Dodaj do ulubionych

Pasożyty-czy mamy obsesję na forum?

14.02.07, 18:16
Powiedzcie czy ny tu na forum mamy obsesję na punkcie leczenia
pasożytów?!...Jestem po wizycie u gastrologa dziecięcego, miałam wielkie
nadzieje,że on pomoże nam w leczeniu lamblii i candidy a on kompletnie ten
problem zbagatelizował!....Powiedział,że to nie one są przyczyną zmian
skórnych tylko alergia, nawet nie chciał ze mną rozmawiać na temat
pasożytów......i dał skierowanie do alergologa.....a na pytanie co dać dziecku
jeśli po mimo leczenia Furazolidonem lamblie nadal będą odpowiedział, że znowu
Furazolidon przez 10 dni i to nie prawda,że lamblie się uodparniają na
leki.....natomiast w sprawie candidy nic nie trzeba robić a czegoś takiego jak
dieta przeciwgrzybiczna nie ma!Ja już zbaraniałam!To miał być świetny
fachowiec, są do niego duże kolejki.....kto ma rację?Czy to możliwe żeby po
miedzy wiedzą forumowiczów a wiedzą lekarzy były aż takie rozbieżności?!
Obserwuj wątek
    • dta Re: Pasożyty-czy mamy obsesję na forum? 14.02.07, 19:12
      Ja też byłam u gastroenterologa - tydzień temu, zaraz po tym jak u Kamirskiej
      wyszła candida ++ u mojego dziecka. Miałam skierowanie od pediatry już
      wcześniej, bo mój synek miał problemy z kupą, a właściwie nie on, tylko mi się
      nie podoba że od czasu infekcji w listopadzie / grudniu bardzo często chodzi do
      toalety a jego "balaski" miały np długość 3 cm i szer 1,5 cm i było ich w
      jednym wypróżnieniu np 3 i takie kupy robił 5 X pod rząd co 10 min i co jakiś
      czas 1 lub 2 kupy były typowo biegunkowe, jak zupa z pianą. Wynik dostałam w pt
      wieczorem, w sob. wprowadziłam dietę dr Mikołajewicz wziętą z forum,
      przeczytałam, najważniejsze posty na tym forum i na forum Candida, popytałam
      się na forum o to i owo, bo przecież byłam kompletnie zielona i obyta w tę
      wiedzę poszłam do poradni przyszpitalnej na Działdowskiej (W-wa). Pani dr
      zupełnie nie zainteresowała się candidą,bo przecież podczas infekcji mały
      dostawał enterol, a to przecież też grzyby. Powiedziała że ma zaparcia i
      przepisała lactulozę 2 x 15 ml. Wcale jej nie zdziwiło to, że obecni nie ma
      pewności jaką konsystencję kupy mojego dziecka się zobaczy po zajrzeniu do
      sedesu. Powiedziała żeby wprowadzić dietę wysokoresztkową i raz dziennie o
      stałej porze sadzać na sedes, jakby sadzanie na sedes miało wyregulować pracę
      jelit mojego dziecka. Tylko mnie wnerwiła, bo zbagatelizowała wszystkie objawy
      niepokojące mnie jako matkę, a więc osobę, która najlepiej zna swoje dziecko.
      Absolutnie nie wzbudziła we mnie zaufania. Potraktowała mnie jak nadopiekuńczą
      matkę hipohondryczkę, choć z synkiem nawiązała świetny kontakt i widać, że jest
      to lekarz zajmujący się dziećmi.

      Ja natomiast kontynuuję dietę wziętą z forum i czekam na wznowienie zapisów do
      dr M, bo napewno nie zadowoli mnie teoria że problemem mojego dziecka są
      zaparcia - wcześniej nigdy zaparć nie miał, wiec musi to być coś innego.

      Alergia ostatnio stała się bardzo modna. Dzieci mojej koleżanki też leczono na
      alergię przez 2 lub 3 m-ce aż okazało się że miały pasożyty. Po odrobaczeniu są
      zdrowiutkie i "alergia" przeszła jak ręką odjął.
    • katis1 Re: Pasożyty-czy mamy obsesję na forum? 14.02.07, 19:22
      No niestety taka rozbiezność wiedzy jest, do lekarza chodzi sie tylko po skierowania i recepty.Ewentualnie coś sie dowiedzieć.Np. Mojej córeczce lekarz od razu kazał dać flukonazol na candidię, powiedział że tak probiotykami to nie wyleczę. Nie podałam jej tego, zastosowałam dietę i probiotyki i po 1,5 miesiaca ma candidię + do 10 koloni na płytce.Wiec opłaciło sie diete.Dodam, że ja lecząc córeczkę furazolidonem na lamblie, od razu zastosowałam dietę- może dlatego te zmiany skórne tak szybko ustąpiły. Widzisz jak moje dziecko zobaczył pediatra taką obsypaną ( to były jużlamblie- ale lekarz sie nie wyznał) to powiedział - nawrót alergi za duzo cyca Pani daje dziecku. A co miałam zrobić jak dziecko jeśc nie chciało nic innego tylko cyca. Ale nie na 100 % wysypka od przebiałkowania. Jakoś po wyleczeniu lambli nie ma ani jednej zmiany skórnej ,no ma jeszcze dwa malutkie liszajki na nózkach, ale one wyszły później i już też schodzą.Nie twierdze, że np moja córka ma alergie- bo sama nie wiem, ale tamten wysyp to lamblie i candidia na 100 %. Szkoda tylko, ze lakarze nie wiedzą więcej na temat pasozytów. Ale dobrze, że na tym forum jest to bardzo mocno nagłośnione.I myslę, że to nie jest obsesja , że na tym forum duzo sie o tym mówi. Bo taka prawda, że duża część alergi to nie alergia tylko robale.A gastrolodzy to też porażka, "zaliczyłam" kiedyś jednego. Popatrzył na dziecko i powiedział- "no dobrze dziecko wygląda no to fajnie- to dalej dieta, a mleko Pani kupi bebiko i za 8 miesięcy poda dziecku jak nic nie bedzie to uzna Pani, że alergia minęła jak nie to alej dieta.Porażka
      • mloda121 Re: Pasożyty-czy mamy obsesję na forum? 14.02.07, 20:10
        proszę, powiedzcie mi w jakim przedziale wiekowym dzieci dotyczą pasożyty?
        pytam, bo lekarze, u których o to pytam twierdzą, że na 100% u mojego dziecka
        nie, bo za mały jest (5 m-cy) i nie ma w domu zwierząt ani innych starszych
        dzieci
        • sweet.joan Re: Pasożyty-czy mamy obsesję na forum? 14.02.07, 20:49
          Od urodzenia.
        • janusia Pasożyty - w jakim wieku dotyczą 15.02.07, 12:55
          Robiłam badania kału 4,5 miesiecznej córce bo starsza miała. No cóż na
          szczęście lamblie nie wyszły ale inne "ameby" tak sad
    • kerstink Re: Pasożyty-czy mamy obsesję na forum? 15.02.07, 07:45
      Gdyby lekarze nie lekcewazyli ten problem i mieli o tym pojecie, to byloby
      zdecydowanie mniej wpisow - przeciez te posty o robalach dotycza ciagle tego
      samego problemu: mozliwe objawy, jak zbadac, jak leczyc, objawy podczas
      leczenia. No i akurat na tym forum bywa Sigvaris, nie przypadkowo.

      Z jednym musze sie zgodzic, dieta 'przeciwgrzybicza' jest zbyt skromnym
      okresleniem i powinna sie inaczej nazywac. Jest to po prostu BARDZO ZDROWA
      DIETA. Odkad moje dzieci sa na diecie, najpierw podobnej ze wzgledu na zmiany
      alergiczne u syna, pozniej ze wzgledu na candide, to one prawie nie choruja.
      Wszyscy w przedszkolu sie dziwia, jak to sie dzieje. A jak choruja, to w ciagu 3
      dni z tego wychodza, i to bez lekow. Panie sie od poczatku pytaja, jak my to
      robimy. A w inne dzieci sie wlewa leki tonami i ciagle choruja ... I nie mam
      pojecia, dlaczego zwykli 'lekarze' na to nie zwracaja uwagi !? Czego oni sie
      ucza na swoich studiach, ze o podstawowej sprawie - zdrowej diecie - nawet nie
      wspominaja, gdy kolejny raz matka przychodzi ze swoim chorym dzieckiem. Ale to
      nic, dzialaja zgodnie z obowiazujacymi normami, maja czyste rece.
      • marianna18 Re: Czy mamy obsesję na forum? 15.02.07, 09:55
        tak, ja mam na punkcie właśnie BARDZO ZDROWEJ DIETY. Stosuję ją dla starszego
        dziecka, które nigdy nie miało kłopotów alergicznych i u młodszego. I tak jak
        pisała Kerstink nie ładuję w dzieci tony leków. Starszy (9 lat) nie wie co to
        antybiotyk, u młodszego skupiam sie na pielegnacji skóry i tropieniu alergenów
        w tym również pasożytów. Nie jest to wszystko dla mnie łatwe tj. szukanie
        chleba na zakwasie, pieczenie wędlin i pasztetów, codzienne gotowanie, a
        najgorsze jest to tłumaczenie dlaczego nie ma u mnie w domu ketchupu,
        vegety, "to nie dajesz dzieciom słodyczy, biedactwa" itp. Odparowuje na to
        ciętymi ripostami, bo nie chce mi sie opornych uświadamiać. Ale warto. nawet
        mój mąż sie przekonał, bo przez lata miał kłopoty gastryczne a teraz to
        przeszło. naprawdę warto, to na początku wydaje sie tylko męczące, apotem staje
        sie to normalne.
        Pozdrawiam
        M.
        • 5_monika Re: Czy mamy obsesję na forum? 15.02.07, 10:01
          ja nie trzymam tak jak Ty bardzo zdrowej diety, ale vegety nigdy nie używałam,
          a ketchup(po sprawdzeniu składu) mam ze sklepu ekologicznego i jest
          rzeczywiście pyszny.Ale teściowa i tak ma szfki tonące w słodyczach które
          czekają na młodego.
          • konkubinka Re: Czy mamy obsesję na forum? 15.02.07, 12:08
            po pierwsze dla lekarza to nic fajnego jak przychodzi "oswiecona" mama a po
            drugie on nie jest od pasozytow, nie za to mu placasmileOn musi tkwic w swojej
            działce.

            DLatego ja szukałam pediatry-homeopaty co patrzy na człowieka całościowo .
            • mamatop Re: Czy mamy obsesję na forum? 15.02.07, 12:42
              Rzeczywiście miałam wrażenie, że był zirytowany jak mu przerywałam cały czas i
              mówiłam "ale Panie doktorze ja czytałam,że....." i na koniec stwierdził, że to
              nie jest przypadek do gastrologa......

              I co Konkubinko znalazłaś? Tak z ciekawości pytam....smile
          • mamatop Do specjalistek od diety!!! 15.02.07, 12:37
            Dziękuję dziewczyny.....trudno jeśli lekarze nie chcą nam pomóc musimy sobie
            radzić same....na razie mam dość szukania "specjalistów"......Czytałam o diecie
            tutaj na forum ale mam jeszcze kilka pytań jeśli o nią chodzi bo chcę się zabrać
            do tego porządnie...Po pierwsze skąd wiecie dziewczyny,że dieta ta jest
            skonstruowana tak doskonale,że zawiera wszystkie niezbędne składniki pokarmowe,
            które są potrzebne do rozwoju małego organizmu(mój synek ma 15miesięcy)nie
            chodzi o to że wątpię w jej skuteczność, po prostu muszę mieć pewność.Czy wy
            konsultowałyście się w tej sprawie z dietetykiem? ....Po drugie czy dla
            początkującej osoby takiej jak ja wystarczy zastosować się do diety którą poleca
            dr M.?Bo zauważyłam, że niektóre wersje diet troszkę się od siebie różnią......I
            czy mogę dawać małemu kozie mleko bo tego prosobee nie chce pic za nic w
            świecie.I ostatnie pytanie czy dajecie swoim pociechom jakieś
            witaminy?.....Jeszcze by się trochę uzbierało tych pytań ale nie chcę Was
            zadręczać na począteksmileBędę wdzięczna za rady!Pozdrawiam!
            • konkubinka Re: Do specjalistek od diety!!! 15.02.07, 12:38
              Ja regularnie stosuje suplementacje u całej rodziny.
              • mamatop Re: Do specjalistek od diety!!! 15.02.07, 12:49
                Rozumiem, że jesteś w żywieniu "obcykana" Konkubinko, ja dopiero się uczę.....
            • kerstink Re: Do specjalistek od diety!!! 15.02.07, 12:57
              Za specjalistke siebie nie uwazam ...

              Nie konsultowalam nigdy diete z dietetykiem. Nie stosuje i nawet nie ogladam
              tabel. Licze na to, ze organizm podpowiada, co mu potrzebne (co nie dziala w
              przypadku slodyczy u dzieci ...).
              Suplementow raczej nie daje, chyba ze sensowny lekarz zaleca.
              • mamatop Re: Do specjalistek od diety!!! 15.02.07, 13:16
                No tak.....ale przecież to małe dziecko, więc czy wyczucie co mu potrzeba a co
                nie wystarczy?......a w dodatku jak się nie jest specjalistą od żywienia,
                oczywiście mam siebie na myśli.....dlatego szukam konkretów....Wy dziewczyny na
                pewno macie więcej doświadczenia w sprawie diety i dlatego macie takie wspaniałe
                rezultaty, a ja jestem na początku drogi i szukam dopiero wskazówek smile.......
                • marianna18 Re: dieta 15.02.07, 14:48
                  moja dieta jest raczej zdroworozsądkowa:
                  1.minimum słodyczy (dżemy domowej roboty bez dodatku cukru), żadnych chipsów
                  itp przekąsek,napojów gazowanych, do picia woda, kompot z domowych jabłek, soki
                  od babci (te są z cukrem)
                  2. zero wysokoprzetworzonej żywności i konserwowanej róznymi specyfikami
                  3.Wędliny robione przeze mnie po prostu pieczone mięso, paszte , pieczeń
                  4. pieczywo na zakwasie, pieczywo z pestkami dyni (mały uwielbia je)
                  5.mało smażonego
                  6.obiadki domowe z dużą ilością warzyw i oliwy z oliwek (brokuł, kalfior,
                  fasolka szparagowa, bakłażan, kapusta także kiszona i ogórki kiszone, soczewica)
                  7. nie podaję mleka i przetworów mlecznych, raz na czas naturalny jogurt.
                  Pytałam o wapń - lekarz powiedział, że przy takiej diecie nie ma potrzeby
                  uzupełniać ale czasem przez tydzień daje łyżeczkę Calcium.
                  8.Suplementy - tran okresowo, probiotyki.
                  Więc to nie jest jakaś super naukowa dieta, wracam do żywienia jaknajbardziej
                  naturalnego robię np. sama barszcz biały i czerwony.Taka dieta chyba dla
                  wszystkich byłaby dobra. Czasem oczywiście ulegnę dziecku szczególnie
                  starszemu, który jest zdrowy i pozwolę na coś "śmieciowego" bo widzi to w
                  szkole u dzieci, ale chyba rozumie, że mały nie może, więc jak chce zjeść
                  bułeczkę z nutellą to rzadko i w ukryciu. A mały chyba też bo mówi czasem "nie
                  jedz tego bo będa krostki i będziesz się drapał"
                  Musisz oczywiście obserwować swoje dziecko, chociaż to tropienie alergenów
                  pokarmowych jest ciężkie.Wymaga to czasu, którego mamy tak mało bo większość
                  mam pracuje na kilku 'etatach", ale mam nadzieję, że potem będzie z górki czego
                  i Wam życzę.
                  M.
                  • mamatop Re: dieta 15.02.07, 15:42
                    Marianno 18 dzięki wielkie za wyczerpującą odpowiedź....myślę, że przyda się też
                    innym czytającym ten wątek....zbieram rady i spróbuję diety .....zobaczymy, ja
                    jestem w domu,nie pracuję więc mogę trochę posiedzieć w kuchni dla mojego
                    szkraba ....ale pewnie na efekty trzeba będzie poczekać.....Pozdrawiam!!!
                  • kruffa Re: dieta 15.02.07, 18:31
                    Nie gniewaj się ale nie wierzę, że dziecko może obejśc się bez wapnia. Wiem to z
                    własnego doświadczenia.
                    Ostatnio koleżanka przeszła na dietę o której piszesz i nie brała wapnia. Bardzo
                    szybko zaczęły jej się "sypać" paznokcie, a zawsze miała bardzo mocne (wszyscy
                    myśleli, że ma tipsy).
                    Ja bym się jednak skontaktowała z jakiś rozsądnym dietetykiem, bo łyżeczka wapna
                    co jakiś czas to stanowczo za mało.

                    Kruffa
                    • mamatop Re: dieta 15.02.07, 18:57
                      No właśnie dziewczyny o to mi chodzi żeby w ciemno w to nie wchodzić więc może
                      konsultacja z dietetykiem jest jak najbardziej rozsądna....póki co mój mały nie
                      chce pić mleka samego, i daję mu codziennie nasiona amarantusa(popping) z kozim
                      mlekiem, kaszę quinoa i pastę sezamową, ale nie wiem czy to wystarczy i czy to
                      jest dozwolone w diecie...
                      • kruffa Re: dieta 15.02.07, 19:26
                        Dopóki nie miałabym 100% pewności, że zmiany są spowodowane tylko i wyłacznie
                        przez lambię, czyli 100% pewnośc że dziecko nie ma alergii, nie dawałabym sezamu.

                        Kruffa
                        • mamatop Re: dieta 15.02.07, 21:31
                          Oczywiście nie mam 100% pewności, ale najpierw wprowadziłam mu odrobinkę, nie
                          było gorzej, za parę dni więcej a skóra jest bez zmian czyli w złym
                          stanie....ale zgadzam się, że nigdy w alergii nie można być pewnym czegoś na
                          100%......
                    • kerstink Re: dieta 16.02.07, 07:47
                      Masz na mysli, ze bez dodatkowego syntetycznego wapnia ? No bo bez sie nie da,
                      ale pewnie w tej diecie jakies wapno jest.

                      Kruffa, ja nie wiem jak to jest. Moja mama i moja siostra przez cale zycie nie
                      jedza mlecznych rzeczy, ew. ser zolty ale tam nie ma juz za bardzo wapnia i nie
                      maja klopotow ani z kosciami, ani z paznokciami. Odkad ja przestalam pic mleka,
                      jem jogurt moze raz na miesiac, to nie zauwazylam zadnych niepokojacych objawow.
                      U dzieci rowniez nic nie widze.

                      • marianna18 Re: w/s wapnia 16.02.07, 11:13
                        Konsultowałam się z różnymi lekarzami i zdania jak zwykle są podzielone, więc
                        nie podaję Calcium ciągle a okresowo no a wapń przecież jest nie tylko w mleku
                        czy serze żółtym, no bo w białym to go jest tyle co w śledziu czyli prawie nic.
                        I tak jak z wieloma rzeczami decyzja i tak pozostaje w sumie rodzicom.
      • dta Do kerstink 15.02.07, 13:47
        Jak udało Ci się pogodzić dietę i przedszkole? ja od tygodnia kombinuję jak to
        zrobić, bo przecież nie będą mu oddzielnie gotować. Już postanowiłam, że będę
        mu dawała mu śniadanie w pudełeczko, mam nadzieję, że na to pójdą, ale nie wiem
        co z obiadem.
        • kerstink Re: Do kerstink 16.02.07, 07:43
          To jest jakis problem. W przedszkolu corka jest na diecie bezcukrowej i
          bezmlecznej. Powoli Panie wyczuwaja, jak wyglada sprawa wyjatkow (wczoraj juz
          wolaly dawac tego paczka do domu), powoli sie ucza, jakie sa granice ze
          slodyczami - dotyczy to w przedszkolu przede wszystkim podwieczorka. Nie unikam
          chleba pszennego na drugie sniadanie, a obiady wygladaja na zdrowe. W tym
          przedszkolu uwzgledniaja rozne diety, np. rowniez takie ze wzgledu na wyznanie !

          Natomiast w domu trzymam sie diety, corka je sniadanie i kolacje w domu.

          Gorzej jest z synem, bo do tych obiadow w szkole dodaja Vegete, i teraz po
          feriach wiem, ze od niej ma zmiany na nogach. I jestem troche w kropce, nie
          wiem, co z tym zrobic. On przeciez musi jesc jakis cieply obiad, gdy jest w
          szkole od 8.00 - 17.00.

    • babsee Re: Pasożyty-czy mamy obsesję na forum? 15.02.07, 13:35
      Ja mam genialną pediatre.Jest bombowa.jak u Jagusi zaczely pojawiac sie liszaje
      na policzkach, to zapytalam zy nie powinnam isc do alergologa.Na co ona- "broń
      Cie Boze!dziecko male, a oni od razu dowalą sterydy!!!"
      w sumie cale poszukiwanie choroby Jagusi, podloza postepujacej nietoelrancji
      pokarmowej odbylo sie dzieki pani doktor.Wypisywala mi skierowanie za
      skierowaniem-tlumaczyla co to kwaslochlonne.
      Gdy okazalo sie ze Jaga ma b.ofitego grzyba, to nie uwierzycie!!!przeprosila
      mnie ze na to nie wpadla!!!!
      Jak zapytalam co mysli o Flumyconie-powiedziala "absolutnie!zakazuje!" i
      wypisala mase witamin, olejków z wiesiolka itp.
      bardzo ją cenie.Jaga ją uwielbia.Mam do niej zaufanie.Bo potarfi sie przyznac
      do niewiedzy i co najwazniejsze-slucha mnie.Zawsze mowi,ze Matka wie najlepiej
      ze dziecku cos dolega.
      • mamatop Re: Pasożyty-czy mamy obsesję na forum? 15.02.07, 13:43
        Tak na pewno są też lekarze z powołania, fajnie, że na takiego trafiłaś,miałaś
        szczęście Babsee.....w końcu wyjątki potwierdzają regułęsmile
      • supernova12 babsee gdzie ty mieszkasz? 15.02.07, 14:06
        też chciałabym mieć takiego pediatrę dla swoich maluszków...
        ja wszystko musze robić na własną rękę, lekarka ma swoje teorie i zdania nie
        zmieni... skierowanie do poradni alergologicznej dała bo to napewno AZS. A
        dzieci po raz drugi mają lamblie!!!!
      • ewelina78 Re: Pasożyty-czy mamy obsesję na forum? 15.02.07, 14:27
        Babsee skąd jesteś, może z Wrocławia? Jesli tak to możesz napisać do jakiego
        lekarza chodzisz moze byc na poczte, pozdrawiam
        Ewelina
        • magdamale Re: Pasożyty-czy mamy obsesję na forum? 15.02.07, 14:59
          pewnie, że to nie obsesja z tymi pasożytami. trzeba badać, szukać bo to badanie
          nic dziecko nie boli. jedynie nas może finansowo smile
          ja nie znalazłam u naszej 3letniej juz teraz córki lamblii, glisty, owsików
          ale grzyb i gronkowiec był. Pediatra - oczywiście prywatny (bo państwowo córka
          zawsze była zdrowa tyle że alergiczna) -uznał wynik od p.Kamirskiej, zalecił
          diete antygrzyb , którą i tak juz wcześniej wprowadzałam, przepisał też
          nystatyne w malej ilości i probiotyki. i pomogło. niedawno widział córke i po
          przestudiowaniu diety stwierdził, że to co mała je jest baaaaaaaaaardzo zdrowa
          i żeby tak trzymać i ewentualnie wprowadzić słodkie owoce i może nabiał. z tym
          ostanim się wstrzymam , żeby mała zdobyła więcej odporności. a z gronkiem nikt
          nic nie chciał zrobić... ale kupy są super więc może sam dał dyla? jeszcze nie
          badałam...

          obecnie my-rodzice odpoczywamy, bo mamy zupełnie inne dziecko: spokojniejsze,
          silniejsze, emocjonalnie nawet widzę że jest silniejsza.po prostu bomba.

          Są dobrzy pediatrzy, lub prawie dobrzy, choc trudno takiego trafić... a to
          forum jest nieocenione, o czym wiele mam się już przekonało.i ja też.

          Dzięki wszystkim.

          pozdr
          • estusia Re: Pasożyty-czy mamy obsesję na forum? 15.02.07, 15:48
            przyznam sie wyleczyłam dziecko od robaków dzieki sigvaris, nie mam co tego
            ukrywać i również dzieki forum dowiedziałam sie o balsamie który pomaga calej
            mojej rodzinie i znojomym. Choć przyznam sie ze na początku krzywo na mnie
            patrzyli, a co do pediatrów, to ręce opadają, znaleść dobrego to jak szukanie
            igły w stogu siana, na mnie tez krzywo patrzą i nie podoba im sie ze wchodze z
            nimi w dyskusje i wiem wiecej niz przecietna matka
            • mamatop Re: Pasożyty-czy mamy obsesję na forum? 15.02.07, 17:57
              A czy lekarze nie wchodzą na forum?Gdyby choć parę postów poczytali stąd to
              dałoby im do myślenia.....może i zaglądają na forum ale takich, w których
              wypowiadają się sami lekarze, np ten gastrolog, u którego byłam dał mi adres
              forum pediatrycznego na jakim on bywa, w wolnej chwili tam zajrzę, zobaczę czy
              wszyscy tam mają takie poglądy jak on......www.forumpediatryczne.pl.........

              Choć moja pediatra kiedyś powiedziała, że zagląda na forum i przyznała, że
              rzeczywiście niektórzy rodzice przez ciągłe drążenie problemu stają się
              specjalistami lepszymi w danym temacie niż niejeden lekarz.....
    • babsee Re: Pasożyty-czy mamy obsesję na forum? 16.02.07, 20:27
      Tak.Jestem z Wrocławia.Moja pediatra do dr.Kopeć.Chodze do niej na
      NFZ.Przyjmuje w przychodni na Pilczyckiej 122.telefon 071 356 64 27-to jest tel
      do przychodni.
      Ja ją cenie za to,ze potrafi powiedziec "nie wiem",ze nie wyrokuje od razu.Ma
      ogromną wiedze.Wie,ze jestem przeciwnikiem antybiotykow i zawsze zwlekala z tym
      do ostatniej chwili.Jest tez jedynym znanym mi lekarzem,ktory potrafi zapisac
      leki robione na zamowienie a nie gotowce.
      • supernova12 Re: Pasożyty-czy mamy obsesję na forum? 16.02.07, 20:34
        babsee, zazdroszczę.
        ja nie mam szans. lubelskie. ale moze innym się przyda.
        nie będę się wypowiadała na temat wiedzy i kompetencji lekarzy z którymi się
        zetknęłam, szkoda słów, potrafią wykończyć psychicznie, fizycznie też.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka