alfa36
06.01.09, 16:33
Mój 3 latek odkąd chodzi do przedszkola choruje. Ma nieustające przedluzające się katary, czasem dochodzące do tego kaszle, ktore jesienią byly leczone pulmicortem, mimo ze testy wyszly ujemne). Właśnie jestesmy po drugiem, tym razem 10 dniowym, antybiotyku na zapalenie zatok. Laryngolog sugeruje wycięcie migdala. Jeszcze nie bylam na konsultacji z innym laryngologiem, ale kupilam wlasnie Lymphomyosot. Młody nie ma typowych zachowań dziecka z powiększonym migdalem. Ładnie spi, nie chrapie, czasem mowi przez sen i czasem oddycha buzią. Caly czas czekam aż mlody nabierze sil, zeby udac sie na konsultację (do tej pory laryngolog oglądal 3 migdal dwa razy ale w czasie infekcji). Nie wiem tylko, jaką dawke tego leku zastosować.... (chodzi o Lymphomyosot). I druga rzecz- zrobilam dziecku badania na pasożyty (choć z wyjątkiem ochoty na slodycze i tych jesiennych kaszlów, nie ma innych objawow). W badaniach nie wyszly ani posozyty ani candidia. Profilaktycznie jednak chcialabym podac rodzinie olej z pestek dyni, tylko nie wiem w jakiej ilości doroslym, w jakiej dziecku. Pomożcie, proszę. Caly czas meczą nie mysli o pasozytach. Dochodzi nawet do tego, ze mam wrażenie jakiegoś dyskomfortu.