Dodaj do ulubionych

Jak żyć z pyłkowicą?

06.02.07, 21:17
Mojemu małemu na ostatnich testach wyszła b. silna alergia na wszelkie pyłki.
Do tej pory miał tylko na niektóre, a teraz już wszystkosad Poradźcie proszę
jak z tym sobie radzić, bo na słowa sezon pylenia przechodzą mnie już ciarki.
Dodam, że mały reaguje momentalnie dusznościami i zapaleniam oskrzeli. Chodzi
mi o to żeby stworzyć taki poradnik, żebyśmy mogły z niego korzystać,
przekazać opiekunkom naszych dzieci itd. Chodzi o takie rzeczy jak: gdzie
jeździć na wakacje? Czy w dużym mieście jest lepiej niż w małym (ja mieszkam
na skraju cywilizacji)? Czy obrywać kwiatostany brzozy która rośnie za naszym
domem? ITP.
Ja zaczynam:
- na pewno dobrze jest mieć oczyszczacz powietrza
- podczas spacerów wskazane nakrycie głowy, a po spacerze kąpiel i
przebieranie
- nie robić przeciągów w domu bo to wciąga pyłki

i co jeszcze? Poradźcie...
Obserwuj wątek
    • kruffa Re: Jak żyć z pyłkowicą? 06.02.07, 21:28
      - opieka alergologa
      - okresowe podawanie leków.
      - unikanie spacerów w porach największego nasilenia pyłków
      - zmiana ubrania po powrocie do domu i mycie

      Kruffa
      • marki0 Re: Jak żyć z pyłkowicą? 06.02.07, 22:22
        a ja dodam z własnych obserwacji ze pyłki znacznie bardziej szkodzą w duzych
        miastach a niezeli na wsi na odkrytym polu. Mój ciezko reaguje na pylenie traw a
        mimo to bieganie po kwitnacej łące u babci na wszi daje mniejsze objawy niz
        spacerowanie po miejsich alejkach. Pyłek w połaczeniu z CO2 jest duzo bardziej
        dokuczliwy a na wsi z dala od smogu tych zanieczyszczeń jest znacznie mniej.
        -nie wolno otwirac okien podczs jazdy smaochodem-mojemu mezowi chce się wówczas
        nos urwać!
    • patyska Re: Jak żyć z pyłkowicą? 07.02.07, 19:14
      no coz, jak dziecko skonczy 5 lat mozna odczulac. jak nie pomoze leki i
      wyprowadzac sie nad morze.
    • 9-x-2 Re: Jak żyć z pyłkowicą? 07.02.07, 20:47
      Z zaleceń dr Zawadzkiej:
      W sezonie pylenia
      wietrzyć pomieszczenia bezpiecznie mozna od rana do godz. 16.
      Po 17 wszystko pozamykać, nie otwierać okien w nocy!
      Spacer - najlepiej rano, po 17 zakazany.
      Po powrocie z ulicy:
      zmienić ubranie, umyć dziecko (prysznic z myciem włosków nie zaszkodzi)

      Z moich obserwacji - unikać alergenów krzyżowych
      A nie masz możliwości sie pozbyć tej brzozy?
      • malika5 Re: Jak żyć z pyłkowicą? 07.02.07, 23:00
        Odkąd mały tak strasznie choruje i się dusi, to najchętniej wszystko bym
        wycięła i wybetonowałasad Ale to niemożliwe, mieszkam co prawda na typowym
        blokowisku, ale tuż przy górach- mam jakieś 500m do najbliższego wyciągu
        narciarskiego. Za to właśnie lubiłam to miasto, że wystarczy odejść parę metrów
        w bok i już jesteś na polach, łąkach, lasach itd. Brzóz tu jest mnóstwo, moja
        mama ma w ogrodzie 3 sztuki, takie miniaturki i obrywa im kwiatostany żeby nie
        zakwitły. Ale co to da, jak za płotem łąka i zagajnik?Ja już nawet myślałam o
        przeprowadzce, byle jakoś przetrwać do odczulania. Ale mówicie że w dużym
        mieście jeszcze gorzejsad((
        A gdzie jeździć na wakacje? Nad nasze morze rzeczywiście będzie dobrze? Nie ma
        tam za dużo pleśni?
        Czy taka alergia będzie się zmniejszać z wiekiem samoistnie tak jak pokarmowe?
        • jagoda2 Re: Jak żyć z pyłkowicą? 08.02.07, 12:06
          No więc z tym morzem to jest tak - wg pulmonologa mojej córki: jeżeli dziecko
          jest uczulone na trawy (moje jest), to absolutnie nie można go wywieźć nad
          morze w okresie pylenia traw (czyli latem, a przynajmniej w pierwszej jego
          połowie), bo efekt będzie odwrotny od zamierzonego. Nad naszym polskim morzem
          wiatr wieje od lądu (od morza tylko 2 godziny rano), co w rezultacie skutkuje
          tym, że dziecko wdycha pyłki traw. W związku z powyższym my jeździmy w góry
          ("od 800 m wzwyż"), bo tam powietrze jest wolne od pyłków. I faktycznie - np. w
          rejonie Karpacza, gdzie byliśmy w zeszłym roku, córka przez bite dwa tygodnie
          była bez jakichkolwiek leków (antyhistaminowych, sterydowych) i wszystko było w
          najlepszym porządku. Niestety, już po 3 dniach pobytu w domu, znowu wróciliśmy
          do wziewów i leków przeciwalergicznych. U nas "sezon pylenia" zaczyna się
          stosunkowo wcześnie i trwa praktycznie do końca roku, bo córka przechodzi
          wszystko po kolei: wczesne drzewa, trawy, zboża (podobno) i pleśnie. Tak więc
          nawet te 2-3 tygodnie, kiedy może się obyć bez tych wszystkich leków, są dla
          niej zbawienne.
          Jagoda
          PS. Gdzie mieszkasz, skoro piszesz, że tuż przy górach?
          • malika5 Re: Jak żyć z pyłkowicą? 08.02.07, 19:20
            W Bielawie, to jest w Sudetach, Karpacz mam całkiem bliskosmile Bielawa to jest
            gdzieś 300 mnpm więc nie tak wysoko i mały też jest uczulony na wszystkie pyłki
            tak więc problemy zaczynają się już w lutym-olcha, leszczyna, trwają całe lato
            i wiosnę a jesienią i zimą znowu jest tragedia z powodu pleśni i roztoczysad(((
            • malika5 Re: Jak żyć z pyłkowicą?-- wakacje 08.02.07, 19:22
              W zeszłym roku pojechaliśmy z nim nad morze do Hiszpanii- daleko na południe,
              tam już nic nie rośnie praktycznie- tylko w miejscach gdzie podlewają. I....
              mały czuł się tragicznie, do dzisiaj nie wiem czy to z powodu alergii, czy to
              był początek infekcji z którą potem walczyliśmy 3-miesiącesad(
            • jagoda2 Re: Jak żyć z pyłkowicą? 09.02.07, 09:10
              No to w zasadzie dokładnie tak samo, jak u mojej córci. Na wakacje teraz
              jeździmy w góry - zgodnie z zalecenim pulmonologa od 800 m wzwyż.
              Pozdrawiam,
              Jagoda
    • malika5 Re: Jak żyć z pyłkowicą? 08.02.07, 10:07
      A jeszcze mi się przypomniało:
      -psikać nosek wodą morską po spacerkach
      - nie suszyć prania na zewnątrz
      • pmjc Re: Jak żyć z pyłkowicą? 09.02.07, 11:44
        z tym suszeniem prania wewnątrz to też różnie bywa. Ja mam uczulenie na proszek
        i jak w domu suszę mam duszności. A odnośnie gór, ja pochodzę spod Częstochowy,
        tam katar nie dawał mi zyc, ale od roku mieszkam w Bielsku i tu naprawdę jest
        dużo lepsze powietrze.
    • www.stopalergii.pl Re: Jak żyć z pyłkowicą? 10.02.07, 01:13
      ja z tym zyje kilkadziesiat lat.... dodatkowo podawaj dziecku w okresie pylenia
      cerytryzyne (zyrtec, allertec)raz na dobe - przynosi na prawde duza ulge -
      oczywiscie skonsultuj z alergologiem. Odczulanie od 7-goroku zycia 4 lata
      iniekcji uwaga - pomaga! wczesniej nie ma sensu.
      Z oczyszczaczy moge polecic firme (sam korzystam) zebynie byc posadzanym o cos
      tam napisz to Ci podam nazwe (oczyszczacz ze strumieniem plazmowym niszczy
      nawet wirusy).
      www.stopalergii.pl
      • asik37 do www.stopalergii.pl 10.02.07, 15:00
        czy mozesz podac jakiego oczyszczacza powietrza używasz (firmę model)Szukamy
        własnie dla dziecka przed sezonem pylenia jakiegos dobrego oczyszczacza. Cena
        nie jest tak istotna wazne zeby był sprawdzony, w ubiegłym roku przezylismy
        koszmar w mieisacach maj-lipiec wiec w tym roku chcemy jakos małemu pomoc a
        oczyszczay na rynku jest sporo
        • www.stopalergii.pl Re: do www.stopalergii.pl 10.02.07, 17:47
          ja osobiscie od 2 lat uzywam w domu modelu: daikin mc704 vm. teraz jest juz
          nowszy model tego urzadzenia. patrz tutaj: mc 707
          www.daikin.pl/products/air-purifiers/default.jsp
          cena 2 lata temu ok 2 tys pln teraz chyba potanialy. Sprzet niezawodny kiedys
          mozna bylo nawet kupic na allegro od polskiego dystrybutora daikin.usuwa
          praktycznie wszystko lacznie z mikrobami chorobotworczymi a takze usuwa
          nieprzyjemne zapachy (sprawdzone!) jonizuje ujemnie. warto kupic.
          • www.stopalergii.pl Re: do www.stopalergii.pl 10.02.07, 17:52
            co wazne jeszcze. sprzet jest produkowany tylko w Japonii. nie wymaga chyba
            komentarza
            • asik37 Re: do www.stopalergii.pl 10.02.07, 18:43
              dziekuję bardzo za info,sprzet wydaje sie byc bardzo przyzwoity, cena dosc
              wysoka ale do zaakceptowania, coz dobre rzeczy kosztują smile
              pozdr asia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka