Dodaj do ulubionych

Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią Gor...

13.08.12, 18:06
Świtalskiego pamiętamy jak w czasie epidemii grypy odmówił dzieciom z Meksyku przyjazdu na Festiwal Folkloru ! Kompletnie sie nie popisał .Póżniej się wycofywał , coś pie...ł itd.
Tak juz mają czlonki raz z PO a raz z PiS !

Goszuf ma teraz dwuh super manadzerów z aglomeracji zielonogóskiej - bardzo Wam goszofiacy winszujemy twardowskiego i Świtalskiego !

Już Wam oni zagrają na Waszych organach ! Wyleczą Wasze dusze i ciała !



Obserwuj wątek
    • e_werty Re: Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią G 13.08.12, 19:09
      ale trzeba przekonywać, że warto tu przyjść, uczestniczyć w wydarzeniach kulturalnych - mówi.

      ... przyjdą na imprezy darmowe...
      bo nadal bliższy jest schabowy niż "koncert wiolinowy"....
      Letnia oferuje lepsza zabawę przy piwie.
      A w filharmonii o suchym pysku....
      • Gość: nicelus Re: Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią G IP: *.dip.t-dialin.net 13.08.12, 21:03
        e_werty napisał:

        > ... przyjdą na imprezy darmowe...
        > bo nadal bliższy jest schabowy niż "koncert wiolinowy"....

        Może Filharmonia Gorzowska, to zbyt szumna nazwa, ale dobry zespół na dożynki zawsze się przyda.

        "Powinniśmy uczestniczyć nawet w imprezach o randze powiatowej, aby pokazać, jak filharmonia jest ważna, jaki ma zasięg terytorialny."

    • tj_wawrow I jeszcze jak Tadek do pierdla pójdzie.. 13.08.12, 19:12
      prezydentem Gorzowa zostanie np. Bukiewicz z Zielonki. To dopiero będą jaja. A Gorzowiacy klasycznie przyglądać się temu będą stojąc pokornie na tarasie widokowym tego czegoś na zawarciu, wspominając cudne lata "za Tadeuszka". Wtedy spadnie wielki deszcz i zmyje wszystko co "ulepił" magistrat Jędrzejczaka.


      ....taki sen miałem.
      • Gość: nicelus Re: I jeszcze jak Tadek do pierdla pójdzie.. IP: *.dip.t-dialin.net 13.08.12, 21:36
        tj_wawrow napisał:

        > prezydentem Gorzowa zostanie np. Bukiewicz z Zielonki.

        Nie wiadomo czy akurat Bukiewicz, ale wiadomo że inteligentni ludzie z aspiracjami będą się przenosić z Gorzowa do Zielonki bo tam jest uniwersytet i są wyższe zarobki. Natomiast mieszkańcy Gorzowa, swoich prezydentów i dyrygentów będą ściągali z Zielonki, bo tam będą ludzie wykształceni i inteligentni. Taka tendencja się będzie teraz pogłębiała.

        Co trzeba zrobić by ten proces odwrócić, by zdolni i inteligentni ludzie przyjeżdżali do Gorzowa otwierać firmy dające wysokie zarobki, a wykształceni w Gorzowie ludzie obejmowali stanowiska opłacane przez podatników w Zielonce radziłem dziesięć lat temu. Jednak Gorzowianie robili wszystko dokładnie odwrotnie.

        :D

    • Gość: Maria Re: Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią G IP: *.klodawa.infineo.pl 13.08.12, 20:45
      Panu Dyrektorowi serdecze gratulacje !!!
      p.s.
      Czy ktoś kiedyś mógłby nie wpuścić na uroczystość niestosownie ubranych "dziennikarzy"? Czy oni zawsze muszą "pchać" się w obiektyw?. Nie stać ich redakcji na statyw do mikrofonu ??? Goście, a takimi są przecież "dziennikarze", na oficjalnych spotkaniach i uroczystościach jeśli przychodzą w rozciągniętych szmatach i dzinsowych spodniach powinni być wypraszani !!!
      • Gość: Ds Re: Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią G IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.12, 23:22
        jeśli przychodzą w rozciągniętych szmatach i dzinsowych spodniach powinni być wypraszani !!!

        Maria,sorry, ale nie mogę się opanować: Ty chyba jesteś kompletną idiotką.
        • Gość: meaningless Re: Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią G IP: *.gorzow.mm.pl 16.08.12, 23:54
          Tak, standardem jest rozciagnieta koszula na grubym brzuchu. To ladnie wyglada podczas oficjalek.
    • Gość: żenada Re: Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią G IP: 109.110.199.* 13.08.12, 20:53
      W ciągu roku zmienił listy wyborcze z PiS na PO? I wszystko na ten temat.
    • Gość: nicelus Re: Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią G IP: *.dip.t-dialin.net 13.08.12, 21:07
      "Tu jest dużo rożnych sal, one powinny być wykorzystywane."

      Druga dominanta?



      • Gość: Hektor Re: Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią G IP: *.gorzow.mm.pl 13.08.12, 21:21
        Dajmy tam szefa z OSiRU
        - może jaką wystawę rasowych psów lub sów otworzy, lub chociażby sklep z karmą dla zwierząt - to by w przyszłości stało się symbolem Gorzowa - niczym sławna wieża w Paryżu.
        co do nierasowo ubranych dziennikarzy:
        skoro w tym świętym miejscu, czują się dobrze i nie skremowani?
        - strach pomyśleć, kto jeszcze mógłby tu przyjść lub się przywałęsać!
    • kaspar69 Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią Gor... 13.08.12, 21:24
      Nie ma juz kompetentnych osob z Gorzowa? O co chodzi?!....Najpierw szpital, teraz filharmonia?!...A co jutro?
      • Gość: aaa Re: Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią G IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.12, 22:02
        Brat bohatera artykułu - radny powiatu krośnieńskiego - wyleciał hukiem z PO po tym jak ten przyczynił się do odwołania starosty PO z Krosna Odrz.
        W starostwie powoli szykuje się wymiana ludzi. Z PO na SLD
        Wymienionoby także bohatera treści za zachowanie brata.
        W Gorzowie rządzi SLD. Czy ktoś jeszcze ma pytania?
        • Gość: nicelus Re: Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią G IP: *.dip.t-dialin.net 13.08.12, 22:13
          aaa napisał(a):

          > W starostwie powoli szykuje się wymiana ludzi. Z PO na SLD

          Wszędzie szykuje się taka wymiana. Gdy Platforma zrozumie, że nie daje rady, to odda władzę SLD, aby nie dopuścić PiS do władzy.

          :D

          PS. Powiat sulęciński przoduje pod tym względem. Starosta sulęciński już nie jest z PO, tylko jest nim zięć pani poseł Sławiak z SLD.

    • stravik Wizjonerzy... 13.08.12, 23:37
      Oj, drugi z wizja i to już bez ogródek z samej Zielonej Góry. Ten pierwszy (TJ) wybudował filharmonię, a drugi będzie ją promował...na wsi lub w kosciele.
      "Super wizja" (rodem z Zielonki), ktora na pewno przekona Polakową do pomocy finansowej, a już na pewno ministerstwo. Moze dostaniemy jakies "dotacje" na koncerty w kosciołach lub w remizach strażackich i będą o tym pisały "wszystkie" gazety.
      Skończy sie tak, że "wizja" bedzie drążyla budżet miasta, a FG bedzie wielką atrakcją w powiecie gorzowskim i lubuskich kościołach.
      Widać gołym okiem, że ludzie z Zielonki sami chcą "degradować" rozwoj miasta (szpital, teraz filharmonia,).
      Następna instytucja to teatr, który też czeka na nowego dyrektora.
      Oj ciężko będzie sie pracowało, przyszłemu następcy TJ w miescie pełnym "min" i "kretów"
      P.S
      Jeszcze mu dał kontrakt na 5 lat.
      • Gość: will Re: Wizjonerzy... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.08.12, 23:55
        Koń Trojański Zielonki dla Gorzowa w pełnej krasie. Rcak pewnie pije z radosci. Filharmonia to ludzie a ludź jaki jest w Gorze wiedzą. Dziękujemy Gorzowowi i trzeba wykupić wienieć dla nowej filharmonii.
        • Gość: nicelus Re: Wizjonerzy... IP: *.dip.t-dialin.net 14.08.12, 10:38
          will napisał(a):

          > Koń Trojański Zielonki dla Gorzowa w pełnej krasie.

          "Aspirujemy do tego, aby filharmonia była instytucją wojewódzką, a nawet narodową."

          Jest tylko pytanie, czy Zarząd Województwa Lubuskiego, lub Skarb Państwa, zgodzi się na nieodpłatne przejęcie obiektu. Na co im ten kłopot?

      • Gość: Ds Re: Wizjonerzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.12, 23:20
        Przykro, ale ten facet nie ma nic do zaoferowania. Jest kompletnie nijaki i z tego, co gadał w TV jego wizja przystaje do powiatu. Dlaczego my wciąż mamy ludzi miałkich, nijakich. Na takiego wygląda ten nowy.
    • alt.er.ego Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią Gor... 14.08.12, 00:33

      "Krzysztof Świtalski (ur. 1974 r.) jest... (...)
      ... też aspiracje polityczne: w 2005 r. startował z list PiS do Sejmu, w rok później jako kandydat PO na burmistrza Gubina."

      No, no... człowiek orkiestra !

      Ujmujący, złotousty, cele formułuje dobrze. Byle jeszcze sprawnie, skutecznie wprowadzał je w życie. Byłoby już w ogóle super. Dla pana Świtalskiego pięcioletni kontrakt na stanowisku dyrektora FG może okazać się życiową trampoliną, albo życiową kompromitacją. Trzymam kciuki za sukces Filharmonii Gorzowskiej.
      • Gość: nicelus Koń trojański? IP: *.dip.t-dialin.net 14.08.12, 10:18
        alt.er.ego napisał:

        > "Krzysztof Świtalski (ur. 1974 r.) jest... (...)
        > ... też aspiracje polityczne: w 2005 r. startował z list PiS do Sejmu,
        > w rok później jako kandydat PO na burmistrza Gubina."

        Czyli w polityce zdrajca PiS, a później koń trojański zielonogórskiej PO?

        Wiadomo, że zielonogórska Platforma Obywatelska ma od dawna zamiar zniszczyć Gubin odkrywkową kopalnią węgla brunatnego. Obecny Burmistrz Gubina bronił miasta przed zielonogórską Platformą Obywatelską pozwalając budować wiatraki. Dlatego Burmistrz Gubina z PO byłby koniem trojańskim zielonogórskiej Platformy Obywatelskiej w mieście Gubinie.

        Uważasz, że to co się nie udało zielonogórskiej Platformie Obywatelskiej w Gubinie, uda się jej w Gorzowie?

    • Gość: benek Re: Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią G IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.12, 10:09
      W rcaku się cieszą, w Filharmonii Zielonogórskiej już od dwóch lat są szczęśliwi, pozostaje mieć nadzieję, że jeszcze rodzinkę zabierze do Gorzowa i już będziemy w Zielonej Górze mieć go z głowy i wszyscy będą szczęśliwi, no może poza mieszkańcami Gorzowa, dlatego idź Krzysiu w Polskę, ale przedtem powiedz kim tam będziesz człowiekiem PO czy PIS czy RP czy może SLD?
      A jak konkurs wygrałeś na dyr Filharmonii w Gorzowie, czy tak jak na dyr RCAKu w Zielonej?
    • Gość: nicelus Re: Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią G IP: *.dip.t-dialin.net 14.08.12, 11:22
      "Jednak przede wszystkim chce przekonać zarząd województwa, że warto wspierać gorzowską filharmonię."

      Zawracanie Wisły kijem. Komunizm powoli powinien się w Polsce kończyć. Nikt na zachodzie nie finansuje takich obiektów z samorządowej kasy. Pisałem wielokrotnie, że Berlin ma budżet 200 razy większy od Gorzowa i ani centa nie dokłada do Berlińskich Filharmoników. Pokazywałem odpowiedź na interpelacje z Brandenburgii, z której wynikało, że również takie obiekty w pokomunistycznej części Niemiec mają sobie szukać sponsorów, gdyż dopłaty z publicznych środków będą stopniowo likwidowane.

      Proszę więc sobie szukać prywatnych sponsorów, a od publicznych środków łapy precz!

      Nie może przecież tak być we wspólnej Europie, że podatnicy w jednym kraju oszczędzają na dopłatach do filharmonii i zaoszczędzone pieniądze przekazują w ramach pomocy do drugiego kraju, gdzie finansuje się filharmonie z publicznych pieniędzy.

      Nie może przecież być tak we wspólnej Europie, że w Gorzowie stoją dwa nowiutkie drogie fortepiany koncertowe kupione za publiczne pieniądze, a w Niemczech Charlotte Brandi gra na starym pianinie, albo w ogóle na jakichś starych puszkach, bo pieniądze podatników nie idą na fortepiany, tylko na pomoc polskim podatnikom.

      :D

    • mmmmmm000 a jednak powiatowa mentalność... 14.08.12, 13:39
      Zmiana dyrektora filharmonii, budzi w Gorzowie conajmniej tyle emocji, co wybory nowego sołtysa wśród mieszkańców co większej wsi.
      Cóż - umarł król, niech żyje król. Życie się toczy. Tyle zrobi ile dostanie kasy. Marzenia może sobie mieć, może sobie mówić co tylko chce i zapewniać wszystkich o wszystkim... "Po ich owocach ich poznacie".
      Cóż - ma wykształcenie muzyczne i według mnie bliżej by mu było mentalnie do funkcji dyrektora artystycznego. Wszak skrzypek nie musi sie znać na zarządzaniu instytucją kultury. Tak, jak motorniczy tramwaju nie musi wcale umieć zarządzać całym MZK.
      Ma doświadczenie kierownicze, ale przecież zadania czy rola filharmonii są zgoła inne od działalności Centrów Kultury. Nowemu dyrektorowi żal wielu niezagospodarowanych przestrzeni w budynku. Cóż - zawsze można tam zorganizować np. warsztaty dla twórców pacynek tudzież kółko modelarskie albo jakieś inne fotograficzne...

      Gazeta Lubuska 28 lipca 2010
      "Lidia Przybyłowicz, dyrektorka wydziału kultury w Urzędzie Miasta potwierdza, że Kucharska oczarowała komisję. - Ale kiedy zaczęliśmy się zastanawiać, czy ta piękna kobieta da sobie radę z rozkręcaniem instytucji, pojawiły się wątpliwości. Pani Kucharska była do tej pory organizatorem życia artystycznego, a to zupełnie coś innego niż tworzenie regulaminów i użeranie się z hydraulikami czy elektrownią - mówi Przybyłowicz. Jej zadaniem przy wyborze szefa CEA zaważyło doświadczenie menedżerskie Nowaka.

      Wczoraj nie udało nam się skontaktować z dyrektorem. Gdy odbierał nominację, zapewniał, że ma kwalifikacje. Był redaktorem ,,Wielkopolskiej Gazety Handlowej'', pracował w Radiu Merkury oraz na różnych stanowiskach w Telewizji Polskiej. Tworzył cyfrową telewizję Polonię, współprowadził program informacyjny "Panorama”, był zastępcą dyrektora programu pierwszego TVP.
      W ubiegłym roku szefował TVP 2. Ma także dobre kontakty w środowisku muzycznym. Zaznaczył, że dla niego funkcja szefa CEA jest dużym wyzwaniem zawodowym."


      A więc zmieniły się po dwóch latach priorytety? Fakt - może nie jest już potrzebny człowiek od tematów organizacyjnych ("użerania się"). Może nie jest potrzebny człowiek od zagadnień medialnych (chyba nigdy nie był). Ale czy jest potrzebny człowiek zajmujący się dotąd krzewieniem kultury? Hm...
      Na prawdę nie było w kim wybierać??


      PS - co do "powiatowej mentalności" NIE mam konkretnie na myśli wypowiedzi forumowiczów, ale cały ten szum medialny w mieście, z powodu było nie było wymiany szefa jednej tylko przecież instytucji miejskiej...
      • Gość: stravik Re: a jednak powiatowa mentalność... IP: 62.243.123.* 14.08.12, 15:37
        Powiatowa, wojewódzka czy swiatowa?
        Filharmonia jest filharmonią i zarówno w Gorzowie Wlkp. jak i w Poznaniu, nie jest obojetne, kto nią zarządza. Gorzowianie przez dziesięciolecia poznali i dalej poznają, jaki jest stosunek większości urzędników z Zielonej Góry do mieszkanców Gorzowa Wlkp. Ich mentalność powinna"pomagać" w rozwoju naszego miasta i województwa, ale...my juz wiemy z doświadczenia, że tu raczej chodzi o destabilizację i degradację, niż pomoc. Szum medialny zawsze będzie, gdy urzędnik z Zielonej Góry przyjedzie zarządzac jakąkolwiek instytucją czy urzędem w Gorzowie Wlkp.
        Wiem, że my sami popelniamy wiele błędów, ale w tym przypadku mowa o koniu trojanskim jest wpełni uzasadniona. To widać po jego wizji.
        _ _
        Gorzów ma w nazwie Wielkopolski i tam jest jego miejsce !!
        • Gość: mmmmmm000 Re: a jednak powiatowa mentalność... IP: *.net.pbthawe.eu 14.08.12, 17:24
          Oczywiście, że nie jest obojętne. Szef nadaje kierunek... Ale to jest TYLKO filharmonia! Instytucja nie mająca większego wpływu na losy miasta. No w każdym razie nie strategiczna! Może gdyby on został szefem promocji miasta albo szefem działu zajmującego się pozyskiwaniem funduszy unijnych, to (może - powtarzam) miałoby to jakieś tam znaczenie. Ale dyrektor filharmonii?? Będzie dobrze rządził, to można będzie pójść na jakiś ciekawy koncert. Będzie rządził źle, to się nie pójdzie, albo skorzysta z innych przybytków kultury (niekoniecznie w Gorzowie).
          Osobiście mam dystans do takich ludzi, a zwłaszcza jeśli są (lub próbują być) politykami. Czy jakikolwiek polityk zrobił kiedykolwiek coś co wcześniej obiecał??? Taka to już cecha tych ludzi: mówią jedno, myślą drugie, a robią jeszcze co innego. Koza, która dużo beczy mało mleka daje - jest jakaś mądrość w ludowych przysłowiach. Zapowiedzi są szumne. Wolałbym, gdyby on najpierw coś zrobił, a potem się pochwalił, że mu się udało. Na teraz tylko mówi co by chciał zrobić, a z doświadczenia życiowego wiem, że niewiele z tego wyjdzie... Kiedy ja zatrudniam pracownika, to interesują mnie przede wszystkim jego dotychczasowe osiągnięcia i doświadczenie. Nie bardzo mnie wtedy obchodzą jego "potencjalne" możliwości i zapowiedzi przyszłych osiągnięć. Ale jak widać, niektórzy mają inne zasady oceny... :)
          • Gość: stravik Re: a jednak powiatowa mentalność... IP: 2.108.76.* 14.08.12, 22:36
            Dla Gorzowa Wlkp. to nie jest TYLKO filharmonia, bo sam wiesz, ile miasto wydało na jej wybudowanie. Ta instytucja wraz z żużlem, pograżyła i pogrąża miejski budżet.
            Dlatego nie jest obojętne, kto i jak bedzie zarządzał tą instytucją.
            Żużel jeszcze przez trzy lata będzie drążyl miejski budżet. Filharmonia bez wsparcia finansowego a z wygórowanymi aspiracjami, będzie zmuszona być na garnuszku miejskim, drążąc dalej jego finanse. Odchodzący dyrektor nie mial złudzen, że nie może liczyć na pomoc zarządu województwa. Czyżby nagle miałoby być inaczej?
            Nowy dyrektor...patrzę sceptycznie na jego CV i jego wizje, a fakt że pochodzi z Zielonki tylko dolewa oliwy do ognia. I ta jego wizja, ze ma aspiracje do tego, aby filharmonia była instytucją wojewódzką, a nawet narodową. Tak jak bym słyszał TJ.
            A TJ dalej swoimi wizjami destabilizuje i degraduje miasto. Teraz zatrudnił jeszcze jednego wizjonera, z...Zielonej Gory. Jak dlugo jeszcze ta farsa bedzie trwala ??

            Gorzów ma w nazwie Wielkopolski i tam jest jego miejsce !!
            • Gość: mmmmmm000 Re: a jednak powiatowa mentalność... IP: *.net.pbthawe.eu 15.08.12, 01:07
              Cóż - ważna w świadomości, ale przecież nie strategiczna. To co się z nią stanie na losy Gorzowa zasadniczo nie wpłynie. Więc bym się raczej zbyt nie przejmował.
              Powtarzam - tacy ludzie co innego mówią, co innego robią, co innego myślą. Nawet jeśli mówi, że widzi filharmonię w Gorzowie wielką, znaczącą i dofinansowaną przez Marszałka to nawet nie znaczy, że on będzie choćby do tego dążył... Mówić można co się chce. Zawsze wszak mogą się pojawić "obiektywne trudności", na które będzie można zrzucić winę za niepowodzenie :)

              To, że przychodzi z Z.G. (bo pochodzi z Gubina, a studiował głównie w Poznaniu) faktycznie może drażnić ;) Ale to zdaje się oznacza tylko tyle, że w Gorzowie nie ma po prostu odpowiednich kard. Jest też inna możliwość. TJ (jak to ma w zwyczaju) dał się po prostu omamić. Jego myślenie wygląda tak: "chłopak jest z Z.G., należy do PO więc ma jakieś tam kontakty z Marszałkiem, jest zachwycony filharmonią, więc jako dyrektor odpowiedzialny za jej rozwój, może coś załatwi". Oczywiście to jest naiwne, ale jakże charakterystyczne dla TJ. Nie pierwszy on i nie ostatni, w którym pokładano nadzieję. Wystarczy sobie przypomnieć "specjalistę" od budowania Kostrzyńskiej.
              • Gość: stravik Re: a jednak powiatowa mentalność... IP: 62.243.123.* 15.08.12, 13:13
                > Cóż - ważna w świadomości, ale przecież nie strategiczna. To co się z nią stani
                > e na losy Gorzowa zasadniczo nie wpłynie.

                Mylisz sie, ze nie wpłynie, bo już wpływa i bedzie wpływac. Chyba, że...zawiesi sie jej funkcjonowanie. A nie o to chyba chodzi ?

                >Jest też inna możliwość. TJ (jak to ma w z
                > wyczaju) dał się po prostu omamić. Jego myślenie wygląda tak: "chłopak jest z Z
                > .G., należy do PO więc ma jakieś tam kontakty z Marszałkiem, jest zachwycony fi
                > lharmonią, więc jako dyrektor odpowiedzialny za jej rozwój, może coś załatwi".
                > Oczywiście to jest naiwne, ale jakże charakterystyczne dla TJ.

                Gdybym nie miał swiadomości, że TJ jest prezydentem miasta przez ostatnie 3 kadencje, to może bym uwierzył w jego naiwność i to co sugerujesz.
                Ja zasugeruję, ze FG bedzie jak pijawka w miejskim budżecie (tak jak żużel) i zatrudnienie takiego "specjalisty" ma temu slużyc. TJ nie jest naiwnym dzieckiem, które jest nieświadome, że destabilizuje i dewastuje miasto, wstrzymuje jego rozwoj. To wyrachowany polityk, który ma wizje...wielkiej Zielonej Góry i Gorzowa Wlkp. - małego powiatowego miasteczka na północnych rubieżach tworu lubuskiego. Taki jest efekt tej wizji na dzień dzisiejszy. Miasto ginie !!
                Chyba przyznasz, że zarzucanie TJ naiwności po trzech kadencjach jest niepoważne ? :-)

                _ _
                Gorzow ma w nazwie Wielkopolski i tam jest jego miejsce !!
                • Gość: mmmmmm000 Re: a jednak powiatowa mentalność... IP: *.net.pbthawe.eu 15.08.12, 15:36
                  Oczywiście, że wpływa, ale to nie zależy od dyrektora filharmonii!!!
                  Budżet uchwala RADA MIASTA!!! To ona albo będzie w większym lub mniejszym stopniu obciążała miasto wydatkami na jej funkcjonowania. A on, będzie gospodarował taką kwotą dostanie...

                  Największym problemem z filharmonią, był koszt jej budowy! Wywalenie 100 milionów na jej budowę (o czym już nieraz pisałem), mogło stanowić 15% dofinansowania np. do tramwajów czy ulic. A to by oznaczało możliwość wydania ponad... 660 milionów na infrastrukturę!!! Natomiast przy dofinansowaniu na poziomie 30%, ponad... 330 milionów! Czyli tyle, co zakup nowych tramwajów i remont wszystkich linii tramwajowych. Ale nie ma do czego wracać.
                  Co najgorsze związane z filharmonią, to już się raczej stało.
                  Powtórzę - czy FG będzie pijawką budżetową zależy wyłącznie od Rady Miasta i uchwalanego corocznie budżetu...
                  Otóż przeciwnie - uważam, że TJ jest naiwny, ale to idzie w parze z jego niewiedzą a raczej nieumiejętnością rządzenia. To przykład człowieka minionej epoki, kiedy to włodarze miast musieli jedynie umieć wydać środki, które przychodziły do miast z centrali w Warszawie. No i on to robi. Jak tylko pojawia się kasa, to ją wydaje na zaspokajanie ambicji miejskich (czytaj własnych). Miasta wówczas prześcigały się w pomysłach na "inwestycje", które miały udowodnić ich przewagę nad innymi. Wyścig polegał głównie na zwiększaniu liczby mieszkańców, bo właśnie w zależności od ich liczby wyliczano centralną dotację... Miast wtedy miały ambicje typu kina, teatr, zoo, parki rozrywki itd itp. I TJ w tych czasach pozostał. Gonić, gonić, gonić w wydatkach byle tylko udowodnić, że miasto stać na coś lepszego niż inne.
                  Nie zauważył, że czasy się zmieniły. Miasta mają teraz więcej pieniędzy, ale też i więcej obowiązków. Muszą bardziej same o siebie dbać. Budżet to nie skarbonka, którą można w dowolnym momencie rozbić i wydać jej zawartość na co się chce. Budżet to skomplikowane zagadnienie. Służy głównie zaspokajaniu potrzeb miasta (jego mieszkańców), ale można go użyć jako narzędzia inwestycyjnego, podobnie jak w zwykłej firmie nastawionej na biznes. Trzeba dużych, menedżerskich umiejętności by się nim posługiwać. Powtarzam do znudzenia - tych umiejętności brakuje. Budżet nie służy tylko do wydawania, ale i do zarabiania. Ale do tego potrzebne są przekształcenia organizacyjne w całym mieście. Ani TJ ani ta Rada ich nie przeprowadzą. Gorzów ma w tym względzie podług innych miast już ponad 20 letnie zapóźnienie i z każdym rokiem się ono zwiększa! Trzeba być ślepcem, by tego nie widzieć. Piszesz, że miasto ginie. Dla mnie to ono już zginęło... Leży na łopatkach, a jedyne co słyszę (czytam) to sny o potędze, które nie mają nigdy szans się ziścić. Każdy zdrowomyślący to widzi i nie trzeba jakiejś nadzwyczajnej inteligencji. Choćby w przypadku planów rozwoju tramwajów! Miasta nie stać na zakup choćby jednego nowego wozu, a robi się plany wymagające wydatkowania 150 mln (wkładu własnego). To jest niemal połowa całorocznego budżetu. Być może (bo już to słyszałem) urzędnicy liczą, że całą operację przeprowadzi się w ciągu całego nowego unijnego budżetu, czyli przez 7 lat (do 2020) roku. Wtedy co roku wystarczyłoby wydać nieco ponad 20 milionów, a to jest już do przełknięcia. Tylko, że tak nie działają dofinansowania unijne i nigdy tak nie działały, więc naiwny komu się wydaje, że się tak uda. Skończy się jak zwykle na gadaniu i wielkich planach. To nierealne, naiwne myślenie widać już teraz - do dyspozycji jest EWENTUALNIE 300 milionów, a wydatki planuje się na około miliard! A już mi się wydawało, że ktoś wreszcie zaczął myśleć i planować inwestycje w oparciu o jakieś realia. Mam jednak nadzieję, że w urzędzie, przynajmniej u części urzędników pojawiło się nowe, rozsądniejsze myślenie. To już by było coś, bo właśnie od zmiany myślenia trzeba zacząć. Jak się nie da od góry (od TJ), to choćby od dołu (od zwykłych urzędników) - to też jest dobra metoda na zmiany w mentalności społecznej.
                  Okazuje się, że najlepiej rozwijającymi się miastami w Polsce są te, którymi rządzą menedżerowie i ekonomiści z wykształcenia (jako prezydenci, burmistrzowie - lub ich zastępcy). Humaniści, którzy pobieranie nauk zakończyli w okresie słusznie minionym nie mają w zarządzaniu miastem czego szukać. Nie znają się po prostu na tym. To nie ta mentalność!
                  • Gość: stravik Re: a jednak powiatowa mentalność... IP: 2.108.76.* 15.08.12, 22:57
                    > Budżet uchwala RADA MIASTA!!! To ona albo będzie w większym lub mniejszym stopn
                    > iu obciążała miasto wydatkami na jej funkcjonowania.

                    Ta rada wyraziła zgodę na budowę FG, rada zgodziła się na żużlowe Grand Prix i ta rada będzie...
                    Jeżeli nic się nie zmieni, to FG będzie pijawką miejskiego budżetu. Wierzę jednak, że na miejsce TJ Gorzowianie wybiorą tak jak piszesz, menadżera, człowieka, który wraz z Radą Miasta i mieszkańcami, podniesie miasto z kolan.

                    > Piszesz, że miasto ginie. Dla mnie to ono już zginęło... Leży na
                    > łopatkach, a jedyne co słyszę (czytam) to sny o potędze, które nie mają nigdy s
                    > zans się ziścić.

                    Trochę więcej wiary :-) Piszę, ze ginie, ale jeszcze nie zgineło.
                    Gorzów Wlkp. to nadal miasto o niewykorzystanym potencjale, potencjale, który jest zwyczajnie tłumiony.
                    Mamy w nazwie Wielkopolski i niech to będzie wskazówką czy drogowskazem, skąd mamy brać przyklad. Wiecej wiary, bo przegraliśmy tylko bitwy, ale nie wojnę.

                    > Mam jednak nadzieję, że w urzędzie, przynajmniej u części urzędnik
                    > ów pojawiło się nowe, rozsądniejsze myślenie. To już by było coś, bo właśnie od
                    > zmiany myślenia trzeba zacząć. Jak się nie da od góry (od TJ), to choćby od do
                    > łu (od zwykłych urzędników) - to też jest dobra metoda na zmiany w mentalności
                    > społecznej.

                    Tu sie mylisz. Dopóki TJ jest przy sterach, nie bedzie zmiany myślenia (przykład zatrudnienia nowego dyrektora FG). Tu trzeba zaczac od góry !!!
                    W minionej epoce młodzi ludzie zatrudniani w urzędach, nie mieli szans na swoje własne myślenie, i taki system obowiązuje za rządow TJ. Inicjatywa ludzka jest tłumiona przez osobiste widzi mi się.
                    Już kiedyś pisalem, że po epoce TJ największe spustoszenie będzie w mentalności gorzowskich polityków, urzędników i wsród samych mieszkanców, którzy stają sie pasywni, bez entuzjazmu podchodząc do spraw miasta. To będzie największy KOŃ TROJAŃSKI, którego
                    odziedziczymy po TJ.
                    Wierzmy jednak, że szybko sie z tego marazmu otrząśniemy i uruchomimy ten potenjał, który w nas tkwi.
                    _ _
                    Gorzów ma w nazwie Wielkopolski i tam jest jego miejsce !!






                    • Gość: mmmmmm000 Re: a jednak powiatowa mentalność... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.12, 09:37
                      Skoro członkowie rady zachowują się jak pacynki, to albo nie nadają się do rządzenia, albo TJ jest aż tak dobry, że potrafi sprytnie nimi manipulować. Trzeba zapamiętać na kogo w przyszłości nie głosować...

                      Widzę, że ty jeszcze wielkim optymistą jesteś... Nie jest tajemnicą, że równie często jak w Gorzowie bywam w Poznaniu. Oba miasta się zmieniają. Tam muszę niemal za każdym razem kombinować jak ominąć ulice, na których właśnie odbywają się jakieś roboty modernizacyjne czy budowlane. W Gorzowie za każdym razem wjeżdżając do miasta, muszę kombinować jak nie wpakować się w nowopowstałą w asfalcie dziurę... No, może trochę przesadzam. Lato jest, dziury się nie tworzą. Ale przecież w mieście się kompletnie nic nie dzieje! Wszelkie prace w jakiejkolwiek dziedzinie po prostu stanęły... A stare przysłowie mówi: kto stoi w miejscu, ten się cofa...
                      A ja mam wrażenie, że "mądrość" TJ, to głownie "mądrość" jego doradców. Dotąd byli to ludzie ze starego aparatu SLD. Po jakimś czasie otoczył się ludźmi o podobnej mentalności, jednak trochę mniej zależnymi od dawnych powiązań. Jeśli w jego otoczeniu pojawi się ktoś, kto zdoła go przekonać do innego postrzegania niektórych spraw, to w pewnym stopniu prawdopodobnie byłaby szansa, że z lekka zmieni podejście. Sam widzisz, że do rozwiązywania problemów szuka sobie pomagierów... Choćby w sprawie Kostrzyńskiej. Problem w tym, że źle szuka. Gdyby udało się znaleźć kogoś, kto znalazłby skuteczne rozwiązanie na budowę Kostrzyńskiej i byłoby to rozwiązanie nowoczesne - inne, ale skuteczne, to on by się na nie zgodził. Wbrew pozorom, dla niego liczy się właśnie efekt, a nie sposób jego osiągnięcia. Tak było właśnie z filharmonią. Miał być efekt w postaci jej zbudowania no i jest, a że sposób przeprowadzenia inwestycji zupełnie kuriozalny, to już nie ma większego znaczenia. Im więcej młodych ludzi z innym podejściem do pracy samorządu znajdzie się w urzędzie miasta tym lepiej.

                      Przede wszystkim od ludzi zależeć powinno to, jak wygląda i czym jest miasto. Pewna "małpa" na forum poniżej zasugerowała, że to władza wie najlepiej, więc ludzie powinni mordy w kubeł i grzecznie dać rządzić swoimi pieniędzmi... Mamy 20 lat demokracji, a są jeszcze ludzie z taką mentalnością! Tragedia!
                      Jedynym sposobem na pobudzenie mieszkańców są Rady Osiedli. Będę to powtarzał do znudzenia. Potrzebna jest uchwała rady miasta powołująca około 10 takich rad, które zajmą się poszczególnymi częściami miasta i zaczną robić wokół siebie porządek. Ci ludzie, to przyszły narybek rady miasta. Mieszkańców da się dość łatwo ogłupić plakatami wyborczymi i pięknymi obietnicami, zwłaszcza, kiedy się głosuje na listy wyborcze, a nie na konkretnego kandydata. W przypadku Rad Osiedli, kandydaci będą pochodzić z tych miejsc, z ktrych pochodzić będą również ich wyborcy! Tam nie ma ściemy. Wybierani są ludzie, których się zna, którzy potrafią coś zrobić, którzy się udzelają. Tacy ludzie, którym na czymś zależy muszą dostać wsparcie prawne. Niech wpływają na funkcjonowania miasta w swoich najbliższych okolicach. To się na prawdę sprawdza. Mam wrażenie, że władze Gorzowa albo nie wiedzą, co to takiego, albo po prostu się tego boją. W takim razie tym bardziej trzeba dążyć do utworzenia tych rad... Jako mieszkańcowi tego czy innego osiedla, nie jest mi na co dzień potrzebny radny miejski. On ma stanowić prawo i pilnować prezydenta w jego poczynaniach. Mi (mieszkańcowi) jest potrzebny ktoś, kto sam zauważy, albo będę mógł mu pokazać połamaną łakę czy drzewa grożące zwaleniem. Ktoś, kto zorganizuje spotkanie na temat tego czy osiedle (czyli również ja) potrzebuje bardziej parkingu czy placu zabaw dla dzieci, albo czy zbudować chodnik po prawej czy lewej stronie ulicy - bo tylko na tyle chodnika wystarczy pieniędzy... Takimi drobnostkami, które mają ogromny wpływ na jakość życia w mieście nie może się przecież zajmować prezydent. Łeb jak koń to by było za mało! Nie mogą się też zajmować urzędnicy, bo oni są od "załatwienia" zbudowania tego parkingu czy placu zabaw oraz chodnika, a nie od wypytywania ludzi organizowania konsultacji, którymi... wcale nie są zainteresowani, bo wolą zrobić sami jak uważają, bez robienia sobie niepotrzebnego problemu.
                      Powtarzam RADY OSIEDLI!!!
                      • Gość: stravik Re: a jednak powiatowa mentalność... IP: 62.243.123.* 16.08.12, 12:00
                        > A ja mam wrażenie, że "mądrość" TJ, to głownie "mądrość" jego doradców. Dotąd byli to ludzie ze
                        > starego aparatu SLD. Po jakimś czasie otoczył się ludźmi o podobnej mentalności, jednak trochę mniej > zależnymi od dawnych powiązań.

                        Dokładnie tak, "otoczył się ludźmi o podobnej mentalności". To, że są mniej zależnymi od dawnych powiązań, czyni go w oczach wyborcow bardziej "wiarygodnym". Moze ta zagrywka jest przyczyna jego sukcesow wyborczych ?
                        Dlatego te zmiany sa tylko pozorne, bo ludzie w magistracie zatrudniani sa wedlug klucza (mentalności) TJ. Przykład Radzińskiego pokazuje dokładnie, jak TJ manipuluje ludzmi (w tym przypadku chciał), których ma mieć za współpracowników.
                        Ludziom z tamtej dekady jest tudno docenić sukces osobisty innego człowieka, a tym bardziej go wspierać. Oni patrzą na ten sukces przez pryzmat "Skcesu Idei", która im osobiście przyświeca. Idei, która sami stworzyli. TJ i jego swita są tego dobitnym przykładem, (Gorzów Wlkp. nie jest odosobnionym przykładem takiej dzialalności).
                        Życie nauczyło mnie, że wchodzenie w uklady z byłymi komuszkami, choćby byli jak najbardziej nastawieni na nowe demokratyczne zmiany, spali na panewce. To sa takie "krety", ktore w ostateczności okazuja sie lojalne wobec swoich byłych kolesi. Lepiej wziaść do współpracy, człowieka niepowiązanego z bylym systemem, a ryzyko, że ktoś rozsadzi nas od środka jest dużo mniejsze.
                        Jeżeli chodzi o Rady Osiedlowe, to jak najbardziej, tylko czy za kadencji TJ taka idea ma szanse powodzenia. Tu jestem pesymistą.
                        P.S.
                        >Pewna "małpa" na forum poniżej zasugerowała, że to władza wie najlepiej, więc lu
                        > dzie powinni mordy w kubeł i grzecznie dać rządzić swoimi pieniędzmi... Mamy 20
                        > lat demokracji, a są jeszcze ludzie z taką mentalnością! Tragedia!

                        Systemy totalitarne mają to do siebie, że zostawiają po sobie takie niewypały. Te własnie wypalil :-)
                        _ _
                        Gorzów ma w nazwie Wielkopolski i tam jest jego miejsce!!
                        • Gość: mmmmmm000 Re: a jednak powiatowa mentalność... IP: *.net.pbthawe.eu 16.08.12, 19:38
                          "Jeżeli chodzi o Rady Osiedlowe, to jak najbardziej, tylko czy za kadencji TJ taka idea ma szanse powodzenia. Tu jestem pesymistą."

                          Zastanawiam się nad jakąś formą przymuszenia Rady Miasta do podjęcia takiej uchwały. Może jakieś społeczne listy poparcia, może jakiś gotowy projekt przedstawić...

                          Coś z tym trzeba w końcu zrobić...
                          • Gość: stravik Re: a jednak powiatowa mentalność... IP: 2.108.76.* 17.08.12, 19:31
                            Widzisz zastanawiamy sie jak to ruszyc i...dotykamy spuścizny po TJ. Marazm wśród mieszkańcow i nie wiedza o współczesnych formach samorządności.
                            Wydaje mi sie, ze Gorzowianie wiedzą bardzo niewiele o działalności Rad, wiec trzeba chyba zaczać od...edukacji radnych i mieszkańców. Podejrzewam, że na temat powstawania i dzialalnosci rad niewiele im wiadomo. Sama nazwa Rady Osiedlowe, kojarzy sie chyba mieszkancom osiedli raczej z... praca społeczną w stylu minionej epoki, a przecież jest to najniższa jednostka w hierarchii samorządu terytorialnego. Oczywiście jest to praca społeczna, która ma całkowicie inna formę. Choćby dlatego, że decyzje rady osiedlowej mają moc prawną, a skład rady ma moc wnioskodawczą oraz opiniotwórczą.
                            Tylko kto o tym powie mieszkańcom...może to nowe stowarzyszenie "Tylko Gorzów". Organizują debaty na tematy dotyczące miasta i jego działalności. Taki temat byłby na czasie, bo...nie ukrywają, że interesuje ich ubieganie sie o władzę w mieście. Jak powstanie szum wokół Rad Osiedlowych, to może któryś z radnych to podchwyci. Radni moga na tym najwięcej skorzystać.
                            Jest stowarzyszenie "Forum dla Gorzowa"...
                            Jest kilka gazetek w mieście, są portale internetowe (droga do mlodszego pokolenia)...
                            A może Gazeta napisze ciekawy artykuł, na temat działalności Rad Osiedlowych w...Poznaniu, Wroclawiu...

                            _ _
                            Gorzów ma w nazwie Wielkopolski i tam jest jego miejsce !!




              • amb1 Re: a jednak powiatowa mentalność... 15.08.12, 14:12
                Piszesz:
                To, że przychodzi z Z.G. (bo pochodzi z Gubina, a studiował głównie w Poznaniu) faktycznie może drażnić ;) Ale to zdaje się oznacza tylko tyle, że w Gorzowie nie ma po prostu odpowiednich kard.
                Są. Sam mogę - na poczekaniu - wskazać kilku.
                Wystarczyło dać im szansę - zaprosić do konkursu. Bo nikt rozsądny, tak sam z siebie, nie wystartuje w podobnych, zależnych od kaprysu T.J. konkursach. Bo, gdyby nawet wygrał, to i tak musiałby realizować "jedyną, słuszną linię"...
                A ta linia to, od początku do końca, bzdura i fajerwerki na koszt podatnika.
                No, ale to już wszyscy - oprócz tych co to "ukulturalniali" lata całe za dobrą, urzędniczą pensję - wiemy...
                • Gość: mmmmmm000 Re: a jednak powiatowa mentalność... IP: *.net.pbthawe.eu 15.08.12, 15:45
                  Hm.
                  Czy ja wiem? Jeśli ktoś zamiast brać byka za rogi, woli podpierać ścianę i czekać aż go poproszą to chyba najlepszym dyrektorem nie będzie. To chyba nie są czasy dla ludzi, którzy "coś tam potrafią", ale nie umieją rozpychać się łokciami. To są czasy raczej dla karierowiczów.
                  Lepiej było się zgłosić, a potem wyjść do mediów z opinią na temat kryteriów doboru w konkursie. A tak, to nawet zasad doboru nie da się ocenić.
                  Pewnie, że współpraca w jakimkolwiek zakresie z TJ jest z natury rzeczy zagadnieniem trudnym. Ale widocznie nie ma w Gorzowie takich, którzy sobie potrafią z tym poradzić ;)
                  Może "zielonogórzaninowi" się uda :)
                  • amb1 Re: a jednak powiatowa mentalność... 15.08.12, 17:20
                    No tak... Masz rację. Ale nie każdy (niestety?) ma w sobie to nieuleczalne "coś",
                    które mu nakazuje kopać się z koniem...
                    Czytam Twoje komentarze z przyjemnością i niekłamanym podziwem.
                    Podrawiam serdecznie.
                    • mmmmmm000 Re: a jednak powiatowa mentalność... 15.08.12, 22:35
                      Ech..

                      A już myślałem, że mnie już przestano czytać :)
                      Tylko, że ze mnie taka cholera, że łatwo się nie poddaję i trudno mnie zrazić ;)


                      Też pozdrawiam...
    • Gość: nicelus Re: Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią G IP: *.dip.t-dialin.net 14.08.12, 15:01
      Berlińscy Filharmonicy są bardziej wolną orkiestrą, wolną dla sztuki. Sami wybierają swojego dyrygenta, który jest jednocześnie Dyrektorem artystycznym. Nie ma innego dyrektora nad nim. Do spraw organizacyjnych jest intendent. Nie często następują zmiany Dyrektora, więc jest to w Berlinie wielkie święto i cały muzyczny Berlin żyje tylko tym. Berlińska orkiestra ma tak wysoki poziom, bo dyrektora nie wybierają urzędnicy, tylko fachowcy, muzycy. Dlatego właśnie to takie pasjonujące dla Berlińczyków i nie tylko, bo kto dla muzyków okaże się najlepszy, to jest rzeczywiście w muzyce najlepszy. Dla muzyków liczą się jedynie umiejętności muzyczne...

      Nie zawsze tak było. Podczas rządów hitlerowskich socjalistów, Joseph Goebbels już w 1933 roku zorientował się jak wielki potencjał propagandowy tkwi w Berlińskich Filharmonikach. Podporządkował sobie orkiestrę w ten sposób, że wpływał na obsadę dyrektorów.


      • Gość: nd Re: Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią G IP: *.gorzow.mm.pl 14.08.12, 15:07
        Prawie co drugi post to odniesienie do faszyzmu.Skąd ta fascynacja hitlerowcami niemiecki pajacu.
      • e_werty Re: Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią G 14.08.12, 18:54
        Berlińska orkiestra ma tak wysoki poziom

        ... ze bez drabiny nie da rady... PiSuary są pod sufitem...
        • Gość: nicelus Re: Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią G IP: *.dip.t-dialin.net 14.08.12, 19:58
          e_werty napisał:

          > Berlińska orkiestra ma tak wysoki poziom
          >
          > ... ze bez drabiny nie da rady... PiSuary są pod sufitem...

          zu klein um große kunst zu sein

          za małe żeby być wielką sztuką

          • Gość: / Re: Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią G IP: *.gorzow.mm.pl 14.08.12, 19:59
            wiadomosci.onet.pl/raporty/islamista-znany-policji-pracowal-w-kontroli-bezpie,1,5217711,wiadomosc.html
        • Gość: nicelus Re: Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią G IP: *.dip.t-dialin.net 15.08.12, 09:47
          e_werty napisał:

          > Berlińska orkiestra ma tak wysoki poziom
          >
          > ... ze bez drabiny nie da rady... PiSuary są pod sufitem...

          "To oczywiście wymaga pieniędzy, ale niewątpliwie postawi Filharmonię Gorzowską na wyższym szczeblu - mówi.

          A ten wyższy status zespołu pomoże w osiągnięciu różnych innych celów."


          Nikt nie buduje budynku filharmonii w niskim standardzie, ale w Gorzowie miał być szczególnie wysoki standard architektoniczny, technologia "betonu architektonicznego", automatyka sceny za 23 mln zł, drewno egzotyczne itd. Łącznie budynek kosztował dwukrotnie więcej niż najwyższe światowe standardy. Z orkiestrą powinno być podobnie.

          :D

    • Gość: nicelus Re: Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią G IP: *.dip.t-dialin.net 14.08.12, 17:54
      Berlińscy filharmonicy stawiają na dyrektora artystycznego. Sir Simon Rattle - on jest najważniejszy. Wychodzą z założenia, że gdy będzie wysoki poziom artystyczny, to pieniądze się znajdą. Gorzowscy urzędnicy odwrotnie. Stawiają na dyrektora od szukania pieniędzy. On jest najważniejszy. Myślę, że to jest podstawowa różnica między rządami filharmoników, a rządami urzędników.

      Jeżeli chodzi o repertuar, to też jest "większy" i "mniejszy".



      • alt.er.ego Re: Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią G 15.08.12, 00:18

        nicelus napisał(a):

        > Berlińscy filharmonicy stawiają na dyrektora artystycznego. Sir Simon Rattle -
        > on jest najważniejszy. Wychodzą z założenia, że gdy będzie wysoki poziom
        > artystyczny, to pieniądze się znajdą. Gorzowscy urzędnicy odwrotnie.

        Chyba nie odwrotnie, skoro mówi się, że orkiestra Filharmonii Gorzowskiej już teraz jest jedną z dwóch, trzech najlepszych w kraju.
        • Gość: mmmmmm000 Re: Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią G IP: *.net.pbthawe.eu 15.08.12, 01:25
          Alt.er.ego ty młody jeszcze jesteś, więc dam ci radę.

          Jak się spotkasz z panienką, która nie jest już dziewicą, to też cię może przekonywać, że jesteś jej drugim, no może trzecim facetem w życiu... Przecież, że pierwszym to już ci nie wmówi :)

          Ech słodka naiwności :) :D

          Jak się przyjeżdża na gościnne występy, to co można towarzyszącej orkiestrze na odchodne powiedzieć? Że byli beznadziejni??? Wszak za nawet najmniej smaczny, proszony obiad należy ładnie podziękować i pochwalić kunszt gospodyni. Taka tradycja. Jeśli oni naiwnie twierdzą inaczej, to świadczy to jedynie niestety o ich niedojrzałości...

          Nikt nie robi jakiegoś jakiegoś oficjalnego rankingu orkiestr, bo to nawet trudno porównać. Jak można ocenić czy lepiej malował Rembrandt czy Picasso?? Ale na logikę biorąc, orkiestra na prowincji, działająca zdaje się niecałe dwa lata, do której przychodzą wciąż nowi muzycy, po prostu nie może grać lepiej od orkiestr, które grają już od wielu lat, w większości w tym samym lub podobnym składzie. Do tego z orkiestrami, które niemal na co dzień mierzą się z niejednokrotnie dużo większymi i trudniejszymi technicznie dziełami muzycznymi. Zdaje się, że młody wiek muzyków też w tym przypadku nie jest akurat atutem...

          Niech żyje młodzieńcza naiwność...
            • Gość: nicelus Re: Najlepsza Promocja Gorzowa Ev3R ! IP: *.dip.t-dialin.net 15.08.12, 02:47
              alt.er.ego napisał:

              > Niech żyje młodzieńczy entuzjazm.
              >
              > 3000 woodstockowiczów z Polski i Niemiec entuzjastycznym przyjęciem
              > zmusiło gorzowskich filharmoników do 5 bisów o godzinie 3 nad ranem:

              Na koszt gorzowskiego podatnika?

              • alt.er.ego Re: Najlepsza Promocja Gorzowa Ev3R ! 15.08.12, 02:55

                nicelus napisał(a):

                > Na koszt gorzowskiego podatnika?

                A co ? Chcesz zasponsorować kulturę w mieście i promocję Gorzowa z własnej, prywatnej kieszeni ? To miło z twojej strony. My, podatnicy będziemy ci wszyscy wdzięczni !
                • Gość: nicelus Re: Najlepsza Promocja Gorzowa Ev3R ! IP: *.dip.t-dialin.net 15.08.12, 03:16
                  alt.er.ego napisał:

                  > A co ? Chcesz zasponsorować kulturę w mieście
                  > i promocję Gorzowa z własnej, prywatnej kieszeni ?
                  > To miło z twojej strony. My, podatnicy będziemy
                  > ci wszyscy wdzięczni !

                  Wy, gorzowscy podatnicy, pozostaniecie na wieki wdzięczni temu, kto wam wybudował filharmonią za dwukrotnie wyższą cenę niż budowane w innych polskich miastach.

                  Natomiast w sprawie sponsorowania filharmonii nie będę wychodził przed szereg. Pierwszeństwo należy się tym, którzy opowiadają jak wiele robią dla miasta, a kasy mają jak przysłowiowego lodu.

                  :D

            • Gość: mmmmmm000 Re: Najlepsza Promocja Gorzowa Ev3R ! IP: *.net.pbthawe.eu 15.08.12, 11:17
              "3000 woodstockowiczów z Polski i Niemiec entuzjastycznym przyjęciem zmusiło gorzowskich filharmoników do 5 bisów o godzinie 3 nad ranem"

              I co z tego wynika???
              Gdyby tam była jakaś inna orkiestra może bisowała by 15 razy! Ale nie było, więc nijakich porównań nie ma!

              Entuzjazm to dobra rzecz - towarzyszy mi przez całe życie. Problem tylko w tym, by ten entuzjazm nie przesłaniał rzeczywistości, bo wtedy może być niebezpieczny. Łatwo się wtedy porwać z motyką na słońce, albo... się ośmieszyć!


              A tak na marginesie. Jesteś młodym człowiekiem, jak rzadko zainteresowanym dobrem miasta. Czyli masz potencjał. W sensie, że potencjalnie mógłbyś się zająć działaniami na rzecz rozwoju i "poukładania" miasta. "Chęci" to jeden z filarów jakiegokolwiek działania. Powiem tak - gdybyś ty się ustawił na właściwe tory, to byś dla tego miasta mógł na prawdę wiele zrobić. Trochę w tym względzie jesteś kalką samego Gorzowa. Bo Gorzów też ma potencjał, tylko brakuje mu tego wskoczenia na właściwe tory. Szkoda takich ludzi jak ty, bo marnują swój entuzjazm kierując działania w niewłaściwym kierunku. Jeśli chcesz na prawdę cokolwiek zrobić i przyczynić do "polepszenia" Gorzowa, to zacznij od poznawania relacji w społeczeństwie, od sposobów zarządzania miastem, od zagadnień ustrojowych, od mechanizmów demokracji itd itp.
              Może uda ci się to wszystko poskładać, wytworzyć w sobie właściwy obraz i zacząć działać. Znam co najmniej kilka osób z Gorzowa, które zamieniły młodzieńczy entuzjazm na konkretne działanie. Niestety po zderzeniu z tutejszą rzeczywistością po prostu wyjechały - część do Zielonej Góry, część do Poznania. Zapału wystarczyło, ale sił niestety nie. Dzisiaj pracują z pożytkiem dla innych miast. Może akurat tobie sił i zapału wystarczy - próbuj!
              Zacznij na początek od poznania kompetencji władzy. Czyli co może prezydent miasta, co może rada, co może marszałek, sejmik, wojewoda... Potem poznaj mechanizmy głosowania, mechanizmy powstawania i rozliczania budżetów... Potem może różne systemy zarządzania miastami na świecie. Im więcej różnorakiej wiedzy tym lepiej. Oby ci się udało!
              • Gość: nicelus > I co z tego wynika??? IP: *.dip.t-dialin.net 15.08.12, 12:24
                mmmmmm000 napisał(a):

                > "3000 woodstockowiczów z Polski i Niemiec entuzjastycznym przyjęciem
                > zmusiło gorzowskich filharmoników do 5 bisów o godzinie 3 nad ranem"
                >
                > I co z tego wynika???

                Nie był potrzebny budynek za 133 mln zł.

                :D



              • danny_boy Re: Najlepsza Promocja Gorzowa Ev3R ! 15.08.12, 22:12
                >>"3000 woodstockowiczów z Polski i Niemiec entuzjastycznym przyjęciem zmusiło gorzowskich filharmoników do 5 bisów o godzinie 3 nad ranem"
                >I co z tego wynika??? Gdyby tam była jakaś inna orkiestra
                Heineken Open'er festival - gwiazda wieczoru New Order - ledwo jeden niemrawo wywołany bis, gdzie prawie nikt z publiczności nie śpiewał refrenu Love Will Tear Us Apart - po takim afroncie zespół zakończył bisowanie.
                • mmmmmm000 Re: Najlepsza Promocja Gorzowa Ev3R ! 15.08.12, 22:52
                  Świetne, no świetne, wręcz super porównanie...

                  Przejdź się kiedyś na koncert Disco Polo - tam to dopiero jest bisów!!!


                  A tak poważnie. Ocenianie "jakości" orkiestry filharmonicznej w Gorzowie, po ilości bisów na woodstok jest co najmniej niepoważne. Po pierwsze poziom wykształcenia muzycznego tudzież kultury muzycznej dzisiejszej młodzieży jest (można bez większego ryzyka powiedzieć) ŻADNE! No z całą pewnością masa 300 tysięcy ludzi, których gusta muzyczne raczej daleko odbiegają od muzyki poważnej - wszak przyjechali na festiwal muzyki określonego gatunku(ów) nie jest wykładnią jakości gry muzyków. Po ostatnie - wszystko jest kwestią repertuaru. Są takie kawałki muzyki klasycznej, z którymi nawet wprawne ucho ma problem i stara się unikać. A są też takie, które można sobie odtwarzać niemal cały dzień na okrągło i idzie się spać do łóżka z melodią na ustach.
                  • danny_boy Re: Najlepsza Promocja Gorzowa Ev3R ! 15.08.12, 23:53
                    >Świetne, no świetne, wręcz super porównanie...
                    >Przejdź się kiedyś na koncert Disco Polo
                    Aha, ja porównuję dwa festiwale z bardzo różnorodną muzyką i gigantyczną publiką, a ty wyjeżdżasz z disco polo, ale jak się tylko na czymś takim bywa, to się inne krytykuje.
                    • alt.er.ego Re: Najlepsza Promocja Gorzowa Ev3R ! 16.08.12, 01:10

                      (...) "Po zniecierpliwionym skandowaniu przez tłum „Vivaldi, Vivaldi, Vivaldi!” muzycy z lekkim opóźnieniem weszli na scenę. Takim sposobem barokowy kompozytor stał się jedną z gwiazd tegorocznego Woodstocku.

                      Druga w nocy, wszystkie filharmonie są już zazwyczaj zamknięte, a słuchaczy budzi śpiew ptaków z pierwszej części „Wiosny”. Partii skrzypiec początkowo kontrapunktowało częste „ciii…” rozzłoszczonych melomanów. Bardziej niewychowanym nie szczędzono w słowach. Instrumentaliści, jakby zmęczeni i nieco zestresowani niecodziennym koncertem, zaczęli niemrawo. Co się działo potem?

                      Burza oklasków po popisowych partiach pierwszych skrzypiec, najgłośniejsza po żywiołowym Presto na koniec drugiego koncertu. Dzikie okrzyki i długie owacje na stojąco po każdej części. Krzeseł nie było, wszyscy siedzieli na drewnianych, przybrudzonych deskach. Ktoś leżał, ktoś przysypiał, większość słuchała. Nie było garniturów, koszul, sukien, starannych fryzur. Były woodstockowe koszulki, glany, rozczochrane włosy. Filharmoniczny savoir-vivre nie był potrzebny.

                      Takiej energii, entuzjazmu i spontanicznych reakcji widowni nie ma dziś w filharmonii. Orkiestra nie mogła zejść ze sceny, bisowała pięciokrotnie. Podobnie działo się podczas poprzednich festiwali – tłum oszalał po tenorowych partiach Wiesława Ochmana czy „Bolerze” Ravela zagranym przez Filharmonię Wrocławską. Atmosfera prawie jak na pierwszych koncertach publicznych w Londynie trzy wieki temu. Kompozycje Vivaldiego przyciągnęły metalowców, punków, ludzi z dredami. Muzyczne podziały na chwilę przestały istnieć."

                      Ada Borowska / prostoomuzyce.pl

                      A o tym mowa:

                    • Gość: mmmmmm000 Re: Najlepsza Promocja Gorzowa Ev3R ! IP: *.net.pbthawe.eu 16.08.12, 19:33
                      No więc porównujesz coś, czego się porównać nie da.
                      A więc ja dorzucam swoje porównanie równie "porównywalne"...

                      Jeśli ci proponuję pójście na koncert disco polo, to nie znaczy, że sam na takowych bywam. Ergo, jeśli ci proponuję wzięcie prysznica, nie oznacza to, że sam śmierdzę...

                      Ale jak widać, niektórzy z logiką mają kłopoty...
          • Gość: zeus Re: Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią G IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.08.12, 12:48
            deja vu

            :)

            Czytałeś?
            • Gość: nicelus Re: Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią G IP: *.dip.t-dialin.net 15.08.12, 12:59
              zeus napisał(a):

              > Czytałeś?

              Przecież to właśnie jest od ponad 10 godzin komentowane.



        • Gość: nicelus Re: Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią G IP: *.dip.t-dialin.net 15.08.12, 02:41
          alt.er.ego napisał:

          > Chyba nie odwrotnie, skoro mówi się,
          > że orkiestra Filharmonii Gorzowskiej już teraz jest
          > jedną z dwóch, trzech najlepszych w kraju.

          Nie "mówi się", tylko tak zawsze goście mówią gospodarzom. To jest zwykła grzeczność.

          Być może akurat ci młodzi ludzie mają talent, który się rozwinie, ale zauważ, że pracy długo wszędzie szukali i pracy w miastach o zdrowych zasadach finansowania muzyków nie znaleźli. Dopiero postkomunistyczna filharmonia w Gorzowie, która opłaca muzyków pieniędzmi podatnika, ich przyjęła. W Berlinie, w Norwegii, a nawet w RPA, nie ma filharmoników "etatowych", to znaczy budżetowych - utrzymywanych z pieniędzy podatnika.

          - W Bloemfontain (ponad 300 tys. mieszk.) też jest filharmonia?
          MC: - Owszem, jest orkiestra, ale nie taka etatowa, jak w Gorzowie.

          • Gość: Muzyk Re: Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią G IP: *.182.2.231.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.08.12, 18:55
            Drogi kolego chyba to jednak Ty się zbytnio nie orientujesz w rynku pracy muzyków.Brak Ci rozeznania i wiedzy w temacie.Wiek muzyków to akurat spory atut,bo są młodzi i ciągle w wysokiej formie zawodowej jaką ma się kończąc studia w Akademii Muzycznej.Oprócz tego nie są zblazowani i codziennie ćwiczą,czego nie można powiedzieć o wielu tzw. "doświadczonych muzykach" z innych orkiestr.Muzyk to zawód sportowca wymagający codziennego treningu.Wielu z tych tzw."młodych" posiada kilku letnie doświadczenie zawodowe grając w różnych orkiestrach w Polsce i nie tylko.Co do programu to mieści się w szeroko pojętych standardach.Będzie się poszerzał wraz z rozbudową orkiestry.To że skład się zmienia też nie stanowi o tym że orkiestra jest zła, bo przyjeżdżają tu zawodowcy a nie amatorzy.Jest to zresztą praktykowane w orkiestrach na całym świecie tzw."muzycy doangażowani".Może lepiej wiesz( ja pracuję w tym zawodzie od 7 lat).Odnosząc się do wątku że dopiero Gorzów nas przygarnął to przypominam Ci że każdy z nas zdawał egzamin przed komisją w której zasiadał np.koncertmistrz Opery Berlińskiej Tomasz Tomaszewski czy profesor Michalik z Uniwersytetu im.F.Chopina w Warszawie.Jeżeli jesteś więc tak obeznany w meandrach tego zawodu to powinieneś wiedzieć że są to autorytety.Brak Ci także rozeznania na rynku pracy,bo muzycy również borykają się z brakiem wolnych wakatów zajętych przez tzw."doświadczonych"którzy niejednokrotnie zaglądają do futerałów tylko na próbie,a praca indywidualna muzyka to podstawa do utrzymania"formy".Powstanie nowej orkiestry to w Polsce wydarzenie bez precedensu.Świetna sala,ambitne plany,dobre warunki pracy,nazwisko koncertmistrza,brak starej "gwardii" w zespole to według mnie wystarczająca pokusa aby starać się tu o pracę.Opinia o orkiestrze jest dobra właśnie z tego powodu że jest młoda i szalenie rozwojowa,a poziom jaki udało się wypracować po jednym pełnym sezonie o tym świadczy.My rzadko zabieramy głos bo jesteśmy nieustannie opluwani na wszystkich forach dotyczących spraw filharmonii,więc trudno dyskutować w takim stylu.Głos zabierają ludzie którzy nie potrafią zagrać tak jak niektórzy z nas jednego dźwięku.Rozumiem że pobudki są bardzo niskie.Finansowanie filharmonii w Polsce odbywa się z budżetów miejskich i nikt mi nie powie że jest inaczej bo pracowałem w różnych dużych ośrodkach w Polsce.Co do orkiestr w Europie czy na świecie to pewnie systemy są różne.Jest wiele zespołów które są orkiestrami miejskimi i są finansowane z budżetów miejskich.Często pieniądze na funkcjonowanie pochodzą z różnych źródeł.Niestety tzw. "kultura wysoka" w żadnym kraju nie jest w stanie finansować się do końca samodzielnie.Cóż mógłbym dłużej,ale to chyba wszystko na ten temat.Szkoda bo nie było naszym celem jako muzyków wkładać kij w mrowisko.Przyznam szczerze iż liczyliśmy na trochę inne przyjęcie( w Gorzowie tylko ciągle pomyje).Szkoda bo liczne świetne koncert z najlepszymi muzykami i ich wysoki poziom artystyczny często przechodzi bez echa natomiast jeśli tylko można nam dołożyć to nawet do 50 wpisów.Brawo jesteście super dołożyliście nam,przecież my tylko gramy,a każdy z nas poświęcił 17 lat życia by dostarczyć ludziom takim jak wy chwil emocji których codziennie się nie doświadcza.Nie produkujemy dóbr materialnych więc każda złotówka wydana na nas jest przecież wyrzucona w błoto.Mało tego, nam nie należą się umowy o pracę bo nie mamy przecież rodzin, marzeń o kupnie mieszkania( bez umowy brak szans na jakikolwiek kredyt).Na forach jesteście zwycięzcami,gratuluję i mimo wszystko zapraszam do filharmonii,bo aby o czymś pisać należy to poznać,a wiedzę posiąść nie tylko z internetu.
            • Gość: Małpa w czerwonym Re: Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią G IP: *.gorzow.mm.pl 15.08.12, 22:34
              Spoko,
              na tym forum epatują nieudacznicy, o wysokiej samoocenie - tacy "Wujkowie Dobra Rada".
              Być może niektórym coś się w życiu udało (tym gorzej, bo ich EGO wybujało "ponad poziomy" i choć "takie widzą świata koło, jakie tępymi zakreślą oczy", wydaje im się, że są autorytetami we wszystkich dziedzinach), chociaż większość, to typowi forumowi krzykacze, których (anty) podnieca prezydent, żużel, były prezes Interbudwest, etc., czasami ZG.
              Poziom większości wypowiedzi - jaki jest, każdy widzi.
              A już finanse publiczne - to temat który każdy by rozwiązał akuratnie i pro publico bono, tylko... Jędrzejczak nie pozwala.
              Cóż zatem stoi na przeszkodzie, aby zmienić Jedrzejczaka i pokazać, jak się modelowo zarządza miastem? To, że adwersarze są mocni jedynie w pysku!
              Większość interlokutorów w FG nie była (nie będą finansować szaleństwa Jędrzejczaka), ale poglądy na jej temat mają. Takie, że za droga, że nie powinna być finansowana z funduszy miasta, że orkiestra nie powinna być stała, że koncerty nie na poziomie i "bez klimatu". Jakoś nie dociera do nich, że w latach 60. i 70., a potem w latach późniejszych już byli w Gorzowie ludzie z podobnymi "wizjami" - miasto miało być r"robotnicze" w przeciwieństwie do "kulturalnej" ZG. Skutek tego widać na każdym kroku - w ZG można znaleźć inteligentnych, przebojowych i zdeterminowanych ludzi, w GW raczej tylko szlochających nad błędami Jędrzejczaka.
              Jakoś nie dociera podstawowa prawda - bogactwa nie buduje się rękami, lecz głową! Aby głowa pracowała, nie może być jedynie trzecią ręką!
              Teraz zła jest Filharmonia, jutro zbytnim obciążeniem będzie Teatr, pojutrze Klub, bo "nie znalazł sponsora". A wszystko wina Jędzejczaka, bo miał wizję skoku cywilizacyjnego - z zadupia kulturalnego, w którym funkcjonowało zapyziałe kino i Teatr (dzięki wszystkim decydentom za ten Teatr, bo dzisiaj nie miałby żadnych szans na powstanie!), chciał stworzyć miasto z komplementarną ofertą...
              Oczywiście wszystkiemu winien Jędrzejczak (i Tusk, nie zapominajmy o Tusku), a sędziami w tym wszystkim są szanowni forumowicze...
              • mmmmmm000 Re: Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią G 15.08.12, 23:26
                Droga Małpo.

                Pomyliły ci się najwyraźniej epoki. Minęły już czasy, kiedy wszelka krytyka władzy była jedynie tej władzy przeszkodą w realizowaniu jej jedynie słusznych celów.
                O "karłach reakcji" mówił już Gomułka. Używał też dużo gorszych sformułowań niż "nieudacznicy", "tępaki".
                Owszem - bogactwo buduje się głową!!! Dlatego ta "przebojowa, inteligentna i zdeterminowana" Zielona Góra nie wywala na tego rodzaju wydatki TAKICH pieniędzy!!!
                Twierdzisz, że nie warto czytać forumowych wypowiedzi. Ale jeśli ich nie czytasz, to sobie podaruj komentarz, bo akurat trafiasz kulą w płot.
                Nikt nie neguje zasadności powstania FG. Przynajmniej ja się chyba z taką wypowiedzią nie spotkałem. Jedynym problemem jest zabranie się za tą inwestycję kompletnie bez głowy i krótko mówiąc od dupy strony. Problemem jest rekordowo wysoka kwota jaką na nią przeznaczono - w porównaniu z inwestycjami w innych miastach. Problemem jest inny rezultat niż wcześniej zakładany - miało być jeszcze centrum edukacyjne, bez którego ten obiekt to jedynie pusta budowla. Po prostu można było taniej. Właśnie z powodu takich nietrafionych pseudoinwestycji już niedługo Gorzów będzie nie tylko kulturalną pustynią. Z powodu biedy jeszcze trochę i wszyscy się powoli wyprowadzą. Pozostaną emeryci, których na bilet do filharmonii nawet nie będzie stać.
                Skoro tak dobrze znasz TJ, to może mu powtórz, że "bogactwo buduje się głową". Myślenie jest podstawą rządzenia, a nie forsowanie na siłę swoich zachcianek. A dobrymi chęciami jest jedynie piekło wybrukowane. "Chciał stworzyć miasto z komplementarną ofertą". Ale się kurna nie udało. A może po prostu nie starczyło kasy, bo to, na co wydał zbyt dużo kosztowało jak na miasto tej wielkości i z tak mizernym dochodem?
                Problem z filharmonią nie polega na tym, że ona jest, ale że podjęto absurdalną decyzję o wydatkowaniu na jej budowę 25% rocznego budżetu, a w tym samym czasie, trzeba było brać kredyt na uzupełnienie najważniejszych wydatków budżetowych.
                Cóż takie myślenie może popierać jedynie ktoś, kto na życie zarabia raczej rękami niż głową (np. muzyk), który ma prawo mieć niewyrobione logiczne myślenie...
                (sorki ale z tym sposobem dochodzenia do "bogactwa" czyli zarobkowania, to sama droga Małpo zaczęłaś)
              • Gość: nicelus Re: Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią G IP: *.dip.t-dialin.net 16.08.12, 01:26
                Małpa w czerwonym napisała:

                > Jakoś nie dociera do nich, że w latach 60. i 70. , a potem w latach
                > późniejszych już byli w Gorzowie ludzie z podobnymi "wizjami
                > " - miasto miało być r"robotnicze" w przeciwieństwie do "kulturalnej" ZG.
                > Skutek tego widać na każdym kroku - w ZG można znaleźć
                > inteligentnych, przebojowych i zdeterminowanych ludzi,
                > w GW raczej tylko szlochających nad błędami Jędrzejczaka.

                Wcale nie szlocham i przyznaję, że Jędrzejczakowi udało się bezbłędnie to, co nie udało się w latach 60 i 70. Sekretarz robotniczej partii dokładnie wyczuł robotniczy gust, co zapewnia mu wysokie poparcie. Inwestuje w żużel, a nie w uniwersytet, w dominantę, a nie w odbudowę linii tramwajowej na Zawarcie, w budynek filharmonii, a nie w edukację muzyczną i filharmoników. Gorzów w ostatniej dekadzie stał się miastem przyjaznym wyłącznie dla robotników popierających populistów, oraz dla populistów o wysokiej samoocenie na skutek wyborczego poparcia, ale w gruncie rzeczy nieudaczników. Masz rację, że bogactwa nie buduje się rękami, lecz głową. Miejscem bardziej przyjaznym dla ludzi z głową stała się Zielona Góra. Wystarczy porównać zarobki w obu miastach.

                :D

            • Gość: nicelus Re: Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią G IP: *.dip.t-dialin.net 16.08.12, 00:37
              Muzyk napisał:

              > Drogi kolego chyba to jednak Ty się zbytnio nie orientujesz
              > w rynku pracy muzyków. Brak Ci rozeznania i wiedzy w temacie.

              Jeżeli Ty się tak dobrze orientujesz i masz tak dobre rozeznanie, to mnie wyprowadź z błędu. Piszesz o czymś innym niż ja, więc nie wiem w którym miejscu według Ciebie ja się mylę. Napisz proszę w którym punkcie ja piszę nieprawdę:

              1. Być może ci młodzi ludzie mają talent.

              2. Szukali bez powodzenia pracy w innych krajach i znaleźli dopiero w Gorzowie.

              3. Nowy dyrektor ma pomysł na rozwój filharmonii poprzez zwiększenie dopływu środków publicznych i też władze miasta tak widzą przyszłość filharmonii.

              4. W Europie panuje pogląd, że dopływ środków publicznych do takich obiektów w krajach byłego bloku wschodniego powinno się stopniowo zmniejszać, by go wyrównać we wspólnocie, by podatnicy na wschodzie i zachodzie Europy byli podobnie obciążeni.

              5. Za równo 1 miejsce siedzące, jak i 1 metr kwadratowy powierzchni użytkowej w gorzowskiej filharmonii kosztował podatnika dwukrotnie drożej niż w identycznych obiektach budowanych w tym czasie w innych polskich miastach.

              6. Smród który się będzie ciągnął za przekrętami przy budowie filharmonii, jak "beton architektoniczny" kilkanaście milionów droższy od technologii wykonanej, automatyka sceny ok. 20 mln droższa od wykonanej, drewno egzotyczne parę milionów droższe od zastosowanego itd. nie będzie stwarzał dobrej atmosfery wokół filharmonii, co na pewno nie będzie dobrze służyło zespołowi muzyków.

              W którym punkcie według Ciebie brakuje mi rozeznania w temacie?


              • Gość: Muzyk Re: Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią G IP: *.31.57.32.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.08.12, 02:05
                Cóż znaczy być może według Ciebie?Mają bo przeszli przez sito egzaminów i kropka.Tak weryfikuje się muzyków na całym świecie.

                Cóż na tzw. "zachodzie" życie muzyka też nie jest słodkie i czasami warto wrócić.Zwłaszcza po zapaści gdy muzyk po studiach zarabiał w Polsce tyle ile kasjerka w Tesco(z całym szacunkiem do ich pracy) teraz to się powoli zmienia we wszystkich miastach.Ciągle trudno uwierzyć że Gorzów może być bardziej atrakcyjny niż Gdańsk?Ano może!Zresztą już pisałem bezrobocie także dotyka nas(słabi nie mają szans na bycie czynnym muzykiem, czasami jakaś szkółka,ale nie generalizuję jest też wielu dobrych pedagogów).Kolor paszportu również się liczy.Gorzów to jednak nie LSO(London Sympchony...).Tam tradycje sięgają daleko wstecz a nie jednego sezonu

                Brak mi konkretów.To zapowiedzi.Myślę że mamy te same wątpliwości.Cóż zobaczymy...Jesteśmy wbrew pozorom dość świadomi ekonomii.

                Jasne tylko tam się inwestuje w kulturę od dobrych pięćdziesięciu lat i udało się zbudować zdrowe fundamenty.To inny poziom.Obetnijmy na rolnictwo w Polsce przecież w Unii też tak postulują,zobaczymy czy sobie poradzi.Poza tym tam jest szeroki odbiorca,a u nas nawet brak muzyki w szkole podstawowej jako przedmiotu.Co znaczy brak powszechnego kontaktu z daną dziedziną pokazała ostatnia olimpiada.Przecież WF jest nieważny.


                Czy identycznych,nie jestem pewien.Filharmonia jest ok.Punkt 5 i 6, ja jestem artystą a nie budowlańcem.Zrozumcie my tu przyjechaliśmy po wybudowaniu budynku i o niczym nie mamy zielonego pojęcia.Zwłaszcza o betonie.Przykro słyszeć zarzuty kierowane pod adresem wykonawców inwestycji,ale nie mamy nic wspólnego z betonem.Mam nadzieję że sądy które są organem kompetentnym do rozstrzygania tego typu sporów orzekną o winie lub niewinności osób na których ciążą zarzuty.

                Może nie chodzi o udowadnianie kto ma rację,bo pewnie wszyscy mają swoje racje nad którymi warto się zastanowić,ale my przyjechaliśmy tu po to by stać się częścią tego miasta i kreować jego nowe oblicze.Wspieramy gospodarkę jako konsumenci (np.wszyscy wynajmują mieszkania z własnych dochodów bo legendy głosiły iż płaci za nie miasto).
                Chcielibyśmy by doceniono nasza pracę,a nie oblewano nas betonem.Drogi adwersarzu,zapraszam więc w nowym sezonie na koncerty bo ceny biletów nie większe niż na głupawy film w "Askanie"(niestety brak popcornu:))

                P.S Mam nadzieję że chociaż następnym razem oddzielicie wątek betonu od ludzi którzy tworzą tą instytucję.Pozdrawiam Gorzowian.
                • Gość: nicelus Re: Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią G IP: *.dip.t-dialin.net 16.08.12, 02:55
                  Muzyk napisał:

                  > Cóż znaczy być może według Ciebie?
                  > Mają bo przeszli przez sito egzaminów i kropka.
                  > Tak weryfikuje się muzyków na całym świecie.

                  Na zachodzie Europy muzyków, jak i wszystkich, weryfikuje rynek.

                  > Obetnijmy na rolnictwo w Polsce przecież
                  > w Unii też tak postulują,zobaczymy czy sobie poradzi.

                  Jeżeli w Unia dopłaca do rolnictwa w krajach Unii, to nie widzę problemu by dopłacała i w Polsce. Problem dla Polski byłby wtedy, gdyby Unia nie dopłacała do rolnictwa, a Polska postanowiła z własnego budżetu dopłacać do rolnictwa coraz więcej.

            • alt.er.ego Re: Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią G 16.08.12, 02:10

              Spokojnie. Najgłośniejsi na forum nie znaczy najliczniejsi w realu.

              Bardzo wielu Gorzowian cieszy się z pojawienia w mieście filharmonii i jest dumna z Waszej pracy.

              "Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha. Porównując się z innymi możesz stać się próżny i zgorzkniały,bowiem zawsze znajdziesz lepszych i gorszych od siebie. Niech twoje osiągnięcia zarówno jak plany będą dla Ciebie źródłem radości. Wykonaj swą pracę z sercem, jakakolwiek byłaby skromna, ją jedynie posiadasz w zmiennych kolejach losu."

              Róbcie swoje. Jesteście wspaniałą orkiestrą :-)
              • Gość: mmmmmm000 Re: Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią G IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.12, 12:09
                "Spokojnie. Najgłośniejsi na forum nie znaczy najliczniejsi w realu."

                To ty chyba w jakimś innym "realu".

                "> "Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha. Porównując się z innymi mo
                > żesz stać się próżny i zgorzkniały,bowiem zawsze znajdziesz lepszych i gorszych
                > od siebie. Niech twoje osiągnięcia zarówno jak plany będą dla Ciebie źródłem r
                > adości. Wykonaj swą pracę z sercem, jakakolwiek byłaby skromna, ją jedynie posi
                > adasz w zmiennych kolejach losu.
                ""
                Takie cytaty może i dobre były w baroku (kiedy powstawały). Teraz już wiem, skąd się wzięło twoje zamiłowanie retoryki i erudycji!
                Nie idź tą drogę Alt.er.ego - nie idź tą drogą ;D
                • Gość: hiro Re: Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią G IP: *.gorzow.mm.pl 16.08.12, 12:26
                  > Nie idź tą drogę Alt.er.ego - nie idź tą drogą ;D
                  czyżby saba przytyła?;-)
              • Gość: nicelus Re: Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią G IP: *.dip.t-dialin.net 16.08.12, 13:44
                alt.er.ego napisał:

                > Spokojnie. Najgłośniejsi na forum nie znaczy najliczniejsi w realu.

                Ty jesteś tu największy krzykacz, próbujący wszystkim zamknąć gębę i ogołocić miasto nawet z ostatniego powodu do dumy, jakim jest przymiotnik wielkopolski w nazwie.

                > Bardzo wielu Gorzowian cieszy się z pojawienia
                > w mieście filharmonii i jest dumna z Waszej pracy.

                Nie znaczy to jednak, że Gorzowianie się nie zastanawiają, dlaczego gorzowska filharmonia była dwukrotnie droższa od identycznych obiektów powstających w tym czasie w innych polskich miastach. Nie znaczy to jednak, że Gorzowianie nie powinni się interesować sposobem finansowania bieżącej działalności tego obiektu i pytać rządzących, dlaczego nie mają innej koncepcji niż pieniądze publiczne w czasie gdy inne europejskie miasta starają się nie sięgać do kieszeni podatników dla finansowania działalności takich obiektów.

                • Gość: hiro Re: Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią G IP: *.gorzow.mm.pl 16.08.12, 13:49
                  za pokute dostałem:czytaj posty niemca z sulęcina. przeczytałem i co? i nic jak...głypi był takim pozostał...........pochuj ty tu piszesz ? durny byłeś durny jesteś i jebnięty zdechniesz. po ch... ci to ?dowartościowujesz się?
                  • Gość: nicelus Re: Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią G IP: *.dip.t-dialin.net 16.08.12, 14:17
                    hiro napisał(a):

                    > przeczytałem i co? i nic

                    Jak ktoś ci pośle bez kitu zwrotu abarotu sto syberyjskich z bakami to zrozumiesz. Innych tekstów nie rozumiesz. Po co je więc czytasz?

                    • Gość: hiro Re: Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią G IP: *.gorzow.mm.pl 16.08.12, 20:31
                      zjedz banana!!!!! poniał? jesteś na celowniku syberyjskim. rozumiesz?
    • Gość: nicelus Re: Zmiana przy ul. Dziewięciu Muz: Filharmonią G IP: *.dip.t-dialin.net 17.08.12, 08:38
      ii3 napisała:

      > Goszuf ma teraz dwuh super manadzerów z aglomeracji zielonogóskiej
      > - bardzo Wam goszofiacy winszujemy twardowskiego i Świtalskiego !

      A Jędrzejczak? ...

      Czyż nie jest wykształcony w Zielonej Górze?

      :D

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka