Mamy coś nowego

Po ponadrocznych reakcjach skórno-kupowych, od wiosny
szliśmy ku lepszemu. Prawie każdy wprowadzany pokarm przechodził bez
problemu, nadal nie podaję córce (2 lata) słodkiego mleka (od czasu do czasu
dostaje naturalny kefir, kawałek żółtego sera), surowych owoców i warzyw,
przy przerobionych ok.
Od ok 2 tygodni ma dziwnie zapchany nos. W ciągu dnia jest ok, ale jak tylko
zamknie oczy, zaczyna oddychać z trudem, tzn ciągnie powietrze jakby przez
zapchany nosek, słychać w nosku furczenie, ma też często otwrte usta i
chrapie. Zastanawiam się czy nie wrocić do uboższej diety, masła klarowanego,
unikania marchwi itd, choć to furczenie mamy od niedawna... Sama nie wiem...
Może jekieś podpowiedzi, będę wdzięczna
pozdrawiam