Dodaj do ulubionych

Kukliński nie żyje

11.02.04, 16:19
Celem upuszczenia świeżej krwi starym tematem na forum chciałbym ciepło
wspomnieć Kuklińskiego.

Jaruzelski - zdrajca, Kukliński - rehabilitant.
Obserwuj wątek
    • pontifexmaximus Re: Kukliński nie żyje 11.02.04, 16:25
      o zmarłych ciepło albo wcale
      • Gość: Kmicic Re: Kukliński nie żyje IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 11.02.04, 17:45
        Kukliński...Kukliński...? Czy to w prostej linii nie był przypadkiem potomek
        Kuklinowskiego?
        • marek_p Re: Kukliński nie żyje 11.02.04, 17:50
          Gość portalu: Kmicic napisał(a):

          > Kukliński...Kukliński...? Czy to w prostej linii nie był przypadkiem potomek
          > Kuklinowskiego?

          Bosys to znany powszechnie oryginał. Zawsze ma swoje zdanie i trzyma się jego.
          • Gość: Toto Jaruzelski nigdy nie zdradzil IP: *.proxy.aol.com 11.02.04, 19:20
            komunistow.Wiec nie moze byc zdrajca.Polski tez nie zdradzil bo sie nie poczuwa
            do jakichkolwiek zwiazkow z Nia.
            • marek_p Re: Jaruzelski nigdy nie zdradzil 11.02.04, 19:26
              Gość portalu: Toto napisał(a):

              > komunistow.Wiec nie moze byc zdrajca.Polski tez nie zdradzil bo sie nie
              > poczuwa do jakichkolwiek zwiazkow z Nia.

              No i dyskusja idzie do przodu, a jednego krzywoprzysiężcy mniej.
    • martha4 Re: Kukliński nie żyje 12.02.04, 10:31
      "Kukliński doznał wylewu pisząc list do »Gazety Wyborczej«"



      Pułkownik Kukliński w ubiegłym roku był dwukrotnie w Polsce: na przełomie
      sierpnia i września, oraz w pierwszej połowie grudnia - ujawnił na
      antenie "Sygnałów Dnia" przyjaciel zmarłego, dziennikarz Józef Szaniawski.

      Wówczas zaczął meblować swe nowe mieszkanie w Warszawie.

      "O tych wizytach wiedziało tylko dwóch znajomych, najbliższych mu ludzi" -
      powiedział Józef Szaniawski.

      Dodał, że pułkownik Kukliński był zachwycony Polską i Warszawą, ale nie
      zmianami politcznymi, ale tym, co zobaczył na ulicach.

      Według Józefa Szaniawskiego, powołującego się na informacje od żony pułkownika,
      Ryszard Kukliński doznał wylewu pisząc list do "Gazety Wyborczej".

      Kilka dni wcześniej "Gazeta Wyborcza" zamieściła kolejny paszkwil na niego -
      powiedział Józef Szaniawski.

      Pułkownik Kukliński zmarł wczoraj w szpitalu wojskowym w Tampie na Florydzie na
      skutek wylewu.

      Pułkownik Ryszard Kukliński - oficer Sztabu Generalnego Ludowego Wojska
      Polskiego - od początku lat 70. do 1981 roku dostarczył amerykańskiemu
      wywiadowi 35 tysięcy stron tajnych dokumentów dotyczących Układu Warszawskiego.

      Wśród nich były, między innymi, plany radzieckiej inwazji na Europę i
      wprowadzenia w Polsce stanu wojennego. W 1981 roku pułkownik Kukliński wraz z
      rodziną uciekł przy pomocy amerykańskich służb wywiadowczych do Stanów
      Zjednoczonych.

      Sąd PRL skazał go w 1984 na śmierć za zdradę i szpiegostwo.

      W 1997 roku, 8 lat po zmianie ustroju w Polsce, prokuratura wojskowa uznała, że
      podejmując współpracę z amerykańskim wywiadem Kukliński działał na rzecz Polski
      oraz w stanie "wyższej konieczności".

      Źródło: Onet.pl
      • redondo1 Re: Kukliński nie żyje 12.02.04, 12:38
        Marek P napisał: Bosys to znany powszechnie oryginał. Zawsze ma swoje zdanie i
        trzyma się jego.

        Kukliński nie był zdrajcą Polski. Czy to zdanie jest jakoś szczególnie
        oryginalne? To prawda po prostu


        • blic Re: Kukliński nie żyje 12.02.04, 12:55
          redondo1 napisał:

          > Marek P napisał: Bosys to znany powszechnie oryginał. Zawsze ma swoje zdanie
          > i trzyma się jego.
          >
          > Kukliński nie był zdrajcą Polski. Czy to zdanie jest jakoś szczególnie
          > oryginalne?

          Marek to powszechnie znany harcownik.
        • Gość: open Re: Kukliński nie żyje IP: *.gorzow.mm.pl 12.02.04, 21:34
          Powraca, zdrajca czy bohater .Rozumiem ,ze robił swoje sprawozdanka za friko w
          słusznej sprawie ,a ten jachcik to mu kupili komunisci. Nawet prezydent Bolek
          ma watpliwosci czy to co sprzedał Kukliński to bohaterstwo czy zdrada
          przysiegi .
          I to obojetnie jakiej .
          Bolkowi tez znikneło 21 stron z jego dokumentów i do dzisiaj są watpliwości
          bohater czy konfident .Podobnie z Jurczykiem i tym trzecim z Jastrzebia ,który
          był etatowym oficerem SB.
    • Gość: Filip Re: Kukliński zdrajca nie żyje IP: *.gorzow.mm.pl 12.02.04, 13:58
      Jednego zdrajcy mniej. Dla mnie to zwykły sprzedawczyk, sprzedał się za kilka
      USD. A teraz dorabia sie mu jakąś legendę. Zdrajca zawsze pozostanie zdrajcą,
      człowiekiem przeklętym i wyklętym.
      • Gość: *** Re: Kukliński zdrajca nie żyje IP: *.gorzow.mm.pl 12.02.04, 18:26
        a towarzysze z pzpr to kto? Półkownik nikogo nie zdradził, a jeśli już to
        zdrajców Polski. Powstancy z 1830 roku też byli zdrajcami.
        • Gość: open Re: Kukliński zdrajca nie żyje IP: *.gorzow.mm.pl 13.02.04, 10:18
          *** napisał >Półkownik nikogo nie zdradził , a jeśli już to zdrajców Polski.

          Przyjąłbym jednak wersję zdrajcy jaka przedstawia USA w stosunku do swojego
          krajana szpiega Roberta Hanssena z FBI i członka Opus Dei, przekazujacego KGB
          bardzo istotne dokumenty o obronnosci kraju. To on ujawnił rosjanom ,że
          amerykanie kopią tunel pod ambasada ZSRR w Waszyngtonie , szpiegów
          amerykańskich w Sojuzie skazując ich na smierć, i inne takie drobnostki na 6
          tys stron .
          Ten amerykański przykład nazewnictwa zdrady wart jest przyjęcia przez nasze
          społeczeństwo.
          • Gość: *** Re: Kukliński zdrajca nie żyje IP: *.gorzow.mm.pl 13.02.04, 13:48
            Gość portalu: open napisał(a): > Przyjąłbym jednak wersję zdrajcy jaka
            przedstawia USA w stosunku do swojego
            > krajana szpiega Roberta Hanssena z FBI i członka Opus Dei, przekazujacego KGB
            >
            > bardzo istotne dokumenty o obronnosci kraju. To on ujawnił rosjanom ,że
            > amerykanie kopią tunel pod ambasada ZSRR w Waszyngtonie , szpiegów
            > amerykańskich w Sojuzie skazując ich na smierć, i inne takie drobnostki na 6
            > tys stron .> Ten amerykański przykład nazewnictwa zdrady wart jest przyjęcia
            przez nasze
            > społeczeństwo.
            I wszystko by się zgadzało gdyby PRL byla jak USA wolnym, nizawisłym,
            niepodległym państwem. PRL była jednak republiką sowiecką o może większej
            autonomii i wszyscy co występowali przeciw PRL nie zdradzali POLSKI a jedynie
            narzucony system i naszego okupanta ZSRR. Doprawdy trudno to nazwać zdradą.Z
            tego co wiem USA nie były przez nikogo okupowane i prowdziły samodzielną
            politykę tak więc porównywanie jest nieuprawnione. Zdrada niepodległego państwa
            na rzecz innego jest zdradą, jednak działanie z narażeniem życia w obronie
            suwerenności swojego państwa jest bohaterstwem. Na koniec jak płk. Kukliński
            był zdrajcą to kim są ci wszyscy co informowałi Rosjan o wszystkim, mordowałi
            po wojnie i póżniej polskich patriotów, zakłamywali historię : bohaterami ????


            > Ten amerykański przykład nazewnictwa zdrady wart jest przyjęcia przez nasze
            > społeczeństwo.
    • bes-t Re: Kukliński nie żyje 12.02.04, 21:30
      aborys napisał:

      > Jaruzelski - zdrajca,

      Czytając historie przekazane przez Kuklińskiego CIA, można dojść do wniosku, że
      Jaruzel to hiperzdrajca. Nawet Florek Siwicki -dla mnie synonim komunistycznego
      betonu w armii- potrafił postawić się swojemu ruskiemu odpowiednikowi i odmówił
      zgody na dyslokacje polskiej opl do enerde na czas wojny z nato. Wystarczył
      wtedy ponoć jeden telefon ruska do Jaruzela, a ten zgodził się na planowane
      przesunięcie 100% naszej obrony powietrznej na zachód - a tym samym na
      wdrożenie programu otwartego nieba nad Polską dla bombowców nato.
      • redondo1 Re: Kukliński nie żyje 13.02.04, 09:20
        To strasznie smutna historia. Chodzi mi o to jak Polacy przyjęli postać
        pułkownika w Polsce. Nie chodzi o to czy był bohateremm czy nie ale o to że
        nazwano go zdrajcą. Tak po prostu.
        • aborys Re: Kukliński nie żyje 13.02.04, 09:27
          Bo problem polega na umoczeniu WSZYSTKICH nas w komunie i wojsku.

          Fajnie to ujął sam Kukliński: wojsko było nasze, polskie. Sprawne i dobre w
          miarę możliwości ekonomicznych i suwerenności kraju.
          Zdradą było podporządkowanie polityki militarnej sowietom: rota przysięgi do 88
          roku, podporządkowanie armii strukturom sowieckim, sztabowi w Moskwie,
          ćwiczenia desantu na duńskie plaże...
          • redondo1 Re: Kukliński nie żyje 13.02.04, 12:07
            No wiem. No niby wiem. Ale smutno.
            Kukliński nie pchał się na afisz ze swoją sprawą.Był skromny. A miliony Polaków
            mówi - zdrajca, sprzedawczyk. Dla mnie to okropne. Nie ma nawet cienia dowodu
            że nie robił tego z innych pobudek tzn niepatriotycznych.
            • redondo1 Re: Kukliński nie żyje 13.02.04, 14:31
              redondo1 napisał:
              Błąd: napisałem: „Nie ma nawet cienia dowodu, że nie robił tego z innych
              pobudek tzn niepatriotycznych”. Miało być tak: „nie ma cienia dowodu, że robił
              to z innych tzn. niepatriotycznych pobudek”
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka