Dodaj do ulubionych

Owsiki. Już się w tym gubię.Pomocy!!

12.07.07, 10:54
Czytam wasze posty i nie wiem co mam robić u mojego syna zobaczyłam owsiki
poszłam do lekarza dostał pyrantelum w zawiesinie ma 2,5r waży ok 12kg.
Lekarka kazała mu dać 7 ml w ulotce jest że na jego wagę 2,5 dałam tak jak w
ulotce, i tam stoi jak drut napisane że powtórka za trzy tygodnie. To co
powinnam zrobić? Napomknę że moja pediatra to nawet powiedziała że drugiej
dawki nie trzeba. My też wzieliśmy w tabletkach. Jak często powinnam prać
pościel i ręczniki?
Obserwuj wątek
    • gugi100 Re: Owsiki. Już się w tym gubię.Pomocy!! 13.07.07, 09:15
      Moja 2 letnia corka tez miala owsiki 4 miesiace temu.Lekarz tez zapisal jej ten
      sam lek i cala rodzina tez otrzymala tabletki.Corka uzywala jeszcze wtedy
      pampersow wiec po kazdej zmianie dokladnie wycieralam chusteczkami
      jednorazowymi i nie pozwolilam jej dotykac (w trakcie zmiany) okolic pupy.rece
      mylysmy za kazdym razem przy zmianie a reczniki pralam codziennie ,poscil co
      trzeci dzien.Nic wiecej.Aha zero slodyczy.Po 2 tyg,zrobilam badania i jest ok(2
      bad}.
      • gugi100 Re: Owsiki. Już się w tym gubię.Pomocy!! 13.07.07, 19:40
        szczerze piszac to ja bylam zalamana jak dowiedzialam sie ze ma owsiki a do
        tego naczytalam sie w internecie na ten temat takich wiadomosci ze myslalam ze
        nigdy jej nie wylecze.Moze dla przykladu napisze ze mialam prac zaslony i
        firanki co drugi dzien.Bedzie dobrze ,pozdrawiam.
    • lineczkaa Re: Owsiki. Już się w tym gubię.Pomocy!! 13.07.07, 12:32
      Ja jeszcze polecę sposób mojej babci. Zresztą i jej mma i jej babcia tak sobie z
      owsikami radziły w dawnych czasach, kiedy tabletek nie było. Owsiki składają
      jaja na obwodzie odbytu, więc dobrze to miejsce posmarować albo wazeliną albo
      zwykłym kremem nivea. Dorosłe osobniki nie będą w stanie wyjść na zewnątrz i
      złożyć jaj. Dzięki temu też, jajeczka nie będą spadać na piżamkę i pościel i
      powodując kolejne zakażenie, bo nie będą składane.
      Oczywiscie jest to działanie pomocnicze. Nie namawiam do odstawiania leków smile.
      • sigvaris Re:Lineczkoo 17.07.07, 12:35
        Metoda o której piszesz jest dobra, ale w czasie leczenia owsicy lekami
        (ziołami, preparatami). Samo smarowanie pupy wazeliną czy tłustym kremem nic nie
        da. One wtedy składają jaja w części intymnej tych okolic (moszna, pochwa)... To
        nie jest metoda na ich pozbycie się, jedynie na ulgę w czasie leczenia. Poza tym
        owsiki nawet jak już są w tej pościeli bardzo szybko z postaci jaj mogą przejść
        do postaci larwarnej, wtedy jeszcze tej samej nocy potrafią przebić się przez
        ścianę odbytu i wpełznąć do jelita grubego, gdzie zaczynają zakładanie nowego
        pokolenia dorodnych owsików.


        Metoda o której piszesz była jedynie wspomagająca leczenie. W metodzie babć
        pozbywanie się owsików, które opisałaś polegało na kilku jeszcze czynnościach:
        - roztwór z czosnku w postaci lewatyw..
        - świeży sok z marchwi, kiszonek, dużo czosnku w jedzeniu
        - różnego rodzaju nalewki (nie podam nazw) lub ziół lub balsam (od XVII wieku w
        użyciu także w medycynie ludowej).
        • lineczkaa Re:Lineczkoo 17.07.07, 23:05
          oj wiem wiem. przecież napisałam, że nie namawiam do odstawiania leków smile)) ale
          dobrze, że jesteś czujna smile. Pozostałych "pomagaczy" nie znałam.
    • beciakoz Re: Owsiki. Już się w tym gubię.Pomocy!! 13.07.07, 16:43
      Dzięki za odpowiedzi, jak sobie poczytałam poprzednie posty to wygląda to tak
      że z każdym kaszlem i przeziębieniem powinniśmy robić przyświetlenie płuc czy
      nie mamy zapalenia. Ja też pamiętam jak byłam dzieckiem to nie robiło się
      wielkiego halo z owsików jakieś leki częściej kwaśne i po sprawie. Tu zadałam
      też konkretne pytanie jak się ma to co w ulotce do tego co tu piszą koleżanki
      ale niestety odzew żaden, widocznie to jest bardzo głupie pytanie w końcu ten
      co podukuje nie wie jak jest naprawdę. Robię tak jak zalecone przez producenta
      i lekarza i czekam na efekty. Fajnie że nie wszyscy jeszcze szukają w owsikach
      ciężkiej choroby. Przepraszam jeśli kogoś obraziłam ale czy nie przeginamy w
      drugą stronę.
      • sigvaris Re: Owsiki. Już się w tym gubię.Pomocy!! 17.07.07, 12:36
        Nie przeginasz. Jak leczenie?
        Nie było mnie trochę na forum, jeśli masz jakieś pytania - odpowiem.
        • beciakoz Re: Owsiki. Już się w tym gubię.Pomocy!! 17.07.07, 14:35
          Dzięki gdzieś tam było pytanie do ciebie czytałam że jesteś z Warszawy i
          chciałam namiary na laboratorium i przychodnie w razie problemów. Słuchaj piarę
          pościel co kilka dni i właściwie pralka chodzi na okrągło u syna widziałam
          tylko jednego i od 10 dni nic a robi do nocnika to mogę dość dokładnie
          zobaczyć. Chcemy zażyć drugą dawkę ale nie jestem przekonana kiedy. Mój
          pediatra daje tylko pyrantelum a jak wyczytałam to co radzisz to jestem w
          kropce. Co doradzasz brać tylko drugą po trzech tygodniach czy iść do innego
          lekarza? Chcę jechać do dziadków za dwa tygodnie i mam problem co robić. Jak
          możesz to odpowiedz. Dziękuję
          • sigvaris Re: Owsiki. Już się w tym gubię.Pomocy!! 17.07.07, 15:15
            Leczenie owsików co 3 tygodnie (z przerwą 3 tygodniową bez leków) - to leczenie
            owsicy książkowej, która w życiu prawdziwym nie występuje. W życiu prawdziwym
            masz owsicę bardzo zróżnicowaną pokoleniowo, bo dziecko drapiąc sie w nocy po
            pupie, potem wkłada rączki do buzi.. I jest nowe pokolenie z autozarażenia. Więc
            tych pokoleń owsików masz co i rusz nowe.
            Dlatego lekarze, którzy coś o robakach wiedzą leczą je co 10 dni. Czyli dawka 3
            dni np. Pyrantelum, 10 dni bez leku i znów 3 dni Pyrantelum, znów 10 dni przerwy
            i znów 3 dni leku. Czy Pyrantelum da radę owsicy? Zobaczymy. Reakcja na leki
            jest u każdego inna. U jednych coś działa, u innych nie. Zawsze masz w odwodzie
            podawanie w czasie dni bez leków soku z marchwi (świeżej) na czczo, rano. Soku
            spod kapusty (nawet kilka łyżeczek) na noc. Tak możesz się na razie wspomagać
            przy takim leczeniu.


            Leki podajesz nie pod "widok" robaków lecz pod ich faktyczną możliwość wybicia.
            Powiem Ci tak, że owsicy najczęściej, ale właśnie nie widać. To, że wypatrzyłaś
            owsika w kale to cud! No, niemalże. Zastosuj więc leczenie zgodne z cyklem
            biologicznym tego pasożyta wtedy też łatwiej będzie Ci uporać się z porządkami.
            Porządki i te wszystkie prasowania robisz wtedy zawsze w końcówce tej serii 3
            dniowej leku. Jest łatwiej to wszystko wtedy ogarnąć.


            Co do labu. Oczywiście najlepszym labem jest Kamirska, bo jest parazytologiem.
            Ale badania nawet u niej nie dadzą Ci gwarancji, że owsicy nie ma. Owsiki jak
            już wiesz są składane poza ustrojowo i ciężko je w kale znaleźć. Ich po prostu
            często tam nie ma i kropka.
            W najczęściej zadawanych pytaniach na górze forum, masz wszystkie namiary na
            Kamirską i jej lab. Jak przeprowadzisz te kuracje - zakładam 3 co 10 dni. Jak
            już wrócisz od dziadka, zrób wtedy u niej testy plastrowe na owsiki. Ona powie
            Ci jak się do tego zabrać i da Ci specjalne szkiełka z plastrami do wykonania
            tych badań. Zrób takie testy ze 4 razy co 2-3 dni. Sanepid w swoich
            teoretycznych zaleceniach (niestety tylko teoria u nich jest na medal) zaleca
            wykonanie aż 7-dem takich testów, w celu wykluczenia owsicy. Sama więc widzisz,
            że to nie jest proste z tymi owsikami.
            • beciakoz Re: Owsiki. Już się w tym gubię.Pomocy!! 17.07.07, 21:23
              Dzięki. Na początek znajdę innego lekarza, może mój rodzinny zobaczymy co mi
              powie. Niestety leków bez recepty nie dostanę więc muszę jakoś przekonać
              lekarza do ich wypisania. Wiesz jak oni się teraz boją cokolwiek wypisać bo NFZ
              się do nich dowali.
              • sigvaris Re: Owsiki. Już się w tym gubię.Pomocy!! 18.07.07, 01:08
                Masz dwóch sojuszników. Jeden pediatra, drugi rodzinny, który nie może odmówić
                leków przy leczeniu dziecka.
                De facto jest i trzeci... Farmaceuta, który musi dać lek, jak mu się powie, że
                butelka się stłukła.
                Okropne to co pisze czasami. Przepraszam.
              • kerstink Re: Owsiki. Już się w tym gubię.Pomocy!! 18.07.07, 08:00
                Ktoras mama pisala, ze dostala recepty na leki w Sanepidzie.
    • beciakoz Re: Owsiki. Już się w tym gubię.Pomocy!! 18.07.07, 10:57
      Przeczytajcie co odpisał dr.Danko. Coś się nie mogę dodzwonić do przychodni
      musze się tam wybrać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka