Dodaj do ulubionych

sigvaris - przekonałam lekarza!!

06.05.06, 09:34
Byłam dziś o 8 rano u mojej internistki, powiedziałam wprost o co mi chodzi.
Doszłyśmy do konsensusu i dostałam recepty na 3 leczenia przez 3 dni dla
wszystkich dorosłych domowników. Pani doktor pytala mnie czy jestem pewna, ze
chcę trzy raz - ja, ze tak.
I Pani Doktor powiedziała mi, ze w takiej sytuacji, kiedy mam male dziecko i
w ogole to ona na moim miejscu też by właśnie tak sie leczyła.
I mam recpety. zaczynamy od poniedziałku, bo musze jeszcze trochę mleka
odłożyć dla małego.
Więc to pyrantelum zostawię dla nas na 4 dawkę w celu dobibia tego badziewia.

Cieszę się, zę spotkałam sie ze zrozumieniem, bo już zwątpiłam. Nie musiałam
nic zmyślać ani kombinować. Oby się to leczenie tylko powiodło. O sprzątaniu
oczywiście pamiętam i zabieram się do roboty.

Dziękuję bardzo.
Obserwuj wątek
    • buzka5 Re: sigvaris - przekonałam lekarza!! 06.05.06, 09:37
      Mam pytanie.A ile dawek dasz dziecku?Mi lekarka zaleciła podać jednorazowo
      Pyrantelum i powtórzyć po 10 dniach.Synek ma rok. A jak u ciebie?
    • sigvaris Re: sigvaris - przekonałam lekarza!! 06.05.06, 10:02
      Dawkowanie tych leków do absurdu doprowadziły same firmy farmacetyczne. Pisząc
      w ulotkach o podawaniu jednodniowym, całą odpowiedzialnośc za leczenie
      przerzucono na lekarzy. Ale tak jest nie tylko w przypadku leków
      przeciwpasożytniczych. To jeden z powodów takich dawek. A po tym, co
      powiedziała Twoja p. dr jestem pewna, że ona zna dawki prawidłowe, ale ma
      obiekcje wobec ulotek...Jednak wie, że skuteczne leczenie, to właśnie takie
      jakie z nią "wydyskutowałaś".

      Druga grupa lelarzy zwyczajnie nie wie o dawkach skutecznych. Czyta dawki z
      ulotek lub spisów leków i nie zadaje sobie trudu przełożenia tego na cykl
      rozwojowy pasożyta. Ta indolencja działa niestety w dwie strony. Nie
      powtarzają dawek przy robakach, a niektórzy powtarzają przy lambliach!
      A ja siedzę i zastanawiam się co laik w takich sytuacjach powinien zrobić!Czy
      lepiej siedzieć cicho, czy choć paru dzieciakom ułatwić leczenie i ustrzec
      przed dawkami powtarzanymi na wciąż, bo źle podawanymi. Obłęd. Zwłaszcza, że
      objęcie umysłowe zasad biologii pasożyta jest prosty nawet jak dla laika.

      Świetnie, ze trafiłaś na douczonego i uczciwego lekarza.
      • cogens Re: sigvaris - przekonałam lekarza!! 06.05.06, 12:34
        Też mi się wydaje, ze lekarze z ostrożności robią tak jak w ulotkach - nie wiem
        czy jakbym była lekarzem to nie robiłabym tak samo jak mówia moi koledzy z
        ostrożności procesowej ( nieco inna branża ). Cieszę sie bardzo, ze spotkałam
        sie ze zrozumieniem.
        Co do leczenia dziecka to chyba zrobię tak jak zaleciła dr M. Sigvaris - dam
        tak jak nam przez 3 dni dawki po 2 ml. Boję się bardzo reakcji małego ale mam
        nadzieję, ze sobie z tym jego organizm poradzi. Damy radę. Trochę się tylko
        boję, bo we wtorek nie będzie mnie kilka godzin w domu i zostanie sam z babcią
        ( ktora też będzie się oczywiście leczyć ). pani dr zadziwiła mnie tym, ze
        pytala czy ostatnio ktoś do nas do domu przyjeżdżał i czy nocował u mnie - mam
        poinformować o problemie i zalecić obserwację.
        Przyomniało mi się - przy mojej rozmowie z pediatrą była pielęgniarka i mówiła
        o innej rodzinie, która w kółko walczy z tym cholerstwem. Może jest
        niewłasćiwie leczona - pogadam z tą pediatrą chyba poważnie, bo ją lubię bardzo
        tyle, że na robalach się nie zna.
        O kurcze ale czy te 2 tabletki Vermoxu ( nie mam nrzie ulotki )wziąc na raz czy
        co 12 godzin po jednej?

        Mam trochę zdaje się znajomych w Novartisie tylko nie wiemkto jest producentem
        Zentelu i Vermoxu - może warto spróbować ich molestować o te ulotki - ja jestem
        gotowa podjąć tę dyskusję chociaż moja wiedza jest znikoma póki co.
        • cogens Re: sigvaris - przekonałam lekarza!! 06.05.06, 12:49
          Przejrzałam różne ciekawe strony z Vermoxem. Są zagraniczne apteki intenetowe,
          gdzie można to kupić bez recepty daje się ( strony anglojęzyczne ). Ale
          cikawsze rzeczy znalazłam na stronach niemieckich - mianowicie preparat Vermox
          forte - 500 mg!!!! i to w opakowaniach po 100 tabletek. Też zdaje sie można
          zamówic bez recpety.
          Nie wiem jak to jest, ze tacy Niemcy zdaje sie leczą się porcją 500 mg w jdnej
          tabletce. Skoro ich nie zabija te 500 mg na raz ( i to co najmniej zdaje się )
          to mnie te 200 mg ( tabletka ma 100 mg )razy 3 dni raczej też nie wykończy, bo
          to wyjdzie zdaje się 600 mg w sumie przez 3 dni. To bułka z masłem na śniadanie
          w porównaniu do porcji dla Niemca.
          Swoją drogą ciekawe to bardzo.
        • kasiulka751 do Cogens 06.05.06, 12:51
          Witam
          A mogłabyś napisać jakie ojawy występowały u Twojego Maluszka. Pytam , bo u
          mnie w Legnicy nie ma dobrego labu, pomyślałam o leczeniu w ciemno, to dostałam
          opr, że chcę zdrowe dziecko faszerować chemią i że mam chyba nerwicę lekową, bo
          wymyślam lamblie dziecku. napisz, jeśli możesz
          • cogens Re: do Cogens 06.05.06, 12:54
            U nas stwierdziłam to naocznie u mojego dziecka, u siebie 2 dni później. Tata
            się wypiera ale mało mnie to interesuje - też ma jeść lekarstwo i babcia, która
            mieszka z nami od niedawna. moja internistka przyznala mi dziś, ze zgadza sie,
            że może nie wyjsć z badania kału.
            Więc obserwuj.
            U nas niby alergia, AZS i te sprawy ale mam nadzieję, że ta pseudo alergia się
            skończy po leczeniu.
            • cogens Re: do Cogens 06.05.06, 12:56
              Wracając do lekarzy to mnie powiedziała dematolog w niezbyt zawoalowanej
              formie, ze jestem nienormalna.
            • kasiulka751 Re: do Cogens 06.05.06, 12:57
              naocznie, czyli zobaczyłaś "coś" moja mała ma od urodzenia zaparcia oraz w nocy
              niespokojnie śpi-rzuca się po łóżku, poza tym lekki AZS na który pomaga kąpiel
              w krochmalu i balsam z mocznikiem
              czy to wystarczy....?
              • cogens Re: do Cogens 06.05.06, 13:03
                No waśnie zobaczyłam to "coś" chociaż już wszyscy uśpili moją czujność a
                przeglądałam tych kupciaków małego naprawdę sporo i nawet już przestałam robić
                to tak dokladnie a tu...paskudztwo. Dobrze, ze wylazło, bo tak by sie dziecko
                mordowało a my z nim i po co?
              • sigvaris Re: do Cogens i Kasiulki 06.05.06, 13:16
                Pozwalam sobie śledzić Waszą dyskusję. Uważajcie jednak. Cogens pisze o
                owsikach, które zobaczyła. Kasiulka o lambliach (tych nie da się zobaczyć -
                nijak poza mikroskopem).
                W obu przypadkach stosuje sie kompletnie inne leki i inne dawkowanie. Przy
                lambliach kuracja jest jednokrotna za to 7-10 dniowa. Przy robaczycach są
                powtórki serii kilkudniowych.
                • kasiulka751 "kapnęłam się" dziękuję 06.05.06, 13:20
                  • kasiulka751 siqvaris...???? 06.05.06, 13:22
                    a może znasz jakiś sposób, domowy test, prowokacje, coś, czym można choć trochę
                    nabrać pewności, że są jakieś dziady
                    • cogens Re: siqvaris...???? 06.05.06, 13:48
                      Czy jest tak, ze łatwiej przeoczyć owsika niż lamlię w badanich z kału?

                      Dzisiaj po południu przychodzi do mnie koleżanka, która bardzo często chorowała
                      w dzieciństwie. Mówiła mi, że ciagle byla chora przez rok i ciągle ją czymśtam
                      leczyli. Aż w końcu rodzice sie znią wybrali do jakiegoś kompetentnego doktora,
                      który jej zrobil badania w końcu i byla lamblia - była to prawie 20 lat temu.
                      Więc ta moja koleżanka zachęcała mnie do badań. ale obyło sie bez nich i mamy
                      co innego póki co - owsiki.
                      • sigvaris Re: siqvaris...???? 06.05.06, 16:12
                        Lamblia czy owsik lub inny gad?

                        Praktycznie (i teoretycznie) najłatwiej znaleźć lamblię. Jeśli nie podaje się
                        leków, przed którymi ona się chowa i nie dzieli (bo rozmnaża sie przez
                        podział!!) - to test Elisa powinien ją wychwycić zawsze jeśli jest. Niestety
                        nie jest tak dobrze z testem, na co zwracają uwagę nawet ich poducenci - prawie
                        każdy pisze na opakowaniu testu, żeby nawet co jakiś czas sprawdzać test ...
                        badaniem mikroskopowym.
                        I tu kolejna klapa, bo zwykły laborant nie zrobi badania mikroskopem - bo nie
                        umie. Więc niesprawdzalne testy są w obiegu. I nie wychodzą.Ale powiedzmy, ze
                        jest metoda na znalezienie lamblii. Można posłać próbke do 2-ch labów w Polsce
                        i jest szansa że wynik będzie prawidłowy!

                        Z robakami jest gorzej bo trzeba trafić w cykl wydalania jaj. I tu nie ma
                        mocnych. Owsiki przy duzym farcie można zobaczyć, albo przy owsicy totalnej.
                        Czasami są w kale i laborant (ale też taki lepsiejszy) wychwyci. Gorzej jest z
                        glistą - ale ma charakterystyczne jaja - udaje się ją znaleźć - poza tym jak
                        składa to składa bo aż 200 tys. jaj na raz!Słabo też jest z tęgoryjcem - myli
                        sie go z krwawieniami.
                        Fatalnie jest z włosogłówką (b. często sie nią zarażamy, wykrywalność prawie
                        żadna...).

                        Tylko objawy. Trzeba patrzeć na objawy. Trzeba szukać lekarzy. Trzeba samemu
                        być czujnym.
                        • justin301 Re: siqvaris...???? 06.05.06, 16:18
                          O rany!!!
                          Nie dość, ze jestem siedliskiem wiadomo czego to nie wiadomo co we mnie jeszcze
                          mieszka. Spać nie będę mogła spokojnie smile. Ja miałam w ciązy problem z wynikami
                          z toksoplazmozy a to takie proste badanie. Wydawalo mi sie, ze w ICZMP w łodzi
                          jest niezłe laboratorium ale nie wiem gdzie my się po tym wszystkim sprawdzimy.
                          Zapytam tą moją internistę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka