Dodaj do ulubionych

Gronkowiec - szczegóły

26.10.07, 13:40
Poprosze o Wasza pomoc, czy gronkowiec wykryty na skorze oznacza ze
znajduje sie takze wewnatrz organizmu dziecka. Czy takiego gronkowca
na skorze leczy sie, a jesli tak to czy zewnetrznie na skore czy
moze antybiotykiem wewnetrznie a moze poprzez autoszpionke?
Bardzo prosze o Wasze doswiadczenia.
A oto nasza historia:
AZS stwierdzone po 2mz, zaczelo sie od buzi, okolo 4-tego
przechodzi na cale cialko. Po ukonczeniu 8mca Wojtus trafia po raz
drugi do szpitala z powodu wymiotow i tam jest leczony
antybiotykiem. Po powrocie do domu dostaje zap oskrzeli i dalej
antybiotyk, w sumie ponad dwa tygodnie antybiotyk dozylnie. Skora
poprawia sie o 90% i tak pieknie trwa poprwawa od stycznia do maja.
Koniec maja wyjezdzamy nad morze(z nadzieje ze wszyskto juz
zniknie), po powrocie pogorszenie, prawie cale cialo zajete. Caly
bordowy, niespokojny, nie mozemy kapac bo drapie, nie moze spac bo
drapie. Lekarze stwierdzaja jedynie zaostrzenie azs. We wrzesniu
nowa lekarka, ktora po 5 wizytach stwirdzila ze uwaza ze na skorze
jest jakas infekcja bo leczenie stadardowe jak przy azs nie daje
zadnej poprawy.
Dlatego zrobilismy wymaz ze skory, gronkowiec wykryty. Teraz jedynie
boje sie zeby lekarze nie stwierdzili ze sie go nie leczy. Na grzyby
na skorze jeszzce musimy poczekac. Wyniki na robale wciaz wychodza
ujemne.
Co o tym sadzicie? Dlaczego w jego wypadku leczenie antybiotkiem
dalo 90% poprawe, czy oznacza to namnazanie sie w organizmie
bakterii? Boje sie co powie nasza dermatolog, ale jestem juz
zdeterminowana zeby jakas tego gronkowca usunac.
Czekam na Wasze komentarze i pomoc.

Mama Wojtusia
Obserwuj wątek
    • kropka262 Podciagam temat 27.10.07, 12:55
      Dziewczyny czy nie macie doswiadczen z leczniem gronkowca? Prosze o
      Wasze komentarze raz jeszcze.
    • olamad Re: Gronkowiec - szczegóły 27.10.07, 14:34
      Mam bardzo niewielkie doświadczenie z AZS-em, ale wiem na pewno, ze
      gronkowiec bardzo lubi rozdrapaną, suchą i swędzącą skórę.
      Niestety nie pomogę Ci w kwestii, czy znajduje się on w całym
      organiźmie, czy tylko na skórze..
      • luty71 Re: Gronkowiec - szczegóły 27.10.07, 16:06
        W lipcu zrobiłam wymaz ze skóry synka (AZS, po przejściach
        pasożytniczych plus leczenie homeopatyczne, które, pisząc w wielkim
        skrócie, dporowadzilo do ogomnych zmian skórnych i świądu)- wyszedł
        gronkowiec +++. Znalazłam w internecie arykuł, zaraz wkleję linka,
        zastosowaliśmy się do wskazań z artykułu - skóra pieknie się wygoiła
        (najbardziej pomogły kapiele z dodatkiem nadmanganianu potasu).
        Niestety gronkowiec to tylko jedna z wielu składowych złego stanu
        skory synka - teraz znów jest gorzej.
        Zrobiłam też wymaz z nosa i tam Wojtuś też ma gronkowca.

        PS Na stronie, którą Ci podałam jest też informacja,że mozna umówić
        sie na konsultacje w sprawie gronkowca.

        Pozdrawiam mamę Wojtusia
        Kasia - mama Wojtusiasmile

        A oto link:
        www.radoslawspiewak.net/2006-2p.htm
        • kropka262 Re: Gronkowiec - szczegóły 27.10.07, 21:36
          Dzieki za Wasze odp. Ja nie moge wciaz pogodzic sie z faktem ze po
          leczeniu antybiotykiem(zapal. oskrzeli) byla poprawa skory radykalna
          na 5 mieisecy. Dlatego teraz bede naciskac dermatolog na ewen dalsze
          badania bo jezeli organizm wewnetrznie jest zajety gronkowcem, same
          masci z antybiotykiem nie pomoga - tak mi sie przynjamniej wydaje. A
          skora jest fatalna, kapiele z nadman potasu nie wiele daja, bo teraz
          kapiemy raz w tygodniu. W kapieli Wojtus jest zawsze tak bordowy ze
          glowa boli. Jaka to alergia, ze mozna ja leczyc antybiotykiem? - ja
          tego nie rozumiem. Tak trudno mi sie pogodzic z jego cierpieniem sad
          Usciski dla wszystkich mam,
          mama Wojtusia
    • sigvaris Re: Gronkowiec - szczegóły 27.10.07, 23:40
      Nie wiem czy do tej pory interesowalaś się pasożytami na tym forum (poza wątkami
      o alergii). Nie wiem, czy coś Ci wyjaśni ten link, ale przeczytaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=70698481
      Zawsze możesz pytać dalej, jak Ci się coś nasunie...
      • edycia274 Re: Gronkowiec - szczegóły 28.10.07, 00:53
        mojej córce wykryto raz w szpitalu gronkowca powiedziano,że to skórny i nic z
        tym nie robić, potem wyszedł w kale jak robiłam badania.Teraz w poniedziałek
        byłam z Niki w szpitalu na nacięciu ropnia ogromnego na pupie, stawia, iż to
        gronkowiec, jak byłam mała tak sie u mnie objawiał.Moja matka długo szukała
        pomocy w końcu trafiła na lekarza co pomógł, ale wtedy leki z Niemiec
        sprowadzała.Ale wiem ,że mała nadal go ma ale lekarze nic jej nie dają
    • alabama8 Re: Gronkowiec - szczegóły 30.10.07, 11:44
      U mojego młodego z AZS (obecnie prawie 5 l.) gronkowca leczono
      maściami z antybiotykiem (mupirox, bactroban, fucidin) przez ponad 2
      lata- bezskutecznie. Złapał to dziadostwo w warszawskim szpitalu
      dermatologicznym na ul.Leszno (niech ich tam wszystkich piekło
      pochłonie).
      Na początku roku 2006 dostaliśmy się na konsultacje do Dr.
      Kaczmarskiego z Białegostoku. Lekarz min. zapisał na gronkowca
      środek o nazwie PIGMENTUM CASTELLANI.
      _______
      Skład: fuksyna, fenol, rezorcyna, kwas borowy, aceton, etanol, woda
      oczyszczona. 1 g płynu zawiera: 4 mg fuksyny, 40 mg fenolu, 80 mg
      rezorcyny, 8 mg kwasu borowego.
      _____
      Z uwagi na skład który zacytowałam powyżej - nie użyłam wtedy tego
      środka. Oznaczałoby to smarowania olbrzymich powierzchni ciała
      kwasem i alkoholem. A młody był jednym wielkim strupem z bąblami,
      ranami. Mały ma ciężkie AZS z IgE podchodzącym kiedyś pod 25.000.

      W tym roku powiedziałam dość i wyciągnełam pigmentum. Mały miał 4
      lata i musiałam mu wytłumaczyć że będzie bolało ale damy radę. I
      smarowałam po ranach przez tydzień. Mały wił się i płakał, błagał o
      przerwy a potem zdesperowany kazał smarować dalej. Całe plecy, całe
      ręce, całe nogi, dupkę, szyję, skórę głowy.
      Pomogło. Dziś dziecko ma 2 ranki w zgięciu łokcia bo się podrapał
      zbyt długim pazurem. Po reszczie zmian nie ma śladu. Skóra jest
      oczywiście brzydka, zniszczona przez 4 lata infekcji ale świąd jest
      minimalny.
      Nie mogę polecić tego środka dla małych dzieci - to jest naprawdę
      bolesne jeśli smarujesz poranioną skórę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka