Kochane mamy, pocieszcie mnie bo padnę zaraz z nerwów. I proszę też o rady.
Opisze, co u nas. Mam córkę, ma rok i 3 miesiące, jest atopikiem (uczulenie
na mleko krowie), karmię ją piersią. Na początku stosowałam dietę
eliminacyjną ale jak mała miała ok. 8 miesięcy zauważyłam, ze już tak nie
reaguje na produkty, które ja zjadłam.
Przez kilka miesięcy nie miała praktycznie zadnej wysypki, czasem tylko suchą
skórkę i kilka razy parę "kropek" w nadgarstkach. Jednak to, co moje dziecko
ma na ciele od paru dni to masakra! Jeszcze nigdy tak nie wyglądała, drapie
się strasznie i budzi się nawet w nocy a zmiany obejmują: nadgarstki
(dookoła), zgięcia łokci, zgiecia kolan, twarz i szyję; czyli tylko korpusik
jest czysty

. Dodam, ze niczego ostatnio nie zmienialiśmy ani diety,
proszków do prania itd.
Byłam z nią dzisiaj u pediatry przy okazji szczepienia i babka przepisała
Elocom (ale posmaruję ją tylko jeden raz) i jakąs robioną maść oraz
natłuszczanie skóry i dietę. No to mi wiadomo i oczywiście zastosuję się do
zaleceń. Jednak bardzo mnie zdziwiło zalecenie odstawienia od piersi i
podania Isomilu 2. Nie wydaje mi się, żeby to był dobry pomysł w przypadku
alergika, zamierzam karmić piersią do końca 2 roku życia dziecka. Czy jednak
szkodzę mojemu dziecku?
Czy wy stosowałyście dietę eliminacyjną przez cały czas karmienia dziecka
piersią?
Proszę, napiszcie co wy byście zrobiły na moim miejscu.
Jeśli mozecie, to bardzo proszę napiszcie, jakie jest menu waszych dzieci
uczulonych na mleko krowie. Będę wdzięczna. Mam w głowie mętlik. Licze na Was.
Pozdrawiam