Dodaj do ulubionych

Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządów

27.12.09, 18:20

kolejna głupota wymyślona przez PO, Ci ludzi chyba mają za dużo czasu wolnego i za dużo pieniędzy, reformą można by było nazwac likwidacje Senatu i ograniczenie posłów o połowę
Obserwuj wątek
    • Gość: MiKo Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó IP: *.gorzow.mm.pl 27.12.09, 19:26
      to kolejny "dobry" pomysł senatora Wożniaka.Piotrze masz rację senat do kosza
      posłów o połowę mniej i bedzie dobrze.
      • Gość: franke.stein Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó IP: *.gorzow.mm.pl 27.12.09, 20:02
        Już widzę gorzowską PWSZ pod rządami zielonogórskiego zarządu
        województwa.Skończy się jak z gorzowskim szpitalem
        • zetkaf Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó 27.12.09, 20:26
          > Już widzę gorzowską PWSZ pod rządami zielonogórskiego zarządu
          > województwa.Skończy się jak z gorzowskim szpitalem
          Oczywiscie, to zielonogorski zarzad nakazywal trzymac otwarte na
          osciez drzwi w srodku zimy? I takich niegospodarnosci mozna by
          wymieniac wiecej....
          • Gość: franke.stein Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó IP: *.gorzow.mm.pl 27.12.09, 20:46
            A kto sprowadzil dyrektora Frasa i trzymal go na stanowisku mimo
            niepowodzeńJuz chyba nie powiesz ze dyrektor nie odpowiada za
            niegospodarnosc przy ktorej otwarte drzwi to pierdła
            • Gość: ken Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó IP: *.terra.com.br 27.12.09, 22:03
              żenada
            • Gość: ahmed Wozniak wycofuje sie z Akademii Gorzowskiej? IP: *.gorzow.mm.pl 27.12.09, 22:48
              Widze, ze senatorowi Wozniakowi znudzila sie Akademia Gorzowska, bo jak
              przeksztalcic PWSZ - ktory podlegalby marszalkowi w AG, gdzie akademie sa pod
              ministerstwem?
              Chyba rzeczywiscie senatorom sie nudzi, a Wozniakowi to juz niesamowicie skoro
              ma czas na proponowanie zmian nazw ulic, wymyslanie uchwal rocznicowych i... to
              by bylo na tyle.
              Wybaczcie, pomyslem opisanym w artykule chcial sie popisac inwencja tworcza, ino
              nie zauwazyl, ze utrudni to realizacje jego sztandarowego pomyslu ;)
    • golas1977 Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządów 27.12.09, 19:59
      popieram przedmówców, zlikwidować sztuczny twór,jakim jest senat !!!
      Pomysły pana senatora, rzeczywiście wynikają chyba z nudów. Jak
      pięknie i efektywnie zarządza samorząd, widać po pewnym szpitalu,
      który jest pierwszy w Polsce, niestety nie pod względem wykonywanych
      procedur medycznych, ale zadłużenia ...
      • Gość: słoń Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó IP: *.gorzow.mm.pl 27.12.09, 20:28
        Pewien gorzowski szpital miejski też oddano kiedyś pod rządy zarządu
        województwa.Wszyscy wiemy jak to się skończyło.Teraz majątek
        szpitala wystawiony jest na sprzedaż a pieniądze z budżetu idą na
        ośrodek sportu w podzielonogorskim Drzonkowie.A co do Wożniaka to
        szkoda gadać.
    • Gość: nicelus Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó IP: *.dip.t-dialin.net 27.12.09, 20:15
      "senator po" kojarzy mi się z facetem w sukience ...

      • Gość: prezio Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó IP: *.centertel.pl 27.12.09, 20:27
        przykro mi to mowic, ale senatorek o pospolitym nazwisku ciagle
        marzy o zostaniu prezydentem miasta Gorzowa, co gorsza sa tacy,
        ktorzy go w tym utwierdzaja. Antygorzowski senatorek wciska w lapy
        falubaza ogromny majatek gorzowskiej uczelni, by marszalek falubazi
        mial co sprzedawac, a kase przekazywac na babimost...

        • Gość: pinol Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó IP: *.gorzow.mm.pl 27.12.09, 20:48
          No to byłby koniec marzeń o Akademii Gorzowskiej
      • zetkaf Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó 27.12.09, 20:34
        > "senator po" kojarzy mi się z facetem w sukience ...
        a to nie czaje skojarzenia...
        co najwyzej pod plotem, w przeciwienstwie do pionowo stojacego
        "senatora przed" ;)
        • Gość: prezio Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó IP: *.centertel.pl 27.12.09, 21:18
          co to Zetkaf prasy centralnej nie czytujesz w swieta?
      • Gość: abel Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó IP: *.cdma.centertel.pl 28.12.09, 21:06

        > "senator po" kojarzy mi się z facetem w sukience ..

        Ty, wielbicielu pis też mi się kojarzysz z facetem w sukience! Nazywał się
        Paetz, był biskupem i gwałcił kleryków!
        • Gość: nicelus co ma do tego pis? IP: *.dip.t-dialin.net 28.12.09, 21:52
          abel napisał:

          > Paetz, był biskupem i gwałcił kleryków!

          czy potwierdził to jakiś kościelny, lub jakiś świecki sąd, jak w przypadku polańskiego, czy było to tylko pomówienie?

          > Ty, wielbicielu pis ...

          dlaczego akurat pis, a nie sld? z tego co właśnie przeczytałem, abp paetz był też posądzany o współpracę z sb, a nie pis. jego wielbicielem był kulczyk, a nie kaczyński.

    • blic Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządów 27.12.09, 21:01
      Ciekawe skąd województwa miałyby wziąć pieniądze, skoro ministerstwo
      nauki miałoby "wspierać kluczowe uniwersytety".
      Chyba że "wspierać" tak, jak teraz. :))
      • Gość: asd Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.09, 21:42
        Uniwersytety i akademie dostawałby kasę z centralnego budżetu tak jak teraz
        (czyli UZ załapałby się), a PWSZ z lokalnej kasy. A, że kołdra krótka więc może
        byłby jeden na województwo - Sulechów czy Gorzów? to jest pytanie ;>

        generalnie to jest kanalizacja rozwoju PWSZ do collegów stanowych, a nie danie
        perspektyw uniwersytetów. Czyli jeśli ktoś przespał, do tej pory nie uzbierał
        kadry i nie przekwalifikował się choćby w akademie to już teraz może zwijać
        manatki. Z drugiej strony co taki lokalny politykier, co ma być od wszystkiego
        (m.in. drogi, szpitale) ma także znać się na ewentualnych badaniach naukowych
        czy nawet szkolnictwie wyższym.

        Swoją drogą to ciekawi mnie skąd takie PWSZ miałyby pozyskiwać kadrę - skoro nie
        oferowałyby rozwoju (brak lub marginalność badań naukowych), a musiałyby
        spełniać minima kadrowe dla kierunków (min. liczba dr, dr hab lub prof). W
        przypadku Gorzowa to dopiero byłoby eldorado dla kadry ze Szczecina czy Zielonej
        Góry.
        • Gość: asd Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.09, 13:44
          Bodaj wczoraj była piękna konferencja. Elżunia ostro tupała nóżką i mówiła
          kategoryczne NIE, dla PWSZtowych skrytożerców. No bo jak to tak, żeby
          "stanowiska obsadzała nie jedna, a cztery partie".
          • Gość: nicelus Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó IP: *.dip.t-dialin.net 31.12.09, 14:14
            asd napisał:

            > No bo jak to tak, żeby
            > "stanowiska obsadzała nie jedna,
            > a cztery partie".

            wygląda na to, że polityczni reformatorzy szkolnictwa wyższego nie potrafią
            nawet policzyć partii obsadzających stanowiska w tym województwie...

            • Gość: asd Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.09, 15:31
              I tu się mylisz nicelus. Ja nie jestem decydentem, ja tylko bacznie
              obserwuję co się dzieje u nas na uczelniach. Przez pryzmat moich
              obserwacji i doświadczeń mówię (piszę) co myślę. Ale widocznie
              mówienie prawd oczywistych kłuje w oczy i od razu narzuca partyjne
              klapki na oczy grzesznikom ;)
              • Gość: nicelus Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó IP: *.dip.t-dialin.net 01.01.10, 20:37
                asd napisał(a):

                > I tu się mylisz nicelus.

                nie mylę się. stanowiska w tym województwie obsadzają trzy partie, a nie cztery.

                > ... mówienie prawd oczywistych kłuje
                > w oczy i od razu narzuca partyjne
                > klapki na oczy grzesznikom ;)

                jesteśmy przerażeni własnymi grzechami, jeżeli je dostrzeżemy u innych.


                Wir erschrecken über unsere eigenen Sünden, wenn wir sie an anderen erblicken.

                Johann Wolfgang von Goethe

                • Gość: asd Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.10, 20:42
                  "cztery partie" to cytat z piosenki Kazika jeśli nie zauważyłeś ;)

                  tak się składa, że przedstawiciele jednej partii szczególnie
                  oblegają gorzowską uczelnię - zbieg okoliczności z Elżunią?
                  • Gość: nicelus Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó IP: *.dip.t-dialin.net 01.01.10, 21:31
                    asd napisał:

                    > tak się składa, że przedstawiciele jednej partii szczególnie
                    > oblegają gorzowską uczelnię - zbieg okoliczności z Elżunią?

                    to nie przypadek, że nowo powstającą uczelnie zawsze oblegają pasjonaci nauki,
                    inteligentni i wykształceni zapaleńcy, którzy chcą tworzyć uczelnię i rozwijać
                    ośrodek naukowy.

                    dlaczego chcesz żeby oblegali przedstawiciele partii która nie przyłożyła ręki
                    do założenia gorzowskiej uczelni? partii która szkodzi gorzowskiej wyższej
                    szkole i jest przeciw powstaniu akademii gorzowie?

                    • blic Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó 03.01.10, 09:38
                      Gość portalu: nicelus napisał(a):

                      > oblegają pasjonaci nauki

                      Z tymi klapkami to jednak prawda była. :))
                    • Gość: asd Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.10, 12:22
                      bo przedstawiciele jakiejkolwiek partii to jest problem neutralności
                      nauki?

                      pasjonaci nauki - podziwiam twoje poczucie humoru. Tacy pasjonaci,
                      że zostali na magisterium, z przysiadów ;)
                      • Gość: nicelus Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó IP: *.dip.t-dialin.net 03.01.10, 12:33
                        asd napisał(a):

                        > Tacy pasjonaci, że zostali
                        > na magisterium, z przysiadów ;)

                        mimo wielu przeciwników potrafili stworzyć uczelnię, a ci którzy sami nie
                        potrafili, a tylko im utrudniali, oczerniali i oczerniają, teraz próbują odebrać
                        ster. taka jest prawda niestety.

                        • Gość: asd Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó IP: *.icpnet.pl 04.01.10, 20:38
                          dlatego teraz mają prawo ją niszczyć poprzez upolitycznienie?
    • cajmero Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządów 27.12.09, 22:20
      Ci, którzy wymyślają takie bzdury to sobie kpią z ludzi. Samorząd, bzdury o
      miejscach pracy dla absolwentów. Daruj sobie Woźniak, zajmij się bankiem i
      niczym więcej-PROSZĘ. Jesteście dyletantami, macie społeczeństwo w du...
      Samorząd się skompromitował zarządzaniem szpitalem i kolejami. Starczy.
      Abyście się zrehabilitowali, godni politowania politykierzy, wyjedźcie do
      Afganistanu na 6 miesięcy, na misje. Jak wrócicie to będziecie mieli inne
      spojrzenie na życie. A od uczelni ŁAPY PRECZ, szczególnie firmowanie pomysłów
      przez Woźniaka czy Jabłońskiego, który mi się kojarzy...ze zmianą mebli w
      swoim gabinecie i staniem za Zieloną Górą.
    • golas1977 Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządów 28.12.09, 00:03
      - a co szanowny pan senator zrobił dla uratowania wydziału
      gospodarczego sądu okręgowego?
      - a co pan szanowny senator zrobił w sprawie przedsiębiorstwa
      remontu wagonów, które zostało w siermiężny sposób ściągnięte do
      zielonej?
      - a co pan szanowny senator zrobił w sprawie KRS w Gorzowie?
      - a co pan szanowny sentaor zdziałał dla PWSZ w Gorzowie?

      to są aktualne sprawy do załatwienia, a nie szukanie tematów
      zastępczych, mam też wielką nadzieję, że to ostatnia kadencja
      instytucji jaką jest senat.
      • Gość: libre Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó IP: 120.28.64.* 28.12.09, 00:54
        > - a co szanowny pan senator zrobił dla uratowania wydziału
        > gospodarczego sądu okręgowego?

        Pewnie pismo napisal :)

        > - a co pan szanowny senator zrobił w sprawie przedsiębiorstwa
        > remontu wagonów, które zostało w siermiężny sposób ściągnięte do
        > zielonej?

        Pismo napisal.

        > - a co pan szanowny senator zrobił w sprawie KRS w Gorzowie?

        Pismo napisal.

        > - a co pan szanowny sentaor zdziałał dla PWSZ w Gorzowie?

        Mąci :) Złe pytania zadałeś. Powinieneś zadać takie:

        Komu zawdzięczamy ulicę Herberta w Gorzowie?
        Komu zawdzięczamy, że rok 2010 jest rokiem Pluty?
        Komu zawdzięczamy, uchwałę Senatu w sprawie XYZ rocznicy...
        • Gość: Bernard Politykow lapy precz od edukacji!!! IP: 139.142.19.* 28.12.09, 06:27
          Hey,
          :):):):):)
      • Gość: prezio Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó IP: *.centertel.pl 28.12.09, 08:43
        za to szanowny senatorek jest odpowiedzialny za zmiane ekipy w
        szpitalu gorzowskim i jej obecna kleske. Tu wiedzial jak zadzialac,
        by kolesie partyjni mieli cieple posady i za nic nie odpowiadali.
        Teraz jest zaskoczony, ze jest tak zle. A wyobraza sobie, ze wyborcy
        zapomna komu zawdzieczaja brak opieki medycznej w miescie. My
        wyborcy gorzowscy tego senatorkowi z pospolitym nazwiskiem nie
        zapomnimy!
        • Gość: spot Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó IP: *.terra.com.br 28.12.09, 11:54
          Wozniak powinien robic za woźnego w zielonogórskim urzedzie marszalkowskim
          • Gość: rebu Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.09, 13:09
            Ale to i tak nie zmienia faktu że PWSZ w Gorzowie będzie marginalną
            i nic nie znaczącą szkołą w kraju dla tych co rzutem na taśmę zdali
            maturę :)
            • Gość: asd Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.09, 13:47
              tak już jest teraz i nie pomogą pohukiwania o akademi ;)
      • Gość: *** Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó IP: *.centertel.pl 28.12.09, 15:15
        ***golas1977 napisała:a co szanowny pan senator zrobił dla
        uratowania
        wydziału..... no jak to co? Miał nadetą.. twarz, oburzenie w oczach,
        laseczke w reku, madrzył sie i pouczał. Mało??? Ale ktos tego bufona
        wybrał,
    • real_marek Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządów 28.12.09, 16:24
      Większej krzywdy temu miastu już chyba się nie da zrobić. To jest zamknięcie
      możliwości marzeń. Ludzie, którzy już nie potrafią marzyć są martwi, podobnie
      miasta.
      • wolfenstein3d Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó 28.12.09, 17:07
        Reforma proponowana przez senatorów PO miałaby także odciążyć Ministerstwo Nauki
        i Szkolnictwa Wyższego, którego środki mogłyby zostać przeznaczone na wsparcie
        kluczowych polskich uniwersytetów i rozwój nauki. - Przy obecnej sytuacji ten
        potencjał ulega rozproszeniu

        PO olewa nasze miasto sikiem prostym :) sami na nich głosowaliście vivat po,
        vivat tusek a wy tępi gorzowianie głosujta na niego po raz kolejny w wyborach bo
        do diabła z pisem
    • wolfenstein3d Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó 28.12.09, 17:04
      Dobrze! niech władze samorządowe przejmą kontrolę nad pwsz-tem. Może w końcu
      kierunki będą na potrzeby rynku pracy lokalnego a nie abstrakcyjne
    • zetkaf A ja mam pomysla!!! 28.12.09, 17:36
      Totalna rewolucja finansowania uczelni (choc ciezka dla nowych,
      dopiero powstajacych uczelni).
      Przez np. 5 lat od ukonczenia studiow, polowa mojego podatku idzie
      dla uczelni. (okres zalezny od "stopnia" uczelni - co innego
      podyplomowka, co innego mgr inz, co innego licencjat). I politechniki
      maja od razu wiecej kasy na drozsze studia, bo i stawki potem lepsze.
      I jak takie WSB ma kiepskie biuro karier, a jej absolwenci pracuja na
      linii w TPV - od razu ma mniej kasy, wiec sie zaczyna starac. Jak
      taki UJ zalatwi swojemu absolwentowi na wstepie stanowisko dyr. tpv -
      to od razu jest bogate ;)
      I nie bedzie tak duzo niechcianych kierunkow, rynek pracy sam
      dopasuje sobie rynek uczelni...
      • wolfenstein3d Re: A ja mam pomysla!!! 28.12.09, 18:00
        >> I nie bedzie tak duzo niechcianych kierunkow, rynek pracy sam
        dopasuje sobie rynek uczeln

        nic się nie zmieni. nadal będzie tyle samo kierunków chcianych przez studentów a
        niechcianych przez pracodawców. Rynek pracy sobie nie dostosuje rynku uczelni.
        Obecnie ludzie wiedzą ze czeka ich praca w tpv lub na obsłudze klienta w centrum
        handlowym a MIMO TO idą na studia bo uparcie i bezmyślnie wierzą że to jest
        jakiś bilet do kariery.

        • wolfenstein3d Re: A ja mam pomysla!!! 28.12.09, 18:01
          zamiast skończyć zawodówkę i pójść do zawodu robotniczego np w budownictwie i
          tam zarobki są na poziomie.
        • zetkaf Re: A ja mam pomysla!!! 28.12.09, 21:13
          > nic się nie zmieni. nadal będzie tyle samo kierunków chcianych
          > przez studentów
          No, ale jesli student nie znajdzie potem pracy, to uczelnia nie
          dostanie ANI GROSZA. Wiec bedzie musiala sobie odbic wysokim czesnym.
          Ale jesli bedzie kierunek poszukiwany, to jak juz kogos znajda
          chetnego, wypuszcza pare osob - i kazda ta osoba znajdzie prace, to
          dostana taaaaka kasiore, ze uczelnia bedzie sobie mogla pozwolic na
          to, zeby kierunek byl za darmo.

          > Obecnie ludzie wiedzą ze czeka ich praca w tpv lub na obsłudze
          > klienta w centrum handlowym
          Kazdy "ma nadzieje", ze to wlasnie nie on pojdzie na linie ;)
      • Gość: :| Re: A ja mam pomysla!!! IP: *.gorzow.mm.pl 28.12.09, 22:20
        zetkaf, nie pluj na WSB. znasz uczelnie? studiowales tam? lub ktos kogo znasz?
        robiles badania w TPV kto pracuje na tasmie? nie sadze. wiedz nie pyszcz.
        wlasnie takie jest to nasze gorzowskie forum - nie wazne czy slusznie - wazne
        zeby sie popastwic.

        akurat WSB biuro karier to ma chyba najprezniejsze w regionie. wejdz na strone
        biura karier PWSZ i sprawdz na czyich materialach pracuja:
        www.kariera.pwsz.pl/Joomla_1.5.10/index.php/oferty-pracy/39-jest-praca/60-praca-w-qberlin-kebabq
        nawet nie podmienili WSB na PWSZ. smiechu warte.


        • Gość: dsdsadsa Re: A ja mam pomysla!!! IP: *.adsl.inetia.pl 29.12.09, 01:07
          > zetkaf, nie pluj na WSB. znasz uczelnie?

          w biurze karier wsb jak przeglądam z ostatniego roku to też same oferty dla
          kelnerasów, telemarketer i sami przedstawiciele handlowi albo oferty z innych
          miast np z gdańska czy warszawy

          wsb od pwsz różni się tym że na pwsz wykłądają naukowcy ze szczecina
          z tytułami naukowymi (prof zw, dr hab) i prawie żaden mgr nie jest wykładowcą a
          w wsb wykładowcami są sami z tytułami zawodowymi (mgr).

          poza tym nie muszę chyba mówić o różnicach w poziomie kształcenia dziennego a
          zaocznego czy w szkole prywatnej a państwowej.

          To że WSB działa to dobrze. Ale od PWSZ jest na dużo niższym poziomie. I tu
          biuro karier jest do bani i tu. Ani w jednym ani drugim nie pomogli mi znaleźć
          pracy. Najb. mi pomógł PUP. ALE to ja znalazłem sam pracodawcę który mnie
          przyjął na staż i dzięki czemu mam teraz zatrudnienie dzięki zdobytemu w ten
          sposób dośw. zawodowemu.

          W biurze karier pwsz pracuje mgr chemii i jak sama pisze trzeba być elastycznym
          i dostosowywać się do wymagań. Z biura karier WISZ mnie pogoniła że mam szukać
          na stronie internetowej a tam oferty z całej polski głównie z Warszawy a nic z
          Gorzowa, w biurze karier PWSZ byłem kilka razy raz szukali kogoś na obsługę
          klienta (1 oferta). Z babką od biura karier wsb też urządziłem sobie małą
          pogawędkę. I poza tym że mi nie pomogła w żaden sposób znaleźć pracy, kompletnie
          zero orientacji nt rynku pracy lokalnego czy krajowego, to jeszcze się chwaliła
          że oni dostali wyróżnienie za najlepiej działajace biuro karier. Jakoś po
          efektach nie widać.

          W pwsz z tego co słyszałem od prorektora ds nauki, mają robić nowe biuro karier
          bo to stare się nie spełnia.

          Aha! WSB zrobiła pseudo badania naukowe taką analizę gdzie ich absolwenci
          pracują na jakich stanowiskach i jakoś tego raportu z badań nie opublikowali jak
          zapewniali widać przerazili się że większość pracuje za granicą w szklarniach
          pomidorów albo na taśmie produkcyjnej i obsłudze klienta w centrach handlowych
          • zetkaf Re: A ja mam pomysla!!! 29.12.09, 16:12
            > jak sama pisze trzeba być elastycznym
            podobnie pisza na pracuj.pl, gazetapraca.pl, i wielu innych - czyzby
            tam tez pracowaly nie znajace sie na rynku pracy panie mgr chemii? ;)

            > Jakoś po efektach nie widać.
            Moze z toba mieli pewne problemy, zeby gdzies upchnac? No bo za cos
            wyroznienie chyba jednak dostali? ;)
            • Gość: zxvsdv Re: A ja mam pomysla!!! IP: 77.255.9.* 29.12.09, 18:47
              >> podobnie pisza na pracuj.pl, gazetapraca.pl, i wielu innych - czyzby
              tam tez pracowaly nie znajace sie na rynku pracy panie mgr chemii?

              spróbuj znaleźc pracę przez oba wymienione przez siebie portale.
              Oferty pracy tam jakieś sie ukazują owszem. Ale jak się ukaże
              coś konkretnego to od razu
              rzuca sie na nią 100 osób. tak - gazeta praca i pracuj.pl się nie znają
              na rynku pracy. Oni może znają rynek pracy w większych miastach.

              Nie wiedzą jak jest w poslce i nie badają tego w rzetelny sposób.
              Widziałem ich pseudo badania naukowe. Są zrobione bardzo prowizorycznie
              i wybiórczo. Robią je na podst napływających ofert pracyh w ogłoszeniach.
              A te wiadomo - jak pracodawca nie znalazł nikogo wśród znajomych
              i z otoczenia, polecenia przez innego pracodawcę czy pracownika,
              jak nie ma stosów CV na biurku, to dopiero na samym końcu daje ogłoszenie.
              A oni robią badania na podst ogłoszeń z gazet w których są wymagania
              nie do spełniania bo jakby to było coś dobrego od razu by znaleźli
              kogoś chętnego zanim zechcieliby wogóle dać ogłoszenie do gazety.kogoś.

              >> No bo za cos
              wyroznienie chyba jednak dostali?

              ja wiem za co dostali wyróżnienie? a policjanci którzy znaleźli tablicę
              ukradzioną z oświęcimia też dsotali wyróznienie. A gdyby nie dał nagrody ten
              który dał to by nie zadzwonili ludzie i nie powiedzieli tej policji która
              dostała wyróżnienie dokładnie gdzie i kto ukradł tą tablicę i gdzie się ona
              znajduje (wzamian za nagrodę)
        • zetkaf Re: A ja mam pomysla!!! 29.12.09, 16:06
          > zetkaf, nie pluj na WSB. znasz uczelnie? studiowales tam? lub ktos
          > kogo znasz?
          Zapewne skonczyles ta uczelnie, skoro tak jej bronisz? Jesli tak, to
          jestes doskonalym obrazem absolwenta tej uczelni - nawet prostej
          przenosni nie potrafi zrozumiec, i musi ja doslownie traktowac.
          A chodzilo jedynie o proste, obrazowe wytlumaczenie pewnych rzeczy -
          rownie dobrze mozesz sobie zamienic UJ na WSB i odwrotnie.
          Jak UJ bedzie mial kiepskie biuro karier, i jedyne stanowiska jakie
          znajdzie absolwentom, to linia w krakowskim odpowiedniku TPV (a
          absolwenci beda za ciency zeby sami znalezc cos lepszego), a takie
          WSB zalatwi swoim absolwentom od razu stanowiska dyrektorskie - to
          wtedy UJ bedzie biedny, a WSB bogate. I wlasnie o to chodzi - jak sie
          kto postara, tak kase z podatkow absolwentow dostanie ;)

          > robiles badania w TPV kto pracuje na tasmie? nie sadze. wiedz nie
          > pyszcz.
          A czy ja pyszcze? Ja tylko mowie, ze JESLIBY absolwenci WSB pracowali
          na tasmie - no wlasnie, JESLIBY ;)
          PS. poczytaj moje posty o tpv - jestem jednym z nielicznych ich
          obroncow ;)

          > akurat WSB biuro karier to ma chyba najprezniejsze w regionie.

          > wejdz na strone
          > biura karier PWSZ i sprawdz na czyich materialach pracuja:
          > <a href="www.kariera.pwsz.pl/Joomla_1.5.10/index.php/oferty-
          pracy/39-jest-praca/60-praca-w-qberlin-kebabq"
          > nawet nie podmienili WSB na PWSZ. smiechu warte.
          Jedni nie lepsi od drugich, skoro Biuro Karier dla absolwentow, jakby
          nie bylo, uczelni wyzszej, oferuje stanowisko kucharza, kelnerki,
          itp. ;)
          • Gość: x Re: A ja mam pomysla!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.09, 16:12
            Zetkaf jaki ty mondry jezdeś
          • Gość: dxczxczx Re: A ja mam pomysla!!! IP: 77.255.9.* 29.12.09, 18:53
            >>jakby
            nie bylo, uczelni wyzszej, oferuje stanowisko kucharza, kelnerki,
            itp. ;)

            i jeszcze wymagaja wyższe wykształcenie i znajomosć języków. Przyzwyczaj się.
            niedługo by stać w centrum handlowym w askanie będą preferowani po studiach. i
            bez nich nawet tam się nie dostaniesz. A te studia g**o warte bo ludzie po
            zawodówkach są niektórzy dużo mądrzejsi
            • zetkaf Re: A ja mam pomysla!!! 29.12.09, 19:48
              > i jeszcze wymagaja wyższe wykształcenie i znajomosć języków.
              A ten jak palnie glupote... a przeczytales chociaz to ogloszenia? Ani
              o wyzszym wyksztalceniu nie bylo mowy, ani o jezykach... no, moze o
              kulturalnym jezyku, ale chyba tez nie ;)

              > niedługo by stać w centrum handlowym w askanie będą preferowani po
              > studiach.
              No coz, jesli 90% populacji Gorzowa bedzie mialo mgr, to nie majac
              go, znaczy ze jestes w najgorszych 10% populacji biorac pod uwage
              wyksztalcenie, a wiec pewnie inteligencje... czyt. 10% najglupszego
              spoleczenstwa ;)

              > bez nich nawet tam się nie dostaniesz. A te studia g**o warte bo
              > ludzie po zawodówkach są niektórzy dużo mądrzejsi
              Niedowartosciowuj sie ;)
              A na powaznie: masz 1000 CV-ek, z czego zaledwie 100 to ludzie bez
              magistra. Rekrutujesz na jedno, no, powiedzmy na 10 stanowisk. Ilu
              ludzi zaprosisz na rozmowy? 50? To i tak 950 ofert musisz odrzucic na
              podstawie golej cv-ki... znaczy sie, ci co maja ledwo zawodowke,
              odpadaja w przedbiegach, bez okazji do wykazania sie...
              • Gość: xczxz Re: A ja mam pomysla!!! IP: *.adsl.inetia.pl 29.12.09, 20:28
                >> A ten jak palnie glupote... a przeczytales chociaz to ogloszenia? Ani
                o wyzszym wyksztalceniu nie bylo mowy, ani o jezykach...

                no bo tak jak się wysyła ogłoszenie w spr pracy dla kelnera do uczelni wyższej
                to nie wymaga się wyższego wykształcenia ;)
                • zetkaf Re: A ja mam pomysla!!! 29.12.09, 21:44
                  Gość portalu: xczxz napisał(a):
                  > no bo tak jak się wysyła ogłoszenie w spr pracy dla kelnera do
                  > uczelni wyższej to nie wymaga się wyższego wykształcenia ;)
                  A jak ktos w podpisie ma dwa krzyzyki, to jest glupszy niz ten, co
                  sie trzema podpisuje?
                  Ech...
              • Gość: dsadsad Re: A ja mam pomysla!!! IP: *.adsl.inetia.pl 29.12.09, 20:31
                >> biorac pod uwage
                wyksztalcenie, a wiec pewnie inteligencje... czyt. 10% najglupszego
                spoleczenstwa ;)

                aha to dla ciebie miernikiiem mądrości jest czy ktoś ma studia czy nie ma?

                To się zainteresuj najbogatszymi ludźmi świata. I policz ilu z nich ma wyższe a
                ilu zawodowe. Przypomnij sobie sylwetki znanych polskich postaci którzy
                osiągnęli niebywałe sukcesy w karierze. Że Leppera i Wałęsę tylko wspomnę
                • zetkaf Re: A ja mam pomysla!!! 29.12.09, 21:47
                  > aha to dla ciebie miernikiiem mądrości jest czy ktoś ma studia czy
                  > nie ma?
                  Jesli masz 1000 cv-ek do przewalenia, to naprawde nie ma czasu, zeby
                  robic quiz ala milionerzy ;)
                  Wiec, na szybko, jakie przyjac kryterium? Wyksztalcenie?
                  I nie komentuj glupio - odpowiedz na pytanie, albo siedz cicho...

                  > To się zainteresuj najbogatszymi ludźmi świata. I policz ilu z nich
                  > ma wyższe a ilu zawodowe.
                  No, to policz, mi sie nie chce - czekam na odpowiedz... pewnie jak
                  zwykle, ograniczysz sie do "duzo" - Kali liczyc: 1, 2... duzo? ;)

                  > Przypomnij sobie sylwetki znanych polskich postaci którzy
                  > osiągnęli niebywałe sukcesy w karierze. Że Leppera i Wałęsę tylko
                  > wspomnę
                  A jak szybko wylecieli z tej kariery ;) A glupszego przykladu niz
                  Lepper to zes trafil nie mogl... ps. mandaryna tez pewnie nie ma
                  wyzszego... probujesz jej dorownac?
              • Gość: RYNEKPRACY Re: A ja mam pomysla!!! IP: *.adsl.inetia.pl 29.12.09, 20:34
                >> A na powaznie: masz 1000 CV-ek, z czego zaledwie 100 to ludzie bez
                magistra. Rekrutujesz na jedno, no, powiedzmy na 10 stanowisk. Ilu
                ludzi zaprosisz na rozmowy? 50? To i tak 950 ofert musisz odrzucic na
                podstawie golej cv-ki... znaczy sie, ci co maja ledwo zawodowke,
                odpadaja w przedbiegach, bez okazji do wykazania sie...

                tak. ci z zawodówką odpadają w przebiegasz przy rekrutacji na stanowisko
                dyrektora. Z pozostałych 900 magistrów 1 magister dostanie pracę na stanowisku
                dyrektora w fabryce-montażowni w gorzowie. Ale musi znać 5 języków obcych i mieć
                10 lat doś zawodowego i max 28 lat i i być inzynierem mimo że będize zarządzał
                finansami. I dosatje 3 tys brutto.

                899 magistrów idzie na bezrobocie. A te 100 bez magistra bez problemu
                przekwalifikowuje się na budowlańca i idzie na budowę pracować w PL albo
                dojeżdża do niemiec i zarabia minimum 3 tys na ręke. Albo robi kurs C+E i
                zarabia ponad 4 tys. w Gorzowie.
                • Gość: ZACHÓd Re: A ja mam pomysla!!! IP: *.adsl.inetia.pl 29.12.09, 20:36
                  natomiast przy rekrutacji na stanowisko robotnicze (na zachodzie):

                  pracodawca przegląda twoje papiery dyplom magistra odkłada na bok że to niepotrzebne
                  znajduje dyplom mistrzowski "oooo"
                  znajduje dośw na stanowisku brygadzisty "oooo"

                  przyjmuje cie i dostajesz na dzień dobry 3 tys ojro.
                  • Gość: sdasd Re: A ja mam pomysla!!! IP: *.adsl.inetia.pl 29.12.09, 20:47
                    Czytałem raz w takiej gazetce jak był zjazd byłych absolwentów zawodówki
                    rolniczej i mój wujek tam był i pisali w tej gazetce że połowa z nich ma własne
                    firmy albo jest prezesami spółek. I że kiedyś zawodówka więcej znaczyła niż
                    dzisiejsze technika. Robiło się skomplikowane rysunki techniczne, praktyki
                    zawodowe były na poziomie itd.

                    Później przyszedł kapitalizm z zachodu powiedział że w prl był tylko ocet na
                    półkach że było źle a teraz będzie dobrze. I 2 mln polaków na dzień dobry poszło
                    na bezrobocie pozostali zaczęli robić wałki na prywatyzacji poprzez kontakty z
                    czołowymi politykami (krauze, kulczyk, ten od gazu zapomniałem nazwiska) w
                    wyniku czego dziś są czołowymi polskimi milionerami. Dawni komuniści i agenci SB
                    obecnie sprawują najwyższe urzędy państwowe premiera (waldemar pawlak w nocnej
                    zmianie mającej na celu wyeliminowanie rządu olszewskiego który chciał dokonać
                    dekomunizacji kraju, w której uczestniczył m.in z tusek - "jutro czyszzcę sobie
                    uop") ministrów i są u szczytu władzy. Wszyscy w wieku 50+ są na wcześniejszych
                    świadczeniach przedemerytalnych, rentach i dodatkowo pracują. A dla młodych nie
                    ma pracy bo za wysoki ZUS. Szpitale padają źle zarządzane finansowo przez
                    obsadzanie stanowisk kolesiami partyjnymi. Władze miejskie rada miasta i prezio
                    nic nie robią w spr zapewnienia mieszkańcom miejsc pracy na poziomie tylko
                    zapędzają jak bydło na tasmy produkcyjne i do centrów handlowych. Szkoły wyższe
                    wypuszczczają magistrów jak z taśmy bez oglądania się na jakość ich
                    przygotowania zawodowego (magister - tytuł zawodowy a nie naukowy).

                    Tusek pomysł na obniżenie zadłużenia upatruje w zmianie definicji
                    tegoż zadłużenia żeby nie liczyć w tym czegoś tam i się pomniejszy. Tak samo
                    zrobili z bezrobociem które sztucznie niby obniżyli. Być może w gorzowie nie ma
                    dużo bzrobocia bo jest dużo sklepów i montażowni zagranicznych ale w całym
                    województwie jest sporo bezrobotnych i tak samo w całym kraju.
                    • zetkaf Re: A ja mam pomysla!!! 29.12.09, 21:52
                      > Czytałem raz w takiej gazetce jak był zjazd byłych absolwentów
                      > zawodówki rolniczej i mój wujek tam był i pisali w tej gazetce że
                      > połowa z nich ma własne firmy albo jest prezesami spółek.
                      "firmy" - jednosobowa dzialalnosc, ktora tepisz, to tez "firma" ;)

                      > I że kiedyś zawodówka więcej znaczyła niż
                      > dzisiejsze technika.
                      No, teraz do technikum idzie odpad nieduzo lepszy niz do zawodowki ;)

                      > Robiło się skomplikowane rysunki techniczne,
                      taaaa... szczegolnie na rolniczej ;) przekroj sznura do
                      snopowiazalki? ;)


                      > praktyki zawodowe były na poziomie itd.
                      Jak nie jestes nieudacznikiem i sobie porzadne zalatwisz, to tez masz
                      na poziomie ;)

                      > I 2 mln polaków na dzień dobry poszło
                      I zostalo tylko tylu, dla ilu byla praca - a nie ze na sile trzeba
                      bylo zatrudnic...

                      > Szpitale padają źle zarządzane finansowo przez
                      > obsadzanie stanowisk kolesiami partyjnymi.
                      I bardzo dobrze - robia miejsce dla tych dobrze zarzadzanych!!!
                      I o to chodzilo, bo za komuny bylo tez tak jak piszesz - tylko nie
                      padaly (podatnik zaplaci ;)

                      > Władze miejskie rada miasta i prezio
                      > nic nie robią w spr zapewnienia mieszkańcom miejsc pracy na
                      > poziomie
                      Podaj mi, jak to wyglada na zachodzie - ile % ludzi ma te "prace na
                      poziomie"? 5%? 10%?

                      A reszty glupot nawet nie komentuje - naprawde, inteligentnej osobie
                      brak slow...
                      • wolfenstein3d Re: A ja mam pomysla!!! 30.12.09, 21:06
                        > Władze miejskie rada miasta i prezio
                        > nic nie robią w spr zapewnienia mieszkańcom miejsc pracy na
                        > poziomie
                        >> Podaj mi, jak to wyglada na zachodzie - ile % ludzi ma te "prace na
                        poziomie"? 5%? 10%?

                        z wyższym wykształceniem? Wszyscy. I nie na taśmie produkcyjnej.
                        • zetkaf Re: A ja mam pomysla!!! 31.12.09, 09:25
                          > z wyższym wykształceniem? Wszyscy. I nie na taśmie produkcyjnej.
                          Ale czy tam jest tak duzy odsetek ludzi z "wyksztalceniem wyzszym"?
                          Jesli na zachodzie jest 10% ludzi z wyzszym, i 10% ma "lepsza prace",
                          to jest to normalne.
                          Jesli w Polsce 50% mlodych ma wyzsze, z czego 10% ma "lepsza prace",
                          a 40% idzie na tasme, to nie wina w ilosci "lepszych prac" (50% nie
                          moze miec lepszych prac - bo to juz bedzie srednia praca z zalozenia,
                          skoro co drugi taka moze miec ;) ale w NADMIARZE STUDENTOW.
                          A do lepszych prac - nadal 10% najlepszych sie moze dostac ;)
                          • Gość: tyutuytyu Re: A ja mam pomysla!!! IP: *.adsl.inetia.pl 31.12.09, 14:35
                            >> Ale czy tam jest tak duzy odsetek ludzi z "wyksztalceniem wyzszym"?
                            Jesli na zachodzie jest 10% ludzi z wyzszym, i 10% ma "lepsza prace",
                            to jest to normalne.

                            tam jest zdaje się 20% a u nas mniej ale doganiamy ich..

                            >> A do lepszych prac - nadal 10% najlepszych sie moze dostac

                            czy ten co się dostanie do lepszych prac to jest lepszy? :)
                            to jest ciołek (najcześciej wiesniak jadący do dużej alglomeeracji
                            pracować w korporacji) który nie umiał sam założyć firmy tylko poszedł
                            tyrać do kogoś.

                            Nie ma czegoś takiego jak lepsza czy gorsza praca. Każdy robi to co lubi.
                            Ja lubie np. spawanie a nie lubie robić stron internetowych dla kogoś
                            na zlecenie. Powinno się robic to co się lubi a nie to co jest
                            przez niektórych uważane za "lepszą" pracę.

                            Czy lepsza to taka w której się siedzi na d** przy krzesełku
                            i rozwiązuje jakieś trudne problemy w kodzie męcząc przy tym mózg
                            i użerając się z klientami (wiem źe można się nauczyć z nimi odpowiednio
                            wszystko ustalać żeby szło bezproblemowo). Ale np. cięzko wytłumaczyć
                            im w 2 słowach że to co robisz to nie jest tylko klik klik i już jest
                            tylko trzbea się napier**lić żeby coś zadziałało tak jak chcą
                            i to nie jest klik klik tylko pracochłonny kod do napisania.

                            A szkoda ze tego nie wiedzą i nie chcą dużo dawać a szef grafik za
                            bardzo nie rozumie że to nie jest klik klik i za dużo klienta nie kasuje
                            bo u niego jest klik klik w photoshopie żeby coś zmienić.
                            I za to klik klik grafik kasuje 5 dych za godzinę. A inaczej przecież
                            na zakodowanej stronce. Ja się już nauczyłem to w miarę szybko robić
                            ale to nie jest takie hop-siup tylko spory wysiłek umysłowy.

                            Płacą mi za mało nie ma co gadać i dlatego chyba odchodzę bo nie ma sensu tyrać
                            za grosze dla kogoś kto się nie zna jak jestem w stanie sam na siebie zarabiać
                            robiąc komercyjne portale sam dla siebie i mieć z tego większą kasę i możliwości.

                      • wolfenstein3d Re: A ja mam pomysla!!! 30.12.09, 21:53
                        jeszcze ci pokaże oferte pracy w tym pier**lonym gorzowie

                        egorzow.pl/?action=ogloszenia&type=detail&type=ogloszenie&id=81556
                        Co oferujemy:
                        - Praca max 4 dni w tygodniu, od poniedziałku do niedzieli.
                        - Elastyczny grafik
                        - Wynagrodzenie 6zł/godzinę, a w soboty +50%, w niedziele + 100% podstawy.
                        • zetkaf Re: A ja mam pomysla!!! 31.12.09, 09:28
                          > - Praca max 4 dni w tygodniu, od poniedziałku do niedzieli.
                          > - Elastyczny grafik
                          > - Wynagrodzenie 6zł/godzinę, a w soboty +50%, w niedziele + 100%
                          > podstawy.
                          I bardzo dobrze, ze jeszcze student dzienny moze gdzies znalezc
                          prace, bo do normalnej pracy pojsc nie moze - ze studiami mi to
                          koliduje. I takich ludzi, ktorym "normalny" cykl pracy nie pasuje,
                          jest wiecej - dobrze, ze oni tez sobie moga cos znalezc, czyz nie?
                          Aha, i dobrze, ze nawet przy zwyklych, "etatowych" godzinach jest
                          dodatek za soboty i niedziele - ktory pracodawca jest taki hojny?
                          Oczywiscie, lepsze byloby tesco, ktore daje 5 dni w tygodniu, po 8h,
                          stawka ta sama, i bez dodatkow za soboty (DNI USTAWOWO ROBOCZE, nie
                          rozniace sie niczym od poniedzialku, wtorku, srody, czwartku czy
                          piatku) czy niedziele?
                        • zetkaf No skoro ci nie odpowiada kierownik projektu... 31.12.09, 09:41
                          www.pracuj.pl/praca/Kierownik%20Projektu;jt/Gorz%C3%B3w%20Wielkopolski;wp/oferta,1568599
                          Ale pewnie na to jestes za slaby, wiec bedziesz psioczyl, ze
                          stanowisko kiepskie, ze pracowac dla kogos (oczywiscie, sam portalu
                          nie zalozysz, pracodawca musialby ci zalozyc, ale musialby to byc
                          twoj portal? ;)....
                          • Gość: www Re: No skoro ci nie odpowiada kierownik projektu. IP: *.adsl.inetia.pl 31.12.09, 14:53
                            w3dwww.pracuj.pl/praca/Kierownik%20Projektu;jt/Gorz%C3%B3w%20Wielkopolski;wp/oferta,1568599
                            > Ale pewnie na to jestes za slaby, wiec bedziesz psioczyl, ze
                            > stanowisko kiepskie, ze pracowac dla kogos (oczywiscie, sam portalu
                            > nie zalozysz, pracodawca musialby ci zalozyc, ale musialby to byc
                            > twoj portal? ;)....
                            >

                            powiem ci tak. Jeżeli mowa o tym czymś:

                            www.prego.pl
                            to w to nie wchodzę.

                            Po co robić komercyjny portal dla kogoś jak można sam dla siebie? Stanowisko
                            owszem atrakcyjne ale ogrom pracochłonności wykonać po to żeby zrobić znowu dla
                            kogoś coś co ktoś nawet dobrze nie ustali co z czym i jak tylko wymyślaj.

                            Tu mam gotowe rozwiązania dostaje do robienia i koduje. A jak coś robie dla
                            siebie to wykorzystuje te rzeczy które wcześniej zrobiłem. I dlatego tu się nie
                            opłaca skakać od jednej firmy do drugiej bo kazd a ma SWOJE podejście i SWOJE
                            rozwiązania które preferuje.

                            I tak w jednej firmie robisz przerbiając oscommercy, w drugiej ktoś dłubie w
                            drupalu albo mambo, w trzeciej robią jakieś skomplikowane rzeczy w samym php, w
                            trzeciej robisz za grafika, w czwartej piszą tylko obiektowo na frameworkach itd.

                            Programista stronek www to jest bardziej złożone zajęcie niż ci się zdaje. Nie
                            ma elastyczności poruszania się po rynku pracy i robisz komuś maszynki do
                            zarabiania pieniędzy. Jakby nie można zrobić sam dla siebie takowej.

                            To jest tak jakby przyszedł klient i chce założyć firmę (stronę w internecie
                            komercyjną) i ty masz mu tą firmę założyć i jeszcze znaleźć i nałapać mu
                            klientów (pozycjonowanie) a on sobie będize zgarniał na tym kasę.

                            A w praktyce gospodarczej wygląda to tak: agencja reklamowa przyjmuje zlecenie i
                            rysuje grafikę a następnie daje to programiście do zakodowania html/css/js i
                            php/mysql. Następnie nieumiejętnie bierze się za pozycjonowanie i stronki
                            odwiedza po 120 osób w miesiącu. Jednorazowa kasacja za stronkę 2-3 tys. 2
                            tygodnie roboty.

                            Jaki z tego kto ma interes? Opłaca się czy nie?

                            A programista który jest zdolny i nie chce być koderem tylko wykonuje portal
                            komercyjny który udoskonala i jego zarobki rosna w funkcji potęgowej. Robi sam
                            dla siebie to co chce wykorzystując narzędzia które chce i rozwiązania które już
                            zrobił wykonując dziesiątki innych stron.

                            Nie ma sensu pakować się teraz w kierownika projektu i robić coś znowu pod
                            czyjeś kopyto nie wykorzystując tych wszystkich rozwiązań które do tej pory
                            napisał bo stronka w tym kierowniku projektów jest zupełnie inna niż to co do
                            tej pory robiłem.

                            • zetkaf Re: No skoro ci nie odpowiada kierownik projektu. 01.01.10, 12:20
                              Czlowieku, wez skoncz te swoje brednie.
                              Piszesz, ze nie ma dobrej pracy - jak ci pokazuje ja, to wybrzydzasz.
                              Bo jest cos lepszego - zalozenie swojej firmy. TO ZALOZ SE TA FIRME,
                              ZDOBADZ WIELKA KASE - I NIE WYBRZYDZAJ.
                              A jak na razie, to jestes mocny w gebie, jak trzeba narzekac, a
                              zrobic nic nie potrafisz...
                              Wiem, moglbym zalozyc wlasna firme w automatyce - tylko wiem, ile to
                              kosztuje, i jakie mam szanse wbic sie na rynek. Rozmawialem z ludzmi,
                              ktorzy zalozyli takie firmy - i... maja bardziej fizyczna prace jak
                              ja. Dlatego podjalem SWIADOMA DECYZJE - i ja konsekwentnie
                              realizujesz.
                              A nie jak ty - wiesz, ze mozna, ale nie robisz, tylko narzekasz, ze
                              ktos moze, ale nie ty. Zaloz firme, przekonaj sie jakie to piekne - i
                              przestan marudzic...
                              • Gość: xcczxc Re: No skoro ci nie odpowiada kierownik projektu. IP: 81.219.203.* 01.01.10, 15:30
                                Ja nie marudze tylko ciągle sie przypier**lasz a jak ci mówie ze coś robie o
                                czym piszesz to wmawiasz mi co innego.

                                Nie ma dobrej pracy bo prywaciarze to durnie. Zlecają ci coś na czym sami sie
                                nie znają i weź ich przekonaj do swoich racji każdy ma swoje fiziu-biziu. Nie
                                warto pracować dla nikogo w tym kraju bo prywaciarze polscy w Gorzowie to
                                kompletni idioci a jeszcze głupsi są robole dla nich robiący nieraz podsłuchałem
                                rozmowę w autobusie pracowników jadących do TPV. ICH NIKT NIE ZMUSZA. ONI SAMI
                                DAJĄ SIE TYRAĆ. Mają uprzedzenia jakieś wyrobione przez swoją powinność bycia
                                robotnikiem. Uważają sie za gorszych od innych i że ich pan władca tyran MA
                                PRAWO ich gnoić bo im płaci. Oni sami sie zgadzają przychodzić w soboty
                                niedziele do roboty nie daltego że dużo zarobią tylko z uprzedzeń i strachu
                                przed zwolnieniami. Tak samo było w faurecjii. Nie musisz przyjsć w sobote ale
                                lepiej przyjdź bo cie zwolnimy.

                                Wiem że sobota to dzień ustawowo normalny roboczy. Ja u siebie w soboty nie
                                tyram. A inni tyrają nie daltego że chcą tylko muszą. Albo sie boją.

                                Jesteśmy spuścizną PRL-u czy tego chcesz czy nie. Ludzie są przyzwyczajeni do
                                tamtych rzeczy że praca trwa 8h dziennie od pon do piatku soboty niedziele są
                                wolne. I że się tyra na umowę o pracę. A nie dla jakiś pośredników na
                                tymczasowe, dla zagraniczniaków którzy łoją na nas grubą kase każac skręcać
                                śrubki albo kartony a sami zajmują sie wytwarzaniem najwnoszej technologii.
                                Pierdoły robi się w polsce a poważne rzeczy na zachodzie. Bo nie ma u nas
                                centrów firm. Stilon ostatni padł zarządzany przez kolesia partyjnego.

                                Nie ma szans żeby wogóle cos tu w tej Polsce ktoś zrobił dobrze. Jedynym
                                wyjsciem jest własna firma i próba jej rozkręcenia. Co przy takich warunkach
                                bytowania i otoczenia jakie mamy obecnie w Polsce jest kur**sko trudne ale nie
                                niemożliwe.

                                >moglbym zalozyc wlasna firme w automatyce - tylko wiem, ile to
                                > kosztuje, i jakie mam szanse wbic sie na rynek. Rozmawialem z ludzmi,
                                > ktorzy zalozyli takie firmy - i... maja bardziej fizyczna prace jak
                                > ja. Dlatego podjalem SWIADOMA DECYZJE - i ja konsekwentnie
                                > realizujesz.

                                bo jesteś jak to sam mówisz "za cienki"." Mozna w garażu nawet konstruować
                                jakieś urządzenia. Myślisz że jak zaczynali honda i panasonic? Ale nie będe cie
                                przekonywał rób co chcesz.

                                >> Zaloz firme, przekonaj sie jakie to piekne

                                jak ktoś nie umie prowadzić to sie męczy :)
                                Jak ktoś narzeka na wysokie koszty pracy że musi ZUS opłacać pracownikowi to
                                radzę zamknąć straganik i zatrudnić się u kogoś kto umie robić biznes.
                                • zetkaf Re: No skoro ci nie odpowiada kierownik projektu. 01.01.10, 15:49
                                  > Nie ma dobrej pracy bo prywaciarze to durnie.
                                  To tez zacznij byc prywaciarzem. Staniesz sie kolejnym durniem. I mam
                                  wrazenie, ze ci na tym zalezy.

                                  > warto pracować dla nikogo w tym kraju
                                  W tym kraju to chyba wogole nie warto pracowac, nawet dla siebie?

                                  > Oni sami sie zgadzają przychodzić w soboty
                                  PRAWO IM NAKAZUJE ;)

                                  > Tak samo było w faurecjii. Nie musisz przyjsć w sobote ale
                                  > lepiej przyjdź bo cie zwolnimy.
                                  No i zwolnili kogos za nieprzyjscie?

                                  > tyram. A inni tyrają nie daltego że chcą tylko muszą.
                                  Podziekowania dla sejmu i senatu, ze ich zmusil...

                                  > Ludzie są przyzwyczajeni do
                                  > tamtych rzeczy że praca trwa 8h dziennie
                                  Ludzie sa przyzwyczajeni, ze idzie sie do pracy, a nie pracowac,
                                  urzednicy, ze petent jest po to... no nie wiadomo po co, a przychodzi
                                  i przeszkadza w piciu kawki/herbatki.
                                  Niektore nawyki czas zmienic, a nie tylko ustawowy ustroj...
                                  Bo jak nie zmienimy np. nawykow policji (notabene, tez pracownikow
                                  zatrudnionych na podstawie umowy o prace), to dalej beda lali palami
                                  za bezdurno, jak za komuny..

                                  > dla zagraniczniaków którzy łoją na nas grubą kase każac skręcać
                                  Ludzie sa przyzwyczajeni, ze ida do pracy na 8h - i w tej kwestii to
                                  dalej to samo, czy zagraniczny, czy polski posrednik...

                                  > centrów firm. Stilon ostatni padł zarządzany przez kolesia
                                  > partyjnego.
                                  I dlatego w Polsce nie ma centrow firm. Moze to i dobrze, bo jak
                                  kolesiowstwo mialo rzadzic...

                                  > Nie ma szans żeby wogóle cos tu w tej Polsce ktoś zrobił dobrze.
                                  Nawet jak ty bys sie za to wzial? ;)

                                  > bo jesteś jak to sam mówisz "za cienki".
                                  Tak... za cienki finansowo, za cienki w sprzedazy uslug, nie mam
                                  renomy. I nie chce skonczyc, jak moi koledzy po fachu, ktorzy mieli
                                  rownie piekne wizje jak ty, a co do czego klada kabelki...

                                  > Mozna w garażu nawet konstruować
                                  > jakieś urządzenia.
                                  Mozna... tylko potem musza CE dostac...

                                  > Myślisz że jak zaczynali honda i panasonic?
                                  Mozna zaczac od handlu pietruszka na straganie... od inwestycji w
                                  gielde... tylko kazde zlote czasy sie szybko koncza, albo sie w nie
                                  wstrzelisz, albo szansa sie nie powtarza, i pozostaje powolny rozwoj.

                                  > Ale nie będe cie
                                  > przekonywał rób co chcesz.
                                  Jak co do czego, to ty bardziej marudzisz na zle otoczenie ;)

                                  > jak ktoś nie umie prowadzić to sie męczy :)
                                  ZALOZ, to zobaczymy...

                                  > Jak ktoś narzeka na wysokie koszty pracy że musi ZUS opłacać
                                  > pracownikowi
                                  a czy ja narzekam na ZUS, na koszty pracy? Mnie bardziej boli, ze
                                  jeden program na start, kabelek - i juz paredziesiat tysiecy euro
                                  kosztow... i musze duuuuuzo maszyn przeprogramowac, zeby sie
                                  zwrocilo...

                                  > radzę zamknąć straganik i zatrudnić się u kogoś kto umie robić
                                  > biznes.
                                  No i ja tak wlasnie robie, i nie placze...
                                  a ty ciagle - ze mozna by, ze mozna by... i co do czego, okazuje sie,
                                  ze nic nie mozna, nic nie wychodzi, i kicha totalna ;)
                                  • Gość: cxzcxzcxz Re: No skoro ci nie odpowiada kierownik projektu. IP: 81.219.203.* 01.01.10, 16:47
                                    >> No i zwolnili kogos za nieprzyjscie?

                                    no mnie, miałem w tym czasie zaliczenie wazne na studiach.

                                    > tyram. A inni tyrają nie daltego że chcą tylko muszą.
                                    >> Podziekowania dla sejmu i senatu, ze ich zmusil...

                                    od ludzkości pracodawcy zależy czy raczej jego bezczelności
                                    prawo prawem jest jeszcze prawo ludzkie (jakby ci zakazali
                                    grzebania ciała polinejkesa na miejscu antygony to też bys sie posłuchał
                                    prawa)

                                    >> Ludzie sa przyzwyczajeni, ze idzie sie do pracy, a nie pracowac,

                                    mnie tez to wku**ia ja ide pracować a nie do pracy a muszse oglądać
                                    tych co przychodzą do pracy a biorą kasę. Tą którą ja na nich zarobię.
                                    A dla mnie mało zostaje.

                                    >>urzednicy, ze petent jest po to... no nie wiadomo po co, a przychodzi
                                    i przeszkadza w piciu kawki/herbatki.

                                    w pup tylko jeden łepek rzetelnie pracuje taki młody teraz przyszeł
                                    bo kiedy nie miałem terminu zawsze na niego trafiałem. Inne babki łaża
                                    po korytarzach kawka obijanie się itd. A ten jeden załatwiał ludzi
                                    jeden po drugim. Młody ze 20-parę lat. Tamto wszystko stare roczniki.
                                    Z jedną starszą babką raz gadałem że te skierowania do pracy to za PRLu sie
                                    dawało i na podst takiego skierwoania pracodawca przyjmował
                                    a ona że skąd ja wiem jak było za PRLU że ona wie lepiej.
                                    Bo mi te skierowania niepotrzbene dają adres i ide sie pytać prywaciarza
                                    o pracę. A nie musze do pup wracać się rozliczać ze skierowania
                                    jak się okaże że szukają kogoś innego. I po 5h czekać znów w kolejce.

                                    >> Bo jak nie zmienimy np. nawykow policji (notabene, tez pracownikow
                                    zatrudnionych na podstawie umowy o prace), to dalej beda lali palami
                                    za bezdurno, jak za komuny..

                                    do policji jak do wojska zawsze sie pchaja tacy co lubią sobie
                                    postrzelać albo pognębić kogoś. normalni ludzi etam nie idą chyba
                                    że muszą zarabiać na życie.

                                    >> I dlatego w Polsce nie ma centrow firm. Moze to i dobrze, bo jak
                                    kolesiowstwo mialo rzadzic...

                                    Źle. Nie kolesiostwo tylko prywatni właściciele.

                                    > Nie ma szans żeby wogóle cos tu w tej Polsce ktoś zrobił dobrze.
                                    >> Nawet jak ty bys sie za to wzial?

                                    za co sie biorę to robię to rzetelnie i załamująco że efekt jest z hukiem.


                                    >> Tak... za cienki finansowo, za cienki w sprzedazy uslug, nie mam
                                    renomy. I nie chce skonczyc, jak moi koledzy po fachu, ktorzy mieli
                                    rownie piekne wizje jak ty, a co do czego klada kabelki

                                    zacznij czytać myśleć jak milionerzy poszukaj w necie darmowe gazetki
                                    w pdfie do wydrukowania..
                                    Napaleńców jest wielu bo teraz moda jest na własne firmy. Ja na przekór
                                    poszedłem pracować do kogoś żeby się jeszcze trochę rozwinąć
                                    i podpatrzeć jak to robią inni. Ci co w wieku 20 lat się porywają
                                    na własne firmy to są cienkie barszcze bo nie widzą w tym czasie
                                    jak funkcjonują inne firmy od środka tylko prowadzą nieumiejętnie
                                    swoją własną. Trzeba się troche nauczyć od tych którym się powiodło
                                    zanim się coś swojego założy. A działalność nieraz 3-cia 4-ta dopiero
                                    się udaje wg tych co odnieśli sukces.

                                    > Mozna w garażu nawet konstruować
                                    > jakieś urządzenia.
                                    >> Mozna... tylko potem musza CE dostac...

                                    człowiek przedsiębiorczy - nazwa od przedsiębrać. Brać problem
                                    przed siebie i przyjrzeć mu sie. Zamiast omijać mówiąc że się nie da.

                                    >> Mozna zaczac od handlu pietruszka na straganie

                                    ja tak zaczynałem. Dobra praktyka jak funckojnuje rynek od samego
                                    korzenia.

                                    >> Mnie bardziej boli, ze
                                    jeden program na start, kabelek - i juz paredziesiat tysiecy euro
                                    kosztow...

                                    koszty zawsze trzeba ciąć prawie do zera. Nie patrez na takie
                                    programy jak tv biznes w których podpowiadają jakie koszty trzeba
                                    ponieść żeby założyć działalność. Nikt takich pieniędzy nie ma kto
                                    je zakłada.

                                    Programy podobno sam umiesz pisać w assemblerze. Kabelek paredziesiąt tys euro?
                                    coś drogie te kabelki a z czego z diamentów są?

                                    Za parę mies. jak uda się rozkręcić biznes internetowy to ci dam jedno
                                    urządzenie do zaprojektowania i zobaczymy co z tego wyjdzie.

                                    Ten znaczek CEA to jakieś durne urzędasy unijne wymyśliły za łapówki dużych
                                    producentów żeby zablokować rozwój małych firm konkurencyjnych. Korupcja
                                    prezyczyna wszelkiego zła. Głosuj na prawo i sprawiedliwość :)
                                    • zetkaf Re: No skoro ci nie odpowiada kierownik projektu. 01.01.10, 17:38
                                      > no mnie, miałem w tym czasie zaliczenie wazne na studiach.
                                      Ja mysle, ze to tylko byl pretekst ;) A na zwolnienie zasluzyles
                                      sobie czyms innym....

                                      > od ludzkości pracodawcy zależy czy raczej jego bezczelności
                                      Ale jak ci zakaza krasc, to juz tylko 5% ludzi kradnie, a nie 90...
                                      jakby zakazali pracy w sobote - to i malo ktory pracodawca by
                                      probowal...

                                      > prawo prawem jest jeszcze prawo ludzkie (jakby ci zakazali
                                      > grzebania ciała polinejkesa na miejscu antygony to też bys sie
                                      > posłuchał prawa)
                                      A widac, ze Antygone to malo dokladnie czytal...
                                      A nie czytal, ze krol to pomazaniec bozy, czy inna cholera, i prawa
                                      krolewskie to jak prawa boskie? Nie oceniaj ludzi antyku
                                      wspolczesnymi miarami...

                                      > A dla mnie mało zostaje.
                                      juz wiesz, czemu Niemcy tak duzo zarabiaja? Bo u nich pracuje sie
                                      7:45, i ani minuty dluzej... I ANI MINUTY MNIEJ. A u nas? siedzi sie
                                      w pracy 8:30 i wiecej, psioczy na pracodawce, a faktycznie pracuje 3-
                                      4 godziny...

                                      > w pup tylko jeden łepek rzetelnie pracuje taki młody teraz przyszeł
                                      > bo kiedy nie miałem terminu zawsze na niego trafiałem. Inne babki
                                      > łaża po korytarzach kawka obijanie się itd.
                                      I co, uwazasz, ze tak byc powinno? Czy ze nalezy zwalcza relikty
                                      komunizmu?

                                      PS. zwiazek frazeologiczny "kiepski urzad" jest jedynym przypadkiem w
                                      jezyku polskim, kiedy mozna mowic o 4! stopniach stopniowania:
                                      kiepski urzad, gorszy urzad, ZUS, BOK Multimedia ;)

                                      > A ten jeden załatwiał ludzijeden po drugim. Młody ze 20-parę lat.
                                      Masowy morderca? ;)
                                      A na powaznie: BOK Multimedia, ze 4 lata temu. Jedna paniusia mloda,
                                      typowo komunistyczne podejscie. Plus 2 stare baby - ale rozmawiajace
                                      nie z natretnym petentem, a z klientem, ktoremu trzeba pomoc... to
                                      nie tylko kwestia wieku, choc z czasem reliktow komunizmu bedzie
                                      coraz mniej...

                                      > a ona że skąd ja wiem jak było za PRLU że ona wie lepiej.
                                      No, i miala racje - skad wiesz, jak bylo za PRLu? Czytales w
                                      raporcie? ;)

                                      > Bo mi te skierowania niepotrzbene dają adres i ide sie pytać
                                      > prywaciarza o pracę.
                                      Ja, ja, ja, ja - jaja sobie robisz, czy co? tylko ty sie liczysz? Te
                                      skierowania moze sa potrzebne PUPowi, podobnie jak numerki w urzedzie
                                      komunikacji. Zeby pokazac, ze nie opier... sie przez 8g na dobe,
                                      jesli juz, to na pewno mniej ;)

                                      > do policji jak do wojska zawsze sie pchaja tacy co lubią sobie
                                      > postrzelać albo pognębić kogoś.
                                      Moze sie i pchaja - ale wlasnie to trzeba zmienic. I nie przyjmowac
                                      psychopatow...

                                      > normalni ludzi etam nie idą chyba
                                      > że muszą zarabiać na życie.
                                      No nie wiem, z paroma ludzmi rozmawialem. Ta praca ma i swoje zalety,
                                      zwlaszcza, jak jestes pracownikiem cywilnym (bo i tacy tam pracuja).
                                      A ksiegowej co za roznica, czy policje rozlicza z wydatkow, czy
                                      prywaciarza? Chyba taka, ze pensje ma pewna i stala, a u prywaciarza,
                                      kto wie?

                                      > Źle. Nie kolesiostwo tylko prywatni właściciele.
                                      Zatrudniajacy tylko rodzine, czyli... no dobra, nie kolesiostwo,
                                      tylko zdaje sie nepotyzm, czy cos takiego ;)

                                      > za co sie biorę to robię to rzetelnie i załamująco
                                      Zalamujaco - znaczy az tak kiepsko? A zalamanie sie rynku
                                      nieruchomosci w Ameryce to tez twoja sprawka? ;)

                                      > że efekt jest z hukiem.
                                      Kolega mowil, ze jak na odbiorze wlacza maszyne, i nic nie slychac to
                                      jeszcze jest w miare dobrze - to znaczy, ze nic nie wybuchlo ;)

                                      > zacznij czytać myśleć jak milionerzy poszukaj w necie darmowe
                                      > gazetki w pdfie do wydrukowania..
                                      I co, te gazetki mi soft zastapia?

                                      > i podpatrzeć jak to robią inni. Ci co w wieku 20 lat się porywają
                                      > na własne firmy to są cienkie barszcze bo nie widzą w tym czasie
                                      oooo, widzisz... dodaj jeszcze, ze jakos musza zdobyc to
                                      doswiadczenie... np. pracujac dla innych?


                                      > zanim się coś swojego założy. A działalność nieraz 3-cia 4-ta
                                      > dopiero się udaje wg tych co odnieśli sukces.
                                      To jak ja mam 2-3 razy zainwestowac po paredziesiat/pareset tysiecy
                                      euro i wtopic, to moze bardziej mi sie oplaca do konca zycia pracowac
                                      dla kogos?

                                      > człowiek przedsiębiorczy - nazwa od przedsiębrać. Brać problem
                                      > przed siebie i przyjrzeć mu sie. Zamiast omijać mówiąc że się nie
                                      > da.
                                      No, ale jak zaczniesz te wszystkie pod CE robic, itp., itd., to cena
                                      maszyny sie zwieksza, juz byle robocik ze spryciarzy nie starcza i...
                                      twoj robot kosztuje tyle co konkurencji. Wiec czemu maja brac od
                                      ciebie?

                                      > ja tak zaczynałem. Dobra praktyka jak funckojnuje rynek od samego
                                      > korzenia.
                                      No i co? I sie nie dorobiles takich fortun jak kiedys - to juz nie te
                                      czasy, i nie te metody...

                                      > koszty zawsze trzeba ciąć prawie do zera.
                                      No i co? Bede negocjowal? Zbije pareset euro. Ale bez tego kabelka i
                                      softu - NIE ZROBIE NIC. Wiec mam nie kupic? Nie kupie laptopa za 2x
                                      tyle, laptopa kupie najtanszego i dokupie soft - ale soft MUSZE
                                      KUPIC. Albo zmienic profil dzialalnosci... np. na taki, na ktorym sie
                                      nie znam...

                                      > Nie patrez na takie
                                      > programy jak tv biznes w których podpowiadają jakie koszty trzeba
                                      > ponieść żeby założyć działalność.
                                      Nie patrze. Ja wiem, ze musze:
                                      - zarejestrowac dzialalnosc (0zl),
                                      - dojechac do klienta (na terenie gorzowa - pareset zlotych rocznie
                                      na sieciowke),
                                      - miec sprzet do wykonania pracy (paredziesiat tys. euro),
                                      - miec jakies archiwum na papiery firmowe (10zl - powiesze polke na
                                      scianie we wlasnym domu).

                                      Jak widzisz, jest jeden duzy koszt... ciagle ten sam...

                                      > Programy podobno sam umiesz pisać w assemblerze.
                                      ROTFL... widac, ze nie wiesz o czym piszesz... programowanie PLC w
                                      assemblerze?
                                      PS. pozostaje problem - znajomosc protokolu komunikacyjnego. Nawet
                                      jak sobie napisze programik, ktory z drabinki przetlumaczy to na
                                      jezyk danej maszyny, albo nawet napisze program bezposrednio w STLu,
                                      to... jakos go do maszyny musze wgrac. Wiec i tak musze miec program
                                      za paredziesiat tysiecy euro, i tak ;)
                                      PS. pokaz mi firme, ktora bawi sie w automtyke i uzywa softu wlasnej
                                      produkcji? Pomijam takie firmy, jak Wonderware, Siemens, Omron, itp.
                                      ;)

                                      > Kabelek paredziesiąt tys euro?
                                      Nie, "ledwie" kilkaset. Do S5 sobie jeszcze polutowac za grosze moge,
                                      konwerter RS232 na MPI i inne dziwadla - to juz gorzej... po
                                      paredziesiat-pareset euro, zaleznie od producenta... (znaczy, od
                                      sterownika do ktorego chce sie podlaczyc, a nie kto kabel wykonal).

                                      > coś drogie te kabelki a z czego z diamentów są?
                                      Nie... maja wytloczone napisy "Siemens", "Omron", itp. ;)

                                      > Za parę mies. jak uda się rozkręcić biznes internetowy to ci dam
                                      > jedno urządzenie do zaprojektowania i zobaczymy co z tego wyjdzie.
                                      Jak z mojej branzy - to pogadamy. Wszystko zalezy od ceny. No, i od
                                      tego, czy ci sie uda rozkrecic biznes ;)

                                      > Ten znaczek CEA to jakieś durne urzędasy unijne wymyśliły za
                                      > łapówki dużych producentów żeby zablokować rozwój małych firm
                                      > konkurencyjnych.
                                      I wcale zapewne nie chodzi o to, zeby maszyna byla bezpieczna...
                                      przeciez mozna by maszyne zrobic bez obudowy, bez drogich kurtyn
                                      bezpieczenstwa... a jak kogos wciagnie i zabije, albo ugotuje sie jak
                                      w Witnicy? Jego wina, mogl uwazac ;)
                                      Albo jakby spawarka nagle miala 500V na obudowie, i na raczce -
                                      podnosisz spawarke, i zgon na miejscu.

                                      > Korupcja prezyczyna wszelkiego zła. Głosuj na prawo i
                                      > sprawiedliwość :)
                                      Na kazdego znajda haka ;)
                                      Dajcie mi czlowieka, ja znajde paragraf - Iosif Wissarionowicz
                                      Dżugaszwili
                                      Dajcie mi czlowieka, my napiszemy paragraf - Prawo i Sprawiedliwosc
                                      ;)
                                      • Gość: sadsadas Re: No skoro ci nie odpowiada kierownik projektu. IP: *.adsl.inetia.pl 01.01.10, 19:26
                                        >> Ja mysle, ze to tylko byl pretekst ;) A na zwolnienie zasluzyles
                                        sobie czyms innym....

                                        nie był pretekst. Był jedyną i bezpośrednią przyczyną zwolnienia.
                                        Że nie przyszedłem w sobotę wiedziała że mam w tym czasie zajęcia
                                        które są dla mnie wazniejsze niż ta praca tymczasowa przez pośrednika.
                                        Jakbym się uparł to może bym został ale nie chciałem tam dłużej pracować..

                                        >> A nie czytal, ze krol to pomazaniec bozy, czy inna cholera, i prawa
                                        krolewskie to jak prawa boskie? Nie oceniaj ludzi antyku
                                        wspolczesnymi miarami...

                                        tak samo jak ksiądz coś powie to bóg mówi tak? bo ksiądz tak powiedział?
                                        ksiądz to bóg? od kiedy? I kto tak powiedział on sam? (ksiądz).
                                        dobre..

                                        >> Nie oceniaj ludzi antyku
                                        wspolczesnymi miarami...

                                        ja cie nie oceniam :) kopalniaku


                                        >> Jedna paniusia mloda,
                                        typowo komunistyczne podejscie

                                        no w pupie też taka była ja wchodze a ta se pazury ostrzy pilnikiem
                                        Ja mówie ze oferte pracy chcem. A ona ze nie ma. Jak kur**a nie ma?
                                        jak znalazlem na tablicy ogłoszeń i jej mówie hasło. Wyszukuje.
                                        Ano jest. Wypisać skierowanie? Wypisać. Wypisała. I po co pier**lić
                                        że nie ma jak jest?

                                        >> reliktow komunizmu bedzie
                                        coraz mniej

                                        mi się właśnie relikty podobają takie jak kask MO, mundyury policyjne
                                        z fajną czapką zimową i godłem metalowym, samochody fiat 125p, itd.
                                        I wielkie polskie zakłady przemysłowe. Ursus Stilon silwana. 3 duże
                                        polskie. Nie żadne zagraniczne montażownie. I praca w nich na normalne
                                        umowy o pracę po 8h dziennie, soboty niedziele wolne.
                                        I nie było rypania w **ę jak teraz te całe dotacji unijne doardztwo
                                        i marnotrawienie publicznej kasy na bzdury.

                                        Jak osiedla budowali to porządnie z przestrzeniami a nie os. europejskie
                                        gdzie z okna sąsiadowi naprzeciw zaglądasz i wszystko widzisz co tam
                                        robi w domu tak ciasno.;

                                        Ludzie jeździli do lasów na łąki jeziora a nie do askany na ławeczkę
                                        przy śpiewie świergocących ptaków z magnetofonu. To jest żenada.


                                        >> Te
                                        skierowania moze sa potrzebne PUPowi,

                                        ona tak tego nie uzasadniła jak się zapytałem na cholerę te skierowania.
                                        Twiedziła że na podst tego skierowania pracodawca powinien przyjać
                                        do roboty i dziwi się czemu miałoby tak nie być.

                                        > Źle. Nie kolesiostwo tylko prywatni właściciele.
                                        >> Zatrudniajacy tylko rodzine, czyli... no dobra, nie kolesiostwo,
                                        tylko zdaje sie nepotyzm, czy cos takiego ;)

                                        sory ale właściciel prywatnego biznesu MA PRAWO obsadzać rodzinę
                                        jeśli to jego firma MA PRAWO obsadzać stanowiska kim chce wedle
                                        własnej woli.

                                        ALE w przypadkuy Urzędu państwowego i wysokich stanowisk urzędniczych
                                        takie coś powinno podlegać pod PRAWO KARNE. No nie obsadza swojego
                                        przedsiębiorstwa tylko publiczne stanowisko dostępne dla całego ludu
                                        płacącegop podatki. A jest bezprawie w tym względzie.


                                        >> dodaj jeszcze, ze jakos musza zdobyc to
                                        doswiadczenie... np. pracujac dla innych?

                                        tak i patrzeć jak inni to robią i się uczyć od nich. A potem dopiero
                                        zakładać własny biznes, nauczeni na innych błędach a nie płacić
                                        je swoimi i ludźmi zatrudnianymi. Można się nauczyć chociażby
                                        obchodzenia się z pracownikami.


                                        >> To jak ja mam 2-3 razy zainwestowac po paredziesiat/pareset tysiecy
                                        euro i wtopic, to moze bardziej mi sie oplaca do konca zycia pracowac
                                        dla kogos?

                                        i dlatego nigdy nie będziesz bogaty :)))
                                        Zacznij czytać te gazetki dobrze ci radze bo sam myślisz jak PRL-owiec.
                                        Nic nie musisz twój wybór czy będizesz biedny czy bogaty.


                                        >> No, ale jak zaczniesz te wszystkie pod CE robic, itp., itd., to cena
                                        maszyny sie zwieksza, juz byle robocik ze spryciarzy nie starcza i...
                                        twoj robot kosztuje tyle co konkurencji. Wiec czemu maja brac od
                                        ciebie?

                                        nie wiem oc o chodzi z tymi znaczkami CE ale poczytam.. Śmierdzi
                                        mi to korupcją na kilometr. Kto ci każe robić roboty? :)
                                        Zrób coś prostszego co nie wymaga znaczka CE.


                                        >> Ale bez tego kabelka i
                                        softu - NIE ZROBIE NIC.

                                        myśl żeby robić coś samemu a nie płącić komuś dużo za sprzedanie ci czegoś
                                        tzn nabić komuś kabzy bo ktoś sobie dużo za coś policzył.

                                        Zarabianie kasy polega na tym że masz możliwość coś sprzedać taką ilość
                                        za tyle. I koszt wykonania tego musi być możliwe najmniejszy żeby był
                                        z tego zysk i żebyś był na plusie.

                                        Jak ty chcesz np kupić maszynę do prywatnego szpitala za 2 mln euro no
                                        to kupuj i nabij kabzy producentom maszyn którzy słono na tym przycinają
                                        okradając państwo sprzedając to do państwowych szpitali.
                                        A później kasuj klienta tyle żeby ci sie zwrócił koszt. To żaden
                                        klient do ciebie nie przyjdzie.

                                        Wychodzisz od ceny jakąś klient jest w stanie ci za to zapłacić.
                                        Następnie zbijasz koszty wyprodukownia tej rzeczy tak żeby na niej
                                        zarobić (być na + a nie -). Patrzysz po konkurencji. Jeśli ona to sprzedaje
                                        tanio tzn że da się to jakoś wyprodukować taniej. I szukasz tego
                                        jak to wyprodukować taniej. Jaki znajdujesz obniżasz cenę o % mniej
                                        od tamtego, albo konkurujesz wyższą jakością. Albo opychasz to
                                        nieświadomym klientom że gdzieś jest taniej coś lepszego.


                                        >> Nie patrze. Ja wiem, ze musze:
                                        - zarejestrowac dzialalnosc (0zl),
                                        - dojechac do klienta (na terenie gorzowa - pareset zlotych rocznie
                                        na sieciowke),
                                        - miec sprzet do wykonania pracy (paredziesiat tys. euro),
                                        - miec jakies archiwum na papiery firmowe (10zl - powiesze polke na
                                        scianie we wlasnym domu).


                                        powiem ci tak: brata szwagier skupuje używane maszyny tokarki frezarki itp
                                        i opycha je na allegro. Do czasu kryzysu miał z tego niezły interes.
                                        Ale teraz musiał zamknąć.
                                        Naprawiał to w warsztacie przy swoim domu a'la garaż coś takiego.


                                        >> S. pozostaje problem - znajomosc protokolu komunikacyjnego. Nawet
                                        jak sobie napisze programik, ktory z drabinki przetlumaczy to na
                                        jezyk danej maszyny,

                                        a nie można się skupić na czymś prostszym jak np. własne małe
                                        przeds. produkcyjne jak np. dab w Racławiu produkujący stelaże i materace?

                                        JAk robisz te taśmy produkcyjne to weź wynajmij jakieś pomieszczenie 100m2
                                        poumieszczaj te taśmociągi nałap ludzi przez pośrednika i niech ci tam coś wykonują
                                        a ty będizesz to nadzorował. Tak w skrócie i uproszczeniu dużym.
                                        I sobie tam automatyzuj produkcję. Albo skonstruuj maszynę co sama będize
                                        coś wytwarzać.

                                        Ważne jest produkować coś co ludzie kupują. Nie np gumki do mazania
                                        w zeszycie. Tylko jakieś coś konkretne co ludzie potrzebują kupić.
                                        Np budują dom i potrzebują piec CO. Zawsze będziesz miał na to zbyt.
                                        A jak im zrobisz elektronicznie sterowany który sam będzie sobie
                                        podkładał do pieca po zasypaniu, albo regulował automatycznie temperaturę?

                                        Ludzie kupują i nigdy nie przestaną: żarcie, suknie ślubne, trumny,
                                        samochody, komputery. Pozosałe rzeczy jak rzexby np albo obrazy
                                        to ciężko tu o zbyt. W budownictwie dużo kupują i zamawiają usług.
                                        Okna PCV, drzwi, cegły kafelki terakotę. wanny prysznice.

                                        możesz produkować śrubki ale kto ci je kupi i ile na tym zarobisz.

                                        Lepiej robić coś konkret co ci na pewno kupią bo potrzebują.




                                        >> Dajcie mi czlowieka, my napiszemy paragraf - Prawo i Sprawiedliwosc

                                        wiesz platforma to bardzo złodziejska i korupcjogenna partia.
                                        Skoro czołowi działacze byli donosicielami w PRL to jak to może
                                        dobrze funkcjonowac? Albo najbliżsi zaufani kolesie tuska
                                        którzy nadal piastują stanowisko, opóźniają za łapówkę wprowadzenie
                                        podatku od automatów do gier w kasynach.

                                        Tuske mówi "polacy jesteście wspaniali" a oni to kupują.
                                        Pis mówi "polacy jesteście złodziejami" (bo to prawda) i na nich buczą.

                                        Polacy chcą i lubią kraść. Znam bardzo zagorzałego zwolennika PO.
                                        I prowdził firmę ukrywając dochody, wystawiając fikcyjne faktury
                                        nienawidzi prawa i sprawiedliwości. Domyślasz się czemu?
                                        A uzurpator nie pozwala mieć innego zdania niż on sam. I jak się
                                        zaczyna gadać o pisie to on wychodzi.

                                        A każda partia jest umaczana. Żadna nie powstała w sposób uczciwy.

                                        SLD to byli komuniści donosiciele i agenci, PSL to samo, Platforma na tym samym
                                        p
                                        • zetkaf Re: No skoro ci nie odpowiada kierownik projektu. 01.01.10, 19:50
                                          > >> A nie czytal, ze krol to pomazaniec bozy, czy inna cholera, i
                                          > prawa
                                          > krolewskie to jak prawa boskie? Nie oceniaj ludzi antyku
                                          > wspolczesnymi miarami...
                                          > tak samo jak ksiądz coś powie to bóg mówi tak?
                                          nie, tak bylo tysiac lat temu - wtedy tak, co powiedzial ksiadz,
                                          znaczy powiedzial Bog. A mowimy o czasach jeszcze dawniejszych -
                                          przeczytaj dokladnie, nawet lud utwierdza krola w mniemaniu, ze jego
                                          prawa to prawa boskie... wiec byl to nie konflikt prawa boskiego i
                                          ludzkiego, a boskiego vs... boskiego.

                                          > >> Nie oceniaj ludzi antyku
                                          > wspolczesnymi miarami...
                                          > ja cie nie oceniam :) kopalniaku
                                          A czy o mnie pisza w Antygonie?

                                          > mi się właśnie relikty podobają takie jak kask MO, mundyury
                                          > policyjne z fajną czapką zimową i godłem metalowym, samochody fiat
                                          > 125p, itd.
                                          A takie mi sie tez podobaja, az sie cieszylem jak glupi, jak na
                                          Twierdzy Kostrzyn tez gwiazde znalazlem, ze o paru fajnych zdjeciach
                                          nie wspomne. Tak, takie relikty komunizmu, ktore sa juz tylko
                                          symbolami dawnej przeszlosci - tak, takie sa fajne. Takie, ktore sa
                                          nasza terazniejszoscia - nie, takich nie lubie. Fiat 125p jest fajny,
                                          dopoki nie widze go jako zawalidroge...

                                          > I wielkie polskie zakłady przemysłowe. Ursus Stilon silwana. 3 duże
                                          > polskie. Nie żadne zagraniczne montażownie.
                                          W okolicy znajdziesz conajmniej jeszcze jeden, moze nie tak wielki,
                                          ale DALEJ KOMUNISTYCZNY. Grrr, zgroza...

                                          > I praca w nich na normalne
                                          > umowy o pracę po 8h dziennie, soboty niedziele wolne.
                                          Nie no, to chyba nie wiesz, co mowisz. Sam slyszalem o takich, gdzie
                                          kazano pracowac w sobote, bo trzeba, bo plan, bo ukaz partyjny... ze
                                          nie wspomne o 4-brygadowych ;)

                                          > I nie było rypania w **ę jak teraz te całe dotacji unijne doardztwo
                                          > i marnotrawienie publicznej kasy na bzdury.
                                          Nie, nie bylo marnotrawienia - tylko jak co do czego, po
                                          sprywatyzowaniu koszty spadly ;)

                                          > Jak osiedla budowali to porządnie z przestrzeniami
                                          Tak, wychowalem sie w takich blokach... masakra budowlana...
                                          Generalnie, po zniesieniu komunizmu, byly powazne dyskusje, czy to
                                          jeszcze remontowac, czy wyburzyc...
                                          Ze nie wspomne o tych mieszkaniach, gdzie kata prostego nie bylo ;)

                                          > Ludzie jeździli do lasów na łąki jeziora a nie do askany na
                                          > ławeczkę przy śpiewie świergocących ptaków z magnetofonu.
                                          Ja tam dalej jezdze do lasow, na laki, jeziora, a czasem nawet na
                                          pola - a do askany jedynie po ciuchy. To juz nie wina komuny czy
                                          demokracji - to juz pokemonstwo.

                                          > ona tak tego nie uzasadniła jak się zapytałem na cholerę te
                                          > skierowania.
                                          Jak to byla ta od pilnowania paznokci - no, faktycznie, do paznokci
                                          jej nie potrzebne ;) Ale to nie znaczy, ze nikomu nie potrzebne...

                                          > sory ale właściciel prywatnego biznesu MA PRAWO obsadzać rodzinę
                                          > jeśli to jego firma MA PRAWO obsadzać stanowiska kim chce wedle
                                          > własnej woli.
                                          Patrz, patrz - teraz, to mi sam moje argumenty podajesz, jak ja ci
                                          dla przekory twoje slowa przypomnialem ;)

                                          > ALE w przypadkuy Urzędu państwowego i wysokich stanowisk
                                          > urzędniczych
                                          > takie coś powinno podlegać pod PRAWO KARNE.
                                          Ale mowilismy chyba o firmach prywatnych?

                                          > tak i patrzeć jak inni to robią i się uczyć od nich. A potem
                                          > dopiero
                                          > zakładać własny biznes, nauczeni na innych błędach a nie płacić
                                          > je swoimi i ludźmi zatrudnianymi. Można się nauczyć chociażby
                                          > obchodzenia się z pracownikami.
                                          Czyli... jednak trzeba najpierw dla kogos popracowac? Dla tego
                                          wyzyskiwacza, a nie od razu zakladac dzialalnosc?

                                          > i dlatego nigdy nie będziesz bogaty :)))
                                          Zalezy co dla ciebie znaczy bogaty... do Billa Gatesa mi daleko, ale
                                          tez wielu przedsiebiorcow nie wychodzi ponad srednia krajowa...


                                          > Zacznij czytać te gazetki dobrze ci radze bo sam myślisz jak PRL-
                                          > owiec.
                                          No, a potem ty mnie cytujesz - czy to o czyms nie swiadczy? ;)
                                          Widze, ze zaczynasz jak bernard - on o pisie, ty o PRLu, a tak
                                          naprawde i jeden i drugi mowi, ze nie ma nic do powiedzenia, ale sie
                                          nie zgadza.

                                          > nie wiem oc o chodzi z tymi znaczkami CE ale poczytam.. Śmierdzi
                                          > mi to korupcją na kilometr.
                                          Lepiej niech smierdzi korupcja niz ludzmi zwlokami...

                                          > Zrób coś prostszego co nie wymaga znaczka CE.
                                          Normy bezpieczenstwa musi spelniac WSZYSTKO. Tylko nie wszystko
                                          trzeba znakowac...
                                          Inna para kaloszy, ze inne wymagania sa dla skarpetek, a inne dla
                                          robota ;)

                                          > myśl żeby robić coś samemu a nie płącić komuś dużo za sprzedanie ci
                                          > czegoś
                                          > tzn nabić komuś kabzy bo ktoś sobie dużo za coś policzył.
                                          Tylko jesli potencjalny klient ma zaplacic mi, zebym byl jako
                                          posrednik miedzy nim, a duza, renomowana firma - BZDURA, nikt taki
                                          glupi nie bedzie. Drozej, mam nizsza renome, a jak cos bedzie nie tak
                                          - wiecej scigania po sadach.

                                          > Zarabianie kasy polega na tym że masz możliwość coś sprzedać
                                          np. swoja usluge...

                                          > za tyle. I koszt wykonania tego musi być możliwe najmniejszy żeby
                                          > był z tego zysk i żebyś był na plusie.
                                          O jaki ty madry - czy zeby takie puste frazesy powtarzac, trzeba
                                          konczyc ekonomie na studiach?

                                          > A później kasuj klienta tyle żeby ci sie zwrócił koszt. To żaden
                                          > klient do ciebie nie przyjdzie.
                                          Oczywiscie, jak nie kupisz aparatu do USG, to ci przyjda tysiace
                                          klientow na USG, "bo taniej"? ;)

                                          > powiem ci tak: brata szwagier skupuje używane maszyny tokarki
                                          > frezarki itp
                                          Ale ja nie chce byc handlowcem od maszyn, ja jestem AUTOMATYK.

                                          > a nie można się skupić na czymś prostszym jak np. własne małe
                                          > przeds. produkcyjne jak np. dab w Racławiu produkujący stelaże i
                                          > materace?
                                          Albo biuro rachunkowe?
                                          TYLE ZE JA SIE NA TYM NIE ZNAM...
                                          W swojej branzy moglbym sprobowac, ale za duze koszty na wejscie, w
                                          nie-swojej branzy nie mam nawet szans...

                                          > I sobie tam automatyzuj produkcję. Albo skonstruuj maszynę co sama
                                          > będize coś wytwarzać.
                                          Ale ja nie chce byc producentem dywanikow i ich sprzedawac - bo sie
                                          na tym nie znam. Znam sie na maszynach, moglbym je przerabiac,
                                          produkowac na zamowienie - ale nie pchac sie w produkcje...

                                          > A jak im zrobisz elektronicznie sterowany który sam będzie sobie
                                          > podkładał do pieca po zasypaniu, albo regulował automatycznie
                                          > temperaturę?
                                          Co podkladal? Gaz? Bo weglowe to coraz mniej osob ma - LENISTWO,
                                          POSTEP, AUTOMATYZACJA ;)

                                          > możesz produkować śrubki ale kto ci je kupi i ile na tym zarobisz.
                                          Nie wiem, spytaj np. firmy Fabory. Robi chyba calkiem niezla kase ;)

                                          > Lepiej robić coś konkret co ci na pewno kupią bo potrzebują.
                                          Na pewno kupia - ale mi, czy konkurencji, ktora zna sie na tym
                                          lepiej?
                                          To jak z twoimi bramami za bezdurno?

                                          > wiesz platforma to...
                                          Skoncz z polityka, bo nie o tym ten watek. Myslalem, ze tylko sobie
                                          zartujesz, wiec i ja zazartowalem, ale dalsza dyskusja jest
                                          bezsensowna...
                                          • Gość: bezdurno Re: No skoro ci nie odpowiada kierownik projektu. IP: *.adsl.inetia.pl 02.01.10, 01:10
                                            >> Fiat 125p jest fajny,
                                            dopoki nie widze go jako zawalidroge...

                                            to raczej cinqueczento są zawalidrogrami, fiaty punto z tabliczką "L"
                                            i seicento.. Wszystkie 3x rodzaje prowadzone przez baby.
                                            Bo to takie babskie samochodziki.
                                            A wkurzają mnie jeszcze takie dostawcze co są szerokie wysokie
                                            i szyby nie ma że całą drogę zasłaniają bo nic przez nie nie widać
                                            i może zdarzyć się że coś tam jest przed nim a ty nie zauważysz..
                                            np jeż na drodze którego kiedyś przejechałem.


                                            > I wielkie polskie zakłady przemysłowe. Ursus Stilon silwana. 3 duże
                                            > polskie. Nie żadne zagraniczne montażownie.
                                            >> W okolicy znajdziesz conajmniej jeszcze jeden, moze nie tak wielki,
                                            ale DALEJ KOMUNISTYCZNY.

                                            że niby który?

                                            >> Czyli... jednak trzeba najpierw dla kogos popracowac? Dla tego
                                            wyzyskiwacza, a nie od razu zakladac dzialalnosc?

                                            tak i najlepiej go po drodze zniszczyć tworząc konkurencję
                                            lepiej bez jego błędów. A jego przeds. niech upadnie w piz**u
                                            za karę.

                                            > nie wiem oc o chodzi z tymi znaczkami CE ale poczytam.. Śmierdzi
                                            > mi to korupcją na kilometr.
                                            >> Lepiej niech smierdzi korupcja niz ludzmi zwlokami...

                                            a więc by wyprodukować dobrej jakości produkt który nie zagraża
                                            życiu należy zapłącił kilkaset tys euro za znaczek jakiemuś urżędnikowi tak?
                                            Nie powinno bc tak żeby spełnić tylko jakeiś normy jakości?
                                            Bo czy małe przeds. nie jest w stanie wykonać bezpiecznego
                                            produktu tylko musi to być gigantyczna firma którą stać
                                            na opłacenie znaczka urzędniczego za kilkaset tys. zł???

                                            >> Inna para kaloszy, ze inne wymagania sa dla skarpetek, a inne dla
                                            robota ;)

                                            tak i odpowiedni kąt zakrzywienia ogórka. Ta cała armia urzedasów UE
                                            wmawia jeden drugiemu że jest potrzbeny do jednego podpisu.
                                            I kasuje kilka tys euro miesięcznie. Mój wykładowca opowiadał jak
                                            był w unii jakie bzdury i jaka biurokracja. Że to co unas to jest nic.

                                            > Zarabianie kasy polega na tym że masz możliwość coś sprzedać
                                            >> np. swoja usluge...

                                            jak ty zaczynasz robienie biznesu od bycia czyimś sługusem..
                                            To tak jakbyś pracował w modelu samozatrudniony. Odradzam takie coś.
                                            Lepiej oferować produkt. A nie usługę. To się więcej zarobi.

                                            >> Ale ja nie chce byc handlowcem od maszyn, ja jestem AUTOMATYK.

                                            też w pewnym sensie jestem AUTOMATYK. Bo piszę systemy które
                                            w jakiś sposób automatyzują wprowadzanie danych..


                                            >> Znam sie na maszynach, moglbym je przerabiac,
                                            produkowac na zamowienie - ale nie pchac sie w produkcje...

                                            czyli chcesz być sługusem czyimś i świadczyć usługi i skakać nad kliętem
                                            jednym który ci płaci. Nieciekawa perspektywa.

                                            Produkując coś na skalę masową masz wybór. Jak klient jest upierdliwy
                                            to go olać. I robić pod pozostałe 99% a na niego nie tracić czasu.
                                            Tylko szkopuł w tym że taki neizadowolony klient opowie o swoim
                                            niezadowoleniu 15 osobom. Zadowolony opowie max 3-em. To znam z marketingu.

                                            >> Co podkladal? Gaz? Bo weglowe to coraz mniej osob ma - LENISTWO,
                                            POSTEP, AUTOMATYZACJA ;)

                                            O sorry u mnie na wiosce nie ma gazu. Z butli ciągne. Piec mam na drewno.
                                            Miałem na węgiel i miał ale tam za często trzeba było podkładać.
                                            Na drzewo jest najlepszy.
                                            Jeden koleś miał na gaz wbijany do ziemi 15 m od chaty. I jak mu pierdykło
                                            to z chaty wióry zostały. Na szczęście nie byłi nikogo w domu..











                                            • zetkaf Re: No skoro ci nie odpowiada kierownik projektu. 02.01.10, 09:26
                                              > to raczej cinqueczento są zawalidrogrami,
                                              no nie wiem - cinquecento jezdzi na drodze przepisowe 90, maluch -
                                              czesto 70...

                                              > fiaty punto z tabliczką "L"
                                              Wiesz, na mojej ukochanej trasie eLki jezdza zazwyczaj 90, za to
                                              wielu kierowcow bez eLek jezdzi... 70....

                                              > Wszystkie 3x rodzaje prowadzone przez baby.
                                              Skoncz z tym szowinizmem, bo ...

                                              > Bo to takie babskie samochodziki.
                                              ...bo wychodzi, ze sam masz kompleksy na punkcie wielkosci pewnego
                                              swego organu. Oczywiscie, prawdziwy mezczyzna musi miec wielka
                                              kolumbryne, z wielkim silnikiem i w ogole, a tak naprawde to sposob
                                              dowartosciowania sie - ja pokaze swiatu, ze jednak mam cos wielkiego.
                                              A kobietom akurat na czyms innym zalezy, nie na wielkim aucie ;)

                                              > A wkurzają mnie jeszcze takie dostawcze co są szerokie wysokie
                                              > i szyby nie ma że całą drogę zasłaniają bo nic przez nie nie widać
                                              > i może zdarzyć się że coś tam jest przed nim a ty nie zauważysz..
                                              to trzeba sie jezdzic nauczyc, a nie denerwowac - bezpieczny dystans
                                              za nim, wyprzedzanie gdy masz odpowiednio duzo miejsca. Rozumiem, ze
                                              jakbys zobaczyl tira, to juz stan przedzawalowy od nerwow? ;)

                                              > np jeż na drodze którego kiedyś przejechałem.
                                              Zapewne wyskoczyl tuz za tym wielkim dostawczakiem prosto pod twe
                                              kola? Zapewne jak by nie dostawczak, z daleka bys widzial, ze jez
                                              dochodzi do drogi i chce na nia wejsc, i bys wczesniej zaczal
                                              hamowac? ;)

                                              > że niby który?
                                              Szukaj, szukaj... widac nieuwaznie czytasz moje wypowiedzi. Co prawda
                                              obecnie teoretycznie nalezy do zachodniej firmy, ale technologie ma
                                              dalej z dawnych czasow, zwyczaje tez polskie, kadra w pelni polska
                                              (drugi z kolei ma jakies 95% polskiej kadry, reszta nic sie nie rozni
                                              od pierwszego), no slowem - zachod zapomnial, ze kiedykolwiek taka
                                              fabryczke kupil...

                                              > tak i najlepiej go po drodze zniszczyć
                                              no tak,i ja podobno mysle po prl-owsku - a to widze komunistyczne
                                              metody sabotowania kapitalizmu...
                                              JUZ WIESZ CZEMU W POLSCE JEST JAK JEST? Bo zamiast myslec o swoim
                                              rozwoju, to wolimy zniszczyc sasiada... Jak sasiad kupi mercedesa,
                                              to:
                                              - Polak bedzie kombinowal, jak spalic mu tego mercedesa,
                                              - Niemiec, Amerykanin, itp. pomysli, jak zarobic na porsche, bmw lub
                                              bentleya.

                                              > lepiej bez jego błędów. A jego przeds. niech upadnie w piz**u
                                              > za karę.
                                              Za kare ZA CO? Ze sie czegos u nich nauczyles?
                                              A mozna byloby innych rynkow poszukac, a nie niszczyc swoje korzenie,
                                              ze nie wspomne o symbiozie. Firma w ktorej pracuje, ma w okolicy paru
                                              drobnych konkurentow, takich "garazowych". Konkurenci nie grozni, bo
                                              mali, wiec skomplikowanych produktow nie zrobia. Za to zysk na nich
                                              jest, bo polprodukt do produkcji kupuja. I czasem, jak firma sie nie
                                              wyrabia ze zleceniami, to... zleca im swoje zadania. Jak sie wyrabia,
                                              to oczywiscie woli dac swoim pracownikom zarobic.
                                              W handlu istnieje takze symbioza, i szkoda ze w PWSZ-cie tego nie
                                              ucza...

                                              > a więc by wyprodukować dobrej jakości produkt który nie zagraża
                                              > życiu należy zapłącił kilkaset tys euro za znaczek jakiemuś
                                              > urżędnikowi tak?
                                              Nie, co najwyzej 5 euro slusarzowi za jego wygrawerowanie, lub 1 euro
                                              za naklejka, lub 0,5 euro za pedzelek i farbe i recznie ksztalt przez
                                              pol dnia odwzorowywac. Bo poza specjalnymi grupami maszyn (gdzie
                                              trzeba zaplacic specjalnemu laboratorium za specjalistyczne badania),
                                              to w wiekszosci przypadkow taki znaczek producent sam nadaje, i sam
                                              wystawia odpowiednie papierki, I BIERZE NA SIEBIE ODPOWIEDZIALNOSC,
                                              ze maszyna jest bezpieczna i zgodna z normami. Problem w tym, ze zeby
                                              to zrobic, powinno sie zapewnic, ze maszyna bedzie sprawna - oslony,
                                              obudowy, kurtyny bezpieczenstwa, drzwi bezpieczenstwa, itp.
                                              Oczywiscie, mozesz nawet nadac znaczki maszynie z krecacymi sie
                                              zebatkami na wierzchu - ale to tylko kwestia czasu, jak odwiedzi cie
                                              prokuratura i pare urzedowych inspekcji i zamkna ci zaklad...

                                              > Nie powinno bc tak żeby spełnić tylko jakeiś normy jakości?
                                              Nie, jeszcze trzeba normy BEZPIECZENSTWA spelnic. Pal licho, ze robot
                                              bedzie brzydko pomalowany (norma jakosci odnosnie malowania), wazne,
                                              zeby nie mial ostrych krawedzi, zeby nie wjechal w jakas strefe, gdy
                                              jest tam operator, by zebatki nie byly na wierzchu, itp.

                                              > Bo czy małe przeds. nie jest w stanie wykonać bezpiecznego
                                              > produktu tylko musi to być gigantyczna firma którą stać
                                              > na opłacenie znaczka urzędniczego za kilkaset tys. zł???
                                              Nie oplacenie znaczka, a oplacenie projektanta, ktory zna normy
                                              bezpieczenstwa. WIec pewnie bedzie musiala wykupic normy, ktore
                                              kosztuja 2zl za strone...
                                              No, chyba ze robisz np. prasy szybkobiezne, wtryskarki, pilarki do
                                              drewna, itp. - wtedy juz trzeba laboratorium, ktore robi badania i
                                              bierze fortune ;)

                                              > tak i odpowiedni kąt zakrzywienia ogórka.
                                              Akurat w kwestiach bezpieczenstwa widac wiecej rozsadku, niz
                                              prostowania bananow...

                                              > I kasuje kilka tys euro miesięcznie. Mój wykładowca opowiadał jak
                                              > był w uni
                                              co znaczy "byl w unii"? Wycieczke sobie zrobil do Unii? Z polski do
                                              Unii Europejskiej?
                                              bo do "unii" to sobie wycieczke mozna zrobic z azji, Ameryki, Afryki,
                                              ze Szwajcarii - ale nie z Polski...

                                              > jak ty zaczynasz robienie biznesu od bycia czyimś sługusem..
                                              A od czego mam zaczac? Od kupienia maszyny od konkurencji i sprzedazy
                                              jej komus z zyskiem? GLUPOTA - bo klient moze kupic bezposrednio...
                                              A co, mam pietruszke sprzedawac na straganie? To juz nie te czasy...

                                              > To tak jakbyś pracował w modelu samozatrudniony. Odradzam takie
                                              > coś.
                                              Ty wszystko odradzasz - a to wlasnie najlepszy model. Zaczynasz jako
                                              samozatrudniony, zdobywasz klientow, z czasem musisz zatrudnic 1
                                              osobe, druga... i nagle sie okazuje, ze nie pracujesz jako ten robol,
                                              jak na poczatku, a jedynie jako osoba obslugujaca klientow i
                                              rozdajaca prace robolom. Nie od razu Krakow zbudowano...
                                              A jaki jest twoj model?

                                              > >> Ale ja nie chce byc handlowcem od maszyn, ja jestem AUTOMATYK.
                                              > też w pewnym sensie jestem AUTOMATYK. Bo piszę systemy które
                                              > w jakiś sposób automatyzują wprowadzanie danych..
                                              Wez ty poczytaj co znaczy AUTOMATYK. I sie nie blaznij...

                                              > czyli chcesz być sługusem czyimś i świadczyć usługi i skakać nad
                                              > kliętem jednym który ci płaci. Nieciekawa perspektywa.
                                              O tyle ciekawa, ze daje kase. Ze potrzebuje paredziesiat tysiecy euro
                                              na poczatek - a nie pare milionow. Sam mowiles, ile kosztuje jedna
                                              maszyna. To teraz pomysl, ze 80-90% jej ceny to koszty (przy
                                              zalozeniu seryjnej produkcji, a wiec pewne elementy tna ci juz z
                                              automatu, wiec taniej, projekt rozklada sie na tysiace sztuk, wiec
                                              taniej). I ci wyjdzie, ile musisz miec kasy na poczatek, zeby zrobic
                                              jedna maszyne na sprzedaz...

                                              > Produkując coś na skalę masową masz wybór.
                                              To przemnoz koszt tej jednej maszyny przez, powiedzmy 100, zeby
                                              masowo bylo...
                                              Bo ja masowo skarpetek nie mam zamiaru produkowac...

                                              > Tylko szkopuł w tym że taki neizadowolony klient opowie o swoim
                                              > niezadowoleniu 15 osobom. Zadowolony opowie max 3-em. To znam z
                                              > marketingu.
                                              No, ale skoro ten niezadowolony to wedlug ciebie 1%, to na kazdego
                                              jednego marude (15 osob w plecy), przypada 99 zadowolonych klientow,
                                              czyli 297 osob, ktorym przekazal dobra informacje ;)
                                              To znam z myslenia i statystyki, szkoda, ze po PWSZ-cie maja brak w
                                              jednym z tych, bo ekonomistom obydwa sa potrzebne ;)

                                              > O sorry u mnie na wiosce nie ma gazu. Z butli ciągne. Piec mam na
                                              > drewno.
                                              No, a ilu takich klientow znajdziesz?

                                              > Jeden koleś miał na gaz wbijany do ziemi 15 m od chaty. I jak mu
                                              > pierdykło
                                              > to z chaty wióry zostały. Na szczęście nie byłi nikogo w domu..
                                              Ciekawe, instalacja niezgodna z normami w momencie zakladania (bez
                                              znaczka CE), czy moze stracila swe wlasciwosci w wyniku niewlasciwej
                                              eksploatacji?
                                              • Gość: x Re: No skoro ci nie odpowiada kierownik projektu. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.10, 09:34
                                                Zetkaf jaki ty mondry jezdeś
                                              • wolfenstein3d Re: No skoro ci nie odpowiada kierownik projektu. 02.01.10, 12:43
                                                nie mam żadnego kompleksu tylko wkurzają mnie baby na drodze
                                                w cinquecento i seicento najczęściej bo bardzo powoli jadą
                                                i tak niezdarnie że nie można ani wyminąć a przepuszczają wszystkich
                                                przed sobą. Nie tylko baby.. Dupusie są gorsze. Mnie też wpuszczają
                                                przed siebie a ja wcale nie chce i mnie to wkurza bo tamują komuś
                                                ruch z tyłu. Powinno się skończyhć z głupim przepuszczaniem.


                                                > że niby który?
                                                Szukaj, szukaj...

                                                sebn borndetze dawny volkswagen. SAme baby tam prawie pracują z 1500
                                                a TPV obecnie jużprawie 3 tys ludzi zatrudnia. I się bardziej
                                                przysłużył miastu w zmniejszaniu bezrobocia niż wszystkei lokalne firmy
                                                razem wzięte.

                                                >> JUZ WIESZ CZEMU W POLSCE JEST JAK JEST? Bo zamiast myslec o swoim
                                                rozwoju, to wolimy zniszczyc sasiada...

                                                nie celowo tylko po drodze, robiąc mu konkurencję ale traktując ludzi
                                                po ludzku a nie traktowaniaa jak psy.

                                                sam jesteś symbioza

                                                >> Nie oplacenie znaczka, a oplacenie projektanta, ktory zna normy
                                                bezpieczenstwa.

                                                jak zwykle chcesz komuś napuchać kieszenie kabzą. A jakbym ja w internecie
                                                znalazł te normy bezpieczeństwa i je spełnił?
                                                To na urzędize państwowym powinno ciążyć sprawdzanie i kontrolowanie
                                                czy są normy jakości i bezpieczeństwa spełnione a nie na małych firmach
                                                których nie stać na jakiieś wielkie laboratoria.

                                                Powinni kontrolować i jak nie spełnia wymagań bezpieczeństwa to karać.
                                                A nie za brak znaczka CE który kosztuje kilkadziesiąt tys zł.
                                                To jest durnota.

                                                >> A od czego mam zaczac?

                                                od skonstruowania maszyny/urządzenia i jego wprowadzenie
                                                na rynek.

                                                >> I ci wyjdzie, ile musisz miec kasy na poczatek, zeby zrobic
                                                jedna maszyne na sprzedaz

                                                to nie zaczynasz od maszyny tylko od czegoś prostszego.



                                                >> To przemnoz koszt tej jednej maszyny przez, powiedzmy 100, zeby
                                                masowo bylo...
                                                Bo ja masowo skarpetek nie mam zamiaru produkowac

                                                a fabryczki okien PCV których jest mnóstwo w regionie?
                                                To co oni mają technologie za h** wie ile mln złotych?
                                                I produkują na masową skalę?

                                                Sie uparłeś przy tych maszynach elektronicznych. Ja ci mówie
                                                produkować coś innego prostszego co nie wymaga nakładów wielomilionowych
                                                i skomplikowanych laboratoriów. Facet u mnie na wsi produkował
                                                jakiś czas temu zabawki. Zamknęli mu bo wykorzystywał postacie
                                                disneya bezprawnie. Teraz przerzucił się na coś innego.
                                                W lipkach wielkich ze słomy robią brykiet do drzwa. PIeniądze pozyskali
                                                unijne. Przypatrz się jakie są małe firemki w regionie i przestań
                                                się upierać przy tworzeniu supertechnologii jak w japonii.
                                                Znajomość automatykis wojej możesz wykorzytsać przy produkcji
                                                czegoś prostszego. I nie musi to być telewizor LCD.

                                                Jak sie uparłeś na elektronikę to podaje ci 2 przykłady:
                                                elektroniczne urządzenie otwierania bram na pilota i do różnych
                                                zakładów,
                                                elektroniczne sterowanie do pieca CO żeby sam sobie podkładał i regulował
                                                temperaturę.

                                                Elektroniczne urządzenia automatyki byś mógł produkować.

                                                >Piec mam na
                                                > drewno.
                                                >No, a ilu takich klientow znajdziesz?


                                                u mnie na wsi wszyscy mająna drewno i w okolicznych wiochach też



                                                • zetkaf Re: No skoro ci nie odpowiada kierownik projektu. 02.01.10, 12:59
                                                  > nie mam żadnego kompleksu tylko wkurzają mnie baby na drodze
                                                  > w cinquecento i seicento najczęściej bo bardzo powoli jadą
                                                  a baby w bmw sa lepsze? Zwlaszcza na parkingach, gdzie musza wiekszym
                                                  lukiem, a probuja jakby to cienkocienko bylo? ;)


                                                  > sebn borndetze dawny volkswagen. SAme baby tam prawie pracują z
                                                  > 1500 a TPV obecnie jużprawie 3 tys ludzi zatrudnia.
                                                  Pisalem o okolicach Gorzowa... powiedzmy, ze promien 50km ;) Bo
                                                  wymienione przez ciebie firmy zdecydowanie nie maja korzeni
                                                  polskich... ps. nooo, ciut mniejsze firmy, nie takie molochy ;)

                                                  > nie celowo tylko po drodze, robiąc mu konkurencję ale traktując
                                                  > ludzi po ludzku a nie traktowaniaa jak psy.
                                                  Po drodze, to moja firma sobie w symbiozie wytworzyla konkurencje, na
                                                  ktorej zeruje ;)

                                                  > sam jesteś symbioza
                                                  Do symbiozy potrzebne sa DWA organizmy - no, ale z toba to mi na
                                                  pewno symbioza nie wyjdzie ;)

                                                  > jak zwykle chcesz komuś napuchać kieszenie kabzą. A jakbym ja w
                                                  > internecie znalazł te normy bezpieczeństwa
                                                  to jak znajdziesz, daj znac, zaplace ci nawet 20gr za strone, nawet w
                                                  wersji elektronicznej ;) Wiesz, ilu juz ich szukalo? ;)

                                                  > i je spełnił?
                                                  To jeszcze musisz namalowac znaczek i wypisac papierek i starczy...
                                                  ps. spelnienie norm bez nadania znaczka i wypisania papierka jest nic
                                                  nie warte ;)

                                                  > To na urzędize państwowym powinno ciążyć sprawdzanie
                                                  > kontrolowanie czy są normy jakości i bezpieczeństwa spełnione
                                                  No, a przed chwila mowiles, ze by to korupcjogenne bylo? Ze to nie
                                                  urzednik powinien sprawdzac?
                                                  A urzedy nie sa od tego, jedynie PIP sprawdza, czy dokumenty sa... a
                                                  wyobrazasz sobie, zeby na kazda firme projektowa zatrudnic 10
                                                  urzednikow do sprawdzania, czy projektant czegos nie zdu...?

                                                  > a nie na małych firmach
                                                  > których nie stać na jakiieś wielkie laboratoria.
                                                  Jak cie nie stac, to sie nie pchasz na rynek. I tyle...
                                                  Ustawa o swobodzie dzialalnosci gospodarczej wyraznie podkresla, ze
                                                  swoboda swobodą, ale wymagania branzowe musisz spelnic.
                                                  Na stacjach benzynowych tez sa wymogi - glebokosc zakopania
                                                  zbiornikow, klasy szczelnosci - NIE STAC CIE, NIE ZAKLADASZ STACJI.

                                                  > Powinni kontrolować i jak nie spełnia wymagań bezpieczeństwa to
                                                  > karać.
                                                  To kontroluja, ale nie na etapie produkcji...
                                                  No, i jak u kogos znajda, ze znaczek CE nadany nielegalnie, to witaja
                                                  do producenta...

                                                  > A nie za brak znaczka CE który kosztuje kilkadziesiąt tys zł.
                                                  Gwoli dokladnosci: za NIESPELNIENIE WYMAGAN DOTYCZACYCH OCENY
                                                  ZGODNOSCI - czyli za brak znaczka (maszyna nie ma domniemanego
                                                  bezpieczenstwa), za nielegalne nadanie znaczka (maszyna ma znaczek, a
                                                  nie spelnia podstawowych norm zharmonizowanych- np. zebatki na
                                                  wierzchu, albo kupujacy maszyne sobie sam nadal znaczek, albo
                                                  producent namalowal CE, ale nie podal, kto jest producentem)...

                                                  > To jest durnota.
                                                  Nie, to jest wymuszenie egzekwowalnosci prawa. Jak spelniasz
                                                  wszystkie wymagania dotyczace jezdzenia samochodem, ale do egzaminu
                                                  nie podejdziesz - to jak cie policja dorwie, to tez placisz kare...

                                                  > >> A od czego mam zaczac?
                                                  > od skonstruowania maszyny/urządzenia i jego wprowadzenie
                                                  > na rynek.
                                                  Skonstruowanie, ocena zagrozen, zabezpieczenie maszyny, ocena
                                                  zgodnosci, nadanie znaczka I WPROWADZENIE NA RYNEK.

                                                  > to nie zaczynasz od maszyny tylko od czegoś prostszego.
                                                  Ale ja nie zaczne od skarpetek, bo sie na tym nie znam. Wiec
                                                  zaczynalbym od czegos prostszego - od modyfikacji maszyn lub ich
                                                  napraw ;)

                                                  > a fabryczki okien PCV których jest mnóstwo w regionie?
                                                  No tak, pchac sie w zapchany rynek - kolejny dowod na to, jak
                                                  genialnie ucza na tym naszym gorzowskim PWSZ-cie...
                                                  ps. a cos pisales o robieniu pod klienta - fabryczki okien PCV to
                                                  wlasnie robienie pod klienta.
                                                  A jesli chodzi o pilarki do PCV - to nie moj kaliber, w tej branzy
                                                  nie pokaze wiecej, niz zwykly elektryk...

                                                  > Sie uparłeś przy tych maszynach elektronicznych. Ja ci mówie
                                                  > produkować coś innego prostszego
                                                  na czym sie totalnie nie znam, albo znam sie na tyle, ze byle
                                                  mechanik sie bardziej przyda, niz automatyk...
                                                  ty bys robil cokolwiek, nawet to, na czym sie nie znasz? Przeciez
                                                  pisze, ze biura rachunkowego tez nie otworze...

                                                  > Znajomość automatykis wojej możesz wykorzytsać przy produkcji
                                                  > czegoś prostszego. I nie musi to być telewizor LCD.
                                                  Bo tam sie nie przyda ;)

                                                  > Jak sie uparłeś na elektronikę
                                                  na AUTOMATYKE, a nie elektronike ;)

                                                  > elektroniczne urządzenie otwierania bram na pilota i do różnych
                                                  > zakładów,
                                                  gdzie juz jest taka konkurencja, ze drozej zaplace za komponenty niz
                                                  za gotowego pilota ;)

                                                  > elektroniczne sterowanie do pieca CO żeby sam sobie podkładał i
                                                  > regulował temperaturę.
                                                  Jak wyzej...
                                                  • Gość: cxcxcx Re: No skoro ci nie odpowiada kierownik projektu. IP: *.adsl.inetia.pl 02.01.10, 14:38
                                                    widze że ty to nigdy nie będziesz bogaty..

                                                    www.pip.gov.pl/html/pl/doc/07040055.pdf
                                                  • zetkaf Re: No skoro ci nie odpowiada kierownik projektu. 02.01.10, 18:28
                                                    > <a href="www.pip.gov.pl/html/pl/doc/07040055.pdf"
                                                    > target="_blank">www.pip.gov.pl/html/pl/doc/07040055.pdf</a>
                                                    I znowu pokazujesz, jaki glupi jestes... te wymagania dotycza sie
                                                    starych maszyn, wprowadzonych do obrotu przed 2006...to sa wymagania
                                                    dla maszyn, ktore kupiono w okresie, gdy w Polsce o znaczku CE
                                                    jeszcze nikt nie slyszal...
                                                  • Gość: X Re: No skoro ci nie odpowiada kierownik projektu. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.10, 19:09
                                                    Zetkaf jaki ty mondry jezdeś
                                      • zetkaf Re: No skoro ci nie odpowiada kierownik projektu. 01.01.10, 20:45
                                        > > Ten znaczek CEA to jakieś durne urzędasy unijne wymyśliły za
                                        > > łapówki dużych producentów żeby zablokować rozwój małych firm
                                        > > konkurencyjnych.
                                        Ps. wlasnie szukalem....
                                        jesli ktos wyposazy stanowisko pracy w maszyne bez znaczka CE, naraza
                                        sie na lapowke dla skarbu panstwa w wysokosci 1tys do 30 tys. Dodam, ze
                                        przepis nie mowi wyraznie, ze chodzi o pracodawce, byc moze pod to da
                                        sie podciagnac takze dostarczajacego taka maszyne ;)
          • Gość: :| Re: A ja mam pomysla!!! IP: *.gorzow.mm.pl 29.12.09, 19:25
            z tego co wiem to niepanstwowe uczelnie grosza na funkcjonowanie od rzadu nie
            dostaja. tylko na stypendia dla studentow. i na 100% sie to nie zmieni. nasz
            gorzowski senator glosi zreszta opinie ze PWSZ wykosi wszystkie niepanstwowki w
            regionie.

            a bitwa o panstwowa kase rozgrywa sie pomiedzy panstwowymi swietymi krowami.
            niepubliczne jakos same sie finansuja z czesnego studentow i zyja. czesto lepiej
            niz panstwowe (szczegolnie w duzych osrodkach akad.).

            i to jest zdrowe dla srodowiska - przynajmniej takie szkolki jak PWSZ maja z
            kogo czerpac pomysly :D
            • zetkaf Re: A ja mam pomysla!!! 29.12.09, 20:00
              > z tego co wiem to niepanstwowe uczelnie grosza na funkcjonowanie od
              > rzadu nie dostaja.
              I to wlasnie jest chore i nierowna konkurencja. Bo uczelnia prywatna
              musi byc o niebo lepsza, zeby ktos chcial jej zaplacic, skoro moze
              studiowac za darmo. Albo - o wiele wiekszych glabow brac, a to juz
              nie jest dobre zjawisko, jak byle glab robi mgr "bo zaplacil".
              A przeciez, takie prywatne uczelnie oplacaja sie panstwu - po
              pierwsze, panstwo nie wyklada ani grosza na jej zalozenie. A na
              utrzymanie - placi(loby) tyle samo, znaczy wedlug ilosci stypendiow
              (ew. z grantow na badania - wg uczestnictwa w programach i osiagniec
              naukowych). Oczywiscie, zeby nie doprowadzic do chorych sytuacji, to
              kazda uczelnia powinna miec wybor - albo kasa panstwa, albo oplaty od
              studentow (w danej grupie studiow - dzienne, wieczorowe, zaoczne).
              Chce byc darmowa dla studentow - prosze bardzo, stawka ustawowa i
              siedziec cicho. Za malo? To bierzcie od studentow, jesli beda chcieli
              wam dawac fortune, ale... od kasy panstwowej wara.

              > niepubliczne jakos same sie finansuja z czesnego studentow i zyja.
              > czesto lepiej niz panstwowe (szczegolnie w duzych osrodkach akad.).
              Panstwowe maja limity - np. 5% spoleczenstwa, i zabieraja najlepszych
              studentow (no, powiedzmy prawie najlepszych, bo juz geniusze jak
              bogaci, pojda do najlepszej prywatnej). Niepanstwowe - limitu
              zadnego. Przyjdzie kolejne 5% - dobrze, przyjdzie 50% spoleczenstwa -
              jeszcze lepiej. Tylko nikt mi nie wmowi, ze 50% spoleczenstwa to
              elita umyslowa - im wiecej chetnych chcesz przyjac, tym nizej musisz
              postawic poprzeczke.
              Dlatego jednak jakas OGOLNOPOLSKA metoda testowania tych studentow
              powinna bycm jakis egzamin panstwowy?
              • Gość: asd Re: A ja mam pomysla!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.09, 21:08
                testowanie uczelni, a nie studentów odbywa się za pomocą akredytacji
                wydawanej przez PaKę: www.pka.edu.pl/

                tylko aż dziwne, że PWSZ nie chwali się wynikami kontroli Paki ;)
              • wolfenstein3d Re: A ja mam pomysla!!! 30.12.09, 21:13
                nie bulwersuj się tak zetkafik, na całym świecie poziom studiów zniża się do dna.

                Kiedyś studiowała tylko elita, dzisiaj - wszyscy młodzi. Bo każdy zdaje maturę.

                W Polsce ci powiem ze te studia są jeszcze na jako takim poziomie bo za granicą
                jest masakrycznie łatwo. Wiem z opowaidań. Tam nic nie trzbea robić jest luzik,
                jakieś zadanko się robi grupowo bez wysiłku referaty itd. i się zalicza
                bezproblemowo.

                Dyplomy nawet najlepszych uczelni jak Yale nie są zbyt wiele warte. A może są
                ale ci ludzie nie są naprawde.. To jest tylko taka marka.
                Gorzowskie szkoły wyższe tej marki nie maja. Miałyby gdyby tylko nazywały się
                uniwersystet, nieważne że obecnie 90% kadry jest z uniwersytetu, ważny jest
                chwyt marketingowy.

                p.s. myslisz że absolwenci SGH to tacy zdolni ludzie? Kierunek handlowiec z
                wyższym to przecież chyba przez każdą firmę jest porządany? I co tu ma poziom
                szkoły do powiedzenia? Wszędzie teraz szukają przedstawicieli handlowych a nie
                mogą znaleźć a tu wyższa szkółka, odpowiedni kierunek i dlatego pracodawcy łapią
                już studentów 4 roku.

                Ot durak.. Myśli ze prestiżowe szkoły wyższe coś znaczą. Tylko ciekawe czemu
                tylu ludzi bez wykształcenia osiągnęło takie wielkie sukcesy i ci z dyplomami
                Yale do pięt im nie dorównują pod względem zarobków.

                Że ci powtórzę za sławnym milionerem (Hondą zdaje się) jak go wywalali ze
                studiów nie że był za cienki tylko wolał się zajmować pracą zawodową "Dyplom mi
                niepotrzebny jest dla mnie mniej warty niż bilet do kina, bilet przynajmnniej
                gwarantuje mi obejrzenie filmu dyplom nie gwarantuje niczego"

                • zetkaf Re: A ja mam pomysla!!! 31.12.09, 09:39
                  > W Polsce ci powiem ze te studia są jeszcze na jako takim poziomie
                  > bo za granicą jest masakrycznie łatwo. Wiem z opowaidań.
                  Z CZYICH opowiadan? W ogole byles za granica, rozmawiales z
                  zagraniczymi studentami? Pewnie jak zwykle nie ;)
                  Owszem, jest inny, BARDZIEJ ZYCIOWY system, ktory powoli wchodzi do
                  Polski (chociazby te prezentacje bodajze na maturze), ale nie znaczy
                  to, ze nizszy poziom.

                  > Dyplomy nawet najlepszych uczelni jak Yale nie są zbyt wiele warte.
                  Co tam, dyplom twojej uczelni duzo lepszy ;)

                  > p.s. myslisz że absolwenci SGH to tacy zdolni ludzie? Kierunek
                  > handlowiec z
                  > wyższym to przecież chyba przez każdą firmę jest porządany?
                  No, porzadany to na pewno nie jest, co najwyzej pozadane jest,
                  zeby byl porzadny ;)
                  PS. a u nas w firmie klna, ze handlowiec moze i na handlu i sprzedazy
                  sie zna, ale o produkcie wlasnej firmy... no COS wie, ale nic wiecej
                  niz "cos" ;)

                  > I co tu ma poziom szkoły do powiedzenia?
                  No coz, a co ma poziom umiejetnosci negocjacyjnych do umiejetnosci
                  sprzedazy? Fakt, 5 lat handlu na targowiskach arabskich to lepsza
                  szkola niz 5 lat studiow, ale z braku laku, to lepsze dobre studia,
                  niz kiepskie ;)

                  > Ot durak.. Myśli ze prestiżowe szkoły wyższe coś znaczą. Tylko
                  > ciekawe czemu tylu ludzi bez wykształcenia osiągnęło takie wielkie
                  > sukcesy
                  ot, cwierc promila spoleczenstwa... kolejne 5% najlepszych pokazuje,
                  ze jednak lepszy dyplom Yale niz sama zawodowka ;)

                  > i ci z dyplomami
                  > Yale do pięt im nie dorównują pod względem zarobków.
                  Znam ludzi, ktrorzy by moze i mieli umiejetnosci na wyzsze stanowisko
                  - ale oni NIE CHCA. Odpowiedzialnosc, stres - nie, wola spokoj i
                  mniejsze pieniadze...

                  > studiów nie że był za cienki tylko wolał się zajmować pracą
                  > zawodową
                  Jesli studia byly teoretyczne, to co sie dziwic... teraz juz staja
                  sie coraz bardziej praktyczne nawet w Polsce. A to wlasnie automotive
                  japonski najbardziej rozwinal zarzadzanie produkcja. Czyli... to jak
                  alternatywa - 5 lat na bazarach arabskich, czy 5 lat na Yale?


                  > gwarantuje mi obejrzenie filmu dyplom nie gwarantuje niczego"
                  Dyplom gwarantuje pracodawcy, ze umiesz tyle, ile jest wymagane aby
                  go zdobyc. Czyli... to jakbys mial zapewnione, ze grajac w totka,
                  nawet jesli nie wygrasz miliona, to chociaz nagrode za trojke ci
                  wyplaca za KAZDYM razem, nawet jak nie trafisz ZADNEJ liczby... nie
                  chcialbys takich gwarancji? Oczywiscie, bez takich gwarancji i z
                  takimi gwarancjami szanse na szostke nadal marne, ale chociaz
                  trojeczke masz gwarantowana ;)
                  • Gość: xcczcxzxczczx Re: A ja mam pomysla!!! IP: *.adsl.inetia.pl 31.12.09, 15:21
                    >> Z CZYICH opowiadan?

                    z opowiadań studentów na wymianie studenckiej we francji

                    z artykułów pisanych w internecie i opinii ludzi nt. studiów w innych
                    krajach na czołowych unwersytetach jak chwalą ze tam nikt do niczego
                    nikogo nie zmusza że jest luzik a każdy się uczy tylko tego co chce
                    i tyle ile chce (czyli może się wogóle nie uczyć a zdać).

                    Jakby mnie nie przymusili to bym się w życiu nie nauczył baz danych,
                    rachunkowości, badań operacyjnych, ekonometrii statystyki i wielu
                    innych rzeczy które dziś potrafię wykorzystać do naukowego udowadniania
                    wniosków, ustalania rzeczy, szacowania ryzyka. Wyrobione umiejętności
                    analityczne pozwalają mi dziś mądrze myśleć i wiedzieć w co się opłaca
                    wejść a czego nie warto robić.

                    >> ktory powoli wchodzi do
                    Polski (chociazby te prezentacje bodajze na maturze), ale nie znaczy
                    to, ze nizszy poziom.

                    i dlatego w polsce się obniża poziom studtów. Już nie ma pracy pisemnej
                    do napisania z polskiego na maturze tylko jest referat do wygłoszenia
                    (napisany przez jakiegoś mgr na zlecenie tępej maturzystki która nie
                    potrafi tego samodzielnie zrobić).

                    >> Co tam, dyplom twojej uczelni duzo lepszy ;)

                    dyplom jest bez znaczenia wazne co ty sobą reprezentujesz. Dyplom
                    to formalność żeby wogóle zechcieli z tobą gadać i od prestiżu (marki)
                    szkoły którą skończyć zalezy jak będą na ciebie patrzeć czy z góry
                    czy z dołu nieważne że nic sobą nie reprezentujesz. Liczy się marka
                    uczelni (dobrą markę ma UAM w poznaniu, ukończony przez ocecnego
                    sekretarza miasta Gorzowa Ryszarda Knecia, ale także Renatę Begerową
                    z Samoobrony oraz Romana Giertycha który posiada z owej uczelni 2
                    tytułu magisterskie z prawa i historii)


                    >> PS. a u nas w firmie klna, ze handlowiec moze i na handlu i sprzedazy
                    sie zna, ale o produkcie wlasnej firmy... no COS wie, ale nic wiecej
                    niz "cos" ;)

                    Widać jakość produktu ma tu mało do gadania. Licza się kontakty handlowe
                    które umiesz nawiązywać. Kiedyś widziałem program telewizyjny w którym
                    uczestnicy walczyli różnymi zadaniami o staż w pewnej firmie milionera.
                    I wykonywali różne zadania i raz było takie żeby sprzedawać ludziom
                    na ulicy papier toaletowy wielokrotnego użytku. I jednyum się to udawało
                    lepiej niż drugim.

                    Sprzedać można wszystsko jak umiesz to odpowiednio robić.

                    Czemu system operacyjny microsoftu wszyscy kupują mimo że jest do d**?


                    > I co tu ma poziom szkoły do powiedzenia?
                    >> No coz, a co ma poziom umiejetnosci negocjacyjnych do umiejetnosci
                    sprzedazy?

                    a od kiedy to w szkole uczą jakiś umiejętności zawodowych? Ja myślałem
                    że tam jest sama teoria. A później w pracy zawodowej wszystko wychodzi.


                    >> kolejne 5% najlepszych pokazuje,
                    ze jednak lepszy dyplom Yale niz sama zawodowka

                    te 5% to nie są najlepsi. Tylko firmy dają się łapać na chwyt marketingowy
                    wierząc ze ci ludzie są dużo warci. I przyjmują ich do dobrej firmy
                    zapewniają szkolenia wszystko im pokazują ABC. A jakby złapali
                    pierwszego lepszego studenta PWSZ z dobrymi ocenami dziennego
                    i nie kierunek turystyka to byłoby to samo jak nie lepiej.

                    Ale nie przyjmą bo szkoła nie ma marki i renomy. Bo się nazywa PWSz
                    a nie Uniwersytet mimo że większość kadry wykłada w niej z uniwersytetu.
                    Ale na takiej skomplikowanej informacji ciężko wypromować markę.
                    Ją się umacnia stosując proste hasła. "du**a", "se*x" itd docierające
                    do mas. Jak hasło szybko się nie złapie instynktownie to nikt
                    cie nie zrozumie.

                    dlatego są takie proste hasła "magister ekonomii" i rotfla ktoś robi,
                    bo sam na budowie więcej kosi na godzinę.


                    >> Znam ludzi, ktrorzy by moze i mieli umiejetnosci na wyzsze stanowisko
                    - ale oni NIE CHCA. Odpowiedzialnosc, stres - nie, wola spokoj i
                    mniejsze pieniadze..

                    mnie to drażni że w społeczeństwie jest tylu ludzi taki duży %
                    ludzi którzy chcą wszyscy na wyższe stanowisko i w tym celu walą na studia
                    zapomina się o tym że ktoś musi pracować. Wszyscy nie mogą być menedżerami.
                    A ten natłok tego nowego trendu powoduje że wielu ludzi zarządza
                    i źle to robi. A ci co robia dobrze i mają potencjał są spychani do ról
                    pracowników kogoś głupszego od siebie.


                    >> A to wlasnie automotive
                    japonski najbardziej rozwinal zarzadzanie produkcja. Czyli... to jak
                    alternatywa - 5 lat na bazarach arabskich, czy 5 lat na Yale?

                    Kamil Cebulski. Maturzysta. Studiów nie ma zaczął i prawie od razu
                    zrezygnował. Samokształcenie. I droga do milionów.
                    Ludzie po Yale pół zycia zmarnowali na chodzneie do szkół i zdobywanie
                    dobrych stopni po to by później tyrać dla kogoś. bo szkoły nie uczą
                    przedsiębiorczości i biznesu tylko są nastawione na przygotowanie ludzi
                    do tego by byli mądrymi pracownikami czyimiś.

                    Dlatego nawet najlepsza Yale jest g**o warta dla mnie.
                    Wolę samokształcenie i nabywanie zdolności biznesowych w praktyce
                    gospodarczej bezpośrednio. Szkoła może w tym pomóc (np. MBA). Ale ja
                    MBA już nie będe robił bo na magisterce miałem te same przedmioty
                    z tymi samymi profesorkami co studia MBA. MBA warto robić tylko
                    jak się piastuje menedżerskie stanowisko wtedy można wykorzytać
                    te "mądrości szkolne" do wspięcia się na wyższy poziom.
                    Wiedza ludzka jest ulotna i jak nie zaczniesz wdrażać tego co się uczyłeś
                    to mija 5 lat i poziom twojej wiedzy się kasuje chyba że sobie
                    aktualizujesz.



                    >> Dyplom gwarantuje pracodawcy, ze umiesz tyle, ile jest wymagane aby
                    go zdobyc

                    Posiadam kilka dyplomów. I te co zdobyłem najłatwiej wcale nie gwarantują
                    że to umiem np. z zawodówki elektrycznej. Dyplomy dzisiaj nic nie znacza
                    dlatego pracodawcy preferują dośw zawodowe. O dyplomy nawet nie pytają.
                    Liczy się dla nich papierek świadectwo pracy że już pracowałeś
                    na danym stanowisku. Własnie daltego że dziś dyplomy nic nie znacza
                    bo je dostaje każdy niezależnie czy potrafi wykonywać "wyuczony" zawód
                    czy skończył okreslony kierunek.

                    >> ale chociaz
                    trojeczke masz gwarantowana

                    wolę poświecić parę lat życia na ciężką i inteligentą pracę
                    aby do tego miliona dojść niż próbować go wygrać żeby mi zleciał
                    z nieba.
                    • Gość: uiyuiyui Re: A ja mam pomysla!!! IP: *.adsl.inetia.pl 31.12.09, 15:28
                      >> A ci co robia dobrze i mają potencjał są spychani do ról
                      pracowników kogoś głupszego od siebie.

                      bo ktoś bardzo chce zarządzać mimo ze nie umie i pracodawca
                      mając taki nacisk na siebie wywarty rozdaje im władzę.
                      A później przychodzi specj nauk ekonomicznych i zarządzania
                      i mu nie dadzą zarządzać bo jest już 3 współwłaścicieli firmy
                      a ty rób dla nich jako pracownik. U mnie tak jest.




                      A dlaczego inżynier po studiach to jest żółtodziub i nic nie umie?
                      Rok czasu musi zająć wyszkolenie go i przygotowanie do wykonywania
                      pracy.
                      Czy nie tyle samo by potrzebnował absolwent z licencjatem czy mgr?
                      Albo człowiek bez wykształcenia wyższego? A znający np dobrze język
                      angielski.

                      Dlaczego tylu właściieli firm nie posiada wyższego wykształcenia
                      czy są głupsi od tych magistrów? Do czemu ci drudzy robią na pierwszych?
                      • zetkaf Re: A ja mam pomysla!!! 01.01.10, 12:52
                        > A dlaczego inżynier po studiach to jest żółtodziub i nic nie umie?
                        > Rok czasu musi zająć wyszkolenie go i przygotowanie do wykonywania
                        > pracy.
                        > Czy nie tyle samo by potrzebnował absolwent z licencjatem czy mgr?
                        Wiesz, widzialem robote zlecona przez mgr informatyki, z wieloletnim
                        doswiadczeniem przy obsludze robotow... efekty? Co rusz wyginajace
                        sie ramiona robotow z powodow dajacych sie przewidziec problemow.
                        Odkrecanie tego - mnostwo roboty organizacyjnej, troche roboty
                        fizycznej. A wystarczyloby zeby wcisnac przycisk zamiast narobic
                        takich zmian, jakie on narobil, zeby osiagnac ten sam efekt - ale
                        skads to trzeba bylo wiedziec...

                        > Albo człowiek bez wykształcenia wyższego? A znający np dobrze język
                        > angielski.
                        Zawsze powtarzam, ze w moim technikum najlepszym nauczycielem byl
                        gosciu, ktory nawet nie wiem, czy mial zawodowke. Ale to byl jeden
                        wyjatek, znany wsrod wszystkich elektronikow w miescie. Problem w
                        tym, ze takich geniuszy z samozaparciem jest 0,001%, a to
                        zdecydowanie mniej, niz potrzeba na rynku. Wiec reszte trzeba
                        przygotowac w szkole...
                        ps. podalem przyklad z bazarami arabskimi. Owszem, 5 lat tam to
                        lepsze, niz 5 lat na studiach z negocjacji. No tak, ale kto sobie
                        moze na taka nauke zawodu pozwolic? Wiec reszta musi isc na uczelnie,
                        zeby choc polowe tych umiejetnosci zdobyc...

                        > Dlaczego tylu właściieli firm nie posiada wyższego wykształcenia
                        > czy są głupsi od tych magistrów?
                        A czemu musza zatrudniac magistrow? Bo do prowadzenia firmy,
                        wystarczy jakas wizja, przedsiebiorczosc - ale to za malo, zeby sie
                        rozliczyc z ZUSem, US, sporzadzic bilans, naprawic maszyne jak sie
                        popsuje, ...

                        > Do czemu ci drudzy robią na pierwszych?
                        Bo... nie maja kasy na start, nie chca zaryzykowac, boja sie
                        odpowiedzialnosci, nie bawi ich to, znaja sie na swojej branzy a nie
                        na zarzadzaniu firma (bo nie wyobrazam sobie, zeby geniusz-informatyk
                        bez talentu do zarzadzania firma byl w stanie stworzyc konkurencje
                        dla microsoftu - nawet jesli 100x lepszy system od windowsa pisze w
                        ciagu tygodnia)...
                        • Gość: uiyuiyuiyui Re: A ja mam pomysla!!! IP: 81.219.203.* 01.01.10, 15:52
                          >> A czemu musza zatrudniac magistrow? Bo do prowadzenia firmy,
                          wystarczy jakas wizja, przedsiebiorczosc - ale to za malo, zeby sie
                          rozliczyc z ZUSem, US, sporzadzic bilans, naprawic maszyne jak sie
                          popsuje, ...

                          aha więc to magistrzy naprawiają maszyny? a ja myślałem że to powinni
                          robić technicy mechanicy.

                          Mylisz inżyniera który z powołania powinien projektować i konstruować
                          jakieś rzeczy a nie je naprawiać. Chyba że naprawiać to co sam
                          skonstruował.

                          że ci przytoczę z wikipedii:

                          Inżynieria – działalność polegająca na projektowaniu, konstrukcji, modyfikacji i
                          utrzymaniu efektywnych kosztowo rozwiązań dla praktycznych problemów, z
                          wykorzystaniem wiedzy naukowej oraz technicznej. Działalność ta wymaga
                          rozwiązywania problemów różnej natury oraz skali. Bardziej ogólnie, inżynieria
                          zajmuje się też rozwojem technologii.



                          > Do czemu ci drudzy robią na pierwszych?
                          >> Bo... nie maja kasy na start, nie chca zaryzykowac, boja sie
                          odpowiedzialnosci, nie bawi ich to, znaja sie na swojej branzy a nie
                          na zarzadzaniu firma (bo nie wyobrazam sobie, zeby geniusz-informatyk
                          bez talentu do zarzadzania firma byl w stanie stworzyc konkurencje
                          dla microsoftu - nawet jesli 100x lepszy system od windowsa pisze w
                          ciagu tygodnia)...

                          nie chodzi o brak kasy. Żeby zarabiać pieniądze nie trzeba mieć pieniedzy.
                          Pierwsza myśl z myśleć jak milonerzy. Boją się tego że nie podołają
                          oceniają swoje szanse negatywnie znajać siebie jacy są ciency
                          i otoczenie wywiera nacisk że mają iśc do kogoś pracować.

                          Jest inteligencja matematyczna, finansowa, emocjonalna. I nie ma nic
                          związanego z wykształceniem.
                          Inteligentny człowiek (matematycznie) może zarabiać grosze,
                          a inteligentny finansowo bez wykształcenia (prywaciarz) fortunę
                          jak ma dryg do interesów.

                          Milionerem się zosaje w wyniku samokształcenia. Żadna szkołą wyższa
                          nawet najlepsza Yale cie tego nie nauczy.

                          Co do znania się na zarządznaiu firmą. Mój wykładowca z zarządzania
                          powiedział że my jesteśmy na poziomie bangladeszu. Jest profesorem
                          zarządznia więc chyba wie co mówi a ja jego słowa potwierdzam obserwując
                          już paru prywaciarzy jak nieumiejętnie zarządzają demotywują i w rezultacie
                          ich firma kuleje. Bo nie dadzą zarządzać człowiekowi po studiach
                          z zarządzania tylko sami chcą mimo że się gó... na tym znają.

                          Świeży absolwent zarządzania to ma potencjał. Ale zaraz spycha się
                          go do roli robotnika daje mu mało ambitne zadania, łapie się go w garść
                          i mocno ściskając każe pokazać jak się fruwa. Co nie umiesz?
                          Nie najdaesz się i pod buta.

                          Zarządzanie w polsce mamy na poziomie bangladeszu i dlatego zarobki
                          w PL są dużo niższe niż w niemczech. Bo portale pracy to potwierdzają
                          mają nowocześniejsze systemy zarządzania bardziej efektywne.

                          Przedsiębiorca niemiec różni się zasadniczo od przedsiębiorcy polskiego.
                          Wszystkim. Kulturą zarządzania podejściem.

                          U nas szuka się jak najlepszego specjalisty z jak najwyższym wykształceniem
                          i doświadczeniem zawodowym i oferuje mu możliwie najniższą płacę
                          i najgorsze możliwe warunki pracy. Szkolenia w PL są na poziomie dna.
                          Czytałem o tym raport. Firmy chcą mieć wyszkolonych ludzi ale ich nie
                          szkolą. Nie inwestują nic w pracowników. Tylko szukają gotowych.

                          Inaczej jest w niemczech. Oni tam mają inne swoje głupoty ale to solidny
                          naród prawie tak jak japońce. Z kolei amerykańce to zlewusy a gospodarkę
                          też maja silną. Bo tam jest innny model ekonomiczny. Gospodara
                          oparta na fuzjach i przejęciach w przeciwieństwie do Europy która
                          jest oparta o edukację.

                          >geniusz-informatyk
                          > bez talentu do zarzadzania firma

                          dlatego łączą informatyke z zarządzaniem i ekonomią i powstają takie
                          twory jak informatyka w zarządzaniu, informatyka i ekonometria.






                          • zetkaf Re: A ja mam pomysla!!! 01.01.10, 16:51
                            > aha więc to magistrzy naprawiają maszyny? a ja myślałem że to
                            > powinni robić technicy mechanicy.
                            Hehe, widze technika mechanika wymieniajacego bezpieczniki ;)

                            > Mylisz inżyniera który z powołania powinien projektować i
                            > konstruować jakieś rzeczy a nie je naprawiać.
                            Widac, jak malo wiesz.
                            Po pierwsze, wiele maszyn jest juz zbyt skomplikowanych, chyba ze
                            przyjmujesz niemiecki styl naprawy - sprawdzic 15 punktow wg listy,
                            jak to zaden z nich, wzywamy serwis. Strasznie drogie rozwiazanie...
                            Po drugie, utrzymanie ruchu to nie tylko naprawy, wiele zakladow we
                            wlasnym zakresie MODYFIKUJE maszyny. A to juz taka sama praca, jak
                            konstruowanie i projektowanie maszyn.
                            Po trzecie, jest jeszcze potrzebna kadra inzynieryjna do NADZORU
                            technikow ;)

                            > Inżynieria – działalność polegająca na projektowaniu, konstrukcji,
                            > modyfikacji i utrzymaniu efektywnych kosztowo rozwiązań
                            ze ci pogrubie zadania, ktore naleza do inzynierow utrzymania ruchu
                            ;)

                            > nie chodzi o brak kasy. Żeby zarabiać pieniądze nie trzeba mieć
                            > pieniedzy.
                            Zalezy, w jakiej branzy. Komputer czy kalkulator ma kazdy, i zeby
                            zaczac dzialalnosc jako ksiegowy, musze zainwestowac jedynie w
                            dlugopis.
                            Zeby zaczac w automatyce, przy programowaniu sterownikow, potrzebuje
                            troche drozszego sprzetu i softu. To juz nie te czasy, ze wezme
                            dziurkacz i wpisze caly program. A soft i sprzet skads musze wziasc
                            (pomijam piractwo, mowie o LEGALNYM ZATRUDNIANIU - bo jak juz mowimy
                            o piractwie, to mozemy mowic o kopiowaniu softu na sprzedaz, o
                            wlamywaniu sie do domow, itp.).

                            > Pierwsza myśl z myśleć jak milonerzy. Boją się tego że nie podołają
                            > oceniają swoje szanse negatywnie znajać siebie jacy są ciency
                            Ja sie nie boje... po prostu mnie to nie bawi i juz. Jakbym
                            przymieral glodem, kto wie, ja jednak wole miec troche spokoju i nie
                            miec tych klientow, na ktorych ciagle narzekasz, na glowie.

                            > i otoczenie wywiera nacisk że mają iśc do kogoś pracować.
                            Nie, cialo wywiera nacisk, ze trzeba cos zjesc, gdzies sie polozyc
                            spac. A z kolei otoczenie wywiera nacisk, ze tego za darmo nie
                            dostaniesz, wiec albo startujesz jako bogacz i masz kase na cale
                            zycie, albo musisz ja zarobic. Skoro nie decyduje sie na zalozenie
                            wlasnej dzialalnosci, to... pozostaje gdzies pracowac.
                            Ale nie stoja nade mna rodzice, ktorzy cos kaza... w zasadzie to nad
                            toba tez nie, mozesz sie z domu wyprowadzic, tylko... co potem?

                            > Jest inteligencja matematyczna, finansowa, emocjonalna. I nie ma
                            > nic związanego z wykształceniem
                            Poza tym, ze kazda mozna wycwiczyc (matematyczna - wlasnie nauka,
                            emocjonalna - tez nauka, ale juz nie ta z kategorii science, a ta
                            humanistyczna)... btw, skad ty nazwy wziales - emocjonalna ok, ale
                            matematyczna? Chyba raczej logiczna, czy cos (klasyczne IQ), no i
                            finansowa? To moze przedsiebiorczosc, zaradnosc - ale jeszcze nie
                            slyszalem, zeby ktos to naukowo inteligencja nazywal ;)

                            > Inteligentny człowiek (matematycznie) może zarabiać grosze,
                            > a inteligentny finansowo bez wykształcenia (prywaciarz) fortunę
                            > jak ma dryg do interesów.
                            No i wlasnie dlatego geniusz-informatyk bedzie pracowal dla kogos za
                            10tys miesiecznie (nabijajac mu kabze 100tys miesiecznie), a i tak
                            bedzie wolal to, niz samemu zalozyc firme i zarabiac... 50zl
                            miesiecznie, bo nie ma drygu do interesow?
                            Juz wiesz, czemu niektorzy wola pracowac dla kogos?

                            > Milionerem się zosaje w wyniku samokształcenia. Żadna szkołą wyższa
                            > nawet najlepsza Yale cie tego nie nauczy.
                            Ale niektore pomoga ;)

                            > Co do znania się na zarządznaiu firmą. Mój wykładowca z zarządzania
                            > powiedział że my jesteśmy na poziomie bangladeszu.
                            My... to znaczy kto? Prywaciarz z Witnicy, co ugotowal czlowieka w
                            tartaku? Czy... Faurecia, Toyota w Walbrzychu, Gamaplast? Ja mysle,
                            ze mamy i drugi bangladesz, i druga Japonie w tej kategorii...
                            zaleznie od twoich umiejetnosci zalezy, gdzie masz szanse sie
                            zatrudnic ;)

                            > ich firma kuleje. Bo nie dadzą zarządzać człowiekowi po studiach
                            > z zarządzania tylko sami chcą mimo że się gó... na tym znają.
                            Ich wybor, i oni ponosza konsekwencje... a widzialem i takich po
                            studiach z zarzadzania, co wcale lepsi nie byli.

                            > Świeży absolwent zarządzania to ma potencjał.
                            Albo i nie ;)

                            > Ale zaraz spycha się go do roli robotnika daje mu mało ambitne
                            > zadania,
                            oczywiscie, bo swiezynka wie wszystko najlepiej, majac teorie wie
                            lepiej niz praktycy? A cos odwrotnego mowiles...
                            ps. a kto ma robic te malo ambitne zadania? Kto ma mierzyc czasy
                            pracownikow? Dyrektor zakladu? ;)

                            > Przedsiębiorca niemiec różni się zasadniczo od przedsiębiorcy
                            > polskiego.
                            > Wszystkim. Kulturą zarządzania podejściem.
                            Czyli... lepsze zachodnie firmy niz polskie? Nie no, nie wierze, ze
                            TY to napisales ;)


                            > U nas szuka się jak najlepszego specjalisty z jak najwyższym
                            > wykształceniem
                            > i doświadczeniem zawodowym i oferuje mu możliwie najniższą płacę
                            podobnie jak w Niemczech - tylko tam mozliwie najnizsza placa jest
                            duzo wyzsza ;)

                            > Szkolenia w PL są na poziomie dna.
                            Taaa, zwlaszcza takie, ktore maja autoryzacje zachodnich firm, i sa
                            prowadzone z takich samych, tylko przetlumaczonych (a i to nie
                            zawsze) materialow ;)

                            > Czytałem o tym raport.
                            Aha, czytales... jak o wielu innych rzeczach. A ja BYLEM na
                            PORZADNYCH szkoleniach... wiec kto wie lepiej?

                            > dlatego łączą informatyke z zarządzaniem
                            lacza, bo jest moda. A nadal sa ludzie, ktorzy znaja sie na
                            informatyce, a firmy nie zaloza...
                            A poza tym, te twory, to z informatyka maja tyle wspolnego, co
                            obsluga swiatla wymaga wyksztalcenia elektrycznego - ucza programow
                            do zarzadzania... jesli to nazywasz informatyka - ze ktos umie
                            obsluzyc edytor tekstu, baze danych, jakis program do zarzadzania
                            projektem... no coz, fakt, w podstawowce ucza tego na przedmiocie
                            nazywanym "informatyka" ;)
                            • wolfenstein3d Re: A ja mam pomysla!!! 02.01.10, 17:54
                              >> wiele zakladow we
                              wlasnym zakresie MODYFIKUJE maszyny.

                              AHA czyli można robić modyfikacje zagrażające życiu
                              ale skonstruować maszyny nie wolno bo musi mieć znaczek CE?
                              a jak jest przerabiana przez jakiegoś amatora bez zachowania
                              norm bezpiczeństwa to już jest OK??


                              >> Zeby zaczac w automatyce..
                              troche drozszego sprzetu .. To juz nie te czasy .. A soft i sprzet skads musze
                              wziasc
                              (pomijam piractwo, mowie o LEGALNYM

                              sam widzisz że legalnie się nie da :)
                              I co będziesz siedział na d**ie i nic nie zrobisz tlyko sie zadowolisz
                              2 tys złociszy na miesiąc?
                              A byś zrobił dobry uczynek naginając prawo by zrobić coś pożytecznego.

                              Jakby Schindler w 2 wojnie śwaitweoj słuchał się obecnie obowiazującego
                              prawa to by nie uratował tysiące żydów przed zagładą.

                              Ale co tam trzeba bezkrytycznie przestrzegać prawa jak jest niemieckie
                              okupanckie to też. Bo prawo jest prawem i nie wolno go łamać (nigdy).

                              Wedle prawa ostatnio w chinach został stracony anglik za przemyt
                              narkotyków. I co? Niesprawiedliwie? Zgodnie z prawem.

                              Ile razy mam ci jeszcze tłumaczyć że PRAWO JEST GŁUPIE!
                              Jest coś takiego jak etyka czy moralność. Ale samo prawo
                              wymyślają posłowie ludzie tak ciemni i zakłamani że chyba nie muszę
                              gadać..

                              I ty się tego prawa słuchaj! Jakbyś dobrze interpretował antygone
                              wiedziałbyś że jest prawo ludzkie które jest ponad prawem państwowym.

                              A Roman Kluska działał zgodnie z prawem a mimo to się go uczepili
                              i długo musiał walczyć o swoje. Kulczyka nikt nie ruszył a na
                              komisji śledczej sejmowej po minie widziałem jak drwił sobie
                              że nic na niego nie mają..


                              A inteligencją finansową się zainteresuj i poczytaj książki roberta kiyoshaki.

                              > Milionerem się zosaje w wyniku samokształcenia. Żadna szkołą wyższa
                              > nawet najlepsza Yale cie tego nie nauczy.
                              >> Ale niektore pomoga ;)

                              tak zwłaszcza kierunek biologia na UJ. Bo już zarządzanie na pwsz nie.

                              >> Czyli... lepsze zachodnie firmy niz polskie? Nie no, nie wierze, ze
                              TY to napisales ;)

                              oczywiście że lepsze. Ale korzystniej jakby byli polakami i mieli
                              centra siedziby firm w polsce a nie swoje oddziałyu produkujące kartoniki
                              a najnowszą technologię w niemczech jako wspieranie rodzimego kraju.
                              Poza tym polaczki są dla nich za głupi żeby im dać coś ambitniejszego
                              jak montażownie taśmowe..



                              >> A poza tym, te twory, to z informatyka maja tyle wspolnego, co
                              obsluga swiatla wymaga wyksztalcenia elektrycznego - ucza programow
                              do zarzadzania... jesli to nazywasz informatyka - ze ktos umie
                              obsluzyc edytor tekstu, baze danych, jakis program do zarzadzania
                              projektem... no coz, fakt, w podstawowce ucza tego na przedmiocie
                              nazywanym "informatyka"

                              ty najwyraźniej nie wiesz czym jest informatyka to nie pier**ol.
                              Ci się kojarzy ona z konfigurowaniem komputerów. A informatyka
                              to przetwarzanie informacji. I w zarządzaniu informacje takie wystepują.
                              Od sprawności systemu informatycjnego w organizacji zależy jej sukces.
                              System informacyjny jest ponad informatycznym i obejmuje wszystkie
                              informacje w firmie a informatyczny jego wycinek.

                              A słyszałeś o klęsce dotcomów? W latach 90 był wielki pęd do tej
                              informatyki że to zrewolucjonizuje świat itd. a cóż takiego
                              wielkiego się stało? Mnie naprawdę taka informatyka jaką ty znasz
                              nie interesuje ani nigdy nie interesowała.

                              Mnie interesuje analiza ekonometryczna informacji i wspomaganie
                              zarządzania wynikami przedsiębiorstw. Nie ma to NIC WSPÓLNEGO
                              z obsługą edytora tekstów której uczą w postawówce.

                              Nie gadam już wiecej bo tylko energie trace i nerwy na tłumaczenie ci twoich głupot
                              • zetkaf Re: A ja mam pomysla!!! 02.01.10, 18:25
                                > AHA czyli można robić modyfikacje zagrażające życiu
                                Nie, zagrazajacych zyciu nie mozna... jak sie ktos choc troche zna,
                                to wie, czy modyfikacje wymagaja recertyfikacji, czy nie...

                                > ale skonstruować maszyny nie wolno bo musi mieć znaczek CE?
                                Nie wolno...

                                > a jak jest przerabiana przez jakiegoś amatora bez zachowania
                                > norm bezpiczeństwa to już jest OK??
                                To juz nie jest OK... no, chyba ze zmiany nie maja wplywu na
                                bezpieczenstwo ;)

                                > sam widzisz że legalnie się nie da :)
                                > I co będziesz siedział na d**ie i nic nie zrobisz tlyko sie
                                > zadowolisz 2 tys złociszy na miesiąc?
                                Nie, nie zadowalam sie ;)

                                > Jakby Schindler w 2 wojnie śwaitweoj słuchał się obecnie
                                > obowiazującego
                                > prawa to by nie uratował tysiące żydów przed zagładą.
                                aha, zarabianie kasy porownujesz do ratowania ludzi...

                                > Wedle prawa ostatnio w chinach został stracony anglik za przemyt
                                > narkotyków. I co? Niesprawiedliwie? Zgodnie z prawem.
                                I dobrze, ktos mu kazal przemycac?

                                > Ile razy mam ci jeszcze tłumaczyć że PRAWO JEST GŁUPIE!
                                Na pewno madrzejsze od ciebie ;)

                                > I ty się tego prawa słuchaj! Jakbyś dobrze interpretował antygone
                                > wiedziałbyś że jest prawo ludzkie które jest ponad prawem
                                > państwowym.
                                Co znaczy "prawidlowo"? Zmieniajac fakty? Ja po prostu widze drugie
                                dno, a ty nie...

                                > A inteligencją finansową się zainteresuj i poczytaj książki roberta
                                > kiyoshaki.
                                Aha, ktos se cos wymyslil, i ty teraz ynteligentem sie bedziesz
                                nazywal, bo wiesz jak zrobic interes, tylko tej wiedzy nie umiesz
                                wykorzystac...

                                > oczywiście że lepsze. Ale korzystniej jakby byli polakami i mieli
                                > centra siedziby firm w polsce a nie swoje oddziałyu produkujące
                                i by zarzadzali jak Polacy... to moze lepiej nie ;)

                                > A słyszałeś o klęsce dotcomów?
                                A slyszales o pozniejszej naszje klasie, google, itp. ;)

                                > Mnie interesuje analiza ekonometryczna informacji i wspomaganie
                                > zarządzania wynikami przedsiębiorstw. Nie ma to NIC WSPÓLNEGO
                                > z obsługą edytora tekstów której uczą w postawówce.
                                Nie, ma zwiazek z obsluga excela i ogromna iloscia teorii
                                matematycznej, do ktorej nie jest wymagana obsluga komputera...
                                • Gość: dsadsadsa Re: A ja mam pomysla!!! IP: 81.219.255.* 02.01.10, 23:00
                                  > Jakby Schindler w 2 wojnie śwaitweoj słuchał się obecnie
                                  > obowiazującego
                                  > prawa to by nie uratował tysiące żydów przed zagładą.
                                  >> aha, zarabianie kasy porownujesz do ratowania ludzi...

                                  nie oglądałeś listy schindlera?
                                  tak bo jest to ratowanie ludzi przed biedą i bezrobociem jak otwierasz
                                  przedsiębiorstwo. Chyba ze jesteś nastawiony na samowystarczalność
                                  i świadczysz usługi. A zatrudnienie ograniczazsz do 3-4 osób.

                                  >> I dobrze, ktos mu kazal przemycac?

                                  a jak charles bronson w "życzenie śmierci" za kradzież torebki
                                  wali w plecy z magnum 44? A gdzie współmierność kary to popełnionej przewiny?

                                  > Ile razy mam ci jeszcze tłumaczyć że PRAWO JEST GŁUPIE!
                                  >> Na pewno madrzejsze od ciebie ;)

                                  tak? to czemum gwałciciele albo nie zostają skazani tylko upomnieni
                                  albo skazani na 1,5 roku wychodzą po 7 miesiącach i dalej gwałcą?
                                  Albo ich sąd wypuszcza na wolność nie przetrzymując w areszcie
                                  i oni zastraszają ofiarę

                                  >> Ja po prostu widze drugie

                                  bo ty to wogóle widzisz samo dno

                                  >> Aha, ktos se cos wymyslil, i ty teraz ynteligentem sie bedziesz
                                  nazywal, bo wiesz jak zrobic interes, tylko tej wiedzy nie umiesz
                                  wykorzystac...

                                  widze że zazdrość w oczy kłuje

                                  > A słyszałeś o klęsce dotcomów?
                                  >> A slyszales o pozniejszej naszje klasie, google, itp.

                                  a co to ma z informatyką wspólnego. Internet jest tworem wirtualnym.




                                  • zetkaf Re: A ja mam pomysla!!! 02.01.10, 23:42
                                    > >> aha, zarabianie kasy porownujesz do ratowania ludzi...
                                    > nie oglądałeś listy schindlera?
                                    > tak bo jest to ratowanie ludzi przed biedą i bezrobociem
                                    to zes sobie wytlumaczenie znalazl... oczywiscie, przedsiebiorstwo
                                    zakladasz nie, zeby zarobic, tylko zeby ludzi przed bieda i
                                    bezrobociem ratowac? Juz ja to widze ;)

                                    > i świadczysz usługi. A zatrudnienie ograniczazsz do 3-4 osób.
                                    To tych 2-3 osob nie ratuje od bezrobocia i biedy?

                                    > >> I dobrze, ktos mu kazal przemycac?
                                    > a jak charles bronson w "życzenie śmierci" za kradzież torebki
                                    > wali w plecy z magnum 44? A gdzie współmierność kary to popełnionej
                                    > przewiny?
                                    Z torebka nie widzialem, zreszta to tylko film, jesli chodzi o
                                    przemytnika narkotykow - pomysl, ilu ludzi ginie rocznie od
                                    narkotykow?

                                    > tak? to czemum gwałciciele albo nie zostają skazani tylko upomnieni
                                    > albo skazani na 1,5 roku wychodzą po 7 miesiącach i dalej gwałcą?
                                    > Albo ich sąd wypuszcza na wolność nie przetrzymując w areszcie
                                    > i oni zastraszają ofiarę
                                    Bo sedziowie nie wykorzystuja prawa na tyle, na ile mozna...

                                    > >> Ja po prostu widze drugie
                                    > bo ty to wogóle widzisz samo dno
                                    No nie wiem, kto tu najczesciej marudzi, ze zle otoczenie, ze zle
                                    uczelnie, zli pracodawcy...

                                    > >> Aha, ktos se cos wymyslil, i ty teraz ynteligentem sie bedziesz
                                    > nazywal, bo wiesz jak zrobic interes, tylko tej wiedzy nie umiesz
                                    > wykorzystac...
                                    > widze że zazdrość w oczy kłuje
                                    ZAZDROSC??? ZAZDROSCIC TEJ NIEUDOLNOSCI????
                                    ROTFL ;)

                                    > >> A slyszales o pozniejszej naszje klasie, google, itp.
                                    > a co to ma z informatyką wspólnego. Internet jest tworem
                                    > wirtualnym.
                                    Co ma internet do informatyki? ROTFL...
                                    ps. informacja tez jest tworem wirtualnym ;)
                                    • Gość: kjhl Re: A ja mam pomysla!!! IP: 77.255.5.* 03.01.10, 14:46
                                      Zetkaf, rozumiem potwór z Loch Ness, Yeti... Ale takie coś jak Ty to już przesada.
                                      • zetkaf Re: A ja mam pomysla!!! 03.01.10, 16:10
                                        > Zetkaf, rozumiem potwór z Loch Ness, Yeti... Ale takie coś jak Ty
                                        > to już przesada.
                                        Ewolucja ma to do siebie, ze moze isc zarowno w kierunku piekna, jak
                                        i w przeciwnym. W kierunku piekna - jednak czesto skutecznie, a tu
                                        masz skrajny naturalizm, w ujeciu zarowno biologicznym, jak i nurtu w
                                        sztuce ;)
                    • zetkaf Re: A ja mam pomysla!!! 01.01.10, 12:45
                      > wniosków, ustalania rzeczy, szacowania ryzyka. Wyrobione
                      > umiejętności
                      > analityczne pozwalają mi dziś mądrze myśleć i
                      > wiedzieć w co się opłaca
                      > wejść a czego nie warto robić.
                      co do pogrubionych slow mam znaczne watpliwosci po twoich postach...

                      > i dlatego w polsce się obniża poziom studtów. Już nie ma pracy
                      > pisemnej do napisania z polskiego na maturze tylko jest referat do
                      > wygłoszenia
                      No, bo teraz wszyscy pisza wielkie elaboraty...
                      ps. po twojej pisowni widac "wyzszosc" prac pisemnych na maturze?
                      Zdaje sie, ze stara mature zdawales? A efektow nie widac...

                      > dyplom jest bez znaczenia wazne co ty sobą reprezentujesz. Dyplom
                      > to formalność żeby wogóle zechcieli z tobą gadać i od prestiżu
                      Czyli JEST POTRZEBNY, czyz nie? ;)

                      > czy z dołu nieważne że nic sobą nie reprezentujesz. Liczy się marka
                      To sie juz na rozmowie sprawdzi ;)

                      > Widać jakość produktu ma tu mało do gadania.
                      Jakosc ma - ale handlowiec ma wciskac produkt i tyle... a ze sie tego
                      nie da potem zrobic - ale kontrakt podpisany, premia jest...

                      > na ulicy papier toaletowy wielokrotnego użytku. I jednyum się to
                      I na tym polega rola handlowca. Tylko pewnie jedni sie przygotowali,
                      pomysleli nad zaletami produktu, inni nie...

                      > Sprzedać można wszystsko jak umiesz to odpowiednio robić.
                      I WIESZ CO SPRZEDAJESZ... wlasnie dlatego w automatyce zatrudniaja
                      INZYNIEROW sprzedazy, moze gorszych handlowcow, ale wiedzacych czym
                      sie rozni PLC od czujnika indukcyjnego ;)

                      > a od kiedy to w szkole uczą jakiś umiejętności zawodowych? Ja
                      W dobrej szkole - ucza. Nawet na mojej polibudzie byly jakies
                      praktyczne zajecia z negocjacji, i umiejetnosci tam zdobyte
                      parokrotnie wykorzystywalem. Nie wierze ze na kierunkach handlowych
                      slabiej ucza negocjacji niz na inzynieryjnych ;)

                      > że tam jest sama teoria. A później w pracy zawodowej wszystko
                      > wychodzi.
                      Widzisz, wszystko polega na tym, zeby ta teorie umiec wykorzystac.
                      Np. metode malych ustepstw (negocjacje), plasterkow salami
                      (zarzadzanie projektem), itp. A jak juz znasz teorie, to bardziej
                      kwestia nawykow, zeby sie do niej stosowac, niz wielkiej praktyki...

                      > te 5% to nie są najlepsi.
                      Nie, to sa prawie najlepsi - lepsze jest tylko te 0,5% ;)
                      No, chyba ze sugerujesz, ze po yale to sa glaby, ale ci po twojej
                      uczelni to geniusze sami ;)

                      > Tylko firmy dają się łapać na chwyt marketingowy
                      > wierząc ze ci ludzie są dużo warci.
                      To se zrob to Yale, i nie marudz, ciebie tez zatrudnia? Bo przeciez
                      skonczyc zachodnia uczelnie to powinien byc pryszcz, przeciez tam
                      jest nizszy poziom, i kazdy glab, ktory skonczyl polska uczelnie, z
                      Yale sobie bez problemu poradzi?
                      Ale mam wrazenie ze nie sprobujesz z jednego powodu - ze strachu, ze
                      okaze sie, ze jestes glupszy niz ten wymyslony przez ciebie "glab".

                      > zapewniają szkolenia wszystko im pokazują ABC. A jakby złapali
                      > pierwszego lepszego studenta PWSZ z dobrymi ocenami dziennego
                      > i nie kierunek turystyka to byłoby to samo jak nie lepiej.
                      Nie no, lepszy student po PWSZ-cie niz po Yale... nie no, po prostu
                      padam ze smiechu...
                      Ty naprawde chcesz pobic Kononowicza? ;)

                      > dlatego są takie proste hasła "magister ekonomii" i rotfla ktoś
                      > robi, bo sam na budowie więcej kosi na godzinę.
                      Tak, ale takie prezesy czy dyrektory Orlenu, TPV, Faurecii, GE, BPH,
                      itp. juz zarabiaja zdecydowanie wiecej, niz ten "kosiarz". Jak sam
                      zauwazyles, swiezo zatrudniony spawacz tez nie zarabia zbyt duzo,
                      musi "awansowac" - tak i na dyrektora trzeba awansowac. Zaczac od
                      tego magistra, chocby ekonomii, i piac sie do gory, piac...
                      A jak taki spawacz po 20 latach nadal stoi na dole hierarchii, to
                      wcale nie zarabia wiecej niz jakis urzedas... no, i od razu ma
                      bardziej ograniczony gorny pulap mozliwosci...

                      > mnie to drażni że w społeczeństwie jest tylu ludzi taki duży %
                      > ludzi którzy chcą wszyscy na wyższe stanowisko
                      Bo co, konkurencje robia, i trzeba walczyc o lepsza posadke, nie
                      wystarczy sie zglosic? ;)

                      > i w tym celu walą na studia zapomina się o tym że ktoś musi
                      > pracować. Wszyscy nie mogą być menedżerami.
                      Im wiecej chetnych, tym wieksze szanse na wybranie lepszego.

                      > A ten natłok tego nowego trendu powoduje że wielu ludzi zarządza
                      > i źle to robi.
                      Oczywiscie, ty bylbys najlepszy ;)

                      > A ci co robia dobrze i mają potencjał są spychani do ról
                      > pracowników kogoś głupszego od siebie.
                      to ci spychani zawsze moga sprobowac gdzie indziej...

                      > Kamil Cebulski. Maturzysta. Studiów nie ma zaczął i prawie od razu
                      > zrezygnował. Samokształcenie. I droga do milionów.
                      Wyjatek potwierdza regule. A prezes Enei magistra ma, i to takiego
                      "nieuzytecznego" - filozofii. Ale ten wlasnie "nieuzyteczny",
                      humanistyczny magister sprawil, ze facet umie dogadac sie z
                      podleglymi ludzmi - do tego bardziej sie sprawdza humanistyczne
                      podejscie niz inzynierskie ;)
                      Ale coz, "nieuzyteczny kierunek", do zlikwidowania? ;)

                      > dobrych stopni po to by później tyrać dla kogoś. bo szkoły nie uczą
                      > przedsiębiorczości i biznesu tylko są nastawione na przygotowanie
                      > ludzi do tego by byli mądrymi pracownikami czyimiś.
                      Zaloz se firme, pokaz ze jestes przedsiebiorczy... to nawet nic nie
                      kosztuje...

                      > Dlatego nawet najlepsza Yale jest g**o warta dla mnie.
                      tak, faktycznie, takiemu geniuszowi jak ty nawet Yale nic nie da ;)

                      > Wolę samokształcenie i nabywanie zdolności biznesowych w praktyce
                      > gospodarczej bezpośrednio.
                      To zdobywaj, a nie tylko placz na forum...

                      > z tymi samymi profesorkami co studia MBA. MBA warto robić tylko
                      > jak się piastuje menedżerskie stanowisko wtedy można wykorzytać
                      > te "mądrości szkolne" do wspięcia się na wyższy poziom.
                      Oczywiscie, zupelnie nie przydadza sie one, zeby wspiac sie na
                      stanowisko menedzerskie? ;)

                      > Wiedza ludzka jest ulotna i jak nie zaczniesz wdrażać tego co się
                      > uczyłeś
                      > to mija 5 lat i poziom twojej wiedzy się kasuje chyba że sobie
                      > aktualizujesz.
                      Z francuskim nie mialem kontaktu od lat ponad 5, nigdy go dobrze nie
                      umialem (w przeciwienstwie do ciebie, moja wina, glaba niedouczonego,
                      ze sie nie uczylem go, a nie wina szkol, nauczycieli, itp. jak w
                      twoim przypadku, geniusza jezykowego ;), ale jak ostatnio dostalem
                      jakas dokumentacje - to "cos" kojarzylem. Nieduzo mniejsze cos, niz
                      kojarzylbym 5 lat temu. Bo moze w pelni wiedzy nie zapamietujesz, ale
                      ona nie znika z pamieci - wystarczy, ze zaczniesz z niej korzystac
                      ponownie, a ona wraca. A handel to nie kierunki inzynieryjne,
                      sztuczki karawan zmierzajacych do egzotycznych krajow stosuja nadal
                      najlepsi handlowcy...

                      > że to umiem np. z zawodówki elektrycznej. Dyplomy dzisiaj nic nie
                      > znacza dlatego pracodawcy preferują dośw zawodowe.
                      Bo lepszym dowodem, ze facet przepracowal 20 lat w jednej firmie i go
                      nie zwolnili... ale jak nie masz nawet dyplomu, ani doswiadczenia, to
                      od czego chcesz zaczac?

                      > O dyplomy nawet nie pytają.
                      Skoro maja wpisane w CV-ce, to juz wiedza wszystko, po co wiecej
                      pytac? ;)

                      > wolę poświecić parę lat życia na ciężką i inteligentą pracę
                      Jak ty dalej bedziesz tak robil miliony na marudzeniu, jak teraz - to
                      raczej pareset lat ;)
                      • Gość: xzczxczx Re: A ja mam pomysla!!! IP: 81.219.203.* 01.01.10, 16:25
                        >> ps. po twojej pisowni widac "wyzszosc" prac pisemnych na maturze?
                        Zdaje sie, ze stara mature zdawales?

                        piszę na forum a nie książkę. maturę z polskiego zdałem na 4
                        jako jeden z dwóch na całą szkołę. Jedna była piatka niewiele trójek
                        a 60% pały. Słaba szkoła ale coś tam osiagnąłem a wypracowania
                        pisałem wg mnie zaje**ste na polskim bo czytałem jako jedyny chyba
                        z klasy lektury szkolne bez przymusu. Moge ci jakieś pokazać jak cie to
                        tak bardzo interesuje.

                        >Dyplom
                        > to formalność żeby wogóle zechcieli z tobą gadać i od prestiżu
                        Czyli JEST POTRZEBNY, czyz nie?

                        w moim przypadku tak. Jakbym nie miał dyplomu to by mnie nie przyjął
                        na staż a obecnie bym nie pracował jakbym nie miał dośw zawodowego
                        w tej dziedzinie.

                        > czy z dołu nieważne że nic sobą nie reprezentujesz. Liczy się marka
                        >> To sie juz na rozmowie sprawdzi ;)

                        Z rozmów z pracodawcami często mi wychodzi że są dużo głupsi ode mnie.
                        Więc co on cie ocenia na podst swojej niewiedzy i małego móżdżku?
                        a taka rekruterka z audit to po mowie ciała czy po czym ocenia inżyniera?
                        po filologii babka. Zero pojecia o tym na czym się znasz.

                        > na ulicy papier toaletowy wielokrotnego użytku. I jednyum się to
                        >> I na tym polega rola handlowca. Tylko pewnie jedni sie przygotowali,
                        pomysleli nad zaletami produktu, inni nie...

                        raczej kupowali dlatego że fajne laski im buziaki rozdawały w zamian za
                        kupienie albo coś podobnego. Dobry handlowiec powinien być kobietą
                        najlepej z dużym dekoltem wtedy łatwiej się umowe podpisuje.

                        >> INZYNIEROW sprzedazy,

                        rotfl

                        >> metode malych ustepstw (negocjacje), plasterkow salami
                        (zarzadzanie projektem)

                        ja tam żadnych plasterków salami niemiałem :)
                        u mnie to był WBS i taki harmonogram sieci przepływu czynności
                        metoda małych ustępstw? rotfl Stawiam na swoim jak się nie podpoba
                        to znajdźcie innego frajera który wam to zrobi lepiej i za takie
                        psie pieniądze bo ja mogę na tym zarobić bez was i więcej.

                        >> No, chyba ze sugerujesz, ze po yale to sa glaby, ale ci po twojej
                        uczelni to geniusze sami

                        tak samo dużo głąbów na Yale i tak samo dużo u mnie.
                        Na pewno otoczenie w jakim się studiuje i warunku danego kraju mają
                        coś do powiedzenia. W PL ciężko się nauczyć od kogoś zarządzania
                        bo mało ludzi w PL umie zarządzać.

                        >> To se zrob to Yale, i nie marudz,

                        na h** mi to g**no? Ciesze się ze nie skończyłem renomowanej szkółki
                        bo miałbym błędne pojećie ot ych nierenomowanych które nie są takie słabe
                        jak się z zewnątrz to wydaje. Mówie ci ambitny byłem na pionach
                        ze szkoły średniej pchałem się na dobre studia ale z powodu odległości
                        i braku możliwości finansowych studiowania na dziennych zrezygnowałem
                        idąc do pwsz. I 10 w klasie było lepszych ode mnie. Szok.
                        A ja wcale nie byłem cienki. Paru ludzi z mojej grupie prezentowało
                        bardzo wysoki poziom. Oni mieliby ambicję bez problemu studiować
                        w lepszej szkole ale podobnie jak ja z powodu braku możliwości finansowych
                        i odległości nie byli w stanie zrobić pańśtwowych studiów dziennych
                        w większym mieście. Aha nauczyciele zawyżali poziom w górę.
                        Ale z mikroekonomii byłem najlepszy dosłownie zdeklasowalem geniuszy.
                        Z badąń operacyjnych 71% nie zaliczyło a ja w 1 terminie.
                        Także małe sukcesy są a poziom nie jest tak niski jak się niektórym wydaje.

                        >> Nie no, lepszy student po PWSZ-cie niz po Yale.

                        tak samo cienki :) Człowieku ku**a ja naprawdę słucham nieraz ludzi
                        po renomowanych uczelniach i takie bzdury wygadują że przełączam
                        na inny program.



                        >> tak i na dyrektora trzeba awansowac. Zaczac od
                        tego magistra, chocby ekonomii, i piac sie do gory

                        ile % ludzi zostaje dyrektorami? Człowieku! Naprawde chcesz się
                        porywać z motyką na słońce? odpuśc sobie

                        >> A jak taki spawacz po 20 latach nadal stoi na dole hierarchii, to
                        wcale nie zarabia wiecej niz jakis urzedas

                        jeżeli 20 lat siedzi w zawodzie i w tym czasie nie rozkręcił
                        własnego biznesu to tak.. Tylko ze niektórzy mądrzejsi robole
                        po paru latach pracy dochodzą do wniosku ze pier**lą to i zakładają
                        własną firmę. Którą później tak nieumiejętnie prowadzą bo si enie znają
                        na zarządzaniu a studenta zarządzania jak widzą to mówią rotfl
                        bo nie umie palnikiem się posługiwać.

                        Widzisz a mi rotfla już nikt nie zrobi..

                        Warto się rozwijać i swoje umiejętności i pozbyć się uprzedzeń
                        że to jakiś robol a tamten uymysłowy. gadałem z ludźmi robotnikami
                        i zaskoczył mnie ich poziom inteligencji. Powiedziałbym nawet
                        że paru było mądrzejszych niż niektórzy studenci u mnie w budzie.
                        A instruktor opowiadał o swoich synach magistrach którzy zapier**lają
                        na budowie i koszą 20 euro na godzinę.

                        >> Zaloz se firme, pokaz ze jestes przedsiebiorczy... to nawet nic nie
                        kosztuje...

                        hamuje mnie trochę to że sie kusze na tą dotacje unijną do 200 tys zł
                        jak na wsi zakłądasz. Ale trzbea mieć % wkładu własnego..
                        Chyba zrezygnuje z tej dotacji bo sie całe życie nie doczekam żeby na
                        ten % zarobić.

                        >> Oczywiscie, zupelnie nie przydadza sie one, zeby wspiac sie na
                        stanowisko menedzerskie?

                        oczywiście że nie. Bo przekonuj buraka pracodawcę podlizuj mu się itd
                        żeby ci dał to stanowisko kierownika zmiany.. Jak ktoś z jego rodziny
                        nie będzie chętny na tę posadkę. (ze wspomnę jedna firma na zawarciu
                        robiącą w plastiku na wtryskarkach)

                        > > wolę poświecić parę lat życia na ciężką i inteligentą pracę
                        > Jak ty dalej bedziesz tak robil miliony na marudzeniu, jak teraz - to
                        > raczej pareset lat ;)

                        jak nie będe musiał odpisywać na twoje głupie posty to bardzo szybko
                        • zetkaf Re: A ja mam pomysla!!! 01.01.10, 17:13
                          > pisałem wg mnie zaje**ste na polskim
                          Wg ciebie ;) wg mnie, twoja ortografia to na zaje..scie niskim
                          poziomie jest ;)

                          > w moim przypadku tak.
                          No i doszlismy do konsensusu, ze jednak jest potrzebny ;)

                          > Z rozmów z pracodawcami często mi wychodzi że są dużo głupsi ode
                          > mnie.
                          A tobie w ogole wychodzi, ze wszyscy sa glupsi od ciebie ;)

                          > Więc co on cie ocenia na podst swojej niewiedzy i małego móżdżku?
                          stosunek wielkosci twojego mozdzku do wielkosci jego mozdzku, i
                          porownuje to z innymi kandydatami. Komu wyjdzie najwieksza liczba -
                          wygral, chyba ze liczba bedzie wieksza niz mozliwosci liczenia malego
                          mozdzku pracodawcy ;)

                          > a taka rekruterka z audit to po mowie ciała czy po czym ocenia
                          > inżyniera?
                          Z auditu, to akurat nie ocenia inzyniera - ocenia jezyk, sprawdza
                          pobieznie, czy nie naklamales w CV-ce, a potem wysyla cie na rozmowe
                          do pracodawcy - i to on ocenia. Wiem, bo to cwiczylem ;)

                          > po filologii babka. Zero pojecia o tym na czym się znasz.
                          W Eneii tez prezesuje facet, ktory ma zero pojecia o pracy inzynierow
                          odpowiedzialnych za energetyke... i jakos sobie radzi ;)

                          > raczej kupowali dlatego że fajne laski im buziaki rozdawały w
                          > zamian za kupienie albo coś podobnego.
                          Widzisz, czasem latwiej sprzedac wartosc dodana... co zreszta widac
                          po dodatkach po gazet - jak zaczeli dodawac plyty z filmami, to
                          sprzedaz rosla, ale jak przestali, to spadala znacznie ponizej
                          poziomu "sprzed filmow". I problem byl w tym, zeby bez filmow choc do
                          pierwotnego stanu wrocic...

                          > Dobry handlowiec powinien być kobietą
                          > najlepej z dużym dekoltem wtedy łatwiej się umowe podpisuje.
                          I trafi na laseczke z zakupow, z kompleksami na tle swojego wygladu -
                          i myslisz, ze jej cos wcisnie? Tej zolzie, suce, ku...? Nie, tu
                          lepsza bedzie np. szara myszka. Albo miesniak co chwila prawiacy
                          komplementy. I na tym polega sztuka sprzedazy - takze na dobrze stylu
                          sprzedazy i osob. Szkoda, ze po studiach ekonomicznych nie znasz
                          nawet takich podstaw, a jedyny czynny organ twego "myslenia", to ten
                          miedzy nogami...

                          > >> INZYNIEROW sprzedazy,
                          > rotfl
                          a mozesz cos wiecej? Bo dosyc popularny zawod... przynajmniej na
                          rynku automatyki, tam rzadko sprzedaje ktos bez inzyniera...

                          > ja tam żadnych plasterków salami niemiałem :)
                          no, albo pod inna nazwa miales, albo tragedia poziom zarzadzania
                          projektem miales...

                          > metoda małych ustępstw? rotfl Stawiam na swoim jak się nie podpoba
                          > to znajdźcie innego frajera który wam to zrobi lepiej i za takie
                          > psie pieniądze bo ja mogę na tym zarobić bez was i więcej.
                          I co? Koniec koncow, jakos nie jestes zadowolony z tego, co osiagasz.
                          A moze zamiast powiedziec 5 tys., trzeba bylo powiedziec 20tys. i
                          zbic cene do 8tys., a klient by rozpowiadal znajomym, jakiego to
                          taniego tworce stron znalazl (czyz nie piekna reklama)?
                          Latwe wygrane w negocjacjach rzadko kiedy oznaczaja wielkie
                          wygrane...

                          > tak samo dużo głąbów na Yale i tak samo dużo u mnie.
                          Pojde dalej: troche glabow w Yale (a nie na ;), i zdecydowanie wiecej
                          u ciebie ;)

                          > Na pewno otoczenie w jakim się studiuje i warunku danego kraju mają
                          > coś do powiedzenia. W PL ciężko się nauczyć od kogoś zarządzania
                          > bo mało ludzi w PL umie zarządzać.
                          A te twoje profesorki, to co? tez nie umieja? ;)
                          Otoczenie MA WPLYW, ale NIE DECYDUJE o zyciu czlowieka.

                          > na h** mi to g**no?
                          DLA PAPIERKA, RENOMY I DOBREJ PRACY?
                          Zebys nie marudzil?
                          A moze... zebys sie zderzyl z rzeczywistoscia?

                          > idąc do pwsz. I 10 w klasie było lepszych ode mnie. Szok.
                          Wiesz, u nas w technikum byl gosciu, ktory CUDEM zdal z matmy, a i to
                          dlatego, ze nie chcial pisac matury z matmy. I co? poszedl na
                          ekonomie, jeden z najlepszych na roku. Lepszy od takich, co mieli
                          same PIONY w swoich liceach... widac w naszym technikum byl wyzszy
                          poziom matematyki, niz w tamtych liceach... widac te piony nic nie
                          znaczylo... to jakbym zalozyl "firme" jednoosobowa i mowil, ze jestem
                          lepszy od dyrektora firmy - bo ja jestem WLASCICIELEM FIRMY, a nie
                          tylko jej zarzadca... a ze ja zarabialbym 50 zl, a on 50 tys
                          miesiecznie... no coz, JA BYLBYM WLASCICIELEM ;)

                          > A ja wcale nie byłem cienki.
                          Nie, byles najlepszy wsrod sredniaczkow ;)

                          > w większym mieście. Aha nauczyciele zawyżali poziom w górę.
                          Moze po prostu trzymali pewien wymagany poziom, tylko wszyscy byli
                          ponizej niego?

                          > tak samo cienki :) Człowieku ku**a ja naprawdę słucham nieraz ludzi
                          > po renomowanych uczelniach i takie bzdury wygadują że przełączam
                          > na inny program.
                          NIEKTORZY... dobra uczelnia nie gwarantuje, ze zaden debil sie nie
                          przeslizgnie - ale zwieksza szanse... I daje wieksze mozliwosci, co
                          nie znaczy, ze jak ktos bedzie chcial, to na PWSZcie nie wyuczy sie
                          na geniusza. Ale Yale... zwieksza szanse ;)

                          > ile % ludzi zostaje dyrektorami?
                          No, kilka % najlepszych ;)
                          A ile % ludzi zostaje milionerami po zalozeniu swojej firmy?

                          > jeżeli 20 lat siedzi w zawodzie i w tym czasie nie rozkręcił
                          > własnego biznesu to tak..
                          Jesli po 20 latach sie czegos nauczyl, to dostaje niezle stawki jako
                          robol. Jesli po 20 latach dalej stoi na dole, to i po zalozeniu firmy
                          duzo nie zarobi...

                          > na zarządzaniu a studenta zarządzania jak widzą to mówią rotfl
                          > bo nie umie palnikiem się posługiwać.
                          A zalezy czym mialby zarzadzac? Ludzmi, o ktorych pracy nic nie wie?
                          ROTFL... sprzedawac produkty, jesli nie wie, co zespawac sie da, a co
                          nie? ROTFL... sprzedalby usluge za 10zl, byle klient byl, a potem do
                          zewnetrznej firmy za tysiac by trzeba bylo oddac...
                          "firma", na podstawie ekonomicznych wskaznikow? To juz musi byc
                          centrala wielkiej firmy, a nie mala lokalna firemka...

                          > Widzisz a mi rotfla już nikt nie zrobi..
                          No, a ja w tym poscie to co? ;)

                          > Warto się rozwijać i swoje umiejętności i pozbyć się uprzedzeń
                          > że to jakiś robol a tamten uymysłowy. gadałem z ludźmi robotnikami
                          > i zaskoczył mnie ich poziom inteligencji. Powiedziałbym nawet
                          > że paru było mądrzejszych niż niektórzy studenci u mnie w budzie.
                          No, w koncu PWSZ ;)
                          A na powaznie - INTELIGENTNIEJSI, to moze tak, ale z madroscia... to
                          wlasnie ta teoria i dyplomy, znowu jezyk polski okazuje sie twoim
                          wrogiem ;)

                          > A instruktor opowiadał o swoich synach magistrach którzy
                          > zapier**lają na budowie i koszą 20 euro na godzinę.
                          Zapewne w tym samym kraju zarabiali by 40 euro w biurze, ale coz... i
                          tak szczesliwi, ze maja wiecej niz w Polsce ;)

                          > hamuje mnie trochę to że sie kusze na tą dotacje unijną do 200 tys
                          > zł jak na wsi zakłądasz. Ale trzbea mieć % wkładu własnego..
                          To zaloz BEZ DOTACJI. TO NIC NIE KOSZTUJE...

                          > Chyba zrezygnuje z tej dotacji bo sie całe życie nie doczekam żeby
                          > na ten % zarobić.
                          To sie wykaze wieksza "inteligencja finansowa" i ci podpowiem:
                          zaloz se firme, zarob kase na ten %, rozwiaz firme, i zaloz nowa - z
                          dotacja ;)

                          > oczywiście że nie. Bo przekonuj buraka pracodawcę podlizuj mu się
                          > itd żeby ci dał to stanowisko kierownika zmiany..
                          Znam takich, co z produkcji awansowali najpierw na brygadziste, a
                          pozniej... na osobe ustawiajaca proces, czyli wyzej niz kierownik
                          zmiany. I "o dziwo" - w Gorzowie ;)

                          > nie będzie chętny na tę posadkę. (ze wspomnę jedna firma na
                          > zawarciu robiącą w plastiku na wtryskarkach)
                          I co, nawet nazwy sie boisz podac?

                          > jak nie będe musiał odpisywać na twoje głupie posty to bardzo
                          > szybko
                          A ktos ci kaze? Ci wredni rodzice? ;)
                          • Gość: qqqqqqq Re: A ja mam pomysla!!! IP: 81.219.255.* 02.01.10, 23:18
                            >> A tobie w ogole wychodzi, ze wszyscy sa glupsi od ciebie

                            wszyscy nie ale ty na pewno

                            >> czy nie naklamales w CV-ce, a potem wysyla cie na rozmowe
                            do pracodawcy - i to on ocenia. Wiem, bo to cwiczylem

                            tak tylko tak mnie oceniła że się nie nadaję. a poszedłem do pracodawcy
                            to skakał z radości ile umiem. Ale ona co.. tylko angielski sprawdziła.


                            >> po dodatkach po gazet - jak zaczeli dodawac plyty z filmami, to
                            sprzedaz rosla, ale jak przestali, to spadala znacznie ponizej
                            poziomu "sprzed filmow". I problem byl w tym, zeby bez filmow choc do
                            pierwotnego stanu wrocic...

                            bo jak sie do gó...anej gazety dodaje.. A jakby była dobra gazeta
                            to by nie musieli dodawać filmów bo kazdy by ją kupował bo ciekawa.
                            Najgorszą gazetą jest wyborcza. Tam zupełnie nic nie ma do czytania.
                            Tyle że ją rozdają studenciakom pwsz za darmo. To zawsze brałem
                            na opał bo gruba..


                            >> I trafi na laseczke z zakupow, z kompleksami na tle swojego wygladu -
                            i myslisz, ze jej cos wcisnie? Tej zolzie, suce, ku...? Nie, tu
                            lepsza bedzie np. szara myszka. Albo miesniak co chwila prawiacy
                            komplementy. I na tym polega sztuka sprzedazy - takze na dobrze stylu
                            sprzedazy i osob. Szkoda, ze po studiach ekonomicznych nie znasz
                            nawet takich podstaw, a jedyny czynny organ twego "myslenia", to ten
                            miedzy nogami...

                            akurat znam dobrego handlowca i jest kobietą. I na swoim uroku
                            zbiera klientów. A większość właścicieli firm to jednak płeć męska.
                            W przeważającej ilości.
                            Kobiety bardziej ciągnie do garów..


                            >> albo tragedia poziom zarzadzania
                            projektem miales.

                            tragedia to jest twoje myślenie a raczej jego brak


                            >> Otoczenie MA WPLYW, ale NIE DECYDUJE o zyciu czlowieka.

                            ciężko komuś umieć dobrze zarządzać gdy do jakij firmy nie trafi
                            widzi złe zarządzanie. Wie ze tak nie powinno być. Ale się uczy
                            złych nawyków. To jest jak fala w wojsku.

                            Co innego się urodzić i wychować w cywilizowanym kraju gdzie na myśl
                            taka durnota jak unas nie przyjdzie do głowy ze tak może być.


                            >> DLA PAPIERKA, RENOMY I DOBREJ PRACY?

                            oj poczytaj człowieku roberta kiyoshaki bo narpawdę jesteś tak ciemny
                            że aż szkoda słów na ciebie. Zacznij od "Kwadrant przepływu pieniędzy".
                            Ja ci tego nie wytłumacze bo za dużo gadania. Mam lepsze rzeczy
                            do roboty niż uświadamianie głąba.


                            >> to jakbym zalozyl "firme" jednoosobowa i mowil, ze jestem
                            lepszy od dyrektora firmy - bo ja jestem WLASCICIELEM FIRMY, a nie
                            tylko jej zarzadca

                            i byś miał racje bo byś był wyżej w hierarchii. Jeszcze zależy
                            od zarobków jakbyś więcej miał od tego dyra to spokojnie..

                            >> a ze ja zarabialbym 50 zl, a on 50 tys

                            jak w państwowej posadce np prezesa orlenu to nie byłby zdolniejszy
                            tylko większy cwaniak i układy z politykami


                            >> A ile % ludzi zostaje milionerami po zalozeniu swojej firmy?

                            wszyscy właściciele firm są grupą najwięcej zarabiajacych
                            Nawet samozatrudnieni podwyższają średnią płace w kraju


                            >> No, w koncu PWSZ

                            przestańz z tym pwsz. poziom edukacji w kraju jest zastraszająco
                            niski i nie tylko na poziomie szkół wyższych w tym uniwersytetów.
                            poziom edukacji jest na poziomie dna na każdym szczeblu edukacji
                            w polsce a na pewno w gorzowie.. Jak nie wiesz tego to nie gadaj.

                            >> zaloz se firme, zarob kase na ten %, rozwiaz firme, i zaloz nowa - z
                            dotacja

                            myśli ze amerykę odkrył. Tak się nie da. Bo warunek jest otrzymania
                            dotacji że 3 lata wczesniej nie prowadziłęś firmy.
                            gdyby to było takie prsote to bym poszedł jutro do inkubatora
                            przedsiębiorczości i u nich założył jakieś g**no. A później
                            jkakbym zarobił wziął sobie dotację 200 tys i załozył coś konkret.

                            >> Znam takich, co z produkcji awansowali najpierw na brygadziste, a
                            pozniej... na osobe ustawiajaca proces, czyli wyzej niz kierownik
                            zmiany. I "o dziwo" - w Gorzowie

                            wow oszołamiająca kariera. A studenciaki nieraz idą na magazynierów
                            a później awansują na zastępce kierwonika magazynów wow ale sstanowisko..

                            a ja dalej będe dążył do rentiera.


                            >> I co, nawet nazwy sie boisz podac?

                            zapomniałem nazwy. firma robiąca w plastiku pudełka na zawarciu.
                            coś tam plast chyba.








                            KONIEC TAMATU!!
                            • zetkaf Re: A ja mam pomysla!!! 02.01.10, 23:57
                              > bo jak sie do gó...anej gazety dodaje..
                              No, to wychodzi ze 90% rynku papierniczego to go..ane gazety? ;)
                              No, ale nie, wszyscy wokol nie sa glupi ;)

                              > A jakby była dobra gazeta
                              > to by nie musieli dodawać filmów bo kazdy by ją kupował bo ciekawa.
                              KAZDY - nie, moze co najwyzej wiekszosc. A zawsze mozna sprobowac
                              zyskac 10% rynku wiecej...
                              ps. najwieksza czytalnosc to chyba maja fakty i superexpress ;)

                              > Najgorszą gazetą jest wyborcza. Tam zupełnie nic nie ma do
                              > czytania.
                              Co, za trudna? ;)

                              > Tyle że ją rozdają studenciakom pwsz za darmo. To zawsze brałem
                              > na opał bo gruba..
                              No, jesli to jedyne co potrafisz zrobic ze slowem drukowanym...

                              > akurat znam dobrego handlowca i jest kobietą. I na swoim uroku
                              > zbiera klientów.
                              To dobry handlowiec, czy seks-laska?

                              > A większość właścicieli firm to jednak płeć męska.
                              Wiesz, prawdziwy wlasciciel zatrudnia zakupowcow, a sam sie byczy na
                              Hawajach... bo zdaje sie, mowisz o wielkich pieniadzach, wielkich
                              firmach? To twoja skala? Bo mam wrazenie, ze mowisz o malutkich, 3-4
                              osobowych firemkach?

                              > >> Otoczenie MA WPLYW, ale NIE DECYDUJE o zyciu czlowieka.
                              > ciężko komuś umieć dobrze zarządzać gdy do jakij firmy nie trafi
                              > widzi złe zarządzanie. Wie ze tak nie powinno być. Ale się uczy
                              > złych nawyków. To jest jak fala w wojsku.
                              To trzeba wyjechac tam, gdzie jest lepiej... ps. widzialem w lubuskim
                              firmy dobrze zarzadzane, widac byles za cienki, zeby tam trafic...
                              albo zrozumiec, jak sa zarzadzane...

                              > >> DLA PAPIERKA, RENOMY I DOBREJ PRACY?
                              > oj poczytaj człowieku roberta kiyoshaki bo narpawdę jesteś tak
                              > ciemny że aż szkoda słów na ciebie.
                              Typowe argumenty dla osoby, ktorej brak argumentow ;)

                              > Ja ci tego nie wytłumacze bo za dużo gadania.
                              Wiekszosc idei jest prosta do wytlumaczenia - tyle, ze najpierw
                              trzeba je samemu zrozumiec. A zawile tlumaczenie jest typowe dla
                              tych, co nie zrozumieli tego, co tlumacza ;)

                              > Mam lepsze rzeczy
                              > do roboty niż uświadamianie głąba.
                              Masz wybor: uswiadomisz siebie, albo dalej bedziesz glabem...

                              > >> to jakbym zalozyl "firme" jednoosobowa i mowil, ze jestem
                              > lepszy od dyrektora firmy - bo ja jestem WLASCICIELEM FIRMY, a nie
                              > tylko jej zarzadca
                              > i byś miał racje bo byś był wyżej w hierarchii. Jeszcze zależy
                              > od zarobków jakbyś więcej miał od tego dyra to spokojnie..
                              Szkoda, ze nie twoje pojmowanie bylo zbyt slabe, zeby przeczytac pare
                              linijek na raz ;)

                              > >> a ze ja zarabialbym 50 zl, a on 50 tys
                              > jak w państwowej posadce np prezesa orlenu to nie byłby zdolniejszy
                              > tylko większy cwaniak i układy z politykami
                              CZY TO WOGOLE WIDZISZ KWOTY? Kazdy dyrektor zarobi wiecej, niz 50 zl
                              miesiecznie... i taki "wlasciciel", to guzik nie wielka szycha...

                              > >> A ile % ludzi zostaje milionerami po zalozeniu swojej firmy?
                              > wszyscy właściciele firm są grupą najwięcej zarabiajacych
                              WSZYSCY? Wlacznie z tymi, ktorych firmy upadaja?

                              > Nawet samozatrudnieni podwyższają średnią płace w kraju
                              Tak, np. samozatrudniona sprzataczka, ktora zalozyla dzialalnosc, bo
                              jej firma chciala "wyoutsourcingowac" uslugi?

                              > przestańz z tym pwsz.
                              No, pisales, jaki to PWSZ wielki - no i widze, po twoich
                              wypowiedziach ;)

                              > gdyby to było takie prsote to bym poszedł jutro do inkubatora
                              > przedsiębiorczości i u nich założył jakieś g**no.
                              Wiec nie robisz nic - nie masz dotacji, bo nie masz procentu, nie
                              masz kasy na wieksza dzialalnosc, bo nie zaczniesz czegos robic...
                              stoisz w miejscu, bo... bo nie wezmiesz porzadnej pracy.

                              > wow oszołamiająca kariera.
                              Taki skok dla osoby, ktora jeszcze nie skonczyla studiow? A ty co,
                              myslales, ze po studiach zostaniesz naczelnym duzej fabryki?

                              > zapomniałem nazwy. firma robiąca w plastiku pudełka na zawarciu.
                              > coś tam plast chyba.
                              ROTFL...
                              i ty cos mowisz o znajomosci lokalnego rynku? Ty w ogole czytasz, co
                              ja pisze? Bo juz pare razy nazwe firmy wspominalem ;)
                • Gość: asd Re: A ja mam pomysla!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.09, 14:06
                  @wolfenstein3d
                  Czy Ty w ogóle widziałeś absolwenta Yale, MIT czy innego dobrego uniwersytetu?
                  rozmawiałeś może z nimi? wiesz ile zarabiają?

                  Prawdę mówiąc nie wiem skąd wynika twoje zadufanie dla PWSZ i polskich uczelni.
                  Powiem tak: dużo nam brakuje do "Zachodu", ale Zachodu przez WIELKIE ZET, nie
                  miejskich londyńskich szkółek czy koledżów stanowych.
                  Nasze uczelnie cierpią na wiele braków a) brak kasy b) brak wizji c) brak
                  sprawnej struktury organizacyjnej. Rozwijając myśl:
                  ad a) na uczelni nie zostają najlepsi - Ci idą do przemysłu, bo różnice w
                  pensjach są nawet kilkukrotne. Asystent na uczelni państwowej zarabia ca. 1700
                  pln, adiunkt około 2200 pln. Przykładowo: księgowa w dużej firmie wyciąga około
                  3 tysięcy na rękę - czytaj blisko dwa razy więcej. Kto więc zostaje na
                  uczelniach? pasjonaci oraz ludzie co nie odnajdują się w przemyśle. Ergo: nie są
                  to ludzie najlepsi.

                  ad b) brak wizji - niestety ludzie aktualnie działający w polskiej nauce nie
                  mają pojęcia co dzieje się w ich dziedzinach na Świecie. Jestem daleki od
                  upraszczania i twierdzenia, że układy zostały przeniesione jeszcze z PRL, ale na
                  prawdę to środowisko trzeba przewietrzyć. Niestety "braki" takiego dr hab. czy
                  prof przenoszą się na jego dyplomantów. Później wychodzą doktoraty, które nie
                  licują z "nauką", ale swoi przepchnęli na radzie wydziału.

                  ad c) Struktura organizacyjna powiązane z brakiem finansów to jest porażka.
                  Pieniądze i nagrody nie idą za badaniami (poza projektami europejskimi co ratują
                  ten tragiczny krajobraz) czy osiągnięciami, są przyznawane swoim. Poza tym
                  ustawa o zamówieniach publicznych co narzuca jeszcze jeden kaganiec i opóźnia
                  wiele zakupów (także do badań!)

                  Odnosząc się do polskich uniwerków - pokaż mi na prawdę dobry uniwerek z
                  osiągnięciami na skale światową? Nie ma żadnego. Są tylko nieliczne zespoły
                  porozrzucane po całej Polsce, które tylko od czasu do czasu nawiązują do
                  światowej czołówki.

                  Jeśli twierdzisz, że kadra z USz jest dobra to powiem Ci, że nie wiesz o czym
                  piszesz. Wychodzi kompletny brak orientacji who is who w Polskiej nauce. Oni
                  sami mają problemy kadrowe i za kilka lat jeśli sytuacja nie zmieni się to sami
                  mogą stracić status uniwersytetu. Z resztą jaki oni mają cel wspierania takiego
                  Gorzówka? przecież to jest konkurencja - te same kierunki, potencjalny rywal o
                  dotacje ministerialne i ewentualne badania regionalne. Oświecę Cię
                  wolfenstein3d: kadra szczecińska przyjeżdża tu tylko i wyłącznie dla kasy - po
                  prostu druga (często większa) pensja. Nikomu nie zależy na jakości.
                  • Gość: asdadas Re: A ja mam pomysla!!! IP: *.adsl.inetia.pl 31.12.09, 15:59
                    >> @wolfenstein3d
                    Czy Ty w ogóle widziałeś absolwenta Yale, MIT czy innego dobrego uniwersytetu?
                    rozmawiałeś może z nimi? wiesz ile zarabiają?

                    NIE. ALe rozmawiałem z absolwentem i absolentką UJ-ta. Pod wpływem tego
                    że zobacyzłem jaka ona jest głupia zacząłem się dobrze uczyć
                    i dostałem się u kończyłem studia nie te wymarzone (bo za daleko
                    do UJ-ta a dostałbym się bez żadnego problemu z moimi ocenami z matmy
                    fizyki, języka obcego itd) ale jednak jakieś.
                    I ten absolwent UJ był przeciwny naszemu wstąpieniu dO Unii Europejskiej.

                    Na profeo dyskutowałem z absolwentką psyche na UJ-cie i strasznie ciężko
                    jej było znaleźć pracę. Bo szukała zgodnie z wykształceniem nie wiedzieć czemu.

                    Znałem i rozmawiałem z abswolwentką Prywatnej Szkoły Bankowej w Krakowie
                    i w miarę mądra babka. Duzo wiedziała.

                    >> Prawdę mówiąc nie wiem skąd wynika twoje zadufanie dla PWSZ i polskich uczelni.

                    a dlaczego polak jak pojedzie do pracy za granica to jest taki
                    fachowiec że nie znajdziesz drugiego takiego niemca czy angola?

                    Dlaczego polacy są najlepszymi programistami na świecie i wygrywają
                    międzynarodowe konkursy programistyczne zajmując 6 pierwszych miejsc
                    w 1 dziesiątce z polakiem zawsze na czele?
                    A konkurują z nami m.in USA i Japonia?

                    >> Powiem tak: dużo nam brakuje do "Zachodu",

                    wiesz czeog nam brakuje? Pieniędzy wpłacanej uczciwie przez obywateli
                    do budżetu. Niemcy mają 10x większe przychody budżetowe od nas.
                    dlaczego? Bo tam są cetra firm a u nas zakłądają swoje montażownie
                    odziały skręcające śrubki, obudowy a u nich są centra technologiczne
                    marketing jest zarządzanie i wysokie stanowiska z dużymi zarobkami.
                    My dostajemy taką kosteczkę od stołu i jeszcze skaczemu do góry
                    z radości że naszym inzynierm płacą po 2 tys za koordynowanie
                    prac na taśmie produkcyjnej albo wykonywanie prac przeznaczoncyh
                    dla średniego personelu technicznego (bieżących napraw i kontroli).

                    Całą technlogoię produkcji (1 maszyna w faurecjii kosztuje 1 mln euro)
                    robią u siebie i tu przywożą mestil skręca, eksportują wszystko za
                    granicę nie płacą podatku od nieruchomości działając w naszych
                    specjalnych strefach przemysłowych i zaganiają ludzi na taśmę
                    prodykcyjną ale nie dają umów o pracę tylko przez pośrednika albo
                    na umowę-zlecenie.

                    I tylko budownictwo zarabia i handel się rozwija. Handel rzeczami
                    nie polskimi tylko przywiezionymi zza granicy. A jeszcze dodatkowo
                    południe województwa nam wydziera urzędy niedługo nic w gorzowie
                    już nie będize tylko jedna wielka zapaść gospodarcza na długie lata.
                    (PO które wygra przyszłe wybory omija Gorzów szerokim łukiem
                    rozwijając większe aglomeracje kosztem mniejszych i nasz PWSz niestety
                    usilnie starając się zamknąć)


                    >> ad a) na uczelni nie zostają najlepsi - Ci idą do przemysłu, bo różnice w
                    pensjach są nawet kilkukrotne. Asystent na uczelni państwowej zarabia ca. 1700
                    pln, adiunkt około 2200 pln.

                    zostają najlepsi nie łudź się. Najlepsi wolą mniej zarabiać ale mieć
                    prestiżowe stanowisko wykładowcy czy asysenta, mieć 3 mies wakacji,
                    płacony ZUS wszystko, ferie święta wolne dużo przywilejów i możliwość
                    wykładania na kilku uczelniach z czego korzytają.

                    Chętnych na wykładowców jest 100 na 1 miejsce.


                    >> Przykładowo: księgowa w dużej firmie wyciąga około
                    3 tysięcy na rękę - czytaj blisko dwa razy więcej. Kto więc zostaje na
                    uczelniach? pasjonaci oraz ludzie co nie odnajdują się w przemyśle. Ergo: nie są
                    to ludzie najlepsi.

                    Nie zgadzam się bo mój asysent od rachunkowości był the beściak.
                    Jeden z najlepszych nauczycieli a sama wykładowca również była dobra.



                    >> ad b) brak wizji - niestety ludzie aktualnie działający w polskiej nauce nie
                    mają pojęcia co dzieje się w ich dziedzinach na Świecie. Jestem daleki od
                    upraszczania i twierdzenia, że układy zostały przeniesione jeszcze z PRL

                    Sory ale mój promotor prof zw dobrze wiedział co się dzieje i mocno
                    nas wałkował i rozwijał w nas nowoczesny sposób myślenia.
                    Fakt że prof hab są kumplami jeden drugiego kryje. Miałem jednego
                    profesorka był bardzo mądry tylko trochę oderwany od rzeczywistości
                    Na tym poziomie edukacji często się to zdarza że ludzie fascynaci
                    tak są pochłonięci nauką że tracą trochę kontakt z rzeczywistością.
                    Z racji podeszłego wieku słuch mają nie ten, wzrok nie ten i trochę
                    nie kontaktują tzn sa tacy niekumaci. Ale jak przyjrzysz się dokładnie
                    w dziedzinę o której opowiadają to znają ją na wskroś i przekazują
                    ci bardoz głęboką wiedzę. Nie uczą cie jak kliknąć w guziczek żeby się
                    coś pokazało (szkoła ala wisz) tylko otrzymujesz głęboką wiedze
                    na podt lat doświadczeń i badąń naukowych.

                    Nie wiem co jest lepsze. Tym się róznią uniwersytety od politechnik.
                    Ci drudzy śmieją sie z tych 1-ych mówiąc ze na uniwersytetach uczy się
                    o programowaniu a na polibudzie uczy się programować.
                    Politechniki są nastawione na wykonastwo jak największej ilości projektów.
                    Więc z punktu widzenia pracodawcy ten rodaj wyższej szkółi jest
                    dla niego praktyczniejszy. Uniwersytety śmieją się z politechnik że
                    oni tam działają wg takich schematów myślenia i działają jak maszynki.

                    Każdy rodzaj ma drugiemu coś do zarzucenia a każdy wiadomo broni
                    swojego. PRawda jest taka że różnice się zacierają między obiema
                    rodzajami studiów politechnicznych i uniwersyteckich. Na jednych
                    robią więcej projektów na drugich rozwijają więcej wiedyz głębokiej
                    a nie tylko płytkiej.

                    Narzędzia się zmieniają i to że się nauczysz klikać w danym programie
                    w okreslony sposób przyjdzie nowy program i tam zupełnie inaczej..
                    Z kolei jak będziesz się uczył baz danych np. z teorii a później
                    siądziesz na oracle to nie bedizesz wiedział jak go zjeść.


                    >> Później wychodzą doktoraty, które nie
                    licują z "nauką"

                    nie spotkałem w swojej szkole doktorka który by sobą nie prezentował
                    bardzo wysokiego poziomu. W sumie mógłbym mieć wykłądy z samymi
                    doktorkami bo rzetelnie drążą każdy temat bardzo dogłębnie.
                    Profesorzy nie mają czasu i biega się za nimi tylko po wpis
                    a sami są zajęci opowiadaniem o swoich sukcesach czasem coś przekazując
                    ale nie przywiązując wagi do szkoleń studenciaków. Doktorki robią to
                    najlepiej i najskuteczniej. Najlepiej mieć ćwiczenia laborki z doktorkiem.
                    Ale są równie dobrymi wykładowcami.

                    Studenci WSB gorzowskiej nigdy tego nie doświadczą oni mają wszystko z mgrami.



                    Co do badań naukowych owszem jest ich za mało i za mały kasy na naukę.
                    Procentowo powinno być przeznaczane więcej % PKB jak jest na całym
                    świecie a na pewno w USA a nie jak w polsce 3% (w usa chyab 20%).

                    >> Jeśli twierdzisz, że kadra z USz jest dobra to powiem Ci, że nie wiesz o czym
                    piszesz. Wychodzi kompletny brak orientacji who is who w Polskiej nauce. Oni
                    sami mają problemy kadrowe i za kilka lat jeśli sytuacja nie zmieni się to sami
                    mogą stracić status uniwersytetu.


                    może dlatego że im gorzówek więcej płaci? ;)
                    Może dlatego że są samodzielni a jakby wchłonęli nasz pwszcik
                    to by mieli więcej kadry i mogli u nas wypuszczać doktorów.

                    Nie wiem skąd wynikają braki kadrowe ale myślę że po całym województwie
                    się rozjeżdżają (koszalin, wałcz) i może dlatego..
                    • Gość: cccccc Re: A ja mam pomysla!!! IP: *.adsl.inetia.pl 31.12.09, 16:01
                      UZ też ma stracić status uniwersytetu. Wiesz z czego to wynika? z nowych
                      przepisów prawnych wymyślonych przez rząd. Oni to celowo zrobili aby pozamykać
                      słabsze szkoły i pozstawiać najsilniejsze w większych aglomeracjach miejskich
                      (poznań gdańsk warszawa kraków wrocław).

                      Chcą rozwijać dużych kosztem małych. Tylko o to tu chodzi. Takie mamy władze PO
                      byłych agentów SB którzy przeszkodzili razem z agentem bolkiem wałęsą w
                      dekomunizacji kraju gdy go dokonywał rząd olszewskiego.
                    • Gość: qwewqeqwe Re: A ja mam pomysla!!! IP: *.adsl.inetia.pl 31.12.09, 16:15
                      nie zgadzam się z tobą że oni nas zlewają i przyjeżdżają tu tylko dla kasy
                      jeden był tylko taki od zarządzania finansami prof niedzielski.
                      Ani razu się nie pojawił przez cały rok na zadnych zajęciach
                      na koniec przyjechał i tlyko go przez sekunde widziałem jak mrugnął
                      w dziekanacie, przysłał kogoś zeby zebrał indexy i poprzepisywał
                      oceny z ćwiczeń. Jeden taki wałek był na przedmiocie.

                      Był jeszcze drugi ćwiczeniowiec z systemów informatycznych
                      ale on już nie uczy. Miałem u niego 4 bo dobrze odpowaidałem
                      jak zadawał wszystkim pytania z dziedziny IT na jednych zajęciach.
                      I poza tymi dwoma gamoniami pozostali prowadzili zajęcia rzetelnie.

                      Bardzo dobry był jeden doktorek który na laborakach przeprowadził
                      z nami rozmowę nt naszej przyszłosci zadowoej. Pwoiedział żeby każdy
                      ustalił co chce robić jaki zawód wykonywać czy jakąś działalnośc
                      i każdemu podoradzał trochę. Brał udział w komisji przynającej
                      środki na założenie firm. Dał każdemu projekt do zrobienia na ocenę
                      końcową (przedmiot systemy wspomagania decyzji) i żeby zrobił
                      w excelu taki projekt-wyliczenia z własnej działalności gosp
                      jaką chce założyć.

                      dlatego nie mów że nas zlewają jak nie wiesz nie byłęś w pwsz
                      i nie masz pojęcia o czym mówisz. Być może masz zakrzywioną opinię
                      na podst opowiadań zaoczniaków z zarządzania którzy przechodzą
                      na 4-kach nie ucząc się tak ich tam przepuszczają bo wiadomo pieniążki płacą to
                      sie opłaca ich zostawić na kolejny semestr.
                      • Gość: asd Re: A ja mam pomysla!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.10, 20:39
                        Chwała im za to, że starają się czegoś nauczyć.

                        Swój obraz PWSZ zbudowałem na bazie absolwentów studiów
                        stacjonarnych. Zastanawiam się kto im (a przynajmniej dużej części z
                        nich) dał średnie wykształcenie, nie wspominając o licencjacie.
                        • wolfenstein3d Re: A ja mam pomysla!!! 02.01.10, 12:46
                          >> Zastanawiam się kto im (a przynajmniej dużej części z
                          > nich) dał średnie wykształcenie, nie wspominając o licencjacie.

                          to nie dotyczy tylko pwsz ale całej polski i wszystkich szkółek wyższych! zapamiętaj
                          • Gość: asd Re: A ja mam pomysla!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.10, 12:25
                            tym gorzej dla szkolnictwa wyższego w Polse. A później dziwisz się,
                            że oferują Ci pracę w montownii czy w handlu...
                    • Gość: sdassd Re: A ja mam pomysla!!! IP: *.adsl.inetia.pl 31.12.09, 16:21
                      nie zgadzam się z tobą że oni nas zlewają i przyjeżdżają tu tylko dla kasy
                      jeden był tylko taki od zarządzania finansami prof niedzielski.
                      Ani razu się nie pojawił przez cały rok na zadnych zajęciach
                      na koniec przyjechał i tlyko go przez sekunde widziałem jak mrugnął
                      w dziekanacie, przysłał kogoś zeby zebrał indexy i poprzepisywał
                      oceny z ćwiczeń. Jeden taki wałek był na przedmiocie.

                      Był jeszcze drugi ćwiczeniowiec z systemów informatycznych
                      ale on już nie uczy. Miałem u niego 4 bo dobrze odpowaidałem
                      jak zadawał wszystkim pytania z dziedziny IT na jednych zajęciach.
                      I poza tymi dwoma gamoniami pozostali prowadzili zajęcia rzetelnie.

                      Bardzo dobry był jeden doktorek który na laborakach przeprowadził
                      z nami rozmowę nt naszej przyszłosci zadowoej. Pwoiedział żeby każdy
                      ustalił co chce robić jaki zawód wykonywać czy jakąś działalnośc
                      i każdemu podoradzał trochę. Brał udział w komisji przynającej
                      środki na założenie firm. Dał każdemu projekt do zrobienia na ocenę
                      końcową (przedmiot systemy wspomagania decyzji) i żeby zrobił
                      w excelu taki projekt-wyliczenia z własnej działalności gosp
                      jaką chce założyć.

                      dlatego nie mów że nas zlewają jak nie wiesz nie byłęś w pwsz
                      i nie masz pojęcia o czym mówisz. Być może masz zakrzywioną opinię
                      na podst opowiadań zaoczniaków z zarządzania którzy przechodzą
                      na 4-kach nie ucząc się.
                    • Gość: asd Re: A ja mam pomysla!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.10, 21:07
                      Widzę, że zmieniasz nicki szybciej niż rękawiczki ;)

                      "NIE. ALe rozmawiałem z absolwentem i absolentką UJ-ta. Pod wpływem
                      tego
                      > że zobacyzłem jaka ona jest głupia zacząłem się dobrze uczyć
                      > i dostałem się u kończyłem studia nie te wymarzone (bo za daleko
                      > do UJ-ta a dostałbym się bez żadnego problemu z moimi ocenami z
                      matmy
                      > fizyki, języka obcego itd) ale jednak jakieś.
                      > I ten absolwent UJ był przeciwny naszemu wstąpieniu dO Unii
                      Europejskiej."

                      Twój klasyfikator został zbudowany na podstawie jednego, być może
                      szczególnego przypadku - trochę mała próba. Trzeba było iść na UJ na
                      studia II stopnia, wtedy miałbyś porównanie ;)
                      Nie wiem co ma do tego poparcie dla UE?
                      Po większości kierunków w Polsce ciężko znaleźć satysfakcjonującą
                      pracę, stąd nie dziwi mnie jej postawa. Z drugiej strony mamy dużą
                      liczbę kandydatów na jedno miejsce pracy, co przekłada się na dużą
                      selekcję.

                      "> Dlaczego polacy są najlepszymi programistami na świecie i
                      wygrywają
                      > międzynarodowe konkursy programistyczne zajmując 6 pierwszych
                      miejsc
                      > w 1 dziesiątce z polakiem zawsze na czele?
                      > A konkurują z nami m.in USA i Japonia?"

                      A czy nie zastanowiło Cię skąd biorą się te sukcesy i kto jest ich
                      mentorem?
                      Akurat duża część (jeśli nie większość) polskich sukcesów
                      algorytmicznych wywodzi się z Uniwersytetu Warszawskiego, czytaj:
                      tytanicznej pracy profesorów Madeya i Diksa (to jest ta nieliczność,
                      o której wspominałem).



                      Co do technologii w polskich montowniach: Nie zastanowiło Cię czasem
                      dlaczego jest tak mało centrów R&D w Polsce? bo poziom wykształcenia
                      studentów nie pasuje wielkim firmom. Oczywiście jest co roku
                      kilkuset absolwentów, którzy dają sobie świetnie radę w różnych
                      dziedzinach, ale dla garstki w jednej firmie nie buduje się
                      oddziału. Przenosi się ich do ośrodków w USA, Japonii, itd.


                      "> zostają najlepsi nie łudź się. Najlepsi wolą mniej zarabiać ale
                      mieć
                      > prestiżowe stanowisko wykładowcy czy asysenta, mieć 3 mies wakacji,
                      > płacony ZUS wszystko, ferie święta wolne dużo przywilejów i
                      możliwość
                      > wykładania na kilku uczelniach z czego korzytają.
                      >
                      > Chętnych na wykładowców jest 100 na 1 miejsce."
                      Jesteś częściowo w błędzie - są stanowisko stricte dydaktyczne i są
                      tekże naukowe. Pierwsze mają przywileje, o których napisałeś, drugie
                      niestety nie - tutaj obowiązuje zwyczajny kodeks pracy (m.in. 40h
                      tygodniowo, tylko miesiąc urlopów). Drugie to są stanowiska, które
                      mają coś "osiągność" w nauce za 1500 lub 2200 pln.

                      Oderwanie od rzeczywistości nie jest dobre, ale zbyt krótkowzroczne
                      przywiązanie do stanu obecnego także nie. Tutaj ciężko znaleźć złoty
                      środek. Najlepiej uczyć uniwersalnych wartości poprzez korzystanie z
                      najnowocznieśniejszych rozwiązań na rynku.

                      Profesorowie:
                      Niestety nawet najwybitniejsi badacze podlegają takim samym procesom
                      biologicznym jak inni ludzie - także starzeją się. W polskim
                      systemie 'Profesor' jest niezatapialny, nie może być zwolniony z
                      uczelni, do tego jest oceniany przez kolegów ;) Więc ciężko mówić o
                      wysokiej jakości i sprawności intelektualnej profesorów (choć chwała
                      za nieliczne, świetne wykłady prowadzone przez 80-latków ).
                      Do tego grono profesorów nie powiększa się w tempie wzrostu liczby
                      studentów w Polsce. Uczelnie powstają, a kadry w wielu dziedzinach
                      ubywa (profesorem zw nie tak łatwo zostać) stąd pojawiają się braki
                      kadrowe. Nie daj Bóg umrze taki dziadek profesor i wydział ma
                      problem...

                      • wolfenstein3d Re: A ja mam pomysla!!! 02.01.10, 16:46
                        >> Akurat duża część (jeśli nie większość) polskich sukcesów
                        algorytmicznych wywodzi się z Uniwersytetu Warszawskiego, czytaj:
                        tytanicznej pracy profesorów Madeya i Diksa

                        nie. UW wygrywa ale w 1 dziesiątce są jeszcze studenci z politechniki
                        poznańskiej i uniw. wrocławskiego.

                        >> Nie zastanowiło Cię czasem
                        dlaczego jest tak mało centrów R&D w Polsce? bo poziom wykształcenia
                        studentów nie pasuje wielkim firmom.

                        sądzę że dlatego że tacy Niemcy wolą takie centra ustawiać u siebie żeby
                        wesprzeć swoją gospodarkę, a jakieś pierdółki typu kartony obudowy, skręcanie
                        śrubek pozostawić polakom. Bo tu na taśmach montażowych są dużo tańsi.

                        • Gość: asd Re: A ja mam pomysla!!! IP: *.icpnet.pl 04.01.10, 20:44
                          primo UW jest kilka okrążeń przed każdą polską uczelnią ;)

                          secundo po części, ale tylko po części masz rację. Polacy sami siebie nie
                          szanują i nie mają długofalowych planów rozwoju przemysłu w Polsce. Bez poprawy
                          jakościowej szkolnictwa wyższego i wspieraniu centrów R&D nie ma co myśleć o
                          dobrej gospodarce. A dokładając do tego bezmyślną politykę gospodarczą to jest
                          co jest. Zmieniać musimy zacząć od siebie.
                          • wolfenstein3d Re: A ja mam pomysla!!! 04.01.10, 20:56
                            Bez poprawy
                            > jakościowej szkolnictwa wyższego i wspieraniu centrów R&D nie ma co myśleć o
                            > dobrej gospodarce.

                            np. takich?

                            www.paiz.gov.pl/nowosci/?id_news=806&lang_id=1
                            • zetkaf I jeszcze IKEA 05.01.10, 16:13
                              podobno mysla o centrum ksiegowosci - ale linka nie podam, w radiu
                              mowili....
                          • zetkaf Re: A ja mam pomysla!!! 05.01.10, 16:08
                            > primo UW jest kilka okrążeń przed każdą polską uczelnią ;)
                            a) UW jest polska uczelnia,
                            b) UW jest kilka okrazen przed kazda polska uczelnia (w tym UW ;)
                            To zgodnie z logika wychodzi, ze UW jest przed samym soba

                            > secundo po części, ale tylko po części masz rację. Polacy sami \
                            > siebie nie szanują i nie mają długofalowych planów rozwoju
                            > przemysłu w Polsce.
                            Wiesz, szukalem dzis komponentow automatyki w jednej z ciut drozszych
                            kategorii. No i sie okazalo, ze polskich wytworow w tej kwestii jest
                            calkiem duzo. Pozostaja dwa problemy: polskie wytwory wygladaja
                            tandetnie i malo trwale, no i niestety okazuja sie drozsze o 20%.
                            Wiec chyba zdecyduje sie na zachodni wytwor najbardziej renomowanego
                            producenta ;)
                            • Gość: asd Re: A ja mam pomysla!!! IP: *.icpnet.pl 06.01.10, 23:24
                              zetkaf: czepiasz się :P może twoje pokolenie inaczej nie potrafi :P

                              bo jesteśmy technologicznie zapóźnieni i dlatego mamy hi-tech (nawet jeśli
                              chodzi o automatykę) droższy niż np. w Niemczech :P
    • golas1977 Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządów 29.12.09, 20:51
      to jest nic innego jak Targowica !!! Nie po to pana ludzie
      wybierali, aby działał pan na niekorzyść akademickości Gorzowa, ku
      wielkiej uciesze zielonki, dlaczego pan to robi???
    • zetkaf Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó 01.01.10, 14:56
      Wiesz, juz takie glupoty piszesz, ze nawet moj komputer sie buntuje, i
      TYLKO NA TWOICH postach.
      • Gość: J1 Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.10, 16:30
        Zetkaf jakie głupoty napisał?

        Czy PO zrobiło żeby Gorzów nie stracił( nawet nie piszę zyskał)
        co gołomówca Wozniak zrobił dla nas?

        przytocze CI:
        1.wpierw doprowadził do usunięcia Szymańskiego
        efekt gigatyczne dofinansowanie Zielonej + okolic kosztem wszystkich innych.
        2. wprowadził perełki( tak nazwał) z SAMOOBRONY do PO, jedna perełka została
        nawet szefem AMW.
        3. Nikogo nie ma z Gorzowa w 5 osobowym zarządzie województwa,
        zaraz powiesz, że HALAS - dla mnie to spadochroniarz,który nie tak
        dawno był w kole PO BUKIEWICZ w ZIELONEJ.
        4. sprawa Oddziału RATUNKOWEGO
        5. likwidacja Wydziału GOSPODARCZego
        6. likwidacja gorzowskiego oddziału PKP


        Czy chcesz bym do tego wpisał likwidacje PWSZ

        Co będzie w Gorzowie, gdy wprowadzi się EURO , gdy z czasem będą zanikać
        dysproporcje w zarobkach miedzy Polską a Europą Zachodnia,
        kto do Gorzowa przyjedzie inwestować? kto
        Nie mamy połączeń kolejowych, małego lotniska dla biznesu,
        bez szkół wyższych, S3 to nie wszystko, co z drogą 22 do Gdańska ( zobacz jaki
        mamy most a raczej kładkę w Kostrzynie- TIR nie przejedzie.) Zielona teraz
        walczy most w Milsku - a mają inny parę kilometrów niżej.


        Jaka jest przyszłość GOrzowa za PO???????

        odpowiedz narzuca się sama

        • zetkaf Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó 01.01.10, 17:16
          > Zetkaf jakie głupoty napisał?
          No i nie mowilem, ze na te glupoty to mi sie komputer buntuje? Nawet
          podpial nie tam gdzie trzeba...
          Chodzilo o
          ta wypowiedz...
    • blic Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządów 01.01.10, 22:08
      Nie ma żadnego szczególnego powodu żeby Polska nie miała pójść drogą
      Francji i rozwijać swoje uczelnie wyższe w taki sposób,
      jak tam.

      Gorzowowi, ze względu na jego "specyfikę zielonogórską" powinien być
      szczególnie bliski przykład uczelni w Metz (które ma
      swoją "specyfikę Nancy").
      • Gość: nicelus Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó IP: *.dip.t-dialin.net 01.01.10, 22:53
        blic napisał:

        > Gorzowowi, ze względu na jego "specyfikę zielonogórską"
        > powinien być szczególnie bliski przykład uczelni w Metz
        > (które ma swoją "specyfikę Nancy").

        chodzi ci o to, że w 125-tysięcznym metz jest uniwersytet, a w 105-tysięcznej stolicy departamentu nancy są dwa uniwersytety i politechnika?

        dobry pomysł...

        również nie ma żadnego szczególnego powodu, żeby po gorzowie nie jeździły szynobusy na gumowych oponach jak po nancy.

        no bo skoro nimi rządził polski król stanisław I leszczyński...


        • zetkaf Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó 02.01.10, 09:32
          > [url=
          > upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/c/c3/Stan-Bus-Bahn-
          > Nancy.jpg]s
          > zynobusy na gumowych oponach
          [/url] jak po nancy.
          A skad ty zes tego twora slownego wzial? Szynonus,jak sama wskazuje,
          to autobus na szynach - wiec na METALOWYCH kolach. A to co
          pokazujesz, to autobus zasilany z trakcji elektrycznej -
          [url=http://pl.wikipedia.org/w/index.php?
          title=Plik:Jelcz_pr110e.jpg&filetimestamp=20050313081144]trolejbus[/u
          rl] ;)
          • Gość: nicelus Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó IP: *.dip.t-dialin.net 02.01.10, 19:41
            zetkaf napisał:

            > A skad ty zes tego twora slownego wzial?

            sam wymyśliłem. gdybym dosłownie przetłumaczył spurbus na "śladowy autobus", to by dopiero było zabawne. prawidłowo po polsku to ustrojstwo nazywa się autobus torowy. chodzi o autobus prowadzony po śladzie.
            • zetkaf Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó 02.01.10, 20:05
              A to zle zdjecia podlinkowales - to faktycznie autobus torowy na
              gumowych oponach ;)
              • zetkaf Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó 02.01.10, 20:06
                > A to zle zdjecia podlinkowales - to faktycznie autobus torowy na
                > gumowych oponach ;)
                PS. i to wlasnie powinno sie nazywac zatramwajem. A nie zwykly
                autobus jezdzacy po drodze i podpisany "zatramwaj" ;)
              • Gość: nicelus Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó IP: *.dip.t-dialin.net 02.01.10, 23:17
                zetkaf napisał:

                > A to zle zdjecia podlinkowales
                > - to faktycznie autobus torowy na
                > gumowych oponach ;)

                gdzie znowu złe zdjęcie?

                przegubowy autobus torowy z nancy na ośmiu gumowych kołach jest prowadzony przez szynę, ale na innych odcinkach może być prowadzony przez kierowcę. ślad po którym są prowadzone autobusy torowe (śladowe) może być mechaniczny, indukcyjny lub optyczny jak w rouen.

                • zetkaf Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó 03.01.10, 00:02
                  > indukcyjny lub optyczny jak w rouen.
                  Takie prowadzenie, to guzik nie prowadzenie - optycznie, to WSZYSTKIE
                  autobusy sa prowadzone, poprzez oznakowanie poziome i oczy kierowcy
                  ;)
                  Nie no, co innego prowadzenie mechaniczne, gdzie praktycznie ciezko
                  wypasc z trasy, a co innego takie, ze jedynie sterowanie patrzy, czy
                  jedziesz po danej trasie...
                  a co powiesz o sladzie "satelitarnym"? Ma taki autobus gps-a,
                  zapisana w nim trase, i przy pomocy satelit wypatruje "sladu"? ;)
                  Nie, nie, chyba juz naginasz teorie - autobus torowy, to dla mnie
                  taki, co faktycznie po torze jedzie, tak jak kolej, chociazby na
                  kawalku odcinku, a reszta - to juz zwykly autobus drogowy z mniej lub
                  bardziej automatycznym prowadzeniem...
                  • Gość: nicelus Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó IP: *.dip.t-dialin.net 03.01.10, 09:15
                    zetkaf napisał:

                    > autobusy sa prowadzone, poprzez oznakowanie poziome i oczy kierowcy

                    kierowca jest potrzebny tylko tam, gdzie jest brak śladu.

                    > ... autobus torowy, to dla mnie
                    > taki, co faktycznie po torze jedzie, ...

                    czyli złe tłumaczenie na polski. może jednak powinno być tłumaczenie dosłowne -
                    autobus śladowy?


                    • zetkaf Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó 03.01.10, 09:26
                      > kierowca jest potrzebny tylko tam, gdzie jest brak śladu.
                      Slad (chociazby oznakowanie poziome) jest na kazdej drodze ;)

                      > czyli złe tłumaczenie na polski. może jednak powinno być
                      > tłumaczenie dosłowne - autobus śladowy?
                      Generalnie, ja bym pozostawil klasyczny podzial - autobus "drogowy"
                      (klasyczny) i autobus "torowy" (nie mylic z szynowym - szynobusem ;).
                      Bo te "sladowe" to zwykle autobusy drogowe z punktu widzenia trakcji,
                      po ktorej zasuwa, jedynie ze zwiekszona automatyka sterowania - ot,
                      krok w kierunku autobusow automatycznych (i zdaje sie, krok w bok, bo
                      wymaga ogromnych nakladow na wstepie, daje male mozliwosci rozwojowe,
                      a przy obecnym postepie elektroniki i automatyki, mozna zaproponowac
                      lepsze rozwiazania).
        • blic Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó 03.01.10, 09:50
          Gość portalu: nicelus napisał(a):

          > chodzi ci o to, że w 125-tysięcznym metz jest uniwersytet, a w 105-
          tysięcznej stolicy departamentu nancy są dwa uniwersytety i
          politechnika?

          Mniej więcej tak. Aczkolwiek nie sprawdzałem tego Wikipedii. :)


          > szynobusy na gumowych oponach

          Może tańsze są trolejbusy?
          • Gość: nicelus a może "torowy duobus"? IP: *.dip.t-dialin.net 03.01.10, 13:36
            blic napisał:

            > Może tańsze są trolejbusy?

            w gorzowie już kiedyś próbowano ze względów oszczędnościowych zastąpić tramwaje
            trolejbusami. wtedy była wojna i miasto musiało wspomagać prowadzenie wojny.
            teraz nie ma wojny. mimo tego miasto nie ma kasy na wkład własny. nie stać
            miasta na remont torowiska.

            trolejbus w gorzowie już były, więc nie jest to dla tego miasta nowość.
            trolejbusy mają tą wadę, że gubią trakcję na zakrętach. szczególnie gdy kierowca
            zbyt pijany, lub bierze zakręty zbyt szybko i zbyt szeroko. w takich przypadkach
            prowadząca szyna, albo ślad indukcyjny lub optyczny, są dużym usprawnieniem...

            trakcja napowietrzna oczywiście nie wygląda pięknie, ale zamiast rozwiązań
            trój-szynowych, które w praktyce się w bordeaux nie sprawdziły, może zbudować
            pojazd torowy z napędem hybrydowym. po moście, po starówce i po starym mieście
            jeździłby wzdłuż prowadnicy na silniku elektrycznym, a poza miastem bez
            prowadnicy na silniku spalinowym, na przykład na paliwo gazowe. solaris miał
            pozytywne próby z napędem hybrydowym, więc pewnie i z zaprojektowaniem "torowego
            duobusa" by sobie poradził.

            • zetkaf Re: a może "torowy duobus"? 03.01.10, 16:29
              > trolejbusy mają tą wadę, że gubią trakcję na zakrętach. szczególnie
              > gdy kierowca zbyt pijany,
              No juz nie popadajmy w paranoje, bo ja tez moglbym spytac: a co, jak
              przy sladzie indukcyjnym ktos rozlozy blache na drodze? ;)

              > lub bierze zakręty zbyt szybko i zbyt szeroko.
              To co, slady indukcyjne dla WSZYSTKICH SAMOCHODOW na drogach?
              Btw, na zbyt szybka jazde lub sliska droge to i slad indukcyjny nie
              pomoze, i tak wypchnie taki automatyczny pojazd z luku. Ale zwrociles
              mi uwage na inna rzecz: widzac zamarznieta kaluze, czy widzac ze
              wogole droga jest oblodzona, czlowiek moze dostosowac luk jazdy do
              warunkow, slad indukcyjny - no coz, powiedz kierowcy jadacego z boku
              auta, ze slad indukcyjny kazal autobusowi wpasc w poslizG (czyt.
              wjechac w zamarznieta kaluze) i dlatego "troche przycisnal" osobowke
              do kraweznika? ;) Co innego MECHANICZNA szyna - ona mechanicznie
              trzyma pojazd w koleinie, slad indukcyjny juz nie ma takich
              mozliwosci...

              > prowadząca szyna, albo ślad indukcyjny lub optyczny, są dużym
              > usprawnieniem...
              podobnie jak automatyczna skrzynia biegow, ABS, itp. To moze wogole
              zrobmy samochody dla uposledzonych umyslowo? ;)


              > trakcja napowietrzna oczywiście nie wygląda pięknie, ale zamiast
              > rozwiązań trój-szynowych, które w praktyce się w bordeaux nie
              > sprawdziły,
              To je dopracowac - wszak automobile tez sie na poczatku mniej
              sprawdzaly, niz pojazdy konne... zalet tego cuda widze od groma, wade
              jedna: niebezpieczne napiecie podane bezposrednio na nieizolowany
              element przewodzacy :(

              > pojazd torowy z napędem hybrydowym.
              Powiedzmy, ze pojazdy hybrydowe to jeszcze tylko tchniecie
              przyszlosci, a nie pelen oddech. Z czasem, oczywiscie, beda to
              rozwiazania doskonale dla takich przypadkow, zreszta widac to
              doskonale po lodziach podwodnych - przynajmniej tych wczesniejszych,
              przedatomowych ;)
      • Gość: reali-sta BARDZO DOBRZE!! IP: *.gorzow.mm.pl 02.01.10, 02:26
        I BARDZO DOBRZE! SKOŃCZMY Z TYM, ŻE SZKÓŁKA SWOJE ŻYCIE SWOJE! NIECH SIĘ
        WSPANIALI REKTORZY I WYKŁADOWCY BIORĄ DO JAKIEJŚ RZETELNEJ ROBOTY! A JAK NIE TO
        WYPAD! NIECH COŚ ROBIĄ DLA OJCZYZNY, KTÓRA ICH UTRZYMUJE I SWOICH CHLEBODAWCÓW -
        NAS!!! W przeciwnym razie najwyższa pora im podziękować!
        • Gość: nicelus może zorganizować obozy pracy? IP: *.dip.t-dialin.net 02.01.10, 09:06
          reali-sta napisał:

          > I BARDZO DOBRZE!
          > SKOŃCZMY Z TYM, ŻE SZKÓŁKA SWOJE ŻYCIE SWOJE!
          > NIECH SIĘ WSPANIALI REKTORZY I WYKŁADOWCY
          > BIORĄ DO JAKIEJŚ RZETELNEJ ROBOTY!

          może zorganizować obozy pracy, jak kiedyś związku radzieckim czy w chinach?

    • Gość: nicelus Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó IP: *.dip.t-dialin.net 02.01.10, 00:12
      "Senatorzy PO chcą, by władzę nad państwowymi wyższymi szkołami zawodowymi przejęły samorządy województwa. Uczelnie obawiają się polityki. I protestują"

      polityka pewnie miałaby być taka jak ze szpitalami. zadłużyć i sprywatyzować...

      ;)

      wszystkim zagrożonym polskim uczelniom utrzymania niezależności finansowej i wytrwałości życzę. szkolnictwo wyższe ma wiekowe tradycje, a platforma, miejmy nadzieję, za kilka lat znajdzie się na śmietniku historii. "również z kamieni, które rzucają pod nogi można piękno budować." (Auch aus Steinen, die einem in den Weg gelegt werden, kann man Schönes bauen. / Johann Wolfgang von Goethe)

    • Gość: nicelus > kolejna głupota wymyślona przez PO IP: *.dip.t-dialin.net 03.01.10, 10:39
      ależ demokracja polega właśnie na tym, że rządzą głupcy, bo oni stanowią większość!

      przecież już w słynnej greckiej demokracji pitagoras musiał uciekać. starano się
      zniszczyć jego szkołę, aż w końcu chyba nawet go zamordowano.

      większość zapewne nie wie kto to był pitagoras, więc wyjaśniam, że to właśnie on
      wymyślił miedzy innymi formułkę której do dziś uczą w szkołach, tj. a2+b2=c2 i
      zauważył, że są trójki liczb naturalnych spełniające tą formułkę. na przykład:
      3,4,5 albo 6,8,10. udowodnił, że takich trójek, zwanych obecnie trójki
      pitagorejskie
      , jest nieskończenie wiele. natomiast w 1637 roku fermat,
      prawnik i matematyk amator na marginesie książki dopisał:

      „Cubum autem in duos cubos, aut quadratoquadratum in duos
      quadratoquadratos, et generaliter nullam in infinitum ultra quadratum potestatem
      in duos eiusdem nominis fas est dividere. Cuius rei demonstrationem mirabilem
      sane detexi. Hanc marginis exiguitas non caperet.“


      książka z dopiskami fermata na szczęście nie została zniszczona, mamy więc
      wielkie twierdzenie fermata, a dowód fermata jest największą zagadką
      matematyczną wszech czasów, ale to już zupełnie inna historia.

      :)

      • Gość: prezio Re: > kolejna głupota wymyślona przez PO IP: *.centertel.pl 05.01.10, 09:12
        no to juz szczyt wszystkiego, drogi Nicelusie. Odrywasz senatorka o
        pospolitym nazwisku od waznych spraw regionu! Nie wiadomo, czy z
        Twojego powodu nie odwola poniedzialkowej konferencji prasowej! Taki
        skomplikowany wywod zrobiles, ze zrozumienie ewentualnego konttekstu
        zabierze mu kilka ladnych dni. Prosciej prosimy..... ha ha ha
        • Gość: nicelus to może prościej ... IP: *.dip.t-dialin.net 05.01.10, 21:41
          "jest niemożliwym trzecią potęgę na dwie trzecie potęgi rozłożyć, albo czwartą potęgę na dwie czwarte potęgi, albo ogólnie każdą potęgę większą od dwóch na dwie potęgi tego samego stopnia. znalazłem na to naprawdę cudowny dowód, jednak margines tu jest zbyt wąski, żeby go zamieścić." - napisał fermat na marginesie łacińskiego tłumaczenia książki diofantosa - arithmetica

          czyli chodzi o równanie an+bn=cn w którym a, b, c, to liczby całkowite różne od zera, a n to liczba naturalna potęgi.

          od czasu pitagorasa było wiadomo, że jeżeli w tym równaniu n=2, to równanie ma nieskończenie wiele rozwiązań. fermat słusznie zauważył, że wszystkie takie równania w których n>2 nie mają żadnego rozwiązania.

          zadziwiające jest to, że wielkie twierdzenie fermata odnosi się do nieskończenie wielu przypadków równań. dowód na prawdziwość wielkiego twierdzenia fermata znaleziono dopiero po 350 latach przy użyciu bardzo nowoczesnych metod, które fermatowi w żadnym przypadku nie mogły być znane.

          • Gość: nicelus ... nie ma już matematyków ... IP: *.dip.t-dialin.net 07.01.10, 21:35
            ... formatu fermata.
    • Gość: nicelus Re: Senatorzy PO: zawodowe uczelnie dla samorządó IP: *.dip.t-dialin.net 06.01.10, 00:39
      piotr-piotr-piotr napisał:

      > kolejna głupota wymyślona przez PO,
      > Ci ludzi chyba mają za dużo czasu wolnego
      > i za dużo pieniędzy, reformą można by było
      > nazwac likwidacje Senatu i ograniczenie posłów o połowę

      miało być oszczędne państwo...

      • Gość: skrzypel kontrola nad PWSZ potrzebna IP: *.gorzow.mm.pl 06.01.10, 15:52
        PWSZ dąży do wchłonięcia innych uczlni, do bycia jedyną uczelnią w regionie.
        Jeśli ktoś się za tą szkółkę nie weźmie, to gorzowska akademickość się skończy.
        Bo i nic nowego oprócz PWSZ już nie powstanie. To zamknie drogę do powstania
        jakiejś ciekawej uczelni w Gorzowie. W tym wypadku nadzór być musi! Albo się
        wszyscy obudzimy z ręką w nocniku!
        • wolfenstein3d Re: kontrola nad PWSZ potrzebna 06.01.10, 19:20
          >> To zamknie drogę do powstania
          jakiejś ciekawej uczelni w Gorzowie.

          jak np zamiejscowy oddział uniwersytetu zielonogórskiego z technicznymi
          kierunkami tak potrzebnych gorzowowi?
          • Gość: skrzypel Re: kontrola nad PWSZ potrzebna IP: *.gorzow.mm.pl 06.01.10, 21:24
            W Gorzowie powinna powstać politechnika gorzowska jeśli już. Rzecz w tym aby w
            Gorzowie powstawały ciekawe kierunki. Chodzi tu o to,żeby ludzie mieli pracę po
            ich ukończeniu jak i o to, żeby one przyczyniały się do rozwoju miasta. A co do
            kierunków technicznych, zanosi się na to, że w Gorzowie one chyba nigdy nie
            powstaną. I TRZEBA COŚ Z TYM ZROBIĆ!
            • zetkaf Re: kontrola nad PWSZ potrzebna 07.01.10, 17:02
              > W Gorzowie powinna powstać politechnika gorzowska
              Ale przeciez to relikt komunizmu, Polska ODCHODZI OD POLITECHNIK.
              Teraz sie tworzy UNIWERSYTETY - ZUT, U Z-G, itp. ;)
              Swoja droga, dla mnie to dziwadlo - mgr inz z Uniwersytetu jakiegos
              tam...
              • Gość: Bernard Politycy z dala od edukacji!!! IP: 139.142.19.* 07.01.10, 23:25
                Hey!!!
                • Gość: skrzypel Trzeba się rozwijać IP: *.gorzow.mm.pl 08.01.10, 14:45
                  Uczelnie typu PWSZ powinny tworząc kierunki kierować się potrzebami lokalnej
                  gospodarki a nie tym co mogą w danym momencie utworzyć. Nie hamujmy rozwoju
                  miasta. Jeżeli czegoś się nie zrobi to skutek będzie taki, że PWSZ będzie
                  kształcił ludzi dla których nie będzie nic, miasto zostanie takie jakie jest a
                  ludziom chcącym coś zdziałać pozostanie jedynie emigracja. Wszelka siła twórcza
                  i intelektualna po prostu wyjedzie z miasta bo będzie miała związane ręce.
                  • zetkaf Re: Trzeba się rozwijać 08.01.10, 15:59
                    > miasta. Jeżeli czegoś się nie zrobi to skutek będzie taki, że PWSZ
                    > będzie kształcił ludzi dla których nie będzie nic,
                    Dlatego moja propozycja, zeby dochody uczelni zalezaly silnie od
                    dochodow jej absolwentow - jak natworza miliony humanistow do pracy
                    na tasmie, to nie zarobia na kolejnych... a wystarczyloby 30
                    inzynierow do nadzoru nad taka linia, i zarobi dokladnie tyle samo ;)
                    • Gość: qweqwe Re: Trzeba się rozwijać IP: 77.255.14.* 08.01.10, 21:52
                      >> miliony humanistow do pracy
                      na tasmie

                      a to ciekawe bo ja myślałem że większosć pracuje w handlu i usługach (50% rynku
                      pracy)

                      >>to nie zarobia na kolejnych... a wystarczyloby 30
                      inzynierow do nadzoru nad taka linia, i zarobi dokladnie tyle samo

                      aha więc wszyscy mają być inżyneirami i nadzorować linie? A kogo na tych liniach
                      postawić? chińczyków?

                      Sądze że PWSZ ma w d*** głęboko rynek pracy lokalny, oni istnieją sami dla
                      siebie i tak długo będą istnieć jak długo będą zarabiać na naiwnych
                      studenciakach. Można owszem się czegoś tam nauczyć pod warunkiem że się samemu
                      nad tym pracuje a nie zlewa wszystko a i tak przepuszczą gamonia na 7-mej poprawce.

                      Sądzę że PWSZ powinno zacząć od NIEPRZEPUSZCZANIA gamoni. Nie powinno być 7-mej
                      poprawki tylko jedna, no max. dwie zdarzyło mi się jedną poprawkę pisać bo 90%
                      uwalił na 1 podejściu (miała być teoria jak zapewniał a zrobił zadania i nikt
                      nie znał wzorów). Ale 3-cia i i kolejne poprawki zlikwidować obligatoryjnie.

                      Sądze że PWSZ to taka sama uczelnia jak każda inna w kraju niczym nie
                      odbiegająca od normy polskiej co potwierdza ranking w którym przebadano
                      wszystkie jak leci i znalazła się w nim w środku.
                      Sądzę że ma słabą renomę bo połowa ambitniejszych absolwentów wyjeżdża do innego
                      miasta lub państwa po ukończeniu, a w mieście zostaje sama słabizna.

                      I co niektórzy bardzo zaniżają jej opinię swoim deb**lizmem.

                      Trochę na niektórych przedmiotach zwł na 3 roku jest zlewania zarówno przez
                      studentów jak i profesorków którzy okrajają materiał z lenistwa studentów i
                      swoich samych. A powinno się trzymać poziom z 1 roku przez całe 3 lata to by
                      było bardzo dobrze. I nie odpuszczać niczego tylko trzymać poziom. Takie mam
                      rady dla pwsz.
                      • Gość: x Re: Trzeba się rozwijać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.10, 01:34
                        Gość portalu: qweqwe napisał(a):
                        Sądze że PWSZ ma w d*** głęboko rynek pracy lokalny, oni istnieją sami dla
                        > siebie i tak długo będą istnieć jak długo będą zarabiać na naiwnych
                        > studenciakach
                        Potwierdzeniem tego może być to że w administracji PWSZ siedzą byli
                        specjaliści od rynku pracy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka