Dodaj do ulubionych

Balsam+propolis=lepiej.

09.03.07, 09:57
Po lekturze forum zdecydowałam się leczyć nas po objawach. Dzieci dostały na
wejście 15 (3 dni) i teraz 10 kropli , dorośli 50 kropli balsamu rano i
wieczorem. Efekty??, byłam zaskoczona. Córka przestała wspinać się po
meblach, rano nas nie budzi, brała książeczkę i oglądała (ma 3,4
miesiące),przestała po nas skakać zaczęła ze mną spokojniej i rozsądniej
rozmawiać. Syn (1 rok), to duuużo trudniejszy przypadek. Po leczeniu
szpitalnym-zapalenie oskrzeli, gdzie dostał hydrokortizon i ampicilinę
dożylnie, był chudy wymiotował (zaliczyliśmy też rotha), nie chciał jeść.
Skóra była czyściuteńka, więc kąpałam go w soli bocheńskiej, zwiększając
roztwór. W 2 dni wrócił mu apetyt. Lekarka zleciła Fenistil i przejście na
Bebiko pepti. Mam doświadczenia z Nutramigenem i mam wrażenie, że to nic nie
dawało. Zapiski na forum też w tym guście.Zaczęliśmy balsam i w przypadku
syna smarowanie propolisem praktycznie cały czas. Przez tydzień pupa była
coraz gorsza, czerwone place. Drapał zwłaszcza uda i przedramiona. Wszystkie
zmiany smarowaliśmy propolisem. Smarowaliśmy i natychmiast zapinanie
pampersa, ubieranie ubranka, żeby nie miał dostępu i się drapał. Byłam
zaskoczona, bo efekty były po 2 dniach. Zaczęło się spokojniejsze spanie,
spokojniejsze zachowanie w ciągu dnia.
Zobaczę jak będzie dalej, na razie jestem bardzo zadowolona. Jeśli balsam nie
wypali to pomyślimy o leczeniu chemią.
Bardzo Wam dziewczyny dziękuję, bo dzięki Wam otworzyły mi się oczy i dużo
skorzystałam!!!!
Obserwuj wątek
    • caixa Re: Balsam+propolis=lepiej. 09.03.07, 11:26
      czy piszesz o balsamie kapuceńskim? podawałaś go roczniakowi?
      ja się zastanawiam nad podaniem balsamu córeczce 16m, nie wiem czy powinnam.
      po Twoim poście chyba jednak spróbuję.
      • asia_k2 Re: Balsam+propolis=lepiej. 09.03.07, 15:57
        a jakim propolisem smarowałaś zmiany na skórze ?
        • czakaka Re: Balsam+propolis=lepiej. 10.03.07, 22:37
          Możesz doprecyzować o co pytasz? Propolis przygotowała nam babcia, kit pszczeli
          ze spirytusem. Dosyć gęste. Przy smarowaniu, trzeba szybko rozprowadzić po
          skórze, bo paruje alkohol i zostaje maź trudna do usunięcia na rękach. Ubranka
          poplamione, trudno. 2 tygodnie smarowania i praktycznie wszystkie zmiany
          zniknęły (policzki, pośladki, ręce, pod kolanami). Nie stosowałam przy tym
          żadnych leków, zero sterydów i antyhistaminowych, normalne jedzenie, Bebiko 2 i
          słoiki+ ze stołu, oczywiście cały zas balsam.
    • brises73 Re: Balsam+propolis=lepiej. 11.03.07, 09:09
      Właśnie znalazłam w necie:
      www.e-lek.pl/ecommerce/store/product-details.spring?productId=102600&catid=100100
      ciekawe, czy równie skuteczny
      • czakaka Re: Balsam+propolis=lepiej. 11.03.07, 12:01
        Nie umiem porównać. I zastanawiam się jaką ma konsystencję po psiknięciu. Nasz
        jest bardzo gęsty. Jeśli będziesz testować, to napisz, z pewnością komuś ta
        info się przyda.
        • szagszag Re: Balsam+propolis=lepiej. 11.03.07, 15:43
          Dawałaś małemu taką samą dawkę jak 3-latce? 10 kropli 2 x dziennie, przez 3
          tyg? Ja mam 18 mies. i się zastanawiam...
          • czakaka Re: Balsam+propolis=lepiej. 11.03.07, 20:01
            Tak jesteśmy po drugim tygodniu. Dawanie balsamu mam wrażenie jest na
            odpowiedzialność matki. Syn był w gorszej kondycji, świeżo po szpitalu, skóra
            znowu zaczęła się pogarszać. Pierwszy tydzień pupa była cały czas czerwona i
            uda i przedramiona, strasznie się drapał. Takie leki powinno się podawać w
            oparciu o masę ciała. Syn waży ok. 11 córka ok. 16. Ważna jest stała
            obserwacja. Jestem zdziwiona, bo mała po pyłku pszczelim była obsypana kaszką
            (nie swędziało), a po balsamie nie ma żadnych tego typu rewelacji.
    • bbbeti Re: Balsam+propolis=lepiej. 12.03.07, 13:52
      Czakaka a jakim dokładnie propolisem? Naturalnym? W kremie? Gdzie kupowałaś?
      Bardzo Cię proszę o informacje.
      • czakaka nasz propolis 12.03.07, 14:16
        Producent babcia. 25 gr (kit od pszczelarza)zalane szklanką spirytusu (250ml),
        trzymane w ciemnym miejscu, po 2 dniach do użytku. Można przecedzić a do tego
        co zostanie na sicie dodać olej słonecznikowy lub sojowy i jest maść. Ja
        stosuję tę część płynną, maści jeszcze nie robiłam. Uwaga na alergię na
        produkty pszczele. Pozdrawiam.
        • alex05012000 Re: balsam kapucyński 14.03.07, 14:37
          witam,
          mam dwa pytania odnośnie stosowania balsamu:
          na stronie www jest napisane, zeby nie podawać rozcieńczonego wodą, tylko sam
          lub na cukier, jak podajecie dzieciom??? córka dziś rano rozcieńczony wypiłą,
          ale samego nie połknie, a faszerowanie jej cukrem 2 x dziennie hmmmm ....
          jest tez napisane, zeby dzieciom w ogóle nie podawać, czy chodzi tylko o
          zawartość alkoholu czy coś jeszcze?
          bardzo dziękuje z góry za odpowiedz...alex
          • czakaka odp 15.03.07, 12:45
            Córka popija wodą, je na cukrze. Syn, roczny pije sam z łyżeczki. Odrobina
            cukru to czasem tyle samo co ziemniak (indeks glikem), cel uświęca środki-))).
            Co do ulotki, jest napisane,żeby dopuścili do handlu bez badań skorzystałam z
            doświadczeń forumowieczek i dałam dawkę w oparciu i o masę ciała i problemy
            zdrowotne. Bronchicum też ma alkohol i jest na receptę.
            • mamatop Re: odp 15.03.07, 14:13
              Dzwoniłam kiedyś do Kapucynów, balsamu nie wolno rozcieńczać,jedynie można z
              cukrem....ponadto pół godziny po podaniu nie wolno niczym popijać....inaczej
              balsam traci swoją właściwość.....mój synek ma 16 miesięcy i też się
              zastanawiam.....
              • czakaka Poprawka propolis. 19.03.07, 10:42
                Babcia zgłosiła drobną poprawkę. Do podanej ilości propolisu dodała ok pół
                szklanki spirytusu. Roztwór jest dość gęsty w połowie to nierozpuszczone
                drobinki propolisu.Roztwór jest mocniejszy, ale zadział rewelacyjnie. Można
                kupić w zielarskich,ale uwaga propolis może mieć różną siłę w zależności od
                stanu ula i czasu przechowywania, najlepiej kupić u pszczelarza. Takie
                samodzielnie wykonane mazidło można odcedzić i do masy dodać olej słonecznikowy
                i z tego jest maść. Jestem zwolenniczką robienia takich specyfików samemu, np
                maść propolisowa z apteki ma zaledwie 7%, moje mają więcej.
                • czakaka Obserwacje po 2 serii balsamu. 06.05.07, 12:09
                  Podczas drugiej serii balsamu kapucyńskiego córka przyniosła z przedszkola
                  bakterię w uchu, antybiotyk. Dla mnie to klęska w leczeniu małej,jednocześnie
                  młody się nie zaraził a to duży sukces. Wydaje mi się, że zawdzięczamy to
                  przede wszystkim diecie, mała je to co jest w przedszkolu i nic z tym nie mogę
                  zrobić.
                  W czasie świąt wielkanocnych stawianie baniek u małego po kolejnym ataku
                  gorączki. Nie pomagały homeo, miód i cytryna. Postawiliśmy 4 z czego wytrzymał
                  15 min 2, 2 spadły. Pomogło od ręki.
                  Od kilku dni skóra małego jest gorsza, dietę ma ścisłą, ale oczywiście coś mógł
                  dostać w jedzeniu. Być może ma też znaczenie, że nie kąpiemy go w soli,
                  chwilowy brak w dostawach.
                  Nadal propolis pomaga wyśmienicie. Tym razem najmocniej zainfekowane policzki i
                  broda, place na rękach i nogach. Nie dostaje sterydów ani żadnych
                  antyhistaminowych i to uważam za cel i sukces. kontynujemy dietę
                  przeciwgrzybiczą i probiotyki.
                  Rodzice po 2 serii balsamu, nie zauważyliśmy jakichś spektakularnych reakcji
                  organizmu, może po prostu nic nam nie było.
                  Widzę też zasadność zaleceń dr Janusa w temacie diety i napojów w moim
                  przypadku kawy. Całą rodzina je więcej warzyw, zwłaszcza mrożonek (staram się
                  komponować sama, żeby mniej ziemniaków)i pijemy soki z cytrusów. Wszyscy,
                  szczególnie dzieci, jemy dużo jabłek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka