Gość: EwaG
IP: *.*
17.01.02, 16:41
Po powrocie ze świąt mój Michałek (2 lata)dostał lekkiej wysypki na rączkach, właściwie w zgięciach palyszków, w nocy drapie się po raczkach. Zastanawiam się co to jest. Mój synek jest alergikiem , wysypki z różnym nasileniem ma od 3 miesiąca życia, karmięc piersią do 23 miesiąca życia synka byłam na diecie bezmlecznej i bez większości alergenów, Michał zresztą też. Metodą prób i błędów eliminowaliśmy różne produkty. Raczej z niewielkim skutkiem. Pocieszam się, że te wysypki do tej pory były niewielkie. Trochę na policzkach, nóżkach i rączkach - nigdy to nie była jakś katasrtofa, nie miał też innych objawów. Aż tu masz, te dłonie na brzegach, od strony kciuków i na wystających kostkach całe w kropeczkach i jeszcze swędzą. Michał w moich teściów przyczepił sie do kota, to był wielka miłość dwudniowa ( świąteczna) Michała do kota, niestety kota do Michała nie. Nie odstępował go ani na krok, mała brakowało a jadłby z nim z jednej miski. Złapałam go też na kradzieży mikołaja czekoladowego z choinki, gdy ich znalazłam, mikołaj był biedniejszy o głowę. Nigdy wcześniej Michał nie miał w ustach czekolady, teraz dopomina się o czekoladowe cukierki (wiszą na chince i udają bąbki - chyba wreszcie je zdejmę, albo rozbiorę choinkę). Myślałam więc, żę ta wysypka to kot. Choć wcześniej po kontaktach z kotem nie miał żadnych reakcji.Ale ta wysypka na rączkach trwa już zdecydowanie za długo, więc się zastanawiam się. Nie zmieniłam mu nic w diecie, co to może być. Czy możliwe, że alergia kontaktowa trwa prawie trzy tygodnie??Ewa mama Michała