Dodaj do ulubionych

Dobra rada na wodę?

13.03.11, 22:12
Dziś czyli w niedzielę około godziny 17.00 zadzwoniłem do szefa zarządzania kryzysowego w UM w Gorzowie z zapytanien czy wie coś na temat braku wody na Osiedlu Zacisze w Gorzowie? Zaznaczam iż wody nie było już od godz.9.30 . Pan był mocno zdziwiony że wody u nas nie ma , ponieważ według jego wiedzy woda powinna być. Moje pytanie dotyczyło braku reakcji PWiK.
W takich sytuacjach awaryjnych zawsze podstawiano jakiś beczkowóz aby zapewnić choćby minimum wody mieszkańcom którzy w wielu przypadkach są rodzicami małych dzieci, a wiadomo że woda w tej sytuacji jest niezbędna. Pan który odebrał mój telefon zapewnił że spróbuje coś pomóc w tej sprawie. Po pół godzinie odebrałem telefon od kolejnego Pana z Zarządzania Kryzysowego którego nazwiska na razie nie wymienię i zaproponował mi abym poszedł sobie do hydrantu i nabrał wody ile mi potrzeba. Spytałem go czy robi z siebie i swojej instytucji bałwana czy też ze mnie? Po czym powiedział że nie będzie ze mną rozmawiał w takim tonie i rzucił słuchawkę. Brawo! właśnie takich urzędników bardzo nam potrzeba w tym mieście. Wyżej sobie cenią swoje "ja" niż problem z którym nie mogą sobie poradzić sami mieszkańcy. Po kolejnej mojej rozmowie z szefem zarządzania kryzysowego dostałem od niego zapewnienie że właśnie na ulicę Pułaskiego został skierowany beczkowóz z wodą. Kiedy piszę tego posta czyli o 22.10 , beczkowozu jeszcze nie było. Trudno. Posiedzę może z pół nocy i się doczekam. A jak nie , to zadzwonię jeszcze raz do Pana "szefa" zarządzania kryzysowego i go o tym fakcie poinformuję. Jeśli ja nie mogę spać normalnie, to szef tego"zarzązania" też pewnie nie uśnie ze zmartwienia?
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka