beti11
08.09.05, 12:14
Pozwolilam sobie zwrocic sie do Ciebie bezposrednio, poniewaz przeczytalam
kilka twoich postow na temat lambli i dr Mikolajewicz z Vega Medica.
Wiec nasza syt. wyglada nastepujaca: mojej coreczce wyszly lamblie, natomiast
grzybow brak. Bylam z wynikami badan u dr Mikolajewicz i tutaj zaczyna sie
moj dylemat. Pani doktor stwierdzila, ze na jej oko dziecko nie ma lambli (co
sie wiaze z brakiem leczenia) i powiedziala, zebym przeleczyla ja na grzyby
(pomimo tego, ze w testach nie wyszly). Oprocz tego zalecila biorezonans.
Zalecila nam po jakims czasie powtorzenie badan. Szczerze powiem, ze nie wiem
co o tym myslec. Duzo czytalam o tej doktorce, piszecie, ze jest dobra.
Dziewczyny poradzcie co robic, czy rzeczywiscie jest takim specjalista i
powinnam jej zaufac i nie leczyc mojego dziecka na lamblie tylko na grzyby??
Co o tym myslicie??
Dziekuje z gory za odpowiedz.