Dodaj do ulubionych

Podziękowanie dla walczących z robakami

14.03.08, 15:53
Chciałam bardzo podziękować osobom, które wypowiedziały wojnę
robalom i poświęcają swój czas, aby dzielić się swoją wiedzą i
doświadczeniem na forum (wielki ukłon przede wszystkim dla guru
forum wink – Sigvaris). To m. in. Wasze wypowiedzi naprowadziły mnie
na trop tych nieproszonych gości, pomogły znaleźć dobre laboratorium
oraz lekarzy. Moje niespełna roczne dziecko ma skazę białkową i
miewa problemy ze skórą – stwierdziłam, że przed rozpoczęciem zabawy
w alergię po prostu trzeba wykluczyć ewentualne pasożyty, co tez
uczyniłam. Był to strzał w dziesiątkę. Od jutra zaczynamy rozprawiać
się z całym tym towarzystwem – okazało się, że wszyscy kwalifikujemy
się do leczenia (pewnie wkrótce znikną u mnie zmiany skórne, których
lekarze nie byli w stanie zdiagnozować). Temat nie jest może zbyt
przyjemny, ale udawanie, że problem pasożytów nie istnieje niczego
nie zmieni. Rozmawiając z innymi mamami dochodzę czasem do wniosku,
że niektórzy chyba wolą mieć „alergię” – po prostu nie dopuszczają
do siebie myśli, że dzielą się z kimś obiadem (hihihi), ponieważ
kłóci się to z ich poczuciem estetyki. Nie rozumiem tego – tym
bardziej, że badania w tym kierunku są zupełnie nieinwazyjne. Ja
osobiście wolę wytruć ewentualne pasożyty niż zmagać się z
pseudoalergią i szprycować dziecko sterydami, antyhistaminami itp.
Wierzę, że wiedza, która teraz posiadam pozwoli mi je przed tym
uchronić. Jeszcze raz bardzo Wam dziękuję smile.
Obserwuj wątek
    • chalsia Re: Podziękowanie dla walczących z robakami 14.03.08, 16:45
      a ja Ci życzę, by okazało się, że wszelkie problemy alergiczne
      zniknęły wraz z wytepionymi pasożytami.
      • pogromca_robakow Re: Podziękowanie dla walczących z robakami 14.03.08, 20:39
        Dzięki smile Mam nadzieję, że tak sie stanie smile Oczywiście nie neguję
        istnienia alergii jako takiej - uważam tylko, że należy wcześniej
        wykluczyć inne możliwe przyczyny niepożądanych reakcji organizmu
        zamiast od razu wrzucać wszystkich z wysypką do jednego worka wink

        Oprócz forum do poszukiwań skłoniła mnie także jedna historia
        rodzinna z happy endem:
        Jakiś czas temu rozmawiałam z moją babcią i zgadało się o alergiach.
        Babcia na to: "twoja mama to dopiero była alergikiem! Miała dwa lata
        i nie mogła jeść białego pieczywa, nic z mleka ani jajek - od razu
        była czerwona" - dostawała od lekarzy jakieś maści, po których było
        raz lepiej, raz gorzej, ale problem nie znikał. W końcu dziadkowie
        się wkurzyli i udali do wiejskiego zielarza, który
        powiedział: "Lekarze leczą tylko to, co jest na zewnątrz, a
        przyczyna tkwi wewnątrz organizmu" i przepisał jakieś zioła do picia
        i kąpieli uprzedzając, że w trakcie leczenia nastąpi pogorszenie
        stanu dziecka. Babcia zastosowała się do jego zaleceń - moja mama
        stała się "czerwona jak upiór" :-0, po czym zmiany ustąpiły i od tej
        pory mogła zjeść i PIĘĆ JAJEK DZIENNIE" i nic się nie działo :-0.
        Babcia nie wspomniała nic o pasożytach, nie ma też pojęcia, jakie to
        były zioła, ale na moje oko była to po prostu kuracja odrobaczająca -
        przecież zielarz nie wyleczył alergii w kilka dni smile

        Jestem więc dobrej myśli smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka