kerstink 09.11.06, 07:51 Nawiazuje do starego watku: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=10036590&a=33854621 ktory juz jest w archiwum. K. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kerstink Poczatek starego watku 09.11.06, 08:06 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=10036590&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
kerstink Stan rzeczy u nas 09.11.06, 08:14 Nadal stosujemy diete antycandidowa forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=21563907&a=38025205 - to juz nawyk, choc jest troche rozluzniona. Nadal stosuje elementy diety syna - wykluczam w miare chemie. Kilka razy bylismy odrobaczeni, ostatnio Balsamem Kapucynskim, ktory rowniez ma wlasciwosci wzmacniajace odpornosc i regulujace prace przewodu pokarmowego. Wlasnie go znowu stosujemy ze wzgledu na powracajace bole brzucha u corki (przedszkole ?). Czerwone policzki corki pojawiaja sie bardzo sporadycznie, gdy jadla cos niedozwolonego. Nie ma objawow kaszlu. Objawy skorne u syna pojawily sie na poczatku wrzesnia. Wiaze je z emocjami pierwszoklasisty. Wydawalo mi sie, ze to jest zwiazane z obiadami, ale po iles rozmowach z Pania od obiadu doszlam do wniosku, ze tez nic innego tam nie ma niz w obiadach w przedszkolu, ktore mu nie szkodzily. Sprawe skory moze pogarszac dodatkowe branie prysznicu rano ! Poniewaz o takie sprawy dba juz sam nie do konca pilnujemy temperature wody (lubi goraco) i czas. Dzieci nam prawie nie choruja, a jak juz choruja, to szybko z tego wychodza. Od dawna nie stosowalismy lekow typu Eurespal, Mucosolvan, antybiotykow, ibufeny, paracetamol. U doroslych wyglada troche inaczej. Przejscie na diete antycandidowa i wykluczenie mleka (a moze i biorezonans ??) spowodowalo, ze moj maz przez cala zime nie chorowal - zazwyczaj chorowal czesto. Dopiero w kwietniu ja sie rozlozylam porzadnie i w koncu zrobilam wymaz z nosa i gardla - znalazl sie Gronkowiec, ktory od lat musial mnie meczyc. Zaczelam brac autoszczepionke. Pierwsza faze autoszczepionki mam za soba. Gronkowiec drugi raz mnie atakowal porzadnie ok. 4 tygodnie temu. Po wyleczeniu (bez antybiotyku) pani Kostrzenska twierdzi, ze inaczej mowie - to sukces ? Nadal bioro szczepionke donosowo. Dr M. dorzucila homeopatie i rozne inne metody, tez ze wzgledu na zmiany skorne na rekach, ktore mnie mecza od lat. Ciekawa, co napisze za rok. K. Odpowiedz Link Zgłoś
kerstink Re: Stan rzeczy u nas 09.11.06, 08:18 Zapomnialam dodac, ze problemy jelitowe u mnie prawie zniknely - lekarka pierwszego kontaktu stwierdzila tzw. zespol jelita wrazliwego. Wdlg. M. to Candida. K. Odpowiedz Link Zgłoś
ana256 Re: Stan rzeczy u nas 09.11.06, 15:55 Zmian sposobu odzywiana może przynieść bardzo dobre efekty. Każdy z nas ma jakis styl odzywiania, i czasami nie zdjaemy sobie sprawy że pokarmy które jemy na codzień moga byc przyczyna dolegliwości. Rozważając wpływ pokarmu na organizm trzeba mieć świadmość ze często mówimy o produktach przetworzonych. Nie zawsze dolegliwości występują od razu, dlatego trudno jest powiązac przyczyne ze sktukiem. Jeżeli wykluczysz z diety coś co Ci szkodzi to odczuwasz poprawe. Nie sądze czy jest to zawsze związane z Candidą, chyba nie. Dieta jaka jest polecana przy candidzie wyklucza sporo potencjalnych alergenów i produty wysoko przetworzone. Ja z wlasnego doświadczenia moge powiedziec ze produkty z białej mąki mi szkodzą, a jeżeli jest to jakiś "cudowny" wyrób ciastakrski czy udziwniona bułeczka, to jest tragednia. Nie mogę patrzeć jak pieką pieczywo w sklepach z gotowowego ciasta. Na sam widok boli mnie brzuch. Nie będę wygłaszać sądów czy bicom jest dobry czy nie, mnie nie przekonuje , ale każdy ma prawo do swojego zdania. Odpowiedz Link Zgłoś
kerstink Re: Stan rzeczy u nas 10.11.06, 07:17 Kazdy przypadek jest pewnie inny. Ta Candida u mnie jest jednak bardzo prawdopodobna, tez po innych objawach. K. Odpowiedz Link Zgłoś
ana256 Re: Stan rzeczy u nas 10.11.06, 12:45 Moge Ci polecic ksiązke autor: dr Jonathan Brostoff i Linda Gamlin Alergia i nietolerancja pokarmowa. Wydana dawno. Ale warto przeczytac. Jest napisana przystępnym językiem. Może gdzieś znajdziesz. Brostoff jest swiatowym autorytetem , teraz już profesor. Ksiązka nie straciła wiele na akualności. Oczywiście nauka poszła do przodu, badania nad struktura cząsteczki białka sa niesamowite. Wyniki tych badań wniosły wiele do diagnostyki i inetrpretacji reakcji alergicznych, zwłaszcza alergii pokarmowych. Ale mimo wszytko ksiązka jest warta przeczytania.jest nowe wydanie ale nie widzialam jeszcze w polskim tłumaczeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
kerstink Re: Stan rzeczy u nas 10.11.06, 13:22 To ta ksiazka: ksiegozbior.bazarek.pl/opis.php/tid,34036 Wydaje mi sie, ze to jedna z pierwszych ksiazek, ktore na temat alergii kupilam ok. 15 lat temu, ostatnio rozpakowalam z pudelka. Byla to moja pierwsza stycznosc z literatura (a ja juz z problemami) i bylam zaskoczona, wrecz nie mogla uwierzyc wtedy w zwiazek problemu z odzywianiem. K. Odpowiedz Link Zgłoś
ana256 Re: Stan rzeczy u nas 10.11.06, 17:22 Tak , jeszcze parę lat temu trudno było w to uwiezryc, no nie minęlo długo i mamy to co mamy, niestety. Dlatego uważam że ksiązka nie straciła na swej akutalności. Ja tez do konca nie wierzyłam. Ale zaczełam intensywnie drążyc temat i tak już zostało. Dlatego uważam że ze względu na narastenie tego typu schorzeń, pojawiła się wiele produktów które idąc na fali oferują coś co ma bezwglednie pomóc i spowodowac wylecznie. A sprawa nioe jest taka prosta, bo tak naprawdę najwięcej zależy od nas samych i to jest najtrudniejsze. Najtrudniej przełamać nawyki. Uważam też że diagnostyka bicomem nadużywa zaufania pacjentów. Wiem że knwencjonalne testy nie rostzrygaja wszstkiego, i nikt nidgy tak nie mowił. Ale wracając do ksiązki, to było czyms nowym i nie do końca akceptowanym przez środowisko lekarzy. teraz wszsytko sie zmienia.tak jak jeszcze niedawno podważano fakt że dodatki do żywności, sztuczne barwniki moga powodowac dolegliwosci. Teraz już inaczej podchodzi sie do tematu; Tak jak inaczej interpretuje się reakcje krzyżowe pomiedzy pokamami. Postęp badań nad struktura alergenu wiele zmienia. WHO podał następująca klasyfikacje alergenów: 1. duże alergeny : mleko krowie, jajko kurze, orzech ziemny, soja, krewetki, i białka tzw. LTP ( jabłko, morela, brzoskwinia, śliwka, kukurydza). 2. te które najczęście powoduje reakcje krzyżowe: należa do nich białka roślin; bialek tych niestty nie ma w ekstraktach alergenów uzywanych do rutynowych testów. To jest kwesia przyszlości. Teraz można do tego dojść na podstawie obserwacji objawów, moga byc pomocne testy natywne. Odpowiedz Link Zgłoś
pm_ksz Re: Stan rzeczy u nas 11.11.06, 10:02 a może spróbujcie probiotyku?? Podobno na AZS wskazany jest szczep bakteryjny LGG (Lactobacillus rhamnosus GG) w połączeniu z dieta eliminacyjna. W Dicoflorze sa spore dawki tego szczepu. Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
kerstink Re: Stan rzeczy u nas 13.11.06, 07:31 Wydanie jest z 1994 i musialam ksiazke tez kupic w tamtym roku. Zajrzalam do tej ksiazki ponownie. Rzeczywiscie jest to bardzo dobry wstep, aby zrozumiec problemy nietolerancji, ktora przeciez dotyczy wiecej osob niz alergia. Przedstawia zlozonosc problemu nietolerancji, jednoczesnie wspomina Candide i Lamblie (a nawet na jednej stronie pasozyty w zwiazku z IgE !) ! Tlumaczy np., dlaczego to nie jest wcale takie dziwne, ze sporo osob nie toleruje pszenice, i dlaczego u kazdego problem moze byc inny. Pokazuje tez na przykladach, ze to lekarzy musza przelamac swoje nawyki i wierzyc pacjentom, ze po czyms sie czuja gorzej, powinni im pomoc w znalezieniu dokladnego zwiazku, choc czasami sie wydaje, ze przypadek nie pasuje do regul. Odnosi sie do metod alternatywnych nie wywyszajac sie nad nimi. (Ciekawe jest, ze moje wydanie zawiera reklame testu Alcat, ktory przeciez nie jest uznawany przez oficjalne gremia.) Widac, ze wiekszosc polskich lekarzy ksiazki nie czytalo ! Ana, pisalas o nowym wydaniu w jezyku angielskim - z ktorego roku ono bylo ? Byc moze jest juz tlumaczenie niemieckie, to przy okazji rodzinie podrzuce. K. Odpowiedz Link Zgłoś
ana256 Re: kerstink Stan rzeczy u nas 13.11.06, 11:07 Nie pamietam roku wydania; musze zobaczyc, nowa ksiazka była w ofercie wysyłkowej; sprawdzę. Masz racje , większośc lekarzy tej ksiązki nie czytała. A jeżlei chodzi o ALCAT,to chyba reklamowali się w ten sposób. Ten test tak jak piszesz nie jest uznawany, chociaz na początku był szeroko dyskutowany, jak każda nowa metoda. Odpowiedz Link Zgłoś
ana256 Re: kerstink Stan rzeczy u nas 13.11.06, 13:10 Jest w ofercie Amazon.com. Jest kilka pozycji 1. "Food Allergies and Food Intolerance. The Complete Guide to their indentification and treatment" - pierwsze wydanie 1989. To jest trzecie. 2. The Allergy Bible z 2002. 3. Food Allergy and Intorenace" z 2002 - ta jest najdroższa 249$. Niestety nie wiem czy są przekłady na niemiecki. Odpowiedz Link Zgłoś
ulciak.zaw Re: AZS Poradnik 12.11.06, 19:33 Witajcie!!! My wygraliśmy walkę z AZS za co najbardziej dziękuję lekarzowi (alergologowi) z Leska. To dzięki Jego leczeniu Alek czuje się teraz świetnie. Ale początki były bardzo trudne. Gdy Aluś miał zaledwie 2 miesiące zaczęły się potworne kolki z którymi nie można było sobie dać rady w żaden sposób (właściwie to wył całymi dniami a w nocy nie mógł spać!!!). Potem pojawiła się straszna ciemieniucha na którą też nie było rady. Wreszcie czerwone policzki (na początku myśleliśmy że to oznaka zdrowia „rumiana buzia”, które z czasem zrobiły się bordowe, chropowate, zaczęła się z nich sączyć woda, a na całym ciele pojawiły się krosty potem pozamieniały się w plamy. Skóra była szorstka i bardzo sucha. Kąpaliśmy go w Balneum i smarowali kremem tej samej firmy (co było wielkim błędem bo wiele dzieci ma alergię na soję a to jest główny składnik tych kosmetyków) W końcu nasz synek wyglądał potwornie. Nie jadł, nie spał tylko wył i się drapał. Ubieraliśmy mu skarpetki na noc na rączki, ale to też nie pomagało; rano buzia i tak była cała wydrapana była do krwi. Naprawdę się załamaliśmy i nie wiedzieliśmy co robić Dostaliśmy skierowanie do alergologa, a na wizytę u Tego lekarza czeka się pół roku; słysząc że dziecko tak bardzo cierpi przyjął nas prawie od ręki. Leczenie: Fenistil kropelki doustne 3 x dziennie przez 14 dni Potem ketotifen przez około 3 miesiące W razie braku poprawy miałam mu dawać Cropoz G (ale na szczęście nie było takiej potrzeby) Do smarowania Bactroban (maść z antybiotykiem) na przemian z Cutivate przez 7 dni (buzia tylko przez 3 dni); potem maść tłusta z hydrokortyzonem Na buzię potem tylko Elidel Kąpanie w parafinie, oilatum Dieta: bardzo ważna w leczeniu. Musiałam stosować dietę hipoalergiczną. ZABRONIONE: • Mleko i jego przetwory • Rosoły i wywary z mięs • Jaja i produkty zawierające większą ilość jaj • Mąka pszenna • Orzechy, rodzynki • Owoce cytrusowe, drobnopestkowe • Czekolada • Mięso wołowe, wieprzowe i cięlecina Zastosowanie jej było dla mnie bardzo trudne, bo właściwie niewiele zostało mi do jedzenia, ale było warto. Patrząc na synka jaką ma teraz skórę naprawdę było warto. A schudłam około 5 kg (co niebyło tak bardzo wskazane bo i tak jestem szczupła) Do dziś karmię go piersią ( a ma już 14 miesięcy) i dokarmiam Babilonem pepti 2 (od 4 miesięcy). Po tym leczeniu nie ma już ani śladu na jego skórce, no chyba że sobie czasem pozwole na jakieś jedno małe ciasteczko to wyskakuje mu mała krosteczka ale teraz to się z tego śmiejemy!!! Ostatnio robiliśmy mu testy skórne i okazało się że ma jeszcze alergię na mąkę, mleko i jaja, więc staram się wyłączać je z diety. Lekarz powiedział, że jak dalej będę tak wytrwała to już w wieku dwóch lat będzie pił mleko krowie. A najważniejsze to już nie jest AZS!!! TERAZ Alek je: kaszki kukurydziane, ryżowe, płatki ryżowe, kaszę gryczaną, chrupki kukurydziane Mięso z królika i gotowane wieprzowe bo na drób jest też uczulony Wszystkie jarzyny łącznie z pomidorami Z owoców: jabłka, gruszki, śliwki, morele i banany Skórę ma naprawdę śliczną nareszcie jak zdrowe, małe dziecko (codziennie kąpiemy w parafinie a potem nacieramy Oilatum). (Zażywa tylko Lacidofil jeszcze przez miesiąc). Nie choruje, jest spokojny śpi w dzień i w nocy i jest pełen radości. Patrząc na jego uśmiech jesteśmy z siebie dumni. Bo nie było łatwo uwierzcie!!! Życzę dużo cierpliwości ulciak Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: AZS Poradnik 13.11.06, 13:30 ulciak.zaw zauważ ulciak.zaw jakie naprawdę leczenie zastosowano u twojego dziecka: 1. Zyrtec - o działaniu przeciwalergicznym 2. Cutivate - Propionian flutikazonu - aktywny hormon steroidowym o działaniu przeciwzapalnym 3. Bactroban - obok neomycyny najczęciej stosowany antybiotyk - mający na celu leczenie infekcji bakteryjnych a głównie gronkowca złocistego Obecność gronkowca złocistego stwierdza się u prawie 100% osób chorych na AZS (i 5-30% zdrowych osób), gronkowiec lepiej się zagnieżdża skórze atopowej i szkodzi jej swoimi toksynami (superantygeny) Według moich obserwacji to gronowiec odpowiada za ostre stany skóry bardziej niż pierwotna atopia więc w leczeniu wyprysku atopowego powinno się sstosować leczenie przeciwgronkowcowe poprzez skojarzenie słabego kortykosterydu i leku przeciwbakteryjnego - i to właśnie zrobił lekarz (miałaś szczeście że trafiłaś na lekarza który ma o tej prostej zależności jakieś pojęcie) Dla osób z atopią a tym samym gronkowcem na skórze, korzystne jest stosowanie kąpieli z dodatkiem środków bakteriobójczych (np. nadmanganian potasu) oraz innych środków bakteriobójczych (Mupirocyna, Kwas fusydowy, Neomycyna, Chlorheksydyna, Chlorchinaldin). Zacytuję też podsumowanie z opracowania które znalazłam na stronie www.RadoslawSpiewak.net "Działania zmierzające do usunięcia gronkowców ze skóry prowadzą do poprawy stanu klinicznego chorych, a ponadto zwiększają efektywność podstawowego leczenia kortykosterydami. Obecność zakażenia gronkowcowego należy podejrzewać zawsze, nawet przy braku cech klinicznych infekcji, ponieważ bakterię tę wykrywa u zdecydowanej większości chorych." (www.radoslawspiewak.net/2006-2.pdf) Odpowiedz Link Zgłoś
kerstink Bardzo dobra ksiazka 06.12.06, 07:22 Jeszcze raz wklejam link do wyzej wymienionej ksiazki: ksiegozbior.bazarek.pl/opis.php/tid,34036 "ALERGIA I NIETOLERANCJA POKARMOWA" Dr Jonathan Brostoff i Linda Gamlin Czytam ja ponownie, teraz juz jako matka dzieci z problemami: przekartkowalam wiele ksiazek, ale ta wdlg. mnie jest najlepsza. Inne ksiazki zajmuja sie typowa alergia, a problem nietolerancji, ktory wystepuje duzo czesciej, jest zaniedbany w publikacjach. Autor probuje powiazac rozne czynniki: alergie, nietolerancje, psychike, candide, lamblie. W wielu miejscach wyraznie pisze, ze (na tamten czas, czyli 10 lat temu) nauka niewiele wie, ale pisze rowniez o tym, co lekarzy obserwuja. Czesto pisze, ze wydaje sie, ze cos nie jest powiazane, a jednak leczenie przebiega lepiej, gdy sie to bierze pod uwage. Bardzo polecam ksiazke, i mam nadzieje, ze autor pracuje nad nowszym wydaniem. K. Odpowiedz Link Zgłoś
kerstink Re: Bardzo dobra ksiazka 07.12.06, 08:16 www.allergyclinic.co.uk/index.htm Warto troche pogrzebac, choc strony w budowie, ale np. tu sa rozne historie: www.allergyclinic.co.uk/casebook.htm K. Odpowiedz Link Zgłoś