Dodaj do ulubionych

80 % testow DNA jednak potwierdza

10.01.05, 17:08
ojcostwo watpiacego mezczyzny. Warto o tym pamietac.
Obserwuj wątek
    • kocia_noga Re: 80 % testow DNA jednak potwierdza 10.01.05, 18:53
      Ufff...już myślałam ,że całej populacji :)))
    • losiu4 Re: 80 % testow DNA jednak potwierdza 11.01.05, 13:59
      czyżby co piąty przypadek potwierdzał jednak wątpliwości? no, ładne kwiatki...
      zawsze myślałem, że to max. kilka procent

      Pozdrawiam

      Losiu
      • ggigus Losiu slodki! 11.01.05, 14:02
        mialbys powod do niepokoju, kto jest ojcem tej slodkiej dzieciny, ktoa tak
        lubisz tulic (dziecin??), gdyby te testy byly masowe. A nie sa, Losiaczku.
        • losiu4 Re: Losiu slodki! 11.01.05, 14:14
          nie miałbym :) trzymam swoją kobietę krótko ;)

          Pozdrawiam

          Losiu
          • kochanica-francuza Re: Losiu slodki! 11.01.05, 20:48
            losiu4 napisał:

            > nie miałbym :) trzymam swoją kobietę krótko ;)

            haha nie masz żadnej kobiety tak tylko piszesz
            • losiu4 Re: Losiu slodki! 11.01.05, 21:34
              aleś mnie rozgryzła :) wiesz, grunt to wiedziec jak podejść do kobiety. Potem
              łańcuszek zezwalający na odejście od kaloryfera do kuchni oraz łazienki. I po
              kłopocie ;)

              Pozdrawiam

              Losiu
              • kochanica-francuza Re: Losiu slodki! 11.01.05, 23:59
                losiu4 napisał:

                > aleś mnie rozgryzła :) wiesz, grunt to wiedziec jak podejść do kobiety. Potem
                > łańcuszek zezwalający na odejście od kaloryfera do kuchni oraz łazienki. I po
                > kłopocie ;)
                Łańcuszek? mnie byś do łańcuszka nie zamontował,bo ze skopanymi jajami spadłbyś
                ze schodów.
                • losiu4 Re: Losiu slodki! 13.01.05, 10:48
                  kochanica-francuza napisała:

                  > Łańcuszek? mnie byś do łańcuszka nie zamontował,

                  Zamiast łańcuszka może być sznurek ;) widzisz jaki jestem tolerancyjny i
                  skłonny do ustepstw? pochwalisz mnie teraz chociaż trochę?

                  > bo ze skopanymi jajami spadłbyś ze schodów.

                  no wiesz co... taka możliwosć byłaby niemożliwa ;) po prostu grzecznie
                  wykonywałabyś swoje obowiązki ;)

                  Pozdrawiam

                  Losiu
                • losiu4 a... 13.01.05, 13:23
                  ... w ramach rekompensaty za moralne straty które niechybnie poniosłaś,
                  zapodaję porcję prawd życiowych w lekko satyrycznym tonie:

                  W windzie spotykają się kobieta i mężczyzna. Wpierw zerkają na siebie
                  ukradkiem, coraz bardziej i bardziej, aż kobieta rzuca się na mężczyznę wołając:
                  - Zrób abym poczuła się kobietą!
                  Facet rozbiera się, daje kobiecie ubranie i mówi:
                  - Upierz mi to!

                  - Co mówisz kobiecie, kiedy ona myje podłogę w kuchni podczas ładnej,
                  słonecznej pogody?
                  - Kochanie, taka ładna pogoda a ty w kuchni? Lepiej wyjdź na zewnątrz i umyj
                  samochód.

                  Czy to dobrze, że kobieta krząta się po kuchni?
                  Dobrze. A czy to dobrze, że krząta się po pokoju?
                  Nie, bo to znaczy ,że ma za długi łańcuch!

                  Pozdrawiam

                  Losiu
                  • losiu4 zapomniałem... 13.01.05, 13:28
                    ...o kopirajtach. Podziekowania dla Swiatla i Lotki :)

                    Pozdrawiam

                    Losiu
        • Gość: trevik Re: Losiu slodki! IP: *.dip.t-dialin.net 11.01.05, 23:24
          Skad wnioskujesz, ze akurat tylko wsrod tych watpiacych to sie zdaza, ze
          wychowuja nie swoje dzieci?
          Jakie masz podstawy do tego aby sadzic, ze akurat wsrod tych niewatpiacych jest
          duzo lepiej?

          Ja raczej sadze, ze stosunki liczby ojcow biologicznych do _niebiologicznych i
          niewiedzacych_ w tych dwoch grupach (testowanych i nietestowanych) nie musza byc
          az tak bardzo oddalone od siebie - wsrod watpiacych raczej przewaza pewien typ
          ludzi, ktorzy z natury nie maja zaufania, co wcale nie oznacza, ze leca od razu
          na testy, bo nakryli zone z obcym (a moze nie calkiem obcym) facetem.

          To czy tak jest, czy nie w sumie moznaby latwo potwierdzic (albo obalic) - po
          prostu wyrywkowo zbadac paruset tatusiow z dziecmi, aby przynajmniej rzad
          wielkosci poznac, tylko kto to zrobi i czy wszyscy sie zgodza? A moze i
          zgodziliby sie, jesli wyniki bylyby utajnione, ale kto za to zaplaci i czy na
          pewno caly ogol jest tym tak bardzo zainteresowany, aby koniecznie obrazowac
          pewne zjawiska o ktorych nawet trudno sie rozmawia.
          • Gość: facet myslisz sie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.01.05, 01:32
            otoz podobne badania zrobiono w angli - bardzo libertynskiej moralnie...i
            wyszło ze teza ktora stawiasz jest błedna
            • Gość: trevik Re: myslisz sie IP: *.dip.t-dialin.net 12.01.05, 10:16
              Mozliwe, ze teza jest bledna - ja nie napisalem, ze tak moim zdaniem jest a
              tylko tyle, ze tak moim zdaniem moze byc a to roznica dosyc zasadnicza.

              A tak na marginesie, masz dostep do wynikow takich badan? Link? Mnie to jednak
              interesuje troche...
          • Gość: ggigus Treviku! IP: 5.5R* / *.lrz-muenchen.de 12.01.05, 12:49
            Wycztalam gdzies, co podawalam juz tutaj, ze szacunkowo rodzi sie ok. 70
            podrzuconych dzieci. A ze te dane podawala firma zajmujaca sie testami DNA,
            wiec i liczbe trzeba porzadnie sobie przemyslec.
            • Gość: trevik Re: Treviku! IP: *.dip.t-dialin.net 13.01.05, 12:12
              > Wycztalam gdzies, co podawalam juz tutaj, ze szacunkowo rodzi sie ok. 70
              > podrzuconych dzieci. A ze te dane podawala firma zajmujaca sie testami DNA,
              > wiec i liczbe trzeba porzadnie sobie przemyslec.

              70 tys. nie 70, ale powiedzmy, ze uwazam, ze to literowka.
              Owszem, masz racje, ze to pewnie dane szacunkowe tak zawyzone jak sie da, bo sa
              potrzebne w reklamie, co nie zmienia faktu, ze moznaby ew. przeprowadzic badania
              (albo podac wyniki badan juz przeprowadzonych), jak to wyglada w calej populacji
              z podzialem na grupy, ktore beda w jakis sposob w tej statystyce sie wyroznialy.
              I tyle.

              I bynajmniej nie twierdze, ze kazda jedna kobieta w swoim zwiazku jest nawet
              zdolna to robienia takich przekretow, jak szukanie po katach "lepszych
              materialow genetycznych", ale nawet na podstawie wlasnych obserwacji wiem, ze
              wsrod kobiet, ktore wyszly za maz z tzw. rozsadku jest spory odsetek takich (ja
              ocenialbym, ze nawet i polowa w srodowisku w ktorym sie obracam), ktore bylyby w
              stanie to zrobic, bo nie maja przywiazania do swojego partnera, widza w nim wady
              a chcialyby miec ladne i zdrowe dziecko. (wspolczesne malzenstwo "z rozsadku"
              najczesciej bywa takim tylko dla jednej strony, druga autentycznie kocha).
              • Gość: BD Re: Treviku! IP: 195.164.48.* 13.01.05, 15:46
                Witam,

                > 70 tys. nie 70, ale powiedzmy, ze uwazam, ze to literowka.
                > Owszem, masz racje, ze to pewnie dane szacunkowe tak zawyzone jak sie da, bo
                > sa potrzebne w reklamie, co nie zmienia faktu, ze moznaby ew. przeprowadzic
                > badani a (albo podac wyniki badan juz przeprowadzonych),

                Te dane to dla Polski w skali roku? Bo u nas co roku rodzi się tak około 380
                tys. dzieci (kiedys dużo więcej, nawet do 700 tys.). Co by dawało imponujące
                kilkanaście procent. Trochę trudno w to uwierzyć - zauważmy wszak, że dzieci
                niebiologiczne nie biorą się z każdej zdrady, ale tylko z niektórych...

                Z tego co słyszalem, odsetek dzieci niebiologicznych jest szacowany na
                podstawie odsetka nizgodności DNA w sytuacjach, gdy przeprowadzane są badania
                DNA na potrzeby przeszczepów - taką próbkę można by uznać za losową (niby czemu
                dzieci kochanków częściej wymagałyby transplantacji).

                pozdrawiam,

                BD
                • ggigus ´70 tys. 13.01.05, 19:44
                  to dane dotyczace Niemiec.
      • lolyta Re: 80 % testow DNA jednak potwierdza 12.01.05, 02:35
        Losiu. Co piaty w grupie *watpiacych* a nie calej populacji.
        • losiu4 Re: 80 % testow DNA jednak potwierdza 13.01.05, 10:52
          no właśnie o tym pisałem :)

          Pozdrawiam

          Losiu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka