minnie3
04.03.07, 19:45
moja córeczka zaczęła 5 miesiąc, na buzi, na szyi, na skroniach, czole, na
powiekach nawet, co jakiś czas pojawiają się jej czerwone krostki, malutkie,
buzia jest jak tarka, raz mniej raz więcej,gdy była mniejsza dostała wysypki
na całym prawie ciele, miejsca na buzi były najbardziej szorstkie, pediatra
stwierdził skazę i kazał odstawić nabiał na jakiś czas, przepisał również
elocom i maśc cholesterolową, wtedy córka była karmiona piersią i
sporadycznie mlekiem modyfikowanym, także zmieniłam na HA, wysyypka nie
powróciła juz w tak ostrej formie mimo że coś tam z nabiału zdarzało mi się
zjeść, co jakiś czas coś tam sie pojawiało ale szybko znikało, skończyłam
karmić piersią i powoli wracałam do mleka zwykłego - bebilon - nic sie nie
działo, ale ostatnio pojawiły sie krostki - ten sam pediatra stwierdził ze to
nie skaza, rzeczywiście krostki inne niż wcześniej - ale jakaś chwilowa
reakcja alergiczna, przepisał fenistil, krostki zbladły i złagodniały, na
szyi znikły zupełnie, ale wczoraj znów sie pojawiły, nie mam pojęcia co to
jest i co jest tego przyczyna

czy ktoś miał coś takiego u swojego dziecka?
niewiem co źle robię, niewiem czy to od mleka , niewiem czy to natłuszczac
czy niczym nie smarować? prosze o radę, nie sądzę aby była to reakcja na
wprowadzanie nowych rzeczy - kaszki itp ponieważ wcześniej córka piła tylko
mleko i wysypka była taka sama- co z tym robić?????????????????????