chwilka9
31.08.05, 13:57
Mój syn ma alergię na kurz. Wyjechaliśmy na całe wakacje na wieś. Zero
katarków, chorób. Wróciliśmy i na drugi dzień katar. Zastanawiające jest to
że tam było mnóstwo kurzu (jak to na wsi) i ja bardziej leniwa do sprzątania.
W domu za to staram się walczyć z kurzem. Mam bardzo suche mieszkanie i to
podobno dobrze przy takiej alergii. Tam była wilgoć i pleśnie. Dzieci biegały
jednak po dworzu od 9-21 z przerwami na posiłki. Może u mnie jest za sucho?
może powinnam sprawić jednak sobie kilka kwiatków? bo aż mnie w nosie kręci
od suchości po tych wczasach. A może nie ma wcale alergi na kurz tylko na coś
innego? (testy nie wykazały ale jak zrobię generalne sprzątanie to katar
mija).