malka21
07.07.06, 14:07
Mój obecnie 17-sto miesięczny synek miał stwierdzoną lambiozę przez dr
Kamirską. Przeleczyliśmy się wszyscy łącznie z opiekunką i dziadkami. Przed
lamblią wzięliśmy leki na robaki obłe. Przy trzeciej powtórce pyrantelum u
małego objawy alergii skórnej zdecydowanie się zaostrzyły. Wydawało się, że
coraz więcej rzeczy, które jadł uczulają. Niestety przeleczenie lamblii
sytuacji nie poprawiło. Skóra nie jest tragiczna ale gorsza niż przed
leczeniem a dieta uboższa. Zrobiłam dziś test Elisa i niestety jest
pozytywny. Czy to oznacza że mały ma nadal lamblie? czy bardziej
prawdopodobne jest utrzymywanie się przeciwciał po przebytej lambiozie?
Wyjeżdżamy na wakacje i przez najbliższe 1,5 miesiąca nie podejmę się
leczenia chemią ani małego ani diagnozowania najbliższych. Zastanawiam się
czy nie dać mu balsamu (i nam wszystkim). Czy można jeśli nawet lamblii by
nie było? Mam też 4 letnią córkę, która przeszła leczenie solidarnie z nami.
Miała kilkakrotnie robione badania i u niej wynik jest zawsze negatywny. Co
zrobić jeśli np. we wrześniu u małego się potwierdzi labioza. Leczyć ją
metronidazolem jeśli nadal będzie miała wynik negatywny??? Poradźcie coś bo
jestem tym podłamana.