mia79
22.04.07, 14:29
Byłam z młodym u alergologa(ma prawie 13 miesięcy), bo wciąż jakieś liszaje
pojawiały sie na buzi i drobna wysypka na karku.Poszłam oczywiście
prywatnie , bo termin z nfz mamy za 4 miesiące!I tu pierwszy szok
(przynajmniej dla mnie dziwne):lekarka stwierdziła po co rocznemu dziecku
mleko!!!Stwierdziła,że nutramigen to najgorsze co mógł dostać, a dodam ,że
pił go pół roku.Powiedziała,że mam mu odstawić mleko albo ewentualnie
podawać kozie, w ostateczności Nan H.A.Powiedziała,że to z powodu tego mały
ma słabą mineralizacje szkliwa zębów(stwierdzoną przez dentyste)-mam podawać
calcium 2X po 5 ml.Kazała odstawić soczki i deserki sklepowe, bo sa w nich
konerwanty i barwniki.Nie podawać żadnych witamin(vigantolu i cebionu
multi).Zamiast mleka kaszka Sinlac.Jak powiedziałam,że Krzyś w zasadzie wciąz
je(oczywiście w kilku kombinacjach) kurczaka, marchewke, ryż, ziemniaki,
kalafior, jabłka i banany to odpowiedział,że jak na roczne dziecko to bardzo
bogata dieta.No i mamy zrobić badania:Ige całkowite, morf z rozmazem, Alat,
mocz.Jesli IgE będzie wysokie to wtedy zrobi panel pokarmowy z krwi.Poza tym
na koniec stwierdziła,że jej to wygląda na alergie kontaktową a nie
pokarmową.Chyba wsio
Doswidczone mamy powiedzcie co o tym myślicie? Dla mnie to stwierdzenie o
mleku było szokujące, ale może sie myle?Pozdrawiam.Mia