Dodaj do ulubionych

kampania informacyjna n/t grzybicy i pasozytów?

17.12.08, 21:01
nie chce tu żadnego patosu, ale jesli ja po roku meczarni corci,
nieprzespanych nocy, bolu brzuszka (a to pewnie pieszczoty w
przypadku innych przypadkow, albo robakow czy lamblii) dowiaduje
sie, ze ma grzybice i dopiero podejmuje leczenie ("dzieki"
indolencji lekarzy) czy nie uwazacie ze przydalaby sie jakas
spoleczna kampania informacyjna n/t? ile dzieci i jak dlugo musi sie
nameczyc nim matka trafi np: na to forum albo podobny przypadek a ze
swieca szukajac moze na lekarza, ktory cos wie, np: w innym miescie?
do wszystkich emam, dzieki ktorym trafilam na wlasciwy trop: good
job! dzieki wielkie z calego serca. osobiscie uwazam, ze temat
powinien byc tak naglosniony jak rak szyjki macicy i pneumokoki.bo
jest jak sie okazuje plaga wsrod dzieci i pomoc przychodzi czesto po
dlugich m-cach szukania pomocy albo wrecz ignorowania tematu przez
lekarzy, bo nic o tym nie wiedza.....
Obserwuj wątek
    • aguska25 Re: kampania informacyjna n/t grzybicy i pasozytó 17.12.08, 21:51
      good job dla Ciebie ! swietny pomysł !!! Emamy do dzieła, ma ktos
      pomysł ??/
    • kruffa Re: kampania informacyjna n/t grzybicy i pasozytó 17.12.08, 21:59
      Jest jeden problem - kampanie o których piszesz były sponsorowane przez firmy
      farmaceutyczne bo te miały w tym swój partykularny interes.
      Jeśli chodzi o pneumokoki to akurat często ze szkodą dla dzieci.

      Kruffa
    • perlai Re: kampania informacyjna n/t grzybicy i pasozytó 18.12.08, 08:06
      kruffa ma rację, taka kampania nie ma szans, bo żadna firma
      farmaceutyczna nie będzie tym zainteresowana. w ich interesie nie
      leży promowanie zdrowego stylu odżywiania. wręcz przeciwnie, będą
      wmawiać różne choroby, by podnieść sprzedaż leków. pojawiła się
      przecież na jesień kampania przeciwko astmie. a inne firmy?
      wystarczy przykład danone, który przekonał, że danonki powinny być
      jedzone codziennie przez każde dziecko, by było silne i
      zdrowe....bez komentarza...
      chyba jedyne co pozostaje, to uświadamianie na własną rękę osoby
      wokół i lekarzy, że problemy naszych dzieci to grzybica i pasożyty...
      • mamciulka-nikulka Re: kampania informacyjna n/t grzybicy i pasozytó 18.12.08, 10:27
        no niestety, ludzie mają być chorzy by można było ich leczyć i
        niekoniecznie z dochodzeniem co tak naprawdę im dolega - to jest
        biznes nic więcej. Nawet jeśli miałabyś kupę kasy by taką kampanię
        zrobić na własną rękę to firmy farmaceutyczne mają jej dużo więcej
        by zrobić Ci antyreklamę i nazwać sekciarą, która żeruje na ludzkiej
        naiwności. Wystarczy spojrzeć jak pięknie radzą sobie z promowaniem
        szczepień na wszystko co tylko się da, z promowaniem mleka (kampania
        pij mleko będziesz wielki to eleganckie zabezpieczenie przed
        ewentualnymi głosami, że dzisiejsze mleko nie jest wartościowe,
        teraz gdy ktoś się odezwie na ten temat od razu jest gaszony i
        wyśmiewany), to samo tyczy się naturalnych metod leczenia i próby
        wprowadzenia jakiś chorych zakazów - czemu to ma służyć? Ten kto wie
        to wie, niektórzy nawet nie są zainteresowani przyjęciem do
        wiadomości pewnych rzeczy. Nie mówiąc już o odpowiedzialności jaką
        biorą na siebie osoby idące niekonwencjonalną drogą wbrew lekarzom.
        Oczywiście ideałem byłoby gdybyśmy nie musiały się szarpać z
        lekarzami, którzy nic nie wiedzą o pasożytach, grzybicy, prawidłowej
        diecie, nie znają naturalnych lekarstw, a niemowlętom przepisują
        chemię, na której niejednokrotnie widnieje napis "dla dzieci od 4
        roku życia" sad Przykre, ale prawdziwe, dobrze, że jest to forum i
        ten kto szuka wiedzy może ją tu znaleźć. Pozdrawiam
        • marzenak35 Re: 04.01.09, 16:29
          Zanim trafiłam na to forum i przeleczylam dziecko na robale przez 2
          lata leczyłam dziecko na astmę , były 2 pobyty w szpitalu ,
          nieprzespane noce, kaszel duszności, sanatorium , macierzyństwo
          było męką .Od tej pory rozpowiadam na prawo i lewo że trzeba leczyć
          pasożyty u dzieci i u dorosłych , bo to my matki je zarażamy.Już
          kilka mam skorzystało zmoich informacji i doświadczeń. Z waszych
          opinii bije pesymizm ,że nie da się zrobić kampanii, można
          wystarczy robić kampanię wokół siebie. Ja postanowilam wydrukować
          tekst Ireny Wartołowskiej ''Astma a pasożyty" i rozdać go
          znajomym.Planuję też zostawić ten artykul w przychodni i
          przedszkolu. Ale prawda jest taka ,że nie wszyscy chcą słuchać że
          ich ładne dziecko moze mieć robaki, infekcja czy astma brzmi
          ladniej.Ale trzeba o tym mówić a nasze zdrowe dzieci będą najlepszą
          reklamą tej kampanii.
          • cclaudia4 Re: 04.01.09, 20:09
            ja tez staram sie mowic znajomym ale patrza sie na mnie jak na UFO,za bardzo
            chyba nie wierza
            • mamcia2-dwa Ja też będę to nagłaśniać!!! 04.01.09, 20:18
              Wiecie co,ja właśnie dziś doszłam do tego,że moje dziecko które śpi w nocy
              fatalnie i łapie katary i takie tam różności może mieć właśnie którąś z tych
              chorób!!I bardzo dziwi mnie to,że lekarze najpierw nie starają się skierować na
              badani w tym temacie tylko straszą alergią,astmą,AZS i leczą na to,a to może
              gdzie indziej przyczyna!!!Jutro wybieram się na zwiady do
              przychodni,laboratoriów gdzie mogę wykonać te badania bo to nie jest takie
              proste.Fakt potrzebny jest tylko stolec,ale nie jest to takie proste do
              wykrycia.Oczytałam się już i jeszcze siedzę na tym forum i wertuję strony
              wstecz.Mam nadzieję i szczerze mówiąc chciałabym,żeby przyczyną tych koszmarnych
              nocy były te pasożyty a nie coś innego!
        • martinka_pl Re: kampania informacyjna n/t grzybicy i pasozytó 04.01.09, 21:57
          Niestety (bo jest to przykre) podpisuję się obiema rękami pod tym co
          napisała mamciulka-nikulka. Jeśli nie ma się samemu wiedzy, woli
          poszukiwań na własną rękę, silnej woli i asertywności w walce o
          dobro swojego dziecka, otwartego umysłu i gotowości pójścią
          niewydeptanymi szlakami w poszukiwaniu zdrowia i prawdy, to niestety
          jest się na straconej pozycji. Nikt nikogo nie zmusi - zresztą nie
          ma do tego prawa - do niekonwencjonalnego w odczuciu wielu osób
          podejścią do tematu zdrowia i chorób. Nie wierzę - i to nie dlatego,
          że jestem pesymistką - że taka kampania medialna ma szansę
          powodzenia, jednak jestem za działaniami w zakresie własnego
          podwórka, tj. wśród znajomych i przyjaciół, rodziny, rodziców
          kolegów z przedszkola czy szkoły, przedszkolanek, nauczycieli,
          lekarzy rodzinnego i pediatry itd. Ja tak robię, lecz przyznam
          szczerze, że często patrzą na mnie jak na wariatkę lub
          przewrażliwioną matkę, a niektórzy nawet z obrzydzeniem odsuwają się
          w obawie, że mogliby jeszcze coś od nas złapać big_grin Dlatego moim
          zdaniem mozna powiedzieć, wskazać trop, jednak decyzja i tak należy
          do rodziców - niektórzy muszą do niej dojrzeć, czasem muszą dostać
          duzego kopa, by zająć się na poważnie zdrowiem swoich dzieci,
          przestac ufać reklamom koncernów farmaceutycznych i spożywczych oraz
          sprzeciwic się nagonce lekarzy i różnej maści lobby.
          • mamciulka-nikulka Re: kampania informacyjna n/t grzybicy i pasozytó 05.01.09, 11:48
            no właśnie, ja nie jestem pesymistką, ale nauczyłam się patrzeć
            przez palce na otaczający mnie świat i jego problemy. Cieszę się, że
            miałam odwagę sprzeciwić się lekarskim autorytetom i ich konwencjom,
            zostałam wyrzucona z gabinetu cenionej pani alergolog z
            Działdowskiej, niejednokrotnie wyśmiewana przez podobno najlepszą
            panią dermatolog w CZD, moje sugestie były lekceważone, a do tego
            wszystkiego pediatra chciała mnie zastraszeniem karami grzywny i
            śmiertelnymi chorobami zmusić do zaszczepienia synka MMR. Wytrwałam
            w tym wszystkim całkiem sama, mąż wahał się, teściowa też, na forum
            też nie zawsze znalazłam oparcie, ale kiedy syn prawie udusił mi się
            na rękach po podaniu jajka kurzego dziękowałam Bogu, że dał mi siłę
            na to bym w ślepo szła własną drogą, jak również, że na tej drodze
            spotkałam wspaniałą dr Mikołajewicz, która dała mi niezłego kopa do
            działania. Teraz wiem, że dzięki temu moje dziecko jest normalne,
            jest alergikiem, ale zdrowym i szczęśliwym, rośnie, śpi i dobrze się
            rozwija. Mój mąż już się nie waha, po przejściach "jajkowych" ufa mi
            na 1000%, teściowa też, oboje nawet śmiało powiedzieli mi, że
            uratowałam dziecko przed niepełnosprawnością, być może autyzmem.
            Może zbyt śmiałe to stwierdzenia, ja nie wiem jakie miałabym teraz
            dziecko gdybym powierzyła je lekarzom? Kiedy rozpoczęła się moja
            przygoda z forum, z robalami też rozpowiadałam jakie to stworzenia w
            nas mieszkają, dlaczego nasze dzieci chorują, niektórzy już się z
            nami nie przyjaźnią, bali się o swoje dzieci. Niestety nikogo nie
            przekona się do poznania nieznanego jeśli nie będzie chciał przyjąć
            tej wiedzy. Jak ktoś kiedyś napisał, "być może to jeszcze nie twój
            czas, być może twoje dziecko nie wycierpiało się dostatecznie."
            • perlai Re: kampania informacyjna n/t grzybicy i pasozytó 05.01.09, 12:51
              moja córka ma problemy odkąd skończyła 4 msc. podejrzewano wszystko:
              choroby genetyczne, metaboliczne, MPD, autyzm, i na dokładkę astmę i
              azs. od czasu rozpoczęcia kuracji przeciwgrzybicznej i cyklicznego
              odrobaczania jej stan ulega stopniowo znacznej poprawie. dzisiaj ma
              dwa lata z kawałkiem, zaczyna samodzielnie chodzić, interesuje się
              żywo otoczeniem, nawiązuje kontakt, zdecydowanie mniej choruje.
              strach pomyśleć, co by było, gdybyśmy nie zaczęli jej leczyć w
              alternatywny sposób. pewnie spełniłaby się diagnoza pani prof. z
              CZD, że "MPD to najlepsze co może dolegać naszej córce, bo się
              ładnie rehabilituje"...
              gdy opowiadam wszystkim o problemach, jakie powodują i mogą
              powodować grzyby i pasożyty, spotykam owszem zrozumienie a czasem
              nawet podziw, że sami do tego doszliśmy. ale gdy sugeruję, że
              przyczyną astmy lub wysypki u dziecka któregoś znajomych mogą być
              własnie pasożyty, to słyszę, że: przecież to alergia, przecież
              on/ona rozwija się prawdiłowo, itp. dlatego pesymistycznie
              stwierdzam, że ludzie uczą się przede wszystkim na własnych błędach
              i taką własną kampanię można prowadzić w swoim środowisku, ale nie
              można liczyć na całkowite zrozumienie i szybkie przyjęcie się
              takiego sposobu myślenia o zdrowiu.
              zreszta na tym forum też są osoby mające wyniki świadczące o
              obecności candidy, a nadal szukają przyczyn liszajowatych wysypek,
              spadku apetytu, nieprzespanych nocy itp. w tzw. alergiach.
              nasza dr stwierdziła kiedyś, można mieć alergię na coś (jedną
              rzecz), ale gdy ma się "alergię" na prawie wszystko to przyczyną są
              pasożyty i grzyby.
              • pacia811 Re: kampania informacyjna n/t grzybicy i pasozytó 05.01.09, 13:25
                taka kampania jest na pewno potrzebna, ale nie ma racji bytu...
                niestety...

                ja staram się opowiadać o robakach właściwie wszystkim dookoła, ale
                ludzie patrzą na mnie jak na nawiedzoną wariatketongue_out nieliczne osóby
                mi ufają w 100%, znaczy mój mąż, moja mama i siotra. to co powiem
                jest dla nich święte i niepodwarzalne.

                też dyskutuje z lekarzami, różnych spacjalizacji, potrzą na mnie z
                niedowierzaniem i raczej niepodejmuja żadnych rozmówbig_grin
    • porzeczka_mocna Re: kampania informacyjna n/t grzybicy i pasozytó 05.01.09, 19:33
      A ja uważam, że taka kampania byłaby świetnym pomysłem. Miałaby dużo większą
      wiarygodność niż to, co powie którakolwiek z nas. Nie ma się co dziwić, że
      ludzie którzy wcześniej nigdy nie słyszeli o przypadkach pasożytów u ludzi w
      swoim otoczeniu, patrzą na nas jak na dziwolągi gdy mówimy, że ta alergia to
      może być spowodowana pasożytami. Szczególnie, że powszechnie utarła się opinia,
      że pasożyty to maja tylko brudasy... Mogę mówić co i jak, ale nie czarujmy się -
      mój autorytet w kwestiach medycznych nie dorówna nigdy autorytetowi lekarza -
      nawet jeśli w mojej najbliższej rodzinie rzecz zadziałała.
      Nie każdy wchodzi na to forum, nie każdy ma dostęp do informacji. Kiedy patrzę
      wstecz, to myślę sobie, że miałam ogromne szczęście że tu trafiłam prawie rok
      temu, na samym początku "alergii" mojej córki. To jest ogromna zasługa forum, że
      moją córkę ominęły sterydy i inne świństwa, że skóra była jak na uczuleniowca w
      dobrym stanie (wysypki obejmowały głównie tylko policzki), że ominęły mnie
      pielgrzymki po alergologach, którzy potrafią powiedzieć tylko: nie wiadomo co to
      jest, pewnie azs, może wyrośnie. Gdybym jednak nie wiedziała o grzybach i
      pasożytach (no dobra, człowiek uczy się o tym na biologii, ale jest to wiedza
      abstrakcyjna, bo przecież wg. obiegowej opinii nikt na to nie choruje w
      dzisiejszych czasach), to pewnie źle byłoby teraz z moją córką (i ze mną smile).
      Kampania jest potrzebna, ba, potrzebny byłby jakiś program masowego
      odrobaczania, bo co z tego, że ja odrobaczam, skoro za chwilę ktoś z nas może
      złapać to od kogoś? Jest tylko jeden problem - zupełnie nie mam pomysłu, jak coś
      takiego zrobić lub spowodować, by zostało zrobione?
      • perlai Re: kampania informacyjna n/t grzybicy i pasozytó 05.01.09, 21:16
        no, właśnie, pytanie jak zorganizować taką kampanię, skoro nawet
        lekarze leczący grzyby i pasożyty jako przyczynę wielu schorzeń
        uważani są w środowisku lekarskim za niebezpiecznych
        eksperymentatorów lub znachorów. takie właśnie opinie słyszałam o
        lekarzach, którzy leczą moją córkę, od innych lekarzy. oprócz takiej
        kampanii trzeba by było chyba też lekko zmodyfikować program studiów
        medycznych...
    • mamgabi Re: kampania informacyjna n/t grzybicy i pasozytó 05.01.09, 21:55
      Podczytywałam jakiś czas temu forum chustomaniaczek. Wspólnie
      napisały artykuł ( lato 2008) aby upowszechnić ideę noszenia
      maluchów w chustach. Próbowały zorganizować stowarzyszenie. Może
      warto skorzystać z ich doświadczeń. Artykuł już ponoć jakiś się
      ukazał ale może przydałby się jeszcze jeden i jeszcze jeden napisany
      właśnie przez nas. W prasie dzieciowej, innej ( np. poradnik domowy
      lub inny). Może przeczyta go jakaś mama, która nie ma dostępu do
      internetu lub czasu by z niego korzystać lub babcia, ciocia...Może
      warto zaprosić do pomocy wspólpracy jakiego eksperta. Parazytologa,
      Lekarza potrafiącego walczyć z pasożytami.
      W moim mieście gdy sugeruję, że przyczyną wiecznego chorowania ( od
      września prawie non stop oskrzela lub krtań) moich dzieci mogą być
      pasożyty słyszę " ewentualnie - glista ale nie przy takiej
      częstotliwości chorowania). I koniec dyskusji.
      W społeczeństwie jest bardzo mała wiedza na ten temat. Dla wielu
      problem dotyczy patologicznych rodzin lub tylko dzieci. Stąd rady
      babć nt. kapusty i obraza na propozycję wspólnego odrobaczania się.
      Pamiętam z dzieciństwa hasło z miejskich murów lub afiszu " kto pije
      i pali ten nie ma robali". Niestety wiele osób nadal w to wierzy.
      Ostatnio znajoma lekarka( doktorat, alergolożka)wspominała, że w
      swojej praktyce miała jeden przypadek kiedy mężczyzna zwrócił sie z
      prośbą o leki na pasożyty. Ze śmiechem skomentowała: " nie pił to
      miał".
    • mamgabi Re: kampania informacyjna n/t grzybicy i pasozytó 05.01.09, 22:42
      A może poprzez programy typu "rozmowy w toku". Ciekawe czy gdybyśmy
      założyły stowarzyszenie to miałybyśmy szansę na pieniążki z jakiegoś
      programu unijnego?
      A tak na marginesie. Skoro zarażenie społeczeństwa sięga 80- 95 %
      społeczeństwa ( w zależności od rodzaju pasożyta) to co robią służby
      odpowiedzialne za czujność na tym polu. Sanepid. Któraś z Was
      sprawdzała? Czy udzielili sensownych informacji? Kiedy ostatnio
      sprawdzali pod tym kątem przedszkola? Jak wygląda czystość wód.. ?

      Gdzieś w necie znalazłam informację ( w wyszukiwarce wstukałam hasło-
      pasożyty), że jakieś prywatne przedszkole żąda badań na pasożyty i
      nie przyjmuje chore dzieci. Może żądanie zaświadczeń to dobra rzecz.

      Denerwuje mnie jeszcze objawowe leczenie większości lekarzy. Na
      kilkunastu z którymi miałam do czynienia tak właśnie leczą. Katar,
      kasze... jak nic alergia lub astma. Tylko spotkałam się z jedną
      osobą ( specjalistka lecząca problemy gastrologiczne synka)która z
      wizyty na wizytę zlecała szereg badań do zrobienia bo chciała dojść
      dlaczego ma tak niską odporność i kiepskie wyniki żelaza. Jako
      jedyna powiedziała na ostatniej wizycie, ze jeżeli kolejne badania
      nic nie odkryją to zwróci sie z prośbą o konsultacje do kolegów z
      instytutu.
      Czy któryś z lekarzy skierował Was do specjalisty? Przy problemach
      które mają moje dzieci nikt nie skierował mnie do pulmonologa,
      alergologa. Na sugestie, że może to być podłoże alergiczne zawsze
      wypisywano mi zyrtec. A na biorezonansie wyszło mleko krowie.
      Przepraszam za chaos. Jak mi się coś jeszcze nasunie to napiszę.
      • perlai Re: kampania informacyjna n/t grzybicy i pasozytó 06.01.09, 07:59
        "A może poprzez programy typu "rozmowy w toku". Ciekawe czy gdybyśmy
        założyły stowarzyszenie to miałybyśmy szansę na pieniążki z jakiegoś
        programu unijnego? "
        ciekawy pomysł. ten z napisaniem artykułów do prasy też. z tego co
        pamiętam ukazał się już jeden o takiej tematyce.

        "Gdzieś w necie znalazłam informację ( w wyszukiwarce wstukałam
        hasło- pasożyty), że jakieś prywatne przedszkole żąda badań na
        pasożyty i nie przyjmuje chore dzieci. Może żądanie zaświadczeń to
        dobra rzecz."
        no, tak, ale wiemy, że pasożyty często nie wychodzą w standardowych
        badaniach, więc jaki sens ma wymaganie takich zaświadczeń? rodzice
        zrobią badania, wszyscy będą zadowoleni, że dziecko jest "czyste", a
        ono i tak będzie zarobaczone...

        "Czy któryś z lekarzy skierował Was do specjalisty? Przy problemach
        które mają moje dzieci nikt nie skierował mnie do pulmonologa,
        alergologa."
        tak, moja córka była pod opieką alergologa-pulmonologa i leczyła się
        na odziale pulmonologicznym kilka razy. w trakcie jednego z
        zapalenia płuc miała dziwny bordowy nalot na języku. ordynator
        stwierdził, że on zajmuje się leczeniem duszności a nie jakichś
        nalotów na języku. po burzliwej wymianie zdań przysłał laryngologa,
        która nie wiedziała, co to jest, ale zapisała na wszelki wypadek
        nystatynę, którą odstawiono następnego dnia, bo pojawiły się wymioty
        i ogólnie stan córki pogorszył się .
        natomiast pulmonolopg w poradni była bardzo zaangażowana. wpisała
        wprawdzie w kartę astmę, ale nie zgadzało jej się, że wszystkie
        zapalenia płuc mają podłoże wirusowe. szukała powodów obniżonej
        odporności i problemów z jedzeniem (krztuszenie się i wymioty),
        sugerowała wadę przełyku (dziurkę). nie doszło jednak do
        szczegółowych badań, bo zaczęłam małą leczyć na grzyby i wszystkie
        problemy zniknęły. z poradni pulmonologicznej nas wypisanosmile
        masz rację, praktycznie wszyscy lekarze leczą objawowo: katar to
        alergia, kaszel to astma. wystarczy do tego mieć jakieś zwierzę w
        domu i diagnoza gotowasad
        • nunik Re: kampania informacyjna n/t grzybicy i pasozytó 06.01.09, 14:24
          A może by oprócz kampanii jakieś ogólnopolskie forum założyć.
          • martinka_pl Re: forum 06.01.09, 15:39
            Bardzo podaoba mi się pomysł założenia forum nt. pasożytów. Czegoś
            takiego mi brakuje, a można by tam umieszczac cenne info, linki do
            innych for, gdzie temat już się pojawił, ciekawe artykuły, namiary
            na lekarzy znających się na temacie i trochę uporządkować ten temat,
            bo na naszym forum panuje już pewien chaos sad

            Ja od jakiegoś czasu jestem na forum nieszczepimy.l4.pl/ ,
            które też zostało założone w wyniku inicjatywy kilku osób z forum
            biosłone, zainteresowanych tematem szczepień - na prawde polecam smile

            Czy ktoś tu na forum ma może wiedzę i doświadczenie, jak się takie
            forum zakłada itp. Może zgłoszą się jacyś ochotnicy?
            • mamciulka-nikulka Re: forum 09.01.09, 22:01
              No to zapraszam:
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=86962
              forum jest otwarte, można wchodzić, pisać, pytać, polecać, dyskutować, wklejać
              linki do cennych dyskusji, artykułów, wykładów, stron internetowych smile
    • mamcia2-dwa Re: kampania informacyjna n/t grzybicy i pasozytó 10.01.09, 10:35
      Już się tu wypowiadałam jestem absolutnie ZA!!!!!Zobaczcie dziewczyny co
      znalazłam,jak to przeczytacie będziecie w szoku podaję
      stronę:www.maluchy.pl/forum/Astma-i-alergia-a-pasozyty-artykul-bardzo-dlugi-t27769.html
      • martinka_pl Re: kampania informacyjna n/t grzybicy i pasozytó 10.01.09, 16:39
        Już dawno czytałam ten artykuł i chyba warto byłoby, aby każdy zobie
        go wydrukował w kilku egzemplarzach - dla siebie, swojego pediatry,
        alergologa, dermatologa itp.
        • mamcia2-dwa Re: martinka_pl 10.01.09, 17:20
          Jestem za,ponieważ sądzę,że moje dziecko jest leczone nie na to na co choruję!!!!
        • mamcia2-dwa Re: kampania informacyjna n/t grzybicy i pasozytó 10.01.09, 17:22
          A co jest najgorsze i zarazem najciekawsze to to,że komu bym o tej sprawie nie
          powiedziała (a chodzi mi tu o koleżanki np.)każda udaje,że jej to nie dotyczy i
          że ja za dużo sie naczytałam!!!A we mnie sie wtedy gotuje.Niech robią co chcą
          ale ja swoje dzieci będę leczyć!
          • mamciulka-nikulka Re: kampania informacyjna n/t grzybicy i pasozytó 10.01.09, 17:41
            Skąd ja to znam. Moja jedna znajoma miała problemy z dzieckiem, powtarzające się
            zapalenia oskrzeli, zasugerowałam jej żeby zbadała dziecku kupki, ale właśnie
            postawa mnie to nie dotyczy. Nawet jak jej kot zwymiotował glisty tego nie
            zrobiła. Dla wielu alergia czy astma jest bardziej na poziomie niż choroba
            pasożytnicza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka