kropka262
26.10.07, 13:40
Poprosze o Wasza pomoc, czy gronkowiec wykryty na skorze oznacza ze
znajduje sie takze wewnatrz organizmu dziecka. Czy takiego gronkowca
na skorze leczy sie, a jesli tak to czy zewnetrznie na skore czy
moze antybiotykiem wewnetrznie a moze poprzez autoszpionke?
Bardzo prosze o Wasze doswiadczenia.
A oto nasza historia:
AZS stwierdzone po 2mz, zaczelo sie od buzi, okolo 4-tego
przechodzi na cale cialko. Po ukonczeniu 8mca Wojtus trafia po raz
drugi do szpitala z powodu wymiotow i tam jest leczony
antybiotykiem. Po powrocie do domu dostaje zap oskrzeli i dalej
antybiotyk, w sumie ponad dwa tygodnie antybiotyk dozylnie. Skora
poprawia sie o 90% i tak pieknie trwa poprwawa od stycznia do maja.
Koniec maja wyjezdzamy nad morze(z nadzieje ze wszyskto juz
zniknie), po powrocie pogorszenie, prawie cale cialo zajete. Caly
bordowy, niespokojny, nie mozemy kapac bo drapie, nie moze spac bo
drapie. Lekarze stwierdzaja jedynie zaostrzenie azs. We wrzesniu
nowa lekarka, ktora po 5 wizytach stwirdzila ze uwaza ze na skorze
jest jakas infekcja bo leczenie stadardowe jak przy azs nie daje
zadnej poprawy.
Dlatego zrobilismy wymaz ze skory, gronkowiec wykryty. Teraz jedynie
boje sie zeby lekarze nie stwierdzili ze sie go nie leczy. Na grzyby
na skorze jeszzce musimy poczekac. Wyniki na robale wciaz wychodza
ujemne.
Co o tym sadzicie? Dlaczego w jego wypadku leczenie antybiotkiem
dalo 90% poprawe, czy oznacza to namnazanie sie w organizmie
bakterii? Boje sie co powie nasza dermatolog, ale jestem juz
zdeterminowana zeby jakas tego gronkowca usunac.
Czekam na Wasze komentarze i pomoc.
Mama Wojtusia