Dodaj do ulubionych

Gronkowiec w kale-to sie leczy ?Odpiszcie proszę.

06.08.06, 12:24
Moja córka ma AZS i alergie pokarmową niby, choć teraz jest jużlepiej. Ale ona miała miesiąc temu w posiewie kały gronkowca złocistego.Czy to sie leczy? Bo lekarze uznali to że to narmalna flora jelitowa. A może ten gronkowiec ją tak dobił. Teraz mała jest po leczeniu żelazem witaminami orócz tego probiotykami ( 1 miesiąc już trwa to leczenie) I jest super , żednych zmian skórnych kupa już nie ma śluzu tylko twarda troszku jest.DAjcie znać jak macie podobne doświadczenia- leczyłyście tego gronkowaca. CZy on może być przyczyną takich zmian jak AZS i alergia i śluz i krew w kupie.Już sama nie wiem co robić z dzieckiem dalej, mała bierze zyrtec i nie iwem czy potrzebnie- drapie sie wciąż po skórze, na której nie ma zadnych zmian, często też drapie sie po cipusi i brzuszku a tam nigdy nie miała zadnych zmian skórnych. Tylko ją rozbiorę i już sie drpaie, jak sie zdenerwuje tez sie drapie. Ja juz nie wiem co jest mojemu dziecku- lekarze oczywisice nic mi nie pomogą- szukam pomocy tu na forum.Pomóżcie.
Obserwuj wątek
    • sigvaris Re: Gronkowiec w kale-to sie leczy ?Odpiszcie pr 06.08.06, 22:04
      Oczywiście, że sie leczy przy objawach które opisujesz! Ponieważ mogą one być
      objawem zakażenia gronkowcem złocistym.
      Zaraz wkleję Ci wykaz labów, które specjalizują sie w badaniach gronkowców i
      wykonują autoszczepionki na gronkowce i paciorkowce. z tej listy w zależności
      od Twojego miejsca zamieszkania, wybierz najbliższe i zadzwoń. Powiedz, że
      gronkowiec zł. juz Wam wyszedł w kale i poproś o namiary na lekarza, który
      pomoże Ci ocenić wynik, przyjrzeć sie objawom i ewentualnie poprowadzić
      leczenie, być może nawet zlecić autoszczepionkę w tym labie. Oni znają lekarzy
      specjalistów, a Ci lepiej niż forum dadzą Ci odpowiedź na wszystkie pytania, bo
      obejrzą i zbadają dziecko.


      Wykaz:
      "A tu wykaz labów od posiewów i wymazów (oni nie zadają pytań skąd brać wymaz,
      wiedzą to bo tam pracują mikrobiolodzy). Cenę i inne szczegóły trzeba ustalić
      przez telefon.
      Te laboratoria robią też autoszczepionki na swoje znaleziska (w tym gronkowca),
      u mnie dopiero autoszczepionka pomogła, antybiotyki "ogólne" mimo wrażliwości
      gronkowca na nie, nie działały:
      - Kraków Instytut Mikrobiologii przy UJ, ul.. Czysta (naprzeciwko AGH, róg al.
      Mickiewicza).
      - Laboratorium "ALAB" we Wrocławiu przy szpitalu klinicznym. Trzeba mieć
      skierowanie od lekarza. Wrocław ul. Chałbińskiego 4 ( Akademia Medyczna ) -
      ZAMKNIĘTY LAB - chyba na korzyśc Instytutu od fag.
      - Liliana Jeżowa, Poznań, ul. Włodkowiaka 34-mikrobiolog. Specjalistyczny
      Gabinet Mikrobilogi Pediatrycznej ul. Włodkowica 34 60-334 Poznań tel (0 61)
      867-33-89
      - Dorota Kostrzeńska, gabinet- Warszawa, ul. Inżynierska 1/17, naprzeciwko
      studia TVp, tel.0226192394-bakteriolog
      - Katedra i Zakład Mikrobiologii Lekarskiej Akademii Medycznej im Prof.
      Feliksa Skubiszewskiego, Lublin, ul. Chodźki 1 tel.0817405839-zajmują się
      leczeniem przewlekłych zakażeń gronkowcowych i paciorkowcowych, wykonują
      autoszczepionki.
      - Pracownia Mikrobiologii Sl. Akademii Medycznej ul. Medyków, Katowice-
      Ligota".

    • mata_haari Re: Gronkowiec w kale-to sie leczy ?Odpiszcie pr 07.08.06, 00:12
      Nasze dziecko swego czasu miało strasznie biegunki. Były tak kwaśne, że aż się
      dziecku na pupie zrobiły nadżerki. Po zbadaniu kału okazało się, że w jelitach
      mieliśmy gronkowca złocistego. My mamy dobrą lekarkę i ona zaleciła nam
      Nifuroksazyd, a do smarowania pupy Triderm. (Próbowaliśmy też innych rzeczy, ale
      te dwa leki się sprawdziły najlepiej). Nie zalecała antybiotyku, bo stwierdziła,
      że szkoda organizmu. Dostalibyśmy go, gdyby nic innego nie skutkowało, a dziecko
      nadal by cierpiało.
      Ja jak się dowiedziałam, że Mały ma gronkowca zł., to byłam przerażona. Lekarka
      i inni, bardziej ode mnie doświadczeni, uspokajali mnie twierdząc, że to nic
      takiego. W`zasadzie to ponad połowa ludzkości jest nosicielami gronkowca i nawet
      o tym nie wiem.
      Dzięki mądrej lekarce uniknęliśmy doustnego antybiotyku i organizm sam zwalczył
      świństwo. W powtarzanych badaniach gronkowca nie stwierdzono.

      A co do autoszczepionek, to nam wszyscy lekarze i osoby od lat związane z
      medycyną odradzają, bo w większości przypadków taka szczepionka to nic dobrego.

      Jeśli natomiast chodzi o zmiany wywołane przez gronkowca, to jego obecność w
      organiźmie jak najbardziej przyczynia się do ich nasilania. Nie wydaje mi się
      jednak, aby mogła być powodem ich powstawania. Objawy o których piszesz, dla
      mnie są ewidentną oznaką AZS.
      • sigvaris Re: Mata_hari 07.08.06, 00:52
        Wasze leczenie wynikało z antybiogramu. A gronkowiec nie był oporny. Tylko
        lekarz może ocenić antybiogram Autorki postu. Nie jestem lekarzem, ale dopisek
        z antybiogramu, który podaje Autorka to szczep oporny...

        Autoszczepionka we wszyskich publikacjach naukowych- nawet tych sceptycznych
        jest opisywana jako najskuteczniejsza broń w walce z gronkowcem złocistym i
        nie wywołująca żadnych skutków ubocznych. Warto po nią sięgnąc przy bakterii
        opornej na leczenie antybiotykami lub kwalifikującej sie do leczenie TYLKO
        antybiotykami. Jest od nich bowiem skuteczniejsza. Wasz przypadek był jednak
        INNY.
        Na tym forum juz kilka matek wyleczyło dzieci z "AZS" - lecząc gronkowca zł.
        bytującego albo na skórze, albo w przewodzie pokarmowym. Warto próbować.
        Warto więc szukać dobrego lekarza.
        • katis1 Re: 07.08.06, 09:05
          Witam. Dziękuję dziewczynki za odpowiedzi.Teraz jestm trochę skołowana, bo tak sigvaris napisałaś mi laboratoria, które robią badania kału, jednym z nich podałaś laboratorium we wrocławiu przy akademi medycznej no i otóż jak dziecku mojemu robili badanie kału to leżałyśmy wszpitalu właśnie przy akademi klinicznej we wrocławiu, to laboratorium jest obob tej kliniki- bo to jest cały kompleks klinik itp. I mnie sie wydaje, że oni robili właśnie w tym laboratorium wyniki, bo wszystkie posiewy trzeba było oddawać tylko do 13 bo potem już nie - własnie pielegniary zanosiły to do jakiegoś laboratorium. Wydaje mi sie , że tam.Teraz to już nie wiem co mam myśleć. ta klinika to klinika gastroenterologi dziecięcej tam są niby poważni profesorowie itp i tak by olali wynik gronkowca w kale- wtedy jak odbierałm wynik to nie wiedziałam , że to gronkowiec bo na wypisie napisane było stapfylococcus aureus MSSA- jak ich zapytałam to powiedzieli, że bakterie które ma to normalna flora jelitowa.A co oznacza ten skrót MSSA?
          • sigvaris Re: 07.08.06, 14:43
            Nie jestem "biegła" w bakteriach, ale z tego co pamiętam u mnie oznaczało to
            szczep oporny na antybiotyki, szczep szpitalny - tak tłumaczył mi to lekarz.
            Zadzwoń do tego labu, oni we Wrocławiu już nie wykonują autoszczepionek, ale
            może podpowiedzą Ci nazwisko lekarza do którego warto będzie się udać z tymi
            badaniami. Przy okazji upewnisz się, czy to oni wykonują te badania na zlecenie
            oddziału gastroenterologii.
            Myślę, że tylko lekarz, który w pełni zdiagnozuje dziecko może rozwiać
            wszystkie Twoje wątpliwości. Szukaj takiego.
            We Wrocławiu jest jescze Instytut, który specjalizuje się w leczeniu gronkowców
            i paciorkowców. Jest to jednostka jedyna w kraju, która bada ich "wybicie" przy
            zastosowaniu fag. Fagi są już dla mnie zagadką, ale jedno z tego wynika: jeśli
            dobrze poszukasz masz "pod nosem" lekarzy znających się na rzeczy. W tym labie
            wiem, że też kierują chorych na ten Instytut.
            Tylko tak mogę Ci pomóc, jestem z Wa-wy i o Wrocławiu (Instytucie) wiem tylko z
            forum. Nie mam namiarów.
            • sigvaris Re: 07.08.06, 14:46
              I jeszcze jedno. Ten Instytut od fag w latach chyba 60-tych uratował życie
              Marii Dąbrowskiej (pisarce). U niej doszło do zakażenia ogólnoustrojowego tą
              bakterią. Z tego co wiem działają i badają fagi od czasów sprzed II wojny św.
              • asa77 Re: 10.08.06, 08:21
                O bakteriofagach i badaniach prowadzonych w Instytucie można trochę przeczytać
                w najnowszym numerze "Wiedza i Życie". Zainteresowanym polecam.
        • mata_haari Re: Mata_hari 08.08.06, 23:54
          Nasze leczenie nie wynikało z anybiogramu, bo lekarka go nie zleciła.

          O publikacjach naukowych nie będę się wypowiadać, bo zbyt dużo się w nich bzdur
          naczytałam i w związku z tym mam całkowicie odmienne zdanie na ich temat. Jeśli
          ktoś jest nosicielem szczepu szpitalnego, opornego na wszelkie antybiotyki,
          który jest bardzo nieprzyjemny w objawy i chce ryzykować autoszczepionki, to
          może ryzykować. W innych przypadkach autoszczepionki, jak i każde wpuszczanie
          "wroga na swój teren" jest ryzykowne i bezsensowne.

          O wykrywalności AZS też się nie będę wypowiadać, bo wg niektórych lekarzy byle
          plamka, to właśnie AZS.
          • sigvaris Re: Mata_hari 09.08.06, 01:03
            Lekarz nie zleca antybiogramu. Dobre laboratorium go robi. Zawsze.
            Po to żeby lekarz nie "strzelał" w ciemno lekami.
            • mata_haari Re: Mata_hari 09.08.06, 10:05
              Z tym "dobrym" i tym "zawsze" to bym uważała. Poza tym nagminne są przypadki,
              gdy lekarz zaleca antybiotyk w ciemno, nawet nie wykonując żadnych badań.
              • katis1 Re: Mata_hari 10.08.06, 10:29
                Witam. Dziekuję za wdzystkie uwagi i informacje. Wczoaj byłam jeszcze u innego lekarza i pytałam o tego gronkowcaa. Szczep który ma moja córka to nie jest ten szcyitalny ten sie zwie MRSA moja córka ma MSSA czyli wrażliwy na metacyklinę i inne antybiotyki. Nie leczą go z uwagi na inne czynniki takie jak brak stanu chorobotwórczegow organiźmie czyli wszystkie tam leukocyty itp, dokładnie nie wiem.I mała ilość tego jest. Lekarka ptytała czy mała ma jakieś dolegliwości ze strony układu pokarmowego- no teraz nie ma skórę też ma ładną- ale bierze zyrtek to pewne od tego. MAm już dośc dziewczynki tego mieszania , wczoraj dodatkowo dowiedziałam sie , że dzieko z laergią na białko kurze nie powinno być zaczepione szczepionką DTP tylko jakoś bezkomórkową. Ta DTP to jak gwóżdź do trumny dla alergii. Moja córka po pierwszym szczepoieniu miała jakies dziwny katar bez zadnej gorączki itp po drugim ją okropnie wysypało i miała do tego zapalenie dróg moczowych przy trzecim dalej była wysypana i kupy z krwią a lekarze zezwoli na szczepoienie-Uważajcie dziecko w takim złym stani nie powinno być szczepione . Wczoraj dostała WZb i narazie nic sie nie dzije oby tak dalej- marudzi tylkolo ale chyba to normalne. ale mamy nowy problem Córka miała już trzy niby zakażenie dóg moczowych i teraz chcą jej zrobić cystografię mikcyjną- a to niestety wiąże sie z pobytem w szpitalu- mam tego doś ć to już trzeci szpital jaki zaliczamy. NIe wiem co robić jechać tam czy szukać gdzie indziej gdzie zrobią w ciągu jednego dnia. Mam już dosć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka