thebird2
11.02.12, 21:44
W centrum Warszawy, na Polu Mokotowskim, miała powstać prawosławna katedra polowa. Koszty (41 mln zł) miało ponieść Ministerstwo Obrony Narodowej. Starania o wzniesienie w stołecznym parku okazałej cerkwi datują się już na rok 1994. Prawosławny ordynariat polowy miał do inwestycji dorzucić swoje 6 mln zł.
Takie były plany. Ale okazała inwestycja prawie na pewno zostanie zablokowana decyzją ministra ON Tomasza Siemoniaka.
Można by powiedzieć: dzięki Bogu. - Trwa przegląd inwestycji budowlanych w Siłach Zbrojnych. Te, które nie mają związku z zadaniami wojskowymi, nie powinny być kontynuowane. W czasie znaczących ograniczeń w całym budżecie państwa, wojsko nie powinno finansować budowy świątyń - mówi Onetowi Siemoniak.
Odebranie milionów złotych nie może się jednak odbyć bezceremonialnie, więc na formalności przyjdzie pewnie jeszcze trochę zaczekać.
Do tego odchudzone mają zostać struktury kościelne. - Uważam, że liczba parafii wojskowych i kapelanów powinna być zredukowana. Armia zawodowa ma znacznie mniejsze potrzeby w tym zakresie, potrzebne są więc zmiany - stwierdza minister obrony narodowej.
Obecnie owe potrzeby są mniejsze niż liczba parafii i kapłanów, bo żołnierze mieszkają dziś z rodzinami, a ich potrzeby duchowe w większości zaspokajają cywilne parafie. Kolejną sprawą są awanse na stopnie generalskie dla duchownych. Biskupi polowi nie będą z automatu otrzymywać stopni generalskich.
Wspomniane na wstępie 42 mln zł to dużo, ale w zestawieniu z rocznymi wydatkami na utrzymanie struktur kościelnych (katolickich, ewangelickich i prawosławnych) MON łożył w skali roku grube miliony. Dokładnie było to 16 mln zł w 2005 r., 23,6 mln zł w 2006 r., 18,8 mln zł w 2007 r., 20,7 mln zł w 2008 r., 22,5 mln zł w 2009 r., 23,5 mln zł w 2010 r., 23,3 mln zł w 2011 r. Zatem trend wzrostowy został minimalnie, ale jednak, odwrócony. To też plus dla ministra.
Na co szły, a właściwie idą, te pieniądze? Otóż MON utrzymuje 90 katolickich parafii wojskowych i 6 prawosławnych, a także 22 ośrodki duszpasterskie. W 2011 r. zlikwidowany jednak dwie. W minionym roku skasowano też takie twory jak Warmińsko-Mazurski Dekanat Wojskowy, Dekanat Sił Powietrznych Północ i Śląski Dekanat Wojskowy. Kolejne są już zakwalifikowane do likwidacji.
Pieniądze idą też oczywiście na wynagrodzenia dla zastępu księży pułkowników, podpułkowników i majorów.
Nie ministra a Kościoła Katolickiego i darcie pyska we wszystkich gazetach należących do tej Korporacji, że im prawosławni wchodzą w dobrze prosperujący interes.
Minister padł na kolana .