Pisałam już o mojej sytuacji jakiś czas temu, gdy zaczełam czytać to
forum (
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=76800323 ).
Teraz jestem dopiero załamana tak na prawdę

Wiem, że choruję na
owsicę i wiele info z forum się zgadza, przede wszystkim astma,
która została zdiagnozowana tylko na podstawie uporczywego kaszlu
Ciągłe infekcje, nagłe gorączki bez innych objawów. Przeleczona
byłam lekami konwencjonalnymi wiele razy i chyba to walka z
wiatrakami

Leczyłam się w ostatnim czasie u alergologa,
laryngologa, pulmonologa, parazytologa i nikt mi nie pomógł.
Mam pytanie co robić? To co mi się nasuwa od razu to środki
naturalne, ale przecież nie będę stosować wszystkiego na raz.
Napiszcie co lepiej, w jakich odstępach, balsam kapucyński? zioła
ojca Grzegorza? jakiś orzech czarny? o jaką wodę chodzi? czosnek?
kapusta? z czego zrezygnować w diecie? jestem dość wytrzymała na
dziwne smaki ziół, czosnku itp... Przeleczyć się konwencjonalnie,
jeszcze raz? Mam opakowanie weromoxu w razie czego...
Wiem, że ciężko odpowiadać na wszystkie indywiduale posty, ale nie
tak łatwo znaleść potrzebne informacje, wiele na tym forum dotyczy
leczenia małych dzieci, a przecież dorośli też chorują.