Dodaj do ulubionych

Zaczerwienienie na policzkach

27.03.06, 15:07
Mój 4-miesięczny synek ma od ponad miesiąca zaczerwienione i suche policzki,
od kilku dni pojawił się na nich nawet strupek, nie pomagają niestety kremy
(oilatum) czy oliwki, myłam mu buzię podczas kąpieli kosmetykami Johnson`s
baby, ale i z nich zrezygnowałam na rzecz zwykłej wody, unikam oczywiście
ostrych, tłustych, ciężkich potraw i mam w swoim menu bardzo jałowe jedzenie,
czy może mi ktoś poradzić czego może być to przyczyna? Dziękuję z górysmile
Obserwuj wątek
    • kerstink Re: Zaczerwienienie na policzkach 27.03.06, 15:11
      Jesli karmisz piersia to moze byc cos w twojej diecie, co szkodzi. Najczesciej
      problemem to mleko krowie i pochodne, ale moze to tez byc inny pokarm.
      K.
    • kerstink Re: Zaczerwienienie na policzkach 27.03.06, 15:13
      Rowniez trzeba brac pod uwage, ze twoje dziecko ma kontakt z czyms co szkodzi
      (kocyk, proszek do prania).
      K.
      • bryonek Re: Zaczerwienienie na policzkach 27.03.06, 15:16
        od bardzo długiego czasu nie jem nic co ma związek z nabiałem, a jednak jakiś
        pokarm nadal szkodzi..? ah tak ciężko sprawdzić cóż to może być, bo eliminacja
        każdego z pokarmów i czekanie kilka dni zajmie mi chyba następnych kilka
        miesięcy.. czy jest jeszcze jakiś pokarm z tych podstawowych który może tak
        uczulać..? a kocyk..? hmm
        • kerstink Re: Zaczerwienienie na policzkach 27.03.06, 15:19
          Napisz co jesz, bo moze jest cos, co jednak powinnas wykluczyc. W przypadku
          mojego syna z AZS wykluczylismy z jego diety (on juz mial prawie 5 lat) rowniez
          jajko, wedliny, cala chemie itd. Co bylo przed pojawieniem sie pierwszych
          objawow - czy dziecko bylo chore, czy mialo szczepienie ?
          K.
          • bryonek Re: Zaczerwienienie na policzkach 27.03.06, 15:35
            Śniadania i kolacje to kompozycja chlebka, margaryny, wędliny, pomidorów,
            ogórka, czasem tuńczyka, jajka raz w tygodniu, banany, na obiad głównie
            rosołek, kurczak, marchewka, kukurydza, do picia rozpuszczalna kawa zbożowa
            Inka.. hm ja naprawdę niewiele wiem o alergiach.. synek nie był chory,
            szczepionki były już 2, ale żadnych objawów w stylu gorączki, poza tym niestety
            b mało sypia - co najwyżej godzinkę..sad
            • krasnoludekw Re: Zaczerwienienie na policzkach 27.03.06, 15:48
              Witam.
              Z tych produktów które wymieniłaś to wiele jest silnymi alergenami : tuńczyk ma
              dużo histaminy i tak jak mi poradziła alergolog odpada kompletnie, no i
              pomidory( o tej porze to sama chemia , rosół czyli wywar z mięsa też uczula .
              • bryonek Re: Zaczerwienienie na policzkach 27.03.06, 16:28
                W takim razie wyeliminuję pomidory tuńczyka i rosołek i oby przeszło, a jeśli
                nie to próbować dalej? chlebek może? soczki w kartonach..? chyba praktycznie
                każdy produkt może być uczuleniowcem?
            • kerstink Re: Zaczerwienienie na policzkach 27.03.06, 20:48
              Kazdy pokarm moze uczulac, ale warto zaczac od najbardziej podejrzanych. Ja tu
              widze wedliny (bo pewnie ze zwyklego sklepu), margaryna (byc moze zawiera
              serwatke, a przede wszystkim chemie - mimo to moj syn jadl), jajko. Z tunczykiem
              i pomidorami nie mielismy zlych doswiadczen, ale warto sprawdzic ten trop. A,
              kawa zbozowa, alergolog odrzucil wszelkie kawy dla syna. Warto odpuscic sobie
              wysokoprzetworzone artykuly spozywcze.

              Czy twoj syn jest mimo to spokojny ? Moze nie musi spac dlugo w ciagu dnia, moze
              spi dobrze w nocy ?

              K.
              • agnieszka3613 Kerstink 27.03.06, 22:02
                Przepraszam, że w tym wątku ale tak mnie jakoś naszło, aby tez napisać o tych
                policzkach. Pewnie A. mówiła Ci, że moja mała też ma czerwone policzki i
                krostki na nich. Jakiś czas temu przeszłam z nią na naprawde rygorystyczną
                dietę, tzn, zero nabiału / a masełko tylko sklarowane/, wędliny sama robiłam,
                wysokoprzetworzone arykuły tez odpadały a mała nawet dała się przekonać do
                Bebilonu Pepti. Ubranka prane w Yelpie i płukane sto razy, wszystkie metki
                oderwane, zero kosmetyków, jedynie kąpiele w Oilatum i maść cholesterolowa do
                natłuszczania. I nic. Zero poprawy. Odpuściłam sobie, pomyslałam, że może z
                tego wyrośnie. Niestety, mija drugi rok i....jakoś nie wyrasta. Nie mam juz
                pomysłu, jak dalej z tym walczyć a przyznam szczerze, że po okresie jako
                takiego pogodzenia się z tą jej czerwoną skórą na policzkach znowu mnie naszło,
                aby powalczyć o jej piękną buźkę. Masz jakiś trop dla mnie???
                • kerstink Re: Kerstink 28.03.06, 09:33
                  Agnieszko, czyli oprocz BP nie dostala zadnego mleka ? U mojej corki nawet BP
                  szkodzilo, i jak widac na forum (byly takie watki), to nie jedyny przypadek.
                  Rowniez Isomil odpadal, pozniej dalam Sinlac - szkodzil. Corka byla na prawie
                  identycznej diecie jak syn ze swoim AZS, bo tak bylo mi wygodnie - a jednak
                  miala czerwone i spuchniete policzki. Az rok temu pojechalismy do babci i
                  Sinlacu nie bralam, po tygodniu nie bylo czerwonych policzkow. Wlasnie po tym
                  wiedzialam, ze jej szkodzil, ale myslalam o tym raczej w kontekscie uczulenia,
                  ze to jakis skladnik Sinlacu szkodzil (zreszta tego typu kaszki lekarka synowi
                  zabronila, bo nie wiadomo co w tym jest). Pozniej jednak byly dalsze objawy
                  (brzydki zapach z ust, jadla tylko chetnie slodkie, odruch wymiotny przy zupach)
                  i za namowa A. zrobilam badania kalu, w ktorych wlasnie u corki wyszla Candida i
                  Lamblie. Teraz po leczeniu (a nie wiem, czy WYleczeniu), ona zupy jada nie do
                  konca chetnie ale je i bez odruchu wymiotnego, nie je prawie slodyczy, policzki
                  sa czasami troche czerwone, ale nie ma porownania. Poza tym zrobila sie taka
                  okragla na buzi i cale cialko. Jednak pupa nadal nie idealna.

                  Moze to jest trop ? Dalabys rade stosowac diete przeciwgrzybicza, albo
                  przynajmniej zero cukrow prostych i mleka i zobaczyc, czy cos sie dzieje ? A
                  jesli u niej z jakiegos powodu wchodzi w gre lamblia ? Jesli mam byc szczera, to
                  nie wiem, czy moja corka juz nie ma (wdlg. biorezonansu nie), i co jej pomoglo.
                  Byla odrobaczana roznymi specyfikami: Pyrantelum, Vermox, Vernicadis, ziola
                  chinskie.

                  Agnieszko, a jak to u ciebie wyglada ? Wiem, ze matka zawsze na koncu, ale
                  zastanow sie. Podobno ja tez mialam/mam lamblie wdlg. lekarki, choc w badaniu
                  kalu nie wyszlo.

                  Sciskam, K.
                  • agnieszka3613 Re: Kerstink 28.03.06, 11:02
                    Dzięki za odpowiedź. Wiedziałam, że mogę na Ciebie liczyć... Tak, oprócz BP nie
                    dostawała żadnego mleka ani nawet produktów mlekopochodnych, zero twarogu,
                    żółtego sera, serków, jogurtów. Sinlacu też nie tolerowała a gotowe kaszki,
                    różnego rodzaju wyrzuciłam już na początku. Ta dieta była naprawdę bardzo
                    rygorystycznie przestrzegana. Acha, na początku piła Bebilon sojowy ale szybko
                    zamieniłam go na ten BP. Nie było zadnej poprawy przez dłuższy czas więc
                    wszystko odstawiłam. Teraz mała je to samo co my, wcina czekolade, cytrusy,
                    pije kakako czyli wszystko to, co ewentualnie mogłoby ją najbardziej uczulać. I
                    wiesz co? Nie jest wcale gorzej, jest tak samo, jak było czyli policzki w
                    krostkach. Jest bardzo ruchliwym dzieckiem /chyba za bardzo/, śpi dobrze a
                    apetyt ma wilczy, bo wchłonie wszystko, co się jej da. Ostatnio całą rodzinką
                    łykalismy Zentel i Vermox a mała Pyrantelum /no przecież wiesz o tym, prawda?/
                    ale to też nic nie pomogło. Mówisz lamblie, albo dieta przeciwgrzybicza??? Hm,
                    trzeba byłoby się nad tym zastanowić. Tylko wiesz, jak to u mnie jest - lekarz
                    już nie może na mnie patrzeć, jak przychodzę po kolejne skierowanie na badania.
                    Starszy syn miał robione badanie na lamblie metodą Elisa i nic nie wyszło.
                    Lekarz poradził zrobić test enzymatyczny ale to podobno nie jest refundowane z
                    kasy chorych, tak??? A jakie badanie jest najpewniejsze???
                    Jak u mnie wygląda??? No tak, masz rację, matka zawsze na końcu dlatego
                    najpierw dzieci a u mnie najpilniejsza sprawa, czyli kardiolog. Ech, ale chyba
                    trzeba by było jakoś dwutorowo to wszystko robić, tylko jak???
                    Pozdrawiam serdecznie.
                    Agnieszka
                    • kerstink Re: Kerstink 28.03.06, 21:51
                      Agnieszka, nie masz pojecia, ile tu juz glowkowalysmy. Tu na miejscu duzo
                      szybciej mozna bylo cos zorganizowac. U starszego to powazniejsza sprawa, ale
                      mala to moze ma cos zwyklego - gdybys tylko trafila na sensownych lekarzy ! Nie
                      wiem, co ci radzic, jakie badania robic. W ogole to warto je robic wszystkie, o
                      ile sa warunki.
                      Napewno warto bybylo wprowadzic zdrowsza diete, niezaleznie od wszelkich
                      objawow. Mniej slodyczy. A tak naprawde musisz zrobic porzadki u siebie i
                      starszego. To masz juz dwa tory.
                      Sciskam, K.
    • nora01 Re: Zaczerwienienie na policzkach 27.03.06, 22:13
      moja córeczka miała podobny problem. Wyczytałam gdzieś, że często przyczyną AZS
      jest alergia na roztocza. Moja mała miała ją potwierdzoną. Należy weliminować
      roztocza - materacyk i wykładzinę wokół lóżka spryskac Alergoffem, poduszki,
      kołdry prać z dodatkiem zabijającym roztocza, pościel w temp. min. 60 stopni,
      często zmieniać, prasować.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka