Dodaj do ulubionych

Kasa, misu, kasa.

26.07.11, 23:56
Widziałem dziś jak SOK stanął przy popularnym wśród mieszkańców skrócie - z ul. S. Okrzei wielu idzie skrótem przez tory o dalej przez dworzec - i wlepiał mandaty...
Był taki pomysł, by przekopać tunel od dworca do rzeczonej ulicy, ale nie wypalił. Może warto do niego wrócić?
Obserwuj wątek
    • emigrant83 Re: Kasa, misu, kasa. 27.07.11, 00:00
      Psychiatria misiu psychiatria misiu !!!
      croolick napisał:

      > Widziałem dziś jak SOK stanął przy popularnym wśród mieszkańców skrócie - z ul.
      > S. Okrzei wielu idzie skrótem przez tory o dalej przez dworzec - i wlepiał man
      > daty...
      > Był taki pomysł, by przekopać tunel od dworca do rzeczonej ulicy, ale nie wypal
      > ił. Może warto do niego wrócić?
      • croolick Re: Kasa, misu, kasa. 27.07.11, 00:07
        emigrant83 napisał:

        > Psychiatria misiu psychiatria misiu !!!

        Znaczy się co? Uważasz, że pracownicy Służby Ochrony Kolei powinni udać się do psychiatry, czy miejscy urzędnicy, którzy planowali takie przejście?
          • croolick Re: Kasa, misu, kasa. 27.07.11, 00:20
            p.e.k.o napisał:

            > Którzy konkretnie urzędnicy?

            Niewymienieni, ale z Urzędu Miasta. Pod pomysłami urzędników zazwyczaj podpisują się ich zwierzchnicy. Więc jeśli napiszę Roman Pogorzelec będzie dobrze? Jeśli nie słyszałeś o tym pomyśle świadczy to tylko o tym, że nie interesujesz się sprawami miasta, lub rżniesz głupa,. bo ja sam tego na pewno nie wymyśliłem.

            > Nigdy nie słyszałem o takim dziwnym pomyśle.

            Dziwnym? Polecam wizję lokalną a nie "pekowanie" na forum. Mi też początkowo pomysł wydawał się niecodzienny, ale po dzisiejszej wizycie na dworcu uważam za sensowny i możliwy do realizacji. Ach, tak zapomniałem, że ty nie korzystasz z kolei...
            • lizun9 Re: Kasa, misu, kasa. 27.07.11, 19:14
              Tunel z Okrzei do miasta? No może, niemniej jednak przypomnę, że mamy już tunel między peronami i tunel pod wiaduktami. I jeden i drugi ma wady. Trzeba do niego zejść...Dlatego jako racjonalizator i młody wynalazca proponuję inne rozwiązanie. Gigantyczną gumkę do wecków, przywiązaną z jednej strony do poręczy schodów na Okrzei, a z drugiej strony do resztek płotu przy torach. Delikwent opierałby się brzuchem o gumę, rozpędzał po ulicy plecami do dworca i...resztę załatwi fizyka..
              • croolick Re: Kasa, misu, kasa. 27.07.11, 23:37
                lizun9 napisał:

                > Tunel z Okrzei do miasta? No może, niemniej jednak przypomnę, że mamy już tunel
                > między peronami i tunel pod wiaduktami. I jeden i drugi ma wady. Trzeba do nie
                > go zejść...

                Tak, przejście pod wiaduktami jest popularne, ale ta popularność powoduje, że ludzie zwiększają problem drożności ronda na pl. Pionierów Ziemi Żarskiej. W godzinach szczytu bardzo wielu pieszych korzysta z przejść wokół ronda, spowalniając ruch kołowy.
                Wczoraj zauważyłem, że bardzo wielu ludzi korzysta z przejścia przez tory i zrozumiałem dlaczego. Dziś osoby, które chcą dojść na W. Witosa z okolic ul. M. Buczka muszą nadrobić duży kawał drogi, tak jak ludzie idący do garaży czy działek oraz bloków przy Katowickiej wydatnie skracają sobie drogę. Dlatego pomyślałem sobie, że ten stary pomysł nie jest wcale taki niedorzeczny. Tak naprawdę dworzec jest na nasypie i po stronie ul. Kolejowej jest duży spadek terenu. Tunel mógłby być w jednej płaszczyźnie z wyjściem na rzeczoną ulicę.
                • lizun9 Re: Kasa, misu, kasa. 28.07.11, 01:30
                  croolick napisał:
                  > Wczoraj zauważyłem, że bardzo wielu ludzi korzysta z przejścia przez tory i zro
                  > zumiałem dlaczego. Dziś osoby, które chcą dojść na W. Witosa z okolic ul. M. Bu
                  > czka muszą nadrobić duży kawał drogi, tak jak ludzie idący do garaży czy działe
                  > k oraz bloków przy Katowickiej wydatnie skracają sobie drogę. Dlatego pomyślałe
                  > m sobie, że ten stary pomysł nie jest wcale taki niedorzeczny. Tak naprawdę dwo
                  > rzec jest na nasypie i po stronie ul. Kolejowej jest duży spadek terenu. Tunel
                  > mógłby być w jednej płaszczyźnie z wyjściem na rzeczoną ulicę.

                  Wg mnie najwięcej chętnych na łażenie po torach jest mieszkańców Okrzei celujący w Pocztową i Rynek. Więc tunel dla nich musiałby się zaczynać gdzieś u wylotu ich ulicy a kończyć przy Pocztowej albo na dworcu. Opcja dworzec odpada, bo zaden kolejarz się nie zgodzi by tłum zatorzan biegał mu po dworcu i szlifował posadzki, opcja druga pewnie by gdzies zawadzała o fundamenty dworca. Tunel najkrótszą drogą z Okrzei na drugą stronę dublowałby drogę pod wiaduktem i niczego by nie zmieniał w obszarze ronda. Więc wygląda na to, że racjonalizatorski pomysł z gumką do wecków jest najrozsądniejszy :)
            • p.e.k.o Re: Kasa, misu, kasa. 27.07.11, 22:53
              croolick napisał:

              > Niewymienieni, ale z Urzędu Miasta. Pod pomysłami urzędników zazwyczaj podpisują się
              > ich zwierzchnicy. Więc jeśli napiszę Roman Pogorzelec będzie dobrze?

              Możesz podać jakieś źródło?


              > nie interesujesz się sprawami miasta, lub rżniesz głupa

              Jak się ma ta błyskotliwa uwaga do tematu wątku?


              > Dziwnym? Polecam wizję lokalną a nie "pekowanie" na forum. Mi też początkowo po
              > mysł wydawał się niecodzienny, ale po dzisiejszej wizycie na dworcu uważam za s
              > ensowny i możliwy do realizacji.

              Prawie wszystko jest możliwe do realizacji. Czasem trzeba zadać sobie pytanie - po co, albo za co?


              > Ach, tak zapomniałem, że ty nie korzystasz z kolei...

              Chcesz sobie o mnie porozmawiać? To nieodpowiednie miejsce.
              • croolick Re: Kasa, misu, kasa. 27.07.11, 23:47
                p.e.k.o napisał:

                > Możesz podać jakieś źródło?

                Pewnie. Tylko, że nie mam czasu, by to robić dla zwykłej satysfakcji. Ty i tak nigdy nie przyznasz się do niewiedzy, czy błędu. Przecież sam nie wymyśliłem tego (wbrew temu, co próbujesz insynuować), bo do wczoraj należałem do przeciwników takiego rozwiązania. Jednak zmieniłem zdanie obserwując to, co się dzieje na dworcu. Tobie też polecam wybrać się na spacer w te okolice, by przemyśleć to i owo.

                > Jak się ma ta błyskotliwa uwaga do tematu wątku?

                To, że chyba większość żaran interesujących się życiem miasta słyszała o tym pomyśle.

                > Prawie wszystko jest możliwe do realizacji. Czasem trzeba zadać sobie pytanie -
                > po co,

                Po to, by ułatwić mieszkańcom życie.

                > albo za co?

                A za co bezsensownie łatana jest co roku ul. Żagańska? Jakim cudem Pekom nie przynosi zysków, choć firmy o podobnym profilu działalności przynoszą niezłe zyski? Jakim cudem w ciągu ostatnich czasach rozrósł się stan osobowy żarskiego magistratu? Można wyliczać dalej...
                • p.e.k.o Re: Kasa, misu, kasa. 28.07.11, 00:22
                  croolick napisał:

                  > Pewnie. Tylko, że nie mam czasu, by to robić dla zwykłej satysfakcji. Ty i tak
                  > nigdy nie przyznasz się do niewiedzy, czy błędu.

                  Halo! Przyznałem się do niewiedzy. Przecież już wcześniej wyraźnie napisałem, że nie słyszałem o tym pomyśle. Jak mam to wyrazić jaśniej?


                  > Przecież sam nie wymyśliłem tego (wbrew temu, co próbujesz insynuować)

                  Teoria spiskowa:) Niby gdzie to insynuowałem?


                  > Tobie też polecam wybrać się na spacer w te okolice, by przemyśleć to i owo.

                  Jak będę w okolicy, to chętnie przemyślę.


                  > To, że chyba większość żaran interesujących się życiem miasta słyszała o tym pomyśle.

                  Cóż, jestem w mniejszości jak widać.


                  > A za co bezsensownie łatana jest co roku ul. Żagańska? Jakim cudem Pekom nie pr
                  > zynosi zysków, choć firmy o podobnym profilu działalności przynoszą niezłe zysk
                  > i? Jakim cudem w ciągu ostatnich czasach rozrósł się stan osobowy żarskiego mag
                  > istratu? Można wyliczać dalej...

                  Nie łatać Żagańskiej, zlikwidować Pekom, zwolnić połowę urzędników i... zbudować tunel. Można i tak.
                  • croolick Re: Kasa, misu, kasa. 28.07.11, 00:31
                    p.e.k.o napisał:

                    > Halo! Przyznałem się do niewiedzy. Przecież już wcześniej wyraźnie napisałem, ż
                    > e nie słyszałem o tym pomyśle. Jak mam to wyrazić jaśniej?

                    No to po co ci źródło?

                    > Teoria spiskowa:) Niby gdzie to insynuowałem?

                    Dopominając się o źródło. Na pewno nie wymyśliłbym czegoś, czego byłem do niedawna przeciwnikiem.

                    > Jak będę w okolicy, to chętnie przemyślę.

                    Polecam.

                    > Nie łatać Żagańskiej,

                    Żagańska jest łatana tak, by broń boże nie zrobić tego dobrze i nie trzeba by było poprawiać co roku. Dzięki temu jest cały czas robota, a kasa z budżetu płynie wąskim strumieniem, który po latach zamienia się w szeroką rzekę zmarnotrawionych pieniędzy... A takich ulic w mieście jest jeszcze kilka...

                    > zlikwidować Pekom,

                    Czemu nie, ale jak widać to najlepsze miejsce by odwdzięczać się za polityczne zasługi...

                    > zwolnić połowę urzędników

                    Ciekawe, czy miasto by ucierpiało?

                    > i... zbudować tunel. Można i tak.

                    Można dalej wymyślać infantylne absurdy. Pytanie po co? Odpowiedź, bo nie potrafisz dyskutować ad meritum.
                    • p.e.k.o Re: Kasa, misu, kasa. 28.07.11, 00:51
                      croolick napisał:

                      > No to po co ci źródło?

                      Jak to po co? Chciałbym poznać więcej szczegółów.


                      > Można dalej wymyślać infantylne absurdy. Pytanie po co? Odpowiedź, bo nie potra
                      > fisz dyskutować ad meritum.

                      Może właśnie wrócisz do meritum, zamiast zajmować się mną i tym, czy jeżdżę koleją, czy coś insynuuję.......
                      • croolick Re: Kasa, misu, kasa. 28.07.11, 11:51
                        p.e.k.o napisał:

                        > Jak to po co? Chciałbym poznać więcej szczegółów.

                        Ale ja nie będę poświęcał prywatnego czasu na wyszukiwanie tobie szczegółów. Taki pomysł był a czy gdy go zgłaszano podano więcej szczegółów? Nie przypominam sobie. W każdym razie nie trudno sobie wyobrazić jak taki tunel miałby wyglądać - wejście byłoby gdzie obecnie jest wejście na dworzec. Tunel mógłby wychodzić w pobliżu garaży/działek przy Kolejowej. Nie byłoby żadnej różnicy poziomów, no może jakaś delikatna. Do przekopania byłoby maksymalnie 80 m. Mogłaby dzięki temu powstać wygodna arteria rowerowo - piesza z wykorzystaniem istniejącej dziś i uczęszczanej ścieżki za ogrodami działkowymi i Hart-SM i dalej ku stadionowi Włókniarza. Bezpieczna, bo na terenie Zatorza z daleka od ruchu samochodowego.
                        • emigrant83 Re: Kasa, misu, kasa. 28.07.11, 13:04
                          croolick napisał:

                          Tunel mógłby wychodzić w pobliżu garaży/działek przy Kolejowej. Nie byłoby żadnej różnicy poziomów, no może jakaś delikatna. Do przekopania byłoby maksymalnie 80 m.


                          No to kop,ja jestem za.
                          P.S.
                          A po obu stronach tunelu można zrobić taką mała galerię handlowo - usługowa i jeszcze zarobić na wynajmie pomieszczeń.
                          • p.e.k.o Re: Kasa, misu, kasa. 28.07.11, 18:03
                            emigrant83 napisał:

                            > A po obu stronach tunelu można zrobić taką mała galerię handlowo - usługowa

                            I podziemne garaże. Najlepiej wielopoziomowe. Jak już kopać to na całego.
                            • croolick Re: Kasa, misu, kasa. 28.07.11, 19:25
                              p.e.k.o napisał:

                              > emigrant83 napisał:
                              >
                              > > A po obu stronach tunelu można zrobić taką mała galerię handlowo - usługo
                              > wa
                              >
                              > I podziemne garaże. Najlepiej wielopoziomowe. Jak już kopać to na całego.

                              Macie ochotę sobie poflirtować? Zróbcie to korzystając z osobistych e-maili, o czy zresztą mówi netykieta. Kolejna niemerytoryczna bzdura zostanie usunięta.
                              >
                        • p.e.k.o Re: Kasa, misu, kasa. 28.07.11, 18:18
                          croolick napisał:

                          > - wejście byłoby gdzie obecnie jest wejście na dworzec. Tunel mógłby wychodzić
                          > w pobliżu garaży/działek przy Kolejowej.

                          Wcześniej pisałeś o tunelu od dworca do ul. Okrzei.
                          Ratusz rozważał różne koncepcje, czy miało być zbudowanych kilka tuneli na raz?
                          • croolick Re: Kasa, misu, kasa. 28.07.11, 19:23
                            p.e.k.o napisał:

                            > Wcześniej pisałeś o tunelu od dworca do ul. Okrzei.

                            Przecież Kolejowa łączy się z ul. S. Okrzei!

                            > Ratusz rozważał różne koncepcje, czy miało być zbudowanych kilka tuneli na raz?

                            Nie przypominam sobie. Pamiętam tylko, że była mowa o tunelu pod stacją, który połączy śródmieście z Zatorzem. Jak już powiedziałem wcześniej, to ja sobie wyobrażam tunel z wylotem na Kolejowej.
                          • croolick Re: Kasa, misu, kasa. 18.08.11, 10:33
                            Tomasz Nowak z PKP nie daje nadziei na poprawę sytuacji. - Nawet doraźny remont nie wchodzi w tej chwili w rachubę. Nie mając ekonomicznego podłoża nie możemy działać - podkreśla. - Rozmawialiśmy z władzami Żar o ewentualnym odkupieniu części budynku. Ale w tym przypadku konieczny byłby tunel pod torami, który ożywiłby ruch pieszych w pobliżu dworca. Obiekt powinien pełnić inną, niż dworzec funkcję. Mogłyby powstać w nim lokale handlowe. Jeśli znajdzie się wsparcie ze strony miasta, na pewno znajdziemy rozwiązanie - zaznacza.

                            link

                            No proszę, a jednak pomysł tunelu nie był moim wymysłem, co starał się insynuować peko. Emigrancie83 wyślesz pana Tomasza do psychiatry?
                            • dziadekzsld Re: Kasa, misu, kasa. 18.08.11, 13:32
                              croolick napisał:

                              > Tomasz Nowak z PKP nie daje nadziei na poprawę sytuacji. - Nawet doraźny rem
                              > ont nie wchodzi w tej chwili w rachubę. Nie mając ekonomicznego podłoża nie moż
                              > emy działać - podkreśla. - Rozmawialiśmy z władzami Żar o ewentualnym odkupieni
                              > u części budynku. Ale w tym przypadku konieczny byłby tunel pod torami, który o
                              > żywiłby ruch pieszych w pobliżu dworca. Obiekt powinien pełnić inną, niż dworze
                              > c funkcję. Mogłyby powstać w nim lokale handlowe. Jeśli znajdzie się wsparcie z
                              > e strony miasta, na pewno znajdziemy rozwiązanie - zaznacza.

                              >
                              > link
                              >
                              > No proszę, a jednak pomysł tunelu nie był moim wymysłem, co starał się insynuow
                              > ać peko. Emigrancie83 wyślesz pana Tomasza do psychiatry?


                              Brawo,w końcu będziemy mieli tunel pod dworcem.
                              Masz rację Tomasze w kamasze.
                              • croolick Re: Kasa, misu, kasa. 18.08.11, 20:45
                                dziadekzsld napisał:

                                > Brawo,w końcu będziemy mieli tunel pod dworcem.

                                Oby, ja nie mam nic przeciwko takiemu pomysłowi. Taki tunel usprawniłby komunikację między śródmieściem a Zatorzem, nie mówiąc już o ożywieniu dworca.
                            • p.e.k.o Re: Kasa, misu, kasa. 19.08.11, 00:41
                              croolick napisał:

                              > No proszę, a jednak pomysł tunelu nie był moim wymysłem, co starał się insynuować peko.

                              Kolejny chamski tekścik ad personam? Gdzie widziałeś te insynuacje?

                              Interesująca wypowiedź pana z kolei, nie ma działania bez ekonomii. Oczekiwanie na wydawanie miejskich pieniędzy bez ekonomicznych podstaw jest niczym innym, jak tylko dążeniem do marnotrawienia miejskiej kasy.
                              • croolick Re: Kasa, misu, kasa. 19.08.11, 06:07
                                p.e.k.o napisał:

                                > Kolejny chamski tekścik ad personam?

                                "Chamski"? Wiesz, co znaczy "chamski"?

                                > Gdzie widziałeś te insynuacje?

                                W twoich "pytaniach".

                                > Oczekiwanie na wydawanie miejskich pieniędzy bez ekonomicznych podstaw jest niczym
                                > innym, jak tylko dążeniem do marnotrawienia miejskiej kasy.

                                Jest raczej rozsądnym pomysłem na rewitalizację dworca i jego okolicy. A twoje zdanie jest bezpodstawną spekulacją, na jakiej podstawie stwierdziłeś, że nie ma "ekonomicznych podstaw"?
                                • dziadekzsld Re: Kasa, misu, kasa. 19.08.11, 11:37
                                  croolick napisał:

                                  > Jest raczej rozsądnym pomysłem na rewitalizację dworca i jego okolicy. A twoje
                                  > zdanie jest bezpodstawną spekulacją, na jakiej podstawie stwierdziłeś, że nie ma "ekonomicznych podstaw"?

                                  Właścicielem dworca jest PKP i to jego przedstawiciel pan Tomasz Nowak stwierdził:że nie ma ekonomicznego podłoża do remontu.
                                  • croolick Re: Kasa, misu, kasa. 19.08.11, 12:28
                                    dziadekzsld napisał:

                                    > Właścicielem dworca jest PKP i to jego przedstawiciel pan Tomasz Nowak stwierdz
                                    > ił:że nie ma ekonomicznego podłoża do remontu.

                                    Czytaj: oni nie mają interesu w remoncie dworca (sic!), natomiast wskazał ciekawe rozwiązanie - budowa tunelu i przejęcie niepotrzebnych PKP budynków przez miasto, które mogłoby je przeznaczyć na różne cele.
                                    • dziadekzsld Re: Kasa, misu, kasa. 19.08.11, 14:17
                                      croolick napisał:


                                      > Czytaj: oni nie mają interesu w remoncie dworca (sic!), natomiast wskazał cieka
                                      > we rozwiązanie - budowa tunelu i przejęcie niepotrzebnych PKP budynków przez mi
                                      > asto, które mogłoby je przeznaczyć na różne cele.

                                      To teraz będzie tak,ze jak ktoś nie będzie miał już interesu to sprzeda to dla miasta,a miasto to ma na jakie niby cele przeznaczyć dworzec kolejowy.
                                      • croolick Re: Kasa, misu, kasa. 20.08.11, 00:47
                                        dziadekzsld napisał:

                                        > a miasto to ma na jakie niby cele przeznaczyć dworzec kolejowy.

                                        Rusz głową. Myślenie nie boli. Centrum kultury, centrum aktywności obywatelskiej (pomieszczenia dla organizacji pozarządowych), siedziba UTW itd. Wiesz, co to kapitał społeczny?
                                • p.e.k.o Re: Kasa, misu, kasa. 19.08.11, 11:59
                                  croolick napisał:

                                  > Jest raczej rozsądnym pomysłem na rewitalizację dworca i jego okolicy.

                                  Samo wywalanie kasy na odnowienie rozsądne nie jest. Oczywiście, każdy zgodzi się z tym, że miło byłoby spojrzeć na odnowiony dworzec. Jednak bez dobrego pomysłu na zagospodarowanie to będzie tylko wywalenie kasy. Dla samego ładnego dworca ani pasażerów, ani pociągów nie przybędzie.


                                  > A twoje zdanie jest bezpodstawną spekulacją, na jakiej podstawie stwierdziłeś, że nie ma
                                  > "ekonomicznych podstaw"?

                                  Bezpodstawną? A co powiedział pan z PKP? Jeśli kolejom się ten remont nie opłaca, to jaką ekonomią musiałoby się kierować miasto, żeby nagle stało się to opłacalne?
                                  • croolick Re: Kasa, misu, kasa. 19.08.11, 12:40
                                    p.e.k.o napisał:

                                    > Jednak bez dobrego pomysłu na zagospodarowanie to będzie tylko wywalenie kasy.

                                    Czemu, zakładasz, że nie będzie dobrego pomysłu na zagospodarowanie?

                                    > Dla samego ładnego dworca ani pasażerów, ani pociągów nie przybędzie.

                                    Myślisz jak beton z PKP. Właśnie dlatego bardzo wielu ludzi rezygnuje z kolei, bo nie mają ochoty oglądać zaszczanych i odrapanych dworców oraz jeździć zdezelowanymi pociągami z brudnymi toaletami.

                                    > Bezpodstawną? A co powiedział pan z PKP?

                                    Czytanie ze zrozumieniem się kłania...
                                    Ono powiedział, że pekapowi się nie opłaca, bo nie będzie miał z tego zysku, co dla mnie jest głupotą z ww powodów, ale mentalność na pekapie trudno zmienić. Ale nie do końca gość myśli jak beton, bo słusznie zauważa, że teren dworca może być atrakcyjny, ale po zmianie pieszego układu komunikacyjnego. W Polsce już w kilku miastach samorządy przejęły dworce i zmieniły ich przeznaczenie (np. Wrocław - Świebodzki) w Żarach też zabudowania dworca mogłyby pełnić inną rolę, bo dziś kolej nie potrzebuje tylu pomieszczeń. Trzeba tylko chcieć i wyjść poza polski schemat: "niedasie"

                                    > Jeśli kolejom się ten remont nie opłaca, to jaką ekonomią musiałoby się kierować miasto,
                                    > żeby nagle stało się to opłacalne?

                                    Właśnie taką, jak gość zaproponował - teren dworca należy uatrakcyjnić (m.in. poprzez budowę tunelu).
                                    • dziadekzsld Re: Kasa, misu, kasa. 19.08.11, 14:21
                                      croolick napisał:


                                      > Właśnie taką, jak gość zaproponował - teren dworca należy uatrakcyjnić (m.in. p
                                      > oprzez budowę tunelu).

                                      A czy nie zaszczaja tego tunelu,jeden już jest i jest ciągle śmierdzący.
                                      • croolick Re: Kasa, misu, kasa. 20.08.11, 00:49
                                        dziadekzsld napisał:

                                        > A czy nie zaszczaja tego tunelu,jeden już jest i jest ciągle śmierdzący.

                                        Ty szczasz w miejscu najbardziej uczęszczanym? Nie sądzę. Ludzie załatwiają swe potrzeby w miejscach odludnych (takim jest dzisiejszy dworzec). Uczęszczany tunel z monitoringiem to na pewno nie jest miejsce, gdzie ktoś regularnie by się załatwiał.
                                        • dziadekzsld Re: Kasa, misu, kasa. 20.08.11, 12:44
                                          croolick napisał:

                                          >
                                          > Ty szczasz w miejscu najbardziej uczęszczanym? Nie sądzę. Ludzie załatwiają swe
                                          > potrzeby w miejscach odludnych (takim jest dzisiejszy dworzec). Uczęszczany tu
                                          > nel z monitoringiem to na pewno nie jest miejsce, gdzie ktoś regularnie by się
                                          > załatwiał.

                                          W tym tunelu pod dworcem to było najwięcej zaszczane jak jeździło dużo pociągów i przebywało dużo ludzi,teraz to nie wiem czy tam szczają,bo pociągami nie jeżdżę w ogóle,a mało kto jeździ bo obecnie jest wiele alternatywnych środków podróży i kolej w takich regionach jak nasz to tylko szybka-dalekobieżna będzie miała rację bytu.A wokół komina to samochodem,taniej szybciej i wygodnie.
                                          • croolick Re: Kasa, misu, kasa. 20.08.11, 13:02
                                            dziadekzsld napisał:

                                            > W tym tunelu pod dworcem to było najwięcej zaszczane jak jeździło dużo pociągów
                                            > i przebywało dużo ludzi,

                                            A najbardziej było zaszczane, gdy rezerwa odchodziła do cywila. Powszechnej służby wojskowej już nie ma... Ponadto zawsze był problem z toaletami na żarskim dworcu, a teraz to już zupełna porażka.

                                            > teraz to nie wiem czy tam szczają

                                            Szczają, śmierdzi jeszcze bardziej niż kiedyś. Zrozum, że przejście pod torami, nawet, gdy pociągów było więcej było mimo wszystko dość słabo uczęszczane. Nowy tunel pełniłby inną rolę, rola przejścia pod torami byłaby poboczną. Tu chodziły by setki osób, które dziś muszą przeciskać się i nadrabiać drogi Tunelową.

                                            > ,bo pociągami nie jeżdżę w ogóle,a mało kto jeździ bo obecnie jest wiele alternatywnych

                                            Podobnie jak peko wpadasz w pułapkę subiektywizmu. To, że Ty nie jeździsz, nie znaczy że inni nie korzystają. Tak wygląda hala dworca w południe:

                                            picasaweb.google.com/108371922789854484869/Dworzec2011?feat=flashalbum#5641571126946186978
                                            Czyli ludzie korzystają i korzystać będą - emeryci, studenci, uczniowie to najwierniejsza grupa klientów kolei. W kraju cywilizowanych kolei, czyli na lewym brzegu Odry i Nysy Łużyckiej, ludzie mają znacznie więcej samochodów i świetnych dróg do podróżowania nimi a jednak z kolei korzysta bardzo wielu Niemców. Dlaczego? Bo są promocje, łatwe do zakupienia bilety grupowe, przy stacjach parkingi, dworce są czyste, tak jak pociągi. Podróż koleją w wielu przypadkach jest i zawsze będzie wygodniejsza niż samochodem, nie mówiąc już o aspekcie finansowym.

                                            > środków podróży i kolej w takich regionach jak nasz to tylko szybka-dalekobieżna będzie mi
                                            > ała rację bytu.

                                            Kolej jest jak drzewo - szybka kolej dalekobieżna powinna funkcjonować z gałęziami w postaci połączeń regionalnych, czego nie rozumie polski beton kolejowy, który 10 lat temu zaczął tworzyć spółeczkowy-nowotwór, który odpowiedzialny jest za dzisiejszy stan kolei.

                                            > A wokół komina to samochodem,taniej szybciej i wygodnie.

                                            A czy taniej? Czy każdy może korzystać z samochodu? Ile wypadków byłoby mniej, gdyby ludzie mieli alternatywę podróżowania koleją a nie na kacu lub cyku? Rozwijanie transportu zbiorowego to priorytet europejski, ale Polacy - nuworysze, którzy w większości stosunkowo niedawno posiedli swój pierwszy samochód, wielbią go ponad wszelkie zasady rozsądku.
                                    • p.e.k.o Re: Kasa, misu, kasa. 19.08.11, 14:23
                                      croolick napisał:

                                      > Czemu, zakładasz, że nie będzie dobrego pomysłu na zagospodarowanie?

                                      Nie zakładam, że nie będzie, jedynie stwierdzam, że nie ma. A od tego właśnie trzeba zacząć, bo wszelkie nakłady powinny się jakoś zwrócić.
                                      Kolejom się nie zwrócą, bo pasażerów im nie przybędzie, więc nie wzrosną wpływy do kasy.
                                      Zrobienie tunelu też kasy nie przyniesie, no chyba że przejście byłoby płatne :)
                                      I wreszcie przejmowanie budynków kolejowych przez miasto, dla samego przejmowania, jest zwyczajnie głupie.


                                      > Myślisz jak beton z PKP. Właśnie dlatego bardzo wielu ludzi rezygnuje z kolei,
                                      > bo nie mają ochoty oglądać zaszczanych i odrapanych dworców oraz jeździć
                                      > zdezelowanymi pociągami z brudnymi toaletami.

                                      To może miasto jeszcze powinno pociągi remontować?


                                      > Ale nie do końca gość myśli jak beton, bo słusznie zauważa, że teren dworca moż
                                      > e być atrakcyjny, ale po zmianie pieszego układu komunikacyjnego.

                                      Dworzec może być atrakcyjny, jeśli będzie tam coś co przyciągnie ludzi. Kolej nie jest i nie będzie takim magnesem.
                                      • croolick Re: Kasa, misu, kasa. 20.08.11, 01:02
                                        p.e.k.o napisał:

                                        > Nie zakładam, że nie będzie, jedynie stwierdzam, że nie ma.

                                        Aha, no tak, stwierdzasz, że nie będzie, bo ja stwierdziłem co innego. Rozumiem, ty zawsze będziesz w kontropozycji do moich propozycji. Mało to merytoryczne...

                                        > A od tego właśnie trzeba zacząć, bo wszelkie nakłady powinny się jakoś zwrócić.

                                        Dokładnie, dlatego polecam ci przyswoić sobie pojęcie kapitału społecznego...

                                        > Kolejom się nie zwrócą, bo pasażerów im nie przybędzie, więc nie wzrosną wpływy
                                        > do kasy.

                                        Ty dalej swoje, jak kolejowy beton... ile razy ci trzeba tłumaczyć, że właśnie ze względu na odpychające warunki podróżowania wielu pasażerów rezygnuje z kolei? Ty jesteś człowiekiem, który w ogóle rzadko podróżuje, ale postaraj sobie wyobrazić, że ludzie mają potrzeby komunikacyjne wykraczające poza zasięg podróży Fiatem 126p!

                                        > Zrobienie tunelu też kasy nie przyniesie, no chyba że przejście byłoby płatne :
                                        > )

                                        Większej, zupełnie nieśmiesznej bzdury nie mogłeś wymyślić.

                                        > I wreszcie przejmowanie budynków kolejowych przez miasto, dla samego przejmowan
                                        > ia, jest zwyczajnie głupie.

                                        Proszę o wyjaśnienie niezwykle merytorycznego określenia: "zwyczajnie głupie" Na czym tak głupota polega?

                                        > To może miasto jeszcze powinno pociągi remontować?

                                        Tradycyjna retoryka z poziomu piaskownicy. ŻENADA

                                        > Dworzec może być atrakcyjny, jeśli będzie tam coś co przyciągnie ludzi. Kolej n
                                        > ie jest i nie będzie takim magnesem.

                                        Dlaczego? Bo ty nie korzystasz z kolei? Jak mówiłem na tobie świat się nie kończy, to że ty nie wyruszasz nigdy poza swój grajdołek nie znaczy, że wszyscy tak muszą. Z dworca korzysta wielu ludzi i mogłoby korzystać wielu nowych, gdyby podróżowali w lepszych warunkach, ponadto budynki dworcowe mogłyby zostać wykorzystane na inne cele, by ożywić ten teren. Ale by to zrozumieć, trzeba wyjść poza schemat podróżowania Fiatem 126p.
                                        • dziadekzsld Re: Kasa, misu, kasa. 22.08.11, 12:38
                                          croolick napisał:


                                          >
                                          > Dokładnie, dlatego polecam ci przyswoić sobie pojęcie kapitału społecznego...

                                          No to należy powołać stowarzyszenie "Wielbicieli żarskiego dworca kolejowego i podziemnego tunelu " ,które zrealizuje swoje marzenia o potędze żelaznej kolei.
                                          Jęśli chodzi o kapitał społeczny to powołując się na Roberta Putnama : który uważa,że grupa której członkowie wykazują, że są godni zaufania i ufają innym będzie w stanie osiągnąć znacznie więcej niż porównywalna grupa, w której występuje zupełny brak zaufania.Poza tym twierdzi on,że wszyscy członkowie społeczności mają równy dostęp do jej kapitału społecznego, którego zasadniczym elementem jest wzajemne zaufanie.Takie stowarzyszenie ma sens i na pewno zagospodaruje dworzec i jego okolice właściwie dla dobra lokalnej społeczności.

                                          > , że ludzie mają potrzeby komunikacyjne wykraczające poza zasięg podróży
                                          > Fiatem 126p!


                                          Zgadzam się w 100% teraz ludzie podróżują dużo większymi i bardziej komfortowymi samochodami osobowymi, autobusami,samolotami.
                                          Zobacz kiedyś cały transport towarowy opierał się na kolei,obecnie tańszym szybszym i bardziej ekonomicznym środkiem jest transport samochodowy, uzupełniany koleją czy lotnictwem.Ale tu podstawy logistyki się kłaniają.




                                          >
                                          > Proszę o wyjaśnienie niezwykle merytorycznego określenia: "zwyczajnie głupie
                                          > "
                                          Na czym tak głupota polega?

                                          Dla przykładu : miasto oddało większość lokali mieszkalnych i usługowych za kilka procent wartości dotychczasowym najemcom pod hasłami,że nowi właściciele będą lepiej nimi gospodarzyć i dobrze zadbają o swoje mienie.Miasto źle gospodarzy!
                                          Teraz jest właściciel dworca,który nie widzi ekonomicznego sensu jego utrzymywania na wyższym poziomie niż obecny,proponuje sprzedaż tego budynku miastu i co miasto ma go kupić,wyremontować,wydzierżawić ewentualnym(?) najemcom...i sprzedać za kilka procent wartości ? Czyż to było by mądre ?

                                          > > Dworzec może być atrakcyjny, jeśli będzie tam coś co przyciągnie ludzi. Kolej nie jest i nie będzie takim magnesem.
                                          >
                                          > Dlaczego? Bo ty nie korzystasz z kolei?

                                          Bo jaki jest koń to widać i nie zmieni tego nawet tunel i dodatkowe dwa wiadukty.Jedyne wyjście to zablokować wszystkie drogi i puścić cały ruch przez dworzec kolejowy, na którym faktycznie będzie tłok. Ale czy z tego powodu ludzie porzucą swoje samochody i zaczną jeździć koleją ?
                                          Nawet gdyby dwa razy więcej ludzi jeździło pociągami to jaki jest sens utrzymywania tak wielkiego budynku ?

                                          • croolick Re: Kasa, misu, kasa. 22.08.11, 17:52
                                            dziadekzsld napisał:

                                            > No to należy powołać stowarzyszenie "Wielbicieli żarskiego dworca kolejowego i
                                            > podziemnego tunelu "

                                            Najłatwiej w tym kraju być malkontentem i sprowadzać wszystko do absurdu. Czemu nie pójdziesz dalej i nie zaproponujesz, aby remontem al. Jana Pawła II zajęło się "Towarzystwo Śródmiejskiej Obwodnicy" a budową chodników przy S. Okrzei "Zatorskie Stowarzyszenie Miłośników Równych Chodników"?

                                            > ,które zrealizuje swoje marzenia o potędze żelaznej kolei.

                                            Ta potęga, tobie się przyśniła? Tunel ma przede wszystkim doprowadzić do rewitalizacji terenu dworca, to ma niewiele wspólnego sensu stricte z koleją. Ale jak widać twój absurd musiał być na siłę naciągnięty...

                                            > Jęśli chodzi o kapitał społeczny to powołując się na Roberta Putnama : który uw
                                            > aża,że grupa której członkowie wykazują, że są godni zaufania i ufają innym będ
                                            > zie w stanie osiągnąć znacznie więcej niż porównywalna grupa, w której występuj
                                            > e zupełny brak zaufania.Poza tym twierdzi on,że wszyscy członkowie społeczności
                                            > mają równy dostęp do jej kapitału społecznego, którego zasadniczym elementem j
                                            > est wzajemne zaufanie.Takie stowarzyszenie ma sens i na pewno zagospodaruje dwo
                                            > rzec i jego okolice właściwie dla dobra lokalnej społeczności.

                                            Tyle się napisałeś i zrobiłeś to zupełnie bez sensu. Musisz się naprawdę nudzić, ale jak napisałem na wstępie, bzdury i narzekania do głów Polaków przychodzą najłatwiej. Rzeczowe pomysły na rozwiązanie problemu? Nie, nie, to nie po polsku. Po polsku jest wyśmiewać choćby na siłę każdą konstruktywną myśl...

                                            > Zgadzam się w 100% teraz ludzie podróżują dużo większymi i bardziej komfortowy
                                            > mi samochodami osobowymi, autobusami,samolotami.

                                            Ale ci, którzy dziś krytykują podróżowanie koleją pozostali mentalnie w czasach Fiata 126p, parowozów z Bipami i kartonowych walizek.

                                            > Zobacz kiedyś cały transport towarowy opierał się na kolei,

                                            Owszem, fakt kiedyś nie było alternatywy, ale alternatywa pojawiła się niemal 100 lat temu i w krajach wysokorozwiniętych inwestuje się w kolej (nawet w USA administracja Baracka Obamy dostrzegł ogólnoświatowy trend rozwoju kolei wysokich prędkości).

                                            > obecnie tańszym szybszym i bardziej ekonomicznym środkiem jest transport samochodowy,

                                            Dlaczego tańszy? Bo przewoźnicy wcale nie ponoszą wszystkich kosztów utrzymania infrastruktury drogowej. Z drugiej strony do kosztów transportu drogowego nie dolicza się kosztów leczenia ofiar wypadków drogowych (a są to nie tylko koszty społeczne, ale jak najbardziej namacalnie ekonomicznie, koszty leczenia, zasiłków, absencji w pracy etc.). Liczba ofiar wypadków na kolei jest niewspółmiernie niższa - na kolei ginie mniej osób niż w wypadkach lotniczych nie mówiąc już o tysiącach ofiar wypadków samochodowych (i setkach, które zginęły zmiażdżone przez tiry) .
                                            Gdyby nie zaniedbano po 1989 r. kolei dziś mielibyśmy drogi w zaaaaacznie lepszym stanie. Przy obecnym wzroście transportu samochodowego, przy zaniedbywaniu infrastruktury kolejowej będziemy stale jeździć po rozjeżdżanych przez tiry drogach, wiecznie remontowych... Zobacz, co stało się po wprowadzeniu urealniającego koszty korzystania z dróg przez przewoźników systemu ViaToll - ciężarówki zaczęły masowo niszczyć lokalne, niepłatne drogi...

                                            > uzupełniany koleją czy lotnictwem.Ale tu podstawy logistyki się kłaniają.

                                            No właśnie - podstawy logistyki. Transport lotniczy w Polsce? No prawdziwa konkurencja dla kolei, zwłaszcza przy transporcie towarów masowych:-)))

                                            > Teraz jest właściciel dworca,który nie widzi ekonomicznego sensu jego utrzymywa
                                            > nia na wyższym poziomie niż obecny,

                                            Jak już mówiłem to jest tradycyjne myślenie pekapowiskiego betonu, odpowiedzialnego za stan kolei w Polsce.

                                            > proponuje sprzedaż tego budynku miastu i co
                                            > miasto ma go kupić,wyremontować,wydzierżawić ewentualnym(?) najemcom...i sprzed
                                            > ać za kilka procent wartości ? Czyż to było by mądre ?

                                            Ale po co ma sprzedawać? W ramach rozwijania kapitału społecznego tu mogłaby powstać np. świetlica dla młodzieży, centrum aktywności obywatelskiej, czy muzeum. Dzięki temu teren tętniłby życiem, wtedy okazałoby się, że jest obszar atrakcyjny dla inwestorów i miasto mogłoby sprzedać pomieszczenia lub teren na bar, restaurację, punkty usługowe i na tym zarobić.
                                            Skąd pieniądze na adaptację budynków? Są fundusze unijne, norweskie, szwajcarskie, czy Polsko - Amerykańskiej Fundacji Wolności. Tylko nie mów mi, że tym powinni zająć się sami obywatele, bo żadne stowarzyszenie społeczne w Żarach nie ma odpowiednich możliwości pozyskania wkładu własnego w przeciwieństwie do miasta.

                                            > Bo jaki jest koń to widać i nie zmieni tego nawet tunel i dodatkowe dwa wiadu
                                            > kty.

                                            No właśnie, widziałeś na własne oczy jak WIELU LUDZI mimo wszystko korzysta z dworca???

                                            > Nawet gdyby dwa razy więcej ludzi jeździło pociągami to jaki jest sens utrzymyw
                                            > ania tak wielkiego budynku ?

                                            Nie ma sensu, dlatego trzeba dla niego znaleźć inne funkcje! DLATEGO POWINNO GO PRZEJĄĆ MIASTO. Kolej powinna gospodarować tylko peronami i halą dworca.
                                            • p.e.k.o Re: Kasa, misu, kasa. 22.08.11, 21:30
                                              croolick napisał:

                                              > Najłatwiej w tym kraju być malkontentem i sprowadzać wszystko do absurdu.

                                              :)))


                                              > Tunel ma przede wszystkim doprowadzić do rewitalizacji terenu dworca, to ma niewiele
                                              > wspólnego sensu stricte z koleją.

                                              No i co się dziwić, że takie posunięcia są widziane przez kolej jako nieekonomiczne. Nazwać kogoś kolejowym betonem łatwo, ale jak się tak dobrze zastanowić, to może i "beton" ma rację?


                                              > Tyle się napisałeś i zrobiłeś to zupełnie bez sensu. Musisz się naprawdę nudzić
                                              > , ale jak napisałem na wstępie, bzdury i narzekania do głów Polaków przychodzą
                                              > najłatwiej.

                                              Szacunek dla dyskutanta... bezcenny.


                                              > Ale ci, którzy dziś krytykują podróżowanie koleją pozostali mentalnie w czasach
                                              > Fiata 126p, parowozów z Bipami i kartonowych walizek.

                                              Zadziwiające, że pojąć nie możesz prostej zasady - ktoś (oprócz Ciebie) może cenić sobie niezależność od rozkładów jazdy, potrzebę przewiezienia stolika i kilku krzeseł... i skrzynki piwa. Potrzebę zatrzymania się na pół godziny w miejscu nad wyraz interesującym, a często odkrytym przypadkiem. Potrzebę zatrzymania się na hepimila, bo dziecko ma akurat ochotę. Kolej tego nie zapewnia, choćby nie wiem jak zaklinać rzeczywistość.


                                              > nawet w USA administracja Baracka Obamy dostrzegł ogólnoświatowy trend rozwoju kolei
                                              > wysokich prędkości).

                                              Przejęcie dworca przez miasto nie rozpędzi kolei do wysokich prędkości.


                                              > Dlaczego tańszy? Bo przewoźnicy wcale nie ponoszą wszystkich kosztów utrzymania
                                              > infrastruktury drogowej.

                                              Ja jako przewoźnik osobisty swój i mojej rodziny nie ponoszę kosztów utrzymania infrastruktury drogowej? Bzdura.


                                              > Gdyby nie zaniedbano po 1989 r. kolei dziś mielibyśmy drogi w zaaaaacznie lepszym stanie.

                                              To prawda. Ale zaniedbano i po ptokach.


                                              > W ramach rozwijania kapitału społecznego tu mogłaby powstać np. świetlica dla młodzieży

                                              Fajny pomysł. Na świetlicy mogliby nawet latawce puszczać, bo przestrzeni tam nie brakuje. Pomyślałeś tylko, ile miasto musiałoby wydawać rocznie na utrzymanie takiej świetlicy, na media, ogrzewanie ogromnej kubatury, na zatrudnienie konserwatorów, sprzątaczek, itp.???
                                              Co ciekawe, takie roczne koszty rosną z roku na rok w związku z degradacją obiektu.
                                              Będąc gospodarnym burmistrzem wolałbym wybudować taką świetlicę od nowa na miejskim gruncie, niż adoptować do tego nieekonomicznego starego ogromnego trupa (choć pięknego, z zabytkowego punktu widzenia).


                                              > muzeum

                                              Muzeum jeszcze droższe w utrzymaniu, niż świetlica.


                                              > miasto mogłoby sprzedać pomieszczenia lub teren na bar, restaurację, punkty usługowe
                                              > i na tym zarobić.

                                              Jestem prawie pewien, że dochody ze sprzedaży nie zrównoważyłyby wydatków. Poza tym, jaki przedsiębiorca ulokowałby swój bar przy świetlicy?


                                              > Są fundusze unijne, norweskie, szwajcarskie, czy Polsko - Amerykańskiej Fundacji
                                              > Wolności.

                                              Cholerne PKP, jak to możliwe, że do tej pory na to nie wpadli?


                                              > No właśnie, widziałeś na własne oczy jak WIELU LUDZI mimo wszystko korzysta
                                              > z dworca???

                                              Ja widziałem, jak wielu ludzi korzystało z dworca 20-30 lat temu. A skoro tak "WIELU LUDZI" teraz korzysta z dworca, to dlaczego nie otwarto trzech kas na raz? Ano, przecież to kolejowy beton...


                                              > Nie ma sensu, dlatego trzeba dla niego znaleźć inne funkcje! DLATEGO POWINNO GO
                                              > PRZEJĄĆ MIASTO.

                                              Najpierw trzeba znaleźć te "funkcje" a dopiero potem myśleć o przejmowaniu.
                                              • croolick Re: Kasa, misu, kasa. 22.08.11, 22:45
                                                p.e.k.o napisał:

                                                > No i co się dziwić, że takie posunięcia są widziane przez kolej jako nieekonomi
                                                > czne. Nazwać kogoś kolejowym betonem łatwo, ale jak się tak dobrze zastanowić,
                                                > to może i "beton" ma rację?

                                                To ty postaraj się pomyśleć - beton mówi, że w dworzec nie będą inwestować, podczas, gdy powinni inwestować (perony, hala), a o sprzedaży lub zagospodarowaniu reszty pomieszczeń pomyśleć.

                                                > Szacunek dla dyskutanta... bezcenny.

                                                ...w twoich ustach to zwykła bezczelność.

                                                > Potrzebę zatrzymania
                                                > się na hepimila, bo dziecko ma akurat ochotę. Kolej tego nie zapewnia, choćby n
                                                > ie wiem jak zaklinać rzeczywistość.

                                                Ty naprawdę kompletnie nie masz pojęcia o podróżowaniu koleją. Kolej ma swoją specyfikę, która wykazuje w wielu punktach przewagę nad samochodem. Ty w samochodzie masz kibelek? W twoim samochodzie można się przejść, by rozprostować kości? W twoim samochodzie wszyscy podróżujący mogą drzemać lub smacznie spać? No i przede wszystkim. Ile znałeś osób, które zginęły w wypadku kolejowym??? Ja nie znam nikogo. NIKOGO. Ile znam osób, które zginęły w wypadkach drogowych? Dziesiątki!

                                                > Przejęcie dworca przez miasto nie rozpędzi kolei do wysokich prędkości.

                                                Ojej, aleś błysnął dowcipem. Załamka (najłagodniejsze z możliwych określeń, ze względu na szacunek do "dyskutanta")

                                                > Ja jako przewoźnik osobisty swój i mojej rodziny nie ponoszę kosztów utrzymania
                                                > infrastruktury drogowej? Bzdura.

                                                Ty może nie, ale ja o tobie nie mówiłem. Mówiłem o transporcie w ogóle, łudziłem się, że zrozumiałeś.

                                                > To prawda. Ale zaniedbano i po ptokach.

                                                Nieprawda, o czym świadczy choćby polityka UE, tyle, że PO-lskie władze nie potrafiły dotychczas wykorzystać środków na infrastrukturę kolejową. Łatwiej się przypodobać wizją przerzucenia tych środków na autostrady (nic, to że płatne, Polacy o nich przecież mażą, póki nie korzystają). Wiadomo, że Polak za wszelką cenę chce jeździć swym sprowadzonym z Reichu folksfagenem, na podwójnym gazie, na kacu, na trzeciego Whatever - hulaj dusza, piekła nie ma - Polak na drodze równy wojewodzie!

                                                > Fajny pomysł. Na świetlicy mogliby nawet latawce puszczać, bo przestrzeni tam n
                                                > ie brakuje.

                                                Wiesz jak funkcjonuje np. świetlica socjoterapeutyczna? Wiesz, że jedyna istniejąca ma fatalną sytuację lokalową a do ich prowadzenia miasto zobowiązane jest z mocy prawa? Jaką jeszcze niemerytoryczną bzdurę wymyślisz?

                                                > Pomyślałeś tylko, ile miasto musiałoby wydawać rocznie na utrzymani
                                                > e takiej świetlicy, na media, ogrzewanie ogromnej kubatury, na zatrudnienie kon
                                                > serwatorów, sprzątaczek, itp.???

                                                Oczywiście, że pomyślałem o czym napisałem wcześniej. Ogromna kubatura? Gdzie? Hala dworca to jedyna ogromna kubatura, która nie powinna należeć do miasta.
                                                Podoba mi się, a właściwie to nie podoba twoje myślenie rodem z peerelu, o zatrudnianiu konserwatorów, sprzątaczek. Zapominałeś jeszcze napisać o prezesie, związkach zawodowych, kadrowej etc.

                                                > Będąc gospodarnym burmistrzem wolałbym wybudować taką świetlicę od nowa na miej
                                                > skim gruncie, niż adoptować do tego nieekonomicznego starego ogromnego trupa (c
                                                > hoć pięknego, z zabytkowego punktu widzenia).

                                                A ja będąc burmistrzem, który związany jest emocjonalnie z miastem, nie pozwoliłbym umrzeć dworcowi, bo jest to zbyt ważny dla miasta obiekt i bardzo ciekawy teren. Jako burmistrz, zamiast stawiania baraka postawiłbym na adaptację historycznych obiektów na których rewitalizację znalazłbym w funduszach zewnętrznych. Jako burmistrz na pewno nie pozwoliłbym też na zaściankowe myślenie o transporcie zbiorowym.

                                                > Muzeum jeszcze droższe w utrzymaniu, niż świetlica.

                                                A tu broń boże nie bierz do siebie tego co napiszę: jeszcze droższe jest utrzymywanie starostw. Istnienie powiatów jest krytykowane przez wielu polityków i ja się z nimi w głównym punkcie zgadzam.

                                                > Jestem prawie pewien, że dochody ze sprzedaży nie zrównoważyłyby wydatków.

                                                Oglądałeś kiedyś jakiś odcinek kapitalnego programu "Mała Brytania"? Tam jest taka postać:

                                                www.youtube.com/watch?v=WOdjCb4LwQY
                                                Jej komputer też zawsze mówi nie:-)

                                                > Poza tym, jaki przedsiębiorca ulokowałby swój bar przy świetlicy?

                                                A dlaczego nie???

                                                > Cholerne PKP, jak to możliwe, że do tej pory na to nie wpadli?

                                                A dlaczego PKP?! Skąd ci to przyszło do głowy? Przecież wyraźnie napisałem, że chodzi o środki, które miasto miasto mogłoby pozyskać na adaptacje budynków dworcowych. Nie zrozumiałeś, czy rżniesz?

                                                > to dlaczego nie otwarto trzech kas na raz? Ano, przecież to kolejowy beton...

                                                No widzisz, kolejny raz kłania się twoja nieznajomość kolejowych realiów - dziś nie ma potrzeby utrzymywania tylu kas, bo bilet bez dodatkowej opłaty kupisz u konduktora (proste i łatwe - bilecik sam wychodzi z przenośnej drukarki), a teraz trzymaj się mocno... bilet możesz kupić w internecie! Wyobrażasz sobie?! Polega to na tym, że sam sobie drukujesz a konduktor ma czytnik kodów QR. No a ty pewnie pamiętasz jedynie kartoniki i blankieciki wypisywane ręcznie w kasie...

                                                > Najpierw trzeba znaleźć te "funkcje" a dopiero potem myśleć o przejmowaniu.

                                                Kilka funkcji wskazałem, co nie było trudne. Ale, żeby te funkcje były zrealizowane dworzec i jego okolica nie mogą być zapomnianym przez boga i ludzi odludnym gmaszyskiem śmierdzącym moczem.
                                                • p.e.k.o Re: Kasa, misu, kasa. 22.08.11, 23:18
                                                  croolick napisał:

                                                  > To ty postaraj się pomyśleć - beton mówi, że w dworzec nie będą inwestować, pod
                                                  > czas, gdy powinni inwestować (perony, hala), a o sprzedaży lub zagospodarowaniu
                                                  > reszty pomieszczeń pomyśleć.

                                                  Pomyślałem. Zagospodarowanie reszty pomieszczeń bez dopływu klientów jest tylko pobożnym życzeniem.


                                                  > ...w twoich ustach to zwykła bezczelność.

                                                  Netykieta się kłania.


                                                  > Ty naprawdę kompletnie nie masz pojęcia o podróżowaniu koleją. Kolej ma swoją s
                                                  > pecyfikę, która wykazuje w wielu punktach przewagę nad samochodem.

                                                  Z tego co wiem, kolej ciągle jeszcze nie zatrzymuje się na żądanie.


                                                  > Ty w samochodzie masz kibelek? W twoim samochodzie można się przejść, by
                                                  > rozprostować kości

                                                  Mam kibelki przy drodze przy których mogę zrobić przystanek i przy okazji rozprostować kości.


                                                  > W twoim samochodzie wszyscy podróżujący mogą drzemać lub smacznie spać?

                                                  Tak.


                                                  > Ojej, aleś błysnął dowcipem. Załamka

                                                  Ad personam to na maila (zgodnie z netykietą).


                                                  > Nieprawda, o czym świadczy choćby polityka UE, tyle, że PO-lskie władze nie pot
                                                  > rafiły dotychczas wykorzystać środków na infrastrukturę kolejową. Łatwiej się p
                                                  > rzypodobać wizją przerzucenia tych środków na autostrady

                                                  Ja osobiście wolę autostrady.


                                                  > nic, to że płatne, Polacy o nich przecież mażą

                                                  Co najwyżej po nich :)


                                                  > Wiesz jak funkcjonuje np. świetlica socjoterapeutyczna? Wiesz, że jedyna istnie
                                                  > jąca ma fatalną sytuację lokalową a do ich prowadzenia miasto zobowiązane jest
                                                  > z mocy prawa? Jaką jeszcze niemerytoryczną bzdurę wymyślisz?

                                                  Niemerytoryczną? Nie wymyślaj sobie faktów. Świetlica socjoterapeutyczna będzie doskonale funkcjonować w budynku z pomieszczeniami o wysokości 2,5 metra, zamiast na hali dworcowej, w której koszty ogrzewania byłyby kosmiczne. Ekonomia się kłania.


                                                  > Hala dworca to jedyna ogromna kubatura, która nie powinna należeć do miasta.

                                                  Mówiłeś, że miasto powinno przejąć dworzec. Nie widzę logiki. To ma przejąć, czy nie?


                                                  > Podoba mi się, a właściwie to nie podoba twoje myślenie rodem z peerelu, o zatr
                                                  > udnianiu konserwatorów, sprzątaczek. Zapominałeś jeszcze napisać o prezesie, zw
                                                  > iązkach zawodowych, kadrowej etc.

                                                  Z peereu czy nie z peerelu, w kapitaliźmie ludziska nadal brudzą i ktoś to musi posprzątać, niestety nie w spontanicznym czynie społecznym.


                                                  > A ja będąc burmistrzem, który związany jest emocjonalnie z miastem, nie pozwoli
                                                  > łbym umrzeć dworcowi, bo jest to zbyt ważny dla miasta obiekt i bardzo ciekawy
                                                  > teren. Jako burmistrz, zamiast stawiania baraka postawiłbym na adaptację histor
                                                  > ycznych obiektów na których rewitalizację znalazłbym w funduszach zewnętrznych.

                                                  Gdyby miasto nie miało co zrobić z kasą, to spoko.


                                                  > A tu broń boże nie bierz do siebie tego co napiszę: jeszcze droższe jest utrzymywanie
                                                  > starostw.

                                                  No nie wiem... jakie wymierne usługi dla mieszkańców pełnią muzea, a jakie starostwa? Co otrzymasz w muzeum? A w starostwie na przykład pozwolenie na budowę, prawo jazdy, dowód rejestracyjny, pozwolenie na sprowadzenie zwłok z zagranicy, pozwolenie na wycięcie drzewa, kartę wędkarską...


                                                  > A dlaczego PKP?! Skąd ci to przyszło do głowy?

                                                  No nie wiem, może dlatego że dworzec do PKP należy?


                                                  > Przecież wyraźnie napisałem, że chodzi o środki, które miasto miasto mogłoby pozyskać na
                                                  > adaptacje budynków dworcowych.

                                                  Mamy kasę na ewentualny wkład własny?


                                                  > Nie zrozumiałeś, czy rżniesz?

                                                  Ad personam. Czytaj netykietę.


                                                  > Polega to na tym, że sam sobie drukujesz a konduktor ma czytnik kodów QR.

                                                  I tak z Żar do Łęknicy można?


                                                  > No a ty pewnie pamiętasz jedynie kartoniki i blankieciki wypisywane ręcznie w kasie.

                                                  Pamiętam, pamięć mnie nie zawodzi.


                                                  > Kilka funkcji wskazałem, co nie było trudne.

                                                  Wybacz za szczerość, ale wskazałeś zupełnie nieekonomiczne.
                                                  • croolick Re: Kasa, misu, kasa. 23.08.11, 00:02
                                                    p.e.k.o napisał:

                                                    > Pomyślałem. Zagospodarowanie reszty pomieszczeń bez dopływu klientów jest tylko
                                                    > pobożnym życzeniem.

                                                    Raczej nie do końca. Mówiąc o zagospodarowaniu miałem na myśli takie działanie, które pozwoliłoby zbyć niepotrzebne obiekty.

                                                    > Netykieta się kłania.

                                                    ... której wciąż do serca sobie nie wziąłeś, za to wcierasz sobie nią twarz.

                                                    > Z tego co wiem, kolej ciągle jeszcze nie zatrzymuje się na żądanie.

                                                    Bo nie ma po co. Kolej zapewnia ci możliwość wzięcia dużej ilości bagażu (bez dodatkowych opłat - półki są duże), wszystko co potrzebujesz możesz zabrać ze sobą. Te zatrzymywanie się samochodu na żądanie to robienie sisiu, rozprostowywanie kości, i chęć uniknięcia kruszenia w samochodzie. Uwierz mi, że w pociągu możesz zrobić sisiu bez zatrzymywania, się (ba sikanie na postoju jest zabronione), jak chcesz się rozprostować się, to możesz nawet w sprzyjających okolicznościach pobiegać po wagonie w czasie jazdy i do tego nikt cię nie wygoni za kruszenie w przedziale!

                                                    > Mam kibelki przy drodze przy których mogę zrobić przystanek

                                                    Tak, tak są wszędzie, na każdym kilometrze.

                                                    > i przy okazji rozprostować kości.

                                                    i stracić czas na niepotrzebny postój.

                                                    > Tak.

                                                    Masz autopilota? Wow! Ty to masz brykę?

                                                    > Ja osobiście wolę autostrady.

                                                    Ja też póki kilkanaście razy nie zdarzyło mi się stać w wielokilometrowym korku z powodu wypadku. Mało przyjemne, zwłaszcza zimą, gdy o taka przygodę nietrudno. Ale rozumiem, że dla niedzielnych kierowców wypad na autostradę to musi być ekscytujące przeżycie nie obarczone wielkim ryzykiem (ot zwykły rachunek prawdopodobieństwa).

                                                    > Co najwyżej po nich :)

                                                    Tesz:-)

                                                    > Niemerytoryczną? Nie wymyślaj sobie faktów. Świetlica socjoterapeutyczna będzie
                                                    > doskonale funkcjonować w budynku z pomieszczeniami o wysokości 2,5 metra,

                                                    Oczywiście! A do czego ci więcej???

                                                    > zamiast na hali dworcowej, w której koszty ogrzewania byłyby kosmiczne. Ekonomia si
                                                    > ę kłania.

                                                    Logika się kłania. Po co ogrzewanie hali? Wystarczy wstawić wybite szyby. Kolej nie ogrzewa hali i nic się nie dzieje. Przecież nie chodzi, by ktoś tam miał nocować!

                                                    > Mówiłeś, że miasto powinno przejąć dworzec. Nie widzę logiki. To ma przejąć, cz
                                                    > y nie?

                                                    Dworzec składa się tak naprawdę z kilku obiektów. Uważam, choć myślałem, że wyraźniej nie można było tego napisać, że miasto powinno przejąć dworzec, ale perony powinny zostać w gestii PKP (zresztą nie ma innego wariantu), natomiast hala i może kilka innych potrzebnych kolei pomieszczeń powinno być użyczone kolejarzom. Nie widzę też przeszkód, żeby dworzec podzielić, zresztą nie wiem, czy czasem tak naprawdę nie ma odrębnych ksiąg wieczystych dla poszczególnych części dworca, bo powstawał etapami, co znacznie ułatwiłoby sprawę.

                                                    > Z peereu czy nie z peerelu, w kapitaliźmie ludziska nadal brudzą i ktoś to musi
                                                    > posprzątać, niestety nie w spontanicznym czynie społecznym.

                                                    No to się mylisz w swym "kapitalistycznym" myśleniu. Ludzie sami potrafią zadbać o sprzątanie. Myślisz, że w Biedronce są etaty sprzątaczek?;-)

                                                    > No nie wiem... jakie wymierne usługi dla mieszkańców pełnią muzea,

                                                    Bardzo ważne, na pewno większą niż urzędnik przystawiający Bardzo Ważną Pieczęć.

                                                    > a jakie starostwa?

                                                    Starostwa? Oczywiście pełnią ważną rolę, wczoraj słyszałem w radio, że dzięki nim średni czas uzyskania pozwolenia na budowę w Polsce to bodajże 327 dni... No ale przecież musi przejść przez ręce Bardzo Ważnych Urzędników....

                                                    > Co otrzymasz w muzeum?

                                                    Wiedzę, kulturę, edukację. Tak wiem, ludzie bez tego potrafią żyć.

                                                    > A w starostwie na przykład pozwolenie na budowę,
                                                    > prawo jazdy, dowód rejestracyjny, pozwolenie na sprowadzenie zwłok z zagranicy,
                                                    > pozwolenie na wycięcie drzewa, kartę wędkarską...

                                                    Pozwolenie, zgodę, poświadczenie, zezwolenie i stek innych bzdur, których nie powinno być. Wprowadzenie oświadczeń zamiast ton zaświadczeń, pozwoliłoby uniknąć tych biurokratycznych bzdur, ale nie. To się w Polsce nie uda, tu każdy obywatel musi udowadniać, przed kolejnym urzędnikiem, że nie jest słoniem. Po kiego grzyba tak skomplikowana np. procedura uzyskania pozwolenia na budowę, jeśli nie tylko po to, by utrzymać armię urzędników?

                                                    > No nie wiem, może dlatego że dworzec do PKP należy?

                                                    No to już się zgubiłem, mówimy o przejęciu przez miasto dworca czy nie?

                                                    > Mamy kasę na ewentualny wkład własny?

                                                    Oczywiście. Od czego są banki? Poziom zadłużenia miasta nie jest duży.

                                                    > Wybacz za szczerość, ale wskazałeś zupełnie nieekonomiczne.

                                                    Nie wszystko sprowadza się do prymitywnej ekonomiki a ty wciąż nie przyswoiłeś sobie pojęcia kapitału społecznego.
                                                  • p.e.k.o Re: Kasa, misu, kasa. 23.08.11, 20:08
                                                    croolick napisał:

                                                    > Kolej zapewnia ci możliwość wzięcia dużej ilości bagażu

                                                    Który trzeba zataszczyć na dworzec.


                                                    > Uwierz mi, że w pociągu możesz zrobić sisiu bez zatrzymywania

                                                    Jeśli komuś nie przeszkadzają brudne i oszczane kible.


                                                    > jak chcesz się rozprostować się, to możesz

                                                    Możesz też kilka godzin jechać na stojąco, szczególnie w szynobusach. Z rozprostowaniem nie ma faktycznie problemu :)


                                                    > i stracić czas na niepotrzebny postój.

                                                    A w pociągach nie tracisz niepotrzebnie czasu na przesiadki i opóźnienia?


                                                    > Logika się kłania. Po co ogrzewanie hali?

                                                    Budynki się ogrzewa, z zasad użytkowania obiektów to wynika. No chyba, że to stodoła.


                                                    > Kolej nie ogrzewa hali i nic się nie dzieje.

                                                    Tylko budynek niszczeje.


                                                    > hala i może kilka innych potrzebnych kolei pomieszczeń powinno być użyczone
                                                    > kolejarzom.

                                                    Przejąć od kolei, żeby potem użyczać kolei. Majstersztyk.


                                                    > Po kiego grzyba tak skomplikowana np. procedura uzyskania pozwolenia na budowę, jeśli
                                                    > nie tylko po to, by utrzymać armię urzędników?

                                                    Ot chociażby po to, żeby obok ratusza nikt blaszanej biedronki nie postawił; żeby jeden z drugim chałupy nie postawił "po swojemu", bo jedna katastrofa budowlana goniłaby drugą; żeby ludziska kominy stawiali zgodnie ze sztuką budowlaną, a nie ułańską fantazją (pożary, osłabienie konstrukcji budowli)... można tak bez końca.


                                                    > Nie wszystko sprowadza się do prymitywnej ekonomiki a ty wciąż nie przyswoiłeś
                                                    > sobie pojęcia kapitału społecznego.

                                                    Budżet samorządu nie jest z gumy - przejęcie to nie tylko jednorazowe koszty remontu, potem dochodzą coroczne wydatki z budżetu na utrzymanie obiektu.
                                                  • croolick Re: Kasa, misu, kasa. 23.08.11, 23:27
                                                    p.e.k.o napisał:

                                                    > Który trzeba zataszczyć na dworzec.

                                                    Taksówka to dziś żaden luksus.

                                                    > Jeśli komuś nie przeszkadzają brudne i oszczane kible.

                                                    Tak jak na większości polskich parkingów i wielu stacjach benzynowych...

                                                    > Możesz też kilka godzin jechać na stojąco, szczególnie w szynobusach.

                                                    Cóż, poradzić na lubuską "mądrość"? Poza Wielkopolską i lubuskim nikt nie kupił durnych SA 105 (no jeden egzemplarz kupiło podlaskie) - polecam podróże szynobusami Kolei Dolnośląskich.

                                                    > A w pociągach nie tracisz niepotrzebnie czasu na przesiadki i opóźnienia?

                                                    A w samochodzie nie tracisz czasu na roboty drogowe, wypadki i korki?

                                                    > Budynki się ogrzewa, z zasad użytkowania obiektów to wynika.

                                                    Zasad stworzonych przez ciebie. Odpowiednia wentylacjaoraz izolacja termiczna i budynek nie musi być ogrzewany w naszym klimacie.

                                                    > No chyba, że to stodoła.

                                                    No widzisz, czyli jednak wiesz, że są budynki nieogrzewane, tak jak hangary, garaże, część magazynów.

                                                    > Tylko budynek niszczeje.

                                                    Budynek niszczeje z powodu wandalizmu.

                                                    > Przejąć od kolei, żeby potem użyczać kolei. Majstersztyk.

                                                    No to musisz to powiedzieć byłemu Burmistrzowi, który zaoferował Pietrakowi&Kwiatkowskiemu wynajmowanie od nich wyremontowanego zamku... Teraz wkradasz się w łaski nowej władzy, że plujesz na starą ekipę?

                                                    > Ot chociażby po to, żeby obok ratusza nikt blaszanej biedronki nie postawił;

                                                    Ale za to jakoś udało się zadaszyć ówże ratusz beznadziejną blachodachówką...

                                                    > że by jeden z drugim chałupy nie postawił "po swojemu", bo jedna katastrofa budowl
                                                    > ana goniłaby drugą; żeby ludziska kominy stawiali zgodnie ze sztuką budowlaną,
                                                    > a nie ułańską fantazją (pożary, osłabienie konstrukcji budowli)... można tak be
                                                    > z końca.

                                                    Wystarczyłoby egzekwować skutecznie odpowiedzialność za błędy w sztuce. Wystarczyłoby oświadczenie o tym, że delikwent zna prawo i zasady a jeśli ich nie będzie przestrzegał, to będzie odpowiadał w pełni materialnie. Kto by się odważył wtedy budować niesolidnie i niebezpiecznie? Dziś wszystko się rozmywa w morzu papierowych uzgodnień, zgód i pozwoleń. I co z tego, że potrzebne są te wszystkie papiery, jak do dziś ciągnie się sprawa katastrofy MTK - wiadomo, właściciel zawsze się będzie mówił, że on miał na papierze wszystko w porządku...

                                                    > Budżet samorządu nie jest z gumy - przejęcie to nie tylko jednorazowe koszty re
                                                    > montu, potem dochodzą coroczne wydatki z budżetu na utrzymanie obiektu.

                                                    Polecam zapoznać się z praktyka działalności jakiejkolwiek społecznej organizacji. Pozyskanie pieniędzy na środki trwałe, czy pomieszczenia jest niezwykle trudne. Na bieżącą działalność, czy określone działania zdecydowanie łatwiejsze! Dlatego miasto pomagając w rozwoju kapitału społecznego którego jednym z najważniejszych elementów jest działalność organizacji społecznych/pozarządowych powinno zapewnić im lokale/możliwości działania a na bieżącą działalność pieniądze się znajdą i to niekoniecznie w miejskiego budżetu.
                                                  • p.e.k.o Re: Kasa, misu, kasa. 27.08.11, 17:55
                                                    croolick napisał:

                                                    > Taksówka to dziś żaden luksus.

                                                    Ale swoje kosztuje, szczególnie w nocy i na dystansie kilkunastu kilometrów. Takie koszty trzeba doliczyć do ceny biletu kolejowego.


                                                    > Zasad stworzonych przez ciebie. Odpowiednia wentylacjaoraz izolacja termiczna i
                                                    > budynek nie musi być ogrzewany w naszym klimacie.

                                                    Izolacja termiczna obiektów zabytkowych? Niby jak?


                                                    > No to musisz to powiedzieć byłemu Burmistrzowi, który zaoferował Pietrakowi&Kwi
                                                    > atkowskiemu wynajmowanie od nich wyremontowanego zamku... Teraz wkradasz się w
                                                    > łaski nowej władzy, że plujesz na starą ekipę?

                                                    Pietrak&Kwiatkowski przejęli zamek od byłego Burmistrza? Logiki nie widzę.


                                                    > Ale za to jakoś udało się zadaszyć ówże ratusz beznadziejną blachodachówką...

                                                    Jak to możliwe, że konserwator zabytków wydał pozwolenie na tą "zbrodnię"?


                                                    > Wystarczyłoby egzekwować skutecznie odpowiedzialność za błędy w sztuce.

                                                    Za duże ryzyko. Może być za późno na egzekwowanie, jak już dach zwali się komuś na głowę.


                                                    > Dlatego miasto pomagając w rozwoju kapitału społecznego którego jednym z najważn
                                                    > iejszych elementów jest działalność organizacji społecznych/pozarządowych powin
                                                    > no zapewnić im lokale

                                                    Teoretycznie tak. Ale niekoniecznie na dworcu.
                                                  • croolick Re: Kasa, misu, kasa. 28.08.11, 00:36
                                                    p.e.k.o napisał:

                                                    > Ale swoje kosztuje, szczególnie w nocy i na dystansie kilkunastu kilometrów. Ta
                                                    > kie koszty trzeba doliczyć do ceny biletu kolejowego.

                                                    Na pewno w większości przypadków ten dodatkowy koszt nie zniweluje różnicy na korzyść podróżowania samochodem.

                                                    > Izolacja termiczna obiektów zabytkowych? Niby jak?

                                                    Normalnie. Izolacja nie musi być na zewnątrz budynku. W moim miejscu pracy, ze względu na to, że budynek znajduje się w strefie ochrony konserwatorskiej mój gabinet po prostu został ocieplony od wewnątrz. Wygląd budynku się nie zmienił, a wewnętrzna kubatura pomieszczenia nie została istotnie zmniejszona. A co dopiero w przypadku hali dworca??? Przecież tu nie mamy do czynienia ze gotyckimi sklepieniami krzyżowo - żebrowymi...

                                                    > Pietrak&Kwiatkowski przejęli zamek od byłego Burmistrza? Logiki nie widzę.

                                                    Były Burmistrz zwrócił się do ww panów z propozycją przejęcia na potrzeby Ośrodka Kultury "Łużyce" wyremontowanego zamku.

                                                    > Jak to możliwe, że konserwator zabytków wydał pozwolenie na tą "zbrodnię"?

                                                    Jak widać w raju biurokratycznych papierów pojawiają się węże.

                                                    > Za duże ryzyko. Może być za późno na egzekwowanie, jak już dach zwali się komuś
                                                    > na głowę.

                                                    Dziś też ludziom nie raz wali się na głowę. Czy w Polsce pieczątka urzędnika ma moc czynienia cudów? Nie. Procedury są skomplikowane by utrzymywać przy życiu biurokratyczną hydrę.

                                                    > Teoretycznie tak. Ale niekoniecznie na dworcu.

                                                    To gdzie indziej?
                                            • dziadekzsld Re: Kasa, misu, kasa. 23.08.11, 13:46
                                              croolick napisał:

                                              Tyle się napisałeś i zrobiłeś to zupełnie bez sensu. Musisz się naprawdę nudzić
                                              > , ale jak napisałem na wstępie, bzdury i narzekania do głów Polaków przychodzą
                                              > najłatwiej. Rzeczowe pomysły na rozwiązanie problemu? Nie, nie, to nie po polsku. Po polsku jest wyśmiewać choćby na siłę każdą konstruktywną myśl...

                                              Przeczytaj to raz jeszcze:
                                              Jeśli chodzi o kapitał społeczny to powołując się na Roberta Putnama : który uważa,że grupa której członkowie wykazują, że są godni zaufania i ufają innym będzie w stanie osiągnąć znacznie więcej niż porównywalna grupa, w której występuje zupełny brak zaufania.Poza tym twierdzi on,że wszyscy członkowie społeczności mają równy dostęp do jej kapitału społecznego, którego zasadniczym elementem jest wzajemne zaufanie.Takie stowarzyszenie ma sens i na pewno zagospodaruje dworzec i jego okolice właściwie dla dobra lokalnej społeczności.

                                              > Owszem, fakt kiedyś nie było alternatywy, ale alternatywa pojawiła się niemal 1
                                              > 00 lat temu i w krajach wysokorozwiniętych inwestuje się w kolej (nawet w USA a
                                              > dministracja Baracka Obamy dostrzegł ogólnoświatowy trend rozwoju kolei wysokich prędkości).

                                              Nawet jeśli nie zgadzam się z polityką obecnego prezydenta USA to popieram rozwój kolei wysokich prędkości.Po za tym popieram masowy transport kolejowy:towarowy i osobowy oparty na mocnych podstawach ekonomicznych.A nie interesuje mnie publiczny transport przynoszący straty,obciążające funkcjonowanie społeczeństwa w gospodarce rynkowej.

                                              > Dlaczego tańszy? Bo przewoźnicy wcale nie ponoszą wszystkich kosztów utrzymania
                                              > infrastruktury drogowej.

                                              Mam na temat inne zdanie,ponoszą przynajmniej w takiej samej wysokości jak przewoźnicy korzystający z infrastruktury kolejowej.


                                              > No właśnie - podstawy logistyki. Transport lotniczy w Polsce? No prawdziwa konkurencja dla kolei,

                                              Tak jako uzupełnienie transportu drogowego np: w sytuacji ratującej życie.



                                              > Ale po co ma sprzedawać? W ramach rozwijania kapitału społecznego tu mogłaby po
                                              > wstać np. świetlica dla młodzieży, centrum aktywności obywatelskiej, czy muzeum
                                              > . Dzięki temu teren tętniłby życiem, wtedy okazałoby się, że jest obszar atrakcyjny dla inwestorów i miasto mogłoby sprzedać pomieszczenia lub teren na bar, restaurację, punkty usługowe i na tym zarobić.

                                              No to ma sprzedawać czy nie bo już się pogubiłem ?

                                              > Skąd pieniądze na adaptację budynków? Są fundusze unijne, norweskie, szwajcarskie, czy Polsko - Amerykańskiej Fundacji Wolności. Tylko nie mów mi, że tym powinni zająć się sami obywatele, bo żadne stowarzyszenie społeczne w Żarach nie ma
                                              > odpowiednich możliwości pozyskania wkładu własnego w przeciwieństwie do miasta.


                                              Wg Roberta Putnama ...grupa której członkowie wykazują, że są godni zaufania i ufają innym będzie w stanie osiągnąć znacznie więcej niż porównywalna grupa, w której występuje zupełny brak zaufania.
                                              I tu jest pole do działania dla waszej grupy,działajcie !


                                              > No właśnie, widziałeś na własne oczy jak WIELU LUDZI mimo wszystko korzysta z dworca???

                                              I w czym problem,no to po co tunel,jak ludzie którzy potrzebują skorzystać z dworca to podjeżdżają na parking i idą schodami do góry.Tym tunelem samochodem chyba nie wjadą na peron ?


                                              > Nie ma sensu, dlatego trzeba dla niego znaleźć inne funkcje! DLATEGO POWINNO GO
                                              > PRZEJĄĆ MIASTO. Kolej powinna gospodarować tylko peronami i halą dworca.

                                              Ale dlaczego akurat MIASTO ?
                                              Inwestorzy czują lepiej rynek niż urzędnicy,oni jak zwietrzą interes na bazie dworca to PKP się nie opędzi od kupców.
                                              A ty chcesz nasze publiczne pieniądze inwestować w niepewny interes,MIASTO nie jest od robienia ryzykownych interesów,poza tym na demokratycznie wybrane władze,które reprezentują wszystkich mieszkańców i stoją na straży naszej KASY.
                                              • croolick Re: Kasa, misu, kasa. 23.08.11, 18:16
                                                dziadekzsld napisał:

                                                > Przeczytaj to raz jeszcze:

                                                Ale co mam przeczytać? Bezsensowny tekst skopiowany za pomocą ctrl+C i wstawiony za pomocą ctrl+V?
                                                Każdy tak potrafi, popatrz i poczytaj:
                                                Homo sovieticus – wg Tischnera – to zniewolony przez system komunistyczny klient komunizmu – żywił się towarami, jakie komunizm mu oferował. Trzy wartości były dla niego szczególnie ważne: praca, udział we władzy, poczucie własnej godności. Zawdzięczając je komunizmowi, homo sovieticus uzależnił się od komunizmu, co jednak nie znaczy, by w pewnym momencie nie przyczynił się do jego obalenia. Gdy komunizm przestał zaspokajać jego nadzieje i potrzeby, homo sovieticus wziął udział w buncie. Przyczynił się w mniejszym lub większym stopniu do tego, że miejsce komunistów zajęli inni ludzie - zwolennicy «kapitalizmu». Ale oto powstał paradoks. Homo sovieticus wymaga teraz od nowych «kapitalistów», by zaspokajali te potrzeby, których nie zdołali zaspokoić komuniści. Jest on jak niewolnik, który po wyzwoleniu z jednej niewoli czym prędzej szuka sobie drugiej. Homo sovieticus to postkomunistyczna forma «ucieczki od wolności», którą kiedyś opisał Erich Fromm (Tischner, 1992)

                                                > A nie interesuje mnie
                                                > publiczny transport przynoszący straty,obciążające funkcjonowanie społeczeństwa
                                                > w gospodarce rynkowej.

                                                No to zgadzasz się z moim punktem widzenia, niemniej musisz zrozumieć, że obecna zapaść infrastrukturalna na kolei w regionie spowoduje zupełny upadek przewozów ale nie z powodów rynkowych.

                                                > Mam na temat inne zdanie,ponoszą przynajmniej w takiej samej wysokości jak pr
                                                > zewoźnicy korzystający z infrastruktury kolejowej.

                                                Na czym opierasz takie przeświadczenie?
                                                Czytałeś może to?
                                                Ile kosztuje utrzymanie kilometra autostrady? Szok!
                                                Zimowe utrzymanie szlaków kolejowych nie kosztuje ułamka tej kwoty!

                                                > Tak jako uzupełnienie transportu drogowego np: w sytuacji ratującej życie.

                                                Czyli margines marginesu.

                                                > No to ma sprzedawać czy nie bo już się pogubiłem ?

                                                No to jeszcze raz, ale najprościej jak się da - na ożywionym terenie na pewno chętnie pojawią się chętni do kupna terenu lub lokali.

                                                > I tu jest pole do działania dla waszej grupy,działajcie !

                                                A jakie ty masz doświadczenie w działalności społecznej w Polsce? Zakładam ze 100% pewnością, że ŻADNE.

                                                > I w czym problem,no to po co tunel,jak ludzie którzy potrzebują skorzystać z dw
                                                > orca to podjeżdżają na parking i idą schodami do góry.Tym tunelem samochodem ch
                                                > yba nie wjadą na peron ?

                                                Ty naprawdę się pogubiłeś: TUNEL DLA PIESZYCH I ROWERZYSTÓW.

                                                > Ale dlaczego akurat MIASTO ?

                                                Bo zadaniem miasta jest dbałość o jego rozwój przestrzenny, jak i społeczny. Miasto ma też możliwości prawne i techniczne.

                                                > Inwestorzy czują lepiej rynek niż urzędnicy,oni jak zwietrzą interes na bazie d
                                                > worca to PKP się nie opędzi od kupców.

                                                Kompletna nieprawda. Dlaczego inwestorzy pojawili się na żarskim lotnisku dopiero po uzbrojeniu terenu przez miasto?!

                                                > A ty chcesz nasze publiczne pieniądze inwestować w niepewny interes,

                                                Dobrze przemyślany interes, realizowany przez kompetentnych ludzi nie jest ryzykowny. No chyba, że zakładasz po prostu z góry, że obecna ekipa nie poradziłaby sobie z tym wyzwaniem...

                                                > MIASTO nie jest od robienia ryzykownych interesów,

                                                No tak, po co w ogóle ryzykowało w strefę przemysłową na lotnisku, też wielu twierdziło, że to ryzykowny interes...

                                                > poza tym na demokratycznie wybrane władze,które reprezentują wszystkich mieszkańców

                                                Demokratycznie? Czy demokratycznie zamieciono pod dywan sprawę niewątpliwego przekupstwa wyborczego???

                                                > i stoją na straży naszej KASY.

                                                Oprócz stróżowania powinny zajmować się rozwojem, a tego nie da się bez inwestowania pieniędzy!
                                                • dziadekzsld Re: Kasa, misu, kasa. 24.08.11, 10:49
                                                  croolick napisał:


                                                  > Homo sovieticus – wg Tischnera – to zniewolony przez system komunis
                                                  > tyczny klient komunizmu – żywił się towarami, jakie komunizm mu oferował.
                                                  > Trzy wartości były dla niego szczególnie ważne: praca, udział we władzy, poczu
                                                  > cie własnej godności. Zawdzięczając je komunizmowi, homo sovieticus uzależnił s
                                                  > ię od komunizmu, co jednak nie znaczy, by w pewnym momencie nie przyczynił się
                                                  > do jego obalenia. Gdy komunizm przestał zaspokajać jego nadzieje i potrzeby, ho
                                                  > mo sovieticus wziął udział w buncie. Przyczynił się w mniejszym lub większym st
                                                  > opniu do tego, że miejsce komunistów zajęli inni ludzie - zwolennicy «kapi
                                                  > talizmu». Ale oto powstał paradoks. Homo sovieticus wymaga teraz od nowych
                                                  > «kapitalistów», by zaspokajali te potrzeby, których nie zdołali zasp
                                                  > okoić komuniści. Jest on jak niewolnik, który po wyzwoleniu z jednej niewoli cz
                                                  > ym prędzej szuka sobie drugiej. Homo sovieticus to postkomunistyczna forma 
                                                  > 1;ucieczki od wolności», którą kiedyś opisał Erich Fromm (Tischner, 1992)

                                                  Analogicznie odnosi się ta teza do funkcji opiekuńczo rozdawniczej władzy i de facto dotyczy tej samej grupy ludzi o których pisał ks.prof.Tischner.

                                                  > Oprócz stróżowania powinny zajmować się rozwojem, a tego nie da się bez inwestowania pieniędzy!

                                                  A ile miejskich pieniędzy potrzeba zainwestować w to przedsięwzięcie tunelowo - dworcowe ? Czy pomysłodawcy robili jakąś kalkulację ?
                                                  • croolick Re: Kasa, misu, kasa. 24.08.11, 13:14
                                                    dziadekzsld napisał:

                                                    > A ile miejskich pieniędzy potrzeba zainwestować w to przedsięwzięcie tunelowo
                                                    > - dworcowe ?
                                                    > Czy pomysłodawcy robili jakąś kalkulację ?

                                                    Spytaj pana Tomasza, lub zleć studium wykonalności.
                                                  • dziadekzsld Re: Kasa, misu, kasa. 24.08.11, 13:36
                                                    croolick napisał:



                                                    > Spytaj pana Tomasza, lub zleć studium wykonalności.

                                                    Co prawda ja nie jestem entuzjastą takiego rozwiązania,ale pytam się tych co narzucają mieszkańcom pewne rozwiązania czy wiedzą ile to będzie nas kosztowało.
                                                    A który to Tomasz jest w tym temacie taki biegły...,bo rozmawiałem z pewnym Stefanem,mówił,że się podejmie za 40 mln razem z projektem budowlanym.
                                          • p.e.k.o Re: Kasa, misu, kasa. 22.08.11, 21:43
                                            dziadekzsld napisał:

                                            > Bo jaki jest koń to widać i nie zmieni tego nawet tunel i dodatkowe dwa wiadukty.

                                            Jak widać, ktoś bez problemu rozumie mój punkt widzenia :)

                                            30 lat temu jeździłem pociągiem z całą rodziną do dziadków do Bieniowa. Fajne to były wyprawy (jak dla dziecka) - wszyscy razem w wagonie (a rodzina dość liczna)... Potem trzeba było tylko 40 minut lecieć z buta od dworca do domu dziadków...... Jak tylko rodzina zaopatrzyła się w samochody, wszyscy zgodnie orzekli, że tak jest po prostu szybciej, wygodniej i w rezultacie więcej czasu można spędzić z dziadkami (na przykład na święta, ale i na co dzień, bo cała wyprawa tam i z powrotem skracała się do 20-30 minut, co wcześniej wystarczało zaledwie na dojście z domu do żarskiego dworca PKP. Logika podpowiedziała - olać kolej.
                                            • croolick Re: Kasa, misu, kasa. 22.08.11, 22:07
                                              p.e.k.o napisał:

                                              > Jak widać, ktoś bez problemu rozumie mój punkt widzenia :)

                                              Bo zapewne macie ten sam punkt siedzenia:-)

                                              > Potem trzeba było tylko 40 minut lecieć z buta od dworca do domu dziadkó
                                              > w......

                                              No i jak mówiłem wielu wciąż mentalnie tkwi w czasach podróży Fiatem 126p a jedyne wspomnienia związane z koleją mają z czasów, gdy każdy marzył o Maluchu, lub większym samochodzie. Wielu Polakom, którzy przez cały PRL marzyli o samochodzie dziś dupska przyrosły do samochodów i obnoszą się wszem i wobec, jakie to są pany, co mają samochoda i nie są w stanie zmienić swego myślenia.

                                              > Jak tylko rodzina zaopatrzyła się w samochody, wszyscy zgodnie orzekli,
                                              > że tak jest po prostu szybciej, wygodniej i w rezultacie więcej czasu można sp
                                              > ędzić z dziadkami (na przykład na święta, ale i na co dzień, bo cała wyprawa ta
                                              > m i z powrotem skracała się do 20-30 minut, co wcześniej wystarczało zaledwie n
                                              > a dojście z domu do żarskiego dworca PKP. Logika podpowiedziała - olać kolej.

                                              Rozumiem, że jadąc do Warszawy też ochoczo wsiadasz do Fiata 126p by olać kolej?
                                              Gdy wypijasz piwko też zapewne olewasz kolej i wsiadasz do samochodu? Gdy masz ochotę pojechać na rowerowy wypad na Przedgórze Sudeckie, też przytraczasz bicykl do samochodu, by olać kolej? Gdy chcesz, by twoje niepełnoletnie dziecko dojechało do dziadków, to też olewasz kolej i każesz jej jechać samochodem bez PJ do dziadków, lub nakazujesz zawieść je osobistemu szoferowi? Gdy chcesz by twoi wiekowi dziadkowie przyjechali do ciebie lub lekarza - specjalisty ze względu na wiek nie mogą lub nie chcą ryzykować jazdy samochodem, to odpowiesz im, że powinni się pałować, bo ty olewasz kolej?
                                              • p.e.k.o Re: Kasa, misu, kasa. 22.08.11, 22:29
                                                croolick napisał:

                                                > Bo zapewne macie ten sam punkt siedzenia:-)

                                                Merytoryczna uwaga... kurde rządzi.


                                                > No i jak mówiłem wielu wciąż mentalnie tkwi w czasach podróży Fiatem 126p a jed
                                                > yne wspomnienia związane z koleją mają z czasów, gdy każdy marzył o Maluchu, lu
                                                > b większym samochodzie.

                                                No cóż... od czasów komuny droga _Z BUTA_ do domu dziadków nie zmniejszyła się ani o milimetr.


                                                > Rozumiem, że jadąc do Warszawy też ochoczo wsiadasz do Fiata 126p by olać kolej?

                                                Nie wiem skąd to Twoje "rozumienie"? Na taką podróż wybieram większe i wygodniejsze autko.


                                                > Gdy wypijasz piwko też zapewne olewasz kolej i wsiadasz do samochodu?

                                                Nie wiem po jaką cholerę miałbym wsiadać po piwku do pociągu? A naturalną rzeczą jest chyba to, że nie robi się za kierowcę po wypiciu alkoholu.


                                                > Gdy chcesz, by twoje niepełnoletnie dziecko dojechało do dziadków, to też olewasz kolej i
                                                > każesz jej jechać samochodem

                                                Do jednych dziadków z buta ma chwilkę, a do drugich tylko autobusem.



                                                > Gdy chcesz by twoi wiekowi dziadkowie przyjechali do ciebie lub lekarza - specjalisty ze
                                                > względu na wiek nie mogą lub nie chcą ryzykować jazdy samochodem, to odpowiesz im, że
                                                > powinni się pałować, bo ty olewasz kolej?

                                                Jedni spacerkiem mają blisko, a drudzy nie mają kolei, jeżdżą samochodem.
                                                No i?
                                                • croolick Re: Kasa, misu, kasa. 22.08.11, 23:04
                                                  p.e.k.o napisał:

                                                  > Merytoryczna uwaga... kurde rządzi.

                                                  Oczywiście! Znam ten punkt myślenia aż za dobrze:-(

                                                  > Nie wiem skąd to Twoje "rozumienie"? Na taką podróż wybieram większe i wygodnie
                                                  > jsze autko.

                                                  I co? Wygodniejsze autko sprawia, że znikają bramki na autostradzie, spada cena benzyny/ON a przede wszystkim po kilku godzinach prowadzenia jesteś zrelaksowany i wypoczęty? No chyba, że ciebie wozi szofer i w czasie podróży limuzyną tak jak w pociągu możesz dokończyć robotę na laptopie?

                                                  > Nie wiem po jaką cholerę miałbym wsiadać po piwku do pociągu?

                                                  By wrócić do domu, ale spoko większość Polaków i tak wraca na gazie samochodem, wszak samochód jest dla Polaka najsłuszniejszym środkiem transportu

                                                  > A naturalną rzeczą jest chyba to, że nie robi się za kierowcę po wypiciu alkoholu.

                                                  Chyba nie dla wszystkich Polaków naturalną... No ale prawdziwy Polak nie zostawi swego folksfagena i nie wróci do domu koleją.

                                                  > Do jednych dziadków z buta ma chwilkę,

                                                  I jak rozumiem, zakładasz, że wszyscy tak mają?

                                                  > a do drugich tylko autobusem.

                                                  No bo kolej zlikwidowano a uwierz mi, że do Łęknicy koleją podróżowało się naprawdę wygodnie (zresztą jechałem ostatnim pociągiem:-( ). Natomiast jadąc dziś samochodem do Łęknicy szpaler krzyży przypomina mi dosadnie o konsekwencjach likwidacji tego połączenia kolejowego... Ludzie ze straganów, gdzie wzmacniali się co nieco naleweczką lub inną wódeczką, mogliby wracać bezpiecznie pociągiem. Dziś weekendowe połączenie z Żar do Parku Mużakowskiego parowozem to byłby ogromny hit turystyczny a w tygodniu szynobus byłby konkurencją dla drogiego monopolisty - PKS. A tak dziś płacz i płać.

                                                  > Jedni spacerkiem mają blisko, a drudzy nie mają kolei, jeżdżą samochodem.
                                                  > No i?

                                                  No i poczekamy aż dziarski dziadziuś wymusi pierwszeństwo na skrzyżowaniu.
                                                  Mój dziadek był zawodowym kierowcą, nigdy nie miał wypadku ani kolizji. Doświadczenie setek tysięcy kilometrów za kółkiem ciężarówki i autobusu. Ale gdy przeszedł na emeryturę postanowił, że nie będzie jeździł samochodem ani motocyklem, by nie stwarzać zagrożenia na drodze. Jak mi tłumaczył - on może i wyjdzie cało z opresji ale może ze względu na pogorszony refleks i zmysły stworzyć poważne zagrożenie dla innych. Do końca życia korzystał jedynie z komunikacji zbiorowej (i roweru poza głównymi drogami), choć można powiedzieć, że miał benzynę we krwi (i kilka motocykli oraz motorowerów w garażu).
                                                  Dziś próżno szukać takiej odpowiedzialności od dziarskich 70, 80-latków w Tico lub Skodzinach...
                                                  • p.e.k.o Re: Kasa, misu, kasa. 22.08.11, 23:35
                                                    croolick napisał:

                                                    > I co? Wygodniejsze autko sprawia, że znikają bramki na autostradzie

                                                    Jak chcę, to znikają. Sam wybieram drogę, jaką chcę.


                                                    > spada cena benzyny/ON

                                                    A spada cena biletów PKP?


                                                    > a przede wszystkim po kilku godzinach prowadzenia jesteś zrelaksowany i wypoczęty?

                                                    Tak, prowadzenie mnie relaksuje.


                                                    > w czasie podróży limuzyną tak jak w pociągu możesz dokończyć robotę na laptopie?

                                                    W czasie podróży nie muszę pracować na laptopie. Zwyczajna organizacja pracy się kłania.


                                                    > By wrócić do domu, ale spoko większość Polaków i tak wraca na gazie samochodem

                                                    Ja nie potrzebuję pociągu, żeby wrócić z imprezki do domu. Co więcej, pociąg jest w tym przypadku wysoce bezużyteczny (np. pojedź sobie pociągiem z osiedla Zwycięzców na osiedle Muzyków).
                                                    Natomiast to, że wielu Polaków prowadzi po alkoholu potępiam z całą stanowczością i domagam się zaostrzenia kar, bo te obecne to popierdółka dla wielu. Słyszałem, że w Norwegii mandaty płaci się proporcjonalnie do dochodów. Uważam to za dobre rozwiązanie.


                                                    > No ale prawdziwy Polak nie zostawi swego folksfagena i nie wróci do domu koleją.

                                                    Koleją... z ul. Broni Pancernej na Wrocławską :)))


                                                    > uwierz mi, że do Łęknicy koleją podróżowało się naprawdę wygodnie

                                                    Autobusem też wygodnie, a nawet wygodniej bo więcej kursów jest.


                                                    > No i poczekamy aż dziarski dziadziuś wymusi pierwszeństwo na skrzyżowaniu.

                                                    Uważasz, że jest głupi?


                                                    > Mój dziadek był zawodowym kierowcą, nigdy nie miał wypadku ani kolizji. Doświad
                                                    > czenie setek tysięcy kilometrów za kółkiem ciężarówki i autobusu. Ale gdy przes
                                                    > zedł na emeryturę postanowił, że nie będzie jeździł samochodem ani motocyklem,
                                                    > by nie stwarzać zagrożenia na drodze.

                                                    Szacun dla dziadka. Niestety, nie wszyscy zdają sobie sprawę ze swej ułomności spowodowanej wiekiem.


                                                    > Dziś próżno szukać takiej odpowiedzialności od dziarskich 70, 80-latków w Tico
                                                    > lub Skodzinach...

                                                    Ja akurat znam kilku "odpowiedzialnych", którzy zdają sobie sprawę z ograniczeń swojego wieku.
                                                  • croolick Re: Kasa, misu, kasa. 23.08.11, 00:19
                                                    p.e.k.o napisał:

                                                    > Jak chcę, to znikają. Sam wybieram drogę, jaką chcę.

                                                    I nadrabiasz 200 km oraz 10 h:-)

                                                    > A spada cena biletów PKP?

                                                    Na pewno jest konkurencyjna w porównaniu do samochodu. W przypadku podróży samodzielnej kolej nokautuje samochód zawsze.

                                                    > Tak, prowadzenie mnie relaksuje.

                                                    Po 8 godzinach również? No to prawdziwy gieroj z ciebie. Potrafiłem w 13 godzin dojechać non-stop z Żar do Bolonii, ale choć uwielbiam jazdę samochodem, to nigdy nie uważałem takiej podróży za relaksującą i gdyby tylko podróż pociągiem była tańsza i szybsza (a niestety w tym wypadku nie była) to bez zastanawiania się postawiłbym na kolej. W Warszawie tylko raz jedyny byłem samochodem i więcej tego błędu nie popełnię. Zawsze wybieram pociąg (choć irytuje mnie niezmiennie zmiana lokomotywy w Czerwieńsku), jako rozwiązanie i bardziej ekonomiczne ale też wygodniejsze.

                                                    > W czasie podróży nie muszę pracować na laptopie. Zwyczajna organizacja pracy si
                                                    > ę kłania.

                                                    Muszę sprzedać ten tekst dziesiątkom ludzi, którzy w pociągu na trasie Poznań - Warszawa pracują na kompach. Muszę im powiedzieć, że uważasz ich za leni i nieefektywnych pracowników czy naukowców:-)

                                                    > Ja nie potrzebuję pociągu, żeby wrócić z imprezki do domu. Co więcej, pociąg je
                                                    > st w tym przypadku wysoce bezużyteczny (np. pojedź sobie pociągiem z osiedla Zw
                                                    > ycięzców na osiedle Muzyków).

                                                    Ja też nie potrzebuję pociągu by dotrzeć do toalety w domu. Co takie odkrywcze stwierdzenia wnoszą do meritum dyskusji?

                                                    > Koleją... z ul. Broni Pancernej na Wrocławską :)))

                                                    Ad personam ze względu na niezwykle "rzeczową" treść twojego stwierdzenia: nie pal tego świństwa!

                                                    > Autobusem też wygodnie, a nawet wygodniej bo więcej kursów jest.

                                                    A cena, możesz przypomnieć tą atrakcyjną cenę?

                                                    > Uważasz, że jest głupi?

                                                    Uważam, że wielu starszych wiekiem kierowców przecenia swe możliwości a brak okresowych badań lekarskich dla seniorów - kierowców (tak samo zresztą jak porządnych badań psychologicznych dla kandydatów na kierowców) uważam za lukę w systemie bezpieczeństwa drogowego.

                                                    > Ja akurat znam kilku "odpowiedzialnych", którzy zdają sobie sprawę z ograniczeń
                                                    > swojego wieku.

                                                    A zatem muszą chętnie korzystać z kolei i autobusów:-)
                                                  • p.e.k.o Re: Kasa, misu, kasa. 23.08.11, 20:18
                                                    croolick napisał:

                                                    > Na pewno jest konkurencyjna w porównaniu do samochodu. W przypadku podróży samo
                                                    > dzielnej kolej nokautuje samochód zawsze.

                                                    Ja wolę jeździć w większym gronie. Kolej jest droższa.


                                                    > Muszę sprzedać ten tekst dziesiątkom ludzi, którzy w pociągu na trasie Poznań -
                                                    > Warszawa pracują na kompach.

                                                    Coś trzeba robić z nudów, o ile w ogóle się siedzi.


                                                    > Ad personam ze względu na niezwykle "rzeczową" treść twojego stwierdzenia: nie
                                                    > pal tego świństwa!

                                                    Jak nie masz nic merytorycznego do powiedzenia, to raczej się powstrzymaj. Netykieta się kłania.
                                                  • croolick Re: Kasa, misu, kasa. 23.08.11, 23:03
                                                    p.e.k.o napisał:

                                                    > Ja wolę jeździć w większym gronie. Kolej jest droższa.

                                                    Wolisz, bo nie musisz jeździć ze względów zawodowych. Ja muszę.

                                                    > Coś trzeba robić z nudów, o ile w ogóle się siedzi.

                                                    Nie ma problemu z siedzeniem. To nie PRL ewentualnie dzień zmiany rozkładu. No chyba, że święta i weekendy.
                                                  • p.e.k.o Re: Kasa, misu, kasa. 24.08.11, 23:41
                                                    croolick napisał:

                                                    > Nie ma problemu z siedzeniem.

                                                    Jest.


                                                    > To nie PRL ewentualnie dzień zmiany rozkładu. No chyba, że święta i weekendy.

                                                    Ja najczęściej chyba jeżdżę w weekendy właśnie, więc kolej - jak sam mówisz - odpada.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka