Witajcie,
Mój 3 latek ma od zeszłego czwartku potwierdzone zap. oskrzeli. Bierze
leki przeciwzapalne. Na kszel ładnie działała mu malia więc nie była
odstawiona.Wczoraj bylismy na osłuchaniu w oskrzelach nadal świszczy
Pediatra najchętniej dałaby juz antybiotyk ale uprosiłam ją jeszcze o 2 dni
inhalacji.
Stwierdziła, że może to alergia bo poza świstami zero goraczki apetyt i
nastrój super - jakby był zdrowy. Kaszle rano po wstaniu na mokro w ciągu
dnia sporadycznie ale już bardziej sucho z głębi.
Na moje pytanie, że może to pasożyty dostałam odpowiedź jak nie pomoże
inhalacja będziemy eliminowac dalej 3 migdał, pasożyty
itd...
W nocy spał dobrze wysdawało się, że nie swiszczy w oskrzelach ale rano po
wstaniu przykladam ucho do plecków i slychac wyraźny gwizd.
Ma może ktoś jakis pomysł na taki dziwoląg bo mam wrażenie, że pediatra dałby
najchętniej antybiotyk i byłoby po sprawie
Pozdrawiam