madaw
22.10.07, 22:31
Witam.Moja 3,5 letnia coreczka chodzi do przedszkola od dwoch tygodni.Po 2 dniach pobytu w przedszkolu zaczela sie drapac po wewnetrznej stronie dłoni.I tak do dzis czyli dwa tyg.sie drapie.DZis bylam u lekarza i lekarz powiedzial ze to od czegos w przedszkolu sie uczulila(zabawki,kredki,mydlo,farby itp.).JA podejrzewalam rozne inne czynniki ktore by mogly ja uczulic a wlasciwie wyszukiwalam we wszystkim(w zywieniu, w poscieli itp.).Ale ona nigdy nie miala zadnego uczulenia na nic. Lekarz stwierdzil ze to przedszkole i do mnie tez to dotarlo.Bo to bylo wlasnie po 2 dniach pobytu.Pani doktor poradzila mi zebym porozmawiala w przedszkolu z pania o tym uczuleniu.I mam teraz taki problem jak to zrobic.Przeciez nie powiem pani :prosze kupic inne mydlo,prac i myc codziennie zabawki..Nie wyobrazam sobie jak to powiedziec,a nie chce rezygnowac z przedszkola-zaznaczam ze jest to przedszkole 4 godzinne,blisko naszego domu.Ja nie pracuje a chcialam zeby mała miała kontakt z dziecmi i nauczyla sie byc w grupie bo tego nie umie.Jednoczesnie nie wiem czy pani wogole myje z dziecmi raczki.MOze nie myje??..I stad uczulenie..Jedyne co przychodzi mi do glowy to dac coreczce do plecaczka chusteczki mokre nivea,i poprosic delikatnie pania zeby jej nie myla raczek tylko wyciagnela z plecaczka chusteczki i dawala jej do wycierania.Bo tam pani wie jaki kto ma plecaczek i wyciaga dzieciom sniadanie i nakrywa do stolu.Wiec chusteczki tez by jej mogla podac.Narazie przez tydzien nie bedzie chodzic do przedszkola bo ma jeszcze mała infekcje,katarek.No i smarujemy raczki takim plynem.Poradzcie mi cos.BArdzo prosze.Pozdrawiam.