aganet
10.01.06, 19:05
Witam dziewczyny. To ja mama trzeciego przypadka tego pierwotniaka z forum. Z
Trójmiasta. Badaliśmy kał w Instytucie Medycyny Tropikalnej w Gdyni i tam też
poszlam ze swym "zapierwotniakowanym" 4-latkiem. Bo pediatra uczciwie
powiedziała, żeby tam pójść, że slyszała i coś tam wie, ale lepiej do
specjalisty.I że sie ostatnio z tym pierwotniakiem spotyka częsciej . To samo
powiedział pan doktor w por. chorób pasożytniczych, tropikalnych itp przy
Instytucie. Na wstępie, żeby się nie przejmować, ze to nie takie groźne.
Zwykle nie wywołuje w ogole żadnych objawów a jak już to takie jak moj synek
ma trochę pobolewa brzuszek, luźniejsze stolce i gazy. I że ta wersja
blastocystisa jes już w Polsce i nie traktują go jak importowego pierwotniaka
bo tamten jest o wiele groźniejszy. I zeby nie wszczynac alarmu w przedszkolu.
Aha nam (ja mąż i 7 mies synek) na razie po 1 badaniu nic nie wyszło,
zobaczymy dalej). Przepisał małemu Metronidazol przez tydzień. I mówił, że ma
chodzić do przedszkola i wczesniej i potem. A nam nie bardzo chciał przepisać
a ja może za mało nalegałam. Mowił, że bardzo cięzko się zarazić w domu????!!!
I nic nie wspomniał o sprzątaniu a ja zapomniałam spytac, czy to tez dotyczy
blastocystisa.
Chyba poprosze w piątek pediatrę żeby nam tez to przepisała i zaczniemy się
wszyscy na raz leczyć (małego jeszcze nie zaczęłam leczyć, bo miał infekcję
wirusową i tamten lekarz kazał odczekać)
A co z malutkim 7 mies? Też ma brać? A ja go karmię piersią caly czas....To i
ja mu w mleku przekażę i jeszcze jemu fundować? Jak myślicie tak
zdroworozsądkowo? Wiem, że doświadczen z tym pierwotiakiem nie macie za
bardzo a moze ktoś się znajdzie? Bo to nie takie groźne jak lamblia albo
inne widać, objawy nie takie straszne. Przeleczyć wszystkich czy nie? I tylko
obserwować? I co ze sprzątaniem?
Bede wdzięczzna za info. Agnieszka
Jakoś nie bardzo mu wierzę