m99995
15.04.08, 23:03
Witam
Sledze forum od dosc dlugiego czasu- czytam info ale raczej sie nie udzielam- dzis postanowilam napisac, bo jestem strasznie skolowana.
Moj synus od 2miesiaca zycia ma AZS, zmiany skorne, bardzo duze problemy ze snem( zreszta wiecie jak to wyglada), problem jest taki ze ma bardzo uboga diete.Ma prewie 2 latka a podstawa jego jadlospisu jest Bebilon pepti 2, kaszki ryzowe , banan, jablko, ziemniaki czasami kurczak zoltko jaja jako dodatek do ziemniaczkow. Nie je produktow z glutenem , produktow mlecznych tez nie.Wlasciwie do tej pory pomimo 2lat caly czas bladzimy.Pomimo sprwdzonych pokarmow nie ma poprawy.Jest leczony zyrtekiem, w zaostrzeniach kremami sterydowymi- typowe leczenie zalecane przez alergologow- najlepsze jest to ze dostalam namiary na pania alergolog z kliniki alergologicznej w Zabrzu i dzis bylam na wizycie prywatnej no i wlasnie po tej wizycie zglupialam i jestem w szoku wiec pisze do was.Pani alergolog podobno o bardzo dobrej opinii stwierdzila ze moj synus ma bardzo ostre AZS jeden z gorszych przypadkow- zalecila roszezenie diety wlasciwie o wszystkie pokarmy.Mam wprowadzic chleb , wedliny, warzywa i zaczac kupowac sloiczki hippa z warzywami dodawac miesko i podawac- ja jej na to ze sie chyba nie da, bo on zaraz lub na drugi dzien jest purpurowy na twarzy i ze nie spimy w nocy w ogole a wprowadzam po jednym produkcie tak jak jest zalecene przez alergologow- ona mi na to ze on ma prwie 2 latka i ze na samym bebilonie nie da rady normalnie funkcionowac ze on musi jesc i ze mam wprowadzac- stwierdzila ze skutki alergii trzeba wyeliminowac farmakologicznie silniejszymi lekami- ja jej na to ze dziecko jest male i ze watroba i ze nie chce go szpikowac chemia a ona na to ze maly nie bedzie sie prawidlowo rozwijal bo nie ma naczym.Dala mi leki - tabletki Nalcrom 1 kapsulka 20 minut przed posilkiem oslonowo zeby dziecko moglo jesc, dalej acrinus i Xyral- czy wy kiedys slyszlalyscie o takiej metodzie i o takich lekach.To zwrot o 180 stopni w leczeniu malego- do tej pory leczenie polegalo na eliminacji produktow a nie na szybkim wprowadzani wszystkiego.Lekarka mowi ze konwencjonalne podejscie w przypadku mojego synka sie nie sprawdza.
Wracajac jeszcze- robilam synkowi badania kalu i nic nie wyszlo.Jestem w trakcie zbierania probek i w czwartek wysylam dla upewnienia sie do dr Kamirskiej -czekam na wyniki i pozniej jesli nie wyjda robale musze zdecydowac czy przejc na nowe leczenie.Zastanawiajace jest to ze pania alergoleg nie interesowal temat pasozytow- wiec czekam teraz na wyniki i moze bede dalej szukac "dobrego lekarza".
Czy ktoras z moze leczyla swoje dziecko lekami ktore wyzej wymienilam i czy byly efekty.
I co tu zrobic- hmmmmm.