Dodaj do ulubionych

Jak długo zyrtec?

24.11.03, 20:23
No właśnie, jak długo można stosować zyrtec? Moja 20 miesiączna córeczka ma
skazę białkową. Od przeszło miesiąca podaje Zuzance 10 kropli Zyrtec
dziennie. Jak długo można go stosować, bez przerwy? czy jest bezpiecznym
lekiem dla dziecka? Objawy uczulenia, w postaci kaszki na tułowiu i
wysuszonych plam na nózkach, juz powoli zanikają. Lekarz powiedział nam, że
mamy obserwować dziecko i stosować wszystko z rozsądkiem. Łatwo powiedzieć...
Czy też tak długo podajecie zyrtec i inne specyfiki? Pozdrawiam. asia
Obserwuj wątek
    • mosia.k Re: Jak długo zyrtec? 25.11.03, 12:16
      Jakiś czas temu, poddałam na tym forum to samo pytanie, ale jakoś nikt nie
      odpowiedziałsad.
      Moja córka też dostaje Zyrtec (10 kropli na noc), ale....już od roku. Też się
      zastanawiam, czy można swobodnie, bez konsekwencji podawać go długofalowo,
      pediatra twierdzi, że tak, ale ja mam pewne wątpliwości. Z tego co wiem, to
      akurat Zyrtec (Cetyryzyna) nie jest "najszczęśliwszym" i najlepszym lekiem
      antyhistaminowym II generacji. Podobno lepsza jest choćby Loratadyna, czyli
      preparat o nazwie Claritine. Ale nasz pediatra uparł się, nie wiedzieć czemu na
      Zyrtec. Jako jedyny lek antyhistaminowy II gen. może on powodować senność,
      ospałość, zawroty głowy, dlatego też zresztą podaje się wieczorem lub na noc.
      Asiu, może akurat ktoś się odezwie i rozwieje nasze wątpliwości. Mam taką
      nadziejęsmile. Pozdrawiam, Mosia
    • skarolina Re: Jak długo zyrtec? 25.11.03, 17:16
      Znam wiele osób, które podają dzieckom Zyrtec stale i jest OK.

      Dziwi mnie natomiast zalecenie podawania go z powodu skazy białkowej.
      Co to znaczy, że lekarz "kazał stosować wszystko z rozsądkiem"?? Czy to
      oznacza podawanie dziecku leku przeciwalergicznego i alergenu jednocześnie??
      Bez zachowania diety??
      Jeśli tak, to lepiej się wybierz do innego lekarza, bo ten niekoniecznie ma
      pojęcie o alergii.

      Jeśli mała ma tylko skazę białkową, to najlepszym i najskuteczniejszym
      antidotum na tę dolegliwość jest dieta bezmleczna. I w takiej sytuacji lek nie
      jest potrzebny. Owszem, zawsze warto mieć na podorędziu jakiś specyfik, bo
      bywa, że dziecko zostanie czymś niewskazanym nakarmione lub też zwędzi coś ze
      stołu. W takim wypadku rzeczywiście dobra jest Claritina lub jej tańszy polski
      odpowiednik Loratan.

      W dodatku, jeśli mała jest uczulona na coś jeszcze, o czym nie wiesz -
      stosując stale lek nie jesteś w stanie tego wykryć, bo lek złagodzi objawy lub
      nie dopuści do ich wystąpienia.

      No chyba, że mała oprócz alergii pokarmowej ma jeszcze stwierdzoną alergię
      wziewną?? Wtedy rzeczywiście lek potrzebny jest długofalowo.

      pozdrawiam,
      skarolina, z 4-latką ze skazą białkową
      • soleil1976 Re: Jak długo zyrtec? 25.11.03, 22:47
        Zuza nie ma alergii wziewnej. Ma skazę białkową, ale stan przewlekły. Co
        oznacza "jeszcze 7 tygodni"? pozdrawiam. asia
        • skarolina Re: Jak długo zyrtec? 26.11.03, 07:29
          soleil1976 napisała:

          > Zuza nie ma alergii wziewnej. Ma skazę białkową, ale stan przewlekły.

          Tak czy inaczej upieram się, że przy skazie leki są niepotrzebne, a nawet
          zaciemniają obraz sytuacji. Mówię to z ponadczteroletniego doświadczenia w
          żywieniu małej alergiczki ze skazą białkową i nie tylko. Szczerze mówiąc po
          raz pierwszy słyszę określenie "stan przewlekły" w odniesieniu do tej
          dolegliwości. A skazowców białkowych mam w otoczeniu jak "mrówków".

          > Co
          > oznacza "jeszcze 7 tygodni"?

          Może 5, może 7, może 9 smile. Nigdy nie wiadomo, na ile dziecko raczy dotrzymać
          terminu. Ale mniej więcej tyle zostało mi do przyjścia na świat kolejnego
          potencjalnego alergika wink

          pozdrawiam,
          skarolina
      • mosia.k Re: Jak długo zyrtec? 26.11.03, 09:17
        skarolina napisała:

        "Jeśli mała ma tylko skazę białkową, to najlepszym i najskuteczniejszym
        antidotum na tę dolegliwość jest dieta bezmleczna. I w takiej sytuacji lek nie
        jest potrzebny. Owszem, zawsze warto mieć na podorędziu jakiś specyfik, bo
        bywa, że dziecko zostanie czymś niewskazanym nakarmione lub też zwędzi coś ze
        stołu. W takim wypadku rzeczywiście dobra jest Claritina lub jej tańszy polski
        odpowiednik Loratan.

        W dodatku, jeśli mała jest uczulona na coś jeszcze, o czym nie wiesz -
        stosując stale lek nie jesteś w stanie tego wykryć, bo lek złagodzi objawy lub
        nie dopuści do ich wystąpienia.

        No chyba, że mała oprócz alergii pokarmowej ma jeszcze stwierdzoną alergię
        wziewną?? Wtedy rzeczywiście lek potrzebny jest długofalowo."

        No właśnie, Karolino, jak to jest? Moja córka (obecnie 2 lata) od roku jest na
        Zyrtecu, choć stwierdzonej testami alergii nie ma (bo podobno za mała) i jest
        to jedynie "przypuszczenie" naszego pediatry.
        Zaczęło się od urodzenia, od silnego refluxu na skutek właśnie chyba
        nietolerancji białka mleka.
        Z ulewania wyrosła w wieku ok. 10 mcy i w tym momencie zaczęły się kłopoty ze
        skórą. Ale nie były to permanentne wysypki, uczulenia, czy skaza na twarzy, a
        od czasu do czasu (jakby po zjedzeniu czegoś uczulającego) czerwona pupcia (po
        prostu rany). Pediatra wtedy sugerowała nam również alergię wziewną i przez
        kilka mcy córci podawałam Budesonid i Atrovent. Ale na szczęście wszelkie
        objawy oskrzelowe minęły wraz z odejściem zimy i przynajmniej z tym koniec.
        W ogóle przypuszczam, że u mojej córki to trochę "naciągana" alergia, wszystko
        się dzisiaj podciąga pod alergię i skazę białkową. Zapalenie oskrzeli czy katar
        w końcu może mieć nie tylko alergiczne podłoże prawda? A i te skórne problemy
        nie są takie jak przy silnej alergii (tak mi się wydaje).
        Od jakiegoś czasu dręczy nas również problem biegunki. Pojawia się ona od czasu
        do czasu, nie wiadomo po czym i najczęściej wraz z "czerwoną pupą". Sama już
        nie wiem, czy to wszystko świadczy o alergii?... Staram się przestrzegać diety
        u małej, ale przyznaję, że nie jest to żadna ostra dieta eliminacyjna ani
        wyłącznie gotowana,bo w tym wypadku moje dziecko niechybnie nic by nie jadło...
        Mówiąc o diecie mam na myśli to, że staram się nie przesadzać z różnorodnością
        zapodawanych składników, oraz z ich jakością. Np. nie daję córce czekolady
        codziennie, niemniej jednak wie jak ona smakuje...smile
        Jak myślicie, czy to jest alergia? I czy konieczne jest podawanie Zyrtecu
        ciągle, długofalowo??? Podobnie, jak Ty, Karolino, mam wrażenie, że to jedynie
        zaciemnia obraz sytuacji, uniemożliwia zidentyfikowanie alergenu, cokolwiek by
        nim nie było...No i nie wiadomo do końca, jaki wpływ na organizm mają leki
        antyhistaminowe, do których zalicza się Zyrtec.....Pozdrawiam, Mosia
        • lena99 Re: Jak długo zyrtec? 26.11.03, 11:57
          mosia.k napisała:

          > Moja córka (obecnie 2 lata) od roku jest na
          > Zyrtecu, choć stwierdzonej testami alergii nie ma (bo podobno za mała) i
          jest
          > to jedynie "przypuszczenie" naszego pediatry.

          Mosiu, 2-letniemu dziecku można zrobić testy, choćby na kilka podstawowych
          rzeczy (mleko, gluten, kakao, cytrusy, itd.). Można zrobić testy z krwi lub
          bezbolesne testy biorezonansowe.

          > W ogóle przypuszczam, że u mojej córki to trochę "naciągana" alergia,
          wszystko
          > się dzisiaj podciąga pod alergię i skazę białkową. Zapalenie oskrzeli czy
          katar
          >
          > w końcu może mieć nie tylko alergiczne podłoże prawda?

          To prawda, że wielu pediatrów tak na wszelki wypadek przepisuje leki
          antyalergiczne. Moja rejonowa pediatra robi to samo, ostatnio walczymy z
          kaszlem (2 miesiące) i jedyna rada p. doktor to Zytrec! (ale ja akurat nie
          podaję tego, bo wg mnie to nie leczy alergii, tylko objawy).


          > Od jakiegoś czasu dręczy nas również problem biegunki.

          Wydaje mi się, że to częsty objaw alergii na gluten.


          > Staram się przestrzegać diety
          > u małej, ale przyznaję, że nie jest to żadna ostra dieta eliminacyjna ani
          > wyłącznie gotowana,bo w tym wypadku moje dziecko niechybnie nic by nie
          jadło...
          >
          > Mówiąc o diecie mam na myśli to, że staram się nie przesadzać z
          różnorodnością
          > zapodawanych składników, oraz z ich jakością. Np. nie daję córce czekolady
          > codziennie, niemniej jednak wie jak ona smakuje...smile

          Mosiu, jeśli naprawdę chcesz dowiedzieć się czy i na co jest uczulona twoja
          córka, to powinnaś wprowadzić dietę eliminacyjną. Na początek możesz odstawić
          mleko i gluten (najczęściej uczulają) i obserwować. Ale takiej diety trzeba
          naprawdę przestrzegać, tzn. dziecko nie może jeść np. mleka pod żadną postacią
          (jogurt, batoniki, seki, itd.) tak samo z glutenem - trzeba kupować chleb
          bezglutenowy niskobiałkowy i nie dawać żadnych ciasteczek, biszkopcików. Po
          ok. 3 tygodniach takiej ścisłej diety powinna być widoczna poprawa. Ja wiem,
          że taka dieta dla ciebie wygląda strasznie, ale wiele dzieci ja stosuje i
          naprawdę nie są głodne ani mizerne.
          Zgadzam się też z Karoliną, że przy skazie leki są niepotrzebne. Ale
          najważniejsze to stwierdzić, czy twoje dziecko naprawdę ma alergię i na co.
          Powodzenia!
          • mosia.k Re: Jak długo zyrtec? 26.11.03, 12:22
            Witaj LenosmileA propos, moja córka ma tak właśnie na imięsmile...
            O ile się orientuję, to testy alergiczne z krwi poniżej 3 roku życia są
            niemiarodajne. Tzn., jeśli wykażą, że dziecko nie jest alergikiem, to nie musi
            oznaczać, że nim rzeczywiście nie jest. Nie wiem, jak jest z tymi testami
            biorezonansowymi (prawdę mówiąc pierwszy raz o takich słyszę). Może warto
            rzeczywiście je zrobić...ale moja córka dopiero za miesiąc kończy 2 lata.

            Co do biegunki, to wiem,że może być ona objawem alergii na gluten. Wiem też, że
            w przypadku dostarczania glutenu pomimo uczulenia, może się ono spowodować
            celiakię (a to już mnie przeraża).
            Ale wracając do mnie, to nie wydaje mi się, żeby to była alergia na gluten w
            przypadku mojej córci, bo podaję jej go w przeróżnej postaci od kiedy skończyła
            7 miesięcy. Czy to biszkopty, czy pieczywo, mąkę dodaję do różnych potraw,
            itd...i nigdy nie miała takich objawów! A przede wszystkim, gdy po raz pierwszy
            podałam jej biszkopty, to nie było żadnej reakcji alergicznej. Czy to możliwe,
            aby uczuliła się teraz, po tak dlugim czasie???
            Poza tym, od miesiąca, może nie wprowadziłam diety eliminacyjnej, ale
            zdecydowanie ją ograniczyłam, pilnuję ilości i rodzaju jej dziennego menu żeby
            nie przesadzić i jest znaczna poprawa. Tzn. nie ma ani biegunek ani wysypek, no
            właściwie jest wszystko ok. Więc sama już nie wiem, co o tym myśleć. Czy to
            rzeczywiście jest alergia i czy konieczne jest podawanie Zyrtecu? A propos, to
            z powodu tych biegunek właśnie zrobiłyśmy badanie kału ogólne i na posiew (na
            trawienie tłuszczy, cukrów, etc.) i okazuje się że wypadło pozytywnie. Co tym
            myślicie?
            Pozdrawiam,
            Mosia
            • skarolina Re: Jak długo zyrtec? 26.11.03, 18:45
              No cóż, nie jestem lekarzem, tylko matką alergiczki. Niemniej jednak, po
              kilkuletnich obserwacjach swojego dziecka, jak również wielu alergików w
              rodzinie i wśród dzieci znajomych pewne wnioski mi się nasunęły.

              Podawanie małym dzieciom leków antyhistaminowych stale,na wszelki wypadek jest
              delikatnie mówiąc idiotyzmem. Testy niestety w tym wieku nie są miarodajne -
              ani negatywny, ani nawet pozytywny wynik o niczym nie świadczy. Podstawą jest
              wnikliwa obserwacja. Niestety, w momencie, kiedy dziecko stale przyjmuje lek,
              w dodatku nie bardzo wiadomo z jakiej przyczyny to nie ma możliwości
              zauważenia powtarzalności pewnych objawów alergicznych. Bo chociaż alergia
              przybiera różne formy, to jednak, że się tak wyrażę "zachowuje się dość
              logicznie" i pewne prawidłowości można zauważyć.

              Mosiu, piszesz, że pediatra sugerowała alergię wziewną - a na jakiej
              podstawie?? Rzeczywiście objawy oskrzelowe mogą o niej świadczyć, ale równie
              dobrze mogą być one efektem alergii pokarmowej, tak jak na przykład u mojej
              córki - nadmiar zjedzonego białka skutkował katarem, który w ciągu 1-2 dni
              potrafił zejść na oskrzela.

              Jeśli chodzi o biegunki i rany na pupie - radziłabym Ci przez jakiś czas
              zapisywać WSZYSTKO, co dziecko zjadło w ciągu dnia i obserwować, czy te
              dolegliwości nie występują przypadkiem po zjedzeniu zawsze tego samego. Myślę,
              że to bardzo możliwe.

              Co do diety - tu mam ukutą teorię, z którą większość moich znajomych się co
              prawda nie zgadza, ale ja jestem przekonana, że racja jest po mojej stronie.
              Otóż dzieci, które nie przestrzegają diety, a także dzieci, które rzekomo
              wyrosły już ze skazy białkowej czy też innej alergii pokarmowej są chorowite
              do granic możliwości. Wśród znajomych i rodziny mam około 10 takich dzieci -
              nie zliczę, ile razy w ciągu roku te maluchy (i nie tylko maluchy, bo jest i 9-
              latka) chorują, biorą jeden antybiotyk za drugim i wpadają z jednej choroby w
              drugą. Sądzę, że jest to kwestia rozchwiania układu odpornościowego, który
              koncentrując się na walce z wyimaginowanym wrogiem, jakim jest alergen, nie
              jest w stanie poradzić sobie z dodatkowym obciążeniem w postaci wirusa czy
              bakterii.
              Taki sam wpływ na zdrowie ma alergia wziewna i tu niestety zachodzi
              konieczność stałego stosowania leków przeciwalergicznych.
              Moja córka, która oprócz skazy białkowej ma również alergię wziewną (wynik
              testów negatywny) przez pierwsze trzy lata swego życia chorowała permanentnie
              przez całą wiosnę i pół lata, a potem jeszcze kawałek jesieni. Zimą, pomimo
              wszechobecnych wirusów była zdrowa. W tym roku, po trzech latach obserwacji
              znalazła się w końcu pod opieką alergologa. Od marca przyjmuje leki i od marca
              właściwie nie była chora - a dokładnie dwa razy przydarzył jej się epizod
              lekkich zmian w oskrzelach. Zgadnijcie kiedy?? Kiedy została przez dobre
              ciocie uraczona smakołykami, których jej nie wolno. Na szczęście, pod osłoną
              leków przeciwalergicznych bardzo szybko (2-3 dni) wracała do formy. Teraz
              jeszcze przez miesiąc będzie brać Claritine i Sinupret i robimy przerwę, aż do
              wiosny. Sama jestem ciekawa, co będzie się działo w tej przerwie??
              Ktoś może powiedzieć, że przez trzy lata męczyłam dziecko, zamiast od razu iść
              do alergologa, skoro tak jej pomógł. Mogłam pójść - tylko co bym mu
              powiedziała?? Przez te trzy lata zaobserwowałam prawidłowości w występowaniu
              objawów (np. regularne zapalenia oskrzeli, co roku 15 maja), poza tym mała
              dostawała leki przeciwalergiczne, z tym, że próbowaliśmy różnych i przez trzy
              lata upewniłyśmy się z pediatrą, co jej pomaga, a co nie. I to właśnie, jak
              sądzę, pomogło dobrać takie a nie inne leki, które rzeczywiście pomagają
              mojemu dziecku.
              A znam dzieci kilkunastomiesięczne, od wielu miesięcy faszerowane sterydami
              wziewnymi, którym właściwie to nie wiadomo co jest, a leki dostają na wszelki
              wypadek sad

              Oj, rozpisałam się okrutnie, nie wiem, czy ktoś w ogóle dobrnął do końca.

              pozdrawiam,
              skarolina

              P.S. Mosiu, moim zdaniem to jest alergia, ale dopóki nie zaobserwujesz, po
              czym objawy występują, to daj sobie spokój z Zyrtecem. A już od tego
              Budesonidu włos mi się zjeżył na głowie
            • sylwik7 Re: Jak długo zyrtec? 26.11.03, 22:12
              Do Mosi

              Wiesz ja czytałam ,że problemy z nietolerancją glutenu pojawiają się dopiero po
              kilku m-cach podawania go dziecku, kiedy zaczyna uszkadzać kosmki w jelitach.
              Ale rzecz jasna nie jestem tu żadną wyrocznią po prostu niedawno o tym czytałam.
    • soleil1976 Re: Jak długo zyrtec? 25.11.03, 21:12
      Stosujemy dietę bezmleczną od 2 tygodni + przez okolo misiąc 10 kropli zyrtec +
      wapno i cebion. Od kilku dni nie daję już wapna i od dzisiaj zawieszam
      podawanie zyrtecu, chociaż mam wrażenie, że miejscami wysypka troszke się
      nasiliła. Z drugiej strony liszaje na nóżkach zupełnie znikły. Wczoraj
      wieczorem zauważyłam wysypkę na karczku, której wcześniej nie było. Zaczynam
      podejrzewać pomidory lub szynkę. W przyszłym tygodniu wybieramy się do,
      podobno, bardzo dobrej alergolog dziecięcej. Napiszę o rezultatach tej wizyty
      na forum. Porządnie wypytam ją na temat zyrtecu i innych specyfików.
      Pozdrawiam. asia
    • mosia.k Re: Jak długo zyrtec? 27.11.03, 08:10
      Dziewczyny, dzięki za wszystkie sugestiesmile! Niewątpliwie moja córka jest na coś
      uczulona, ale pomimo mojej świadomości tego faktu i obserwacji jej żywienia i
      reakcji na nie, przez cały rok nie udało mi się niczego konkretnego zauważyć.
      Tzn. nie umiem zidentyfikować konkretnego alergenu, ale podejrzewam jak zwykle
      wroga nr 1, czyli mleko i produkty mlekopochodne, a mówiąc ogólniej białko.
      No ale córka nie je już praktycznie żadnych jogurtów, deserów, kaszek mleczno-
      ryżowych, pije tylko mleko modyf. Nestle Junior (ok. 2x210ml na dobę). Z
      nabiału to wszystko. No więc czy możliwa jest skaza białkowa?...
      No a tak poza tym, to sama jej gotuję (raczej nietłusto), z owoców tylko jabłka
      i banany, a na śniadanka i kolacje daję pieczywo z jakąś wędlinką albo
      Morlinki. Jedynym ekstrasem, na jaki się zgadzam są lizaczki (wiem, że to sama
      chemia, ale co zrobić, skoro dzieci tak je lubią...smile) kruche ciasteczka,
      paluszki, czy chrupki kukurydziane. Więc właściwie suchy prowiant....
      Skarolina podsunęła mi istotną rzecz - że może właśnie "dzięki" Zyrtecowi,
      który podaję dziecku od roku, nie udało mi się wychwycić alergenu? Też muszę
      przeprowadzic poważną rozmowę z pediatrą na temat leków antyhistaminowych.

      Karolino, Budesonid na szczęście podawałam w miarę krótko. Pytasz na jakiej
      podstawie pediatra zasugerowała alergię wziewną - odpowiadam, na podstawie
      zapalenia oskrzeli (rok temu jeden raz), no i katarów, które przyznaję
      pojawiały się co jakiś czas. ALe mimo wszystko, moja córka nie choruje często
      (co wydaje mi się symptomatyczne u wziewnych alergików), nie kaszle przy
      zwykłym kontakcie z pyłkami. Więc też sądzę że jej katary są raczej efektem al.
      pokarmowej albo zwykłego przeziębienia.
      Nie wiem, czy muszę przejść dłuższą drogę, tak jak Ty Karolinko, aby coś u
      swojego dziecka zauważyć i móc stwierdzić na pewno?...Bo jak na razie, to
      sobie "eksperymentujemy", niestety. Pozdrawiam, MOsia
      • chalsia Re: Jak długo zyrtec? 27.11.03, 08:43
        Niestety Mosiu, niestety. Ty tylko "eksperymentujesz", zamiast solidnie sie do
        tego zabrać. A małej z czasem może sie pogarszać (marsz alergiczny). Dziwię Ci
        się, że rok tak juz eksperymentujesz. Nie możesz sama z pediatrą dojść do tego
        co małą uczula.
        Po pierwsze - dlaczego jeszcze działasz z pediatrą??? Już dawno powinnaś była
        pójść do alergologa.
        Po drugie, jeśli podejrzewasz mleko, to odstaw Nestle Junior i zmień na
        preparat dla alergików.
        Sprawdź dokładnie, czy w tym co małej podajesz nie ma pochodnych mleka (np w
        ciasteczkach, etc).
        Jak po 3-4 tygodniach nie będzie efektu, to trzeba będzie wykluczać inne
        alergeny.

        Pozdrawiam,
        Chalsia
        • mosia.k Re: Jak długo zyrtec? 27.11.03, 09:22
          chalsia napisała:

          > Niestety Mosiu, niestety. Ty tylko "eksperymentujesz", zamiast solidnie sie
          do
          > tego zabrać. A małej z czasem może sie pogarszać (marsz alergiczny). Dziwię
          Ci
          > się, że rok tak juz eksperymentujesz. Nie możesz sama z pediatrą dojść do
          tego
          > co małą uczula.
          > Po pierwsze - dlaczego jeszcze działasz z pediatrą??? Już dawno powinnaś była
          > pójść do alergologa.
          > Po drugie, jeśli podejrzewasz mleko, to odstaw Nestle Junior i zmień na
          > preparat dla alergików.
          > Sprawdź dokładnie, czy w tym co małej podajesz nie ma pochodnych mleka (np w
          > ciasteczkach, etc).
          > Jak po 3-4 tygodniach nie będzie efektu, to trzeba będzie wykluczać inne
          > alergeny.
          >
          > Pozdrawiam,
          > Chalsia

          Chalsiu, znane jest mi pojęcie marszu alergicznego...smile Ale ponieważ podaję od
          roku córce Zyrtec (a może to właśnie z jego powodu), nie obserwuję u niej
          ostrych czy przewlekłych reakcji alergicznych. To raczej są pojedyńcze objawy
          czy incydentalne reakcje na konkretny czynnik, niestety nie wiem jaki. A może
          to wcale nie alergia?...
          Więc może uznasz, że "eksperymentując" ignoruję czy bagatelizuję potencjalną
          alergię u mojej córki, ale naprawdę jak do tej pory nic mnie tak poważnie nie
          zaniepokoiło w jej zachowaniu i stanie zdrowia, abym musiała wprowadzać jej
          restrykcyjną dietę eliminacyjną. Więc właśnie dlatego zaczęłam od jakiegoś
          czasu zastanawiać się, czy ten Zyrtec jest w naszym przypadku istotnie
          niezbędny?...I dlatego o to właśnie zapytałam.
          Poza tym nie eksperymentuję z dietą od roku - od roku podaję Zyrtec, a dietę
          stopniowo poszerzałam po skończeniu przez córkę roku i dwóch miesięcy. Tutaj
          więc chyba niezrozumienie.
          Co do Twojej sugestii a propos mleka, to ja go nie podejrzewam, z czysto
          racjonalnych, wskazujących na to przesłanek, lecz są to tylko moje
          przypuszczenia, tak jak zresztą inne. W końcu wszystko może być alergenem,
          prawda? Ponadto, podawałam kiedyś małej preparat mlekozastępczy Bebilon Pepti
          (taki zasugerował pediatra). Niestety nie przypadł jej do gustu, czemu się
          zresztą nie dziwię. Poza tym nie zauważyłam wówczas żadnej zmiany pozytywnej,
          więc to pozwala przypuszczać, że może to nie o białko mleka jednak chodzi.
          Może, może, może...za dużo gdybania tutaj. Wiem, ale analizując rzecz z drugiej
          strony, w jaki sposób pomógłby alergolog w przypadku rocznego dziecka (skoro
          uważasz, że już dawno powinnam udać się do niego)? Skoro testy alergiczne z
          krwi są miarodajne dopiero powyżej trzeciego roku życia...
          Dzięki za rady, ale myślę, że chyba jednak każdy organizm jest inny i moje
          codzienne, niezmienne od dwóch lat, obserwacje dziecka pozwalają mi na
          stwierdzenie, że na razie dieta eliminacyjna nie jest konieczna. Zacznę może od
          odstawienia Zyrtecu i zobaczę, jak jej organizm funkcjonuje bez cetyryzyny i
          jak wówczas radzi sobie z (oczywiście bardzo ostrożnie) dostarczanymi
          składnikami.
          Poza tym, opisywane przeze mnie dolegliwości córki, równie dobrze mogą być
          symptomem zupełnie innej choroby (stąd przeprowadzone przez nas badania kału,
          moczu, krwi, itd.). No cóż, zobaczymy. Pewnie nie jestem wytrawnym znawcą
          tematu alergii, ale moim zamiarem było tylko pytanie o Zyrtec...Pzdr.
          serdecznie, Mosia.
          • chalsia Re: Jak długo zyrtec? 27.11.03, 23:19
            Dlaczego alergolog? (dobry oczywiscie) Bo jest specjalistą i wie o alergii dużo
            więcej niż pediatra. A to, że testy nie sa miarodajne, nie ma nic do
            korzystania z alergologa. On sobie i bez tych testów poradzi, ale może też
            chciec je zrobić. Wynik dodatni z reguły JEST dodatni.
            A zaprzestanie podawania Zyrtecu spowoduje tylko tyle, że objawy alergii np.
            wysypka będzie objawiała się wczesniej albo z większym nasileniem.

            Mosiu, dziwię się po prostu. Jak mi się samochód psuje np. coś mi terkocze w
            silniku to jadę do warsztatu ale do mechanika samochodowego, a jak mi nawala
            elektryka to też jadę do warsztatu ale do elektryka, a jak złapię gumę to tez
            do warsztatu - ale do wulkanizatora ITD. Pediatra to lekarz OGÓLNY dla dzieci
            równoznaczny z internistą dla dorosłych. Przecież jak masz "kobiece" problemy
            to nie leczysz się rok u internisty najpierw, tylko od razu lecisz do
            ginekologa.

            Pozdrawiam,
            Chalsia
            • skarolina Re: Jak długo zyrtec? 28.11.03, 07:20
              chalsia napisała:
              > A zaprzestanie podawania Zyrtecu spowoduje tylko tyle, że objawy alergii np.
              > wysypka będzie objawiała się wczesniej albo z większym nasileniem.

              A w związku z tym pozwoli na prowadzenie obserwacji, które potem można będzie
              przedstawić alergologowi. Bez obserwacji, za to z lekami to nadal będzie
              strzelanie w ciemno.

              > Pediatra to lekarz OGÓLNY dla dzieci
              > równoznaczny z internistą dla dorosłych.

              Chalsiu, dobry pediatra, czy (o zgrozo tongue_out) lekarz rodzinny również jest w
              stanie dobrze poprowadzić dziecko. Zapewniam Cię, że tacy istnieją. A znam też
              dzieci, od początku leczone przez alergologa, którym do tej pory nie wiadomo
              co jest, właśnie ze względu na leczenie alergologiczne.
              • chalsia Re: Jak długo zyrtec? 28.11.03, 08:54
                Skarolina,

                przecież Mosia pisze, że obserwuje i to już długo. Zyrtec nie zmieni
                diametralnie stopnia ujawniania się objawów. Ale oczywiście, że bez niego
                będzie łatwiej obserwować.

                No cóż, ja nie dyskutuję tu przypadków dobry pediatra/lekarz ogólny versus zły
                alergolog, bo to przecież oczywiste, że lekarze są różni w swojej "jakości".
                Ale zasada jest jedna - specjalista w danej dziedzinie powinien być lepszy od
                lekarza ogólnego. Po za tym, jeśli przez prawie 2 lata nie bardzo wiadomo o co
                chodzi, to warto skonsultować sytuację z innym lekarzem (tak w ogóle).

                Pozdrawiam,
                Chalsia
      • skarolina Re: Jak długo zyrtec? 27.11.03, 09:00
        mosia.k napisała:
        .
        > Tzn. nie umiem zidentyfikować konkretnego alergenu, ale podejrzewam jak
        zwykle
        > wroga nr 1, czyli mleko i produkty mlekopochodne, a mówiąc ogólniej białko.
        > No ale córka nie je już praktycznie żadnych jogurtów, deserów, kaszek
        mleczno-
        > ryżowych, pije tylko mleko modyf. Nestle Junior (ok. 2x210ml na dobę). Z
        > nabiału to wszystko. No więc czy możliwa jest skaza białkowa?...

        Możliwa, oj, możliwa - taka ilość mleka dla skazowca to zdecydowanie za dużo.
        Oczywiście nie jest powiedziane, że mała rzeczywiście ma skazę, ale jeśli ma,
        to to mleko, zamiast wspomagać jej rozwój, może jej bardzo zaszkodzić.


        > Skarolina podsunęła mi istotną rzecz - że może właśnie "dzięki" Zyrtecowi,
        > który podaję dziecku od roku, nie udało mi się wychwycić alergenu? Też muszę
        > przeprowadzic poważną rozmowę z pediatrą na temat leków antyhistaminowych.
        >
        > Karolino, Budesonid na szczęście podawałam w miarę krótko. Pytasz na jakiej
        > podstawie pediatra zasugerowała alergię wziewną - odpowiadam, na podstawie
        > zapalenia oskrzeli (rok temu jeden raz), no i katarów, które przyznaję
        > pojawiały się co jakiś czas.

        Ech, ci lekarze. Chyba mam szczęście, że trafiam na takich rozsądnych. Ta
        Twoja raczej do rozsądnych nie należy. Szczerze radzę wizytę u dobrego
        pediatry - alergologa, lub przynajmniej na początek konsultację z innym
        pediatrą. Jak znajomi nie są w stanie nikogo polecić, to może tu na forum ktoś
        będzie coś wiedział. Bo naprawdę szkoda Twoich nerwów, a przede wszystkim
        zdrowia dziecka na takie eksperymenty.

        Jakby co, służę radą tu, albo na priv (korzystam z adresu gazetowego)

        pozdrawiam i życzę powodzenia
        skarolina
    • adulag Re: Jak długo zyrtec? 27.11.03, 19:34
      No własnie jak długo brac zyrtec .Mój syn ma 7 lat i od 2 lat
      jesteśmy na zyrtecu. Robiliśmy testy okazało się że ma alergię wżiewną.
      Trawy , drzewa ,śierść.Zaczęłam się zastanawiać jak długo mamy go brać
      co prawda nie widzę żadnych skutków ubocznych. Jak go odstawiamy to
      zaczyna kichać. Nie wiem sama co robić. twoja córeczka jest jeszcze
      malutka i wszystko może się zmienić tak mi powiedział lekarz kiedy
      robiłam testy może z tego wyrosnąć lub moga dojść nowe alergeny.A
      testy dopiero m ożna robić po skończeniu 4 lat tzn dopiero wtedy są
      w miarę wiarygodne. Pozdrawiam A
    • kaczorkowa Re: Jak długo zyrtec? 01.12.03, 23:43
      witam pozdrawiam!
      Jestem mamą 14 miesięcznego alergika(wziewna roztocza, pyłki pokarmowa białko
      soja itp) i ze zgrozą czytam o "nowej diecie eliminacyjnej" przy takim
      leczeniu za rok może dwa można się dochować astmy u malucha. Zyrtek podaję od
      10 miesięcy i po pół roku alergolog kazał zrobić próbę z odstawieniem na
      początku było ok po czterech dniach zaczęły się straszliwe wymioty z żółcią i
      konwulsjami podałam zyrtec i minęło natychmiast za trzy miesiące spróbujemy
      ponownie. a i jeszcze jedno to claritina usypia nie zyrtek ja go podają
      również rano a mój synek do ospałych nie należy. Alergia wziewna nie musi też
      być leczona sterydami wystarczy pneumatyczny nebulizator i bardzo regularne
      inchalacje z cromohexalu i jest ok. mój mały raz dostał steryd w szpitalu
      hydrokortizon a tak udaje sie bez tego świństwa.
      Pozdrawiam Anka
      • chalsia Re: Jak długo zyrtec? 02.12.03, 00:04
        Kaczorkowa,

        co masz na myśli pisząc "zgrozą czytam o "nowej diecie eliminacyjnej" przy
        takim leczeniu za rok może dwa można się dochować astmy u malucha" ?

        Pozdrawiam,
        Chalsia

        A Zyrtec podaję od 12tego miesiąca życia (juz niedługo będzie rok) - po 5
        kropli 2xdziennie. I synek do ospałych czy sennych też nie nalezy. Z tego co
        mówiła mi moja alergolog, to u dzieci (w przeciwieństwie do dorosłych) Zyrtec
        senności nie wywołuje.
      • hagnes Re: czy cromohexal, to steryd? 15.01.04, 11:27
        Kaczorkowa, właśnie zaczynamy przechodzić z pulmicortu na cromohexal. W związku
        z tym, że chodzimy do przedszkola (Max ma 3,5 roku) mam małe problemy z
        regularnym podawaniem, szczególnie rano.
        Czy może wiesz, jakie dokładnie są uboczne skutki podawania sterydów i czy
        cromo... ma również jakieś "ciekawe" skutki uboczne?
        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka