Dodaj do ulubionych

Moja historia, niestety długa...

27.04.08, 16:01
Witam!

Jestem mamą dwu i pół letniej dziewczynki. Od sierpnia zeszłego roku zmagamy się każdej nocy z potwornym swędzeniem - dziecko budzi się i drapie po pleckach, brzuszku, pupie przez 3-5 godzin, aż w końcu pada wyczerpane. W dzień się czasem troszkę poddrapuje. Byłyśmy u pediatry - powiedział, że dziecko po prostu tak ma i już, poszłyśmy do dermatologa - podejrzenie uczulenia na proszek do prania (wykluczone), gastrologa - powiedział,że przydałby się psycholog dla mnie bo dziecku chorobę wymyślam, alergologa - powiedział, żeby brać Zyrtec i smarować skórkę sterydami. Zyrtec nie pomógł, Claritina nie pomogła, Clemastin też nie, sterydy pomogły na krótko (dwa - trzy dni) i potem znowu swędzenie i drapanie całego ciałka do krwi. I tak w kółko. Dziecko na skórze ma jedynie niewielką wysypkę (poza ranami od drapania), tak jakby kaszkę mannę, która pod wpływem ciepłej wody robi się czerwona (to oczywiście wzmaga znowu swędzenie). Poza tym nie ma żadnych innych objawów.
Trafiłam w listopadzie na Wasze forum i zrobiłam od tamtego czasu badania kupki w labie na Wale Miedzeszynskim - badano od tamtej pory łącznie 12 różnych próbek na "wszystko co się da" wyszła tylko 2 razy candida(++), w innym labie testy ELISA na lamblie, i znowu kilka próbek - nie potwierdzono obecności żadnych pasożytów. Candidę z wielką łaską pan doktor przeleczył nystatyną (trzy razy po dwa tygodnie, bo mimo zachowywania diety, podawania probiotyków, candida wracała - teraz dopiero (po podaniu homeopatycznego środka na detoksykację wątroby) jej nie ma (albo nie wyszła w badaniach), ale Mała dalej się drapie...
W listopadzie robiono też badania krwi - podwyższona bilirubina i kwasochłonne (przy normie od 1 do 5 córka miała 8), podwyższone IgE całkowite (norma do 45, ona miała 240) , wszystko poza tym w normie. Mocz ok.
Wczoraj znowu robione badania i wyniki praktycznie takie same sad

Czy jest możliwość, że mimo tylu badań nie znaleziono jaj pasożytów? Czy to w ogóle mogą być jakieś pasożyty? Świerzb został bezwzględnie wykluczony. Nie miała jeszcze tylko robionych badań na toksokarozę, bo wszyscy lekarze twierdzą, że to niemożliwe. Dodam, że dziecko nigdy wcześniej nie chorowało, nie brało żadnych leków, nie miało nawet kataru!
Błagam o pomoc, bo już sama nie wiem co mam robić, a nie mogę patrzyć jak dziecko cierpi a ja przed każdą nocą wiem, że będzie tak samo i że nie potrafię jej pomóc...
Obserwuj wątek
    • avanitta Re: Moja historia, niestety długa... 27.04.08, 16:11
      A robiłaś też badanie na obecność owsików (metodą plastrową)?
      • k.ogorz Re: Moja historia, niestety długa... 27.04.08, 16:16
        Robiłam trzykrotnie badania na owsiki metoda plastrową w tym samym labie - wynik ujemny...
    • m_oments Re: Moja historia, niestety długa... 27.04.08, 17:17
      a w jakiej pościeli śpi dziecko? na jakim materacu? może tutaj spróbuj coś
      pozmieniać?
      z tego co pamiętam zaleceniem mojej alergolog były zmiany pościeli i piżamek na
      białe, bawełniane - bo było podejrzenie że barwniki mogą uczulać, pranie w
      płatkach mydlanych - włączyliśmy przez jakiś (dość krótki) okres czasu
      hydroksyzynium na noc, żeby dziecko przespało noc, a ja szukałam winowajcy;
      u nas to była pokarmówka- po wyeliminowaniu ryżu, kukurydzy wysypka w postaci
      kaszki na brzuszku (taka podskórna) zniknęła i mały przestał sie drapać w nocy;
      świąd skóry może tez być od podwyższonej bilirubiny - powtarzałaś badania?
      (jestem na tym punkcie przeczulona, bo dlugo walczylismy z poziomem bilirubiny u
      synka);
      poprosiłabym pediatrę o zlecenie badań czy prawidłowo pracuje wątroba, nerki,
      czy przyswajanie witamin jest prawidłowe (nie pamiętam dokładnie które braki lub
      nadmiary witamin wpływają na świąd skóry)
      mając podwyższone IgE rozważyłabym zrobienie testów szczegółowych - bo coś jest
      na rzeczy (mój synek jadł mało rzeczy, i łatwo mogłam zaobserwować co szkodzi)
      ja tez robiłam mnóstwo razy badania w kierunku pasożytów- nigdy nic mi nie
      wyszło,ale u nas pediatra mówiła, ze morfologia z rozmazem jest idealna i nie ma
      możliwości aby pasożyty sie zadomowiły;
      jeśli chodzi o owsiki - może tu pomogłyby metody w stylu lewatyw czosnkowych?
      albo obserwacja odbytu dziecka przez szklo powiekszajace nad ranem..
      trzymam kciuki za szybkie zlokalizowanie winowajcy
    • enigmatic2 Re: Moja historia, niestety długa... 27.04.08, 19:03
      "Dziecko na skórze ma jedynie niewielką wysypkę (poza ranami od drapania), tak
      jakby kaszkę mannę, która pod wpływem ciepłej wody robi się czerwona (to
      oczywiście wzmaga znowu swędzenie)."
      Identycznie jak moja Olisia, ale ona miała również inne objawy - odrobaczamy na
      glistę ludzką. Wyszła w kale dopiero po paru miesiącach chociaż była już bardzo
      zapasożycona. Ozdrawiający efekt pierwszego odrobaczania był oszałamiający.
      Teraz najbardziej jedynie wraca ta skóra, jak ją opisujesz. Ale wiemy co bijemy
      wink) Może po prostu odrobacz w ciemno i już. A wykluczyłaś alergię pokarmową?
      Może winne coś co je?
      • enigmatic2 Re: Moja historia, niestety długa... 27.04.08, 19:04
        acha, może spróbuj teraz zrobić badania w innym labie!
        • enigmatic2 Re: Moja historia, niestety długa... 27.04.08, 19:06
          no i jeszcze jedno, jak niemożliwe, że toksokaroza skoro pańskie i bezpańskie
          psy robią kupę w piaskownicach, na trawnikach i w ogóle wszędzie...
      • laurka-0 wysypka 28.04.08, 07:57
        Moja córcia też ma problemy ze świądem skóry (alergia wykluczona) i
        też obecnie wysypkę-liszaje. Chciałam zapytać jak konkretnie ta
        wysypka u Was wygląda. U córci wysypany jest tułów (brzuch i plecy)
        są to place średnicy/wielkości 2-3 cm, kolor zmian jak kolor skóry a
        powierzchnia jakby gęsia skórka. Enigmatic? U Was była to glista? My
        jesteśmy odrobaczeni i teraz leczymy lamblie.
        • k.ogorz Re: wysypka 28.04.08, 10:02
          Dokładnie wysypka wygląda tak jak opisujesz, taka jakby gęsia skórka, koloru skóry (lekarze mieli problem, żeby się dopatrzyć). Placki od 2ch do nawet w niektórych okresach ok. 8 cm średnicy na brzuszku, plecach, pupci. Po Psorinoheelu (środek homeopatyczny na detoks wątroby) wyraźnie się zmniejszyły, a w niektórych miejscach zupełnie zniknęły. No ale swędzenie zostało sad(
        • enigmatic2 Re: wysypka 28.04.08, 15:26
          Szykujemy się na 3 odrobaczanie z powodu glisty. Ale, że to właśnie glista jest
          powodem tych zmian na skórze, które opisujecie, to wiem na 100%, bo pierwsze
          odrobaczanie przyniosło całkowite zaleczenie zmian, tzn. po 1,5 m-ca od
          pierwszej dawki Zentel nie było śladu AZS. Skóra była piękna i gładka. To, co
          córa je nie ma żadnego wpływu na stan jej skóry. To można bdb zaobserwować. My
          tylko natłuszczamy. Widzę już cykl glisty, gdy atakuje - najpierw czerwona
          wysypka, schodzi powoli i pozostaje ta sucha skóra. Potem znów jak składa jaja
          to znów od nowa. Ta skóra z wszystkich objawów najgorzej wraca. Właściwie tylko
          ona, bo reszta minęła. NA SZCZęśCIE smile)
          • k.ogorz Re: wysypka 28.04.08, 16:13
            enigmatic2 - chyba masz rację. Na początku w ogóle myślałam, ze dziecko ma potówki (bo to takie czerwone krosteczki były), ale zrobiło się zimno, Mała się nie pociła, a drapała coraz bardziej. Krosteczki czerwone były już tylko w kąpieli, a w dzień to wygląda jak suchutkie placki na skórze.

            Coraz bardziej skłaniam się ku temu, by odrobaczyć w ciemno. Najwyżej okaże się, że nie tędy droga, ale mam dziwne przeczucie, że to chyba to. A badania kału chyba jeżeli chodzi o glistę to można robić w kółko, a i tak nie wyjdzie.

            Aha, jeszcze przypomniałam sobie, że jakiś czas temu Mała dostała Sulfur Compositum Heel (siarka w składzie i parę innych trujących wink), który miał pomóc na świąd. Niestety po nim to dopiero zaczęła się drapać! Po dwóch dniach odstawiłam... Ale teraz sobie myślę, że środki homeo na początku wzmagają objawy, jeżeli są właściwie dobrane i może świąd się wówczas nasilił, bo robale zaczęły się truć i uwalniać masowo toksyny? Co o tym sądzicie? Bo nawet jeżeli ma candidę (wyszła jako jedyna w badaniu), to skąd ona się wzięła u zdrowego, nigdy nie biorącego wcześniej leków i zdrowo odżywianego dziecka?
            • enigmatic2 Re: wysypka 28.04.08, 19:58
              tak, jak ty siebie pytasz skąd candida u tak małego dziecka, tak ja mogę siebie
              pytać dlaczego moja druga córa urodziła się ze zniszczonymi jelitami - uczulenie
              na białko + niektóre niemleczne produkty, nie trawi laktozy i glutenu. no
              właśnie, dlaczego? sądzę, że nawet nie jest alergiczką, gdyby nie te
              przepuszczające lub nie dające sobie rady z trawieniem jelita. I to, że od
              urodzenia nie ma AZS z powodu właściwej diety skłania mnie do przemyśleń typu,
              że alergia... to nie zawsze czysta alergia. Ma piękną gładką skórę. Od urodzenia
              niczym jej nie smaruję po kąpieli. Całe zło zawsze wyjdzie w kupie.
              No właśnie... dlaczego... bo chemia, bo konserwanty, bo zanieczyszczenie bo bo
              bo... wink

              co do odrobaczania - u nas zawsze pogorszenie po lekach odrobaczających i ja to
              odbieram jako niezwykle pozytywne, bo widzę, że bijemy robactwo.
          • laurka-0 Re: wysypka 29.04.08, 07:17
            Enigmatic! Mam gorącą prośbę!!! Chciałabym opisać Wasz przypadek
            glisty mojej pediatrze. My zdiagnozowane mieliśmy tylko owsiki i
            candidę, glista pomimo wielu badań nigdy nie wyszła. Ale ta wysypka
            mnie baaaaaaaaaardzo zastanawia. Mogłabyś opisać mi Wasze
            dotychczasowe leczenie, diagnozę, przepisane leki itd? Bardzo bym ci
            była wdzięczna. Może po przeczytaniu tego zaczniemy ją leczyć na
            glistę...

            Póki co u nas leczymy lamblie - 4 dzień. Świąd skóry się utrzymuje,
            wzmaga nawet, zwłaszcza na pośladkach. Wysypka na tułowiu. Bardzo
            proszę!!!
            • laurka-0 Re: wysypka 30.04.08, 13:59
              Te objawy mojej córci pasują do cyklu życia glisty sad( Zwłasza ta
              wysypka, katar z kaszlem, średnio co 2,5 - 3 m-ce.
              Czy jest ktoś na forum, kto nie wykrył jaj glisty a objawy były,
              przeleczył (wiem, że to długotrwałe, więc może leczy) i objawy
              ustępują bądź ustapiły??? Sigvaris już nie zagląda, ale może ktoś
              inny ma doświadczenie praktyczne???
              • enigmatic2 Re: wysypka 30.04.08, 14:13
                objawy mojej córki (postaram się wszystkie jak spamiętam)
                - kaszel, napadowy głównie w nocy, suchy, budził moją córkę
                - katar ciągły, niereagujący na specyfiki
                - napadowe bóle brzucha głównie w nocy - obecnie wieczorami - pogotowie parę
                razy (wtedy pierwszy raz lekarz zasugerowała robaki)
                - atopowa cała skóry, zmiany były, znikały, pojawiały się nowe, w różnych
                miejscach, obecnie sucha skóra, czasem czerwieniejąca samoistnie lub w kąpieli,
                świąd niezmiennie
                - córka nie rosła pół roku (buty zimowe z poprzedniej zimy)
                - ciągła drażliwość, płaczliwość
                - popuszczanie kupki do majtek
                - brak apetytu przerywany rzadkimi atakami głodu - córa nie jedząc nic przytyła
                500g co by wskazywało na wzrost pasożytów w organizmie. bo gdy po odrobaczaniu
                odzyskała całkowicie apetyt i przez pierwszy miesiąc jadła tak, jakby nigdy nie
                jadła schudła 300g czyli coś tam wybiliśmy
                - choć córa zapasożycona była już nieźle w pierwszych badaniach kompletnie nic
                nie wychodziło.

                z glisty można się samoistnie wyleczyć, bo ona żyje do 2 lat w organizmie i
                jeśli już nie ma larw w płucach nie dochodzi do wtórnych zakażeń, czy jak to
                zwał. ani pediatra ani alergolog nie zasugerował badań na pasożyty. sama nosiłam
                kał do badania za własne pieniądze. od stycznia, kiedy to wyszły jaja glisty w
                kupce, nie zrobiłam już powtórnych badań. Jutro zaczynam 3 raz odrobaczać bez
                badań po objawach. Badania zrobię, gdy przez dłuższy czas moja córka będzie
                zdrowa. Po prostu.
                • enigmatic2 Re: wysypka 30.04.08, 14:17
                  acha, leki - ale radzę ci byś sama tu na forum doszukała kuracji bardziej
                  szokowej dla robali. my: 3 razy Zentel każdy w odstępie 10 dni. potem znów raz
                  Zentel po dwóch miesiącach i wtedy przypadkiem trafiłam na innego lekarza, który
                  powiedział, że muszę zmienić lek - przepisał Vermox - po 2 tabletki przez 3 dni.
                  Jutro zaczynam. Już się boję pogorszenia, bo moja córa jak nie zalicza grypy to
                  pogorszenie przy odrobaczaniu sad( Nie wiem co będzie dalej...
                  • laurka-0 Re: wysypka 30.04.08, 14:26
                    Dzięki kochana. No moja córcia ma tylko ten cholerny świąd i co 2-3
                    miechy katar i kończy się kaszlem. Begunki też były niby wirusowe,
                    też co 3 miechy... 6 maja kończymy leki na lamblie i pogadam z
                    lekarką.

                    A jak wyglądają paznokcie??? Ja przy listopadowej wysypce odkryłam
                    że córka ma podłużne białe prążki na paznokciach u stóp. To może
                    świadczyć o problemach z układem trawiennym i przyswajaniem
                    pokarmów - tyle w necie znalazłam.

                    Leki na glistę to wiem jak, gorzej z receptami - ale może nakłonię
                    lekarkę, lamblie też nam leczy bez wyników.

                    A nam robaki podpowiedziała alergolżka w listopadzie - i do lutego
                    nic nie znaleźliśmy, pomimo wielu prób. Potem forum odkryłam.
                    Szkoda, że tak późno.


                    • enigmatic2 Re: wysypka 01.05.08, 08:49
                      paznokcie ma normalne - czyste. w każdym razie życzymy powodzenia w znalezieniu
                      przyczyny i w zwalczeniu jej!
                      • laurka-0 Re: wysypka 20.05.08, 07:33
                        U nas to chyba też glista. Po 7 dniach od podania Vermoxu (2x1 przez
                        3 dni) świąd skóry minął jakby bezpowrotnie!!! - wysypka też sama
                        zeszła. Dziś rozpoczynamy II serię odrobaczania na glistę. Świąd
                        powrócił, ale wiem, że to dobra oznaka. Od chyba początku maja
                        utrzymuje się katar, raz mniejszy raz większy, to tez oznaka
                        oczyszczania. Uff, czyżby trafione? Mam nadzieję, po roku walki z
                        AZS ustąpił świąd po leku za 8 zł...
    • k.ogorz Re: Moja historia, niestety długa... 27.04.08, 20:27
      Dzięki dziewczyny za odpowiedzi!

      Jeżeli chodzi o alergię pokarmową, to eliminowaliśmy zgodnie z zaleceniami nabiał, gluten, owoce, córcia w pewnym momencie żywiła się niemalże tylko gotowaną marchewką, wodą, chlebem żytnim i jajkami. Potem odstawione zostały też jajka, ale poprawy nie było żadnej. Pranie oczywiście w Jelpie z trzykrotnym płukaniem + prasowanie wszystkiego. Materacyk antyalergiczny, zresztą też odstawiony na miesiąc, piżamka biała (też podejrzenie, że uczulają barwniki), 100% bawełna. Testów alergicznych szczegółowych ani alergolog ani pediatra nie chce zlecić, bo podobno w tym wieku (2 i pół roku) wychodzą niejednoznacznie. Zresztą tak sobie myślę, że jakby to miała być alergia, to chyba Zyrtec, albo Claritina albo clemastin by pomogły? Brała wszystko po ok. miesiąc poprawy w tym czasie nie było żadnej sad

      Aspat, Alat, kreatynina, mocznik - wszystko norma, jedynie ta bilirubina podwyższona. Na razie udało nam się dostać skierowanie na USG brzuszka. Chcę spróbować też udać się na Wolską do kliniki chorób odzwierzęcych, może tam uczciwie któryś lekarz oceni badania, ew. skieruje na inne, albo zupełnie wykluczy pasożyty?
      Nie powiem, kusi mnie też wizyta u dr M. jak ją na forum nazywacie, ale pani doktor będzie dopiero w czerwcu. No i oczywiście w tym nawet mąż mnie nie popiera, bo twierdzi, że to jakieś czary-mary... wink
      Ostatecznie rozważam za i przeciw odrobaczania w ciemno.
      • kerstink Re: Moja historia, niestety długa... 28.04.08, 08:20
        Jesli przewod pokarmowy jest zniszczony, to dieta moze nie pomagac. Zreszta,
        gotowana marchewka czesto uczula i na dodatek nie jest wskazana w Candidzie. A
        czy w ogole byly objawy przewodu pokarmowego ?

        A czy pomyslalas o naturalnych metodach na odrobaczanie ? Z drugiej strony, czy
        twoj pediatra nie moze wam przepisac kuracje zwyklymi lekami ?

        Rozejrzyj sie rowniez na forum www.bioslone.pl - moze pomoglaby wam
        mikstura oczyszczajaca ?
      • enigmatic2 Re: k.gorz 28.04.08, 15:30
        to, co opisujesz - robiłam to samo. zmieniałam proszki, zmieniałam jedzenie...
        bo inaczej nie mogę tego nazwać. no i nic. bo u nas problem był właśnie
        pasożyt... a może nawet wiele różnych, które wcale w badaniach nie wyszły.
        dopiero odrobaczanie daje u nad efekty - leczy tzw. zmiany alergiczne.

        no, ale gdyby nie to forum...
    • kerstink Re: Moja historia, niestety długa... 28.04.08, 08:16
      > sożytów. Candidę z wielką łaską pan doktor przeleczył nystatyną (trzy razy po d
      > wa tygodnie, bo mimo zachowywania diety, podawania probiotyków, candida wracała
      > - teraz dopiero (po podaniu homeopatycznego środka na detoksykację wątroby) je
      > j nie ma (albo nie wyszła w badaniach), ale Mała dalej się drapie...

      Ale czy podczas leczenia nystatyna byla poprawa ?

      Moga byc pasozyty, mimo ze nie wychodza. Opisz, jak dziecko wyglada. Czy ma
      podkrazone oczy, blada cere ? Jak je ?

      Co sie zmienilo w zyciu dziecka od sierpnia zeszlego roku (przedszkole ?, inna
      dieta ?, jakies inne zmiany).

      Zrob dziecku kapiele. Mi bardzo pomogly na moje problemy kapiele w slomie
      owsianej (byly zalecane przez M.), ale mozna tez zrobic kapiele w ziolach na
      pasozyty, mozesz probowac kapiele w innych ziolach, ktore tworza srodowisko
      zasadowe - to wszystko odtruwa organizm. Jesli nie masz slomy owsianej, to moze
      sprobuj w platkach owsianych - jest troche inny efekt, ale tez bylo bardzo
      przyjemnie. Niektorzy robia kapiele w jakichs solach - to tez odtruwa (nie bez
      powodu ludzie z AZS i alergia lubia jezdzic nad morze martwe).
    • kerstink jeszcze pytanie 28.04.08, 08:21
      Czy te wasze problemy nie zaczely sie po szczepieniu ?
      • k.ogorz Re: jeszcze pytanie 28.04.08, 09:56
        Też podejrzewałam szczepienie, ale ostatnią szczepionkę przed nieszczęsnym sierpniem miała w lutym - MMR II(ale to chyba za długi okres na powikłanie poszczepienne)? W lipcu byliśmy nad naszym polskim morzem - tam jeszcze wszystko było ok, zaczęło się dopiero po powrocie (na początku myśleliśmy z mężem w ogóle, że to potówki, bo lato, gorąco, itd.). Do przedszkola ani żłobka nie chodziła, mieszkamy w tym samym miejscu (centrum W-wy, no niestety powietrze fatalne...).

        Mała w zasadzie wygląda zdrowo- rumiana buźka (dużo na dworze), sińców pod oczami dużych nie ma, jedynie chuda jak szczapa (przy 95 centylu wzrostu zaledwie 50ty centyl wagi). Je normalnie (ani dużo, ani mało), uwielbia rzeczy kwaśne - ogórki kiszone, kapustę kiszoną, zupę ogórkową, cytrynę.

        Objawów ze strony przewodu pokarmowego nie ma i nigdy nie było, ostatnio (od 3ech tygodni) trochę pokasłuje, ale może to pyłki?. Jedynie to uporczywe swędzenie... Przy nystatynie za każdym razem w trakcie brania była olbrzymia poprawa (prawie przestała się drapać!) ale "kaszka" ze skóry nie zniknęła. No i po dwóch tygodniach za każdym razem nawrót swędzenia. Dopiero za trzecim razem znajomy polecił bezpośrednio po ostatniej dawce nystatyny Psorinoheel (preparat homeopatyczny na detoksykację wątroby) - kaszka wreszcie po dwóch tygodniach stosowania się wyraźnie zmniejszyła (jeszcze tylko trochę na boczkach i brzuszku zostało. Ale za to wróciło swędzenie sad(

        Pediatra nie chce wypisać leków na odrobaczenie w ciemno, bo mówi, że nie ma ku temu naukowych podstaw. Może pójdę do innego. Ciekawe to co piszesz o kąpielach - chyba od razu spróbuję, tylko skąd dostać słomę owsianą? Czy są jakieś specjalne sklepy? No i bardzo liczę na wizytę w VM, bo w sumie nawet leczenie ziołami wolałabym prowadzić pod nadzorem kogoś znającego się na rzeczy...
        • alpepe Re: jeszcze pytanie 28.04.08, 12:53
          a myślałaś o tym, by przeleczyć młodą na robaki, choćby i na własną rękę,
          homeopatycznie?
    • anna-bw1 Do enigmatic 28.04.08, 22:38
      Chciałabym zapytać Cię o ta historię ze zniszczonymi jelitami i nietrawieniem
      niektórych składników - w jaki sposób doszłaś do tej diagnozy?
      Moja Emilia po wprowadzeniu nowych pokarmów zaczęła bardzo lecieć na wadze, na
      piersi waga była bardzo dobra , a póxniej tragediasad( Robiłyśmy wiele badań ,
      ale nic nie wyszło , lekarze podejrzewają gluten (niektóryz tylko pszenicę) i
      mleko . Od 2 m-cy mała jest na diecie ale waga ani drgnie...
      • enigmatic2 Re: Do enigmatic 29.04.08, 06:48
        bo jak inaczej nazwać te rewolucje kupowe? nawet nietoleruje leków na
        przeziębienie, bo kupy od razu złe, odparzające. nie mówiąc o antybiotyku. każdy
        pokarm niemleczny, który wprowadzałam to była zawsze wysypka aż do szpinaku i
        ziemniaka na szczęście. potem już poszło. ona już się urodziła z wysypką na
        twarzy dosłownie. jak ta zeszła, pojawiła się skazowa. potem okazało się, że
        zniszczone jelita nie trawią laktozy. a potem, że glutenu - na 2/3 dzień po
        wprowadzeniu glutenu kupy odparzające, luźniejsze. moja Okti nie je tych
        wszystkich rzeczy i waży dużo - 12kg smile ma niecały rok.
    • zosiad Re: Moja historia, niestety długa... 29.04.08, 01:07
      Spróbuj przeleczyć małą Vernikadis i zrób jakąs kuracje na
      wspomaganie wartoby.
      To pokasływanie to tez może być objaw glisty (tak migruje z płuc do
      przewodu pokarmowego).
    • kerstink Re: Moja historia, niestety długa... 29.04.08, 09:02
      Zastanawia mnie, ze nystatyna dala takie rewelacyjne polepszenie - czyli problem
      z grzybica jest. Z tym ze nystatyna dziala raczej w przewodzie pokarmowym, wiec
      jest to tylko pomoc dorazna, jesli watroba jest obciazona. Jak przestajesz dawac
      nystatyne, to wszystko wraca. Ani organizm sie nie 'uodpornil' na candide, ani
      watroba w tym czasie nie doszla do siebie. Z tego wynika, ze musisz zadbac o
      watrobe - juz to raz zrobilas lekiem homeopatycznym, mozesz ew. dac inne
      preparaty - herbatki na watrobe - sprawdz, co jest dla dzieci i co u was dziala.
      Swoim dzieciom bez oporu dalam tzw. 'gorzka wode', pierwszy raz gdy corka miala
      ponad 4 lata. A czy twoje dziecko szybko sie denerwuje ?
      Teraz jeszcze pytanie, skad ta grzybica. Powodem moga byc pasozyty, ktore
      atakuja przewod pokarmowy, moze tez byc lamblia, ktora niekoniecznie musi dawac
      objawow przewodu pokarmowego. Pasozyty lubia sie osadzac w jelicie cienkim (tam
      jest najwiecej pokarmow), zniszcza przy tej okazji kosmki jelitowe. Organizm nie
      moze przyswoic pokarmy, zostaja resztki, ktore sa swietna pozywka dla candidy,
      ktora sie rozwija.
      Inna kwestia jest, czy to TY nie masz problemu z candida, i bedac w ciazy
      dziecku przekazalas informacje, ze candida to nic groznego i organizm dziecka
      nie broni sie przed inwazja. (O tym wlasnie pisze Janus.)

      Po tym co piszesz, to nie sadze, zeby wasza dieta byla slodka lub tez zbyt
      bogata w przetworzona zywnosc, wlacznie biala maka itd.

      Kaszka ze skory nie zniknela, bo troche czasu to zajmie. Gdy moj syn przeszedl
      na diete bez chemii, mleka i jajek (i troche tam wiecej), to poprawa byla po ok.
      4 tygodniach. Tez mial kaszke na plecach.

      Jesli pediatra nie chce przepisac lekow, i jesli nie znajdziesz innego lekarza,
      to sprobuj Vernicadis jak pisze Zosiad - choc moze Vernicadis jest tez na
      lamblie i moze lepiej go uzyc dopiero po innej kuracji odrobaczajacej, np.
      ziolami ojca Grzegorza ? Kiedy masz wizyte w VM ?

      Slome dostalam od tesciowej, ktora ma znajomych na wsi i ktorzy maja slome dla
      konia ...
      • k.ogorz Re: Moja historia, niestety długa... 29.04.08, 11:28

        > A czy twoje dziecko szybko sie denerwuje ? <

        Generalnie jest spokojna i bardzo pogodna, choć niecierpliwa (ale chyba każdy dwulatek taki jest wink - jak coś jej nie wychodzi, to rzeczywiście szybko się denerwuje.

        > Inna kwestia jest, czy to TY nie masz problemu z candida, i bedac w ciazy
        dziecku przekazalas informacje, ze candida to nic groznego i organizm dziecka
        nie broni sie przed inwazja. <

        A to jest bardzo możliwe, bo w ciąży kilka razy brałam antybiotyki, a grzybic też kilka było... no ale w tym kierunku badań ja nigdy nie robiłam. Czy myślisz, że powinnam siebie też przebadać pod kątem grzybów?

        > Jesli pediatra nie chce przepisac lekow, i jesli nie znajdziesz innego lekarza,
        > to sprobuj Vernicadis jak pisze Zosiad - choc moze Vernicadis jest tez na
        > lamblie i moze lepiej go uzyc dopiero po innej kuracji odrobaczajacej, np.
        > ziolami ojca Grzegorza ? Kiedy masz wizyte w VM ?
        >

        No właśnie wolałabym, żeby lekarz pokierował tym leczeniem, bo źle dobrane zioła też mogą zaszkodzić sad( Wizytę w VM u dr Sojki (znasz ją może?)mam dopiero pod koniec maja, a do dr M zapisy będą dopiero na czerwiec.

        > Slome dostalam od tesciowej, ktora ma znajomych na wsi i ktorzy maja slome dla
        > konia ...
        Aha, słomę tez udało mi się już załatwić smile)
        • kerstink Re: Moja historia, niestety długa... 29.04.08, 11:37
          > Generalnie jest spokojna i bardzo pogodna, choć niecierpliwa (ale chyba każdy d
          > wulatek taki jest wink - jak coś jej nie wychodzi, to rzeczywiście szybko się den
          > erwuje.

          Jasne, do pewnego momentu to jest normalne. Wiem jednak, ze moj syn potrafi
          wybuchac ze zlosci. Takie cos przypisuje sie m.i. problemom z watroba/zolcia -
          "zalewa go zolc".

          > A to jest bardzo możliwe, bo w ciąży kilka razy brałam antybiotyki, a grzybic
          > też kilka było... no ale w tym kierunku badań ja nigdy nie robiłam. Czy myślis
          > z, że powinnam siebie też przebadać pod kątem grzybów?

          Podalam to jako jeden z mozliwych powodow wystapienia problemu u dziecka. Musisz
          sama decydowac, czy masz dolegliwosci wynikajace z problemu z Candida i czy
          chcesz sie leczyc. Mozliwe tez, ze twoj organizm sobie poradzil z tym.

          > No właśnie wolałabym, żeby lekarz pokierował tym leczeniem, bo źle dobrane zioł
          > a też mogą zaszkodzić sad( Wizytę w VM u dr Sojki (znasz ją może?)mam dopiero po
          > d koniec maja, a do dr M zapisy będą dopiero na czerwiec.

          No tak. Slyszalam o dr Sojce ale jej nie znam. Wiec trudno mi sie wypowiadac na
          jej temat.
    • agwa1 Re: Moja historia, niestety długa... 29.04.08, 10:46
      Rozważ takie możliwości:
      -zmiany temperatury, wyższa temperatura podczas spania(pod kołdrą), ja jako
      dziecko przy zmianie temperatury otoczenia np. wyjście z domu na dwór lub na
      odwrót, zaczynałam się drapać i wychodziła mi wysypka która dość szybko
      schodziła. Trwało to ok. roku i nigdy więcej się nie powtórzyło.U mojego męża
      przy jakimkolwiek lekkim podrapaniu (czasami coś zaswędzi) następnie świąd jakby
      " rozchodził" się na większe partie ciała, po jakims czasie mijało.
      Wszystko bez uchwytnej przyczyny... minęło i na razie nie powtórzyło się. (oba
      przypadki bez jakiegokolwiek leczenia)
      - składniki leków i kosmetyków (nie te aktywne ale pomocnicze) np. glikole,
      konserwanty, lanolina też uczulają , przy ciągle podawanych lekach i stosowanych
      kosmetykach organizm potrafi uczulić się na ich składniki i koło się zamyka. (To
      też z własnego doświadczenia - uczulenie na lanolinę i glikol etylenowy).
      -alergia krzyżowa -dany produkt (np. jabłko, pieprz, marchew(b. często)nie
      uczula przez cały czas ale w czasie pylenia konkretnych roślin. (u córki marchew
      i też ma najczęściej wysypkę w postaci "gęsiej skórki")Skóra najlepiej wygląda w
      zimie.Weż pod uwagę na okresowość zmian skórnych
      www.palynology.allergy.pl/2006/2006-7.pdf
      Tak swoją drogą wszystkie leki i te konwencjonalne i hoemeopatyczne i naturalne
      to chemia taka czy inna , wyciągi z ziół to też chemia tylko naturalna i też
      może uczulać.
      Ja bym na podstawie wysypki i swędzenia przy braku innych wyraźnych objawów nie
      wyrokowała, że to pasożyty a szczególnie nie leczyła w ciemno. Rozumiem że to
      może być jakiś punkt zaczepienia ale jest to jedna z możliwości a nie jedyna
      którą możesz wybrać.
      Spróbuj zrobić testy ( córka już jest dość duża)również te kontaktowe plastrowe
      , wiem też mogą nie wyjść -ale pasożyty też nie wychodzą.
      • k.ogorz Re: Moja historia, niestety długa... 29.04.08, 11:15
        Testy na alergię zrobię na pewno, nie zaszkodzą... Niemniej jednak wątpię czy to alergia, bo długotrwałe podawanie Zyrtecu, Claritiny, Clemastinum z Calcium nie dało żadnej poprawy, a wręcz bym powiedziała, że swędzenie się nasiliło... Poprawa była jedynie bezpośrednio po braniu nystatyny na grzyby, które wyszły w badaniach.

        Po prostu chciałabym znaleźć wreszcie jakiegoś sensownego lekarza, który by nie leczył skutków, a zajął się przyczyną problemów smile
    • k.ogorz Kerstink - jak przygotować kąpiel? 01.05.08, 07:53
      Kerstink, jak znajdziesz chwilkę mogłabyś mi podpowiedzieć jak przygotować kąpiel z tą słomą?
      • kerstink Re: Kerstink - jak przygotować kąpiel? 20.05.08, 08:28
        Biore duzy garnek i wloze slome tyle ile sie miesci, ale nie na sile - tak jakos
        lezy luzno. Zalac woda, zagotowac, i na malym ogniu gotowac pol godziny. Wlac do
        wanny z woda. Ja wrzuce wszystko, u dziecka bym wlala tylko sam wywar.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka