maman3
21.02.08, 20:37
Dziewczyny, pomóżcie, bo zaczynam histeryzować...Sigvaris może
pamięta początek historii, przypomnę- mały 5 m-cy, karmiony tylko
piersią, ja na ostrej diecie elim., zapomniełam sie, zjadłam
wołowinę, policzek zrobił sie brzydki, potem drugi, ale pod wpływewm
diety jeden się wyleczył, drugi "kulał"ponad m-c. I nagle \, nie
wiadomo dlaczego- mocny wybuch-pogorszenie z wysiękowymi zmianami na
policzku, trwało to onad tydzień, było raz lepiej, raz gorzej, dwa
dni temu- zainfekowny drugi polczek, zaczęły się pojawiać ktostki,
wypełnione jakby płynem, na rączkach, nóżkach, pleckach- nie w
zgięciach. Alergolog dał neomycynę+hydrokortizon1% + emolium, okłady
z kwasu bornego, fenistil w kroplach- na moją sugestię, czy to nie
robale, odpowiedział,że robaki dają wysypkę w formie
pokrzywki.Pierwszy dzień stosowania za nami- chyba jest poprawa, ale
małego ciągle swędzi, a ja mam wrażenie,że mimo to pojawiły się nowe
poj. krostki...Mały jest niespokojny, dziś odebrałam wyniki badań-
hemogl. 10,9g/dl, hematokryt 30,3%, w rozmazie też wyszły odstępstwa
od normy, mocz raczej ok, ph 6. Ja jestem zdania, że synuś mi
zeszczuplał, w najlepszym razie- słabo przybiera. Próbki kału
starszych dzieci pojechały do Kamirskiej, nie wiem, jak długo się
czeka na wyniki, jęsli coś wyjdzie, to chyba będę miała jasność,
prawda? Tylko jak go odrobaczać? Jest malutki... Czy czeka go w
fazie odrobaczania znowu podrażnienie polików i wysypka? Non-stop
pcha rączki do buzi, rzadko robi kupę- raz dziennie, wiem,że to może
być norma, ale dla niego to jest wyraźna ulga..Co mam o tym mysleć?
Najgorsze jest to, że nie mam lekarza, do którego miałabym
zaufanie...Jeśli ja się będę odrobaczać, to jak potraktować małego?
Pomóżcie, proszę...