • sigvaris Re: No i jest!! 01.08.05, 11:39
                      za szybko kliknęłam.
                      Pozostałe badania to badania z krwi. Mamy ciągle podwyższone tzw. próby
                      wątrobowe. AlAT i AspAT, chyba tak to się pisze. Te badania Marta miała robione
                      w Przychodni Chorób Metabolicznych w CZD.
                      • mavva Re: No i jest!! 01.08.05, 14:43
                        Takie badania miałam robione,jak się zaczęły jazdy z przewodem pokarmowym u
                        mnie.I wszystko było ok.

                        Jeśli chodzi o moje polowanie,to niestety,poza tym jednym incydentem,nic nie
                        znaleziono.Przed chwilą synek po raz pierwszy od leczenia zawitał do wc i nic
                        podejrzanego nie było w sensie żadnych bialych śladów.

                        Już sama nie wiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka