Kochane, pomóżcie... Po 7 m-cach szpikowania synka ketotifenem, po nacieraniu
go emolientami, po mojej diecie wreszcie wyszlismy na prostą. Skóra była
idealna. Niestety, nagle przyszła choroba dziecka (zapalenie krtani) i
koszmar zaczyna wracać. Na szyi, przy uszkach znowu wyskoczyły czerwone
krosteczki. Z dnia na dzień jest ich więcej. Pierwsze wyszły chyba po tym,
jak dostał cebion, kolejne - gdy ja zaczęłam brac rutinoscorbin (wirus
zaatakował teraz i mnie). Czy któraś z Was tak miała?
A może to mucosolvan? (bierze i on i ja)- choc stawiam raczej na tę witaminę C
I jeszcze - ponieważ - jakby chorób było mało - dopadło mnie znów zapalenie
piersi. Mam brać forcid (ten sam skład, co augmentin). I mam już schizę - bo
jak po nim maluszka znowu wysypie?... Nie wiem, co robić...Poprzedniej nocy
miałam 39 st. gorączki i boje się powtórki. Nie mogę nie karmic, bo synek (10
m-cy) nie umie pić z butelki

ani z kubka. Uznaje tylko pierś