Dodaj do ulubionych

ile was kosztuje miesięczne utrzymanie samochodu?

16.01.11, 12:21
u mnie jest to

702,75 zł miesięcznie za 13 tys km rocznie

w tym rocznie:
OC 800 zł + przegląd 200 zł
13000km/100*9 litrów*4,9zł=5733 zł benzyna
reperacje (pierdoły) 600 zł
spadek wartości samochodu w ciągu roku około 1100 zł

702,75 zł miesięcznie
Obserwuj wątek
    • wolfenstein3d inteligencja finansowa 16.01.11, 13:59
      naprawdę nikogo nie obchodzi ile mu kasy rocznie wylatuje na samochód?

      scharakteryzowałem samochód adasia z poprzedniego wątku i wyliczyłem:

      astra lpg 93 r 1.6 8v:
      OC + przegląd około 900 zł
      2873 gaz + 50zł benz x 12mies.
      reperacje (robocizna i części) 2K rocznie z przeglądami
      spadek wartości samochodu 700 zł


      5073 rocznie
      422,75 zł miesięcznie


      czyli oszczędności dla mnie przy zamianie samochodu na mniejszy są bardzo widoczne. zarobię na tym ponad 3 tys PLN rocznie jak dobrze pójdzie sprzedaż i kupno nowego (starego).


      powracam do metod ilościowych ze studiów (ekonometria) i na tym będe planował kolejne inwestycje w celu osiągnięcia po paru latach wolności finansowej (mierzona jest w liczbie dni jaką jesteś w stanie przeżyć przy aktualnym poziomie życia, nie pracując). Gdy będzie ona wynosić do emerytury - to już nigdy nie będe musiał pracować. I będe miał full czasu na życie.
      • Gość: adas Re: inteligencja finansowa IP: *.radom.vectranet.pl 17.01.11, 22:39
        przedadziles z kosztami napraw. 2000 to z oc i przegladem w niego laduje. oc 500zl + 200zl przeglad. na naprawy zostaje 1300zl i to by sie zgadzalo. co do wartosci samochodu to w ciagu 3 lat stracil cala wartosc, nikt go nie kupi, ze wzgledu na fatalny stan lakieru. jakis kutas mi go gwozdziem potraktowal. podrapal calego, podpisal sie na nim gwozdziem - nikomu nie polecam wizytowania radomia. pomalowalem go walkiem i farba olejna ;)) bo fura ma jezdzic nie wygladac, zreszta malowanie pochlonelo by caly fundusz remontowy.
        jak zrobie remont mieszkania, to zbieram kaske na fure. chcialem nowa astre, ale nie mam gdzie parkowac. uzywek sie boje bo to zawsze wyeksploatowny pojazd. za rok bede miec duzy problem, bo chetnie pojezdzilbym bardziej komfortowo, bo astra jest tania ale komfortu jej brak






        • Gość: adas Re: inteligencja finansowa IP: *.radom.vectranet.pl 17.01.11, 22:44
          w kosztach napraw mam zakup opon, wymiany oleju, filtrow itp. ty szacujesz ze wsadzasz w swoje auto 600zl na naprawy. sam olej do mojego to 100zl + 20 wymiana. do tego filtr i uszczelka 30zl. wymiana samego oleju to juz 150zl. reszta to juz sa kwestie uzytkowe, polamalem sprezyny bo na pace mialem ciut za wiele, rozdupcylem lampe bo wjechalem w slup ;) to wszystko wliczam w "naprawy" , ktos mi rozwalil lampy na parkingu itd
    • Gość: nicelus najlepszy jest służbowy. IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.11, 14:58
      nic nie kosztuje.

      • Gość: Bernard Re: najlepszy jest służbowy. IP: 199.19.221.* 17.01.11, 20:16
        Hey nicelus,
        To rzeczywiscie "szczesciarze ci ktorzy sluzbowych wozow w Polsce uzywaja..
        Tu gdzie mieszkam jest nieco inaczej...
        Za samochod sluzbowy, paliwo, ubezpieczenia itp uzytkownik nie placfi ale... traktuje sie to jako tzw "taxable benefit".. Oznacza to ze od wartosci tej "przyjemnosci" uzytkownik auta musi zaplacic podatek..... Jesli na przyklad wartosc udostepnienia samochodu i wszystkich kosztow jego utrzymania wynosi 10 000 to wartosc te dodaje sie do rocznego dochodu uzytkownika po to by zaplacil podatek... Jest to oczywiscie duzo mniej niz 10 000 ale za darmo nie jest...
        Od "fiskusa" (w Kanadzie: Revenue Canada) nikt nigdzie nie ucieknie...
        :):):):):)
        PS. czy ja ci dzisiaj przypomnialem zes pisowski pacan???
        he he he he
        • Gość: nicelus Re: najlepszy jest służbowy. IP: *.dip.t-dialin.net 18.01.11, 07:58
          Bernard napisał:

          > Tu gdzie mieszkam jest nieco inaczej...

          tu gdzie ja też jest inaczej. przed obliczeniem podatku i innych opłat stałych do zarobków brutto doliczona jest wartość wszelkich "deputatów". jeżeli samochód służbowy służy również do użytku prywatnego, to jest kwota ryczałtowa którą doliczają do poborów brutto. podsumowując. za używanie samochodu do celów prywatnych płaci się ok. 100 euro, co jest śmiesznie mało, jeżeli porównamy własny samochód który kosztuje 700 euro, a więc żeby na niego było stać trzeba by zarabiać ok. 1.100 euro więcej, co by pracodawce kosztowało ok. 1.400 euro więcej. dlatego pracodawca zamiast dawać podwyżkę 1.100 euro woli dać samochód. po wliczeniu w koszty samochód kosztuje pracodawcę nawet mniej niż 700 euro. czyli pracodawca ma 1.400 - 700 = 700 euro oszczędności i zmotoryzowanego pracownika, a pracownik ma samochód za 100 euro a nie za 700 euro jak musiałby wyłożyć na własny samochód. oczywiście wszystkie wyliczenia w okresie miesięcznym. na koszt średniego samochodu 700 euro miesięcznie składa składa się: amortyzacja i naprawy ok. 50%, ubezpieczenia i podatki ok. 25%, benzyna i olej ok. 25% tak w dużym przybliżeniu.

          tu gdzie ja mieszkam, jeżeli omyłkowo dostaniesz na konto pieniądze i wiedząc o tym ich nie zwrócisz, to masz sprawę karną jak za złodziejstwo i idziesz do więzienia. w polsce nie tak łatwo odzyskać swoją własność nawet samorządom. właściciel musi toczyć bój o swoją własność.

          "Zwróciłem już laptopa którego używałem, na co dzień. Netbooka chcę zatrzymać, gdyż dostaniemy je i tak, jako radni. Żadnego wezwania do oddania nie otrzymałem z urzędu. Jeżeli trzeba będzie to zwrócę- dodaje były marszałek."


          • Gość: Bernard Re: najlepszy jest służbowy. IP: 199.19.221.* 18.01.11, 08:55
            Hey nicelus,
            Ze zwrotem nieslusznie otrzymanych pieniedzy czy dobr...jest tu podobnie jak u ciebie..
            Jesli znajde jutro na moim koncie milion dolarow ktorych sam nie wplacilem to moim obowiazkiem jest powiadomienie o tym banku..
            Podobnie ma sie sprawa z wszystkimi gadzetami jakie otrzymujemy od pracodawcy..po wygaznieciu zatrudnienia wszystko wraca tam skad przyszlo...
            Ten byly Marszalek ma jakies dziwne poglady na ten temat...
            Moze to dobrze ze juz marszalkiem nie jest..
            :):):):)
    • josner Re: ile was kosztuje miesięczne utrzymanie samoch 17.01.11, 09:12
      Skąd takie masakrycznie wysokie O.C.? Ja płacę ok. połowę tego co ty.
      Po spadku wartości auta wnioskuję, że wóz jest wiekowy.
      • wolfenstein3d Re: ile was kosztuje miesięczne utrzymanie samoch 17.01.11, 18:11
        97
        kupiłem go za 6 na niemieckich papierach. rejestracja 1600, nabicie klimy 220 + wiele pierdół razem wyniósł ze 8 tysięcy. a za 7 jak pójdzie to będize dobrze.

        OC płaciłem 713 ale w tym roku ma być podwyżka. A do tego mam stratne bo uderzyłem w coś. ale u mnie nie ma śladu tylko plastik obtarty który można wymienić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka