Dodaj do ulubionych

zgrzytanie zębami przez sen

10.07.07, 11:03
Witam. Cóż, pewnie zagoszczę tu na długo bo u 3 letniej córki wykryto na
razie uczulenie na mleko. Reszta badań przed nami. Objawy to kaszel bez
temperatury, obturacyjne zapalenia oskrzeli lecznone sterydami wziewnymi,od
kilku m-cy na Cromoxalu w nebulizacji. Mała często zgrzyta zębami podczas
snurodz. W rozmowie znajomy, tata dziecka alergicznego zasugerował zakażenie
owsikami. Możliwe, bo córka chodzi do żłobka. Podczytałam sobie co piszecie
na forum i temat robaków jest często poruszany, niestety ja
jestem "świeżutka" w tym temacie. Zorientowałam się że przebadanie w kierunku
pasożytów długo trwa i jest dość niemiarodajne. Będę próbowała wdrożyć
leczenie bez badania kału, ale mam pytanie - zacząć od owsików czy innych? Bo
chyba leki są na konkretne typy? Córka nie ma problemów z jedzeniem, waży
dobrze, nie ma problemów z wypróżnieniami, w ogole żadnych problemów ze
strony układu pokarmowego, jest pogodna, nie ma podkrążonych oczu.
Obserwuj wątek
    • sigvaris Re: podstawowe info o pasożytach 10.07.07, 12:07
      Tata dziecka alergicznego dobrze zasugerował, bo najlepiej wykluczyć to co może
      dawać identyczne objawy do alergii a jest "namacalne".
      Poczytaj o pasożytach, jakie są i jak się je bada.

      Są 3 różne grupy pasożytów ludzkich. Więc na początek trochę przydatnych info.
      Pasożyty przewodu pokarmowego to :

      1. grzyby i pleśnie - żeby je sprawdzić nalezy zrobic osobne badanie kału
      nazywane w kierunku grzybów i pleśni. Powinno przy metodzie hodowlanej trwać
      ok. 14 dni. Niestety laboratoria robią je ok. 4-7 dni, więc nie są w stanie w
      tym czasie sprawdzić większości z badanych rzeczy. Prawidłowo te badania
      przeprowadzają laboratoria przy przychodniach parazytologicznych
      (czyli "pasożytniczych"), mykologicznych (czyli właśnie specjalizujące się w
      mykologii nauce o grzybach), czasami przy szpiatalach zakaźnych. Czasami też
      można uprosić laborantów o owe 14 dni hodowania próbki. Grzyby można leczyć
      dietą. Nawet profilaktycznie bez badań. Taka podstawowa dieta opiera się o 4
      zasady:
      - zero mleka
      - zero słodkiego
      - więcej tłuszczy
      - więcej cebuli, czosnku i kiszonek.

      2. pierwotniaki i ameby. W tej grupie są lamblie, które w Polsce występują
      terytorialnie. Osobne badanie kału trzeba zlecić żeby je znaleźć, nazywa się w
      kierunku lamblii. Z laboratoriami jest źle. Badania nie wychodzą. Trzeba szukać
      laboratoriów, które miewają chorych. Próbka kału MUSI BYĆ ŚWIEŻA, lub
      przynajmniej trzymana w lodówce zanim trafi do badania. Badanie można
      powtarzać, ale odstępy czasu powinny być ok. 5-7 dni, między badaniami.
      Niektórzy lekarze leczą w ciemno na podstawie objawów. Lamblia wydala jak
      pozostałe pasożyty toksyny, to dużo gorsze od 7-10 dniowego leczenia. Jednak
      taką decyzje powinien podjąć lekarz. Leki, które stosuje się przy leczeniu
      lamblii:
      - Furazolidon u dzieci
      - Macmiror - u dorosłych
      - Metronidazol - przy powtórzeniach leczenia lub u dorosłych lub w innych spec.
      warunkach.

      Niektórzy lekarze stosją Tynidazol. Zdania co do niego są podzielone. Nie wolno
      go podawać poniżej 12 roku życia.

      3. robaki - powszechnie to właśnie ich badanie z kału nazywa się "na pasożyty"
      (dlaczego akurat tylko ich, nie wiem). Badanie kału można powtarzać ponieważ
      nie wychodzą baaardzo, baardzo często. Jednak powtórki robimy co ok. 3-5 dni.
      Niektóre z nich np. owsiki skąłdają jaja pozaustrojowo i nawet sanepid poleca
      badać je tzw. badaniem plastrowym, bo wbrew powszechnej opinii ich nie widać w
      kale (tylko w stanach robaczyc totalnych).
      Robaki są ich dwa rodzaje:
      a) obłe - w tej grupie są owsiki, tęgoryjce, włosogłówka, glista ludzka itd.
      Często leczy się je w ciemno po objawach. Stosuje się leki:
      - Pyrantelum u małych dzieci
      - Zentel u starszych dzieci i dorosłych
      - Vermox u starszych dzieci i dorosłych
      Kuracja powinna byc powtarzana 3-krotnie, ponieważ wszystkie te leki działają
      głównie na osobniki dorosłe. A problem w usunięciu robaków polega na wybiciu
      wszystkich lęgów z jaj.
      b) płaskie - tu są tasiemce. Leczy się je jeszcze innymi lekami w zależności od
      kalibru tasiemca. Najlepiej udać sie wtedy do parazytologa (w wielu miastach
      nie ma)lub lekarza chorób zakaźnych.


      Są też pasożyty zwierzęce. Ich zarażenie u ludzi jest bardzo niebezpieczne.
      Nazywa się toksokarozą. Jest wykrywane z badań krwi lub badań okulistycznych
      (toksokaroza oczna). Wykrywa się i bada toksokaroze w przychodniach
      parazytologicznych lub zakaźnych.
    • sigvaris Re: zasady leczenia pasożytów 10.07.07, 12:08
      nawet przy odrobaczaniu w ciemno bez badań.

      Generalnie pasożyty, ale zwłaszcza robaki i lamblie trzeba leczyć wg. trzech
      zasad. Tylko wtedy leczenie jest skuteczne i nie dochodzi do zarażeń wtórnych.
      Np. zarażenie wtórne lamblią, to zarażenie tym samym szczepem tego
      pierwotniaka, który jest już oporny na wcześniej podany lek. Trzeba wtedy
      stosować silniejszy a wybór jest prawie żaden.

      1 zasada. Podawanie leku zawsze zaczynamy wszyscy tego samego dnia.

      2 zasada. Leki dostają wszystkie osoby mieszkające np. w jednym mieszkaniu, czy
      domu. W przypadku dziecka leczy się też osoby ściśle mające kontakt z
      dzieckiem: nianie, dziadków. Oczywiście dzieci dostają inne leki niż dorosli.

      3 zasada. Zawsze w końcówce podawania leków trzeba robić generalne porządki w
      otoczeniu zarażonego. Zwłaszcza pościel, ręczniki, bielizna. U dzieci mycie i
      przelewanie zabawek wrzątkiem. Solidne mycie pawlaczy na pościel i łóżek.
      Odkurzanie. Trzepanie dywanów i materacy.
      Lamblia jest chlorooporna więc większość preparatów typu domestos jest
      nieskuteczna. Spirytus też jest uważany za mało skuteczny najlepsze jest
      spłukiwanie wszystkiego.
      Owsiki lubią kurz i wilgoć więc w ich przypadku odkurzanie i trzepanie!
      Wymiatanie ciemnych kątów.
      Wszystkie jaja robaków i cysty lamblii są odporne na mróz. Więc mrożenie nic
      nie daje..

      Spełnienie tych trzech zasad daje szanse na pozbycie się problemu. To tak jak
      leczenie wszy- nie da rady smarować tylko grzywki i leczyć jednego chorego.
      Oczywiście to tylko obrazowy przykład bez dalekich analogii.
    • sigvaris Re: co warto popczytać jeszcze 10.07.07, 12:10
      Masz tu link do najczęściej zadawanych pytań na tym forum:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=21563907
      Zerknij tam i wybierz te linki, które dotyczą pasożytów. Warto do niektórych
      zajrzeć. Jest także o labach.
      • kajoa Re: co warto popczytać jeszcze 10.07.07, 13:39
        Dziękuję bardzo za to kompendium wiedzy o pasożytach. Chcąc nie chcąc będę
        zgłębiać temat dalej. Mam jeszcze takie pytanie: z postów na forum odniosłam
        wrażenie lekarze niechętnie podchodzą do przepisywania leków na pasożyty. Czy
        przyczyną jest to że leki te są wybitnie toksyczne i niebezpieczne dla
        organizmu? Czy może jest jakaś inna przyczyna? Nie chcę tu mówić o braku wiedzy
        ale... po ostatnim wyczynie pediatry z przychodni która nie rozpoznała u córki
        szkarlatyny mimo że ja byłam pewna że ona ją ma bo objawy takie same jak pół
        roku temu u syna tylko bez temperatury...
        • sigvaris Re: co warto popczytać jeszcze 10.07.07, 16:15
          Nie chcą bo mało wiedzą i o lekach, które się stosuje i o pasożytach przede
          wszystkim.
          Parazytologia (nauka o pasożytach) jest na 1-wszym roku medycyny, w ramach zajęć
          z biologii. Niewiele tam o ich życiu, cyklach rozmnażania, badaniach, wybijaniu
          i o lekach, które są do tego potrzebne.

          Na współczesnej medycynie konwencjonalnej pokutuje mylne przekonanie, że problem
          pasożytów rozwiązano wprowadzając mydło i bieżącą wodę do powszechnego użytku.
          Otóż nie rozwiązano. Małe dzieci tak jak kiedyś grzebały w ziemi - tak dalej
          grzebią, jak wpełzały pod zakurzone meble tak wpełzają i nie ma siły wszystko
          pakują do buzi. Dodatkowo problem narósł, bo to już nas dorosłych od kilku
          pokoleń nikt nie diagnozuje w tym kierunku i nie odrobacza. Nie jest więc lepiej
          pod tym kątem, co śmiem twierdzić, a gorzej niż 100 lat temu. Wtedy od tego
          zaczynano jakiekolwiek leczenie ludzi. A teraz się mówi, że kiedyś nie było
          alergii - ano nie było...
          Oczywiście nie wykluczam wpływu pogorszenia warunków czystości środowiska na
          zwiększenie ilości zapadających na alergie, ale patrząc przez ostatnie 2 lata na
          forum, widzę, że dość często to pasożyty są przyczyną wielu chorób, nie
          "cywilizacja".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka